Mentionsy
Zima atakuje po obu stronach Atlantyku
- Burza lodowa paraliżuje USA
- Mroźne trzęsienia ziemi w Kentucky
- Ogród przy ekstremalnych mrozach
Masz pytanie do naszej redakcji? Możesz je zadać tutaj: https://tally.so/r/npJBAV
Zawsze rano. Same fakty.
5 najważniejszych wiadomości.
5 minut.
Wydarzenia ze świata, sportu, popkultury, technologii, środowiska i gospodarki.
Ramówka:
Poniedziałek: Ekonomicznie in Brief
Wtorek: Sport in Brief
Środa: PopCulture in Brief
Czwartek: Technologicznie in Brief / Planet in Brief
Piątek: World in Brief
W aplikacji Voice House Club m.in.:
✔️ Wszystkie formaty w jednym miejscu.
✔️ Możesz przeczytać lub posłuchać.
✔️ Transkrypcje odcinków z dodatkowymi materiałami wideo.
► Wypróbuj 30 dni za darmo: https://www.youtube.com/@jaroslawkuzniarinbrief?sub_confirmation=1
📩 Chcesz nagrać z nami podcast lub nawiązać współpracę? Napisz ► [email protected]
Szukaj w treści odcinka
Ze studia Voice House Planet In Brief.
Jarosław Kuźniar.
Portugalia szykuje się na uderzenie burzy Joseph, która przyniesie intensywne opady deszczu, śniegu i bardzo silny wiatr.
Portugalski Instytut Morza i Atmosfery wydaje pomarańczowe alerty dla 11 dystryktów, w tym Lizbony, Porto i Faro.
Porywy wiatru na Wybrzeżu Zachodnim osiągną 80 km na godzinę, w górach nawet 100 km na godzinę.
Śnieg pojawi się w najwyższych partiach Serra de Estrella, a następnie opadnie do wysokości 600-800 metrów
w regionach północnych i centralnych.
Na zachodnim wybrzeżu fale osiągną do 4-5 metrów, a niektóre nawet mogą mieć 12 metrów.
Efekty burzy Joseph będą odczuwalne co najmniej do końca weekendu razem z kolejnymi frontami przechodzącymi przez kontynent.
Meteorolodze ostrzegają przed możliwymi burzami z gradem i lokalnymi podtopieniami w całej Portugalii.
Potężna burza lodowa sparaliżowała południe Stanów Zjednoczonych.
Prawie 500 tysięcy domów i firm straciło prąd i ogrzewanie.
W wielu miejscowościach w Mississippi, Louisianie, Oklahoma i Alabamie warstwa lodu miała grubości 2,5 centymetra.
W Little Rock w Arkansas spadło niemal 17 centymetrów marznącego deszczu ze śniegiem.
Bilans ofiary jest tragiczny.
Co najmniej kilkadziesiąt osób zginęło w wyniku wypadków samochodowych, hipotermii i innych zdarzeń związanych z ekstremalnym zimnem.
W Teksasie trzej bracia utonęli po tym, jak załamał się pod nimi lód na stawie.
Władze niektórych hrabstw ostrzegają, że przywrócenie prądu może potrwać nawet 10 dni.
Domy na południu USA nie są przygotowane na takie surowe warunki, a wiele z nich to słabo izolowane przyczepy mieszkalne, których lokatorzy zostali bez ogrzewania, bez prądu i bez wody.
W Nowym Jorku co najmniej 10 osób zmarło z powodu ekstremalnego zimna.
Większość ofiar to osoby bezdomne.
Jednego mężczyznę znaleziono pod warstwą śniegu na ławce w Queens, innego tuż przy wejściu do szpitala na Manhattanie.
Temperatura w sobotę spadła do minus 13 stopni Celsjusza.
Burmistrz wysłał więcej pracowników socjalnych na ulice, otworzył dodatkowe punkty ogrzewania i poprosił szpitale, żeby ograniczały wypisy pacjentów, żeby osoby bez dachu nad głową nie trafiały z powrotem na mroźne ulice.
Mimo to pojawiają się pytania, czy władze na pewno zrobiły dość dużo przed nadejściem arktycznego powietrza.
Organizacje, które pomagają bezdomnym, nie pamiętają, żeby w tak krótkim czasie zginęło na ulicach Nowego Jorku tak wiele osób.
Mieszkańcy amerykańskiego Kentucky doświadczyli niezwykłego zjawiska w czasie fali mrozów.
Mroźne trzęsienia ziemi, czyli krioseisme, to rzadkie zdarzenie, gdy woda w nasyconym, wilgocią gruncie gwałtownie zamarza, rozszerza się i powoduje pękanie ziemi z głośnym hukiem, który przypomina wystrzał albo eksplozję.
Biuro Narodowej Służby Pogodowej w Louisville potwierdziło sporo takich głośnych wybuchów.
Meteorolog Ivan Webb wyjaśnia w Associated Press, że krioseismy są w Kentucky wyjątkowo rzadkie, bo temperatura rzadko spada wystarczająco nisko, żeby Ziemia mogła tak szybko zamarznąć.
Służby pogodowe uspokajają, że zjawisko jest całkowicie nieszkodliwe, choć może oczywiście wystraszyć.
Szczególnie nocą.
Jak napisali w social mediach, humorystycznie, te głośne huki to nie są zjawiska paranormalne, tylko zwykłe krioseismy, kto ich nie zna.
Gruba warstwa śniegu, która spada w czasie zimowej burzy w USA, ma swoje dobre strony.
Przynajmniej dla ogrodów.
Pewnie w Europie też.
Eksperci przypominają, że śnieg działa jak naturalna kołdra izolacyjna, chroniąc korzenie cebulki i kłącza roślin przed przemarzaniem.
Dodatkowo topniejąc nawadnia glebę i dostarcza azotu, który pochłonął z atmosfery.
Problem pojawia się przy drzewach iglastych, takich jak tuje czy cyprysy.
Kto ich nie ma?
Ciężki, mokry śnieg zalegający na gałęziach może je wyginać albo łamać.
Specjaliści radzą ostrożnie strącać śnieg długą miotłą.
Usuwanie lodu może dodatkowo uszkodzić korę i delikatne części roślin.
Przy odśnieżaniu chodników i podjazdów warto sięgnąć po chlorek magnezu, najskuteczniejszy i najbezpieczniejszy dla roślin i dla łap zwierząt.
Ale dominuje chlorek sodu.
Najtańszy to jednak szkodzi roślinom, zwierzętom, środowisku.
Niezależnie od wybranego produktu eksperci mówią, żeby sypać minimalnie, jeśli to możliwe, i płukać łapy zwierzaków po kontakcie z solą.
To było Planet In Brief od Voice House.
Ciepło się polecamy.
Jeżeli to miało wartość, podziel się.
To pozwala nam rosnąć i docierać do nowych słuchaczy.
Oceń nas na Spotify i na YouTube.
Słuchaj zawsze rano, wszędzie, gdzie są podcasty.
Poznaj też aplikację Voice House Club.
To więcej treści, które uczą i dają kontekst.
Ostatnie odcinki
-
Bad Bunny pisze historię Grammy
03.02.2026 23:01
-
Alcaraz napisał historię w Australii
02.02.2026 23:01
-
Nowy szef FED
01.02.2026 23:01
-
ICE zmienia taktykę w Minnesocie
29.01.2026 23:01
-
Zima atakuje po obu stronach Atlantyku
28.01.2026 23:01
-
Oscary z rekordem nominacji
27.01.2026 23:01
-
Świątek chwalona w Australii
26.01.2026 23:01
-
Grenlandia na stole
25.01.2026 23:01
-
Trump odpuszcza: bez ceł, bez wojny, z umową
22.01.2026 23:01
-
Morgan Stanley zapowiada kryzys w hardware
21.01.2026 23:01