Mentionsy

Ludzie
13.10.2025 23:00

Michał Mirowski - życie przez pryzmat badmintona. Audycja Wojciecha Zawioły

Michał Mirowski jest byłym badmintonistą, wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski. Po zakończeniu kariery zawodowej był prezesem Polskiego Związku Badmintona, teraz chce na to stanowisko wrócić, by... wyczyścić związek. Przez wiele lat działał w biznesie. Pracował w międzynarodowych firmach na całym świecie, m.in. na Bliskim Wschodzie czy w Afryce. Rozwijał ratował firmy, które borykały się z problemami. Z tym doświadczeniem chce wrócić do polskiego sportu. W rozmowie opowie o innym spojrzeniu na sport, spojrzeniu menedżera wykształconego na zachodzie. Jest absolwentem MBA na Uniwersytecie Minnesoty oraz AMP na Harvard Business School.   

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 49 wyników dla "Polskiego Związku Badmintona"

Program III Polskiego Radia.

Program Trzeci Polskiego Radia, program Ludzie.

Dziś naszym gościem jest Michał Mirowski, czyli były badmintonista, który bardzo chce działać na rzecz badmintona w dalszym ciągu, ale jest także biznesmenem.

I te związki biznesu w jego życiu ze sportem dziś będziemy trochę badać, ale zacznijmy najpierw od badmintona.

No, mamy już historię, może niedługą, bo w ogóle historia badmintona na świecie sięga XIX wieku i to jest jedna ze starszych dyscyplin, jeżeli chodzi o historię Federacji Światowej.

Ja jeździłem na obozy harcerskie razem z moimi rodzicami i tam wtedy jeszcze była taka funkcja kaowca i to najczęściej był nauczyciel WF-u i on zorganizował taki turniej badmintona, był świeżo po jakimś kursie instruktorskim i zorganizował.

Taki turniej badmintona, oczywiście w wersji takiej plażowej.

No i ten pan zachęcił mnie do tego, żeby przyjść do sekcji badmintona po wakacjach.

Mogą sobie wyobrazić wielkość boiska do badmintona, to jest mniej więcej, można powiedzieć, dwie trzecie wielkości boiska do siatkówki.

Do tego jeszcze wrócimy, ale nikt ci nie powiedział, że z badmintona nie ma kasy?

Ja akurat trafiłem do tej sekcji badmintona i tak już tym sportem zacząłem, ale często jest też tak faktycznie, że o te talenty, te różne dyscypliny sportu rywalizują.

To prawda, że wtedy też nie mieliśmy wyników jeszcze na arenie międzynarodowej, więc postrzeganie tego badmintona przez inne osoby, które nie znały dyscypliny, raczej był to sport kojarzony z rekreacją, raczej był to sport kojarzony z tym graniem przez trzepak na podwórku.

Ja pamiętam moich kolegów, którzy trochę naśmiewali się z tego, że gram w badmintona, bo ja gram, jesteśmy obydwaj wielbicielami tej dyscypliny.

Tutaj można powiedzieć, że jeszcze parę lat temu, no nie parę, może jeszcze za moich czasów, jak też byłem potem prezesem związku,

Czyli 20 lat temu Francuzi przyjeżdżali do nas, uczyli się od nas można powiedzieć przysłowiowo gry w badmintona.

Ja bym tutaj raczej postawił na to, że oczywiście te systemy, jest ogromna dysproporcja, jeżeli chodzi o ilość zawodników grających badmintona w Azji i w Europie.

I to też właśnie, jak rozmawiałem z Brianem Agrebakiem, sekretarzem generalnym Europejskiej Federacji Badmintona, to on też mi ciekawą rzecz powiedział, bo zapytałem go właśnie, co jest ważne w tym rozwoju tego systemu, na co trzeba zwracać uwagę.

I tutaj, jeżeli mówimy znowu, wracamy do porównania pomiędzy tą Europą a Azją, no to oczywiście dużo leży w tej masowości tego badmintona w tych krajach azjatyckich.

Ja już tutaj nie pamiętam dokładnych liczb, jeżeli chodzi o kraje azjatyckie, ale to są dziesiątki milionów, jeżeli chodzi o liczbę osób grających w badmintona w Chinach czy nawet w Indonezji.

Natomiast w Indonezji to można powiedzieć, w Indonezji na przykład pierwsi zawodnicy, którzy zdobyli medale w ogóle igrzysk olimpijskich to byli zawodnicy badmintona.

I on mówił o tym, że coraz więcej ludzi gra w badmintona, tak rekreacyjnie.

Jak ja na przykład zaczynałem grę badmintona, to u nas w sekcji były 4 osoby.

Badmintona chce pograć, to tutaj widać ogromny wzrost, bo ten badminton zaskoczył.

Więc łatwość, dostępność, też ten aspekt, że właściwie można przez całe życie w tego badmintona grać.

Więc tych sal, na których są te korty do badmintona, gdzie widać właśnie ten amatorski ruch, jest coraz więcej.

Ja już słyszałem o takich inwestycjach, gdzie ktoś w ogóle decyduje się na to, żeby budować halę do badmintona, dedykowane, tak.

No i przy okazji też się grało w tego badmintona.

Teraz już zaczynają się tworzyć takie ośrodki, które są dedykowane tylko i wyłącznie do badmintona.

Tak naprawdę trzeba szukać linii do badmintona.

I on się rozwijał, jak popatrzymy na mapę badmintona, to taką kolebką badmintona są Głupczyce.

I to są mniejsze miejscowości, ale tam są tradycje, tam jest już kultura grania w tego badmintona i są dedykowane obiekty do tego badmintona.

I tam też widać, że jest zaangażowanie tych lokalnych działaczy, zaangażowanie tych lokalnych trenerów powoduje, że oni są w stanie przyciągnąć te dzieci do tego badmintona.

I faktycznie powstają te, no może nie są budowane dedykowane sale do badmintona, ale jakby ten badminton zaczyna się pojawiać w tych obiektach sportowych, na tych halach sportowych.

To tutaj, co by też na pewno pomogło, to jest prowadzenie badmintona do szkół.

I to też jest kolejny obszar, który może odciągać te dzieci od tego badmintona, więc z tym wszystkim trzeba walczyć, żeby to dziecko i ten talent tej dyscypliny przyciągnąć.

I pewnie dlatego znowu chcesz być prezesem Polskiego Związku Badmintona.

Mówimy o zarządzaniu, zarządzanie związkiem, no to jest jakby te struktury same związku, takie bezpośrednie, to są niewielkie struktury, no ale tu mamy cały ten system klubowy, który jest luźno połączony z tym związkiem.

Pytałeś mnie, co mnie do tego badmintona ciągnie, z powrotem mnie ciągnie dlatego, że

Ta rewolucja to się kojarzy czasami, nie wiem, no jak francuską... W związku sportowym kojarzy się źle.

Drodzy słuchacze, grajcie w badmintona, w grze dublowej, wtedy osiągniecie sukces w biznesie.

Natomiast to jest taki ciekawy aspekt, którego dotykasz, bo w sumie jak ja byłem pierwszy raz tym prezesem związku, ja miałem wtedy 31 lat, jak zostałem prezesem, więc to było stosunkowo...

I te moje doświadczenia z badmintona ja przenosiłem do tego biznesu, a z tego biznesu przenosiłem te doświadczenia do badmintona.

Dobry menadżer to będzie wiedział, kogo znaleźć na te stanowiska, na przykład w związku.

To tak mówię, podsumowując, jak ten badminton i te doświadczenia przenikały do biznesu, a ten biznes przenikał do badmintona i to w sumie tak rosło razem ze mną.

Bo grałeś cały czas w badmintona.

Co prawda, no ale to tak, no kiedyś ta Rumunia nie funkcjonowała na tej mapie tego badmintona, więc jakby tutaj troszeczkę nam ten poziom się, no można powiedzieć, obniżył.

Załóżmy, że zostajesz tym prezesem Polskiego Związku Badmintona, to co ma ci się udać jako prezesowi?

Największym sponsorem polskiego badmintona jest Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Michał Mirowski, były badmintonista, biznesmen, działacz badmintonowy, startujący na stanowisko prezesa Polskiego Związku Badmintonowego.