Mentionsy
Irina Gajdamaczuk - Najbrutalniejsza seryjna morderczyni Rosji
Przez lata policja w Rosji była przekonana, że za serią brutalnych zabójstw starszych kobiet stoi mężczyzna. Ofiary ginęły w swoich domach, a sprawca znikał bez śladu.Prawda okazała się jednak znacznie bardziej szokująca.Za śmiercią 17 kobiet stała jedna osoba – Irina Gajdamaczuk, nazywana przez media „Wilczycą z Krasnoufimska”. Przez wiele lat pukała do drzwi swoich ofiar, zdobywała ich zaufanie, a chwilę później brutalnie je mordowała.Motyw? Pieniądze. Najczęściej na alkohol.W tym odcinku poznasz pełną historię jednej z najbardziej przerażających seryjnych morderczyń współczesnej Rosji – od pierwszych zbrodni, przez wieloletnie śledztwo, aż po moment jej zatrzymania.
Szukaj w treści odcinka
Tak właśnie działała Irina Gajdamaczuk.
Irina Wiktorowna Gajdamaczuk przyszła na świat 22 maja 1972 roku w rodzinie rosyjskiej, zamieszkałej początkowo w miasteczku Karpińsk w obwodzie Swiedrułowskim na Uralu, a następnie przeniosła się z rodzicami do miasta Niagań w hanty mansyjskim okręgu autonomicznym na dalekiej Syberii.
Rodzina Gajdamaczuków przeprowadziła się tam w poszukiwaniu lepszej pracy i perspektyw, co wpisywało się w szerszy trend migracji wewnętrznych w późnym Związku Radzieckim.
Gajdamaczukowie nie byli rodziną patologiczną, ubogą czy uwikłaną w konflikty z prawem.
Gajdamaczuk ukończyła szkołę średnią mniej więcej w momencie upadku Związku Radzieckiego.
Gajdamaczuk poznała mężczyznę, z którym związała swoją przyszłość.
Rodzina Gajdamaczuków nie akceptowała stylu życia córki.
Gajdamaczuk potrafiła stworzyć pozory zwyczajnego, wręcz wzorowego życia rodzinnego.
Otoczenie sądziło, że ma posadę, podczas gdy w rzeczywistości Gajdamaczuk włóczyła się po mieście lub załatwiała dorywcze sprawy.
Od tamtej pory, jeśli Gajdamaczuk chciała kupić alkohol, musiała radzić sobie sama.
W każdym razie, pewnego dnia, gdy kończyła już malowanie, Gajdamaczuk przystąpiła do realizacji swojego planu.
Gajdamaczuk zaczęła wyszukiwać swoje ofiary wśród samotnych starszych kobiet.
Kiedy nadchodził właściwy moment, a Gajdamaczuk czekała, aż ofiara się odwróci lub straci czujność, wyciągała swój młotek i zadawała nim szybkie, wielokrotne ciosy w głowę, niczego nie spodziewającej się kobiety.
W lutym 2003 roku Gajdamaczuk zaatakowała kolejną staruszkę.
Co więcej, plakat wisiał podobno nawet na drzwiach klatki schodowej, w której mieszkała sama Gajdamaczuk, a mimo to nikt z sąsiadów jej nie skojarzył.
Po drugie, i co najważniejsze, Gajdamaczuk w ogóle nie figurowała w oficjalnych rejestrach mieszkańców Krasnoufimska.
Mundrowi wzywali do komisariatów kolejne panie z list meldunkowych, ale o Gajdamaczuk nikt nie wiedział, bo formalnie nie istniała.
Niemniej świadczy to o tym, że Gajdamaczuk kombinowała jak zatrzeć ślady i zmylić dochodzenie.
Milicja kontynuowała intensywne śledztwo, lecz przez kolejne dwa lata Gajdamaczuk wciąż unikała wpadki.
Po latach zabawy w kotka i myszkę z milicją Irina Gajdamaczuk stała się zuchwała i nieostrożna.
Wiosną 2010 roku Gajdamaczuk upatrzyła sobie kolejną ofiarę.
Gajdamaczuk korzystając z tego odwiedziła staruszkę pod pretekstem omawiania prac.
Trop doprowadził ich wprost do drzwi Iriny Gajdamaczuk.
Pod pozorem rutynowych czynności wezwali Gajdamaczuk na komisariat.
Poddano jej analizie grafologicznej i pismo okazało się należeć do Iriny Gajdamaczuk.
Ostatnie odcinki
-
Jej zegarek zatrzymał się o 20.37
14.06.2026 12:24
-
Czy ojciec Darii pozna w końcu prawdę? | Krymin...
10.06.2026 11:50
-
Anna W. została odnaleziona! Odpoczywała...
06.06.2026 17:17
-
Zaginęło 5 chłopców. Odpowiedź była bliżej, niż...
04.06.2026 11:54
-
Miała 9 lat i 325 metrów do celu. Do dziś nie d...
01.06.2026 11:08
-
Czy za tymi zaginięciami stoi Wampir z Bełchato...
27.05.2026 12:18
-
Miał odebrać żonę z pracy. Nigdy tam nie dotarł...
25.05.2026 05:00
-
Dwoje dzieci zniknęło z podwórka. Do dziś nie w...
20.05.2026 13:11
-
One też dziwnie zniknęły! Ten sam schemat? | Ni...
17.05.2026 10:12
-
ANALIZA ZAGINIĘCIA RODZINY BOGDAŃSKICH | NIEWYJ...
13.05.2026 12:03