Mentionsy

MOC HISTORII
01.11.2025 11:10

Historia Wszystkich Świętych na obrazach katedry sandomierskiej

Historia uroczystości Wszystkich Świętych sięga IV wieku, kiedy to w Cesarstwie Rzymskim zaczęto oddawać cześć męczennikom chrześcijańskim. W 835 roku papież Jan XI ustanowił 1 listopada dniem Wszystkich Świętych dla całego Kościoła. Największą liczbę świętych znajdziemy na obrazach znajdujących się w katedrze sandomierskiej. Ich śladem podążymy wspólnie z Cezarym jastrzebskim i Robertem Szumielewiczem. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 40 wyników dla "Carol de Prevot"

No bo rzeczywiście ten motyw, który dotyczy wszystkich zmarłych, to jest ten jutrzejszy dzień, kiedy będziemy rozmawiali wspominając tych, którzy odeszli, a dzisiaj całkiem inny dzień, mimo że oczywiście w tych takich staraniach, jak to się często podejmuje, laicyzacyjnych, określany często dniem zmarłych, a nie dniem wszystkich świętych.

Wcześniej jeszcze to była Wielkanoc przede wszystkim.

On wiąże się z dwunastoma wielkimi obrazami, plus jeszcze są cztery, które dotyczą męczenników sandomierskich, wykonanych przez Carola de Prévost.

Ale pamiętajmy, że jeśli mówimy o wszystkich świętych, to oczywiście to, co namalował Carole de Prévost, to jest tylko niewielki ułamek wszystkich świętych, ponieważ święci to nie są tylko ci, którzy zostali uznani za kanonizowanych, tylko świętymi są wszyscy ci, którzy doznali zbawienia.

Muszą być uznane, potwierdzone przez Kościół, a teraz przyjmuje się, że jeden cud, czyli zawstawiennictwem tej osoby, którą chce się uznać za kanonizowaną, musi dojść do cudownego wydarzenia.

Natomiast jeszcze jest jeden motyw, ważny właśnie w Sandomierzu, ponieważ nie ma tutaj w ogóle

Na każdym z tych obrazów, on jest dedykowany jednemu miesiącowi, jest tyle postaci, ile jest przypisanych do danego dnia.

Brakuje przede wszystkim kobiet.

Kiedy uznano kogoś za świętego, to znaczy, że ta osoba na wieki wieków Amen jest osobą świętą i nie ma dekanonizacji, nie ma odebrania tego przywileju świętości.

I kiedy patrzymy na martyrologię, no to właśnie o tym trzeba pamiętać, że te początki były dość trudne, ale one się rodziły przede wszystkim w kościołach wschodnich.

Między innymi właśnie w jakiś sposób tę ideę w Kulcie Wszystkich Świętych w Kościele Katolickim realizuje się poprzez właśnie tę księgę liturgiczną Martyrologium Romanum.

Katedra Sandomierska jest wyjątkowa pod każdym względem, ale też i pod tym kątem, o którym

Przemyślana idea i pewna fundacja, która miała określone cele.

W baroku niezwykle ważna idea.

W związku z tym rzeczywiście możemy powiedzieć tak, że od tego czasu, kiedy w 1708 roku zawarto kontrakt między kapitułą a artystą, który wykonywał te dzieła, który przybył do nas z Włoch i nazywał się Carol de Prevot albo de Prevot, bo i tak jest zapisywany.

To te jego prace stanowią taką dominantę również współcześnie, bo w naszym kraju większość kościołów została zbarokizowana i od tego czasu mamy rzeczywiście te wystroje barokowe jako rzucające się w oczy przede wszystkim, gdy do świątyni wchodzimy.

One raczej są takie pośrednie, tak moglibyśmy powiedzieć, ale sama idea została tu oczywiście zrealizowana, bo nie zapominajmy, że oczywiście nas interesuje tych 12 obrazów.

Łącznie więc było takich 16 w dolnej części, ale w górnej części też Karol de Prévost wykonywał obrazy, które oglądamy do dzisiaj.

Więc rzeczywiście ten wystrój oparty jest przede wszystkim na tym, co ten artysta tutaj zrealizował.

Na wykonanie tych wszystkich prac w katedrze trwały one długo, ponieważ Karol de Prévost, urodzony około 1670 roku w północnych Włoszech, w takim regionie Ticino, przybył do naszego kraju około 1691 roku, czyli miał 21, może 22, około 20 lat.

I rozpoczął działalność artystyczną przede wszystkim w naszym regionie.

Wykonywał też prace, bo przede wszystkim tutaj był zatrudniony przez wiele lat, w Łubnicach.

Gdzie miała swoją rezydencję Elżbieta z Lubomirskich-Sieniawska.

A on z kolei musiał tej swojej dobrodziejce, no bo na jej dworze przede wszystkim pracował i od niej był uzależniony, musiał dla niej wykonywać pracę.

Natomiast rzeczywiście te prace się przedłużały i trwały nie tylko do śmierci Carola de Prévost, która nastąpiła w 1637 roku.

Ponieważ po śmierci Sieniawskiej dla odmiany mecenasem naszego Carola de Prévost, tak możemy powiedzieć Włoch, ale to jest artysta polski, lub przynajmniej w Polsce działający, żebyśmy już byli tak do końca ostrożni, to jego mecenasem był biskup przemyski Antoni Fredro.

Wykonał Carole de Prevot później lub w tym samym czasie, kiedy wykonywał dla katedry sandomierskiej, również dla katedry przemyskiej.

Wiemy również, że uczniowie, kiedy był na przykład Karol de Prévost w Łubnicach, jego uczniowie wykonywali część prac, ale też zlecenia otrzymywali, też była korespondencja bardzo obfita na ten temat i po śmierci Karola de Prévost, 1737 jak mówiliśmy,

Który był malarzem ze Lwowa, a on kończył te prace, które rozpoczął Karol Deprevo.

Czyli teraz dochodzimy do tego momentu, kiedy zbliżamy się do tych obrazów Carola de Prévost, no i postaramy się państwu przybliżyć poszczególnych świętych.

Przy czym trzeba też pamiętać, że być może, tego pewno już nigdy nie stwierdzimy, nie będziemy w stanie w żaden sposób się do tego odnieść, być może jest tutaj też taka maniera zastosowana przez artystę, o której niekiedy mówimy w naszym regionie.

Jest bowiem w tej górnej części, tam gdzie są inne obrazy Carola de Prévost, takie jedno dzieło, na którym artysta przedstawił uzdrowienie wielu różnych chorych i wśród tych chorych jest jedna postać siedząca na wózku i widać wyraźnie, że no ci chorzy chcą być uzdrowieni przez Chrystusa, bo to są sceny

A te, które z przymusu, no to właściwie to nie jest żaden dar.

Carole de Prevot pomyślał sobie, a to w takim razie ja się zemszczę na tym kanoniku, który nie chciał dać pieniędzy, bo ja

POMIJA GO, czyli prawdopodobnie jednak nie zauważył takiej osoby, która miała takie, a nie inne podejście do spraw materialnych.

To teraz jak mamy tych dwanaście dużych obrazów, to może też tam są takie osoby, które podpadły Karolowi de Prévost, albo takie, które z kolei rzeczywiście zasługiwały z powodu swoich cech osobowości, z powodu swojej dobroczynności, z powodu życia godnego naśladowania, zasługiwały na to, żeby w jakimś lepszym świetle je umieścić.

Lucjanus, prezbiter, utopiony, którego ciało przez delfina cudownie wydobyte zostało.

W maju z kolei 1. maja Andeolus siekierą na pół pocięty.

I kiedy myślimy o tych wszystkich świętych, no to właśnie w takim też kontekście, że wielu z nich to są męczennicy za wiarę, nie tylko swoim życiem służący za przykład, ale też dający świadectwo,

A przy okazji Wszystkich Świętych jeszcze okazuje się, że gdy jesteśmy przy grobach naszych bliskich, to ten szerszy kontekst jeszcze jest niezwykle ważny, żeby o tych wszystkich sprawach metafizycznych, transcedentnych dzisiaj, jutro, przynajmniej w tych dwóch dniach, oczywiście kiedy możemy to też o tym pomyśleć, ale przede wszystkim na tych sprawach się skoncentrować.

Ostatnie odcinki