Mentionsy

Ludzie
10.12.2025 23:00

Artystyczna rodzina Juszczyków - Sebastian, Mikołaj i Filip. Audycja Agnieszki Szydłowskiej

Gdyby ktoś im powiedział, że w 2025 roku będą przeżywać emocje debiutowania na dużym ekranie pewnie by nie uwierzyli. A jednak tak właśnie się stało. Sebastian Juszczyk zadebiutował pełnometrażowym dokumentem "Szkoda, że nareszcie" opowiadającym historię Budynia - Jacka Szymkiewicza. Film pokazywano najpierw na festiwalu Millenium Docs Against a jesienią wszedł do kin - pod patronatem Trójki. Także w Trójce przyjaciele Budynia zagrali koncert, jeden z najlepszych na naszej scenie w mijającym roku. Mikołaj i Filip zadebiutowali jako aktorzy w filmie Piotra Domalewskiego - "Ministranci". Film wzbudzał entuzjazm już podczas pierwszych pokazów na festiwalu w Gdyni, zdobył na nim główną nagrodę - Złote Lwy. Rozmowa o rodzinnym domu Juszczyków i roli sztuki w ich życiu. Jak to się stało, że Sebastian zaczął robić teledyski dla muzyków z Polski i zagranicy? Dlaczego Mikołaj produkuje utwory i rapuje? Czy najmłodszy w tym gronie - Filip porzuci sport na rzecz aktorstwa? 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "Filip Juszczyk"

Zaczynam przedstawiać od najmłodszego Filip Juszczyk.

Mikołaj Juszczyk.

Sebastian Juszczyk.

Mamy tatę, dwóch synów i od razu też powiem, że dla wszystkich, którzy kochają kino, kochają muzykę, to też jest sytuacja bardzo intrygująca, bo Sebastian Juszczyk jest, poza tym, że zawodowo zajmujesz się animacją, robieniem teledysków, ale zadebiutowałeś niedawno filmem, szkoda, że nareszcie, filmem o

Kurczę na maksa i tak jak tato mówił, że to jest bardzo takie abstrakcyjne i myślę, że i mnie i Filipowi jakby ktoś powiedział, że będziemy grać w filmie pół roku przed nagrywaniem filmu, no to śmialibyśmy się z tego na pewno i byśmy nie dowierzali w to, ale no jakoś tak się stało no i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni i jesteśmy bardzo wdzięczni za to, że tak się w sumie stało.

To jest w ogóle też mianownik muzyka, bo muzyka jest takim mianownikiem, które łączy te wszystkie projekty, bo gdyby nie muzyka i to, że Mikołaj i Filip też mają własne doświadczenia w tej przestrzeni, chociaż chyba bardziej Mikołaj świadomie, a Filip to zaraz o tym pogadamy.

Ale co to był za występ i w ogóle też o roli Filipa w świecie muzycznym?

Filip grał na keyboardzie i taki mój kolega Kuba Zięcina, którego pozdrawiamy, grał na perkusji.

Ja tylko powiem, bo mam w głowie Filipa, który jest na piłkę mocno, sportowy duch w rodzinie, jedyny w zasadzie taki mocny sportowy duch.

Tak, a teraz Filip czasami zdarzało ci się w wywiadach mówić, że całkiem dobre to było doświadczenie i że być może filmy to jest coś, co mogłoby cię zainteresować.

No a Filip jest w trakcie pierwszego cyklu.

Filip mniej, ale Filip znowu filmowo.

Jeżeli u nas cały czas są w domu jacyś muzycy, śmiejemy się, że u Filipa w łóżku po prostu zawsze ktoś przyjeżdża, a to zostaje na noc.

Filip musi przechodzić.

Z twojej perspektywy Filip?

Jest to trochę, z mojej perspektywy, to o czym Filip mówi, było dla mnie creepy, takie dziwne w ogóle, że pod hotelem stoi ktoś, parę osób i ma zdjęcia moich dzieci, które chciałby, żeby podpisał.

Nie, że wszyscy ci ludzie rzucili się po prostu na nich i z takiej ojcowskiej perspektywy, że wiem, że na przykład Filip nie jadł obiadu i musi coś zjeść i on próbuje coś zjeść, ale ci ludzie mu nie dają tego zjeść, więc ja mówię, przepraszam, czy na chwileczkę dalibyście mu... Ale ja tylko, ja tylko zdjęcie...

Być w telewizji być może nie każdy... Ciekawe, że dla młodych takich jak rówieśnicy Filipa to dalej działa.

Ja chciałem się odwiedzić do tego co Filip mówi, że graliśmy siebie do tego stopnia, że jak byliśmy właśnie u tego Mata w Londynie, o którym wcześniej wspomniałem przyjacielu moim.

Nie wiem Filip ile, to było z 5 lat temu, 6 lat temu może.

Filip jeszcze seplenił, więc sorry Filip, że tak mówię, no ale, bo tam była potem rozmowa o tym, co Mikołaj powiedział.

A gdybyś ty Filip opowiadał komuś, w czym zagrałeś, to o czym jest ten film?

Filip zasnął, moim zdaniem, podczas tej opowieści.

I teraz raz jeszcze przypominam, mówimy o dokumencie, który zrobił Sebastian, szkoda, że nareszcie i o filmie, w którym zagrali Mikołaj i Filip.

Zacznijmy od Filipa, żeby nie zasnął.

To właśnie Filip.

Filip mówi, że być może będzie dalej próbował z filmami, więc jeżeli chcesz, naprawdę to Ci życzę tego, żeby się spełniały.

Bardzo ci dziękuję, Filip.

Filip Juszczyk, dziękuję ci bardzo.

Mikołaj Juszczyk, Sebastian Juszczyk byli naszymi gośćmi.