Mentionsy

Mam parę uwag
27.08.2025 22:02

Odcinek 120: "Sorry, Baby"

W sto dwudziestym odcinku podcastu "Mam parę uwag" rozmawiamy o filmie "Sorry, Baby" (reż. Eva Victor, 2025). W jaki sposób Eva Victor opowiada o traumie? Na czym polega gatunkowy fikołek wykonany w filmie? Gdzie leży granica tego, co mogą pokazywać twórcy, i granica tego, z czego mogą śmiać się widzowie? Dlaczego historię podzielono na rozdziały i opowiedziano niechronologicznie? Rozmawiają Julia Taczanowska i Jakub Popielecki.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Agnes"

Lidii przyjeżdża do Agnes.

I film kończy się również sekwencją, w której mamy domek i Lidii przyjeżdża do Agnes.

Potem mamy scenę rozmowy z dzieckiem, gdzie najpierw Agnes rozmawia z brzuchem i mówi, cześć, jestem Agnes itp.

A potem film się kończy sceną z dzieckiem już, które wyszło z brzucha i też jest, cześć, jestem Agnes itd.

Mamy dwie też symetryczne rozmowy o tym, czy Agnes chce mieć dzieci, gdzie pan Pete bodajże od kanapek ją pyta, a potem pyta ją Gavin.

Ten przyjazd pierwszy Lidii, mamy takie poczucie, że Agnes jakby utknęła w jakimś czasie, w jakimś miejscu, że Lidia właśnie będzie miała dziecko, ma żonę, gdzieś się przeniosła, coś robi ze swoim życiem, a Agnes jest jakby zamrożona w czasie, że ona utknęła w jakimś... Tam też zima dosłownie jest.

I tutaj też Agnes nie idzie do tej latarni.

Chociaż tego, co tu robi Agnes, nie nazwałbym może epifanią, ale jest to jakiś taki moment introspekcji, może tak.

A tu Agnes ma przecież nawet swój własny domek.

Kim jest Agnes?

Jest ta pierwsza scena z Agnes i Gavinem, gdzie oni są bardzo mili dla siebie i sobie dziękują na koniec i on się pyta, czy jej się podobało i tak dalej.

Agnes też ma taki moment słabości, że idzie po płyn łatwopalny.

Ja się trochę bałem, że ten wątek ciąży, że to zmierza ku temu, żeby Agnes wyzdrowiała ze swojej traumy.

jakaś normalność, znaczy nie chodzi o to, że normalność, bo to nie powinna być normalność, ale że tak, że to, co ona mówi na końcu do tego dziecka, w sensie Agnes, że tak jest życie, przykre rzeczy się zdarzają.

Nie Lidii, tylko koleżance ze studiów, która uważa, że to nie fair, że Agnes dostała pracę, a nie ona.

Znaczy tak sobie pomyślałam, że Agnes sobie mogła tak pomyśleć, że przez to, że ona się tak zachowała, on, promotor uważał, że Agnes może podobnie, że jakby może też ją wykorzystać, prawda?

Czy to jest wspomnienie koleżanki, czy to jest wyobrażenie Agnes?

To też jest fajna riposta, gdzie Lidia mówi, o, uprawiasz seks z Gawinem, a Agnes mówi, nie, to ty uprawiasz seks.

No, a mówimy o tych butach, bo Agnes wchodząc do domu promotora...

To znaczy, mamy wrażenie, że Agnes będzie okej.

No tak, ale że jakby, znaczy zostawia cię z takim poczuciem, że no tak, przytrafiła się okropna rzecz, życie jest ciężkie, ale jakby Agnes sobie poradzi.