Mentionsy

Inwestomat - oszczędzanie, inwestowanie, wolność finansowa
Inwestomat - oszczędzanie, inwestowanie, wolność finansowa
01.09.2025 05:00

[#244] Jak zwiększyć swoją produktywność i stać się wydajniejszym?

📖 Podcast się podoba? Książkę polubisz jeszcze bardziej :)⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://inwestomat.eu/ksiazka⁠⁠⁠⁠⁠⁠ Link do wpisu na blogu:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://inwestomat.eu/jak-zwiekszyc-swoja-produktywnosc

Z tego nagrania dowiesz się:

Czym według mnie jest produktywność i jak objawia się w życiu i w pracy. Jak „kupić” sobie więcej czasu spokoju i skupienia każdego dnia. Jak stawiać cele i formułować plany, by ich realizacja była możliwa. Jak mierzyć postęp w realizacji celów, by zwiększać, a nie zmniejszać motywację. Jak zwiększyć wydajność w pracy i w życiu bez poczucia, że coś nas omija.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "E."

Czyli po prostu czy nasze otoczenie pozwala na to, żebyśmy byli całkowicie produktywnymi, czy nie.

Odpowiednie nawyki internetowe, czyli niesprawdzanie ciągle statusów mediów społecznościowych, niesprawdzanie wiadomości w telefonie i generalnie umiejętność odcięcia się od rozpraszaczy, także tych, na które świadomie się decydujemy, czyli nie rozpraszaczy, na które nie mamy wpływu, tylko takich, którymi samodzielnie się rozpraszamy w tym sensie.

Tak samo to, jak fizycznie macie, nie wiem, drugą osobę gdzieś półtora metra od siebie, może dwa metry, to też jest takie dość, no czujecie się jak takie mrówki stłoczone i to nie pozwala, przynajmniej mi, pracować jakoś zupełnie efektywnie.

noise cancellingu, czyli po prostu redukcji hałasu po polsku bodajże.

Wiele osób zakłada, że nie da się tanio urządzić ergonomicznego i wygodnego miejsca pracy, ale to nieprawda, bo tak naprawdę wiele takich naprawdę ergonomicznych sprzętów można kupić z drugiej ręki, używanych i wcale to nie jest tak, że one będą jakieś zniszczone.

Tu mówimy o osobach, które pracują przed komputerem, system i aplikacje.

Pierwszy typ to są tacy bałaganiarze.

To jest do Windows 11 akurat narzędzie.

Nawet nie wiesz na przykład jaką skrzynkę e-mail masz włączoną, jeżeli oczywiście w przeglądarce włączasz skrzynkę e-mail i może faktycznie sobie z tym radzisz, bo robisz to od lat, ale zapomnij o wysokiej wydajności w takim bałaganie.

Wszystko jest na dysku drugim, na przykład dysku powiedzmy E. Tam mam prywatne, firmowe i blogowe dane i też jest folder nadrzędny 1, to jest na przykład dane prywatne.

Folder nadrzędny 2, tam są dane firmowe.

Jeden podfolder to będą podatki, moje rozliczenia podatkowe, te prywatne.

Drugi folder to będzie CV i kariera i tam są moje aktualne CV, listy motywacyjne, jakieś listy polecające.

Miesiąc publikacji, nazwy plików zawsze tak jak się nazywa wpis i tam coś więcej, żeby wiedzieć co jest przedstawione na grafice.

arkusze z danymi, Onik będzie w kolejnym podrozdziale tego wpisał, ale to też jest jakby osobny folder nagrania podcastów i klipów na YouTube.

Też mam dużą higienę pracy, jeżeli chodzi o dane.

Wszyscy prawie pracujemy z danymi i tak naprawdę, jeżeli nie wiesz, co to dane, to nawet w każdym twoim mailu prawdopodobnie w pracy znajdują się jakieś dane.

Natomiast każdy materiał na bloga jest to osobny mały plik o tej samej nazwie co wpis na blogu i to też jest tajemnica, czyli jak ktoś mówi Mateusz słuchaj mam tu wpis sprzed dwóch lat skąd wziąłeś dane na przykład, to jeżeli tego nie ma w podpisie, a prawie myślę, że zawsze jest, bo bardzo dużą wagę do tego przywiązuje, ale powiedzmy, że nie ma, to mogę bardzo szybko znaleźć ten plik w arkusze Google, bardzo szybko odszukać tabelę i w nazwie kolumny zawsze będę miał napisane skąd wziąłem dane.

Bo sądzę, że większość złych nawyków w kwestii produktywności bierze się właśnie stąd, że...

odpisywaniu na maile lub komentarze.

otwieranie programu pocztowego tylko na określony czas i w określonych wcześniej ustalonych godzinach, w których decydujesz się wyłącznie na odpisywanie na maile.

I pokolenia milenialsów i Z, ja jestem milenialsem swoją drogą, często narzekają na przebodźcowanie i trudność w odpowiednim skupieniu się jako przyczynę zjawiska podając obecność zbyt wielu informacji w telewizji i internecie.

Zwróć uwagę, że być może samemu się w to, że tak powiem, wpychasz kolokwialnie i to nie jest wina twórców ani internetu, tylko sam siebie bombardujesz tym, co jest w internecie, a wiadomo, że tam jest nieskończona prawie...

Poszedłbym tak naprawdę dalej, mówiąc, że tak naprawdę prawie niczego nie da się dokładnie zaplanować, więc nie wymagajmy tego od siebie.

Dlatego moje plany nie są nigdy bardzo szczegółowe, tylko dość ogólne.