Mentionsy
Hołownia chce uciec z polskiej polityki. Ma plany w ONZ. Naczelni komentują #OnetAudio
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio
W najnowszym odcinku „Naczelnych" Tomasz Sekielski i Bartosz Węglarczyk z chirurgiczną precyzją rozkładają na czynniki pierwsze aktualne wydarzenia polityczne, pokazując, że polska scena to nie tylko Sejm, ale przede wszystkim teatr – czasem dramat, czasem komedia. Zbigniew Ziobro pojawia się przed komisją śledczą ds. Pegasusa, odgrywając rolę prześladowanego więźnia politycznego - Sekielski i Węglarczyk nie kryją ironii. To teatr, w którym każdy gra swoją rolę, a prawda ginie gdzieś między aktami. Komisje śledcze? Dla jednego strata pieniędzy, dla drugiego – narzędzie politycznej zmiany, jak w przypadku afery Rywina. Pegasus? Mechanizm inwigilacji pozostaje. Brakuje instytucji nadzorującej działania służb, a obietnice Koalicji 15 października pozostają niespełnione. Sędziowie stemplują wnioski o podsłuchy hurtowo, a obywatele nie mają pojęcia, że są śledzeni. Centralny Port Komunikacyjny staje się polem bitwy między rządem a prezydentem. Głosowanie w Sejmie pokazuje rozłam w Polsce 2050, a Szymon Hołownia – według przecieków – szykuje się na stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. uchodźców. Czy to ucieczka z tonącego statku? Prezydent Nawrocki przemawia w ONZ po polsku, co wywołuje dyskusję o kompetencjach językowych polityków. Rafał Trzaskowski na swoim Campusie siarczyście przeklina i broni K. Nawrockiego przed atakami za snusy.Szukaj w treści odcinka
Dzień dobry, witamy w najnowszym odcinku Naczelnych.
Dzisiaj będzie dużo o tym, czy należy się uczyć języków obcych, a także o tym, że na pewno należy się uczyć teatru.
Naczelni zapraszają Tomasz Sekielski i Bartosz Węglarczyk.
O tej teatrologii to cię Tomku zdziwiłem, co?
Nie.
Pewnie masz na myśli to, co się dzieje właśnie, kiedy nagrywamy nasz podcast, czyli przesłuchanie Zbigniewa Ziobry przed Sejmową Komisją Śledczą do Spraw Pegasusa.
Przyszedł, żeby odegrać rolę ciemiężonego.
Nawet, wiesz, zaczął mówić coś o tym, że obecna władza zachowuje się jak władza PRL-owska w latach 50. i 60.,
czyli naprawdę w mrocznych czasach PRL-u, tam co prawda zaznaczył, że trzeba zachować wszelkie proporcje, ale wiesz, on jest takim więźniem, on się czuje jak taki więźnik.
Jak AK-owcy siedzieli na Rakowieckiej, to on się tak czuje właśnie, bo go samochodem z lotniska przywieźli, jak wiadomo AK-owców...
też samochodami przewozili z lotnisk i kazali im zeznawać.
Zbigniew Ziobro odstawia swój cyrk.
Ja chcę tylko powiedzieć, że komisje śledcze w polskim parlamentaryzmie, w historii polskiego parlamentu nic nie znaczą.
Komisje śledcze?
Tak, nic nie wnoszą.
Dla mnie to jest strata pieniędzy, to jest teatr polityczny.
Nie, nie zgodzę się z tobą.
Uważam, że... Komisja do spraw Rywina tak naprawdę zakończyła żywot Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
No okej, ale to były skutki polityczne.
Wystawili dziady w teatrze i prawie się PRL przywrócił od tego.
Bardzo cię przepraszam, były też wyroki w aferze korupcyjnej.
Gdyby nie działania Komisji Śledczej do sprawy Rywina, prokuratura, ówczesna prokuratura, zamiotłaby to pod dywan.
Nie byłoby sprawy.
Działają komisje śledcze i coś robią, a prokuratura niewiele robi.
No właśnie.
Więc ja uważam, że wszystko w rękach prokuratury, tylko prokuratura jest w stanie dojść do tego, co się z tym Pegasusem działo, ale nie dojdzie.
Ja stawiam tezę, że nie dojdzie.
Słuchaj, jeśli ja słyszę dzisiaj rano ministra Żurka, ministra sprawiedliwości, który mówi, że w prokuraturze jest kilkuset, na ważnych stanowiskach takich kierowniczych, kilkuset ludzi wstawionych przez Zbigniewa Ziobrę, takich zaufanych,
związanych z nim także ideologicznie, no to o jakim kierowaniu prokuraturą w ogóle może mówić minister sprawiedliwości i prokurator generalny w obecnej sytuacji, skoro tak naprawdę zarządza ludźmi, których zostawił w prokuraturze Zbigniew Ziobro i do tego jeszcze tak zmienili ustawę Prawo i Sprawiedliwość, Zjednoczona Prawica, tuż przed odejściem.
aby była potrzebna zgoda prezydenta przy wszelkich tam ważnych zmianach, na przykład w prokuraturze krajowej.
Zabetonowano stanowiska, więc jak ma prokuratura działać?
Nie będzie działać.
Problem też polega na tym, że akurat w sprawie Pegasusa rzecz dotyczy służb specjalnych, które bardzo niechętnie wpuszczają kogokolwiek
do swojego świata.
Wiadomo, że jak raz coś dostaną do użycia, to odebrać im to jest bardzo trudno.
Pegasus działa dalej, nazywa się inaczej, tak?
Ty powiedziałeś, że się nazywa Zeus?
Nie, ja wiesz co, nazwę Zeus wymyśliłem sobie.
Jakkolwiek się nazywa, Stefan, Wielka Polska, czy jakkolwiek się nazywa.
Zmieniono system, zmieniono operatora, natomiast te systemy będą i będą wykorzystywane.
Pytanie dlaczego koalicja 15 października, choć szła z tym hasłem, nie stworzyła instytucji, która by nadzorowała w ogóle inwigilację obywateli.
Instytucja, która po pierwsze informowałaby ciebie, że w ogóle służby inwigilowały twój numer, twój komputer, bo jesteś znajomym kogoś, kto jest tam oskarżony, więc sprawdzano przy okazji ciebie.
Wiesz, po iluś miesiącach.
Był taki pomysł, żeby po iluś miesiącach, kiedy sprawa na przykład jest umarzana, nic ci nie wydarzyło, żeby służby cię informowały.
Słuchaj, drogi obywatelu, musieliśmy skorzystać z twoich danych, zostały zniszczone, informujemy cię o tym i ty masz papierek.
Wiesz co z tym zrobić, jeśli chcesz tam skarżyć takie działania czy coś, oni muszą się transparentnie z tego tłumaczyć.
Miała powstać instytucja nadzorująca właśnie działania służb specjalnych w tym zakresie takiej inwigilacji obywateli i wykorzystywania technik operacyjnych.
No i miała, miała, miała, miała Adam Bodnar, który był, wiesz, wchodził w splendorze byłego rzecznika praw obywatelskich.
i któremu też na sercu było to właśnie, żeby służby, żeby nadzór nad podsłuchami i tą całą inwigilacją był lepszy, no też nic nie zrobił i myślę, że nic nie powstanie.
Słuchaj, pamiętasz jak sędziowie opowiadali, że w czasach PiSu te sędziowie, którzy się zajmują przyznawaniem zezwoleń na inwigilację, oczywiście Prawo i Sprawiedliwość mówi, że to wszystko sądy zatwierdzały.
Tak, że to hurtowo idzie.
Tylko wiemy, że to hurtowo idzie, że sędziowie nie mają szans w ogóle się przyjrzeć jakiejkolwiek sprawie.
Tak naprawdę muszą stemplować coś, czego nie widzą i tak naprawdę nie wiedzą, na co się zgadzają.
Czy coś w tej sprawie się zmieniło?
Czy dzisiaj sędziowie mają dużo więcej czasu?
Czy są w stanie powiedzieć z ręką na sercu, że każdą sprawę, którą podpisują, znają dobrze i uważają, że trzeba te podsłuchy w ogóle?
Bartku, nie pamiętam niestety liczb w tym momencie, natomiast w zeszłym roku znowu byliśmy w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o wykorzystywanie przez służby danych z bilingów plus danych lokalizacyjnych.
Czyli tego, gdzie jesteś, wiesz, no twój telefon się loguje do konkretnych miejsc.
Sprawdzenie, gdzie jest telefon jest najprostszą rzeczą na świecie.
I zobacz, jak PiS przychodził do władzy w 2015 roku, to wtedy pan Kamiński powiedział, że poprzedni rząd...
Platformy Obywatelskiej, pamiętasz, śledził dziennikarzy.
Tam taka lista była.
Nawet lista była.
Tak, ja byłem na tej liście też.
Ja opowiadałem parę razy też w tym podcaście, że zostałem wezwany do prokuratury w Krakowie, składałem zeznania, a potem dostałem pismo, że sprawa została umorzona.
I to tyle było z tego śledzenia, jak rząd Platformy Obywatelskiej kiedyś śledził dziennikarzy.
Teraz też dużo, bardzo oczywiście słyszeliśmy o tym od polityków z kolei Platformy Obywatelskiej, że PiS używa Pegasusa, że śledzi ludzi i nic nie wiemy.
Jakby nie ma żadnych oficjalnych raportów, nikt nic nie wie, nikt nic nikomu nie powiedział.
Ale pamiętasz, miały być ujawnione osoby, te, które były inwigilowane.
Mieliśmy poznać konkretną liczbę, bo ja wciąż nie znam tej liczby.
Nikt nie wie niczego.
I powiem ci, że ja uważam, że z tyłu mamy służby, które po prostu tych polityków mówią, kochani, politykę to sobie róbcie w Sejmie, a my robimy swoje, nie zawracajcie nam głowy, nie mieszajcie nam w naszej pracy i w związku z tym żaden rząd nie jest w stanie tego wyjaśnić.
I ja teraz łapię to, co ty rzuciłeś, aby pięknie przejść do kolejnego tematu.
W Sejmie politycy pracują.
Oj, ciężko pracują.
Ależ piękne połączenie zrobiłeś.
Nie zgadnę.
Masz na myśli głosowanie w sprawie CPK?
Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Pan prezydent postanowił przesłać swój projekt zgodnie z obietnicą.
Projekt, który jest zupełnie inny niż projekt rządowy.
I tutaj niespodzianka.
Czyli tak, żebym dobrze zrozumiał.
Rząd powiedział, że wie jak budować CPK, wymyślił własny sposób, powiedział to jest to, co chcemy zrobić jako rząd.
Potem pan prezes powiedział, nie, nie, nie, musimy to zrobić inaczej i przesłał projekt swojej ustawy do Sejmu.
I teraz było głosowanie w Sejmie, że ma być kompletnie inaczej niż sezon.
Poza tym, że lotnisko jest w tym samym miejscu, w którym ten rządowy projekt.
I potem było głosowanie w Sejmie i jestem przekonany, że to głosowanie było tak, że PiS głosował za panem prezydentem, a cała koalicja rządowa głosowała za rządem.
To jest oczywiste.
To jest oczywiste, ale nie w Polsce.
Głosowało 426 posłów za 203, przeciw 211.
12 wstrzymało się od głosu.
Stwierdzam, że Sejm ten wniosek odrzucił, a tym samym skierował ten projekt ustawy do Komisji Infrastruktury w celu rozpatrzenia.
I tak powiedzmy sobie od razu, że to oczywiście nie było głosowanie za, znaczy tej ustawy nie ma jeszcze oczywiście.
Ona do dalszych prac idzie.
To było głosowanie w sprawie tego, czy komisja się ma zająć tym projektem ustawy prezydenckiej, czy nie.
Chciałbyś opowiedzieć parę słów o tym, co pan prezydent nam przygotował?
Nie, wiesz co, ja tylko wyjaśnię, bo tego też nie powiedzieliśmy, że to dzięki głosom Polski 2050.
Tak, części.
Ta ustawa dalej jest procedowana w Sejmie.
Bo gdyby nie oni, to poszła już by do kosza, tak jak oczekiwał tego zresztą Donald Tusk.
Wśród głosujących przeciw odrzuceniu tej ustawy w pierwszym czytaniu było dziewięciu posłów Polski 2050, w tym marszałek Sejmu.
Szymon Hołownia, z kolei dwunastu posłów tego ugrupowania, wstrzymało się od głosu.
I stąd sukces opozycji, która wygrała ważne dla siebie głosowanie w Sejmie.
Roman Giertych na IKS-ie napisał, że z Szymonem Hołownią za projektem prezydenckim głosowało jedynie ośmiu posłów jego partii.
Z PL 2050 się wstrzymali, głosowali razem z koalicją, to spokojnie głosowanie byłoby wygrane.
Mariusz Błaszczak, Donald Tusk traci kontrolę nad koalicją, a to jest bardzo dobra wiadomość dla Polski.
Prezydencki projekt OCPK będzie dalej procedowany.
Tomasz Trela, Szymon Hołownia za dalszymi pracami nad ustawą autorstwa prezydenta Nawrockiego i Ordo Iuris.
Nocna kolacja z Jarosławem Kaczyńskim.
I są efekty.
Myślę, że w koalicji jest duże wkurzenie na Szymona Hołownię, który właśnie wbrew intencjom rządu się tutaj zachował.
Ale mamy takie niecne chyba podejrzenie, dlaczego Szymon Hołownia tak się brata z panem prezydentem.
Chce podobno, jak ujawnił one zresztą.
Andrzej Stankiewicz napisał dzisiaj w Onecie, że Szymon Hołownia ma pomysł na siebie po listopadzie, jak przestanie być marszałkiem Sejmu, ale żeby jego marzenie oczywiście...
To jest marzenie Polski.
Dla Polski, Polski przez Polaków, dla Szymona Hołowni się spełniło.
Szymon Hołownia potrzebuje poparcia pana prezydenta.
Ja oczywiście w żaden sposób nie łączę faktów nocnych kolacji, tego, że Szymon Hołownia wysyła mentalne kwiatki nieustannie do pana prezydenta, z tym, że Szymon Hołownia chce zostać, uwaga, wysokim komisarzem Narodów Zjednoczonych do spraw uchodźców.
I żeby zostać na tym stanowisku nie tylko potrzebuje głosu sekretarza generalnego ONZ-u, ale przede wszystkim potrzebuje wsparcia pana prezydenta, potrzebuje wsparcia rządu.
Widać, że wchodzi już w rolę uchodźcy.
Tak mentalnie.
Tak z koalicji.
On będzie jedyny, bo za chwilę Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz będzie rządziła Polską 2050, Szymona Hołowni, bo twórca tej partii, jej lider znudził się polityką wyraźnie i wycie szefem partii, tak nie bardzo.
Więc za chwilę nie będzie nawet w swojej partii, której i tak już właściwie nie ma, bo tam 1% w sondażach, 2% to jest w ogóle gleba i tam nie będzie za chwilę czego zbierać.
Więc Szymon Hołownia zrozumiał, że czas uciekać, no i będzie uchodźcą politycznym takim.
Rozmawiałem dzisiaj z Andrzejem Stankiewiczem, jego źródła są bezsprzeczne i bardzo poważne, te informacje o tym, że Szymon Hołownia chciałby przejść do pracy w ONZ.
Chciałbym jasno powiedzieć, że dla Polski z tego nic nie wynika, poza jakimś tam prestiżem, ale bez przesady, kto z nas wie, jak teraz się nazywa Wysoki Komisarz ONZ do spraw uchodźców, a jak się nazywał poprzedni.
To nie jest specjalnie istotna funkcja.
To jest prestiżowa dla tego, kto ją zajmuje.
Ale dla tego, kto ją zajmuje jest fantastyczna, to jest wysoka pensja, to są super samoloty, jeździ się po świecie, wygłasza się przemówienia, można się pokazywać w telewizji, jest fantastycznie.
Także tak po ludzku rozumiem pana marszałka, dlaczego by chciał to stanowisko zająć.
I też rozumiem po ludzku MSZ, który chce mu pomóc w zajęciu tego stanowiska, ponieważ oczywiście to oznacza, że Szymona Chłowni nie będzie w polskiej polityce, jeżeli zajmie to stanowisko.
Więc to wszystko tak wyjaśnia, dlaczego nie chce być liderem partii.
Będzie musiał się zrzec mandatu poselskiego.
Owszem, wszystkiego.
I to też jest zaskakujące, bo zobacz, powstała przestrzeń.
Polska 2050 zniknęła.
I to nie jest tak, że ci wszyscy, którzy głosowali kiedyś na Polskę 2050, teraz głosują na Konfederację.
Część pewnie tak.
Tych, którzy właśnie prorynkowi, tacy liberałowie, gospodarczy, pewnie tak.
Ale ta część taka właśnie konserwatywno-obyczajowa, liberalna gospodarczo wciąż jakby nie miała swojej partii i wiesz tutaj się naprawdę pojawia przestrzeń na nowe ugrupowanie, które to nie będzie ugrupowanie, które nie wiem będzie miało samodzielnie 30-40% poparcia.
ale takie mocne 12 właśnie do 14, ugrupowanie, które zagospodaruje przedsiębiorców, ludzi biznesu, tych wszystkich, których się nazywa taką grupą aspirującą, pojawia się niewątpliwie przestrzeń i tutaj też będziemy obserwować, moim zdaniem, bardzo ciekawą rozgrywkę, bo na jesieni jest tak, kongres zjednoczeniowy w koalicji obywatelskiej, bo wiesz, że będą się, że w ogóle jest pomysł, żeby w ogóle jeszcze się inaczej nazywali, już nie koalicja, platforma obywatelska to już w ogóle nie,
Koalicja Obywatelska też chyba już nie i że będzie jakaś w ogóle nowa nazwa.
Coś tam Polska, teraz wszystkie te partie się tak nazywają.
Nie, ja tak przypuszczam, nie mam pojęcia.
Koalicja Obywatelska na razie tak radzi sobie jak sobie radzi i jak cała koalicja zresztą 15 października.
Więc pamiętasz te plotki, które też tutaj u nas się pojawiały w naszym jakże opiniotwórczym podcaście.
Zresztą zachęcamy naszych widzów do kontaktowania się z nami.
Bardzo liczymy na wasze opinie i pomysły na to, o czym rozmawiać, bo może macie jakieś takie tematy, którymi powinniśmy się zająć.
O co chodzi w tym sporze pomiędzy Koalicją Obywatelską i PiS-em?
Nie ma teraz nikogo w Polsce, prawie nikogo, bo my się nawet publikowali, wydaje mi się ostatnio tak, żebym nie skłamał chyba pana Marcina Święcickiego.
Mogę się mylić, ale chyba nie.
który opisywał powody, dla których nie należy w ogóle CPK budować.
Ale generalnie politycy, ludzie się przekonali, chcą mieć wielką strategiczną inwestycję w środku Polski, więc wszyscy chcą, tylko sobie inaczej to wyobrażają.
PiS określa CPK jako projekt cywilizacyjny, duży hub w Baranowie plus ogólnopolską sieć szprych.
Szprycha, jak ja byłem jeszcze młodszy niż teraz, oznaczało co innego.
Ale teraz szprycha oznacza nitkę kolejową.
Od CPK będą się jak słońce rozchodzić w każdą stronę w Polsce.
A które CPK popierasz?
Te ze szprychami?
Ja bym na miejscu PiSu po prostu takie hasło użycił.
I to uważam jest dobre hasło.
Ci, co wiedzą, co oznacza słowo szprycha, to wiedzą.
KO natomiast uważa, że trzeba trochę zracjonalizować ten projekt, powinien być trochę mniejszy, że to nie będzie tak działać, że te prognozy mogą się wywrócić troszkę dotyczące tego, ile bilionów pasażerów się przez to lotnisko będzie przewalać i jak cała Europa zrezygnuje z Paryża, Londynu, Frankfurtu i wszelkich innych lotnisk i wszyscy będą przez to baranowo latać i baranowo stanie się po prostu...
Przepraszam, Baranów, widzisz, nawet ja nie pamiętam, jak się poprawnie nazywa.
Baranów stanie się najpopularniejszą miejscowością na świecie.
Oczywiście istnieje problem z tymi prognozami.
I warto przypomnieć, że myśmy już mieli sytuację, w której powstało w Polsce lotnisko, które miało być fantastycznym, wielkim lotniskiem, przez które będą miliony ludzi przelatywać w to i z powrotem.
I tak się niestety nie stało.
Tym lotniskiem jest oczywiście sławne, wyjątkowe lotnisko Warszawa, Radom.
które, przypominam, miało być wielkim lotniskiem, ale nim szokująco nie jest.
I chcemy Państwu pokazać rozkład jazdy obecny na lotnisku w Radomiu.
Trzy pierwsze, które przylatuje, również odlatuje.
To jest z jednego dnia.
z Antalii, potem z Rzymu, potem z Antalii, potem odlatuje do Antalii, do Rzymu, do Antalii i to jest tyle.
I to jest dzień w życiu wielkiego, wspaniałego lotniska Warszawa Radom, który jeszcze przypomnijmy został zbudowany, potem zostało zburzone, a potem zostało jeszcze raz zbudowane i tak to się kręci.
800 banieczek.
Jesteśmy wielkim, światowym mocarstwem.
Ale wiesz co, ja się zastanawiam, czy ci celnicy w Radomiu, czy oni nadążają z kontrolą pasażerów.
To może być problem pewien.
I czy tam można już 100 ml butelki przenosić na tym lotnisku?
Nie wiem.
Powyżej 100 ml, czy jeszcze nie wolno?
Bo tak się odróżnia teraz nowoczesne lotnisko od nienowoczesnych.
Słuchaj, swoją drogą to jest mocno niepatriotyczne, że Zbigniew Ziobro przyleciał na lotnisko Chopina, a nie na lotnisko w Radomiu.
Tym bardziej, że to jest ich prywatne właściwie lotnisko Prawa i Sprawiedliwości, bo to właściwie powinno być imienia Marka Suskiego i Adama Bielana.
Ale to jest super, to jest super inwestycja, naprawdę.
Wiesz, bo pamiętaj, że politycy, którzy teraz namawiają do tego, żeby to było wielkie, wspaniałe lotnisko, nie będą rozliczani z tego, bo do czasu jak to się zbuduje, to wiesz, oni będą w innym miejscu już.
Więc jakby bez problemu żadnego.
A jak się nie uda, to się zawsze zwali na tych drugich, że oni nie pozwalali.
Ja jestem za tym, żebyśmy budowali CPK.
Tylko zacznijmy wreszcie budować, a nie przez lata gadać o tym, gdzie ma być duży port lotniczy, który ma być hubem logistycznym.
Zbudujmy tory, tak żeby rzeczywiście można było przewozić tam kargo rozmaite.
Zbudujmy dodatkowe drogi.
Wiesz co, to mnie najbardziej wkurza w tej całej rozmowie.
PiS było mistrzem świata od wielkich projektów, od opisywania i marzenia.
I największym ich projektem było przekopanie Mierzei Wiślanej i kajaki i żaglówki dzisiaj sobie tam pływają.
Super, naprawdę strategiczna rzecz.
Polska jest dużo bezpieczniejsza dzięki temu.
Pokazaliśmy potęgę, tak.
A Elbląg się rozwinął tak, że... No właśnie, więc najbardziej w tym CPK denerwuje mnie to, że politycy stali się zakładnikami swojej własnej narracji, bo rozbudzili wielkie oczekiwania społeczne, grają nimi pięknie.
Jedni zarzucają z drugim, że chcą poniżyć Polaków, że wolą Berlin od Warszawy, że nie chcą czegoś i tak by było lepiej.
I jest takie przerzucanko, a ja bym chciał na przykład zobaczyć wreszcie w którejś z telewizji łopatę, która jest wkopana, cyk, następna łopata, następna, a później przyjeżdża w ogóle koparka, żeby to nie kopać łopatami i zaczynamy tam fundamenty, fundamenty są wylane.
a za rok już jest pas startowy i wtedy, wiesz, znaczy kłóćmy się wtedy o szprychy, no jeśli już, no natomiast, no to jest takie.
Wiesz co, jak ze zbrojeniem polskiej armii, potem wlatuje 19 styropianowych dronów i my jesteśmy, nagle się okazuje, że no słabo, słabo.
Stoimy z obroną i proste drony mogą nas pokonać i wcale nie jesteśmy wielką potęgą.
O tym, że dzieje się źle w Europie i o dronach między innymi również mówił prezydent Karol Nawrocki w Nowym Jorku.
Ale cię pięknie podprowadziłem.
Kiedy, słuchaj, po prostu powinniśmy razem jakiś program zrobić, wiesz?
Słuchaj, właśnie, nie myślałeś o tym?
Ty jesteś naczelnym chyba, nie?
Takie chodzą plotki.
A nie mógłbyś nam załatwić na antenie onetu jakiegoś programu?
Spróbuję, ale zróbmy najpierw ten, a potem porozmawiamy o następnym.
Karol Nawrocki był w Nowym Jorku na sesji, 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ-u.
Zanim o Karolu Nawrockim, jego znajomości języka angielskiego i o tym, czy na takich imprezach się przemawia po polsku, czy po angielsku, czy w jakimkolwiek innym języku, to chcę powiedzieć, że zgadzam się całkowicie z Donaldem Trumpem, który powiedział, występując w ONZ-cie, że ONZ nie ma żadnego znaczenia.
Ja się z tym zgadzam.
Oczywiście chciałem powiedzieć poza wysokim komisarzem do spraw uchodźców, który jest najważniejszym stanowiskiem w ogóle na świecie.
Ale poza tym ONZ, a już na pewno Zgromadzenie Ogólne Rada Bezpieczeństwa nie mają żadnego znaczenia, nie rozwiązują żadnych konfliktów, nikt ich nie słucha, rezolucje nie mają w ogóle żadnego znaczenia politycznego, ale fajnie jest pojechać do Nowego Jorku, zabiera się znajomych, ludzi, jedzie się na zakupy, kolacje, dobre hotele, Waldorf Astoria się otworzył, najlepszy hotel w Nowym Jorku, po wielu latach ktoś musi w nim mieszkać w końcu.
Więc rozumiem to, że ja też bym chętnie samolotem rządowym poleciał do Nowego Jorku, ale tak czy inaczej pan prezydent Nawrocki i przywódcy wszystkich innych krajów na świecie pojechali do tego Nowego Jorku, posłuchajmy fragmentu wystąpienia...
Ależ ty się antyestablishmentowy zrobiłeś.
Ja byłem wystarczająco wiele razy w ONZ, żeby rozumieć, że ta instytucja jest po prostu kompletnie do bani i służy wyłącznie temu, żeby dyplomaci fajnie spędzali czas w fajnym mieście.
Jak znam życie, to nie dali ci kawy i dlatego.
Dali kawę, ale była za słaba.
No właśnie.
Tak było rzeczywiście.
Posłuchajmy, nie chcesz do tego dopuścić, ale ja do tego doprowadzę, żebyśmy posłuchali fragmentu wystąpienia prezydenta Nawrockiego.
nawrockiego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.
Właśnie w Nowym Jorku WNZ wygłoszone.
Stoimy w punkcie zwrotnym historii.
W czasie, gdy decyzje podejmowane dziś będą mieć konsekwencje na kolejne dekady.
I wszyscy musimy mieć tego świadomość.
I wszyscy bierzemy za to odpowiedzialność.
Dlatego właśnie teraz, jako wspólnota państw demokratycznych bądź aspirujących do demokracji, musimy spojrzeć na obecną sytuację jak na pole walki o zasady, których przestrzeganie może zdecydować o przyszłości naszej cywilizacji.
Myślę, Szanowni Państwo, że to właściwie ostatni moment na podjęcie konkretnych działań.
To przemówienie pana prezydenta zaczęło się jednak bardzo nietypowo, ale o tym, co na początku przemówienia, już za chwilę.
Ponieważ w tej chwili kończymy część otwartą i przechodzimy do części wyłącznie dla subskrybentów Onet Premium.
Jeśli nasza słuchaczko, nasz słuchaczu, nie masz jeszcze Onetu Premium, musisz to szybko nadrobić.
Przekonałeś mnie, idę kupić po raz kolejny.
Całego odcinka posłuchasz w aplikacji Onet Audio.
Ostatnie odcinki
-
Polska 2050 w kryzysie. Wojna frakcji, rosnąca ...
02.02.2026 15:26
-
Naczelni bezlitośni dla Polski 2050. "Szymuś ni...
26.01.2026 15:09
-
Grenlandia jak beczka prochu. Trump podnosi cła...
19.01.2026 14:53
-
Naczelni: Ziobro na Węgrzech, Trump na Grenland...
12.01.2026 17:22
-
Naczelni: Ziobro na Węgrzech, Trump na Grenland...
12.01.2026 16:52
-
„Naczelni" podsumowują rok: wybory, wojna i pol...
29.12.2025 06:00
-
„Naczelni" podsumowują rok: wybory, wojna i pol...
29.12.2025 06:00
-
Naczelni: Zełenski w Warszawie. Bez przełomu, a...
22.12.2025 16:05
-
„Naczelni" o dwóch latach rządu Tuska, brudnej ...
15.12.2025 14:42
-
Węglarczyk o Biedroniu: "Wiele jego wystąpień t...
08.12.2025 16:37