Mentionsy

Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
27.05.2025 07:00

Miłość, geny i wyrok bez dowodów

Historia Kathleen Folbigg, skazanej za zabójstwo czworga swoich dzieci, to jedna z najbardziej dramatycznych spraw sądowych w Australii. Brak bezpośrednich dowodów i oparcie wyroku na pamiętnikach oraz tzw. "prawie Meadowa" budziły wątpliwości. Dopiero dogłębne naukowe śledztwo wyjaśniło tragiczną zagadkę. Źródła, z których korzystaliśmy: https://www.crazynauka.pl/laboratorium-zbrodni

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Folbigg"

W historii Kathleen Folbigg wszystkie kawałki układanki pasowały do siebie idealnie.

Chodzi o historię Kathleen Folbigg.

W końcu 17-letnia Kathleen wyprowadziła się od tej rodziny zastępczej, zamieszkała z przyjaciółką i w klubie poznała swojego przyszłego męża, Craiga Folbigga.

Kathleen Folbigg nakarmiła synka o 1 w nocy i zasnęła.

Patrick, drugi syn państwa Folbigg, urodził się na początku czerwca 1990 roku.

Kolejne dziecko Folbiggów, Sarah, urodziło się w październiku 1992 roku i znowu schemat się powtórzył.

Traumatyczne przeżycia musiały wpłynąć na małżeństwo Folbiggów.

Śledztwo w sprawie zgonów czworga dzieci Folbiggów rozpoczęło się już właśnie po śmierci Laury.

Mimo tego w kwietniu 2001 roku Kathleen Folbigg została aresztowana pod zarzutem uduszenia własnych dzieci.

Sama Folbigg w trakcie przesłuchań policyjnych twardo utrzymywała, że te pamiętniki były taką przestrzenią dla niej, do której zrzucała z siebie myśli.

W swoich pamiętnikach Kathleen Folbigg pisała, że ma poczucie winy i czuje odpowiedzialność za śmierć swoich dzieci.

Folbigg jednak konsekwentnie twierdziła, że to jej poczucie odpowiedzialności za śmierć dzieci nie wynikało z tego, że je zabiła,

Ponieważ brakowało fizycznych dowodów winy Kathleen Folbigg, to te jej nieszczęsne pamiętniki stały się główną podstawą całego oskarżenia.

Prokuratura zbudowała na tej podstawie wizerunek Folbigg jako takiej matki, która miała niski próg tolerancji na stres, była głęboko dotknięta ingerencjami dzieci w jej życie, ciągle zmęczona, zniecierpliwiona mężem i nadmiernie zaabsorbowana własną osobą.

No i to miało dla oskarżycieli zupełnie kluczowe znaczenie, no bo wcześniej brakowało jakichś takich dowodów czy zeznań wskazujących na to, że Folbigg jakkolwiek źle traktowała dzieci.

W 2003 roku na rozprawie wytoczonej Kathleen Folbigg prokurator argumentował, że cztery naturalne zgony niemowląt spowodowane syndromem nagłej śmierci łóżeczkowej są ekstremalnie nieprawdopodobne.

Mimo, że autopsja nie wykazała śladów uduszenia u żadnego z czwórki zmarłych dzieci, sąd, kiedy wydawał wyrok, przypisał Kathleen Folbigg skłonność do utraty panowania nad sobą i krzywdzenia dzieci.

Z jednej strony brakuje więc jednoznacznych dowodów, takich niepodważalnych i wskazujących na winę Kathleen Folbigg.

Folbigg płacząc upadła na podłogę, została uznana za winną trzech zabójstw.

Folbigg trafiła do więzienia o zaostrzonym rygorze, do oddzielnej celi.

Po tym incydencie z siniakami i podbitym okiem, Folbigg, która wówczas miała 53 lata, została ponownie objęta silniejszą ochroną, a jej skromne swobody w obrębie więzienia zostały ograniczone.

Niedługo po uwięzieniu Folbigg napisała list do swojej przybranej siostry.

Natomiast gazety The Daily Telegraph i Sydney Morning Herald donosiły o tym zabójstwie w takim tonie, jakby ono wyjaśniało coś ważnego w sprawie śmierci dzieci Folbiggów.

Kathleen Folbigg była wspierana tylko przez nielicznych bliskich przyjaciół.

Natomiast sprawa Kathleen Folbigg dość szybko zaczęła wzbudzać wątpliwości w środowisku medycznym i prawniczym.