Mentionsy

Kryminalne Szepty
Kryminalne Szepty
25.05.2026 05:00

Miał odebrać żonę z pracy. Nigdy tam nie dotarł | NIEWYJAŚNIONE

19 marca 1999 roku Andrzej Prostak wyszedł z mieszkania rodziców w Krzeszowicach. Miał tylko zatankować swojego czerwonego Poloneza, a potem pojechać do Czatkowic, żeby odebrać żonę z pracy. Nigdy tam nie dotarł. Co wydarzyło się na krótkiej trasie między domem, stacją benzynową a miejscem pracy żony? Kim był drugi mężczyzna, którego według relacji świadków widziano w samochodzie? Czy Andrzej padł ofiarą przypadkowego napadu, porwania, a może ktoś celowo zatarł ślady? To jedna z tych spraw, w których zwykły wieczór zamienił się w tajemnicę trwającą od ponad dwóch dekad. Materiał oparty jest na dostępnych informacjach i źródłach dotyczących zaginięcia Andrzeja Prostaka. Jeśli posiadasz jakiekolwiek informacje w tej sprawie, skontaktuj się z odpowiednimi służbami lub Fundacją ITAKA.

https://zaginieni.pl/sprawa-andrzeja-prostaka/

#AndrzejProstak #Zaginięcie #KryminalneSzepty #Zaginieni #PolskieSprawyKryminalne

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Polonez"

Andrzej posiadał czerwonego Poloneza, samochód produkowany przez Fabrykę Samochodów Osobowych w Warszawie.

Polonezy, zwłaszcza modele Karo i Karo Plus z lat 90. były wówczas jedynymi z najpopularniejszych aut w Polsce.

Polonez Andrzeja był w kolorze intensywnej czerwieni, co wyróżniało go na krzeszowickich drogach.

Polonezy z tamtych lat nie słynęły z oszczędności paliwa, a krótka trasa do Czatkowic prowadziła przez spofałdowany teren.

Wsiadł do czerwonego poloneza i włączył silnik.

Według świadków cytowanych w artykułach, około godziny 19 na stacji benzynowej w pobliżu ulicy Targowej widziano czerwonego poloneza z dwoma mężczyznami w środku.

Był to czerwony Polonez Andrzeja.

Śledczy ustalili, że w nocy z 21 na 22 marca ktoś przyjechał do Poręby z Pytkowskiej czerwonym polonezem.

Hipoteza uprowadzenia zakładała, że Andrzej został porwany z jego polonezem albo na stacji benzynowej, albo krótko po odjeździe z domu.

Po kilku godzinach porywacze mogli przesiąść się do innego samochodu, a poloneza spalić.

Polonez, choć nie był nowoczesnym autem, wciąż miał jakąś wartość.

Ponieważ samochód odnaleziono w Porębie Spytkowskiej, policjanci zaczęli przepytywać mieszkańców Brzeska i Bochni, by dowiedzieć się, czy ktoś widział czerwonego poloneza.

Jednym z kluczowych elementów zaginięcia jest obserwacja dwóch mężczyzn w czerwonym polonezie na stacji benzynowej.

Świadkowie mogli widzieć innego czerwonego poloneza.

Jeśli Polonez jechał średnio 60 km na godzinę, podróż trwałaby około godziny 20, zakładając, że auto dotarło tam około 20.30 bądź 21.00.

W takim razie co działo się z Polonezem przez weekend?

Umożliwiłyby rejestrację przejazdu Czerwonego Poloneza w kierunku Brzeska.

To opowieść o młodym człowieku, który w zwyczajny wieczór wsiadł do swojego czerwonego poloneza i zniknął.

Do tego czasu czerwony polonez Andrzeja będzie symbolem niewyjaśnionego zaginięcia, a w małej społeczności Krzeszowic wciąż będzie szeptem powtarzana legenda o feralnym wieczorze, który nigdy nie znalazł swojego finału.