Mentionsy
Pośpiech zabija życzliwość? Zwolnij, zanim przestaniesz być miły
Pośpiech zabija życzliwość? Zwolnij, zanim przestaniesz być miły
O tym dlaczego spiesząc się, stajemy się mniej mili i jak pośpiech wpływa na naszą codzienną życzliwość. Czym różni się życzliwość od uprzejmości i dlaczego warto praktykować mindfulness. Opowiada dr Olga Białobrzeska z Centrum Badań nad Relacjami Społecznymi na Uniwersytecie SWPS w Warszawie. Rozmawia Marta Boroń
Szukaj w treści odcinka
Odkrycia, badania i teorie podajemy w przystępnej formie w poniedziałki, środy i piątki o 13.
Daj znać, zasubskrybuj i zaobserwuj Radio Kampus.
Ze mną jest doktor Olga Białobrzeska z Centrum Badań nad Relacjami Społecznymi na Uniwersytecie SWPS w Warszawie, która wraz ze swoim zespołem badała, jak codzienna życzliwość współgra z tempem życia i czym właściwie jest ta słynna uważność, czyli mindfulness.
Może na początek wyjaśnijmy, na czym dokładnie polega różnica między uprzejmością a codzienną życzliwością?
Tak potocznie, w potocznym języku często używamy zamiennie tych określeń.
Mówimy, że ktoś jest grzeczny, miły, życzliwy, uprzejmy.
Natomiast w nauce odróżniamy te dwa terminy.
Codzienna życzliwość oznacza taką autentyczną życzliwość, to jest bycie miłym, przyjaznym.
Dla innych ludzi dlatego, że naprawdę chcemy dla nich dobrze, że zależy nam na tym, żeby się po prostu dobrze przy nas czuli.
Natomiast uprzejmość wyraża się podobnie, bo to także jest bycie miłym, uśmiechniętym, używanie uprzejmych słów czy przyjemnego tonu głosu, ale
Trochę w innym celu, mianowicie po to, żeby wypełnić pewne normy społeczne, czyli krótko mówiąc uprzejmość jest wtedy, kiedy jesteśmy życzliwi, bo tak wypada, bo tak należy, na przykład wobec swojego szefa, którego niekoniecznie lubimy, wobec nauczyciela, który zaszedł nam za skórę, czy takim dobrym przykładem są pewnie telemarketerzy,
Którzy ze względu na swoją pracę muszą być mili do osób, z którymi rozmawiają, a pewnie nie zawsze mają na to ochotę, nie zawsze osoba po drugiej stronie jest miła dla nich.
Więc takie zachowania życzliwe, które są uwarunkowane jakąś obligacją, normami społecznymi czy właśnie wychowaniem nazywamy raczej uprzejmością niż codzienną życzliwością.
A skąd właściwie pomysł, żeby zająć się akurat codzienną życzliwością, więc taką dosyć przyziemną sprawą, a nie większymi aktami pomocy, czy na przykład wolontariatem?
Przede wszystkim stąd, że
W nauce jest już stosunkowo dużo badań na temat takich właśnie dużych aktów życzliwości czy też prospołeczności.
Wiemy całkiem sporo na temat mechanizmów pomagania, dlaczego ludzie angażują się w wolontariat.
wpłacać pieniądze na cele charytatywne albo nie, udzielać pomocy ludziom w jakiejś nagłej sytuacji np.
kiedy widzą wypadek na drodze.
Dużo miejsca poświęcono takim badaniom.
Natomiast stosunkowo mało jest badań na temat takiej codziennej prospołeczności, no bo
Zauważmy, że te duże akty pomagania zdarzają nam się rzadko.
Rzadko jesteśmy świadkami jakiegoś wypadku, kiedy potrzebna jest interwencja.
Rzadko mamy okazję oddawać krew, przynajmniej większość z nas.
Natomiast codziennie właściwie mamy okazję.
Dokonywać takiej małej prospołeczności, zachowywać się wobec ludzi, których spotykamy na ulicy, w sklepie, w komunikacji miejskiej, wobec naszych sąsiadów, wobec naszych współpracowników.
Zachowywać się w sposób życzliwy, przyjazny, dbając o ich samopoczucie albo przeciwnie.
Więc ta codzienna prospołeczność, jak sama nazwa wskazuje, jest codzienna, jest powszechna, dotyczy nas każdego dnia i uznaliśmy, że warto ją także lepiej poznać, lepiej zbadać, dowiedzieć się od czego ona zależy, kiedy występuje, jak wpływa na ludzi, czy w ogóle jest ważna dla naszego funkcjonowania.
Wspomniałam o tym badaniu, jak codzienna życzliwość właśnie współgra z tempem życia.
Tam wzięło udział ponad 700 osób.
Jak to wyglądało w praktyce?
W jaki sposób udało się zmierzyć, w cudzysłowie, życzliwość w warunkach eksperymentalnych?
Nam w tym akurat badaniu czy serii badań zależało na
Sprawdzeniu, czy szybkie tempo życia, taki nasz codzienny pośpiech, który nam towarzyszy, ma wpływ na to, na ile jesteśmy życzliwi dla innych.
I to badanie było też zainspirowane takimi klasycznymi badaniami nad właśnie
Pośpiech zabija życzliwość?
I inspirując się tym badaniem postanowiliśmy sprawdzić, czy pośpiech wpływa także na tę codzienną życzliwość, na te codzienne gesty, uśmiech, miły ton głosu, jakieś przyjazne pogawędki.
I zaprojektowaliśmy te badania tak, że wywoływaliśmy poczucie pośpiechu u osób badanych i sprawdzaliśmy, jak to wpływa na ich codzienną życzliwość.
Na przykład w jednym z badań osoby badane miały do wykonania przed komputerem pewne zadanie, rozwiązywały taką serię łamigłówek i w tej grupie, której chcieliśmy wywołać pośpiech, zapowiedzieliśmy im, że mają mało czasu na wykonanie tych zadań, że one zwykle zajmują więcej, a będą mieli dosyć mało czasu na ich wykonanie, co automatycznie wymuszało
I to co sprawdzaliśmy, to sprawdzaliśmy jak te osoby, nasze osoby badane zareagują na dziewczynę, która weszła nagle do sali, w jaki sposób będą z nią rozmawiały, czy właśnie będą wobec niej życzliwe, czy może gdzieś ta życzliwość będzie mniejsza.
I to co zaobserwowaliśmy, to to, że pośpiech
Obniżał tę życzliwość.
Te osoby, które musiały w pośpiechu rozwiązywać zadania, były wobec dziewczyny, która weszła do pokoju nieco bardziej chłodne, zdystansowane, mniej życzliwe niż ta druga grupa.
I zarówno te osoby same to czuły, bo potem pytaliśmy ich o to, na ile byłeś życzliwy, życzliwa wobec tej dziewczyny, która weszła i oni sami czuli ci pośpiechu, że byli trochę mniej życzliwi niż zwykle.
I też potwierdziło to obserwacje tejże dziewczyny, którą też prosiliśmy o ocenę tego, jak została potraktowana, więc te oceny zarówno naszych osób badanych, jak i tej osoby, wobec której były wymierzone ich zachowania, były spójne.
Czyli rozumiem, że to było bazowane na takich subiektywnych odczuciach tej dziewczyny, która wchodziła do pokoju.
Tu nie były żadne, że tak powiem, ankieta, którą w jakiś sposób odhaczała, że ktoś powiedział to albo uśmiechnął się lub nie, tylko to było po prostu subiektywne odczucie.
Tak, to były jej subiektywne odczucia, ale warto tutaj zaznaczyć, że nie wiedziała ona w jakim warunku badawczym znajdują się te osoby, więc nie wiedziała, którzy z nich są akurat
Pośpiech zabija życzliwość?
Dlaczego pośpiech w takim razie tak mocno wpływa na to, jak traktujemy innych?
Co tak naprawdę dzieje się wtedy w naszych głowach?
Po pierwsze, pośpiech może być takim stanem, w którym my szczególnie silnie koncentrujemy się na sobie, a nie na innych ludziach.
Włącza w naszą myśl taki tryb...
Skupienia na swoich celach, swoich zadaniach, a na drugi plan schodzą potrzeby innych osób.
Jeszcze inne możliwe wyjaśnienie to takie w kategoriach procesów poznawczych, mianowicie pośpiech jest taką sytuacją, która dosyć mocno zajmuje nasze zasoby poznawcze.
Kiedy ludzie się spieszą, to też reagują fizjologicznie na ten pośpiech, przyspiesza się ich puls, mają dużą myśl w głowie, tak zwany natłok myśli, więc te ich zasoby poznawcze, ten umysł jest już mocno obciążony procesowaniem tego bieżącego zadania, które ich zajmuje i w którym się spieszą.
I pozostaje mniej dostępnych zasobów umysłu na to, żeby w taki refleksyjny sposób zareagować na jakąś toczącą się obok sytuację.
Reagujemy wtedy bardziej automatycznie, bardziej odruchowo, bardziej nawykowo, a mniej właśnie jest miejsca na taką refleksję, takie zastanowienie się, o tutaj jest inna osoba, której być może będzie niemiło, jeżeli w jakiś taki sposób się odezwę.
Właśnie najpewniej działa tu przede wszystkim z jednej strony takie nastawienie na siebie kosztem innych ludzi, ale też po prostu ogólne obciążenie umysłu, które nie pozwala bardziej refleksyjnie i właśnie uważnie podchodzić do sytuacji, w której się znajdujemy.
Jakie małe gesty takiej codziennej życzliwości mają, no według Pani, największe znaczenie dla generalnie relacji międzyludzkich?
Czy to takie drobiazgi jak uśmiech czy powiedzenie dziękuję mogą realnie poprawić komuś dzień, czy to bardziej symbolika?
My pod tą codzienną życzliwością rozumiemy właśnie te małe gesty, które są...
Pośpiech zabija życzliwość
Te codzienne życzliwe gesty to przede wszystkim uśmiechanie się, używanie ciepłego tonu, takiego przyjemnego, przyjaznego tonu głosu, kiedy rozmawiamy z innymi ludźmi.
Różne miłe słowa, nawet właśnie drobne, typu szczególnie serdeczne podziękowanie sprzedawczyni, która nas obsługuje w sklepie.
Pośpiech zabija życzliwość?
Zwolnij, zanim przestaniesz być miły.
Pośpiech zabija życzliwość?
Pośpiech zabija życzliwość?
Zwolnij, zanim przestaniesz być miły.
Uczynienie tego niewielkiego wysiłku i zachowanie się w takich sytuacjach w sposób życzliwy dobrze robi obu stronom tej sytuacji.
To znaczy, to jest nie tylko przyjemne dla tego kolegi, którego spotykamy, sąsiada czy sprzedawcy w sklepie, ale także to pozytywnie wpływa na nas samych.
To także nam poprawia samopoczucie, nam poprawia zadowolenie z siebie i wpływa na takie większe poczucie w ogóle znaczenia w naszym życiu.
Tak, czyli możemy mówić o takim efekcie bumerangu, że pomagając innym też poprawiamy swoje emocje.
Jeszcze jedna sprawa, bo w tym badaniu pojawiało się słowo uważność i zastanawiam się jak rozumieć uważność w codziennym życiu.
Czy po prostu wystarczy
I czy uważność to też coś, co możemy podarować innym?
Na przykład, no właśnie w jaki sposób?
Myślę sobie na przykład o tym, że jak naprawdę słuchamy kogoś, czy to jest jakaś forma uważności?
Tak, my w tym projekcie, w którym sprawdzaliśmy, czy pośpiech obniża życzliwość, byliśmy też zainteresowani tym, czy ten efekt występuje u wszystkich, czy może są takie osoby, które mimo, że się spieszą, to pozostają życzliwe.
I odkryliśmy, że jednym z takich czynników jest właśnie uważność.
Mianowicie te osoby, które charakteryzują się wysoką uważnością, to mimo pośpiechu pozostają życzliwe dla innych.
Co to znaczy, że charakteryzują się wysoką uważnością?
To są takie osoby, które w takim codziennym życiu, nawet właśnie podczas wykonywania codziennych zadań, mają taką poznawczą umiejętność bycia obecnym, jakby świadomym
Pośpiech zabija życzliwość?
Pośpiech zabija życzliwość?
Zwolnij, zanim przestaniesz być miły.
Pośpiech zabija życzliwość?
Uważności w jakiś taki naturalny sposób, niektórzy z nas po prostu mają taką naturalną większą umiejętność, a inni mniejszą, ale z drugiej strony wiemy też, że uważności można się uczyć, można ją trenować.
Są kursy przeróżne i stacjonarne i w internecie trenujące uważność, czy właśnie mindfulness po angielsku.
Osoby, które trenują jogę, pewnie mają też niezłe doświadczenie w tym, bo jest to
Też taka forma ruchu, która często podkreśla właśnie też znaczenie uważności podczas wykonywania tych ćwiczeń, ale nie trzeba koniecznie zapisywać się na jakiś poważny kurs, można też jakieś proste ćwiczenia.
Uważności znaleźć, wyszukać sobie w internecie.
Medytacja jest też taką formą aktywności, która trenuje w nas uważność, więc są różne sposoby na to, żeby w ogóle zaznajomić się z tym, czym uważność jest, jakoś spróbować samych siebie zdiagnozować, czy my tę uważność posiadamy i w jakim stopniu i próbować ją u siebie wzmacniać.
Pośpiech zabija życzliwość?
Zwolnij, zanim przestaniesz być miły.
Pośpiech zabija życzliwość?
www.astronarium.pl www.facebook.com
Ostatnie odcinki
-
Ziemia do człowieka: co wisi w powietrzu?
03.02.2026 20:29
-
Ziemia do człowieka: czy zrównoważony rozwój si...
03.02.2026 19:28
-
Czy zakazać dzieciom social mediów?
02.02.2026 22:00
-
Pomysł ważniejszy niż wynik? CATS in Mind, czyl...
30.01.2026 05:00
-
Jak informacje przechowuje pamięć robocza?
28.01.2026 22:19
-
CAR-T - terapia nowotworowa szyta na miarę pacj...
26.01.2026 12:00
-
Pół minuty czasu, ale ktoś tego posłucha! Nauko...
22.01.2026 23:42
-
Materiały odbijające światło o wyższej energii ...
21.01.2026 12:00
-
Biotechnologia na rozstaju akademii i biznesu
19.01.2026 12:00
-
Słowianie w Samarkandzie. Szlakami średniowiecz...
16.01.2026 12:00