Mentionsy

Mellina
Mellina
30.01.2026 10:16

Piotr Skwieciński: Rosja wróciła do swojej normalności. Tam ludzie nie cenią wolności. MELLINA – Meller

Gościem najnowszej Melliny jest Piotr Skwieciński – dziennikarz, publicysta i autor książek. Od lat specjalizuje się w zagadnieniach związanych z Rosją. Był korespondentem "Rzeczpospolitej" w Moskwie, a następnie dyrektorem Instytutu Polskiego w stolicy Rosji. Po wydaleniu z Rosji został ambasadorem RP w Armenii. Na kanapie u Marcina Mellera tłumaczy m.in., co dla Rosjan tak naprawdę oznacza wojna w Ukrainie i jak do tego podchodzą zwykli ludzie. Skąd wziął się fenomen Putina i dlaczego wciąż utrzymuje się na stanowisku? Skwieciński tłumaczy też rosyjską mentalność, która przełożyła się m.in. na to, że Polska nie odzyskała wraku Tupolewa.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Rosja"

Ten fenomen Putina to oznacza niestety, z naszego punktu widzenia niestety, że Rosja, jakby to dziwnie nazywał, wróciła do normalności.

No i rzeczywiście, no to jeszcze potrwało chwilę, tam Rosjanie jakoś dość długo tam, nie wiem, kompletowali tę listę do wyrzucenia, ale w końcu tam wezwali, już w kwietniu to było właśnie, ambasadora i przekazali mu tę listę.

I Rosjanie...

I żeby byłaby uwięziona na terenie ambasady, tam jest też dom mieszkalny, przebywałaby na terenie Federacji Rosyjskiej już nielegalnie i za umożliwienie im w późniejszym terminie jakiegoś normalnego wyjazdu z terytorium Rosji, to już Rosja mogłaby czegoś od Polski...

Kto zna Rosjan, w sensie mówię o państwie rosyjskim, a nie o bohaterach Dostojewskiego, ten zgodzi się z tym, że to jest realistyczny scenariusz.

W związku z tym, chociaż Rosjanie zostawili dla użytku samego ambasadora ceremonialną, jedną ceremonialną bramę, nie było możliwości fizycznej, żeby po terenie ambasady przejechać pod tą bramę i wyjechać tamtędy.

objechała całą ambasadę, wjechała z powrotem na jej teren, tylko że już przez tę ceremonialną bramę, której Rosjanie się nie zdecydowali zablokować.

Wielu Rosjan, którzy byli wstrząśnięci głęboko, częściowo znaleźli się na emigracji później, częściowo nie, ale wiem, że nie zmienili poglądów na ten temat.

Oni wcale nie uważają, że Rosja nie ma racji.

To jest może takie wrażenie, które było najbardziej dla mnie, najbardziej dojmujące, to znaczy ja sobie nie, samokrytycznie powiem, nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak dalece przedtem Rosjanie zawsze uważali, że istnieje coś takiego jak światowy spisek, światowa wrogość wobec Rosji, z którą tutaj trzeba walczyć.

To znaczy, jakbyś miał tak podywagować na temat, na ile Putin tworzy współczesną Rosję, a na ile Rosja stworzyła Putina, na ile... Znaczy, gdzie tu jest rola jednostki,

To chyba zarządzanie trzeba od tego, że Rosja w ogóle jest.

z naszego punktu widzenia niestety, że Rosja jakby co dziwnie nazwijmy, wróciła do normalności swojej.

No, to jest antyzachodność, to jako podstawowa rzecz definiująca Rosję i to jest też powrót do tego, to jest właśnie powrót Rosji do normalności, bo Rosja zawsze się identyfikowała w ogóle, budowała swoją tożsamość jako zaprzeczenie Zachodu, przy czym to jest ważne zaprzeczenie Zachodu w ogóle jakiegokolwiek, to znaczy takiego, jaki jest aktualnie, bo w tej chwili to przyjęło formę tego konserwatyzmu putinowskiego, prawda?

Ja nie mówię, że to jest nieszczere, ale stawiam taką tezę, że gdyby teoretycznie Zachód był, odwrotnie było, znaczy Zachód byłby niezwykle prawicowy, rząd dusz sprawowaliby, amerykańscy tam teleewangeliści, tego rodzaju postacie, to moim zdaniem jest bardzo prawdopodobne, że Rosja obecna byłaby lewicowa.

Ale Rosjanie w ogromnej większości jej nie lubili, nie słuchali, nie chcieli i tak dalej.

Ale oni są ludźmi niesłychanie pysznymi, nie jako Rosjanie, tylko jako ludzie.

Jakichś Niemców, którzy byli tam zawodowo w tej Moskwie i jakie były zupełnie inne reakcje tych Niemców na to, co widzą, w porównaniu z tymi Rosjanami, którzy tam stali z większą, bądź mniejszą dozą entuzjazmu.

I tam każdy Rosjanin płci męskiej potrafił oczywiście rozpoznać znaki razlicia, czyli te pagony, wiedział jak się zwrócić do odpowiedniego tam podoficera czy żołnierza prawidłowo itd.

Rosja i Zachód, podsumowujemy, rozjechały się całkowicie.

A Rosja, Rosji te procesy kompletnie nie, nie objęły.

No pod tym względem powiedziałbym, jeżeli Rosjanie mogliby się, większe podobieństwa byłby pomiędzy Rosjanami obecnymi, a ludźmi Zachodu nieobecnymi, tylko tymi z, nie wiem, z roku tysiąc, nie wiem, 120 lat temu, 120 lat temu, sprzed pierwszej wojny światowej.

I to nie dotyczy wszystkich, to myślę, że nie dotyczy większości, ale dotyczy wystarczającej części Rosjan, żeby to uznać za zjawisko poważne.

Dla Rosjanina jest inaczej.

Oni muszą mieć Ukrainę dlatego, że najkrócej mówiąc, jak nie mają Ukrainy, to nie czują się pełnowartościowymi Rosjanami.