Mentionsy

Imaginarium RPG - sesje gier fabularnych
11.09.2025 18:18

Dragon Age: Maski Pustki - Stół narad (odc. 12)

Odpoczynek w Weisshaupt. Idealny czas na rozmowy, przeanalizowanie wszelkich notatek i danych oraz... na naradę. Losy Thedas są w rękach naszych bohaterów.

🎲W co gramy?🎲

Dungeons and Dragons to najbardziej popularny system RPG na świecie, który pozwala graczom przenieść się do niesamowitych krain zamieszkanych przez elfy, krasnoludy i inne fantastyczne rasy. To klasyczny przedstawiciel nurtu high fantasy. W naszej kampanii użyjemy dużo homeruli i delikatnie będziemy trzymać się mechaniki, rozwiązując więcej konfliktów roleplayem. Gramy w świecie znanym z gier, książek i komiksów Dragon Age.

🧙Kto gra?🧙

Ergo (‪@PrzygodyMlodegoMG‬) jako MirillTali (@Polskie_Erpegowanie) jako FredissendisŻelek jako ThelanNojka jako FernMizu jako Mistrz Gry

Chcesz nas wesprzeć? Wejdź na www.patronite.pl/imaginariumrpg i zapoznaj się z naszą ofertą dla Patronów!

Będziemy wdzięczni za każdą łapkę, subskrypcję i komentarz!Zajrzyj na nasze media społecznościowe!Twitch: https://www.twitch.tv/imaginariumrpgFB: https://www.facebook.com/imaginariumPLInstagram: https://www.instagram.com/imaginariumpl/Discord: https://discord.gg/3HAmecGFF2

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 347 wyników dla "Mi"

Zostań z nami i obserwuj nasze konta w mediach społecznościowych.

Jeśli masz ochotę, zapoznaj się również z naszym profilem na Patronite, gdzie już od 10 zł miesięcznie możesz dołączyć do grona patronów Imaginarium.

I ja jako Mistrz Gry, czyli Mizu.

Dzisiaj niestety nie ma z nami Ergo, wyrobili Miril, ale nie martwcie się, na pewno będzie z nami jeszcze na sesjach i Miril będzie dzisiaj po prostu robiła swoje rzeczy ze swoją dziewczyną Randi, także takie mam oświadczenie od Ergo.

Ale tak, z racji tego, że dzisiaj nie mam z nami ergo, to myślę, że dzisiejsza sesja będzie też troszkę krótsza, bo nie chciałabym, żebyśmy opuszczali Weishaupt, ale jest jeszcze trochę rzeczy, które chętnie sobie opowiemy w samym miejscu, w samej siedzibie Szarej Straży.

Więc jeżeli chcecie z nami zrobić nową tradycję, to też zapraszam.

Opowiedzieliście Tonemu również, co się działo przez ten czas, kiedy nie było w siedzibie zarówno Miril, jak i Telana.

Ponadto Freddy, Sentis i Fern również znalazły tutaj schronienie, by móc odpocząć, by móc zastanowić się nad dalszymi krokami, by móc przejrzeć wszystkie rzeczy, które zebrały do tej pory i z drugiej strony podumać nad tym, co się wydarzyło, a ostatnimi czasy wydarzyło się bardzo dużo.

Krasnolud przeczesuje palcami swoją rudą brodę i spogląda na was.

Poza tym w międzyczasie dostajemy różnego rodzaju zadania, a to robienie patroli, a to przewóz towaru, a to to tam, a to chodzenie z rekrutami, różne rzeczy.

Poza tym podróżowanie z miejsca na miejsce daje okazję

Innymi słowy, tu obecny taran chciał powiedzieć, że musisz tylko porzucić swoje obecne życie i oddać się w całości straży.

Nie wiem, czy powinienem być strażnikiem jakiegoś miasta czy co, ale ta szara straż brzmi kozacko.

Wiesz, walka z pomiotami czy rozwiązywanie mniejszych i większych problemów to to, czym się zajmujemy.

Więc na pewno każdy znajdzie tu swoje miejsca.

Poniekąd wskazujesz się na pewną śmierć.

Weź mi to opowiedz.

Kiedy wspomniałeś swojego pana, Murtax plunął na ziemię.

A ja po prostu nie miałem nic innego do roboty w tamtym czasie.

Poza tym... Cóż... Uwaj, wydaje mi się, że to była ta lepsza opcja niż to, co mi się rodziło w głowie.

Cóż... Nie podoba mi się fakt niewolnictwa.

Nie są rzemieślnikami, nie są ani wojownikami.

To jest najbrudniejsze miejsce, jakie możecie spotkać.

Zazwyczaj są... Ja słyszałem, że sytuacja się poprawiała od czasu, kiedy sytuacja miała się poprawiać.

Nie, nie, nie, panienko, ja nie mówię, że bezkastowcy się do niczego nie nadają, bo czasami się nadają do czegoś, nie?

To tam właśnie znajdziesz tych wszystkich rzezimieszków, którzy połaszą się na to, żeby na przykład kogoś... No wiesz...

Zrozumiałam za pierwszym razem.

Mówi Fejm uśmiechając się lekko.

Znaczy na pewno nie musisz się martwić o leczenie i inne tego typu rzeczy, bo mamy tutaj choćby uzdrowicieli czy też magów, którzy się tym zajmują, ale mamy również po prostu alchemików, którzy robią leki, mikstury i inne rzeczy, więc to żaden problem.

A minusy tego wszystkiego?

A pewna śmierć... Umrzesz wszędzie, nie?

Walka z pomiotami...

Mmm... Cóż... Powiedziałbym, że plusy przeważają nad minusami.

Co kiedy jesteś zbyt dobry w walce i nie umierasz zbyt szybko?

I wcale wam się nie miesza od tego w głowach?

Ale tak, ale krasnoludy pomimo swojej odporności na magię dalej są w stanie przejść rytuał.

Tego nawet nie trzeba was zabijać, wy kończycie się sami.

miotami.

Co nie zmienia faktu, że w każdym momencie może przyjść.

miecham się na stwierdzenie panienka Fern i mrugam do Fern.

Z gorszym ramionami trochę zakłopotana.

Chociaż po Fern w ogóle tego nie widać, tej mimiki zakłopotania.

Mam też dziennik, który ty mi dostarczyłaś od tej badaczki.

Zdecydowanie, biorąc pod uwagę, że chcą się z tym mierzyć.

I chyba wiedzą coś więcej, ale musimy delikatnie zagrywać kartami, żeby jak najwięcej na tym ugrać.

Z tego, co rozmawiałam z Tonem, zanim tarliście z Telanem i Miriel, to możliwe, że będziemy ruszać w tamtym kierunku, więc wtedy przy okazji byłaby możliwość zobaczenia, w jakim jest stanie.

miecham się nieco szerzej.

Twoja komunikacja z twoimi przyjaciółmi jest niesamowita.

Dla mnie są ciekawymi istotami.

Wydaje mi się, że nie traktuję tego jak śmierć.

Nie podoba mi się ich podejście.

Naiwna wiara w ideę walki ze złem, który nieskończony będzie mi?

Pamiętaj, że kiedykolwiek będziesz potrzebować... Jestem.

To w sumie może lepiej.

Wtedy będziesz miała tu więcej czasu.

W takim razie nie pozostaje nic innego jak, nieważne gdzie ruszymy, mieć oczy i uszy szeroko otwarte.

Ja tak kładę jeszcze jej rękę na ramieniu, tak trochę pokrzepiająco.

Czy mogłybyśmy przemieścić się odrobinę, żeby zobaczyć, jak walczy nasz młody elf?

W porządku, chętnie zobaczę, jak... Telan robi z siebie pośmiewisko.

Nie komentuję tego, chociaż tam... Tam swoje... Wiem, w sumie ostatnio pokonał smoka.

Widzisz, że zdecydowanie lepiej mu idzie z lżejszą bronią niż twoje ciężkie miecze.

Być może kiedy przechadzał się z tacami wśród masy gości, zwłaszcza w tych obszernych sukniach, to nabył takie umiejętności.

Jeśli chodzi o jego poziom walki, to zdecydowanie jest o wiele niższy swoją rangą, jeśli chodzi o umiejętności chociażby od ciebie na pewno, od Fern, Mirill czy Freddy Sandis.

Chyba trochę mi zejdzie, aż się nauczę.

Ja podchodzę z takiego, na pewno jest przy ścianie, ustawione są takie takie stanowiska, przy których są różnego rodzaju bronie treningowe i sięgam po rapier, po krótki miecz i parę sztyletów.

Chociaż ona używa raczej krótkich mieczy czy długich sztyletów.

No cóż, to jest baza wiedzy, którą mogę pokazać, natomiast teraz wszystko zależy tak naprawdę od ciągłego treningu i ciągłego powtarzania tych samych ruchów.

I Zasapany mówi, kiedy mieszkałem jeszcze w sierocińcu, jak byłem jeszcze dzieckiem.

to pamiętam, że bawiliśmy się w taką grę, żeby wymyślić zastosowanie na każdy przedmiot, który możemy chwycić, który jest pod ręką, żeby w razie co się obronić, kiedy ktoś tylko najedzie obcowisko.

Pamiętam, że mój kolega kiedyś chwycił za wielki dzban i go rozbił.

Więc najprostszy sposób żeby rozproszyć maga podczas walki jeżeli masz moment żeby to zrobić to jest po prostu wziąć kamień i rzucić w jego kierunku.

Ja podczas jednego starcia, kiedy udało mi się złapać maga za szyję i wepchnąć mu mieszek do ust, żeby nie był w stanie rzucać zaklęć, bo jednak zaklęcia wymagają tego, żeby mówili.

trudnymi przeciwnikami, bo nigdy nie wiesz, co mają za nadrzu.

Ale z drugiej strony też są... wszyscy to wiedzą, wszyscy wojownicy doświadczeni wiedzą, że magów trzeba eliminować pierwszych.

Staraj się wykorzystać pełną długość ramienia.

Twarz zostaje niewzruszona przy komentarzu, że Maga wystarczy utuc kamieniem.

Zobaczyć jak próbuje mnie uciszyć kamieniem.

Życzę mi powodzenia.

Jak rozbudujesz mięśnie, to troszeczkę, ale nie więcej.

W sensie trzeba się skupić na tym, co przed nami.

Nasz pan wspominał, że jest król w Fereldenie, który również podobno ma trochę smoczej krwi w sobie.

Spotkałem Alicera, ale czy miał w sobie coś ze smoka?

Na pewno był wielkim miłośnikiem jego ojca.

Na pewno był wielkim miłośnikiem Sera.

Wiesz, często kiedy przyjeżdżali do nas różni goście szlachta, to państwo miało specjalne zamówienia do kuchni, żeby przygotować odpowiednie dania, które zasmakują właśnie tym konkretnym gościom.

On ma 3 zręczności, więc to jest w sumie 11.

Widzisz, jak na jego twarzy zaczyna malować delikatny uśmiech i spogląda na ciebie szczęśliwymi oczyma.

Kwestia z łukami jest tak samo jak z bronią.

Skurować akurat umiem.

Kucharz nasz, w sensie w rodzie Marcelus, kiedyś potrzebował pomocy i z kilkoma chłopakami pomagaliśmy oskurować jelenia czy dwa.

Bo wtedy dużo łatwiej jest trafić przeciwnikami.

Bym nie miał takiego wypadku.

Cóż, mi kiedyś zdarzyło się pokłaniać całą drużynę po tym, jak została zaczarowana.

Myślała, że jesteśmy przeciwnikami i wszystkich nas ogłuszyła.

I chcę zobaczyć jak próbujesz mnie obezwładnić kamieniem.

Bardziej chodziło mi o to, że jak masz zaklęcie, na którym się koncentrujesz i oberwiesz kamieniem prosto w twarz, to może ci przerwać koncentracja.

Wykonywałam rytuał nawet podczas zgilgotania przez Miril.

pomiotów raczej nie lubią mówić o swoich dokonaniach naukowych raczej nie wyciągną ci raczej nie wyciągną ci pierścienia potwierdzającego, że zdali egzamin jeśli masz do czynienia tylko z takimi magami to nie dziwota, że masz takie porady nie tylko z takimi ale z takimi najwięcej

On kiwa głową, dając do zrozumienia, że przyjął do wiadomości, a następnie wypuszcza kolejną strzałę.

Ale nie powiesz mi, że jest przewidywalna.

Podczas jednej z misji spotkali się z magami, którzy potrafili przemieniać się w zwierzęta.

Już mi wystarczająco dużo czasu spędziłem na nauce walki, żebym jeszcze uczył się innych rzeczy.

W klanach jesteś przygotowywany do bycia łowcą, do bycia rzemieślnikiem, do zajmowania się halami, do bycia przywódcą również.

Myślę, że obchodzę ich delikatnie wśród tej wymiany, kto się dłużej uczył w życiu i jak bardzo poświęcił całe życie na to, żeby uczyć się tego mocniej.

Daję kawałek za Ayanem i sprawdzam, jak tutejsze łuki leżą mi w ręce.

Ale odwracam się od nich tylko dlatego, żeby nie uśmiechać się zbyt szeroko na tą wymianę.

Tam, w której celuje Ayan, tak, żeby wystrzelić gdzieś nad jego ramieniem.

Widzisz, że on opuszcza swój łuk i patrzy ze zdumieniem.

parska śmiechem i szybko zerka na pozostałą dwójkę, ale odwraca się, żeby nie było nietaktowne, że podsłuchuje.

Jak miałem trzy lata, to w moim ojczystym dostałem pierwszy miecz z patyka.

Swoją drogą, miecz patyka jest bardzo akurat, ponieważ bronie elfickie są wykonane z żelazo-drzewa.

Widzisz na pewno, że jednokrotnie, kiedy później być może znowu zaczniecie jakiś trening taki z rapierem czy sztyletami, on nuci sobie coś często pod nosem i stara się wykonywać swoje ruchy właśnie do rytmu.

Dobrze, będę pamiętał o wszystkim.

Najpierw jednak trochę machał tymi ciężkimi mieczami z Talanem.

Do poczynów nie doszło, aczkolwiek Talan i myślę, że Freddy Sandisto stoją już praktycznie twarzą w twarz, bardzo blisko siebie i po prostu jedno stara się cały czas zdominować drugie, nie?

Nie przeszkadza mi to, że jestem niższa, jak gdyby to żaden argument.

Jeśli chcesz to mogę, ale to nic nie zmieni, bo w tej pozycji jak gdyby również jestem w stanie Cię przegadać, to nie ma żadnego znaczenia.

Widzę, że z odległością miar też masz problem.

Ale ja przynajmniej nie muszę się skupiać, jak chcę machnąć mieczem.

Bo ja nawet nie muszę machać tym mieczem.

W walce mieczem krew chlapie.

Dobrze, następnym razem, kiedy będziesz otoczona trzema pomiotami, to będę o tym pamiętał, że sobie radzisz.

Szczególnie, że specjalnie stanąłeś z przodu, po czym dałeś się wyminąć trzem pomiotom, żeby zaszły cię od tyłu.

Miałem przed sobą jeszcze dwa inne.

Jeden z nich właśnie próbował mi wbić pół metra rożna pod żebra.

Czyli Wielki Pan Szary Strażnik nie radzi sobie z pomytami?

Ja nie pamiętam większości tego, co się działo podczas tej walki.

Pamiętam początek.

O tym mi nie powiedziałaś.

Eee, zdążyłam ci już to wytknąć w międzyczasie, ale nie wierzyłeś.

Może byłem za bardzo skupiony innymi rzeczami.

Ja myślę, że w czasie, kiedy zbieracie broń z Fern, to Ayan tak tylko zerknie na nie i powie Mają między sobą bardzo dużo chemii.

miecham się tak delikatnie.

Bo w sumie... Kącik ust unosi się delikatnie.

Chciałabym się przekraść tak, żeby delikatnie szturchnąć Talana w plecy, żeby wpadł na Predicendi, skoro mają przy sobie już trzy centymetry pomiędzy sobą.

Ja myślę, że ja się zatrzymuję na rękach, tak, że jej twarz jest pomiędzy tymi rękami, a ja się opieram o ziemię i tak patrzę na nią

Czy masz zamiar tak leżeć na mnie cały dzień?

Obyście mieli coś ciekawego w tych waszych archiwach.

Ja zajmuję się bardzo pożytecznymi rzeczami, na przykład zajmuję się gryfami.

Co mi przypomina?

Idę się zająć archiwami.

Coś do jedzenia i się rozłożymy przy gryfach, przy okazji jedna karmia.

Zbyt szybkim krokiem zmierzam w kierunku archiwów.

Czy Freddy się rumieni?

Nie wiem, czy jest w scenie się bardzo zarumienić.

Ale zdecydowanie stara się jak najszybciej opuścić to miejsce.

Ten odcień popielatejsza gości zmienia się w delikatny besz.

Idealnie pasuje do miejsca, w którym jakiś czas później się znajdujecie.

Wspomniano mi, że panienka się tutaj pojawi.

Możliwe, że uda mi się ustalić czegoś więcej.

Kiedy będę potrzebowała konkretnej pozycji, to po prostu zakładam, że mam się udać do ciebie i zapytać, czy macie coś w danym temacie, zamiast rozglądać je sama.

Po prostu znajdę miejsce przy jednym ze stołów i gdybym czegoś potrzebowała, to po prostu będę zgłaszać.

Otoczone różnymi regałami ksiąg i zwojów, które będą po prostu na wyciągnięcie ręki.

bezbłędnie posługiwać się z starymi zwojami i księgami, bo to nie jest pierwszy raz, kiedy po nie sięgam.

W takim razie myślę, że udostępnię ci jedną z notatek na temat, myślę, że to jest z tych książek, które znalazłaś już później, w momencie, kiedy ten dziwny pomiot się uwolnił.

Tak, tak, tak, pamiętam.

Są imiona, które imperium chciałoby, aby zostało zapomniane nawet przez własnych uczonych.

Imiona, które szepczą o głupocie, pysze, zerwanych łańcuchach, gdy nigdy nie powinny zostać wykute.

Jego imię wymawiano z szacunkiem w zapomnianych świątyniach.

Dlaczego postanowili pochować go, zamiast całkowicie unicestwić.

Albo być może Imperium obawiało się, że nawet po śmierci znajdzie sposób, by się podnieść.

Istnieje fragment, niepotwierdzony, ale mimo to niepokojący, znaleziony w ruinach starej enklawy Mortalitasi.

Brzmi on następująco.

Obudzi się, gdy świat zapomni jego imię.

Na razie tylko imię i wzmianki o jego potędze.

A co gorsza... Prawdopodobnie nikt nie jest sam, będzie miał armię na swoje usługi.

A mimo to przyzwał duchy.

Nie wiem, czy w tym momencie da się z pustki sprowadzić pomioty.

Magister, który żył przed wiekami.

Skoro masz imię, myślisz, że ten człowiek może pomóc?

Chodzi mi o tego... Rozglądam się za nim, bo on pewnie się gdzieś tutaj przemieszcza.

Obstawiam, że nie będą mieli tu wystarczająco zbiorów.

Nie bez powodu mówi się w zwojach, że jego imię zostało zapomniane.

A jak nie to chyba będę musiała spróbować uruchomić dodatkowe kontakty.

I zmierzyć się z tym, kim jestem Zobaczymy, czy uda się znaleźć coś bez tego Zaczniemy w takim razie od posiadłości hrabiego Tam raczej nikt nam nie będzie stał na drodze

Kiedy będziemy wychodzić, zanim jeszcze pójdziemy na zebranie, Fern w sumie zagada zaraz za wyjściem z tego archiwum.

Pustka się z nami bawi.

kiedy mogłam, próbowałam być w jakiś sposób zwykłym dzieckiem ale szybko to się zmieniło zresztą jak już wspominał ten służąca, która wtedy się ze mną bawiła obecnie ma wycięty język

Wydaje mi się, że nikt nie jest nas w stanie przygotować na wszystko, co nas czeka.

No cóż, na pewno z tymi informacjami będziemy mieć wielkie wejście.

I zmierzamy pewnie na radę.

Jak wielkie wejście, to chodzi mi o takie wejście jak Aragorn.

Moi drodzy, zostańcie z nami.

W międzyczasie zerknijcie sobie na nasz Imagicon, bo na pewno jest odpowiedni czas na to, żeby się zapisać.

Dajcie mi może 5 minutek.

Ale nic mi nie zrobi.

Ja myślę, że przez bardzo długi czas, przez dłuższą chwilę mierzył go wzrokiem.

Nasz kolek ten jest dość nietykalski, więc raczej skupimy się na karmieniu.

Zerka na te wiadro z mięsiwem, które przynieśliście.

No i ten podchodzi i tak trochę wyciąga kawałek mięsa.

I w tym momencie czujesz, jak twoja ręka delikatnie podskakuje, bo o nią właśnie łbem inny gryf majtnął, żeby doprosić się o mięso.

Maj to swoim gryfim ogonem, kiedy zajada mięso.

Ja się do niego uśmiecham, takim też drapieżnym uśmiechem.

I robię mu też taką małą złośliwość pod tym, trochę ciągnę tę mięso w dół.

A Jan sięga po mięso.

To prawda, ale cóż, mi, Miril i mojej poprzedniej grupie udało się uratować te rzeczy i odzyskać je dla straży.

W ogóle zauważasz też, znaczy wiedziałeś o tym już wcześniej, ale nie mieliśmy tego powiedzianego, kiedy znaleźliście tam te gryfy, to były jeszcze takie maluszki, ale już minął ponad rok i one są niemalże wielkości swoich rodziców.

Tak, nie mamy ich dużo na razie, ale z czasem się to zmieni.

A tamten należał do... Jeszcze jednej towarzyszki, której już z nami nie ma, bo odeszła.

Cóż, na pewno jest gdzieś teraz w jakiejś karczmie w większym mieście, podkradając komuś z stoiska.

Wydaje mi się, że też bym tak postąpił na twoim miejscu.

Powiedział rzucając mięso w drugą stronę.

Widzę, że się już tam kończy mięso, więc to rzuc jeszcze małym.

Pomimo tego, że jest tutaj w miarę wysoka temperatura, bo mimo wszystko jest pustynia, to w tym miejscu jest tak przyjemnie chłodno.

Talon siadzie na blamce i rozepnie swoją kamizelkę, zrzuci ją z siebie i będzie siedział w samych spodnych.

Tak się oprze i trochę wychyli do tyłu, tak jakby miał właściwie spaść do tyłu z tych murów, ale siedzi po prostu.

Jeżeli on na mnie patrzy, to jest pewna rzecz, która się zmieniła.

Jeżeli nie byłbym spokojny, to w momencie gdyby bolały, albo robiłyby, albo by mi przeszkadzały, one wydają się być... Są ciepłe.

Mam zerka na nie, ale raczej nie ośmieli się zapytać, czy może dotknąć.

Ale powiedz mi, czy są ciepłe?

Bardzo nieśmiało.

W końcu to jej mistrz był tym, który eksperymentował.

A poza tym jest jedna rzecz, którą w sumie chciałem załatwić dla ciebie, bo skoro planujesz jednak, myślisz o tym, żeby walczyć, to przyda ci się pancerz.

Myślę, że poddaję ci tę twoją kamizelkę, żebyś mógł ją nałożyć.

Mówił uśmiechając się w ten lisi sposób.

Natomiast zapiszę to sobie w głowie, ale nie będę go o to pytał, bo mam nadzieję, że powinien mieć doświadczenie najwyraźniej ze służby.

I myślę, że spróbuje wykonać też kilka takich ruchów, zupełnie tak jak wcześniej go szkoliłeś przy używaniu mieczu.

Ja myślę, że powinieneś być na spotkaniu, bo też ruszasz z nami.

miecha się znowu, już w mniej lisi sposób.

Skoro mamy ergo na czacie, to mógłbyś szybko napisać, czy Miril też tam będzie, czy raczej wysłała jakąś notkę, że jest zajęta.

Niekoniecznie takich, z którymi wcześniej pracowaliście jakoś długo.

Dostałam informację od Miril, że będzie zajęta, więc musimy sobie poradzić bez niej.

Tak, poza tym ona zapomina o szczegółach, więc musielibyśmy i tak jej będę musiał powtórzyć.

Jest zmożona aktywność Mrocznego Pomiotu w Fereldenie.

Pamięta chaos, jaki wywołała poprzednia plaga.

W dodatku również pamięta chaos, który wywołała zdrada Ternelogena.

Wiem jednak, że i on boryka się z pewnymi problemami.

Ogranicze Sorley jest dość niespokojne i lokalni lordowie buntują się przeciwko podatkom na odbudowę miast.

Lepiej, żeby to nie było siłą, z poglądu tutaj na Telana, tylko być może negocjacjami.

Zamierzałam z czasem udać się w okolice Fereldenu, ale wydaje mi się, że chyba będziemy potrzebować dodatkowych przystanków.

Tam warto również powiadomić resztę.

Powiadomić władców, powiadomić również rycerzy.

gdy już zajmiemy się tropem, który jest związany z twoją opiekunką Maja, to będziesz wracał do Newary, więc będziesz mógł również pójść z listami do obecnej tam Szarej Straży i do szlachty.

Biorąc pod uwagę, czego świadkami byliśmy i tak patrzę wymownie na Telana.

miecham się z takim zarkazmem.

O nie, Szara Straż jest bardzo kochana w tych miejscach.

Następnie rozumiem, że chcecie przejść przez The Winter.

Pomioty.

Ale wątpię, byście mieli wiedzę na jego temat.

Czy uważasz, że powinniśmy pójść do Minotusu, żeby skorzystać z tamtych bibliotek?

No cóż, jeśli o to chodzi, nie znalazłam zbyt wiele, ale to pewnie dlatego, że jak same księgi mówią, jego imię zostało zapomniane.

Skąd wy mieliście w ogóle to serce?

Ktoś dał to Miril i podawał się za Szarego Strażnika.

Bo to nie przypadek, że ta konkretna przesyłka znalazła się w tym konkretnym miejscu, gdzie był ten konkretny grobowiec.

To był bardzo potężny magister, którego bano się nawet, którego uwięziono zamiast zlikwidować, bo bano się, że nawet jeśli by go zlikwidowano, to byłby w stanie w jakiś sposób powrócić spoza, z drugiego świata, spoza zasłony.

Czy cokolwiek mi mówi imię Koryfeusz?

To również jest istota, która wcześniej była jednym z magistrów, którzy wkroczyli do Czarnego Miasta.

Przyszukam archiwa, które uda mi się... do którego uda mi się dostać w Tevinterze.

Mam jednego znajomego w Tevinterze, w Minratusie.

Zajmował się handlem, badaniami nad starymi artefaktami.

Być może on będzie miał dojście do samego magisterium.

Osoba o jego reputacji raczej będzie miała dostęp do czego trzeba.

Redicentis, nie pamiętam dokładnie jak określacie imionami tych magów.

Chociaż on wspominał, że na razie podejrzewa kult czcicieli starszych bogów.

Niemniej warto do niego również się zwrócić, jeżeli będziecie w Minratusie.

Pamiętaj, Telan.

Czasy twojego niewolnictwa już dawno minęły.

Uwracam się do niej z taką grobową miną i nic nie mówię.

Jeżeli to coś powiązanego z pamietami, to spróbujemy zaradzić.

Jest to jeden z polityków, który z jednej strony reprezentuje interesy kupców, a z drugiej strony utrzymuje sekretny kontakt z krukami.

Warto mieć to na uwodze.

Z tego co wiem to KUN, ale... Z nimi można się dogadać tylko na ich sposób, więc będę w stanie spróbować jakoś coś wynegocjować.

Pamiętajcie, liczy się też czas.

Czy po drodze rozglądać się za potencjalnymi rekrutami?

Kiedy będziemy w Faraldanie zajrzę do kręgu, żeby spojrzeć za potencjalnymi rekrutami w tym kierunku, bo wiem, że nam zawsze brakuje magów.

Spoglądam na drzwi, które się nie otworzyły, bo Miril oczywiście się nie pojawiła.

Poinformujcie Miril w takim razie.

W sensie biorę pod uwagę, że Millie jest w tym momencie zajęta, więc nie chcę jej w tym przewskazać, natomiast myślę, że będzie to związane w pewien taki sposób, że wrócę list, czułeś w siebie wiadomość, kartkę z wiadomością po prostu pod drzwi.

Sporządzę notatki z osobami, które mogą nam pomóc, które

Poza oczywiście starymi traktatami szarej straży.

Pamiętajcie o nich.

Jestem niezmiernie wdzięczny za twoją pomoc, panienko Freddy Sandis.

Szara strasznie zapomina.

Z takim bardziej wyuczonym uśmiechem niż faktycznie szczerością.

Bardziej chodzi o coś, co... się zmieniło, pewna rzecz.

Ile rzeczy się zmieniło od ostatniego czasu?

Dobrze, ale chodzi mi bardziej o coś fizycznego.

Na łus... Może zamiast drzeć się, spojrzysz rzeczywiście i zobaczysz, że mi wyrosła pierdolona łuska.

Chwytam go, nie wiem, za kamizelkę, oszywecz, co tam ma i po prostu zaciągam gdzieś w bok, żeby nas nie widzieli razem ze... W oczy korytarz?

To już mi... Co się w zasadzie stało?

Powiem szczerze, zauważyłem to dopiero później, jak ochłodziłem się na jednej z wierzb, po prostu ściągnąłem kamizelkę.

Są ciepłe w dotyku, a przypominają trochę

Nie miałeś tego wcześniej.

Żebyś mi jeszcze powiedziała dokładnie, co ja tam zrobiłem takiego, co mogłoby spowodować, żebym się zdradził, bo ja nie pamiętam większości tego, co tam się działo.

Żebym ja to jeszcze robił świadomie, nie?

To jest o tyle ironiczne właśnie, bo byłeś pierwszą osobą, która wypominała mi użycie tej magii.

Zapamiętać do zapisania.

Miałeś tak wcześniej?

Co on mi zrobił?

Powiedz mi Talanie, czemu go tak zainteresowałeś?

Byłem wtedy dużo słabszy, miałem złamaną rękę i kulałem.

Ale byłem zdeterminowany, żeby stamtąd spierdalać.

Eksperymentował z pomiatami?

Mio wszystko coś zwróciło jego uwagę.

A włożył bardzo duże koszta w ciebie i twoją zmianę.

Uległ tak prostym instynktom jak miłość.

Przez to jest całe brzemię, które na mnie ciąży.

A zamiast tego postanowił żenić się z kobietą, która była chora i nawet nie było większych szans, by dała mu potomka.

Nie jestem ze szlachty, ale rozumiem... Nasz lud ma wielopokoleniową historię.

Więc postanowił dołożyć wszelkich starań, by je wzmocnić i przygotować, by było odporniejsze, by miało w sobie moc, której on sam nie miał.

Czemu miałbym go za to winić?

przez uczucia, które za którymi podążał.

Rozumiem, ale nie uważam miłości za słabości.

Problem w tym, że miłość czasami wybiera cię... wybiera za nas.

Jak gdyby w ciemności, po prostu pozostawiam nas jego słowami. ...

Widzę, że wszyscy potężają zgodnie z naszymi planami przygotowania się na poranne wyruszenie, więc Fern z Ayanem przygotuje tą drużynę na poranne wyruszenie.

Być może co jakiś czas przemknie się gdzieś koło komnat Miri, żeby tylko sprawdzić czy sytuacja zamkniętych drzwi się jakkolwiek zmienia.

Myślę, że generalnie jakby nie patrzeć, to rzadko jest widoczne, ale Fern raczej dba o to, żeby byli przygotowani do podróży, chociaż ona niewiele potrzebuje, raczej nie je i raczej nie pije, to zwraca uwagę na to, żeby po pierwsze zwierzaki miały co jeść, a po drugie, żeby Freddy zawsze miała co jeść i co wziąć ze sobą.

Ale myślę, że w międzyczasie on będzie też wypytywał cię o jakieś takie triki podczas skradania się czy właśnie użycia broni.

Być może przejęła się opowieścią Millie o tym, jak stracili już jedno dziecko podczas podróży.

Murtag z nami nie rusza, prawda?

A nie chciał czasami podróżować z Talonem?

Poza tymi dwoma.

Chciałbyś się zmienić?

Wiedząc, że masz zobowiązania, że należysz do jakiegoś rodu, że musisz pamiętać, gdzie jest twoje miejsce.

Osoby takie jak ja muszą pamiętać kim są.

Moi państwo również są związani ze swoim rodem, ze swoimi tradycjami.

Nie nazwałbym ich wolnymi.

Wbrew pozorom wydaje mi się, że taka służba jak ja jest o wiele bardziej wolna.

Poza swoimi obowiązkami możemy myśleć, robić i mówić wiele do siebie nawzajem.

miecha się w ten lisi sposób.

Spróbuj mi je zrzucić sztyletem, tak żeby mi ich nie jednak słyszeć.

I robi takie kilka przymiarek dłonią, machając w przód i w tył.

Myślę, że uśmiecham się nieco szerzej niż zazwyczaj.

miecha się.

Potem będę chciała, przekonam go, żeby mi chociaż pokazał te gryfy z daleka, bo teraz Talan jest zajęty.

Totalnie ci opowie, w jaki sposób się karmi.

Myślę, że jestem w stanie zaryzykować i jeżeli pokazuje mi jak, to podejść do gryfa i się przed nim skłonić i tak dalej.

tak jakby wyczuwały, że nie jesteś istotą, jaką do tej pory miały styczność, z jaką miały styczność.

Myślę, że mam całą noc, żeby jeszcze powłóczyć się po tym miejscu.

Nie włóczysz się sama, gdyż jest z tobą łapek, ale gdzie nie gdzie czujesz też obecność tego kota z pustki, który przypomina się o pewnej osobie, której szuka.

Mielcze.

Znaczy może jest tutaj miejsce, które on chce zobaczyć.

Miejsce, w które chce pójść.

Myślę, że w takim razie zaprowadzi cię do jakiejś wędzarni, gdzie czuje mięso.

Myślę, że oczami wyobraźni go widzę, już go widziałam, więc... Jestem przekonana, że kiedyś miałam jakiegoś kota.

Łapek nie może jeść mięsa.

Talan pewnie nie pamiętasz końcówki swojego wieczoru.

Weźmie pancerz, którego używał podczas wojny.

Być może nawet i Miril was zaszczyci tym, żeby się pojawić.

Wyjmijmy sobie zaraz muzyczkę.

Ale Mil też może nie być w najlepszej formie, mam wrażenie.

Myślę, że nie ma co z wami konkurować.

Zobało mi się.

Czasami też są potrzebne sesje przy ognisku.

Także pamiętajcie również i o nim.

Było mi przemiło z Wami dzisiaj grać.

0:00
0:00