Mentionsy

Kampus Nauka
26.01.2026 12:00

CAR-T - terapia nowotworowa szyta na miarę pacjenta

CAR-T - terapia nowotworowa szyta na miarę pacjenta

Dobra terapia nowotworowa powinna być nie tylko skuteczna, ale także bezpieczna dla komórek zdrowych. Jedną z technologii wpasowujących się idealnie w ten schemat są terapie CAR-T, zaprzęgające do walki, odpowiednio przygotowane, własne limfocyty T pacjenta, co pozwala skuteczniej wykrywać nieporządane komórki nowotworów hematologicznych. O rozwoju technologii, w rozmowie z Kacprem Koźlukiem, opowiada dr. hab. Małgorzata Firczuk z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 41 wyników dla "CAR"

Dobrych, już współcześnie wykorzystanych, ale też z niesamowitymi potencjałami terapeutycznymi technik, czyli o komórkach CAR-T, opowie doktor habilitowana Małgorzata Firczuk z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej Polskiej Akademii Nauk.

Szeroko pojęte jedną z takich immunoterapii jest bardzo nowa terapia, czyli terapia CAR-T.

Ale jeśli pierwsza i druga linia nie działają, to ta grupa chorych jest w tej chwili, no trudno jest ją do jeszcze niedawna było czymkolwiek leczyć, ponieważ nie było skutecznej terapii, aż właśnie pojawiła się w 2017 roku po raz pierwszy zarejestrowana terapia CAR-T, która można powiedzieć przynajmniej dla pewnej grupy pacjentów dała zupełnie nową nadzieję.

To zanim jeszcze opowiemy już o samej terapii CAR-T, padło słowo immuno.

No, terapia CAR-T jest dużo młodsza.

Dodatkowy gen, czyli właśnie gen kodujący receptor CAR.

I są to właśnie komórki naszego układu odpornościowego, najczęściej są to komórki CAR-T.

No właśnie po to wstawiamy do tych komórek cytotoksycznych receptor CAR, po to, żeby one umiały odszukać tą komórkę nowotworową.

Powiem może, co to jest receptor CAR.

Dlaczego CAR?

Ona świadczy o tej specyficzności receptora CAR i później komórki CAR-T, bo ona rozpoznaje receptor na komórce nowotworowej, tak zwany antygen na komórce nowotworowej.

No i później wewnątrzkomórkowo receptor CAR zawiera domeny, które z kolei pochodzą z receptora TCR i te domeny, jak np.

domena CD3, one mają za zadanie zaktywować komórkę CAR-T i doprowadzić do zabicia komórki nowotworowej.

I to co opisałam to jest tak naprawdę receptor CAR pierwszej generacji, który zawiera tylko jedną tą domenę aktywacyjną.

I takie receptory CAR i komórki potem zmodyfikowane tymi receptorami jednak okazały się jeszcze niewystarczająco skuteczne w klinice.

I zostały wytworzone kolejne generacje receptorów CAR i już właśnie te receptory CAR drugiej generacji, które dodatkowo zawierały jeszcze domeny kosymulujące.

To są te pierwsze zarejestrowane receptory CAR rozpoznające cząsteczki CD19, a więc cząsteczki, które są na limfocytach B i na nowotworach, które się z tych komórek wywodzą.

Udało nam się już wytłumaczyć pokrótce, jak funkcjonują same komórki CAR, na czym polega cała ich zasada działania.

No właśnie, należałoby zacząć od tego, że obecnie stosowana terapia CAR-T to jest terapia autologiczna, czyli komórki muszą być wyizolowane od pacjenta i potem z powrotem mu podane, czyli jest to terapia

Ten gen kodujący receptor CAR

Co jest ważne jeszcze, w obecnych terapiach CAR-T podaje się tylko jedną dawkę.

Jedną dawkę tych komórek CAR-T, które potem w organizmie pacjenta pod wpływem właśnie tego rozpoznania tych komórek nowotworowych się namnażają, dochodzi do ich ekspansji już w organizmie pacjenta.

Więc tak to fajnie jest jakby poukładane i rzeczywiście widzimy zależność między tą ekspansją komórek CAR-T już w organizmie pacjenta, a skutecznością tej terapii.

I właśnie te preparaty CAR-T stosowane są nie u pacjentów w pierwszej linii leczenia, tylko właśnie w tej grupie,

Natomiast jak zastosuje się tę terapię CAR-T, to w zależności też od preparatu, ale tak średnio można powiedzieć bardzo ogólnie, że u połowy chorych następuje wyleczenie.

Powiedziałam właśnie, że terapie CAR-T, które są teraz dostępne, to są terapie autologiczne, czyli właśnie trzeba te komórki pobrać dla każdego pacjenta indywidualnie.

My również w naszym laboratorium pracujemy nad takimi sztucznymi, można powiedzieć, pęcherzykami, które przypominają komórki CAR-T funkcjonalnie, czyli są w stanie rozpoznać komórkę nowotworową i ją zniszczyć.

Innym takim kierunkiem, ciekawym bardzo, to jest generowanie CAR-T in vivo, czyli podawanie wirusa odpowiednio nakierowanego na limfocyty T, który już in vivo w organizmie pacjenta wprowadza ten gen kodujący CAR.

W ten sposób powstają komórki CAR-T, które mogą się namnożyć już w organizmie pacjenta, zabić nowotwór.

Pierwsze próby kliniczne w tym roku ruszyły z takimi in vivo terapiami CAR-T, więc czekamy na wyniki.

Tak, my mamy oczywiście tutaj całe laboratorium, w którym można generować komórki CAR-T.

Udało nam się wygenerować komórki CAR-T, które rozpoznają zupełnie inne białko niż CD19.

To jest akurat bardzo potrzebne, ponieważ u tych połowy pacjentów, o których wspominałam, których terapia CAR-T na CD19 nie zadziała, to bardzo często dochodzi do utraty antygenu CD19.

To oznacza, że komórki nowotworowe, białaczkowe mogą się dzielić w organizmie pacjenta po terapii CAR-T CD19 już bez tej cząsteczki.

Wtedy już nie możemy podać kolejnej dawki CAR-T CD19, bo już to super rozpoznanie nie zadziała tym razem.

Więc trzeba w tej sytuacji, można oczywiście podać komórki CAR-T, ale one muszą rozpoznać inną cząsteczkę.

Udało nam się zidentyfikować jakby nowy cel, stworzyć receptory CAR, potem zmodyfikować limfocyty T i przetestować w takich modelach właśnie laboratoryjnych, już uwzględniając też modele na zwierzętach, modele mysie i ta terapia

To znaczy wiem, że tych generacji poszczególnych terapii CAR-T jest już trochę.

Inaczej można powiedzieć, są to CAR-T czwartej generacji, jak ktoś lubi klasyfikować właśnie do tych generacji.

I to są komórki CAR-T, które oprócz receptora CAR mają jeszcze dodatkowo gen, który koduje cytokiny.

O nowoczesnych terapiach komórkami CAR-T opowiadała doktor habilitowana Małgorzata Firczuk z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej Polskiej Akademii Nauk.

0:00
0:00