Mentionsy
Jaki jest Twój Chełmoński? | Aleksandra Krypczyk-De Barra (kuratorka MNK)
Jaki jest Twój Chełmoński? To pytanie otwiera wystawę „Chełmoński” w Muzeum Narodowym w Krakowie. Właśnie od niego wychodzi rozmowa moja rozmowa z jej kuratorką Aleksandrą Krypczyk-De Barrą.
Wystawa wieńczy cykl trzech monograficznych prezentacji twórczości Józefa Chełmońskiego (1849–1914) – mistrza pejzażu, światła i końskiego galopu. Jego dzieła, pełne realizmu i emocji, dziś stają się rozmową o naszym stosunku do natury i swojskości.
/ rozmowa powstała w ramach audycji Kempa Kultury w radiu Jazzkultura
Szukaj w treści odcinka
I to jest właśnie taki świat Józefa Chełmońskiego.
Rozmawiamy w dosyć pochmurnej atmosferze, bo już za oknem jesień w pełni i ta jesień myślę, że wielu osobom się kojarzy właśnie z Chełmońskim, ale kiedy ja pierwszy raz przyszłam na tę wystawę, zaraz po otwarciu, to jeszcze było lato i też w tej letniej atmosferze odkrywałam Chełmońskiego i okazuje się, że on też taki potrafi być.
Podkreślamy i zachęcamy widzów do wieloaspektowości, do różnorodnego sposobu odbierania twórczości tego artysty Chełmońskiego jako twórcy samego w sobie, ale też jego formuły malarskiej i jego dzieł.
Takiego różnorodnego i pogłębionego sposobu odczytania dzieł Chełmońskiego, jego postawy twórczej.
Żeby poznać Chełmońskiego w Krakowie, trzeba po Krakowie wędrować.
Jak już słusznie zauważyłaś, na wystawie w Gmachu Głównym nie ma sztandarowego dzieła Chełmońskiego, czyli czwórki po stepach wielkoformatowego obrazu, który Chełmoński namalował w Paryżu w 1881 roku i który w Paryżu pozostał w momencie, kiedy artysta wraz z rodziną wrócił do kraju.
Obraz poddano konserwacji, wystawiono w Warszawie, a następnie Muzeum Narodowe w Krakowie zakupiło ten obraz bezpośrednio od Chełmońskiego.
Z dużą starannością konserwowały cztery piękne konie Chełmońskiego przedstawione na tym obrazie.
Przygotowały wystawę, która opowiada o konserwacji i badaniach tego obrazu, ale też zdradza tajniki techniki i technologii obrazów olejnych Chełmońskiego.
Myślę, że nasza wystawa, która w oczywisty sposób łączy się z odsłonami wystaw poznańskiej i warszawskiej, prezentuje w dużej mierze ten sam zestaw dzieł Józefa Chełmońskiego z kolekcji publicznych i prywatnych, z kolekcji zagranicznych.
Na naszej odsłonie prezentowany jest jednak również obraz, którego nie można było oglądać w Warszawie i w Poznaniu, czyli znakomite dzieło Chełmońskiego z czasów, kiedy tworzył w Monachium, Powrót z Balu, obraz z kolekcji prywatnej, przez wiele lat należący do zaprzyjaźnionej z Chełmońskim Heleny Modrzejewskiej.
Na naszej wystawie, tak jak już wspominałam, oglądając dzieła Chełmońskiego, możemy wzbogacić ich odbiór informacjami przygotowanymi przez specjalistów z innych dziedzin.
W niektóre obrazy Chełmońskiego będzie można również się wsłuchać, dlatego iż zwłaszcza kompozycje tzw.
ornitologiczne, przedstawiające przepięknie przedstawione przez Chełmońskiego dzikie ptaki,
To na pewno zachęca do tego, żeby poznawać Chełmońskiego jako takiego artystę, który też łączy wiele dziedzin nie tylko kultury, ale też jest powiązany z naturą.
I tu się chciałam właśnie zapytać o ten stereotyp Chełmońskiego, bo Chełmoński myślę, że bardzo często jest odbierany jako taki realista, który maluje przede wszystkim życie chłopskie.
Jednym z nich jest to, że postrzegamy właśnie Chełmońskiego, jak wspomniałaś, jako malarza chłopa naszego i polskiej wsi.
Rzeczywiście reprezentacja wsi w twórczości Chełmońskiego jest bardzo ważnym tematem w jego sztuce.
Takim, który mocno definiuje Chełmońskiego jako artystę.
I tam dochodzi do różnych interakcji, takich, które kryją w sobie, jak to u Chełmońskiego, ogromną energię i dynamizm.
To jest takie obrazowanie, które pokazuje ich jako część, ważną część społeczności narodowej z dużym potencjałem właśnie, z dużą energią, z taką witalnością, która fascynuje nas i fascynowała współczesnych Chełmońskiego.
Te dzieła Chełmońskiego, w których on pokazuje się jako człowiek, artysta, bardzo uwrażliwiony na naturę, w taki bardzo dosłowny sposób jako malarz realista, ale też jako mistyk i jako człowiek, który wykazuje bardzo dużą empatię w stosunku do wszelkich istot żywych.
Określa jako postawę bliską franciszkańskiej mistyce przyrody i myślę, że można się z takim określeniem postawy Chełmońskiego zgodzić.
Bo fascynacja naturą jako główną bohaterką dzieł Chełmońskiego pojawia się już w jego wczesnych pracach, dwóch pięknych nokturnach z lat 1870-71, na których możemy zaobserwować stado żurawi ukazanych na takiej podmokłej łące nocą czy też wczesnym świtem, które zrywają się do odlotu.
Wystawienie tych dwóch obrazów w warszawskiej Zachęcie było aktem dużej odwagi twórczej młodego Chełmońskiego, bo były to obrazy, które nie opowiadały żadnej anegdoty.
Ostatnie odcinki
-
Jaki jest śląski Hamlet? | Paweł Kempa
10.06.2026 19:10
-
Poznaj Belgrad z przewodniczką | Irmina Stanković
29.03.2026 09:00
-
Jakie prawa miały XVIII-wieczne szlachcianki? |...
22.03.2026 10:00
-
Po szychcie. Życie w cieniu przemysłu. Opowieść...
22.02.2026 10:00
-
Najpierw kupuj we własnej szafie | Sara z Koko
03.02.2026 22:56
-
Co pociąga w Bałkanach? | Ola Wojtaszek
25.01.2026 18:48
-
Jak jeść zdrowo i ekologicznie? | Dagmara Szastak
18.01.2026 10:00
-
Boska Komedia postscriptum | Szymon Golec
11.01.2026 10:00
-
Histeria sztuki | Sonia Kisza
14.12.2025 10:00
-
Dlaczego Boska Komedia jest boska? Maja Kuczmiń...
08.12.2025 13:49