Mentionsy
Tajemnica szyfrów Zodiaka
Zodiak nie tylko zabijał – tworzył legendę. Wysyłał listy i szyfry, które przez pół wieku opierały się kryptologom z FBI i CIA. W tym odcinku opowiadamy, jak powstały jego szyfrogramy, jak po ponad 50 latach udało się odczytać jeden z nich i kto mógł stać za zbrodniami, o których do dziś dyskutują tysiące ludzi.
Szukaj w treści odcinka
I w tym całym kontekście Zodiak był zabójcą, który właściwie mógł być uznany za bardzo nudnego.
No a Zodiak, to czym zasłyną, no to nie są same okoliczności zabójstw.
I tu zaczyna się to, co uczyniło Zodiaka tak sławnym, bo same zabójstwa, choć wyglądające na bezsensowne, emocjonowały głównie lokalną społeczność i prasę z okolic San Francisco, gdzie miały miejsce te opisywane zdarzenia.
Właściwie możemy go już nazywać Zodiakiem, bo sam podpisał się tym pseudonimem w korespondencji z jedną z gazet, do których wysłał swoje listy.
Otóż Zodiak musiał mieć nie najgorsze pojęcie o szyfrowaniu i znacznie większe niż miałaby ogromna większość zwykłych ludzi.
Jego wiadomość, która oznaczana była później jako Z408, Z od Zodiak, a 408 to liczba znaków, była zaszyfrowana przy pomocy dwóch metod.
No i jeszcze jedna cecha, właśnie ta, która doprowadziła do rozszyfrowania wiadomości Zodiaka.
Ale przynajmniej od części tych reguł Zodiak najwyraźniej wiedział, zdawał sobie sprawę, że jeżeli użyje zwykłego szyfru podstawieniowego, no to rozgryzienie go zajmie naprawdę niewiele więcej czasu niż samo napisanie tej zaszyfrowanej wiadomości.
Ale też możemy zastosować dowolne znaczki, no właśnie dokładnie tak, jak zrobił to Zodiak.
Druga hipoteza głosi, że w tych znakach Zodiak faktycznie ukrył swój podpis, swoje imię i nazwisko, no albo inną wiadomość.
Drugą ciekawą obserwacją było odnotowanie, że Zodiak robi błędy.
Pojawiło się mnóstwo tych rzekomych rozwiązań szyfrów Zodiaka, więc początkowo wersję państwa Hardenów potraktowano, no delikatnie mówiąc, sceptycznie.
No i tak, ten, z którym rozmawiali, to właśnie był Zodiak.
Zabójstwo w San Francisco było ostatnim, które przypisuje się Zodiakowi, ale bynajmniej nie był to koniec jego medialnej kariery.
I znowu kartka wypełniona znakami, na dole duży znak Zodiaka.
Niektóre z nich, jak choćby ta przeprowadzona przez Roberta Graysmitha, autora książki Zodiak z 1986 roku, wydawały się nawet obiecujące i zyskały przychylność części specjalistów.
Przez dekady szyfr Zodiaka uchodził za niemożliwy do złamania.
Słusznie spodziewano się, że Zodiak przy drugim szyfrogramie musiał skomplikować zapis.
Wyobraźmy więc sobie, że cały długi tekst zapisujemy tak, jak robił to Zodiak.
Ten program opracowany był tak, żeby szybko rozbrajać komunikaty zaszyfrowane szyframi podstawieniowymi i homofonicznymi, czyli tym zestawem z pierwszego komunikatu Zodiaka.
Prawdopodobnie Zodiak pomylił się w jednym miejscu.
Swój szyfrogram Zodiak wysłał do The Chronicle blisko dwa tygodnie po programie The Jim Dunbar Show.
I w tym programie dyskutowano na temat Zodiaka ze znanym adwokatem Melvinem Belli.
Już wtedy policja podejrzewała, że nie dzwoni prawdziwy morderca i rzeczywiście po jakimś czasie udało się odkryć, że podszywał się pod niego chory psychicznie mężczyzna, który nie miał niczego wspólnego ze Zodiakiem.
Dostaliśmy więc po pół wieku odpowiedź na pytanie, co napisał Zodiak, ale nie zbliżyło nas to do odkrycia jego tożsamości.
Ostatnie odcinki
-
Śladem rzadkiej mutacji
12.06.2026 16:00
-
Zegarek, który zdradził tajemnicę topielca z Ka...
05.06.2026 16:00
-
Siostry – nożyczki. Morderczynie z Dublina
29.05.2026 16:00
-
Lekarstwo, które przyniosło śmierć
22.05.2026 16:00
-
Dwa kraje. Dwa morderstwa. Jeden wzór
15.05.2026 16:00
-
Morderstwa z Gilgo Beach: jak włos i resztki pi...
08.05.2026 16:00
-
Rodzinna tajemnica - brakująca połowa
24.04.2026 16:00
-
Rodzinna tajemnica - gdzie prowadzi DNA?
17.04.2026 16:00
-
Fałszywy trop superzabójcy
10.04.2026 17:00
-
Cyfrowe tropy mordercy i ofiary
03.04.2026 17:00