Mentionsy
Jako Polak jestem na Grenlandii bardziej akceptowany, niż mieszkający tam od 17 lat Duńczyk
Aby zbliżyć się do jakiegoś miejsca, wystarczy wyjść z bańki hotelowej restauracji i pójść do lokalnego baru. Tak zrobił Sławomir Sierakowski, który w rozmowie z Bartoszem Węglarczykiem opowiada o spotkaniu z mieszkańcami Nuuk – stolicy Grenlandii. Od razu rzuca się w oczy, że wśród Inuitów panują wciąż nieufność i dystans do Duńczyków. Powodami są kolonialna trauma i pamięć o krzywdach, których doświadczyła rdzenna ludność. Jak choćby przymusowa antykoncepcja kobiet, często bez ich wiedzy lub zgody, której dokonano w latach 60. i 70. czy odbieranie Inuickich dzieci i wysyłanie ich do duńskich szkół z internatami. Czy Dania za to przeprosiła – pyta spotkany w pubie rdzenny artysta i dodaje: "jeśli to zrobi, możemy iść do przodu". Niezależnie od tego Grenlandczycy mają wciąż o wiele większe zaufanie do starego kontynentu niż Stanów Zjednoczonych. – Podejście rysuje się następująco: Europa – tak, Dania – raczej nie, niepodległość – tak, ale nie jutro. To romantyczny horyzont, który jest dość daleko – relacjonuje Sławomir Sierakowski. Bartosz Węglarczyk jest jednak przekonany, że niepodległość Grenlandii stanie się faktem. Niestety obaj dziennikarze zdają sobie sprawę, że obecnie byłaby bardziej zagrożeniem niż szansą. Dlaczego? O tym dowiesz się z podcastu i filmu dokumentalnego "Grenlandia. Między Trumpem i Putinem", który zobaczysz na YouTube'ie Onetu: https://www.youtube.com/watch?v=qf-BHDGseXs
Ostatnie odcinki
-
Jaka przyszłość czeka Grenlandię?
14.05.2025 08:30
-
Jako Polak jestem na Grenlandii bardziej akcept...
14.05.2025 08:29
-
Grenlandia: kraj porzucony czy miejsce, gdzie I...
14.05.2025 08:28
-
O Grenlandii dużo się pisze, ale co o niej wiem...
13.05.2025 12:53