Mentionsy

Kampus Nauka
16.01.2026 12:00

Słowianie w Samarkandzie. Szlakami średniowiecznego handlu ludźmi

Słowianie w Samarkandzie. Szlakami średniowiecznego handlu ludźmi

Od Wielkopolski aż po Azję Centralną ‒ łodziami po Dnieprze i Wołdze, a potem lądem do Samarkandy ‒ ciągnęły karawany z tysiącami słowiańskich niewolników. W Europie pozostały po nich setki tysięcy muzułmańskich srebrnych monet. Kto, komu i za ile sprzedawał Europejczyków jeszcze w X wieku? Co robili Słowianie na dworach muzułmańskich władców? I jak to się stało, że na biznesie zdominowanym początkowo przez Skandynawów tak dużo zyskali Piastowie? O średniowiecznym handlu niewolnikami z Europy Środkowej i Wschodniej opowiada dr Marek Jankowiak z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk, visiting professor na Northeast Normal University w Chinach. Pyta Maks Walewski

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Sakaliba"

Które wspominają dość często ludzi, których nazywają Sakaliba.

I oczywiście pytanie jest, kim są Sakaliba.

Źródeł o Sakaliba mamy dużo.

Jedną z kategorii są źródła geograficzne, o których wspomniałem, które nam mówią trochę, ale nie za dużo o tym, jak Sakaliba docierają na ziemię islamu.

Druga kategoria to najróżniejsze źródła arabskie, które po prostu wspominają ludzi, których nazywają Sakaliba.

Więc zostają nam niewolnicy i tutaj źródła arabskie, o których wspomniałem, zwłaszcza geografowie, niekiedy podróżnicy arabscy, mówią wprost, że za niewolników Sakaliba płaci się dirhamami.

Wiemy ze źródeł arabskich, że dwie matki kalifów abbasyckich z IX wieku są określone jako Sakaliba, czyli być może były Słowiankami.

Według źródeł jeden z kalifów fatymickich, Al-Mu'iz, nauczył się słowiańskiego, czyli języka Sakaliba, żeby rozmawiać ze swoimi przybocznymi.

0:00
0:00