Mentionsy

Historia BEZ KITU
01.10.2025 08:00

Życie w cieniu Słońca Karpat Rumunia pod rządami Nicolae Ceaușescu cz. 1. Prof. Błażej Brzostek

Komunizm w Rumunii miał inną dynamikę niż w Polsce. Na przestrzeni czterdziestu pięciu lat rządziło nią tylko dwóch liderów: Gheorghe Gheorghiu-Dej’a i Nicolae Ceaușescu, a nie siedmiu jak w PRL. Wraz z przejęciem władzy przez tego ostatniego w 1965 r., nastał okres otwarcia Rumunii na świat i rozwoju gospodarczego. Sieć kurortów nad Morzem Czarnym – wybudowanych jeszcze za czasów poprzednika – przyciągała turystów nie tylko z bloku wschodniego, lecz także z Europy Zachodniej. Po niezwykle brutalnym reżimie Gheorghiu-Dej’a elita władzy nie obawiała się liberalizacji systemu, ze względu na brak doświadczenia buntów społecznych. Nicolae Ceaușescu prowadził zdystansowaną od Moskwy politykę zagraniczną. Bez konsultacji z ZSRR w 1967 r. nawiązał stosunki dyplomatyczne z RFN, po wybuchu wojny izraelsko-arabskiej nie zerwał stosunków dyplomatycznych z Izraelem (jako jedyny przywódca państwa Układu Warszawskiego), a w 1968 r. nie wziął udziału w inwazji na Czechosłowację, ale ją potępił, czym zyskał dużą popularność w społeczeństwie. Od tego czasu jednak zaczął budować dyktaturę i zaostrzył politykę wobec społeczeństwa.Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z dr. hab. Błażejem Brzostkiem, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego.#historiabezkitu Zapraszamy do wsparcia naszej działalności poprzez serwisy: Patronite.pl/historiabezkitu.pl czyBuycoffee.to/historiabezkituZajrzyjcie również na naszą stronę internetową: https://historiabezkitu.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 113 wyników dla "de Gaulle"

Przede wszystkim moje pytanie jest takie, bo Georg Gudesz...

A po odejściu Stalina był taki okres jakby władztwa kolektywnego, zanim Chruszczow nie umocnił swojej pozycji.

No oczywiście odwoływano się do tak zwanego kolektywnego kierownictwa, czyli leninowskiej zasady kierowania partią, do której się odwoływali w wielu wypadkach nowi liderzy i przez pewien czas udawali, że to tak wygląda, tak Chruszczow, tak Breżniew robił.

Więc pojawia się pewna obietnica, że nie będzie już dominacji jednego lidera, tylko że będziemy kolektywni.

I apogeum tego będzie rok 1968, gdy się wręcz oskarży przecież tak zwanych prowodyrów buntu studenckiego, że oni są synami i córkami stalinowskich przestępców.

W Polsce jest siedmiu liderów partii komunistycznej, z czego odejmijmy sobie trzech krótkotrwałych, to zostaje czterech.

Oczywiście, Polska tu się wyróżnia bardzo, ale my Polskę najlepiej znamy, więc możemy odnosić to, co się dzieje tam, do tego, co się dzieje tu, a jeszcze dodajmy do tego, że liderzy komunistyczni w Polsce bywali obalani wskutek buntu mas.

Rządy Georgiu Derza to była naprawdę okrutna dyktatura.

Desz umiera w 65 roku.

Rozumiem, że to dystansowanie się od Sowietów to już się zaderza.

Oczywiście, ono się zaczęło zaderza, a także zaderza się zaczęły różne inne elementy polityki, na przykład otwarcie turystyczne, budowa całego kompleksu wielkich kurortów na wybrzeżu Morza Czarnego, które

Stefan Kisielewski pisze w latach 60., że Polska powinna uczyć się od Rumunii tego, jak rozwijać handel międzynarodowy i turystykę.

Otwarcie granic de facto dla przybyszów z zachodu.

No więc paradoks polega na tym, że po tej strasznie ponurej dyktaturze Georgiu Derza, jego pożegnano jak człowieka, który pewne nadzieje otworzył dla Rumunów.

Morderstw polit były, kilka było, ale mało.

Był młodszy od, jeżeli nie wszystkich, chyba wszystkich liderów.

Chciałem przypomnieć, że w 1963 roku, jak Adenauer odchodzi, to ma osiemdziesiąt parę lat.

De Gaulle jest od Czałszewsku starszy o 28 lat i sprawuje władzę.

I to pojęcie Trzeciego Świata zostało ukute przez takiego francuskiego demografa Sauvy w 1952 roku i z biegiem lat się

Z tego wszystkiego korzysta deszcz, o czym mówiliśmy.

I jak umiera, zresztą podejrzewano, że został wykończony przez agentów radzieckich, został zatruty kobaltem.

Oczywiście Rumunia była krajem rządzonym w ten sposób, że opinia publiczna nic o niczym nie wiedziała, więc też była zaskoczona śmiercią lidera.

Partia obiecuje pewne rzeczy, przede wszystkim daje alternatywę wobec takiego dość ponurego życia, braku perspektyw, jakie młodzież pogodzenia chłopskiego cierpi w Bukareszcie i w Rumunii w ogóle.

I decyzja na to, że takie życie będę prowadził, nie jest decyzją błahą.

Ci komuniści mieli silnie przyswojoną z powodu swoich lektur, klasyków, szkoleń ideologicznych, tego co w więzieniu się działo.

Ceausescu w czasie wojny siedzi w Tyrguziu i w dodatku właśnie w celi z Georgiu Derzem.

Natomiast nie można w żaden sposób tego okazać, ponieważ to oni kontrolują morale polityczne armii.

To nie jest przypadek.

ale też Mołdawia, to są bardzo ubogie regiony chłopskie i oni wieś kojarzą przede wszystkim z nędzą.

Ludzie, czy Aleksander Watt.

Gomułka nie był kimś, kto aplikował się jeden do jednego rozwiązania sowieckie.

W związku z tym zna mnóstwo ludzi i buduje sobie już w okresie życia, w którym jeszcze sobie nie zdawał sprawy z tego, że będzie liderem partii, jakąś tam swoją grupę znajomych.

I to w tym systemie zbudowanym przez Georgiu Derza jest bardzo ważne.

Nie ma wojsk sowieckich, dzięki temu, że Deżowi udało się sprytnie ich pozbyć.

Giorgio też wygrał, mianowicie próby modernizacji całego bloku komunistycznego przez Chruszczowa, na co Rumunia się nie zgadza, bo to by ją skazywało na rolę zaplecza rolniczego.

Wszedł doskonale Georgiudesz w słabość Związku Radzieckiego.

Tak, chociaż oczywiście są różnice, bo żadnej takiej otwartej publicznej debaty, jaka w Polsce była po grudniu, nie może być.

To Securitate odnotowuje, każdy wypadek z udziałem cudzoziemca musi być dokładnie opisany, jak zresztą w ogóle każdy wypadek.

Z taką najsłynniejszą miejscowością jest Mamaja pod Konstancą, gdzie już pod koniec lat 50. jeszcze w epoce Derza się zaczyna budować bardzo wielki kompleks hoteli, które są na skalę Europy Wschodniej absolutnie nowoczesne i uderzająco...

efektowne też plastycznie, to jest doskonały modernizm.

I to działa w ten sposób, że pojawia się enklawa dla turystów zachodnich, która ma pompować dewizy do gospodarki rumuńskiej.

I to jest początek Costa Brava czy Costa del Sol, prawda?

Jugosławia w wysokim stopniu już w latach 50. się orientuje, będąc krajem między blokami de facto.

Tylko, że każde naśladownictwo tego typu praktyki powoduje rozmaite, rozlewające się...

Tylko w hotelach, aczkolwiek w czasach wczesnego czałszewsku Le Monde zaczyna się pojawiać w kioskach w Bukareszcie i można go kupić.

No ale pojawienie się Le Monde jest wstrząsem i w dzienniku jednego z intelektualistów ten wątek się ciągle pojawia.

Pospieszyłem do kiosku, bo wiedziałem, że będzie Le Monde i udało mi się.

Czytałem relację angielskiego dziennikarza, który jeździł samochodem po Rumunii w roku 1967.

A to ciekawe, czyli nie wprowadzono tego nerdowskiego pomysłu, że jak sobie chcesz jechać samochodem do Berlina Zachodniego, to to jest ta autostrada.

może się z nami napije, próbują z nim rozmawiać łamanym językiem, ale rozmowa po chwili schodzi, a może by nam coś sprzedał, a może coś zamieni, na przykład butelkę cujki na koszulę, bo ma taką piękną koszulę i on opisuje na każdej takiej stacji,

Tam niemiecki autochton, który postanowił to miasto zobaczyć swoim pięknym Mercedesem, to właśnie ten wiaduszek mniej więcej od razu zaistniał.

Tak, ale to jednak Mercedes.

Zwłaszcza, że od połowy dekady właśnie w czasach wczesnego Czałszewsku zaczyna się taki już widoczny import samochodów do Rumunii, wtedy się tam ich nie produkuje jeszcze.

Artyści, lekarze z różnych źródeł, dziennikarze, aktorzy.

czego nie odważa się zrobić żaden inny kraj komunistyczny pod kontrolą Moskwy.

To nie jest deszcz.

Albania dzięki temu zupełnie zerwała przecież z blokiem komunistycznym, a z Warszawy ucieka towarzysz Kazimierz Mijal wtedy, w połowie lat 60., który był szefem kancelarii prezydenta Bieruta i zaczyna z Tirany nadawać antygomułkowskie audycje.

Hasła nacjonalistyczne są oparte z kolei na pewnej wykładni historii, która jest bardzo propagowana w czasach Czałszewsku, czyli przede wszystkim jest to powrót do koncepcji dacko-rzymskiej.

Żadna elita władzy, nawet najbardziej pazarna i najbardziej oderwana od mas i najbardziej kryminalna, nie traktuje państwa, którym rządzi, wyłącznie jako przedmiotu swojej władzy, ale też czerpie z tego państwa jakieś rozmaite nadzieje, ma rosnące apetyty na to, żeby coś znaczyć poza jego granicami i to było bardzo ważne.

I to była jedna z moim zdaniem bardzo istotnych pobudek Czałszewsku i jego ludzi, to znaczy

Na to się Georgiu Desz przestał godzić i rozpoznał koniunkturę, która pozwala się oderwać.

Potem został szefem Rady Państwa, a potem w 1974 roku został prezydentem Rumunii, wyprzedzając fakty.

To było nowum, ponieważ małżonki pierwszych sekretarzy na ogół nie były widoczne, ale można to uznać też za taki element ewolucji całego bloku komunistycznego, bo przecież w latach siedemdziesiątych...

Liderzy komunistyczni zaczynają się źle czuć w roli wyłącznie przywódców partii.

No bo jak prezydent ma się spotkać jak równy z pierwszym sekretarzem.

Na ogół taka instytucja Rada Państwa, która pełni funkcję prezydencką, ale kolektywnie i jej członkiem zawsze jest lub szefem...

No i jeżeli, tak jak Gierek był członkiem Rady Państwa, jak jechał do Stanów Zjednoczonych na spotkanie z prezydentem USA, dostawał delegację Rady Państwa pozwalającą mu oficjalnie reprezentować kraj i dzięki temu był witany jak głowa państwa.

No a w związku z tym, że spotyka się wedle pewnego protokołu z prezydentem Francji, czy kanclerzem Niemiec, czy prezydentem USA, towarzyszy mu małżonka, tak jak im towarzyszą.

No ale handel morski.

I Czałszewsku, jak wynika z tych protokołów, ja czytałem protokoły z lat 67, 8, przede wszystkim 9, tak uważniej, zachowuje się jak szef rady nadzorczej firmy.

Żadnej ideologii tam nie ma.

spójną krytykę gospodarki planowej, to w tej opowieści o Czałszewsku, jako naczelnym menedżerze pewnego przedsiębiorstwa pod hasłem Rumunia, jednej rzeczy nie rozumiem, dlaczego ten menedżer, chyba jak pozostali towarzysze w tym wielkim wysiłku inwestycyjnym, znowu pchał pieniądze przede wszystkim w ciężki przemysł, oczywiście w turystykę nastawioną na zachodnich turystów, ale tego lokalnego przemysłu konsumpcyjnego to chyba nie do końca udało się dobrze rozwinąć.

I co jest bardzo uderzające w opisach tych osób, które są przedmiotami zainteresowania służb, że się bardzo dokładnie opisuje, co one posiadają.

co człowiekowi można odebrać w razie czego.

Ale tam właśnie uderzające, że przede wszystkim skupiają się na ludziach, którzy już coś osiągnęli, mają jakieś pozycje...

Wynikało to w dużej mierze z tego, że handel zagraniczny był kontrolowany przez sekuritatę.

No pod tym względem tak, ale elita PRL-u nigdy się nie czuła pewnie.

A szef jest jeden.

W Polsce on wyglądał tak, że byli pretendenci do władzy, o których wiedziano.

Że Moczar jest pretendentem do władzy, że Stefan Olszowski jest pretendentem.

On jest uczestniczy w montowaniu bardzo ważnych wydarzeń, takich jak wizyta generała de Gaulle'a w Rumunii.

Triumfalna wizyta de Gaulle'a.

De Gaulle był wcześniej we wrześniu 67 w Polsce i ta jego wizyta w Polsce była taka rozdmuchana, ale zarazem przemówienie Gomułki w Sejmie nie zostawiało żadnych złudzeń.

Natomiast de Gaulle w Rumunii jest przywitany jako...

I jest otoczony takim ciepłem i jakimiś takimi sugestiami różnymi wobec Francji, że rodzi się fama de Gaulle'a wschodu, jaki miałby być Czałszewsku.

Jak się dziś ogląda przywitanie przez Czałszewsku de Gaulle'a na lotnisku w Bukareszcie, lotnisku Beneasa, jeszcze nie było to Penny wtedy, no to oczywiście wygląda dość śmiesznie, bo jest ten wyniosły wielki de Gaulle i ten mały, karykaturalny Czałszewsku.

Przyjmuje tego degola i oczywiście wygląda przy degolu trochę śmiesznie, ale jest mały i dzielny, a niedługo później wystąpi na Wielkim Placu w Bukareszcie, gdy wojska radzieckie, polskie i inne weszły do Czechosłowacji i potępi

Te agresje w sposób, na który by się żaden inny przywódca bloku nie odważył.

Więc pod względem architektonicznym wszyscy się mylą.

w dużej mierze pokrzyżował szyki, bo to już by oznaczało oderwanie właściwie południowej Europy spod wpływów sowieckich zupełnie.

I ten moment 68 jest momentem, w którym Czałszewsku stał się liderem Rumunów.

Czałszewsku przyjeżdża, są publikowane rozmowy Czałszewsku z Breżniewem w różnych momentach, bardzo twarde.

I Ceausescu jest liderem, który swój kraj trzyma żelazną ręką.

No chcecie handlować z Zachodem?

Każdy lider partii się mniej lub bardziej obawia, że przeciwko niemu się już szykuje spisek.

Właśnie na tym polega polityka Czałszewsku, że o ile w czasach wczesnego derza się każdy działacz polityczny bał, że jeżeli zrobi niewłaściwy krok, no to może wprost spaść

Georgie Maurer, czyli premier, nie miał w ogóle zamiaru w żaden sposób schlebiać Czałszewsku.

bo czuł się od niego i starszy, i mądrzejszy, i ważniejszy, ale też wiedział, że nie ma sensu mu w żaden sposób szkodzić.

Więc się godzi na dobrowolne odejście na emeryturę w roku 1974.

Żyje pokres życia jak człowiek szczęśliwy i spełniony i Ceausescu mu w żaden sposób nie szkodzi.

Obwinia się Derza o to, że on był odpowiedzialny za to, że to były niepraworządne metody.

Jednocześnie w żaden sposób nie ogranicza relacji z Zachodem, ale zaczyna dbać o to, żeby Zachód nie wpływał na Rumunię za silnie.

Ale tu muszę wrócić do mojego pytania dotyczącego decyzji inwestycyjnych, bo ja rozumiem, że też wpakowali się w potężne inwestycje w przemysł ciężki, a trochę zaniedbali, jakby to powiedzieć, lokalną wytwórczość konsumpcyjną w tym wielkim wysiłku.

Czyli ta sama pętla, w którą wpadła Polska, tak i Rumunia, tyle, że o dekadę wcześniej.

Tylko powiedzmy sobie szczerze, to ciśnięcie było konsekwencją tego, że trzeba zdobyć dewizy na obsługę coraz bardziej rosnącego zadłużenia.

Takie radykalne decyzje.

Jedna jest już na samym początku jego władzy, to jest słynny dekret z 1966 roku o całkowitym zakazie aborcji i całkowitym zakazie obrotu środkami antykoncepcyjnymi.

Jeśli chodzi o taką rygorystyczność, zasadniczość tego dekretu, tak.

Co ciekawe, ten dekret nie mąci obrazu tej pierwszej epoki Ceausescu jako takiej słonecznej, pozytywnej, otwartej.

Dekret powoduje rzeczywiście skok narodzin.

A tezy te głoszą po pierwsze, że trzeba skończyć z imitowaniem zachodu, trzeba sięgnąć do własnych źródeł kultury, nie może być zgody więcej na importowanie takich rozkładowych,

Natychmiast są wycofywane z druku przekłady książek, które nagle okazały się zbyt dekadenckie i zachodnie.

A wreszcie wprowadza się dekret, mocą którego każdy kontakt z cudzoziemcem musi być zgłoszony władzom.