Mentionsy
Katastrofa pod Babią Górą. Czy władze PRL ukrywały prawdę o PLL LOT 165?
2 kwietnia 1969 roku pod Zawoją rozbił się samolot PLL LOT lecący z Warszawy do Krakowa. Zginęły 53 osoby, a śledztwo w sprawie katastrofy do dziś budzi kontrowersje. Czy władze PRL ukrywały prawdę o tragedii lotu 165? W tym odcinku Misji specjalnej przyglądamy się faktom, oficjalnym ustaleniom i teoriom, które narosły wokół jednej z największych zagadek polskiego lotnictwa. #autopromocja
Szukaj w treści odcinka
Wielu mieszkańców wyraźnie słyszy odgłos silników turbośmigłowych i po chwili ich oczom ukazuje się nisko lecący samolot.
Niektórzy dostrzegają charakterystyczne granatowo-białe malowanie polskich linii lotniczych LOT.
Samoloty pasażerskie nie latają nad zawoją, a już na pewno nie na tak małych wysokościach.
Gajowy Franciszek Kudzia, który obserwuje ostatnie chwile lotu, natychmiast biegnie do najbliższego telefonu i dzwoni na komendę milicji w Suchej Beskidzkiej.
Przed chwilą jakiś samolot przeleciał bardzo nisko nad zawoją.
I czy samolot mógł zostać porwany?
W dzisiejszym odcinku Misji Specjalnej opowiemy o tajemniczej katastrofie lotniczej pod Babią Górą.
Na lotnisku Warszawa Okęcie do startu przygotowuje się samolot AN-24, należący do Polskich Linii Lotniczych LOT.
LOT nosi numer 165 i jego celem jest Kraków.
Za sterami siedzi doświadczony pilot, kapitan Czesław Doliński.
O godzinie 15.20 samolot startuje z Okęcia i wyrusza w krótki rejs do Krakowa.
Następnie samolot ma się skontaktować z Krakowem, gdzie będzie mijał radiolatarnię w Jędrzejowie.
Zgodnie z planem lotu powinno się to stać około 15.49.
Jednak gdy o 15.53 kontroler z Balic nadal nie otrzymuje żadnego komunikatu od załogi lotu 165, zaczyna się niepokoić.
Jednak telefon niepokoi kobietę i sama próbuje wywołać załogę lotu 165.
Dwie minuty później załoga lotu 165 nadaje dziwny i nie do końca zrozumiały komunikat.
Kapitan znów podaje inny czas przelotu obok radiolatarni w Jędrzejowie.
Początkowo kontrolerzy nie zwracają jednak uwagi na te rozbieżności i rozpoczynają kierowanie samolotu w stronę lotniska.
Czyżby samolot znajdował się w innym miejscu niż raportowali?
W tej sytuacji kontrolerzy postanawiają uruchomić radar DK-424, aby ustalić dokładną pozycję lotu 165.
Producent radaru miał poważne wątpliwości, czy urządzenie będzie poprawnie działać na lotniskach położonych w pagórkowatym terenie, jak na przykład Kraków-Balice.
Mimo zakazu kontrolerzy uruchamiają radar i wkrótce zauważają na ekranie białą kropkę, którą identyfikują jako lot 165.
Uspokojeni wydają samolotowi kolejne instrukcje.
Samolot znajduje się już kilkanaście kilometrów na południe od Balic i zbliża się do pasma Babiej Góry.
Ostatnimi osobami, które widzą samolot w powietrzu są Gajowy Franciszek Kudzia i jego syn.
Ostatnie odcinki
-
Egzekucja, która podzieliła Amerykę. Tajemnice ...
21.06.2026 18:00
-
Upadek "twierdzy nie do zdobycia". Jak Japończy...
14.06.2026 18:00
-
"Wojna światów" i radiowa inwazja Marsjan. Czy ...
07.06.2026 18:00
-
Bunt, który mógł zniszczyć Hitlera. Kulisy Pucz...
31.05.2026 18:00
-
Jak Sowieci testowali broń atomową na własnych ...
24.05.2026 18:00
-
Najkrwawszy atak lat ołowiu. Co naprawdę wydarz...
17.05.2026 18:00
-
III Rzesza po śmierci Hitlera. 22 dni rządu adm...
10.05.2026 18:00
-
Operacja Ajax. Jak CIA i MI6 obalały demokratyc...
03.05.2026 19:10
-
Swastyka na brytyjskiej ziemi. Niemiecka okupac...
26.04.2026 18:00
-
Najcenniejszy jeniec Stalina. Powojenne losy fe...
20.04.2026 07:30