Mentionsy

Kryminatorium
08.09.2025 03:00

Był gwiazdą TikToka. Stał się mordercą | 388.

Ali Abulaban – popularny twórca internetowy i gwiazda TikToka. Zdobył popularność dzięki humorystycznym filmom, jednak z czasem produkowane przez niego treści zaczęły ukazywać coraz mroczniejszą stronę. Przedstawiały burzliwą relację z żoną. Jeden z tych filmów miał swoją premierę na sali sądowej. Na nagraniu widać, jak mężczyzna zostawia samochód przed luksusowym apartamentowcem i wbiega do środka. Chwilę później wchodzi do windy. Wysiada na trzydziestym piątym piętrze. Dalej słychać przyspieszone kroki, siłowanie się z kluczem, skrzypienie drzwi… w końcu przerażający krzyk kobiety. Po tym następuje dźwięk przeładowywanego pistoletu i seria strzałów. Na koniec robi jedno zdjęcie. Co wydarzyło się za drzwiami luksusowego apartamentowca? Jakie mroczne sekrety skrywa to nagranie?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 341 wyników dla "Departament Policji w San"

Nie zdradziłaby cię, gdybyś ty pierwszy jej nie zdradził.

Ta kobieta zeznająca w sądzie nie była w stanie zapanować nad swoimi emocjami.

Przepraszam, wysoki sądzie, ale to uczucie sprawia, że jest mi niedobrze.

Od zawsze marzył, żeby pracoww świecie filmu.

W końcu wpadł na pomysł, żeby zacząć nagrywać TikToki.

Szybko zdobył popularność, stał się rozpoznawalny, a jego filmy zbierały setki tysięcy, a właściwie miliony wwietleń.

Ale razem z tą sławą przyszła też ciemna strona.

Wszystko to zaczęło wymykać się spod kontroli.

W dzisiejszym odcinku cofniemy się o kilka lat.

Do dnia, który na zawsze zmienił życie wielu osób.

Co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami luksusowego apartamentowca w San Diego?

I jak to możliwe, że nagrania, które miały bawić setki tysięcy widzów, stały się dowodem w sprawie o poważne przestępstwo?

Ja nazywam się Marcin Myszka, a to nowy odcinek Kryminatorium.

Na nowe podcasty o mrocznej i tajemniczej tematyce zapraszam w każdy poniedziałek.

Premiery z samego rana na Spotify, a o 17 w poniedziałki publikacje na YouTube.

Na świat przyszedł w Nowym Jorku, w rodzinie muzułmańskich Amerykanów.

Chłopak dorastał w domu, w którym to ojciec odgrywał dominującą rolę.

Był surowy i nieugięty.

Kierował się twardymi zasadami wiary oraz bezwzględnej dyscypliny.

W takim właśnie duchu pragnął wychować też swojego syna.

Uczył go posłuszeństwa i szacunku dla tradycji.

Dla młodego Alego życie w amerykańskim społeczeństwie nie zawsze było łatwe.

Chłopak często czuł się wyobcowany, rozdarty między wartościami wyniesionymi z domu, a kulturą, w której dorastał.

Ojciec nieustannie przypominał mu, że nigdy nie będzie on prawdziwym Amerykaninem.

I to tylko potęgowało poczucie zagubienia.

W tym wszystkim nie pomagał również sposób, w jaki był wychowywany.

Surowa dyscyplina często przybierała formę przemocy.

Ojciec stosował kary cielesne.

Nie szczędził synowi ostrych słów i upokorzeń.

Nigdy go nawet nie pochwalił.

Nie powiedział nic, co mogłoby podbudować jego pewność siebie.

Według tradycyjnych przekonań, Ali jako najstarszy syn miał pełnić rolę opiekuna.

Miał być głową rodziny.

Tymczasem ojciec uważał, że chłopak jest niewystarczający.

Ten natomiast z każdym rokiem coraz bardziej sobie uświadamiał, że chce w życiu czegoś zupełnie innego.

Już jako dziecko obiecał sobie, że gdy tylko dorośnie, uwolni się spod kontroli ojca i sam zadba o siebie.

Marzył o wolności, o świecie, w którym sam będzie decydował o tym, kim jest i kim chce się stać.

Jak zaplanował, tak zrobił.

W 2014 roku Ali podjął przełomową decyzję.

Postanowił dołączyć do Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, gdzie objął posadę strażnika.

Niedługo po ukończeniu szkolenia Ali został przydzielony do bazy wojskowej na japońskiej wyspie Okinawie.

To właśnie tam poznał Annę, 21-letnią dziewczynę, która była jego kompletnym przeciwieństwem.

Pełna energii, otwarta na ludzi, zawsze uśmiechnięta.

On natomiast był wycofany, zamknięty w sobie, często sprawiał wrażenie zagubionego.

Jej ojciec był wysoko postawionym wojskowym, więc gdy Anna miała zaledwie kilka lat, wraz z rodziną przeprowadziła się do Japonii.

Zamieszkali na Okinawie, wyspie znanej nie tylko z pięknych plaż, bogatej kultury i długowieczności mieszkańców, ale przede wszystkim z położonej tam amerykańskiej bazy wojskowej,

która po II wojnie światowej stała się jednym z głównych punktów obecności wojskowej USA w Japonii.

Pewnego dnia przebywając na terenie bazy poznała Alego.

Młodzi zakochali się w sobie do szaleństwa.

Chłopak był zapatrzony w piękną 21-latkę.

Ta uwielbiała spędzać czas ze swoimi przyjaciółmi, ceniła sobie spotkania w większym gronie, a jej chłopak nie był w stanie tego zaakceptować.

Nie chciał, by wychodziła z domu sama, musiał jej towarzyszyć na każdym kroku, chciał ją pilnować i kontrolować, a i to nie gwarantowało spokoju w związku.

Podczas jednego z wieczorów, kiedy para wspólnie bawiła się w towarzystwie znajomych, doszło do poważnej sprzeczki.

Ali chciał wracać do domu, ale Ana nie miała zamiaru kończyć zabawy.

Z pozoru drobna różnica zdań przerodziła się wówczas w kłótnię.

Frustracja, która narastała w Alim, musiała znaleźć gdzieś swoje ujście.

Po chwili w szaleńczym gniewie zaatakował on jednego z przyjaciół dziewczyny.

Ta jednak okazała się dopiero preludium do późniejszych wydarzeń.

Podczas jednej z nocy spędzanych w barze mężczyzna upił się do nieprzytomności.

Właściciel lokalu zirytowany jego stanem nakazał kobiecie, by zabrała go do domu.

Ta wraz z przyjaciółką z trudem wyciągnęła niemal bezwładne ciało chłopaka na zewnątrz, licząc, że świeże powietrze choć trochę go orzeźwi.

Był niezadowolony.

W przypływie gniewu zamachnął się próbując uderzyć dziewczynę.

Świadkami tej sceny byli inni żołnierze, którzy nie zamierzali stać bezczynnie.

Koledzy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i dali mu nauczkę.

Konsekwencje były nieuniknione.

Gdy przełożeni dowiedzieli się o zajściu, nie było miejsca na żadne wyjaśnienia.

Przemoc wobec kobiety i agresja w stosunku do kolegów z wojska były niedopuszczalne.

Kariera Alego w siłach powietrznych dobiegła końca, a on został wydalony ze służby.

Po tym incydencie Ali nie mógł dłużej przebyww Japonii.

Wrócił do Stanów Zjednoczonych i zatrzymał się w Virginia, gdzie wówczas mieszkała jego rodzina.

Z kolei Anna w tym czasie przeniosła się na Filipiny.

Kiedy już się wydawało, że ich drogi definitywnie się rozeszły, Ali postanowił do niej przyjechać.

Spędził z nią kilka miesięcy, po czym wrócił do Stanów.

Wtedy Anna odkryła, że jest w ciąży.

Ta wiadomość całkowicie zmieniła podejście zarówno Anny, jak i Alego.

Para, mimo dzielącej ją odległości, postanowiła zawalczyć o rodzinę i wspólnie stworzyć dom dla swojego dziecka.

Nie chcieli, by ich córka dorastała bez ojca, dlatego natychmiast podjęli staranie o wizę dla Anny, aby ta mogła jak najszybciej przyjechać do Stanów.

Proces uzyskania wizy jednak nieustannie się przeciągał.

Młodzi rodzice przegrali w starciu z biurokracją i Ana urodziła będąc jeszcze na Filipinach.

Pod koniec 2016 roku na świat przyszła ich córka, Amira.

Choć narodziny dziewczynki były dla nich najszczęśliwszym momentem, jednocześnie wiązały się z frustracją związaną z przymusową rozłąką.

W końcu po wielu miesiącach oczekiwania matka wraz z córką otrzymały konieczną wizę i mogły przenieść się do Allego.

Wkrótce para wzięła ślub.

Jakiś czas później, gdy młodym udało się odłożyć nieco pieniędzy, postanowili przeprowadzić się do niewielkiego domku na obrzeżach stanu, niedaleko Waszyngtonu.

Ali już jako nastolatek swoją odskocznię od codzienności odnajdyww kinie i w filmach.

To one były dla niego największą przyjemnością i pozwalały przetrwwśród ludzi, którzy często go nie rozumieli.

Marzył o karierze aktorskiej, a tworzenie krótkich filmików stało się dla niego sposobem na wyrażenie siebie.

W dorosłym życiu postanowwrócić do tej pasji.

Często powtarzał, że potrafi rozśmieszać ludzi i że to właśnie wtedy czuje się przez nich doceniany.

W tym dostrzegł swój sposób na życie.

W 2018 roku postanowił podzielić się swoją twórczością z szerszą publicznością.

Założył kanał na YouTube, konto na Instagramie i zaczął budować swoją obecność w mediach społecznościowych.

Jednak to dopiero pojawienie się na TikToku stało się przełomem i przyniosło mu błyskawiczny rozwój kariery.

Zaledwie rok po zaistnieniu w mediach społecznościowych, mężczyzna znany jako Gene Kidd stał się absolutną gwiazdą TikToka.

Popularność zdobył dzięki humorystycznym filmom, w których parodiował postacie takie jak Tony Montana z filmu Człowiek z blizną oraz postacie z gry Skyrim.

Na swoim kanale YouTube publikował serię pod tytułem Skyrim in Real Life, gdzie przedstawiał humorystyczne scenki inspirowane grą.

Jego filmy były jakościowe.

Nie można było odmówić mu również kreatywności, która przyciągała kolejnych widzów.

Im bardziej rosła jego popularność, tym chętniej dzielił się z widzami fragmentami swojego życia osobistego.

Wiele z jego produkcji do dziś można zobaczyć na YouTube, ale dostęp do niektórych filmów jest już ograniczony.

Anna od samego początku wspierała męża w tworzeniu filmów.

Z czasem jednak zaczęło coraz bardziej angażować się w jego produkcję, stając się ich częścią.

Kiedy nie występowała razem z nim, stała po drugiej stronie kamery, pomagając w realizacji nagrań.

Widzowie mogli podziwiać na ekranie obraz prawdziwie szczęśliwego małżeństwa.

Jego filmy pełne były ciepłych chwil, wspólnie spędzonego czasu z rodziną, uśmiechów i romantycznych gestów.

Jednak jak dobrze wiemy, media często kreują rzeczywistość zamiast ją odzwierciedlać.

Tworzą iluzje.

Pokazują wyselekcjonowany obraz codzienności, który odpowiada oczekiwaniom widzów.

Prezentują jedynie fragment życia, często przefiltrowany tak bardzo, że staje się zupełnie oderwanym od prawdy.

Tak właśnie było w przypadku małżeństwa Alego i Anny.

To, co widzieli widzowie, było jedynie filmem, a za ekranem kryła się zupełnie inna historia.

W życiu prywatnym mężczyzna był zaborczy i kontrolujący.

Nie zostawiał żonie przestrzeni do swobodnego życia.

Jego chorobliwa zazdrość przeradzała się w nieustanne oskarżania o zdradę.

Każde jej słowo i każdy krok były przez niego bacznie obserwowane.

Chciał trzymać żonę w klatce i mieć ją tylko dla siebie.

Z czasem jego zaborczość przybrała na sile, a wraz ze wzrostem popularności stawał się coraz bardziej pewny siebie.

To właśnie wtedy w ich małżeństwie zaczęły pojawiać się pierwsze poważne problemy, które powoli burzyły iluzję idealnego związku, jaką widzowie oglądali w mediach.

Ali, chępiąc się rosnącą popularnością, zwracał coraz mniejszą uwagę na rodzinę.

Jego ambicje i pragnienie bycia w centrum uwagi stawały się dla niego najważniejsze.

Ana była więc pozostawiona sama sobie.

Choć miała doskonałe stosunki z rodziną Alego, brakowało jej bliskiej przyjaciółki, której mogłaby się zwierzyć i która dałaby jej wsparcie.

W jej życiu jedyną prawdziwą towarzyszką stała się córka, Amira.

W końcu w 2020 roku Ana wyjechała na weekend.

Wybrała się na zachodnie wybrzeże, do San Diego.

To tam odkryła zupełnie inny świat.

W końcu miała blisko nie tylko swoje najbliższe przyjaciółki, które mieszkały tam od jakiegoś czasu, ale zaznała także nowego stylu życia.

Plaża, ciepła woda i obecność bliskich sprawiły, że Anna zaczęła poważnie rozważać przeprowadzkę.

Szybko namówiła też swojego męża.

Przekonywała go wizją rozwoju kariery.

Opowiadała, jak wiele możliwości czeka na niego w San Diego.

wiła, że będzie tam bliżej gwiazd, które mogłyby pomóc mu w dalszym rozwoju i zwiększeniu jego popularności.

Ali, dostrzegając w tym szansę dla siebie, z entuzjazmem przystał na propozycję żony.

W końcu nadal marzył o karierze aktorskiej, a życie niedaleko Los Angeles mogło otworzyć przed nim nowe drzwi.

TikToker nie przewidział tylko jednego.

W lutym 2021 roku rodzina przeprowadziło się do San Diego.

Zamieszkali na 30 piętrze luksusowego apartamentowca.

Ali kontynuował swoją internetową twórczość i chętnie dzielił się w sieci kadrami z ich prywatności.

W nowym miejscu Ana wyraźnie odżyła.

Niedługo potem sama założyła swoje konto w internecie.

Nagrywała filmiki makijażowe i modowe.

Pokazywała swoje wyjścia z przyjaciółkami.

Liczba jej fanów rosła w zaskakującym tempie, co bardzo nie spodobało się mężowi.

Od tej chwili zaczął ją postrzegać jako swoją konkurentkę.

Sytuację nie poprawił także fakt, że teraz to Ali czuł się coraz bardziej wykluczony i osamotniony.

Kiedy Amira poszła do przedszkola, Ana zaczęła na nowo czerpać radość z życia.

Z czasem zaczęli eksperymentować z różnego rodzaju używkami.

Relacje w małżeństwie zaczęły się jeszcze bardziej pogarszać, a Ali, nie potrafiąc poradzić sobie z rosnącą frustracją, zaczął brać coraz więcej i więcej.

Sięgał po psychoaktywne substancje nawet podczas transmisji na żywo.

W końcu pojawiła się też przemoc, zarówno psychiczna, jak i fizyczna.

W pewnym momencie zaczął nagrywać kobietę bez jej wiedzy.

W internecie publikował fragmenty małżeńskich kłótni.

Na jednym z nagrań mówi Nie bierzcie ślubu, chłopaki.

Zmarnowałem dla niej całe swoje życie, wskazując na siedzącą na kanapie małżonkę.

Do kamery opowiadał o rzekomych zdradach, których miała dopuszczać się jego żona.

Skarżył się swoim fanom, że ta od wielu miesięcy nie chce się z nim kochać.

W jego oczach brak bliskości w ich związku świadczył tylko o jednym – o tym, że kobieta go zdradza.

Tymczasem Anna, czując zagrożenie i obawiając się o bezpieczeństwo swoje oraz dziecka, wielokrotnie wzywała policję.

Od lipca do października 2021 roku w sprawie agresji Alego wykonano aż 9 telefonów na numer alarmowy.

Niektóre z nich było od sąsiadów pary, inne od jego żony.

W każdym przypadku opisywała agresywne zachowanie męża, jednak ten zawsze potrafił manipulować sytuację tak, by przedstawić siebie jako ofiarę.

Często tłumaczył swoje wybuchy złości rzekomymi zdradami żony.

Mimo tych interwencji, służby porządkowe nie podejmowały żadnych działań.

Początkowo Anna nie chciała komplikować życia mężowi i starała się uniknąć jego złości.

Za każdym razem wycofywała więc zgłoszenia.

Jednocześnie dokumentowała to, co działo się w domu.

Robiła zdjęcia swojego pośniaczonego ciała, wiedząc, że ta dokumentacja może być jej jedyną bronią w przyszłości.

Anna była w trudnej sytuacji.

Z jednej strony nie miała już siły walczyć i się bronić.

Z drugiej obawiała się, że rozwód mógłby oznaczać utratę wizy i pozwolenia na pobyt w Stanach.

Taka sytuacja skomplikowałaby również kwestię opieki nad córką, która miała amerykańskie obywatelstwo.

Al jednak, wbrew swoim zapewnieniom, nie zmieniał się.

Stawał się coraz bardziej zaborczy i coraz bardziej agresywny.

W końcu po raz kolejny podniósł na nią rękę.

Od tej pory Ana myślała już tylko o jednym – o bezpieczeństwie swoim i córki.

Po wielu miesiącach pełnych strachu podjęła w końcu decyzję o rozstaniu.

Powiedziała o tym mężowi podczas jednej z kłótni, która została przez niego nagrana.

Niedługo potem wiele z tych nagrań miało swoją premierę na sali sądowej.

8 września 2021 roku odebraliśmy zgłoszenie od kobiety informującej o agresywnym zachowaniu jej męża.

W odpowiedzi na zgłoszenie na miejsce niezwłocznie skierowano patrol interwencyjny.

Po przybyciu funkcjonariuszy pod wskazany adres zastano jedynie zgłaszającą oraz jej córkę.

Z relacji kobiety wynikało, że mąż opuścił mieszkanie przed przyjazdem służb.

Poszkodowana zeznała, że pomiędzy nią a mężem doszło do awantury, podczas której mężczyzna popchnął ją z taką siłą, że ta przewróciła się, doznając licznych obrażeń.

Kobieta uderzyła głową o kant łóżka.

Została poinformowana o możliwości złożenia wniosku o zakaz zbliżania się męża, jednak ostatecznie nie zdecydowała się na podjęcie dalszych kroków prawnych.

Podczas gdy Anna rozmawiała z policją, Ali opublikował na TikToku kolejny film.

Poinformował swoich obserwatorów, że jego żona właśnie złożyła na niego doniesienie.

Stwierdził, że w konsekwencji może ona pożegnać się z amerykańską wizą i zasugerował, że powinna pakowwalizki i wracać na Filipiny.

Anna wiedziała już, że u boku męża nie będzie bezpieczna.

Postanowiła opuścić dom i wraz z córką przeniosła się do swojej przyjaciółki.

W odpowiedzi na jej decyzję, Ali wysłał jej nagranie wideo.

Przepraszał w nim za swoje zachowanie.

Opowiadał o swoich kompleksach i uzależnieniu.

Przekonywał, że ją kocha.

Jednocześnie dowiedziała się jednak o zdradzie męża.

Wtedy postanowiła definitywnie zakończyć ich małżeństwo.

Zaczęła również spędzać coraz więcej czasu ze swoim przyjacielem, Rayburnem Baronem.

W połowie października Ali zaproponował żonie układ.

Chciałby wraz z córką wróciły do ich mieszkania, podczas gdy on przeniesie się do hotelu.

Mężczyzna wciąż nie wierzył w zapewnienia żony, że ich małżeństwo dobiegło końca.

Ona z racji ciągłego strachu przed utratą wizy zgodziła się na jego propozycję.

18 października wróciła wraz z córką do apartamentu.

Powrót Anny do domu nie naprawił jednak relacji w małżeństwie.

Ali stawał się coraz bardziej zaborczy i kontrolujący.

Był pewien, że kobieta go zdradza.

Jednocześnie wciąż próbował odzyskać rodzinę.

Wysłał żonie kwiaty, robił jej zakupy.

W stosunku do siebie dostrzegł jednak obojętność Anny, co doprowadzało go do szału.

Gdy czuł, że traci kontrolę nad sytuacją, postanowił działać.

Podjął decyzję o realizacji planu, który miał na celu raz na zawsze udowodnić jej niewierność.

Mężczyzna wpisyww internetową wyszukiwarkę kolejne hasła.

Aplikacje do podsłuchu, jak podsłuchiwać zdalnie lub jak szpiegować żonę.

21 października 2021 roku podejrzany wykorzystał kopię klucza, aby dostać się do mieszkania swojej żony, podczas gdy ta odprowadzała córkę do szkoły.

Po wejściu do środka rozpoczął celową dewastację.

Rozrzucał rzeczy należące do kobiety, niszczył wyposażenie mieszkania i demolował kolejne pomieszczenia.

Po dokonaniu zniszczeń wziął iPada należącego do ich córki i zainstalował na nim aplikację umożliwiającą podsłuchiwanie żony.

Jego działanie wskazywało na wyraźny zamiar dalszej inwigilacji kobiety.

Gdy pokrzywdzona wróciła do mieszkania, nie miała żadnych wątpliwości co do tego, kto stoi za tym aktem agresji.

Zaalarmowana sytuacją skontaktowała się z przyjaciółką, prosząc ją o odebranie córki ze szkoły, aby mogła w tym czasie posprzątać mieszkanie.

Wcześniej jednak wysłała mężowi wiadomość o treści – chcę, żebyś zniknął z mojego życia.

Chwilę później Anna zadzwoniła do swojego przyjaciela, Rayberna.

To właśnie do niego zwróciła się w chwili kryzysu.

Do mężczyzny, o którego jej mąż zawsze był zazdrosny.

Ali cały czas trzymał jednak rękę na pulsie, podsłuchując żonę przez zainstalowaną aplikację.

Gdy po chwili usłyszał chichoczącą Annę, a w tle męski głos, coś w nim pękło.

Mężczyzna wziął broń i wsiadł w samochód.

Pojechał w stronę apartamentowca.

Był pod wpływem psychoaktywnych substancji.

21 października 2021 roku o godzinie 14.50 nagranie monitoringu uchwyciło moment, jak Ali zostawia swój samochód przed parkingiem apartamentowca.

Wbiega do budynku, uruchamiając nagrywanie dźwięku na swoim telefonie.

Poprawia coś przy pasku spodni.

Pięć minut później mężczyzna został uchwycony przez kamerę znajdującą się w windzie.

Podróż na trzydzieste piętro trwała trzy minuty.

Na nagraniu widać, że mężczyzna ubrany był tego dnia w czarną, luźną bluzę, która zasłaniała kaburę.

Wszystkie wydarzenia prowadzące do momentu zbrodni zostały zarejestrowane dzięki nagraniu audio, które cały czas było uruchomione na telefonie mężczyzny.

Dodatkowo jego ruchy były monitorowane przez kamerę w budynku, co pozwoliło na dokładne odtworzenie przebiegu zdarzeń.

Na nagraniu słychać również, jak Ali biednie w stronę apartamentowca, a następnie przez krótką chwilę siłuje się z kartą kluczem, próbując wejść do mieszkania.

W końcu słychać skrzypienie otwierających się drzwi oraz krzyk Anny.

Sekundę po tym, jak mężczyzna wszedł do środka, słychać dźwięk przeładowywanego pistoletu.

Kilka strzałów.

Najpierw strzelił do mężczyzny.

Trafiał w szyję, twarz i głowę.

Po uśmierceniu mężczyzny sprawca skierował broń na swoją żonę, strzelając jej w głowę.

Każdy z tych strzałów został oddany w odstępie zaledwie jednej sekundy, co sugeruje, że była to egzekucja.

Egzekucja przeprowadzona z zimną krwią.

Po wszystkim zrobił zdjęcie ciał i wybiegł z mieszkania.

Wykonał dwa telefony.

Pierwszy do swojej matki.

Powiedział, mamo, zabiłem ją, przepraszam.

Po chwili dodał, jesteś zła na mnie?

Później jakby na dowód swoich słów wysłał zdjęcie ciał do rodziców.

Co miało na celu takie zachowanie?

Według psychologów u Allego doszło do zatarcia granic między światem rzeczywistym, a tym, który kreował na potrzeby swoich filmów.

Robiąc zdjęcia ciał, dokumentoww ten sposób swoje zwycięstwo.

12 minut później mężczyzna wykonał drugi telefon.

Zadzwonił na numer alarmowy.

Dyspozytorowi powiedział, że przyszedł do mieszkania, gdzie znalazł ciało swojej żony i jakiegoś mężczyzny.

Opisywał sytuację jako zbrodnię, jednak przedstawiał się w taki sposób, jakby był jedynie świadkiem, a nie sprawcą.

W emocjonalnym tonie krzyczał do słuchawki.

Prosił o pomoc dla swojej żony.

Początkowo twierdził, że była w towarzystwie mężczyzny, którego nie zna.

Jednak po chwili zmienił zdanie, wskazując, że to Ray, jej przyjaciel.

Ali opuścił apartamentowiec jeszcze przed przyjazdem policji.

Pojechał do szkoły swojej córki, aby odebrać ją po zajęciach.

W samochodzie na tylnym siedzeniu siedziała jego pięcioletnia córka, Amira.

W momencie, gdy mundurowi zakładali mu kajdanki, on powiedział do dziewczynki, skrzywdziłem twoją mamusię.

W czasie, gdy Ali czekał w areszcie, śledczy gromadzili dowody.

Departament Policji w San Diego uzyskał pozwolenie na sprawdzenie telefonów Any i Alego, ich mieszkanie i samochodu.

Weryfikowane były wszystkie materiały zamieszczane na ich mediach społecznościowych.

Proces rozpoczął się w maju 2024 roku.

Obrona argumentowała, że była to zbrodnia popełniona w afekcie, będąca wynikiem problemów psychicznych oskarżonego oraz jego uzależnienia.

Dążyła do zmiany kwalifikacji czynu z morderstwa pierwszego stopnia na morderstwo drugiego stopnia.

W trakcie postępowania odwoływano się do trudnego i przemocowego dzieciństwa oskarżonego oraz podkreślano, że to Ana wykorzystywała jego słabości w związku.

Obrona podczas przemowy wskazała na fakt, że mężczyzna pomiędzy kolejnymi strzałami przeładowywał broń.

Miało świadczyć o tym, że w chwili popełnienia przestępstwa nie wiedział, co robi.

Przesłuchaliśmy tysiące nagrań audio, obejrzeliśmy setki filmów wideo.

Sprawdziliśmy historię jego wyszukiww sieci.

Analizowaliśmy każdą sekundę nagrań, każdy wpis i każdą rozmowę.

Nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że to on, że zaplanował te zbrodnie.

Pałał do kobiety nienawiścią i chęcią zemsty.

Stosowwobec żony przemoc fizyczną i psychiczną.

W końcu zabił.

Wszystko, co znaleźliśmy, prowadziło do jednego wniosku.

Jest winny.

Dlatego postawiliśmy mu zarzut podwójnego morderstwa pierwszego stopnia.

Ali składał wyjaśnienia przez trzy dni, relacjonował spokojnym głosem przebieg wydarzeń.

Opisywał swoje małżeństwo i podkreślał, że brzydził się przemocą.

Dopuścił się jej pod wpływem dragów i w gorączce namiętności.

Przed sądem złożył obszerne oświadczenie, odczytując słowa zapisane na żółtych kartkach papieru.

wił, że w takiej chwili jak ta, w momencie, w którym wszyscy się znaleźli, trudno znaleźć słowa, które mogłyby cokolwiek naprawić.

Podkreślał, że nikt nie powinien doświadczyć bólu utraty bliskiej osoby w wyniku bezsensownej decyzji.

Przyznał, że to on jest odpowiedzialny za wszystko i że wcale nie jest z tego dumny.

wił, że przez wiele tygodni wszyscy obecni na sali sądowej zmuszeni byli do słuchania przerażających nagrań.

On sam, oglądając je w milczeniu, wracał myślami do najmroczniejszych momentów swojego życia.

Przyznawał, jak trudne było słuchanie własnego głosu.

Głosu pełnego nienawiści, skierowanego do kobiety, którą przecież kochał.

Podkreślał, że wszystko, co wydarzyło się tamtego dnia, miało swoje źródło na długo przed tragedią.

Oskarżony zeznał, że w dniu, w którym doszło do tragedii, był w najgorszym momencie swojego życia.

Znajdował się w skrajnym stanie, zarówno psychicznym, jak i fizycznym.

Był chory, cierpiał na poważne, nieleczone zaburzenie psychiczne, które w połączeniu z uzależnieniem od narkotyków doprowadziło go do stanu psychozy.

Tłumaczył, że jego reakcja w tamtej chwili była całkowicie niezamierzona i impulsywna, jakby wymknęła się spod jego kontroli.

Podkreślał, że nie kierował się rozsądkiem, że zbrodnia nie była świadomym wyborem, lecz wynikiem chaosu, który panoww jego myśle.

Na koniec przeprosił, przyznał, że nie miał w sobie dość siły, aby nad sobą zapanować.

Podczas zeznań sprawiał wrażenie niezwykle opanowanego, jednak w momentach, gdy prokuratura konfrontowała go z niewygodnymi faktami, tracił nad sobą panowanie.

W momencie, gdy zapytano go, czy po dokonaniu zbrodni położył głowę Anny na kolanach Reja, zareagował agresywnie.

Zaczął używwulgaryzmów, kierując je w stronę wszystkich obecnych na sali.

Gdy się uspokoił, kontynuował swoją przemowę.

wił, że według niego każdy powinien mieć możliwość zwolnienia warunkowego, ponieważ każdy może się zmienić.

Twierdził, że trafiając na zawsze do więzienia, będzie się czuł tak, jakby trafił do piekła, a nie sądzi, by było to sprawiedliwe.

Prokuratura z kolei wskazywała na fakt, że zbrodnia była zaplanowana.

Podkreślano, że Ali miał bardzo dużo czasu, aby przemyśleć swoją decyzję podczas drogi do apartamentu.

Podnoszono, że żar namiętności, o którym tyle mówiono na sali sądowej, nie ma zastosowania, gdy wchodzi się do mieszkania, które wcześniej się podsłuchiwało.

Nie ma zastosowania, gdy jest się w posiadaniu karty klucza, którego nie powinno się mieć.

Gdy idzie się na walkę, o której nikt inny nie wie.

A w końcu, gdy idzie się tam z bronią.

Podczas procesu prokurator pokazywał drastyczne zdjęcia ciał, które Ali zrobił tuż po zbrodni.

Na sali odtworzone zostały dźwięki nagrań strzałów, które mężczyzna miał na swoim telefonie.

Wspomniano również o przygotowywaniu się do zbrodni i szukaniu w sieci informacji na temat tego, jak pociąć ciało i się go pozbyć.

Zadaniem ławy przysięgłych było ustalenie, czy Ali Abulaban jest winny dwóch morderstw pierwszego stopnia, czy może podwójnego morderstwa drugiego stopnia.

Obrady trwały półtora dnia.

Ława Przysięgłych wydała werdykt późnym rankiem 29 maja, ale go uznano za winnego dwóch morderstw pierwszego stopnia.

Oskarżony w ostatnim słowie wyraził niepokój, że spędził na Mównicy więcej czasu niż Ława Przysięgłych poświęciła na rozważenie jego losu.

Zwrócił się do sądu z prośbą o szansę na rehabilitację.

Wyrok został ogłoszony kilka miesięcy później.

6 września 2024 roku Ali został skazany na dwa kolejne wyroki dożywocia bez możliwości zwolnienia warunkowego.

W uzasadnieniu sędzia wskazywał na doskonałą grę aktorską i wyrachowanie skazanego.

Jest bardzo utalentowanym aktorem.

Zabił bez wyrzutów sumienia.

Przez cały proces widzieliśmy łzy, próby wzbudzania współczucia, ale nie dajmy się zwieść.

Wszystkie łzy, które wypłakał na tej sali sądowej były za niego, nie za jego ofiary.

Jest kimś, kto myśli tylko o sobie, a nie o tym, że odebrał życie dwojgu niewinnym osobom.

To nie był akt desperacji ani zbrodnia popełniona w afekcie.

Strzelanie w ciągu kilku sekund od wejścia do mieszkania wyraźnie pokazuje zamiar zabicia, nie pod wpływem namiętności.

To było zimne, wyrachowane morderstwo, przemyślane i wykonane bez chwili wahania.

Nie było miejsca na refleksję, na wątpliwości.

Najważniejsze jest to, że umrze w więzieniu, że to tam wyda swój ostatni oddech i już nigdy nie będzie wolnym człowiekiem.

Rozprawa skazująca była transmitowana na żywo.

Podczas ogłoszenia wyroku skazany mruczał pod nosem przekleństwa i ironicznie klaskał.

Opublikowany 25 września 2024 roku w serwisie Time.

Artykuł redakcji NBC7 He will die in prison San Diego TikToker Ali Abulaban Sentenced for murdering wife, her friend Opublikowany 6 września 2024 roku w serwisie NBC7 San Diego Transmisje rozprawy relacjonowane na żywo przez Court TV Publikowane na YouTube