Mentionsy

Myszmasz
19.08.2025 08:50

Munchies Galaktusa — Fantastyczna Czwórka: Pierwsze kroki | Myszmasz 299

Krzysiek, Mysz i Kamil wybrali się na Fantastyczną Czwórkę: Pierwsze kroki, żeby przekonać się, czy Marvel wraca do formy. Zdania są... podzielone. Ale wszyscy zgadzają się, że kompozytor Michael Giacchino pisze najlepsze tytuły utworów.


A w kąciku literackim Krzysiek poleca dobre i/lub interesujące komiksy o Fantastycznej Czwórce.


__________________________________________________


⭐ WSPIERAJ NASZE PODCASTY NA PATRONITE ⭐

https://www.podsluchane.pl/patron


💬 Dołącz do naszego Discorda: https://www.podsluchane.pl/discord

🎧 Sprawdź inne nasze programy: https://www.podsluchane.pl

⏯️ Słuchaj na Spotify: https://www.podsluchane.pl/spotify

👍 Polub fanpage naszej sieci: facebook.com/podsluchanepl

😎 Dołącz do naszej grupy: https://www.podsluchane.pl/grupa


Napisz do nas na [email protected]


#myszmasz #podsluchane #podcast #fantasticfour

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Reed Richards"

No i film się zaczyna, gdy wielkie wydarzenie w życiu czwórki, Sue Richards jest w ciąży.

Reed Richards tak się odda nauce i teoriom, że nie zauważy ludzkich emocji i potrzeb emocjonalnych swojej żony i to doprowadzi do jakiegoś kryzysu między nimi, a Sue w reakcji na ten kryzys, nie wiem, pobiegnie w ramiona na mora, czy coś takiego.

No może to bezemocjonalny intelekt Rita Richardsa jest momentem w tym filmie, to nie jest wołtek.

Tak, znaczy Johnny Storm jakby jest rzeczywiście inteligentny w tych filmach i jakby ma miejsce w fantastycznej czwórce oprócz tego, że jest szwagrem Reeda i autentycznie jakby może coś zrobić.

bawidamkość powiedzmy Johnny'ego Storma jest umniejszona, a w zamian za to dostaje zaskakujący wątek jakby tego, że hej, jasne, jest szwagrem Rita Richardsa i w związku z tym jest zabierany na wszystkie ich przygody, głównie dlatego, że jest rodziną, ale to jest też koleś, który jakby został astronautą i jednak, nie pamiętam, czy on tam był...

Fakt, że Reed Richards ma tę swoją inteligencję, która zakrawa aż na takie, wiecie, bezuczuciowe, chłodne, co nakazuje mi logika, ale to jest, w tym filmie jest pokazane, że to jest człowiek, który...

Myślałem, że będzie jakiś prosty dowcip, że ma laktację, więc używa swojej mocy, żeby plam na bluzce nie było widać, czy coś takiego, ale to najwyraźniej jest zbyt obrzydliwe i organiczne, ale to dziecko jakby... Jest jedna scena, kiedy ten Reed wącha pieluszkę i mówi, a właśnie sika, że jakby that's it.

To są komiksy, które są robione od 60 lat, więc oczywiście przeszły przez ręce setek scenarzystów, rysowników i tak dalej, więc jakby nie ma jednego właściwego Rita Richardsa.

A Pedro Pascal gra ciepłe role i jest ciepły w tym filmie i to jest pomysł Narida Richardsa, to po prostu nie jest Reed, który jest mi znajomy.

Ja dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, że patrząc na Pedro Pascale jako Rita Richardsa, ja nie do końca wierzę w jego inteligencję.

Podobało mi się to, że mam wrażenie, że ten Reed Richards jest właśnie trochę odwrócony w stronę tego, co zazwyczaj widzimy albo słyszymy o Reedzie Richardsie.

Plus ja tak szalenie się identyfikuję z postacią, jakby bardzo rzadko się identyfikuję z Reedem Richardsem, bo jakby mam wysoki iloraz inteligencji, ale nie aż taki.

dwa słowa o stricte finale bo ja nie wiem czy Franklin Richards ale zakładam, że tak jest jakimś super człowiekiem w MCU czy wiesz coś więcej?

W komiksach Franklin Richards rodzi się jako wszechpotężny mutant, być może najsilniejszy z nich wszystkich, dopóki kilka lat temu nie stwierdzili, że jednak nie będzie mutantem, bo jakieś dziwne powody.

Ja mam pytanie, bo jeżeli w kanonie Franklin Richards jest mutantem, czy to oznacza, że technicznie rzecz biorąc fantastyczna czwórka jest X-Menami?

Aha, bo mój pomysł był dużo prostszy na zasadzie, że po prostu myślałem, że okej, jakby wrzucili tego Galactusa w ten portal, ale tak naprawdę nie wysłali go, bo coś poszło nie tak i nie wysłali go gdzieś tam w odległe rubieże wszechświata, tylko po prostu wysłali go do innego uniwersum, więc po prostu Reed Richards, znaczy fantastyczna czwórka czując się odpowiedzialni.

Ja jeszcze chciałam tylko wspomnieć dwie rzeczy, bo pamiętam, że po obejrzeniu filmu miałam trochę, że tak powiem ością niezgody z filmem stanęło mi to, że kiedy Reed wymyśla sposób na to, żeby jakby uratować Ziemię przed Galaktusem, bo nie oddamy mu

Małpa miała mu tak rozciągnąć tę gumową wargę, to jest taka ilustracja Aleksa Rosa, nie pamiętam z kim Reed walczy na tym konkretnym obrazku.

Jeszcze chciałem dodać, zanim skończymy, że kiedy Galactus w pewnym momencie łapie Rida Richardsa i zaczyna go tak rozciągać, jak dziecko z żabą, to oboje z myszą zrobiliśmy big stretch.

Ryan North podkreśla też, że sama fantastyczna czwórka jest dość niepokojąca, w sensie w jego komiksach, kiedy Reed wygina swoje ciało, to robi rzeczy typu wydłuża swoją gałkę oczną, żeby służyła jak mikroskop.

Seria zaczyna się od tego, że Reed robi coś, co nie spotyka się z ciepłym przyjęciem przez mieszkańców Nowego Jorku, więc czwórka zostaje wypełdzona z Nowego Jorku, więc w ogóle pierwszych kilka zeszytów to jest właśnie takie zamknięte przygody o pojedynczych członkach, zanim oczywiście po kilku miesiącach łączą się na nowo, żeby uporać się z jakimś wielkim problemem.