Mentionsy

LIFE Podcast
18.12.2025 16:43

Przyszło Światło (14.12.2025)

Kolejne kazanie z serii Przyszło Światło! Rozpocznij z nami przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia!

Wesprzyj nas: ⁠https://patronite.pl/lifepodcast

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 66 wyników dla "Jezu"

I to jest taka główna myśl związana z Bożym Narodzeniem, z urodzinami Jezusa.

I właśnie w takich luksusach przychodzi na świat Jezus.

I Jezus nie przychodzi w takich luksusach.

Więc słuchajcie, Jezus nie przychodzi w takich luksusach na świat.

Bóg, Boże Narodzenie, Jezus w naszym życiu, w naszym życiu osobistym nie rodzi się w miejscu ani z miejsca, w którym mamy ogarnięte rzeczy.

Ale Jezus, tak jak opowiedziałam wam, jak wyglądało to Betlejem, ta biedna Maria, ten Józef, ten... Ojejku, ja mam, słuchajcie, uczulenie na zwierzęta, siano, ja tam bym nie przetrwała sekundę.

Jezus właśnie przychodzi do miejsca, Bóg przychodzi do miejsca, gdzie po prostu nie ogarniamy.

Z jednej strony, jako osoby wierzące, celebrujemy urodziny Jezusa, bo wiemy, że to jest początek tej Ewangelii.

Wiemy, że Jezus pójdzie później na krzyż.

To jest niesamowite, co Jezus dla nas zrobił.

To znaczy, że to ciało, czyli Jezus nie odwiedził

planu B, w płacz dziecka, w nieprzespanne noce, dlatego, że Jezus tak samo przychodzi do nas dzisiaj.

To jest to Boże Narodzenie, to jest ta wiadomość, to jest ten czas, który my celebrujemy, gdzie Jezus przychodzi do tego, co nie jest doskonałe.

który dzieci dzisiaj celebrowały, urodziny Jezusa, tort, wielkie przyjęcie na dole, ten moment, kiedy my śpiewamy kolędy, kiedy uwielbiamy, kiedy jesteśmy razem.

To jest ten czas, kiedy Jezus przychodzi do każdego z nas w swojej autentyczności i do każdego z nas w miejscu, w którym jesteśmy dzisiaj.

Jezus ze swoim Bożym Narodzeniem przychodzi do nas dzisiaj, do nas takich, jakimi jesteśmy.

Jezus przychodzi do mam, które mają poczucie winy, że na przykład czegoś nie ogarniają.

Jezus przychodzi do ojców, którzy może mają jakieś lęki finansowe, jeśli chodzi o...

Jezus przychodzi do tych, którzy są w związku.

Jezus przychodzi do tych, którzy nie są w związku.

Jezus przychodzi do tych, którzy się czują dobrze.

Jezus przychodzi do tych, którzy są na przykład w miejscu depresji w swoim życiu.

Jezus przychodzi do każdego z nas.

Dlatego, że Jezus przychodzi po to, żeby światłość

Jezus przychodzi po to, żeby światłość zawstydziła ciemność.

I to jest ta wiadomość, która jest do każdego z nas, że Jezus, Bóg jest w Bożym Narodzeniu, w tej symbolice Bożego Narodzenia, w momencie, kiedy On przychodzi do tego niegotowego i zaczyna być tam światłość.

I wiecie, Jezus działa tak, że nie zawsze zmienia wszystkie okoliczności od razu.

To jest Twój czas, ale chcę Ci dzisiaj powiedzieć, że Jezus nie zawsze zmienia całe okoliczności od razu.

Jezus jest tym, który w każdą okoliczność, o której myślisz, o którą się modlisz, którą przyniesiesz do Niego, przyniesie światło.

Oni nie byli gotowi na przyjście Jezusa.

skończmy, my tego nie robimy, ale wiecie, skończmy, tak mówię ogólnie, z takim bawieniem się w takie pisanie bajki o Bogu i o Jezusie.

że w momencie, kiedy zapraszamy Jezusa, bo dla mnie to jest właśnie to, wiecie, w momencie, kiedy siadamy razem do wigilijnego stołu, czy nie wiem, będziecie spędzali te święta na nartach, cokolwiek będziecie robić, jeść pierogi czy pizzę, to nie ma znaczenia.

Wiadomo, że jest to pewnego rodzaju symbolika, ale w tym grudniu, kiedy celebrujemy Boże Narodzenie, jest to takie przypomnienie nam tego, że za każdym razem, kiedy zapraszamy Jezusa do naszego życia,

Pomyślałam sobie o Betlejem, pomyślałam sobie o stajni, o tym żłobku, w którym urodził się Jezus.

I wiecie, my nie musimy czekać do grudnia, żeby sobie uświadamiać te rzeczy, ale to miejsce, kiedy właśnie Jezus się rodzi, albo to miejsce może naszego braku gotowości, to miejsce, w którym czasami mówimy, Boże, ja nie wiem, co mam robić, nie wiem, w którą mam iść stronę.

Ale zapominamy o tym, że każdy z nas, tak jak Jezus urodził się w tej stajence, każdy z nas ma takie miejsce w swoim życiu.

Wiecie, to zrozumienie tej Bożej prawdy nie jest tylko po to, żebyśmy, właśnie jest po to, żebyśmy chodzili w prawdzie przede wszystkim, ale nawet jeśli jesteśmy w miejscu, w którym może nie do końca coś rozumiemy, ta prawda jest też po to, żebyśmy mieli zrozumienie tego, że my nie jesteśmy sami i nie idziemy sami, bo ktoś, czyli Jezus już poszedł przed nami.

No naprawdę, jak ci jest czasami za dobrze w problemie, to sobie przypomnij Betlejem i sobie pomyśl, że nawet do takiego miejsca przyszedł Jezus, przyszło światło i wszystko się zmieniło.

Dlatego, że Jezus przyszedł do ludzi,

Wiecie, to mnie mega dotyka, że Jezus przyszedł do ludzi, a Jezus nie przyszedł do superbohaterów.

Ale Jezus po prostu do nas przyszedł.

Jezus nie przyszedł do naszej idealnej wersji, która bez obrazy może nigdy nie nastać, bo zawsze każdy z nas będzie w jakimś swoim Betlejem, ale Jezus po prostu przyszedł do ciebie tu i teraz.

W kogoś życiu może właśnie dzisiaj jest potrzebne Twoje światło, które Jezus już do Ciebie przyniósł.

I po prostu w tym miejscu, w Twoim życiu urodził się Jezus.

Jezu, tak dziękujemy Ci za to miejsce.

Dziękujemy Ci, Jezu, za to, że Duch Święty nie jest tylko hasłem, ale jest kimś, kto żyje, kto się przechadza, kto jest dzisiaj tutaj z nami, kto jest z nami na górze tego budynku i na dole tego budynku, jest z dziećmi, jest tutaj z nami.

Jezu, dziękujemy Ci za to, że Ty nas prowadzisz.

I modlę się Jezu o każdą osobę dzisiaj na tym miejscu, która jest w miejscu Betlejem.

I Jezu, ja mogę zgadywać, co to jest?

Wiem, Jezu, że są tu osoby, które zmagają się z depresją.

Jezu, wiem, że są dzisiaj na tym miejscu osoby, które zmagają się z własnymi emocjami.

Są takie osoby, Jezu, które zmagają się dzisiaj z samotnością.

Są, Jezu, na tym miejscu dzisiaj pary, które chcą mieć dzieci.

Wiem, Jezu, że jest Betlejem niepłodności, jest Betlejem starania się o założenie rodziny, jest dużo innych Betlejem dzisiaj.

Jezu, my dzisiaj przychodzimy do Ciebie, jak stoimy, jacy jesteśmy, żeby Ci to po prostu przynieść, żeby Ci to oddać, żebyś zaczął świecić swoim światłem, żebyś przyniósł uzdrowienie, żebyś przyniósł namaszczenie, żebyś przyniósł światło, które zmieni całą rzeczywistość.

Jezu, ja modlę się też o rodziców, dzieci na tym miejscu.

Jezu, ja dziękuję Ci za to miejsce, dziękuję Ci za ten czas, dziękuję Ci za moją rodzinę, moją duchową rodzinę, która niosła mnie wtedy, kiedy sama średnio miałam siłę iść.

I my, Jezu, dzisiaj modlimy się o każdą osobę, która jest w podobnym miejscu.

Będziemy Cię teraz uwielbiać, będziemy Cię wywyższać, będziemy Ci dziękować, będziemy Cię prosić, pamiętając, Jezu, o to, że Ty jesteś tym, który urodził się w Betlejem, urodził się...

I to wyznajemy też, Jezu, w naszym życiu, wyznajemy to w naszych sytuacjach, niezależnie od tego, jakie one są.

Jezu, modlę się o to, jak tutaj dzisiaj stoimy, żeby ta grupa osób, która jest dzisiaj tu z nami i ci, którzy chcieli być, ale nie mogli, żeby to Boże Narodzenie, które będzie się działo w 2025 roku, było inne niż każde do tej pory.

Jezu, ja modlę się o ponadnaturalne, duchowe doświadczenie i przyjęcie zrozumienia tego, czym jest Twoje Boże Narodzenie.

Jezu, my to przyjmujemy.

My chcemy chodzić w prawdzie, chcemy chodzić w Twojej miłości i w Twoim powołaniu, ciesząc się z każdej minuty, sekundy życia, które nam dajesz, bo dajesz nam życie, a mamy żyć w Twoim powołaniu, Jezu.

I za to Ci, Jezu, dziękujemy.

I o to wszystko, Jezu, modlę się zawsze i wyłącznie w Twoim imieniu.