Mentionsy

Jeszcze słowo
07.12.2025 14:45

Odcinek 132: Rycerki trzy czyli obsadzamy "Trylogię" (z udziałem Alicji Urbanik-Kopeć i Anny Czajki - Kalinowskiej)

Trzy historyczki, jedna seria filmów, całe pokolenie polskich aktorów. Tak moi drodzy, usiadłyśmy i obsadziłyśmy nową Trylogię (którą nakręcimy po najdłuższym życiu Jerzego Hoffmana). Mamy Alicję, która kocha wiek XIX, mnie która kocha kino i Anię, która kocha Trylogię. Wyszedł cudowny odcinek ale przestrzegam - nie słuchajcie go na pełnej głośności bo czasem jest DUŻO entuzjazmu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Włodyjowski"

Kolejności, która jest jedyną słuszną kolejnością, jeśli chodzi o trylogię, czyli zaczniemy od Pana Włodyjowskiego.

To znaczy jest Ogniem i Mieczem, Potop, a następnie Pan Włodyjowski, a które ekranizowane były dokładnie odwrotnej kolejności, czyli od końca Pan Włodyjowski, Potop i Ogniem i Mieczem.

No dobrze, ale my nie poddamy się propagandzie, którą zastosował Sienkiewicz i nie zaczniemy od Ogni i Mieczem, zaczniemy od pana Włodyjowskiego.

No słynna historia jest taka, że są dwa powody, dla których zaczynamy od pana Włodyjowskiego, dla których Hoffman zaczął od pana Włodyjowskiego.

czytał najpierw pana Włodyjowskiego, bo ta książka do niego tam przyszła jako pierwsza.

Druga rzecz jest taka, że pod względem politycznym to była jedyna książka, z której można było zacząć wtedy, kiedy Hoffman kręcił pana Włodyjowskiego.

Tutaj taki przypis, bardzo wydaje mi się, że jesteśmy tak wszyscy zanurzeni w tą trylogię, że ona jest ciągle żywa w naszej wyobraźni, że zapominamy, że pan Włodyjowski jest bardzo starym filmem.

Ale właśnie, zaczynamy od Pana Włodyjowskiego, jednocześnie najbardziej tragicznego i najlżejszego, bo jak Ania i ja twierdzę, to jest najkrótszy film z trylogii, kończy się pewnie w 45 minutach.

Pan Michał Włodyjowski.

Spółkownik Jerzy Michał Włodyjowski.

Wiem, że zaczynamy od Włodyjowskiego, ale jednak musimy też patrzeć na całość.

Jak się przeczyta Ogniem i Mieczem, to to jest zupełnie inna postać niż w filmie, no bo w Ogniem i Mieczem w filmie nie było jakoś super dużo miejsca na rozbudowanie postaci, postaci Włodyjowskiego, ale to jest taki typowy młody, on jest nerwowy, on się tu z kimś pobije, tu się upije, tu coś tam głupiego zrobi, tu z zagłobą pójdzie w tango i on ten Ziętek by sobie takowo się młodzieńczył o energię, jak dla mnie.

A on to faktycznie na starego Włodyjowskiego minera.

Czyli innymi słowy, ogniem i mieczem i potop Ziętek, a w Włodyjowskim Jacek Braciak.

Ale ją moglibyśmy też w sumie, tak, bo ona ma taką chichotliwość, że jesteś sobie w stanie wyobrazić, że ona wpada na tego Włodyjowskiego i tak...

I to jest kobieta, do której Włodyjowski miał słabość.

To się pojawia, że on lubi właśnie takie wysokie... A do której Włodyjowski nie miał słabości, przepraszam jeszcze.

Dobra, ale nie dajemy mu takiej peruki, jak była w starym panu Włodyjowskim filmie.

A ja jestem w stanie go zobaczyć nad trumną Włodyjowskiego.

Chociaż są tyle śmieszne, że ja sobie kiedyś liczyłam i wyszło mi, że Anusia Bożobohata w chwili śmierci, czyli na początku Włodyjowskiego, przepraszam, spoiler, jest w moim wieku albo starsza ode mnie, czyli jest koło czterdziestki, ale w książce się zachowuje cały czas, jakby miała szesnaście lat, więc może tego się trzymajmy.

I też wyobrażam sobie, że nasz Ziętek, który w tym momencie gra Włodyjowskiego...

postaci nam zostaje luśnia, czyli ten sidekick Włodyjowskiego z Pana Włodyjowskiego.

Jak naród polski powiedział nie, bo przecież jak to, to nie jest aktor do tej roli, że przecież on wcześniej, już pomijając fakt, że grał kogo innego w Panu Włodyjowskim, to przecież wtedy takie empła Olbryskiego było bardziej takiego nerwowego bohatera współczesności, czy właśnie takiego trochę, wiesz, poetycznego.

No, nie da się ukryć, że to Ogniem Mieczem, ta trilogia czytana cała, prawda, to jest z jednej strony absolutnie, totalnie, wiecie, he, he, he, bawimy się dobrze tutaj, nam się udaje, a potem się, kurde, kończy tym, że Włodyjowski umiera i ogólnie... I Petling, Petling umiera, Baśka zostaje sama, mdleje w kościele na brzemię, zadmuba, stary dziad się sypie już z ubrania.

I potem pan Włodyjowski, ja bym pana Włodyjowskiego rozbiła, zrobiła to, co robi czasem Netflix, że robią niby jeden sezon, ale pół sezonu i przerwa pół sezonu.

Bo jednak pan Włodyjowski się rozpada.