Mentionsy

Lepszy Klimat
05.12.2025 05:00

#159 | WaterSense może pomóc rzekom. Nagrodzony w Konkursie Nagroda Jamesa Dysona wynalazek Polaka mierzy zanieczyszczenia w czasie rzeczywistym i szybko prognozuje zagrożenia

 Polskie rzeki i jeziora są od lat w kiepskiej kondycji. Według opublikowanego w tym roku raportu Najwyższej Izby Kontroli praktycznie wszystkie są w złym stanie. Ale jest coś, co może pomóc.

Rok 2019 i 2020 – awaria kolektora w oczyszczalni ścieków Czajka w Warszawie zanieczyszcza Wisłę. Rok 2022 – katastrofa ekologiczna na Odrze, gdzie według badań dostępnych między innymi w ScienceDirect zginęło 215 mln organizmów wodnych. W 2024 roku wyłowiono 600 kg martwych ryb z zatoki w Głogowie i 1600 kg z jeziora Dąbie, do którego wpada Odra. W sierpniu 2025 roku do katastrofy doszło z kolei na rzece Wkra.

Można tak długo wymieniać. Nowy raport NIK mówi, że do końca 2021 r. aż 99,5 procenta tak zwanych jednolitych części wód powierzchniowych w Polsce nie osiągnęło nawet stanu „dobrego”, czyli praktycznie wszystkie rzeki, jeziora i inne części wód powierzchniowych są w złym stanie. Wskazuje też na niepełny i niewystarczający monitoring.

Naukowcy pracują jednak nad rozwiązaniami i dziś rozmawiam z jednym z nich – Filipem Budnym, zwycięzcą w Konkursie Nagroda Jamesa Dysona w kategorii „Zrównoważony rozwój" za projekt WaterSense – innowacyjny system monitorowania jakości wód.

Filip Budny jest doktorantem na Politechnice Warszawskiej. W ramach uczelni działa w jednostce Centrum Zaawansowanych Materiałów i Technologii (CEZAMAT). Jest też założycielem i CEO startupu Magly. 

Konkurs Nagroda Jamesa Dysona to globalny konkurs, który od lat inspiruje studentów i absolwentów do tworzenia rozwiązań odpowiadających na najbardziej palące problemy – od ochrony środowiska po zdrowie i bezpieczeństwo. 

Jego organizatorem, a także sponsorem tego odcinka podcastu jest Fundacja Jamesa Dysona.


Z odcinka dowiesz się m.in.:

dlaczego Filip zajął się właśnie monitoringiem wody;jak dokładnie działają jego stacje monitoringu wody i czemu są innowacyjne;jakich danych dostarczają już dziś, a na co musimy poczekać;jak i gdzie już dziś można sprawdzić wyniki pomiarów;jakie plany na przyszłość mają twórcy WaterSense.


Podobają Ci się tematy, które poruszam w podcaście? Więcej znajdziesz tu:
Instagram: http://bit.ly/3Vene60
YouTube: http://bit.ly/3iddUR7
TikTok: http://bit.ly/3gDdaob

Realizacja: 
Karolina Deling-Jóźwik - redakcja
Przemysław Wałczuk - montaż
P & C Paulina Górska | Varsovia Lab. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 51 wyników dla "E."

Czyli praktycznie wszystkie rzeki, jeziora i inne części wód powierzchniowych są w złym stanie.

i potem możemy je wymienić na nowe.

Opowiedz, co jest w środku, no i w ogóle od czego się zaczęło, wiemy już od czego się zaczęło, jaki był powód, dla którego zaczęło się zastanawiać, jak tutaj wymyślić odpowiednie rozwiązanie, no ale...

Nie, no oczywiście.

No i dokładnie tak samo powstało WaterSense.

De facto podczas katastrofy na Odrze wyobraziłem sobie, robiąc jakieś tam badanie rynku, jak wyglądają te rozwiązania, które są dostępne.

I po prostu po roku wymieniamy sam moduł pomiarowy, w którym są zużyte paski sensoryczne.

One są malutkie.

I one są w stosie na przykład, albo na rolce.

I dzięki temu też eliminujemy ten element prostu, no bo nie dość, że mamy filtr cząstek stałych, który filtruje wodę, która wchodzi do stacji pomiarowych, ale tylko cząstek stałych, więc żadnych bakterii to nie filtruje.

Bo gdyby te sensory porosły, gdyby tam nastąpił ten proces porastania, jak rozumiem, to wtedy nie działałby dobrze.

Generalnie wyniki byłyby zaburzone.

badają parametry redox, ale też są w stanie w sposób autonomiczny badać też trudniejsze parametry, tak zwane parametry jonoselektywne, czyli na przykład jony amonowe, azotany, pracujemy też na ortofosforanami, które są takim trochę złotym gralem, jeżeli chodzi o pomiar, bo nawet komercyjnie takie sensory nie są dostępne.

I AI, który jest w stanie zrobić za nas praktycznie wszystko, powiedzmy, i jakby już gdzieś zaraz wchodzące spółki, które robią roboty, które będą robić za nas pranie.

To już naprawdę w Polsce...

staje się jakoś powszechne.

Tak, w całej Polsce.

Natomiast w samej Warszawie, gdzie ten podcast nagrywamy, gdzie nasz odcinek nagrywamy, WaterSense ma trzy punkty pomiarowe.

Tak, trzy punkty pomiarowe są widoczne na mapie.

I myślę, że to jest ta różnica, że jeżeli ktoś siedzi przez 3-5 lat w laboratorium, nie wychodząc do klienta, nie patrząc jak ten świat się zmienia, to jest bardzo nikła szansa, że to się zaadoptuje.

Czyli trzeba mieć też takie kompetencje sprzedażowe, marketingowe.

No właśnie, bo waszym klientem są instytucje.

W temacie wskaźników i pomiarów myślę, że to co może być jeszcze ciekawe...

I teraz to wynika trochę z parametrów, dlatego że woda stricte pod kątem kąpania się, to tutaj mamy najczęstszy problem, to są zakwity, a konkretnie sinice.

Natomiast też w wielu miejscach zdarzają się też troszeczkę inne zanieczyszczenia mikrobiologiczne.

Takie mogą się też zdarzyć, jak na przykład bakteria E. coli.

Natomiast obecnie, żeby zmierzyć, czy jest obecność Legionelli, czy na przykład bakterii E. coli, pobiera się próbkę wody i w tej próbce wody się namnaża bakteria w laboratorium, żeby zobaczyć, czy w ogóle ona się namnożył.

Więc jakby nie jesteśmy w stanie tak prosto odczytać, czy jest takie poważne zagrożenie, czy nie, ale jest to na pewno indykator, który w pewnym stopniu może nam powiedzieć, na ile to jest bezpieczne, na ile nie.

Delegacja zawsze.

Tak, dokładnie.

Niestety one są rzadkie.

Jeżeli taki pomiar jest raz na pół roku średnio powiedzmy w tych punktach, to jest dobrze.

Mierzyć co miesiąc w 2,5 tysiącach punktów w całej Polsce to jest ogromne wyzwanie.

To jest niemożliwe.

Nie dam sobie ręki uciąć, ale też posługujemy się tą daną i z tego co pamiętam to on jest określony na podstawie pomiarów z połowy tych jednolitych części wód powierzchniowych i po prostu został przełożony na całe.

Ja nie wiem szczerze powiedziawszy, czy on jest jakimś indykatorem stanu, natomiast... Nie mamy innego rozwiązania na dużą skalę, żebyśmy mogli wziąć w pracę jakieś inne dane.

Działa tak jak hulajnogi elektryczne.

Powiem tak, nieźle to wymyśliliście.

Ciężko jest mi też mówić o sobie.

Zawsze najtrudniejsze są generalnie relacje międzyludzkie.

dużą, większą cierpliwość, powoli też już rozumiem, że nie każdy musi tak kochać to, co robi jak ja i do tego też trzeba mieć szacunek i rozumieć, nie każdy ma tą samą motywację i też trzeba to dostrzegać, także myślę, że te elementy gdzieś tam są najcięższe.

czy administracja i tak dalej, natomiast ja wychodzę z założenia, że jeżeli robi się fajne rzeczy i robi się dobrze to, w czym się działa, to jakby finansowanie czy takie elementy są swego rodzaju konsekwencją pewnych działań i wierzę, że...

Zresztą to już się dzieje.

Mamy już w tym momencie podpisane wdrożenia pilotażowe w pięciu podmiotach w Szwajcarii, więc to już się dzieje.

Gallen, więc to już zaczęliśmy to pół roku temu i też w innych kantonach też będziemy w marcu instalować nasze stacje, więc powiedziałbym, że to idzie bardzo dynamicznie.

Po to właśnie, aby w przyszłym roku zainstalować 140 stacji pomiarowych w samej Polsce.

Zdecydowanie.

Zmiana czegoś naprawdę najlepsze, jakby włożenie kija w morowisku gdzieś, żeby coś zmienić, zobaczyć, co się stanie po prostu po drodze.

Tak, ale też chcesz, żeby twoje rozwiązanie było demokratyczne.

Czyli żeby mogli z niego korzystać wszyscy ludzie, w sensie wszyscy ludzie, wiedzieć, czy ta woda jest dobrej jakości, czy nie.

Dziękuję pięknie.