Mentionsy

Mellina
11.07.2025 09:16

Jacek Sylwin: Tajemnice Jarocina. Tego nie wiecie o największym festiwalu rockowym! MELLINA – Meller

Ze książki "Spowiedź menadżera" Jacka Sylwina zajrzycie za kulisy największego festiwalu rockowego, poznacie historie muzyków, o których w mediach wcześniej się nie mówiło. Autor od 50 lat jest menadżerem i producentem. W czasach zakazów i ograniczeń wymyślał, tworzył i realizował projekty niemożliwe, bo jak powtarza: „Trzeba przecierać nowe szlaki”. To on jest jednym z ojców festiwalu w Jarocinie. Ale towarzyszył też Czesławowi Niemenowi w trudnych chwilach. Więcej opowiada o tym w rozmowie z Marcinem Mellerem w najnowszej Mellinie. Posłuchaj!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Czesław"

Nic tam się w zasadzie nie działo i nagle wielki światowy festiwal Jazz Yatra w Bombaju, na który Polacy są zaproszeni i to w dobrej obsadzie, ponieważ zaproszenie początkowo przyszło dla Tomasza Stańko, Zbyszka Namysłowskiego, Czesława Niemena i Laboratorium.

Jak Zbyszek Namysłowski i Czesław, pamiętam.

Oni w pewnym momencie mówili jednak, mimo wszystko my, Europejczycy, to jesteśmy daleko, daleko w tyle i to jest, nawet pamiętam, że chyba Czesław, to tak jakby trochę to graliśmy w przedszkolu, a tu nagle znajdujemy się na uniwersytecie.

Jedzie Szczesławie Niemenem do Szwecji.

Z mojej perspektywy było to w ogóle niesamowite przeżycie i bardzo trudne, natomiast naprawdę niemalże tragiczne z punktu widzenia Czesława.

do Telewizji Polskiej został zaproszony Czesław i nagrano bardzo piękny i wywiad, i jego muzykę.

Ale niestety bez wiedzy Czesława i bez wiedzy w ogóle też PSJ-u, do którego Czesław wówczas należał, wyemitowano w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, czyli świąt wojennych,

No i wokół tego natychmiast narosła po prostu cała historia polegająca na tym, że rzeczywiście Czesław został oskarżony o kolaborację, o zdradę w ogóle środowiska artystycznego, ale nie tylko.

Koncert Czesława Niemena dla publiczności, głównie oczywiście polskiej, której było wtedy sporo.

Chodziło głównie o Czesława, który to przeżył niesamowicie.

I muszę powiedzieć, że wtedy byłem pełen podziwu dla Czesława, dlatego że miał wszelkie prawo odwołać ten koncert, tym bardziej, że kiedy weszliśmy w ogóle na salę tuż przed koncertem, to się nagle okazało, że na sali, która mieści 2000 osób, z trudem doliczyliśmy się około 200 osób.

bo właściwie pierwsze trzy tylko czy cztery rzędy na tą ogromną, piękną salę to jest tych kilkudziesięciu, kilkadziesiąt osób wiernych fanów Czesława.

Czesław kiedy to zobaczył, ja byłem przekonany, że on odwoła koncert, a jednak powiedział nie, gramy.

To wszystko było świetnie przygotowane, wszystko opracowane i mimo wszystko Czesław, no my też, znaczy generalnie czekaliśmy na decyzję Czesława.

nawet nie tylko wzruszających, ale naprawdę wstrząsających koncertów, ponieważ zrobiła się taka niezwykła celebracja całego repertuaru i całej twórczości Czesława.

0:00
0:00