Mentionsy
Wiązał. Torturował. Zabijał
Był niezwykle przebiegły i uważny. Analizował działania policji, zostawiał fałszywe tropy. A jednocześnie uchodził za idealnego, spokojnego, głęboko wierzącego obywatela. Ale po 30 latach wreszcie popełnił ten jeden błąd, o który resztą potem miał pretensję do… policji. Źródła, z których skorzystaliśmy można znaleźć tu: https://www.crazynauka.pl/laboratorium-zbrodni/
Szukaj w treści odcinka
Podpisał się pseudonimem BTK, co jest skrótem od angielskiego bind them, torture them, kill them i oznacza metodę stosowaną przez zabójcę.
Czyli właśnie w skrócie BTK.
No i zgodnie z jego życzeniem nazywa go dusicielem BTK.
Tam również pojawia się postać BTK.
Bo BTK starannie przygotowywał się do każdej zbrodni.
No a z kolei ustalono również, że to nazywanie samego siebie BTK czy dusicielem BTK miało wyraźnie seksualny podtekst.
O profilu psychologicznym dusiciela BTK sporządzonym przez ekspertów FBI więcej opowiemy nieco później w tym podcaście.
Jego prototyp powstał w roku 1978, a więc no właśnie w czasach początków śledztwa w sprawie BTK.
No ówczesna technologia była jeszcze zbyt prymitywna, żeby no rzeczywiście natychmiast przynieść wymierne korzyści w tym właśnie śledztwie w sprawie BTK.
No cóż, Ghostbusters niestety nie schwytali dusiciela BTK, no ale stworzyli solidną, naprawdę solidną bazę informacji, która pozwoliła na to schwytanie zabójcy w kolejnych dziesięcioleciach.
To było kolejne odnotowane morderstwo, którego sprawcą był BTK, no a potem zapanowała cisza.
I znowu zapanowała do czasu, bo 17 stycznia 2004 roku, już w trzydziestą rocznicę pierwszego morderstwa dokonanego przez BTK, tego, w którym zabił rodzinę Otero, w gazecie The Wichita Eagle, tej, która już tutaj się pojawiała i do tego czasu już zrezygnowano z członu BICOM, dlatego to ogranicza się The Wichita Eagle, w tej gazecie ukazał się artykuł, w którym cytowano śledczych związanych z tym dochodzeniem.
I jeden z detektywów, zapytany dlaczego jego zdaniem dusiciel BTK zamilkł, powiedział.
Mógł przenieść się w inne miejsce, trafić do więzienia za coś zupełnie niezwiązanego z BTK, albo może już nie żyć.
Policjanci uznali, że to ten właśnie niedawno opublikowany artykuł wybudził potwora z letargu i że Vicky Wiggerly trzeba uznać za jeszcze jedną ofiarę duściela BTK, a nie jak przez wiele lat uważano ofiarę własnego męża.
W maju 2004 roku już znana państwu stacja Cake otrzymała list od BTK z rozdziałem fikcyjnej książki BTK Story z fałszywymi dokumentami i taką łamigłówką słowną.
W swoich wiadomościach wysyłanych do mediów i do policji BTK ujawniał prawdziwe informacje o tym, kim jest.
I wreszcie na początku 2005 roku BTK zapytał wprost.
Otóż BTK przesłał tą dyskietkę i na tej dyskietce był tylko jeden, jedyny plik.
Ostatnie odcinki
-
Śladem rzadkiej mutacji
12.06.2026 16:00
-
Zegarek, który zdradził tajemnicę topielca z Ka...
05.06.2026 16:00
-
Siostry – nożyczki. Morderczynie z Dublina
29.05.2026 16:00
-
Lekarstwo, które przyniosło śmierć
22.05.2026 16:00
-
Dwa kraje. Dwa morderstwa. Jeden wzór
15.05.2026 16:00
-
Morderstwa z Gilgo Beach: jak włos i resztki pi...
08.05.2026 16:00
-
Rodzinna tajemnica - brakująca połowa
24.04.2026 16:00
-
Rodzinna tajemnica - gdzie prowadzi DNA?
17.04.2026 16:00
-
Fałszywy trop superzabójcy
10.04.2026 17:00
-
Cyfrowe tropy mordercy i ofiary
03.04.2026 17:00