Mentionsy

Mroczne Wieki
Mroczne Wieki
05.09.2025 10:40

Tamerlan i Bajazyd Błyskawica | 1396-1405 | cz. 2

Decydujące zwycięstwo nad Tochtamyszem przyniosło Timurowi wielkie łupy i sławę, która wstrząsnęła ziemiami Stepu Pontyjskiego. Po opanowaniu dużej części dawnych ułusuów Czagataja i Hulagu w ręce emira z Samarkandy wpadła Złota Orda, ułus Dżocziego, który co prawda nie wszedł oficjalnie w skład imperium Timurydów ale uznawał zwierzchność kalekiego emira. Ludzie Timura spokojnie wracali na południe pokonując przełęcze kaukaskie objuczeni łupami z Saraju, Tany i Astrachania, za sobą zostawili zdruzgotaną Złotą Ordę, która pogrążała się w wojnach domowych.


Subskrybuj archiwalne odcinki:

https://creators.spotify.com/pod/show/michal-kuzniar/subscribe


Wesprzyj mnie na:

https://patronite.pl/mrocznewieki

https://buycoffee.to/mrocznewieki

https://suppi.pl/mrocznewieki


Mroczne Wieki to podcast historyczny prowadzony przez Michała Kuźniara w całości oparty na publikacjach (naukowych i popularnonaukowych), tekstach źródłowych oraz własnych wnioskach.


Okładka: Stanisław Chlebowski "Bajazyd na dworze Tamerlana"


Opracowania:

Beckwith C., Imperia Jedwabnego Szlaku, PIW, 2020.

Małowist M., Tamerlan i jego czasy, PIW, Warszawa 1991.

Marozzi J., Tamerlan. Miecz Islamu, Zdobywca Świata, Amber, Warszawa 2006.

Saunders J. J., The History of the Mongol Conquests, University of Pennsylvania Press 2001.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Emir"

Po opanowaniu dużej części dawnych Ułusów, Czagataja i Hulagu, w ręce emira z Samarkandy wpadła Złota Orda, Ułus Dżociego, który co prawda nie wszedł oficjalnie w skład Imperium Timurydów, ale uznawał zwierzchność kalekiego emira.

Gdy niecałe dwa lata później Wielki Emir powrócił do swojej stolicy, jego oczom ukazała się niemal ukończona świątynia.

Wielki Emir zawrzał gniewem i natychmiast skazał głównego architekta, Muhameda Dżalada, na śmierć.

W przypadku meczetu Bibi Hanum, wznoszonego dla najważniejszej żony emira, jego gorąca krew wpłynęła ostatecznie negatywnie na całą inwestycję.

Na otarcie łez mamy jednak majestatycznie olbrzymi pomnik emira Timura, wzniesiony tuż obok ruin przez Uzbeków, którzy w krwawym emirze widzą protoplastę swego młodego kraju i narodu.

Nie wszyscy chyba zdawali się doceniać wspaniałą myślność wielkiego emira.

Dziesiątki tysięcy przymusowo deportowanych ludzi zdoła opuścić Mawarannar dopiero po zgonie Wielkiego Emira w 1405 roku, korzystając z rozprężenia i chaosu, jaki zapanuje na pewien czas w jego osieroconym imperium.

Za jego życia mówiono, że podobnie jak w państwie Chingishana, tak w domenach Wielkiego Emira człowiek mógłby bezpiecznie przejść cały kraj ze sztabą srebra na głowie, nie niepokojony przez żadnego rozbójnika.

Analfabetyzm wielkiego emira nie przeszkadzał mu w docenieniu znaczenia tej wielkiej strefy wolnego handlu dla wpływów budżetowych.

Wielki Emir znalazł sobie bowiem inną ofiarę.

Podczas jednego z jego etapów Wielki Emir został przez swoich ludzi opuszczony na linach ze skalnej przepaści 300 metrów w dół.

Wielki Emir nie zignorował tej euforii.

Oddziały kawaleryjskie obydwu stron zmierzyły się wkrótce w walce, w której szybko zaczęły dominować zastępy emira Samarkandy.

Kolejnego dnia, to jest 17 grudnia, starszyzna miasta wystosowała do Timura prośbę o kapitulację na łagodnych zasadach, na co wielki emir chętnie przystał.

W styczniu Wielki Emir rozpoczął powrót do Samarkandy.

Sporą część trasy powrotnej wielki emir musiał spędzić w lektyce niesionej przez tragarzy, tak aby omijać większe nierówności terenu sprawiające ból władcy.

Wysłannicy Wielkiego Emira zbadali sprawę i całą winą za zajścia obciążyli doradców Miranszacha, których natychmiast stracono.

Rozwścieczony do żywego Timur nakazał stracić kobietę, czemu ostatecznie zapobiegło jedynie wstawiennictwo paru innych pań z dynastii, które zdołały przekonać wielkiego emira, że małżonka jego wnuka jest w ciąży z Halilem i choćby z tego względu należałoby ją oszczędzić.

Od tej pory wielki emir mógł skupić się już tylko i wyłącznie na zachodnich sąsiadach.

Końcem 1399 roku Wielka Armia Timura ponownie ruszyła na nową ekspedycję, tym razem kierując się do Karabachu, górskiego regionu, który Wielki Emir szczególnie upodobał sobie jako zimową kwaterę.

Spora część korespondencji między sułtanem i emirem zachowała się do naszych czasów przynajmniej w odpisach.

Pomimo tego wielki emir ewidentnie czuł respekt przed przeciwnikiem i przynajmniej udawał chęć załatwienia spraw polubownie.

W końcu Wielki Emir uznał zajęcie neutralnej fortecy Sivas, leżącej między ziemiami dwóch imperiów, za kasus belli.

Czoła stawiła mu najsilniejsza w regionie armia mamelucka, ale mongolsko-tureckie siły Wielkiego Emira, wzmocnione dziesiątkami słoni bojowych zdobytych pod Deli, nie miały większego problemu z rozbiciem Egipcjan.

Mamelukowie przysłali do obozu Timurydów paru ludzi udających derwiszów, uzbrojonych w skrzętnie ukryte sztylety, którymi mieli zamiar pozbawić życia emira zaraz po znalezieniu się w jego bezpośrednim otoczeniu.