Mentionsy
Piotr Skwieciński: Rosja wróciła do swojej normalności. Tam ludzie nie cenią wolności. MELLINA – Meller
Gościem najnowszej Melliny jest Piotr Skwieciński – dziennikarz, publicysta i autor książek. Od lat specjalizuje się w zagadnieniach związanych z Rosją. Był korespondentem "Rzeczpospolitej" w Moskwie, a następnie dyrektorem Instytutu Polskiego w stolicy Rosji. Po wydaleniu z Rosji został ambasadorem RP w Armenii. Na kanapie u Marcina Mellera tłumaczy m.in., co dla Rosjan tak naprawdę oznacza wojna w Ukrainie i jak do tego podchodzą zwykli ludzie. Skąd wziął się fenomen Putina i dlaczego wciąż utrzymuje się na stanowisku? Skwieciński tłumaczy też rosyjską mentalność, która przełożyła się m.in. na to, że Polska nie odzyskała wraku Tupolewa.
Szukaj w treści odcinka
Ten fenomen Putina to oznacza niestety, z naszego punktu widzenia niestety, że Rosja, jakby to dziwnie nazywał, wróciła do normalności.
No i rzeczywiście, no to jeszcze potrwało chwilę, tam Rosjanie jakoś dość długo tam, nie wiem, kompletowali tę listę do wyrzucenia, ale w końcu tam wezwali, już w kwietniu to było właśnie, ambasadora i przekazali mu tę listę.
I Rosjanie...
I żeby byłaby uwięziona na terenie ambasady, tam jest też dom mieszkalny, przebywałaby na terenie Federacji Rosyjskiej już nielegalnie i za umożliwienie im w późniejszym terminie jakiegoś normalnego wyjazdu z terytorium Rosji, to już Rosja mogłaby czegoś od Polski...
Kto zna Rosjan, w sensie mówię o państwie rosyjskim, a nie o bohaterach Dostojewskiego, ten zgodzi się z tym, że to jest realistyczny scenariusz.
W związku z tym, chociaż Rosjanie zostawili dla użytku samego ambasadora ceremonialną, jedną ceremonialną bramę, nie było możliwości fizycznej, żeby po terenie ambasady przejechać pod tą bramę i wyjechać tamtędy.
objechała całą ambasadę, wjechała z powrotem na jej teren, tylko że już przez tę ceremonialną bramę, której Rosjanie się nie zdecydowali zablokować.
Wielu Rosjan, którzy byli wstrząśnięci głęboko, częściowo znaleźli się na emigracji później, częściowo nie, ale wiem, że nie zmienili poglądów na ten temat.
Oni wcale nie uważają, że Rosja nie ma racji.
To jest może takie wrażenie, które było najbardziej dla mnie, najbardziej dojmujące, to znaczy ja sobie nie, samokrytycznie powiem, nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak dalece przedtem Rosjanie zawsze uważali, że istnieje coś takiego jak światowy spisek, światowa wrogość wobec Rosji, z którą tutaj trzeba walczyć.
To znaczy, jakbyś miał tak podywagować na temat, na ile Putin tworzy współczesną Rosję, a na ile Rosja stworzyła Putina, na ile... Znaczy, gdzie tu jest rola jednostki,
To chyba zarządzanie trzeba od tego, że Rosja w ogóle jest.
z naszego punktu widzenia niestety, że Rosja jakby co dziwnie nazwijmy, wróciła do normalności swojej.
No, to jest antyzachodność, to jako podstawowa rzecz definiująca Rosję i to jest też powrót do tego, to jest właśnie powrót Rosji do normalności, bo Rosja zawsze się identyfikowała w ogóle, budowała swoją tożsamość jako zaprzeczenie Zachodu, przy czym to jest ważne zaprzeczenie Zachodu w ogóle jakiegokolwiek, to znaczy takiego, jaki jest aktualnie, bo w tej chwili to przyjęło formę tego konserwatyzmu putinowskiego, prawda?
Ja nie mówię, że to jest nieszczere, ale stawiam taką tezę, że gdyby teoretycznie Zachód był, odwrotnie było, znaczy Zachód byłby niezwykle prawicowy, rząd dusz sprawowaliby, amerykańscy tam teleewangeliści, tego rodzaju postacie, to moim zdaniem jest bardzo prawdopodobne, że Rosja obecna byłaby lewicowa.
Ale Rosjanie w ogromnej większości jej nie lubili, nie słuchali, nie chcieli i tak dalej.
Ale oni są ludźmi niesłychanie pysznymi, nie jako Rosjanie, tylko jako ludzie.
Jakichś Niemców, którzy byli tam zawodowo w tej Moskwie i jakie były zupełnie inne reakcje tych Niemców na to, co widzą, w porównaniu z tymi Rosjanami, którzy tam stali z większą, bądź mniejszą dozą entuzjazmu.
I tam każdy Rosjanin płci męskiej potrafił oczywiście rozpoznać znaki razlicia, czyli te pagony, wiedział jak się zwrócić do odpowiedniego tam podoficera czy żołnierza prawidłowo itd.
Rosja i Zachód, podsumowujemy, rozjechały się całkowicie.
A Rosja, Rosji te procesy kompletnie nie, nie objęły.
No pod tym względem powiedziałbym, jeżeli Rosjanie mogliby się, większe podobieństwa byłby pomiędzy Rosjanami obecnymi, a ludźmi Zachodu nieobecnymi, tylko tymi z, nie wiem, z roku tysiąc, nie wiem, 120 lat temu, 120 lat temu, sprzed pierwszej wojny światowej.
I to nie dotyczy wszystkich, to myślę, że nie dotyczy większości, ale dotyczy wystarczającej części Rosjan, żeby to uznać za zjawisko poważne.
Dla Rosjanina jest inaczej.
Oni muszą mieć Ukrainę dlatego, że najkrócej mówiąc, jak nie mają Ukrainy, to nie czują się pełnowartościowymi Rosjanami.
Ukraina to, bo to jest tak, że Rosjanie lubią, lubią sobie taką Ukrainie mówić, a jakaś tam głupia, biedna, biedny kraj, no tam oczywiście czarnoziem, to oczywiście ważne, ale generalnie chłopi orzą, śpiewają te swoje tam jakieś tam ludowe piosenki w swoim tam narzeczu,
A powiedz mi, czy... Ja mówię, oczywiście generalizuję, bo są różni Rosjanie, różne podejścia, natomiast czy Ukraińcy dla Rosjan, elit rosyjskich są w ogóle narodem?
Oni Rosjanie mają wielką trudność z uznaniem tego, że to jest odrębny naród.
Rosjanie nie spodziewali się takiego, że coś takiego tutaj może nastąpić.
Bardzo wielu Rosjan wierzy w tę propagandę.
takie najbardziej prestiżowe pismo poświęcone sprawom międzynarodowym, czyli ta Rosja w globalnej polityce Fiodora Łukjanowa, to ja tam dostrzegłem pewną zmianę postępującą, to znaczy
na przykład pomysłu, że Rosja stanie na czele globalnego południa i stanie na czele globalnej rewolucji przeciw białej rasie.
Wprawdzie Rosjanie też są biali, ale tylko przez pomyłkę.
Między innymi Rosjan.
Czyli Brazylia, Rosja, Indie.
I rozmawiał tam z tymi młodymi Rosjanami, którzy tam przyjeżdżali.
Oczywiście to nie można powiedzieć, że to typowy młody Rosjanin, bo to jest Rosjanin, który został wysłany do południowej Afryki.
To znaczy Rosjanie... Rosjanie mieli bardzo silną tendencję do postrzegania Polski, że to jest taki sobie, no jakiś tam zapyziały kraj środkowoeuropejski, w którym jeśli coś tam...
I to są też takie szokowe reakcje Rosjan, którzy na przykład przejeżdżają przez Polskę w tej chwili z Niemiec i na przykład nie są w stanie...
stojąc na tym przystanku o jakichś tam tych polsko-rosyjskich sprawach i o tym, jak to jest z tym wzajemnym rozumieniem się Polaków i Rosjan.
Oni weszli do tej obwodu Kurskiego i na masową skalę mordowali i gwałcili tam właśnie Rosjan.
W tej chwili to jest tak, że jeżeli chodzi o tę część Rosjan, która jest aktywnie prowojenna, to bez wątpienia nastroje antypolskie
To jest ważny element, to znaczy jeżeli by powiedzmy sobie jakieś, no i że kraje, które Rosjanie traktują w miarę poważnie zachodnie, jakoś tam się zachowują nawet mocno antyrosyjsko, no to oczywiście to jest tego nienawidzieć, też może jakoś ukarać coś takiego, ale to...
I to jest ta część, to są opinie, są emocje charakterystyczne, częste wśród tych Rosjan prowojennych, aktywnie.
Rosjan, czyli większość, to raczej tutaj, na ile ja mogę sobie pozwolić na ocenę na podstawie tej mojej obserwacji, to raczej częstsze jest co innego, wypychanie w ogóle tematu, na przykład tematu Polski ze świadomości.
Rosjan, co sądzą o Polsce i kiedy ostatnio w ogóle z tematem Polski się spotkali.
I to jest element szerszego zjawiska pod tytułem wypieranie przez tą większość Rosjan, tą, która nie jest ani aktywnie prowojenna, ani...
nieprawdopodobny, a czasami wręcz psychotyczny, że tu żadnych Rosjan nie trzeba, żebyśmy się bili, a na drugim końcu, że po prostu rosyjskie służby są tak doskonałe, tak wpływowe, że po prostu Polska jest rozgrywana wewnętrznie, jak Rosjanie chcą.
Zacznijmy od tego, że dla prawie wszystkich Rosjan oni nie rozróżniają tych obozów.
Dla nich, no mi się przypomina jak pewien Rosjanin, który był w Polsce jako student w latach 80. jeszcze,
Oczywiście, gdyby Rosja się rzeczywiście zapadła, całkowicie rozpadła, wpadła w nową smutę, to ja potrafię sobie wyobrazić, że w jakimś tam wariancie Chińczycy mogliby brać pod swoją jakiś taki protektorat jakieś części Rosji jako...
To znaczy ja... Moskwa... Znowuż bardziej Moskwa niż Rosja w tym momencie, jeśli mówię o emocjach.
Ostatnie odcinki
-
Piotr Skwieciński: Rosja wróciła do swojej norm...
30.01.2026 10:16
-
MICHAŁ WÓJCIK: "KAMIENIE NA SZANIEC" TO NIE DO ...
23.01.2026 10:32
-
Karol Modzelewski: byłem dziennikarzem i budowl...
16.01.2026 10:22
-
Olivier Janiak: wtedy zdecydowałem, by żyć tak,...
09.01.2026 09:46
-
Sebastian Staszewski: Co się wydarzyło między L...
02.01.2026 11:12
-
Maciej Kawulski: Zbankrutowałem w czasie tworze...
27.12.2025 11:57
-
Tomasz Kot: Bycie aktorem musiałem wyszarpać. M...
19.12.2025 11:04
-
Renata Przemyk: żeby się utrzymać pracowałam od...
12.12.2025 11:48
-
Bovska o transformacji, kryzysach i odwadze w "...
05.12.2025 12:26
-
Radosław Bielecki z Neo-nówki: wychowałem się b...
28.11.2025 10:42