Mentionsy

Nadgryzieni - Rozmowy (nie tylko) o tech
05.12.2025 12:49

563: Ogromna zmiana w Apple!

Głównymi tematami tego odcinka są doniesienia o możliwym ustąpieniu Tima Cooka ze stanowiska CEO Apple w 2026 roku, prezentacja innowacyjnego Samsunga Galaxy Z Trifold oraz test funkcji Live Translation w AirPods Pro 3. Prowadzący dyskutują także o znaczących zmianach kadrowych … Czytaj dalej →

The post 563: Ogromna zmiana w Apple! first appeared on Retro Rocket Network.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 1109 wyników dla "Grafino S"

Dzień dobry, witamy was serdecznie w kolejnym odcinku 563.

Mamy dzisiaj ogromne zmiany w Apple, ale zanim o tym pogadamy, cześć Tomasie, cześć Michale.

Mamy dzisiaj sporo tematów dla was.

Będzie temat, który Tomas uważa, że jest bardzo, bardzo ważny dla wszystkich użytkowników.

My stwierdziliśmy z Michałem, że nikogo.

Hashtag.

Słuchajcie, jest nowy magazyn grudniowy.

Jak zwykle w grudniowym numerze jest mnóstwo poradników, prezentowników i innych pomysłów na prezenty i miłkołajkowe, i świąteczne, i choinkowe.

Także zapraszam do pobierania.

Jest oczywiście za free.

Mnóstwo treści, as usual, na tyle dużo, że nawet jakieś moje treści zostały wycięte tylko po to, żeby się reszta zmieściła.

Mimo, że jest grube.

Zawsze się Dominik mnie pyta, czy będę miał jakieś produktywne rekomendacje.

Ja teraz się uparłem, żeby wszystko, to już gadaliśmy o tym też tutaj w podcaście, że wszystko musi być USB-C.

Wszystko musi być USB-C.

I tam między innymi powiedziałem o tym, jak to niefajnie, że Braun nie robi USB-C, tylko ma swoją własną ładowarkę i coś tam, coś tam.

I wczoraj dostaję

iMessage od kumpla, który czytał ten mój ferieton.

I on mówi tak, właśnie Michał, zainspirowałeś mnie i sprawdziłem.

Natura znajduje swoje... Nature finds its way.

Okazało się, że są adaptery do Brauna i do Philipsa.

USB-C, nie?

I właśnie kupiłem, dzisiaj będę testował, są adaptery właśnie, że wkładasz jakby ten adapter i masz nagle USB-C i trimmer i golarkę i ten, i do Philipsa i do Brauna, nie?

Czyli po prostu słuchajcie, USB-C all things.

Dobra, ja mam, tylko próbuję tu przygotować materiał, żeby widzowie, którzy są tutaj widzieli co i jak.

Ja się wyposażyłem z okazji Black Friday w lampę Govee Up Lighter i sporo osób się do mnie właśnie na tym odzywało.

Tutaj jest przykład tego, jak ona działa.

Ona ma trzy źródła światła, czyli to, co widzicie na suficie, co się rusza, to jest pierwsze źródło światła.

Drugie źródło światła to jest ten taki pierścień, który w środku tak świeci i taki jest pierścień w tej kopule.

Wojtek pokazuje lampę, która robi zorzę polarną na suficie i na ścianach.

Tak, i jeszcze świeci w dół jak zwykła lampa, jeżeli chcemy.

Z trzech źródeł świata tylko dwa mogą być aktywne w tym samym czasie.

Żeby potem nie było jeszcze dalszych pytań, to kolory można praktycznie dowolnie zmieniać.

Są jakieś animacje, inne rzeczy i tak dalej.

Tutaj jest biel i czerwień i pokazane, że świeci też w dół jak zwykła lampa.

I teraz tak, ja z tego korzystam już od jakiegoś więcej tygodnia, odkąd wróciłem i jestem, lampa świeci bardzo fajnie, natomiast z całej reszty jestem na maksa niezadowolony.

Software tej Govi jest absolutnie do kitu, do niczego się to nie nadaje.

Integracja z homem nie istnieje.

Trzeba tym sterować przez aplikację, tak naprawdę przez bluetooth, bo mater, w ogóle nie wiem po co ten mater do dali, on jest tam, tylko służy do tego, żeby włączać, wyłączać i będzie pamiętał poprzednie ustawienie.

Także jestem na maksa na nie, jeśli chodzi o to.

Bardzo ładnie świeci, ale cała reszta jest do kitu.

To ja z perspektywy użytkownika tej lampy z Home Assistenta.

Wszystko działa perfekcyjnie, sterowanie całkowicie przeniesione do Home Assistenta.

Steruje przez Wi-Fi, więc cały czas jest podpięta.

Po prostu wszystko działa tak, jakby to było jakieś Hue.

Presety, które sstworzy w aplikacji Govi są później w aplikacji tej.

Ale nie masz dostępu do ich presetów, które są najfajniejsze, zakładam?

Jest wszystko.

Dobra, to dostęp do ich presetów jest, one są najfajniejsze, ale też możliwość customizacji, zrobienia własnych nie jest tak fajna i intuicyjna, jak bym chciał.

Czy, jeśli chodzi o Siri Shortcuts, to integracja tego to jest jakaś pomyłka, to w ogóle nie wiem, kto to robił, ale powinien poszukać innej roboty chyba.

To ja jedyne zastrzeżenie, jakie mam tej lampy, to ona za mało świeci tą zorzą w dół.

Ja bym chciał, żeby ona robiła więcej tej zorzy na ścianie też, a nie tylko na suficie.

Dlatego wymontowałem część tego standu, tej podstawy i finalnie to chyba zamontuję po prostu pod całą podłogą.

Nawet w jednych nadgryzionych nagrywałem z tą lampą to miesiąc temu, ale ona była ustawiona wtedy, ta zorza była biała, na białej ścianie, więc to było takie bardzo delikatne.

Ale trzeba bym to próbował z innymi ustawieniami.

Mi to sterowanie kompletnie nie odpowiada, że przez home'a nie mogę tym sterować.

To jest strasznie słabe.

Dobra, newsy i plotki.

Mamy dzisiaj sporo newsów.

Postaramy się w miarę jakoś sprawnie polecieć, bo mamy dużo tematów.

Też jeszcze z zeszłego tygodnia mamy tematy przecież, a dzisiaj sporo Apple'owych będzie tematów.

jak to ładnie napisał Tomas, załamanie rynku RAM.

Generalnie rzecz biorąc, będzie link do wideo, które nagrał J2Cent, jak on tam się nazywa.

Może Tomas, weź temat, zacznij.

dzisiaj nagrał kolejne, że jednak to wpłynie na ceny kart, bo już są nowe informacje.

Nvidia w ogóle wycofała się z robienia kart, z dostarczania.

Do tej pory było tak, że firmy typu Gigabyte, MSI i ci wszyscy inni brali od Nvidia ten układ scalony, no po prostu tego RTX-a na przykład 5090 razem z kościami pamięci zainstalowanymi na tym.

Nvidia miała jakieś fenomenalne układy prawdopodobnie z dostawcami tych pamięci, no bo brali to...

Teraz będzie dostarczała bez tych pamięci.

Czyli chyba tak, jak robi AMD ze swoimi kartami.

To ja właściwie do końca nie wiem, bo słyszałem tyle różnych wersji.

Ja może powiem, co sstało.

W dużym skrócie rynek AI ma ogromne zapotrzebowanie na RAM, dużo większe niż konsumenci, czyli takie osoby jak my, które by chciały sobie kupić RAM do komputera na przykład.

Micron jest jedną z fabryk produkujących RAM.

Crucial jest firmą, która tak jak, nie wiem, Kingston i tak dalej po prostu sprzedaje RAM.

To jest ich dział?

Nie biznesowy, tylko dla konsumentów.

Właśnie jak chcemy do swojego pecota kupić, no to wtedy on jest sprzedawany pod tą marką.

Tak, i notabene ramy Kruszele nie są jakoś specjalnie wysoko oceniane z tego, co widziałem ludzie tam krytykują.

To są te takie najbardziej przyciętne.

No, nic specjalnego.

Ale oni zlikwidowali sprzedaż do konsumentów, bo im się nie opłaca.

W dużym skrócie, AI płaci więcej za RAM niż my płacimy, więc prosta zasada.

Sprzedajemy tam, gdzie płacą więcej.

Więc RAM oczywiście poszedł do góry i będzie trudniej dostępny w tej chwili.

I droższy.

Okej, ale no to tak, to wiadomo, ale jedna z wersji, którą słyszałem jest taka, że sam Altman potajemnie podpisał umowę z Samsungiem i chyba z Samsungiem i chyba z Kinexem, czyli te dwie pozostałe firmy, bo generalnie całym ramem trzęsą bodajże te trzy firmy.

I podpisał umowę chyba na wyłączność, a przynajmniej na jakieś gigantyczne udziały w tej...

w sprzedaży tego RAM-u dla jego firmy.

I te firmy nie wiedziały, że to będzie na wyłączność i nie wiedziały, że tym samym zamykają dostęp dla normalnych konsumentów praktycznie całkowicie.

Nie wiem, na ile to ma wpływ na... Ale poczekaj, to jest w ogóle, to już jest w oktober, czyli w październiku, to jest pierwszego października informacja, więc sprzed wielu miesięcy.

I oni oficjalnie to ogłosili, jakby to partnerstwo.

Znaczy się ogłosili później już, po tym jak to wszystko się odbyło.

Pierwszego października ogłosili.

Podpisani umowy już, w sensie już umowy wszystkie były podpisane i później dopiero po tym poinformowali.

Nie tak, że te firmy wiedziały, że tutaj już z Samsungiem jest podpisana umowa, tutaj z Phoenixem.

No ale tak się robi, jak robisz partnerstwo.

Najpierw dopinasz deal, a potem ogłaszasz go.

No tak, tylko chodzi o to, że w momencie ogłoszenia te firmy obie się dowiedziały tak jakby jednocześnie.

To nie jest tak, że jedna firma wiedziała, że ta druga już ma to zrobione.

Okej, ale coś jest z tym dziwnego, bo to jest normalne biznesowe zachowanie.

W tym momencie praktycznie wszystko przejmuje OpenAI.

No nie, podpisali na jakąś tam liczbę dostaw, natomiast pamiętaj, że firmy wszystkie mają rezerwowany RAM.

Na przykład Apple sobie rezerwuje, że potrzebuje X RAM-u rocznie.

Wydaje mi się, że te rezerwacje są bardzo małe, bo oczywiście Apple, ale na przykład PlayStation podaje się jako taki wyjątek, że oni zarezerwowali sobie bodajże w czerwcu ten RAM.

i dlatego ceny przez jakiś czas jeszcze powinny być okej.

Na przykład Microsoft tego nie zrobił i dlatego ceny Xboxów, tam w ogóle żadnych promocji nie było teraz i generalnie można odczekiwać tylko podwyżek cen.

I to się przełoży na podwyżki cen, no właściwie wszystkiego, nie?

Jeśli nie teraz, no to na przykład za rok albo za dwa lata, bo tak sszacuje, że dwa lata minimum to będzie trwało, no to powiedzmy za rok Samsungi będą droższe

Telefony, komputery, karty graficzne, no wszystko.

Przepraszam, tylko takie krótkie wtrącenie na prośbę osoby na czacie.

Mateusza pokazuje ten szampon do brody, co polecałem.

Jest znakomity dzisiaj, więc ja korzystałem z relacyjnych.

To też prawdopodobnie wpłynie na cenę tego Steama, który był zapowiedziany, tych trzech Steamów, czyli Steam Machine, Steam Frame i... Aha, dwóch, no bo Steam Controller to nie.

Dlatego też w sumie dobrze, że nie ogłosili cenę.

Wiesz co, ja jakby nie patrzę w tym, jest chwilowy hype na ten temat.

Nie, nie, czy ty sobie zdajesz sprawę, jakie to są podwyżki cen?

Może ty po prostu nie wiesz, że to jest kilkukrotność, w sensie, że to będzie... Jest typu 200-300% zależy od producenta i tak dalej.

No tak, już w tej chwili w sensie.

A co to będzie za rok, kiedy to już kompletnie nic nie zostanie?

Ale to jest nic nowego.

No przecież z kartami graficznymi było tak samo przez wiele lat.

Nie no, to jest coś nowego, bo do tej pory taka sytuacja miała miejsce raz i to były karty graficzne.

Tak jakby od kiedy ja składałem komputery, od kiedy ja składałem komputery, to była jedna z takich sytuacji ciągnąca się przez lata.

Było wiele takich sytuacji.

Zobacz ile płyty główne poszło do góry cenowo.

Zobacz ile wiele innych czipów, takich pojedynczych komponentów poszło do góry.

Czekaj, czekaj, no dzisiaj płytę, fajną płytę, taką naprawdę fajną, kupujesz za 250 dolarów, do 350 dolarów, to już masz naprawdę fajną płytę.

Kiedyś, jeszcze niedawno, najdroższe płyty kosztowały 600-800 zł.

Dzisiaj, wiesz, powyżej 2000 spokojnie kupisz.

Te DFI, LAN Party, jak chodziłem do w 2004 roku, to ja kupowałem taką bieda wersję na socket, jak on się nazywał, 739 chyba.

I to tam kosztowało chyba 700 zł, bo nie miałem kasy na tą taką fajną wersję, która kosztowała ponad tysiaka.

Na ten lepszy socket.

No jakby nie mam jak tutaj pokazać, ale są wykresy, które pokazują wzrost cen płyt głównych dla przykładu i są ogromne względem 2017 roku na przykład.

Rozumiem, że średnia rośnie, no bo te płyty high-endowe teraz mają chłodzenie wodne, kosztują po 3000 zł i więcej.

Te płyty nikomu nie są potrzebne, bo płyty dzisiaj takie za 300 dolarów zaspokajają wszystkie potrzeby.

No i ja przykładowo na płytę główną wydałem chyba trzy razy, do tą ostatnią, którą kupiłem, trzy razy więcej niż na tą poprzednią.

Bo ta poprzednia kosztowała 1200.

To może jeszcze tą wcześniejszą, ale ona była może jeszcze tą wcześniejszą, w takim razie myślę.

No w każdym razie ceny poszły do góry.

Wiesz, no RAM pójdzie do góry, nie ma wątpliwości, w sensie w tym wypadku on by poszedł już do góry i pójdzie jeszcze bardziej.

Ale ceny się odnowują w pewnym momencie.

Pamiętaj, że w tej chwili jest gigantyczna bajka, jeśli chodzi o AI.

I po prostu jak ktoś potrzebuje, to albo wyda kasę, albo przeczeka ten okres.

No tak, już trochę za późno na wydanie tej kasy, bo RAM już jest w tej chwili droższy ponad dwa razy.

Karty graficzne i to wszystko to dopiero zacznie drożeć.

Tutaj mam przykład z początku tego roku, ze stycznia 2025.

Średnia cena 16 GB RAM-u, co większość ludzi kupuje do komputerów, była w rejonie 50 dolarów, a w tej chwili jest około 120 i idzie do góry.

Tak, jesteśmy około 2 tygodnie chyba od czasu, kiedy to tak zaczęło postępować, ten wzrost.

Wiesz co, nawet dłużej tak naprawdę, bo wzrost cen jest od połowy czerwca.

Tutaj na wykresach na PCPetPicker, że patrzę, już ceny zaczęły iść do góry w czerwcu.

I poszły do góry typu o 20%, czyli o jakieś 20% poszły do góry na początku.

No ale teraz już jest dużo więcej.

Z tego co wiem, to były takie dwa tygodnie ostatnio, gdzie codziennie bodajże o 1% były podwyżki.

Tutaj podam przykład jeszcze 2x16 GB DDR5, co być może będzie bardziej adekwatne dla współczesnych buildów.

I cena się utrzymywała od 2024 w rejonie 110-120 dolarów.

I w październiku DDR5 skoczyły jakieś 10%.

No i powiem tak, regularnie skakały co tydzień, co dwa tygodnie o 10-20%.

I w tej chwili kosztują 400 dolarów zamiast 110, więc prawie czterokrotnie drożej.

Więc na przykład kolejna generacja PlayStation, no to już absolutnie nie ma szans, żeby była w jakichś przystępnych pieniądzach.

Znaczy wiesz, jak zapotrzebowanie się unormuje, jak fabryki zaczną pompować więcej RAM-u, bo będzie wzrost produkcji w tym momencie, to ceny też spadną, no to jest nieuniknione.

Tak, tak, ale to przewidywania są takie, że to zajmie kilka lat.

no to zajmie, no zobacz ile zbójaliśmy się z kartami graficznymi.

Ale nie uważam, żeby to był jakiś ten, po prostu tak jest, nie uważam, żeby to było jakoś, żeby histeria z tego powodu musiała powstawać.

O, w ten sposób powiem.

Wiesz, zawsze coś idzie do góry, coś idzie do dołu.

Czy to w komputerach, czy w motoryzacji, czy w jakimkolwiek innym, wiesz, dziale technologii.

Ja w dalszym ciągu poza kartami graficznymi to nie spotkałem się z taką sytuacją jeszcze jak żyję.

teraz się unormowały, w końcu ceny i znowu pójdą do góry.

Także niestety.

Trzymajcie kciuki, żeby bańka zaraz pękła, bo już jest tak absurdalna.

że inwestorzy zaczęli wyprzedawać akcje NVIDIA chociażby.

I to masowo, i to mówimy tu o ogromnych pieniądzach, o miliardach.

Więc no, zobaczymy jak to wyjdzie, jak to sskończy.

No ale taki Microsoft inwestuje bodajże 80 miliardów do połowy przyszłego roku w rzeczy AI-owe, co jest absurdalne.

No tutaj czterokrotne w Polsce, tutaj za RAM 64 GB ktoś tutaj zapłacił, one inch man zapłacił 995 zł, dzisiaj 400.

No po prostu, no jak dzisiaj będziecie składali, no to trzeba sobie ten budżet, ten RAM zwiększyć, albo kosztem czegoś innego.

Niestety tak było z GPU też i też był ból przez ładne parę lat.

No i z samochodami chociażby, z podzespołami do samochodów, przecież jaki był problem.

No to słuchaj, to tylko Apple jest taki super generous, że nam daje 16 GB RAMu w standardzie, dwa razy więcej.

No i teraz jest największe pytanie, czy Apple w takim razie, licząc te, nie wiem, 1000% narzutu na RAMie, czy oni teraz będą mieć 10 000%, czy zwiększą to, czy zostaną przy tych cenach, które mają, bo i tak na tym zarabiają kosmiczne marże.

Historycznie oni mają zapewnioną produkcję w jakiejś tam cenie, więc mają za produkty tego, że na przykład oni mają wykupioną produkcję już na ileś lat do przodu i rocznie potrzebują przykładowo ileś tam petabajtów tego RAM-u, bo kupują, albo wiele tysięcy petabajtów RAM-u, czy nawet nie wiem ile tego będzie, ile oni tego sprzedają, ale w cholerę biorąc pod uwagę, ile setek milionów telefonów sprzedają każdego roku.

To jest tak jak firmy lotnicze, część firm, na przykład dlaczego to przy COVID-zie było, czy przy jakiejś innej sytuacji.

Ryanair chyba zakontraktował sobie cenę paliwa i miał bardzo niskie stawki.

I chwilę później paliwo poszło do góry i to mocno poszło do góry.

I oni przez dwa lata z tego korzystali.

Kupowali paliwo po tej niższej cenie, bo tak mieli zakontraktowane.

I tu jest to samo.

Jak sskończy kontrakt ich na te ramy po takiej cenie, po jakiej kupują w tej chwili...

Natomiast Apple jest, wiesz, na tyle duży i ma na tyle dużą marżę, że oni mogą przełknąć te ceny.

Oni oczywiście będą starali się utrzymać, ale jeżeli trend wiedzą o tym, że przykładowo za te dwa lata ten ramp pójdzie w dół znowu, oni mają te kontrakty wykupione też przecież nie na tygodnie czy miesiące, tylko na lata.

to spodziewam się, że nie zobaczymy podwyżek u Apple'a.

I to jest sytuacja, w której się nagle okaże, że kupna takiego MacBooka czy coś jest bardzo dobrym dealem, bo będzie dużo tańsza konkurencji.

Z GrapheneOS jest, może dla osób, które nie wiedzą, GrapheneOS to jest niezależny, open-source'owy system operacyjny na smartfony.

Android, który wycina z Androida wszystko, co wpływa na prywatność, na bezpieczeństwo i śledzenie użytkownika i tak dalej.

To wszystko jest wycięte absolutnie.

To ma być najbardziej privacy conscious, taki najbardziej bezpieczny, najbardziej prywatny system operacyjny na rynku.

Ja w ogóle od mnie słyszałem do dzisiaj, więc sobie poczytałem i rzeczywiście, kurczę, to jest taki system, że oni w ogóle go polecają, że dla wszystkich, którzy takich high-profile ludzi, którzy, nie wiem, mogą dostać Pekazusa albo nie Pekazusa, to powinni mieć smartfona takiegoś Pixela z Graphene OS, bo tam nie można praktycznie nic zainstalować brzydkiego, co by cię podglądało i tak dalej.

To jest taki naprawdę, taki bardzo...

Bardzo dobry system właśnie taki, jeżeli chodzi o prywatność i tak dalej.

Nie wiedziałem, że coś takiego w ogóle istnieje, nie wiedziałem, że coś takiego się robi, ale tak, to rzeczywiście jest niezłe.

Ja właśnie już od paru miesięcy ładnych, odkąd dziesiątka się pojawiła, bo mam dziewiątkę jeszcze i na dziewiątce właśnie chcę grafiną S postawić i pokazać, jak to się robi, jak to wygląda.

Natomiast sporo się traci z tego tytułu, czyli tracimy całego Google'a na przykład.

i wiele innych rzeczy, więc dla osób takich, które korzystają z takich usług, no to to jest duża zmiana.

Więc to konkretnie, jak ktoś po prostu potrzebuje i chce mieć tą prywatność, to Graphene OS albo po prostu wierzy w to i traktuje to jako coś bardzo ważnego, to w to wchodzi.

Ale w czym jest problem z Graphene OS?

Otóż Francuzi się dopieprzyli konkretnie przez OVH Cloud, z którego korzysta Graphene OS serwerów.

I dowalili się do nich, że oni chcą bugdory.

Tam były w ogóle zarzuty pod ich adresem rzucone, między innymi, że Grafino S zawiera w sobie malware, jakieś inne rzeczy.

Oni tam tłumaczą, że to nie jest Grafino S, tylko to są jakieś forki albo inne projekty na bazie AOSP, które kradną nazwę Grafino S i tam jakiś malware instalują, próbują

próbują wykorzystać Graffin OS do promowania jakiegoś własnego, własnych śmieci i to dementują w każdym razie i się całkowicie wycofali z Francji, bo byli na francuskich serwerach, ale odkąd rząd francuski tam zaczął się domagać backdoorów i tym podobnych rzeczy się całkowicie wynieśli z Francji, częściowo są w tej chwili w Niemczech, częściowo w Toronto, w Kanadzie.

To chyba też był ten argument, że przestępcy używają tego systemu operacyjnego, tak jak wszystkiego innego używają, no ale

Tłumaczyli się tym.

No niestety.

Słuchaj, to jest mniej więcej, to wygląda w ten sposób.

Śledzę też rynek broni w Stanach Zjednoczonych.

I Stany Zjednoczone wprowadzają pewne ograniczenia.

Na przykład teraz zabanowali całkowicie, co jest dosyć istotne dla europejskiego rynku, dla europejskiej gospodarki, zabanowali sprzedaż austriackich glocków.

Najpopularniejszy pistolet na świecie.

Zabanowali jego sprzedaż ze względu na to, że przestępcy tworzyli urządzenie, które mocowali do tyłu tego pistoletu i on mógł strzelać na pełnym automacie.

Czyli robił się z tego karabin, pistolet maszynowy, tak naprawdę.

To jest nielegalne.

I oni zakazali sprzedaży tej broni zwykłym ludziom, którzy mają pozwolenie na broń, którzy, wiesz, tam odpowiednio mają stan i wolno im legalnie kupić broń.

Dotychczas wszystkie sytuacje montażu tego były na nielegalnej broni, nabytej w nielegalny sposób i same te urządzenia były też nabyte w nielegalny sposób albo wydrukowane w 3D i były używane właśnie w sposób...

Nielegalne, czyli to jest tak jakby złodzieje wykorzystali samochód do kradzieży, na przykład do okradzenia banku i rząd by zakazał sprzedaży wszystkim obywatelom samochodów, bo może być wykorzystany do okradzenia banku.

To jest głupota, tak?

To jest od dupy strony podejście całkowicie.

Nie wiem, czy nie mylę sytuacji, ale czy to nie jest tak, że od tego czasu już wyszły gloki, które uniemożliwiają robienie tego, natomiast w Kalifornii są takie przepisy, które uniemożliwiają wprowadzenie tego gloka, więc są sprzedawane te gloki.

On się nazywa teraz z literką V jest ten legalny na ich rynek.

No dobra, ale to jest jakby, ja nie cierpię tego w wielu krajach Unii, w Anglii, we Francji, w Hiszpanii też, tego podejścia, że skoro, to co powiedziałeś, skoro przestępcy mogą z tego skorzystać, to w tym momencie to nie może być legalne.

No i oczywiście w to, no i najlepsze to, że my potrzebujemy backdoor i tylko good guys będą mieli backdoor.

Tylko good guys.

No więc to jest,

My się wydaje, że ci ludzie powinni to powiedzieć, nagrać siebie i odsłuchać tego, co powiedzieli.

To jest zupełnie bez sensu.

Ja mam nadzieję, że w Unii Europejskiej mimo wszystko całość Unii stwierdzi, nie, nie, nie, chłopaki i dziewczyny...

prywatność jest istotna, prywatność jest tak, to nam utrudni znalezienie pewnych rzeczy, czy pewnych dowodów i tak dalej, ale to zawsze było trudne, zawsze przestępcy byli, jeżeli by ci tacy super przestępcy, którzy robili jakieś super napady, to oni tak zawsze mieli super technologię, jakby to zawsze było tak, więc a to, że teraz super technologia może być też dla konsumenta i to nie spowoduje, że pan Kowalski nagle też będzie super przestępcą, więc jakby come on.

Nie, no to jest bardzo głupie podejście, bo oni przez to, to dotyczy w ogóle wielu działów naszego życia, nie tylko bezpieczeństwa, jeśli chodzi o telefony i tak dalej, no mówię, jakichś przepisów ograniczających naszą wolność, na przykład w tej chwili, to jest absurdalna sytuacja.

Powiem wam, co w UK w tej chwili się wydarzyło, to jest kompletny absurd dla mnie.

Facet pojechał do Stanów na wakacje, na Florydę konkretnie, Brytol jakiś, notabene jakiś manager IT w jakiejś większej firmie i poszedł sobie na strzelnicę i strzelał z broni i wrzucił sobie zdjęcie, jak stoi z bronią na strzelnicy.

Trochę tak, jakbyś rzucił zdjęcie, jak stoisz obok słonia w Tajlandii, będąc na farmie jakiejś, albo masz węża wokół szyi, albo na plaży w Bali, albo cokolwiek, tak?

No wrzucił sobie zdjęcie.

Teraz tak, jak wrócił do kraju po wakacjach, policja go zaaresztowała...

za to, że promuje, wywołuje swoim zdjęciem strach wśród normalnych obywateli i go zaaresztowali na 13 tygodni.

13 tygodni siedział w kiciu, bez żadnej podstawy prawnej.

Notabene w UK też możesz pójść na strzelnicę i sobie zrobić zdjęcie, tak?

To jest też tam legalne.

To jest mindfuck.

To, co się w tej chwili w UK dzieje na przykład, to jest absolutnie przerażające.

Po 9.11 te przepisy, które oni wprowadzili, ten cały, już się będę jakoś nazywał, Patriot Act czy jakoś, nie, nie Patriot Act.

Patrzmy na te akty, które spowodowały, że mogą wtedy wszystko o ludziach wiedzieć i wszystko robić.

UK jest w tej chwili jedną z najbardziej inwazyjnych, jeśli chodzi o prywatność krajów na świecie.

To nie są jakieś wyolbrzymienia, tylko po prostu tak jest.

No i Francja w tej chwili tutaj w przypadku tego Graffin OS również jakieś takie rzeczy poczynia.

Twoja Hiszpania niestety nie jest też kochana.

Inne kraje unijne też tam w mniejszym, większym stopniu też nie działają zbyt dobrze.

też wszystkie służby korzystają z jakichś systemów operacyjnych.

Mamy Androida, mamy iOSa i mamy GrapheneOSa.

I jeżeli oni wprowadzą przepisy, że ma być zmniejszone bezpieczeństwo, mają być bugdory i tak dalej, to dotyczy też również wszystkich urządzeń służb, bo one nie będą inaczej zabezpieczone, bo producent nie będzie im robił specjalnej wersji oprogramowania.

Więc to jest dla mnie skrajna głupota.

To są ludzie, którzy nie mają pojęcia najmniejszego o tym, co mówią.

To są tak jak faceci w polskim rządzie, którzy się wypowiadali o tym, jak można, czy o kobietach, wiesz, że wiedzą lepiej niż kobiety to, co one potrzebują.

Po prostu niepojęte.

Dobra, mam krótki tutaj temat jeszcze prezentowy.

A propos tej pamiątek, wrzuciłem wideo na kanał dwa dni temu w środę.

Kurde, to jest po prostu, to jest tak fajne, to jest takie cofnięcie się 100 lat, dosłownie.

To jest wszystko wykonywane w tej technologii, która była, która ma już setki lat, jeżeli nie więcej.

I to jest kosmos, że dzisiaj istnieją ludzie, którzy to robią.

Słucham Ciebie.

Po pierwsze, Twoje wideo mi się bardzo podobało i bardzo mi się podobał w ogóle pomysł, to jest świetny prezent, rzeczywiście, to jest bardzo i bardzo ładnie zrobione i tu masz rację, że warto wybrać sobie jakąś taką w miarę ładną, ale też nie przesadzać i tak dalej, więc bardzo fajnie.

Co było ciekawe, że obejrzałem to wideo Twoje, a jako, że ja teraz planuję w ogóle wyjazd do Japonii, no to oczywiście od razu w sugestii Google'a było kolejne wideo o Japonii.

I jest taka dziewczyna Allison, która mieszka w Japonii, było Allison in Japan i było tam 10 rzeczy, których nie wiesz, coś tam w Japonii, których ten...

I Allison tam się granie skarży na pewne rzeczy, które w Japonii nie działają.

Z punktu widzenia osoby, która tam mieszka.

No bo wiadomo, to jest co innego pół widzenia turysty, czy pół widzenia osoby, która tam mieszka i musi jakby żyć, nie wiem, z tą biurokracją i takimi rzeczami.

I właśnie ona mówiła i słuchajcie, ciągle jeszcze muszę mieć to Hanko.

Co to jest?

Jakiś muzeum, że muszę mieć jakiś po prostu stempel?

No bo tak, bo z punktu widzenia turysty i z punktu widzenia prezentu to jest ekstra, to jest fajny ten, ale właśnie z punktu widzenia osoby, która tam mieszka, to ona się dziwi, po co mi taki stempel?

A inaczej, czemu znowu ten dokument muszę przyjść i podstemplować, kiedy nie mogę podnieść elektronicznie?

Jak wiesz, o co chodzi.

Słuchaj, ja taką ciekawostkę podpowiem.

Ten atrament na przykład, co on mi zaprezentował, ja chciałem wziąć taki podstawowy atrament, najzwyklejszy, który będę mógł potem w Polsce sobie kupić, jak wyschnie.

A on mi mówi, wiesz co, bo ja złożyłem jakby zamówienie i poszedłem sobie.

I po paru godzinach wróciłem, było gotowe, ja mówię, wiesz co, ja ci ten atrament, ci ten lepszy dałem tutaj do zestawu, bo on po prostu taki być powinien.

A ja mówię, no dobra, a co mam zrobić, jak on wyschnie?

A on mówi, ale to wiesz, to jest temat, to za 30 lat cię będziesz martwił.

To nie jest tak, że to wyschnie w ciągu pół roku czy coś.

To jest niewiarygodne.

W ogóle nie wiedziałem, że coś takiego istnieje, że tego typu produkty istnieją na tym, na rynku.

I on mi pokazywał jakiś tam dwudziestoparaletni, z którego on tam korzysta.

I w ogóle byłem w totalnym szoku.

Także to jest to.

I wiesz, jak są te Hanko, oni mają takie zwykłe, które się kupuje w sklepie, takie gotowce, że tak powiem, maszynowo robione, to one wytrzymują rok, dwa, trzy może, jak o niego będziesz dbał.

A mówisz, że te, takie ręcznie robione właśnie, jak ten, co ja sobie zamówiłem, to jest na całe życie.

To jest tak wykonane, że to ci zostaje na całe życie.

I tam precyzja wykonania jest do 0,1 mm.

To jest dla mnie niewiarygodne.

A jak często, ile razy dziennie z niej korzystasz?

Nie no, raz na dziesięć lat.

Ale to jest, ten atrament to jest specjalny.

To nie jest taki zwykły atrament, jak mamy do tego.

On jest taki, to jest bardziej taka pasta jakby w konsystencji.

I on zachowuje kolor, zachowuje tą wyrazistość.

Jest dużo bardziej, dużo jaśniejszy, dużo bardziej taki krwisty niż zwykły atrament czerwony.

Także no, śmiesznie.

ale świetnie, jestem zachwycony tym Hanką, po prostu ta pieczołowito praca tego artysty, żeby to wykonać, to jest dla mnie niewiarygodne.

Dobra, to był krótka dygresja, teraz jeszcze wrócimy do Stanów Zjednoczonych na moment, również z krótkim tematem.

To musiałem wrzucić, bo to jest po prostu scena jak z filmu.

Będzie film załączony, będzie artykuł załączony, w którym jest film.

I generalnie rzecz biorąc, w Stanach Zjednoczonych wiecie, jak oglądacie YouTube'a, czasami oglądacie sobie te daszkamy, czy te pościgi policyjne w Stanach Zjednoczonych, to wiecie, że to w Stanach Zjednoczonych to jest dziki zachód.

To jest intensywne, to jest rozbijanie samochodów, to jest to, że jeden samochód ucieka, goni go 10 radiowozów, albo 20.

I w ogóle, i to jest tak w Stanach, że oni się ścigają o byle co.

W sensie naprawdę o jakiś, to jest, było jakby, oglądałem na tym cały program, że oni bez powodu, gościu ukradł jakąś pierdołę, a ci go ścigają przez całe miasto, rozwalają połowę miasta, żeby go złapać, bo coś tam.

Paczkę chipsów ukradł, tak.

Oni po prostu mają naprawdę, Amerykanie mają nawalone w tym temacie, nie?

To jest naprawdę, to jest level master, nie?

Że oni się ścigają po prostu pościgi, wiesz...

Kurczę, hands up, tam coś tam, nie, kurczę.

Statystycznie więcej osób zginęło postronnych z powodu tych pościgów policyjnych, niż to było warte.

I to tam jakaś absurdalna liczba osób została zabita.

No i w każdym razie jest pościg policyjny, samochód stoi na poboczu, otoczony gdyniarzami, wszyscy bronie wyciągnięte.

Gość kładzie się na ziemię, wiesz, tutaj jakoś tam ci celują wszyscy w niego.

I w środek tej całej zadyby wjeżdża sobie autonomiczny samochód, poskreca to na skrzyżowanie siedzia.

Jak to zobaczyłem, to myślałem, że się popłaczę.

a najlepsze, że oni do niego krzyczą stój, stój, a widzisz, to autonomiczny samochód, on nie słyszy, co oni do niego krzyczą.

No ale to jest taki właśnie kolejny przykład, że nikt nie pomyślał o tym w tych firmach, że przynajmniej nie zaimplementował, jeżeli miał pomysł.

Jak samochód w takiej sytuacji powinien się zachować, tak?

No nie, ale ten wniosek też był taki oczywiście, że oni nie zabezpieczyli tej ulicy, bo oni nie zablokowali tej ulicy.

I samochód po prostu stwierdził, że ten, że może wjechać, no bo tam nie jest zablokowana ulica, nie?

Ale to jest taki, po prostu jak w tych wszystkich filmach, jak mamy taki leitmotiv.

Taka super scena, a po czym se wjeżdża samochodzik.

Ja jeszcze tak powolutku przejeżdżam.

Ale wiesz, jak popatrzysz na YouTubie na te strzelaniny, to są często poważne strzelaniny.

To nie jest tak, że tam tego coś, wiesz, tylko naprawdę do siebie naparzają.

I powiem ci, że jakbym w takim Waymo był i ci by do siebie strzelali, a ja bym sobie tak przyjeżdżał sobie o nich, to bym miał delikatny problem.

Przypominam, że poza blokiem silnika w samochodzie, samochód nie zatrzymuje nabojów z pistoletu, a co dopiero z karabinów.

Kosmos totalny.

Dobra, to tyle, jeśli chodzi o jakieś takie wyluzowanie się dzisiaj.

Mamy nowego Sony A7 Mark V. Tomas, czy ty masz jakieś przemyślenie na jego temat?

Nawet nie wiedziałem, że coś takiego powstało.

Sony ma taką dziwną politykę, jeśli chodzi o odświeżanie swoich sprzętów.

Był taki moment, na przykład, że jakaś, które, bo mają kilka linii tych sprzętów, na przykład mają, poza Cinema Line, czyli te FX-y na przykład, to z tych mają A9-ki, mają A7-ki R-ki, czyli te wysokiej rozdzielczości, zwykłe A7-ki, potem są A7C na przykład, to są te kompaktowe, takie jak najmniejsze i tak dalej, i tak dalej.

SK jeszcze bardzo popularna.

A, SK jeszcze oczywiście do wideo.

One są w różnych czasach rozwijane, czyli na przykład był taki moment chyba, że przykładowo, nie pamiętam, na której generacji to było, ale było typu A7R5, ale A7 zwykła była jeszcze trójka na rynku, to było jakoś, kłamię teraz, to było, o jakieś inne modele chodziło, ale przykład typu dwóch generacji aż był, że jeden model tam dosyć długo był rozwijany.

No i A7R5, który notabene strasznie mi się podoba i chyba chciałbym go mieć, jeżeli nie ma potrzeby go mieć, to chciałbym go mieć na specyfikację.

to w końcu A7 zwykle się pojawiła.

Ma 33 megapiksele matrycę, pełna klatka oczywiście, system autofocusu lepszy, chyba jest trochę większy względem poprzednika, nowy sensor, tam jest CMOS Exmor RS, jak wspomniałem 33 megapiksele właśnie, nowy system AF jest i tak dalej, i tak dalej.

Jest tych usprawnień mnóstwo.

I tak patrzyłem się na tą specyfikację.

Aha, 30 klatek na sekundę z pełnym śledzeniem autofocusa, bez blackoutów, nawet przy 14-bitowym RAW.

To jest kosmos totalny, więc już nie musisz jakieś A9 kupować, żeby mieć naprawdę bardzo szybki aparat, jeśli chcesz sport robić, a trochę pieniędzy można oszczędzić na tym.

No, totalne szaleństwo.

Jeśli chodzi o filmowanie, tu jest trochę, nie jest super, bo jest 4K 60 z kropem, 1,2 raza chyba.

I jest oversampling z 7K, a w przypadku 4K 120 jest tryb APS-C, czyli jest dosyć duży krop, półtora raza.

To jest szkoda.

W zasadzie tyle.

Tam jest mnóstwo innych jeszcze usprawnień itd.

Ale cena ma się zaczynać od 13 tysięcy złotych w Polsce.

Zestaw ma być również z obiektywem 28-70, 3,5-5,6.

Raczej jest to taki... Nie polecam tego obiektywu.

Czy też znowu podwyższyli mocno cenę, czy nie?

Chyba nie jest dużo droższa.

Nie wiem jak z roku na rok, ale ogólnie to siódemka chyba była tańsza, ta bez żadnej literki.

Patrzę, jaka była a siódemka.

Nie sprawdzę w tej chwili.

Ale kojarzę, że coś koło 10 tysięcy też kosztowała.

Więc nawet jeśli jest wzrost, to nie jest jakiś tam bardzo duży.

W tej chwili poprzednia generacja kosztuje 9200.

Oficjalna cena jest.

Musiałbym gdzieś newsy odszukać, po ile on po ile będzie cena premiery w szczegóły.

Około 12-13 tysięcy złotych była początkowa cena, z tego co widzę.

Tutaj piszą, na fotomaniaku piszą, że jeszcze nie była oficjalna cena podana.

Polska była, że możemy sspodziewać 13,5 tysiąca złotych.

O, tutaj dotarłem gdzieś, jest historia cenowa.

Najniższa cena produktu w ogóle wynosiła tyle?

Musiałbym pewnie gdzieś mocniej pogrzebać.

O, jest, dobra.

Sony A7 IV jest już dostępny w przedsprzedaży, to jest rok 2021, czyli 4 lata temu, z hakiem małym, a na sklepowych półkach powinien pojawić się w grudniu.

Jego cena w przedsprzedaży to 13 499 złotych.

W tej chwili mamy... No, teraz mamy 12999, więc jest tańszy, co jest bardzo zaskakujące dla mnie.

Pierwsze to tak, że cena ogólnie poszła do góry.

To jest pytanie, czy jest jakiś prosty sposób, żeby nagrać ekran wideo i dźwięk z macOS, przeglądarki na przykład na szklanie.

Mnóstwo sposobów.

Są dedykowane aplikacje do tego.

Klinszota.

Jest mnóstwo tego typu aplikacji.

Najprostszy trik.

Ale jest QuickTime po prostu.

Najprostszy trik, jaki istnieje, to jest aplikacja Zoom do spotkań.

Włączasz spotkanie sam ze sobą, dzielisz ekran, klikasz nagrywam i opowiadasz.

Jest w tym twoja osoba.

Albo nie masz swojej osoby wtedy?

bo nie masz swojej osoby, a tu masz po prostu picture, pictures swoją osobę, opowiadasz, masz takiego skincasta, takiego, wiesz, bieda skincasta w sposób bardzo prosty, więc ja to robię często, jak chcę coś opowiedzieć, coś w filmie, więc robię spotkanie sam ze sobą, klikam, głośno mówię, wyłączam nagrywanie, wrzucam to i do widzenia.

Dobra, wracając jeszcze do... Czemu nie zaczepiaj mnie, napisał, że quicktimem nie idzie dźwięk, jak ja nagrywałem wideo z dźwiękiem.

Musisz wejść do ustawień nagrania, zanim zaczniesz nagrywać, tam musisz włączyć dźwięk.

Tak, źródło dźwięku musisz włączyć, bo normalnie możesz mieć domyślnie wyłączony, więc musisz włączyć dźwięk najpierw.

Dobra, wracając jeszcze do Soniaka, myślałem, że to będzie coś fajnego, że będzie, gdyby miał 40 megapikseli pewnie, w rejonie 400, czyli w rejonie tylu, ile ja mam, to bym się być może na niego zdecydował, ale nie ma, więc nie, nie zdecyduję, ma 33.

A to jeszcze a propos Soniaczów, to ja dorzucę jeszcze.

Ja nie wiem, czy pamiętacie, ale ja miałem takie momenty, że nawet jak nagrywaliśmy tutaj, że w którymś momencie mi też wyłączała się kamera, pomimo że miałem już tą baterię taką dummy i tak dalej.

No to zrobiłem mały research i okazało się, że są lepsze baterie dummy, które są na USB-C i wtedy dają trochę więcej mocy.

i zmieniłem baterię dummy na inną i teraz od tamtego czasu potrafię cały dzień mieć włączoną baterię, włączony aparat i nic się nie dzieje, w sensie nie włącza się, nic się nie dzieje, więc myślę, że rozwiązałem temat.

Znaczy wiesz co, bo tamta była na USB-A, miała kabelek USB-A.

A, to ty nie miałeś zasilacza, o to chodzi.

Znaczy nie, no bo ja działałem na normalnym zasilaczu USB-A, takim wiesz, pięciowoltowym, nie?

I teraz zmieniłem na USB-C i dałem normalnie taki mocniejszy zasilacz USB-C.

I to spowodowało, że po prostu większa moc idzie do tej bateryki i chyba trzyma lepiej po prostu.

Ale mam wrażenie, że to działa, że jest lepiej, no bo teraz cały dzień potrafię mieć włączoną kamerę, jak mam spotkania i w żadnym momencie mi się nie wyłącza.

To jeszcze nie jest chłodniej teraz niż było wtedy, bo to główny powód to przegrzewanie.

Teraz jest dużo chłodniej niż miesiąc temu.

No tak, z drugiej strony ja ogrzewam w tej chwili swój pokój, więc mam tutaj ogrzewanie i tak dalej.

Ale to nie to samo.

Dobra, jeszcze real-time follow-up.

Oficjalnie to ci wymienią cały zegarek na nowy, więc nie opłaca się to, opłaca się kupić nowy po prostu.

Nie, bo opłaca się to płacić za wymianę baterii, co znaczy wymianę zegarka.

Nie, ale wtedy dostajesz starą.

No, tylko, że potem masz jeszcze ten.

Mój kolega teraz miał oficjalnie wymienioną szybkę, ale nie w autoryzowanym serwisie, w pikselu z kolei.

I mimo, że miał być wodoszczelny i tak dalej, to wziął niestety z łódki, wpadł do wody i telefon od razu sstał akwarium.

Niestety.

Apple nie, inne serwisy wymieniają.

No ja bym już potem tylko wodoszczelność tego nie ufał kompletnie.

Netflix jest bardzo firmą sprzyjającą... Przyjazną konsumentowi.

Tak, przyjazną konsumentowi.

I wprowadza istotne zmiany w funkcjonowaniu swoich mobilnych aplikacji.

Mianowicie nie będzie wsparcia dla technologii Google Cast.

I nie będzie można castować więcej.

Jak się okazuje, co mnie zaskoczyło, ja z Google Kasa w życiu jeszcze nie korzystałem, natomiast wiele osób z tego korzysta ku mojemu zdziwieniu i jest trochę za dymem w internecie związane z tym tematem.

W hotelach to jest podstawa w tej chwili.

W sensie ja jak teraz podróżuję, to praktycznie już w każdym hotelu w tej chwili są telewizory, bo już minął ten termin, kiedy zaczęli wymieniać na nowsze telewizory, bo te stare LG, które tam mieliśmy, to już odchodzą.

I w hotelach w tej chwili wszędzie są kasty.

I generalnie to jest najprostszy sposób, żeby oglądać swój content na telewizorze.

Ja pamiętam, jak w jednym hotelu oglądałem, co mnie bardzo zdziwiło, oglądałem film trzygodzinny, kastując go z mojego iPada.

Włączyłem na iPadzie, wyłączyłem kast na duży telewizor, w sensie wyłączyłem ekran iPada i on dalej kastował ten film.

Bateria na moim iPadzie straciła 2%.

Tak jak AirPlay, bo to jest właściwie taki zamiennik AirPlaya na Androidanie i wydaje mi się, że to jest bardzo popularne już od bardzo dawno.

No i szczególnie Netflix, kiedy po prostu on ciebie, jakby szczególnie to uderzy w te wszystkie hotele i Airbnb i tak dalej, no bo ty nie chcesz się logować do jakiegoś randomowego tego telewizora w randomowym hotelu z twoim własnym kontem Netflixa.

Ja wtedy tak miałem, zalogowałem się, potem zapomniałem się wylogować i potem musiałem zdalnie się wylogowywać, bo nagle jakieś dziwne rzeczy tam ludzie oglądali.

Więc no to się zdarza niestety, więc no kastowanie jest dużo lepszą opcją.

Jako ciekawostkę podpowiem, że w instrukcji check-outu, bo mieszkanie teraz wynajmowaliśmy w Tokio z kolei, nie wzięliśmy hotelu, tylko mieszkanie, bo chcieliśmy mieszkać jak lokales, tak się poczuć, bardziej lokalesowo.

No to by nas strzał w dychę w ogóle, to był pomysł.

To w instrukcji...

Tam jest informacja, jak zadbać o jakieś klucze, jakieś inne rzeczy, co zrobić i tak dalej.

I jednym z punktów jest wyloguj się ze swojego konta Netflix na telewizorze.

To mnie zaskoczyło.

Ja ciągle zastanawiam się, bo Netflix podnosi ceny non-stop, zamyka obsługę wszystkiego i zastanawiam się na ile oni... Są bardzo mocnym graczem, ale na ile oni coraz bardziej sobie skutecznie strzelają w stopę odnośnie tego, że ludzie w końcu stwierdzą, że te ich wszystkie jakby... No, że przestaną z tego korzystać, nie?

No po prostu, bo to jest... No to jest słabe.

To jest naprawdę słabe i...

Póki co statystyki rosną.

Jedyny streaming, chyba jedyna w EOD, która sobie radzi tak dobrze.

Czyli po prostu jednak są bóli, bo są najmocniejsi i mogą sobie pozwolić na narzucanie.

No, ale jakby działają coraz bardziej, wiesz, rośnie piractwo.

Rośnie piractwo cały czas i niestety Netflix w końcu odczuje to.

Oni są na razie gigantem, ale w końcu to odczują, bo ludzie nie będą w nieskończoność płacili coraz więcej, coraz więcej.

Nie będą chcieli płacić i mieć jeszcze na dodatek reklamy,

plus portfolio się zawęża dla nich, bo wiele produkcji z Netflixa wyleciało na rzecz innych streamingów i są na innych streamingach w tej chwili, no i muszą inwestować we własne treści.

Postaramy się polecieć w miarę szybko.

Jeżeli macie coś do dodania, to się zgłaszajcie.

Pierwszy temat.

Upstore Awards na ten rok.

Mamy polski akcent.

W przypadku Maca mamy gra roku i jest to Cyberpunk 2077 Ultimate Edition od CD Projektu, oczywiście naszego.

I w zasadzie tyle.

Tutaj są różne kategorie.

Jestem rozczarowany, że nie ma kategorii Glaroku na Apple Watcha.

No, musisz jakiś tam element gamingowy wprowadzić.

Tak jest.

Jest, jeśli chodzi o... Ja nigdy jeszcze nie grałem w tą grę, powinienem chyba zagrać, ale jest Red Dead Redemption na iOS-a, na iPadOS-a.

Wygląda lepiej niż w trakcie premiery na PlayStation.

Na trójkę chyba to wtedy wyszło i na komórce wygląda lepiej niż tamta wersja.

Tak, tutaj Dominik podpowiada, że w ogóle on gra w tą grę, sam grał nią na PlayStation i teraz się przesiadł właśnie na iPada czy na iPhona i mówi, że sama gra waży na starcie 3 GB i potem od razu przy uruchomieniu trzeba dociągnąć kolejne 3, 3,5 GB.

Więc trzeba mieć trochę wolnej przestrzeni.

Mówisz, że jest zaskakująco blisko do wersji na PlayStation 5, jeśli chodzi o jakość.

Nie, absolutnie.

Ja powiedziałam, że jest lepsza niż wersja na PlayStation 3, kiedy miała premierę.

Tak, ale pisze, ja tutaj cytuję Dominika, mówi, że jest zaskakująco blisko do tego, według jego oceny, zaskakująco blisko do zaktualizowanej wersji tej gry dla PS5.

na sekundę.

No to chyba już wiem, co będę robił w poniedziałek w samolocie.

No ale nie wiem, czy sobie zdajesz sprawę, na ile to jest godzin gra.

To nie jest tak, że ty sobie zaczniesz i przejdziesz w samolocie.

Ale przede mną jest lot 12 godzin.

No to ale dwie godzinki cię prąd skończy.

No nie, nie, to dziesiątki godzin.

Ale pamiętaj o źródle energii, bo wiesz, nie przejdziesz nawet dziesiątek godzin bez tego.

Nawet tych dwunastu godzin.

Dominik pisze, że trzyma krótko.

Także będziesz miał pełne obciążenie.

Gra jest darmowa dla osób, które mają Netflixa.

Jeżeli nie masz Netflixa 170 zł.

Mam Netflixa, to sobie ściągnę.

Mam iPada, który ma jeden terabajt, więc wreszcie do czegoś przyda się pamięć.

Tak jest.

To jest ten gość, który jest odpowiedzialny za AI, który jest odpowiedzialny za tą nową Siri, do której nigdy nie doszło.

Który szanił nową Siri.

Tak jest.

I w ogóle w tej chwili wiele rzeczy te AI-owych, na przykład klawiatura polska dużo gorzej działa, poprawianie treści dużo gorzej działa niż działało przed rokiem chociażby.

Jestem trochę załamany tym faktem.

Pan JG wyleciał w tej chwili, oficjalnie przychodzi na emeryturę, jest chwalony.

Jesteśmy wdzięczni za rolę, jaką John odegrał w budowaniu i rozwijaniu naszej pracy nad sztuczną inteligencją, pomagając Apple w dalszym wprowadzaniu innowacji i wzbogacaniu życia naszych użytkowników itd.

To jest tak, że jak już się ma pewien poziom

w jakieś korpo... Nie, nie mówię jeszcze o tym.

Jak się ma pewien poziom w korpo, to już Ciebie nigdy nie krytykują i nie zostajesz wyrzucony, tylko przychodzisz na emeryturę.

Tak się różni osoba, która ma złoty spadochron od tej, której nie ma.

Tak, też są osoby czasami, które są promowane na stanowisko, które jest nikomu niepotrzebne na przykład, nie?

Wiesz, starszy szef od machine learning, engineering, thinking po prostu i wiesz, i dalej ma jakąś tam pensję i po prostu stary, masz tutaj biuro i z niego nie wychodź i nie chcemy w ogóle z tobą rozmawiać, nie?

Ale masz tam ładną pensję i masz awans, nie?

Natomiast po prostu jakby nie napisali w tym press release, że dzięki temu panu byliśmy w czarnej D z Siri i byliśmy dzięki niemu w jeszcze bardziej czarnej D. Także dziękujemy bardzo.

Dziwię się, że nie wyleciał wcześniej, szczerze mówiąc.

Albo, że nie przyszedł na emeryturę wcześniej.

Nie wiemy, czy tak naprawdę wyleciał, czy sam stwierdził.

Skomentujemy jeszcze w kontekście kolejnego newsa.

Czy mu nie poodbierali po prostu tych zadań, bo wiemy, że mu poodbierali zadania, tam był Riorg, jeśli chodzi o pewne rzeczy i być może po prostu dał sobie sam spokój.

Ale mamy teraz najlepszego newsa ostatniej dekady tak naprawdę.

Tak jest.

Jeszcze się dekady.

W 15 roku Johnny Ive odszedł.

Jeszcze raz.

Alan Dye miał swoją historię.

Zaczynał on, był Sprint Design, przyszedł.

Czyli on nie miał nic wspólnego z tymi interfejsami użytkownika.

I został szefem Human Interface Design w 2015 roku.

I to był błąd, taki błąd John'ego Iva i Tima Cooka, że oni go po prostu, że na to pozwolili.

I niestety, to jest człowiek, który nie wie.

Po pierwsze, on nie lubi komputerów.

Po drugie, on nie lubi przesadnie interfejsów.

Ja przeklinam go za jedną rzecz do dzisiaj.

To było w pewnym momencie w Finderze było tak, że jedna ikonka, z której się regularnie korzystało, zniknęła.

I trzeba było, żeby ona się pojawiła, to trzeba było tam najechać w jedno miejsce w Finderze, przytrzymać przez dwie sekundy kursor i ona się wtedy pojawiała i można było ją kliknąć.

Jeżeli ktoś, kto robi klik, klik, klik, to to były dwie sekundy czekania, które cię po prostu wybijały z rytmu, to szlak trafiał.

To potem już to zlikwidowali, bo była taka zadyma wokół tego, tej prostej rzeczy.

Alan Dye to jest osoba...

która po pierwsze nie wie, co robi za bardzo, jeśli chodzi o UI, po drugie to jest osoba, która nie umie ładnie stworzyć interfejsu, żeby dostęp do wszystkich funkcji był jakoś w miarę spójnie przedstawiony, tylko ona bierze wszystko, co jest zbędne i chowa to.

Czy on zaprojektował interfejs Vision Pro?

Makro jest bardzo chwalony za interfejs i się zastanawiam, czy to on, czy to ktoś inny.

Nie, tam za Vision Pro to był zupełnie inny koleś odpowiedzialny.

Alan Dye to teraz zainspirowany tym Vision Pro zrobił iOS 26 i tak dalej, według mnie.

Ja mam tylko, i w każdym razie Allen Dye odchodzi, Allana Dye nie lubimy, bo on nie potrafi dobrego interfejsu zrobić, gdzie Allen Dye wziął, zaprezentował światu Liquid Glass i teraz mam do was bardzo ważne pytanie.

Czy jak on teraz odchodzi, to czy on może Liquid Glass zabrać ze sobą?

Mnie się podoba, tak.

Nie podobały mi się niektóre rzeczy w Liquid Glass, ale tak ogólnie, na przykład to dolne menu, jak się przewija coś, to mi się podoba.

Nawet powiem więcej, bardziej mi się podobało, zanim oni je tak zmasakrowali, zanim oni je zrobili takie oszronione na maksa, to wtedy mi się bardziej podobało.

Bo ja miałem bardzo małe sytuacje, kiedy było nieczytelne, ale ja już korzystam z finalnej wersji.

Wiem, że w betach to było tak ekstremalnie i że w betach nic nie było widać.

Jedna sytuacja taka to jest za dużo.

Znaczy Liquid Glass

były dobrze zaimplementowane, właśnie z odpowiednim wyszonieniem właśnie takim, żeby to było, miało sens.

Ja też się do tego przekonuję, że nie jest złe w wielu miejscach.

My w tej chwili... Ja mam na iPadOSa z 18 na swoim starym iPadzie.

On jest tak dużo lepszy od Liquid Glass, jak teraz, wiesz, przesiadam się między jednym a drugim.

Jest płynniejszy, jest lepiej, płynniej działa, jest sprawniejszy, animacje są lepsze.

pod każdym względem jest lepszy.

Ja nie mówię o samym iOS 26 i iPadOS 26. iPadOS 26 w moim wykonaniu, w osobie, która pracuje na iPadzie tak dużo jak ja, to jest najgorsze, co może być.

Jakby to jest takie G, że się w pale nie mieści.

W sensie, ile razy to mi się zawiesza, to mi zasłania jedno drugie.

A ulubiona jest moja sytuacja, kiedy daję

wideo na pełen ekran i wtedy ten X, żeby wideo zmniejszyć z pełnego ekranu, jest schowane pod tymi trzema ikonkami.

Więc szybciej mi jest po prostu zamknąć całe okno, niż zamknąć to jedno wideo, które mam na pełen ekran.

Więc tak, jakby iOS 26 jest po prostu zmasakrowany.

Ale jakby sam koncept Liquid Glass dobrze zaimplementowany, ja to widzę, że to można zrobić, dlatego na przykład między innymi ja spokojnie teraz czekam z macOS-em, że za jakieś pół roku wrzucę tachoł, jak już oni teraz, a ono dalej nie będzie, oni to poprawią, usprawnią czytelność, kontrasty i także za jakieś 26, 6 zainstaluję.

Podoba mi się na przykład wyszukiwarka na dole w iPhone'ie, pod kciukiem.

Ale to już w Safari przenieśli na dół już dawno, ale była to opcja.

Przejeśli pasek do wpisywania adresu.

A ja mówię o wyszukiwarce.

Jakiej wyszukiwarce?

W ustawieniach, gdziekolwiek, że natywnie wyszukiwarka jest na dole.

Jesteś w aplikacji mailowej, w Swarku czy gdzieś tam.

Tak, to jest fajne.

To zaczęło się od Safari tak naprawdę.

Liquid Glass nie jest w całości zły, ale po prostu jest tak dużo błędów, takich elementarnych błędów, których nie powinno być dla tak doświadczonych designerów, że ja nie rozumiem, co oni robią w tej firmie.

W każdym razie, ale pożegnaliśmy się z Wendajem.

Szkoda, że tak długo musimy na niego czekać, niestety.

Teraz najbliższe kilka lat będzie naprawianie tego, co popsuł.

Na jego miejsce wchodzi Stephen LeMay.

Jest to gość, który pracuje w

w designie interfejsów w Apple'u od 99 roku, czyli jeszcze przed iOS-em, przed iPadOS-em.

Ma doświadczenie z macOS-em.

Miejmy nadzieję, że trochę znowu magii i rowerostwa dla umysłu przywróci do tego systemu, jeśli chodzi o interfejs, bo jestem zrozgotany.

Znaczy, ja jestem w szoku, że on się jeszcze uchował w ogóle tym koleś, nie?

W sensie, że on wytrzymał, bo z tego, co czytałem, to dużo designerów odeszło, między innymi do Love From, czy do innych miejsc, po prostu, bo mieli już tego Alana Daya dość.

I Alan Daya ponoć był strasznym takim, wiesz, typowym korpopolitykiem, dlatego się utrzymał za Tima Cooka.

za typa Kuka, który jest takim typowo korpo-politykiem.

Więc mi się wydaje, że tutaj on się nieźle dogadywał ze wszystkimi, którymi musiał się dogadać i dlatego miał taką pozycję.

Stąd też duży był szok, że ktoś taki, jak go wywalić.

Okazało się, że sam se poszedł.

Jakby na razie trzymaj się koleś.

To jest ten, który odchodzi do maty.

To jest pierwsza sytuacja, o tym nie pamiętam, a chyba pierwsza sytuacja w historii Marka Zuckerberga, że mogę mu podziękować za to, że tego gościa zabrał.

To tylko na plus wyjdzie.

W ogóle Stephen LeMay, z tego co ludzie piszą, deweloperzy głównie, którzy znają go osobiście, w sensie znają go gdzieś tam właśnie z WDC, z jakichś innych tam interakcji z firmą,

to mówią, że jest bardzo fajny gość, że zna się na swoim fachu, że jest nadzieja na to.

I teraz się popatrzymy, odkąd John Ternus został szefem, mówiliśmy o tym ostatnio, odkąd John Ternus został szefem hardware'u w Apple'u, to mamy najlepsze MacBook'i i w ogóle Mac'i sprzętowo, jakie kiedykolwiek były.

Więc liczę na to, że ten duet jeszcze coś dobrego w Mac'ach zdziała w przyszłości.

To jest krótki news.

Chat GPT ponoć może się wkrótce integrować z Apple Health.

I to jest dla mnie jakiś fuck up totalny.

To jest plota na razie, więc nie mamy takiej informacji oficjalnie.

To jest z Macrumors od Joe'a Resignola, że właśnie chat GPT tam na podstawie kodu, ukrytego kodu w aplikacji, sugeruje, że może się z Apple Health integrować.

Natomiast je się bardzo mocno.

I jeżeli Apple się zgodzi na to, żeby...

Twoje osobiste, znaczy ty musisz wyrazić pewnie na to zgodę, oni sami tego nie zrobią, ale że dadzą możliwość przekazywania tych danych zdrowotnych do chat GPT, gdzie wiemy jak chat GPT, no prywatność przesadnie nie dba, to będę bardzo niezadowolony z tego kroku.

Nie ma dużo do gadania, to po prostu wystarczy, że oni wykorzystają API, które łączy z Apple Health i zada ci pytanie, czy chcesz, żebyśmy przeanalizowali twoje zdrowie ku twojemu zdrowiu.

I ty powiesz tak i nagle po prostu powodzenia.

To mam w sumie trochę racji w tym.

Nie róbcie tego, tak czy siak.

Ale tak przy okazji Apple Health, tylko mała też dygresja, bo jakby lekko jestem, właśnie wychodzę z choróbska i we wtorek miałem taki moment, kiedy, znaczy w sensie w środę rano, kiedy się obudziłem bardzo chory i to było tak, że ja śpię z zegarkiem, więc rano tak się poczułem źle, patrzę na zegarek, a zegarek do mnie mówi, twoje vitals są wszystkie kompletnie jakby off the roof, chyba jesteś chory.

Ale po prostu to było niesamowite, że po prostu mi normalnie czarno na białym powiedział, tak, jesteś chory.

To, to, temperatura za wysoko, wszystko mi jakby ten... No to jest niesamowite, jak to health działa i jak to takie jakby Apple Watch działa w tym temacie.

Ale pomimo tego ja uważam, że się za wolno rozwija teraz.

Jest po prostu jakiś taki zastój w ostatnich latach.

Powinien szybciej się rozwijać.

Mamy zły news z Niemiec, jeśli chodzi o uptracking transparency.

Uptracking transparency to jest funkcja, która przede wszystkim jest bonusem dla każdego konsumenta.

bo dba o naszą prywatność w Safari i zapobiega śledzeniu nas przez różne witryny.

I teraz Niemcy, zacytuję tutaj, Niemcy rozważają zmianę Apple w funkcji App Tracking Transparency w odpowiedzi na zarzuty monopolowe.

Więc generalnie, firmy, które sprzedają reklamy w Niemczech, mają pretensje, że uptracking transparency jest zbyt dobry i chcą, żeby rząd niemiecki wyrównał tego rynek, żeby oni mieli możliwość funkcjonowania.

Sorry, ale chrzanieć te firmy.

Jeżeli chcecie robić reklamy, to róbcie to bez wpływania na prywatność rzutkowników, bez śledzenia ich, bez tego całego bullshitu.

Niemieckie organy konsultują się z wydawcami, mediami i regulatorami, aby sprawdzić, czy zmiany odpowiadają na skargi dotyczące ograniczonego dostępu do danych użytkowników dla reklamodawców.

Czy oni nie rozumieją, że oni działają przede wszystkim?

Ja rozumiem, że tu jest lobbying i tak dalej.

I dlatego polityka to jest pierwsze zło na świecie.

Jest jeszcze jedno większe, o którym nie będę wspominał.

To jest bzdura kompletna i wiesz, powinni myśleć tu przede wszystkim o użytkownikach, a nie o firmach, które śledzą użytkowników czy konsumentów, własnych obywateli.

Słuchajcie, real-time follow-up, real-time information.

Jest 500 internal server error.

Pierwszy temat to zrobiłem też o tym wideo na kanale Elektronika na wakacje.

Co ssprawdziło, a co nie.

A w zasadzie chciałem tutaj powiedzieć o dwóch rzeczach.

Resztę sobie wideo obejrzycie, nie będę tutaj przynudzał.

Natomiast dwie najważniejsze rzeczy.

Po pierwsze, w przypadku robienia dużej ilości wideo, 17 Pro to jest porażka.

15 Pro jeszcze większa porażka.

I po prostu bateria leci tak szybko.

Jeszcze dwie karty SIM to też nie poprawia czasu pracy na baterii.

Natomiast tutaj był dramat.

Dwa, trzy razy dziennie się ładowałem.

I gdybym nie robił tyle wideo, to podejrzewam, że wystarczyłoby mi, albo bym wytrzymał do wieczora, albo bym poczuł się tam z raz troszkę doładować, albo jakbym włączył oszczędzanie energii, to byłoby okej.

I muszę powiedzieć, że dobry powerbank to jest jednak podstawa.

To, że on mi potrafi, ten Anker, którego mam, potrafi mnie w przypadku 17 Pro, pamiętajcie, on szybciej się ładuje niż te starsze iPhone'y,

Ja w ciągu tam, nie wiem ile to jest, ale powiedzmy w kwadrans jestem w stanie się doładować typu z 20 do 80% lub blisko 80%.

I to była pierwsza taka sytuacja, przez to, że robiłem tyle wideo, że naprawdę mi się przydało to, to, że miałem powerbanka ze sobą i jeszcze tak dużego.

I my dwa telefony ładowaliśmy, plus jakieś tam inne akcesoria w sumie wytrzymywały, więc nie trzeba było ich doładowywać.

Natomiast zużywaliśmy dziennie od 20 do 40, zależy jaki dzień był.

Jak był lightowy to 20% powerbanka, ja zużywałem sam.

Moja żona jeszcze 10% do tego dochodziło, czyli około 30%, do 50-60% jego pojemności, czyli tyle energii zużywaliśmy, zabieraliśmy mu.

Tak jest, ten największy możliwy, którego można używać w podróży.

Ja mam ten mniejszy, podobny do tego twojego, tylko ten mniejszy do 20 tysięcy i on jest też świetny.

On jest też o tyle świetny, że on 100 watt out i 100 watt in, czyli on się błyskawicznie też naładowuje, więc jakby podładować powerbanka, żeby za chwilę był znowu, jest po prostu super szybko.

Podłączasz do szybkiej ładowarki i za chwilę jest full.

Możesz go ładować dwoma ładowarkami równocześnie?

Ale jednym mam na 100W, to jakby DC, to błyskawicznie się ładuje.

Bo tak, ale chodzi o to, że można jeszcze szybciej.

Można jeszcze dwa razy szybciej.

To przy tak dużej pojemności to robi różnicę w tym momencie, dwa razy szybciej.

Możesz włożyć dwa kabla po prostu do dwóch portów i on będzie ładował.

No ale w ogóle taki powerbank jak ten twój, czy właśnie ten mój, to jest, ja też zauważyłem, że to jest podczas wyjazdów, to to jest podstawa.

Ja, wiesz, mam go zawsze w plecaczku, jak idziemy całą rodziną, to zawsze ktoś potrzebuje.

I to jest fajne, że ja wtedy wkładam jakby tego iPhona tej osoby do plecaczka na chwilę, podłączam tym kabelkiem i za chwilę ten iPhone jest po prostu naładowany.

I mając tak duży powerbank, się nie stresuje, że on zabierze komukolwiek prąd, bo po prostu mamy...

Soku.

Także to jest super.

Ja przez tego powerbanka nie korzystam z funkcji oszczędzenia energii.

Bo normalnie z tego korzystałem zawsze w podróży, jak nie miałem, a teraz nie korzystam.

Po prostu podłączam na parę minut do ładowania i tyle.

I tak samo na przykład właśnie już przestałem korzystać i brać w ogóle ze sobą takie ładowarki, wiesz, na MagSafe.

To jest tak wolno idzie i to jest tak bezsensowne, to po prostu lepiej w sensie takie MagSafe powerbanki, nie?

Po prostu lepiej podłączyć kabelkiem do tego powerbanka, na pełnej mocy podładować i do widzenia.

Także to w zasadzie tyle, jeśli chodzi, to były takie najważniejsze moje przemyślenia, jeśli chodzi o te wszystkie akcesoria.

Natomiast miałem okazję przy okazji, już skoro mówimy tutaj o AirPodsach, miałem okazję skorzystać z Live Translation, no bo jak wiemy funkcja Live Translation z Unii Europejskiej na nowych AirPodsach, czy też ona na starszych jest, działająca chyba w dwójkach, Pro działa też, w czwórkach chyba działa.

I miałem okazję sprawdzić je w Japonii.

I muszę powiedzieć, że po pierwsze, świat jeszcze nie jest gotowy.

Japończycy bardzo chętnie używają z Google Translatora.

Ale oni w tej chwili wykorzystują.

I bardzo często od razu każdy sięga po telefon, jak nie zna angielskiego, sięga po telefon albo do niego gada i ci pokazuje, co on powiedział.

albo piszę i ci pokazuję, co on przetłumaczył.

Natomiast nikt nie klika, jak już przetłumaczy, nie klika play na tym angielskim zwrocie, żebym ja nie musiał czytać, tylko żeby on mi to przeczytał, bo jest play po prostu, możesz sobie odtworzyć to.

I teraz tak, do jednego gościa właśnie powiedziałem, wprost mu powiedziałem, po prostu mów, on będzie tłumaczył wszystko, co do ciebie mówi i ja ci będę odpowiadał po angielsku i telefon ci po japońsku to powie.

i chwilę mu, ja musiałem mu to powiedzieć, chwilę mu to zajęło, dosłownie pięć sekund, żeby zrozumiał i zaczął ze mną normalnie rozmawiać.

Natomiast działa to fajnie, okej, znaczenie nie jest perfekt, tłumaczenie nie jest perfekt, szczególnie język japoński jest bardzo dziwny, bo tam nie mówi się na przykład nie wiem, smacznego, smacznego u nas to jest po prostu smacznego, tak?

Czyli żeby jedzenie było smaczne, ale tam są takie zwroty, na przykład jak komuś dziękujesz

to nie mówisz dziękuję, tylko masz w ogóle stopniowane, ale mówisz tam jestem niesamowicie uniżony tym, że okazałeś mi swoją dobrą wolę, tak?

I to jest jedno krótkie słowo, ale to to oznacza.

Tego jest coraz więcej.

Mają ileś tam poziomów w ogóle grzeczności, po prostu w zależności od sytuacji.

A wiesz jaka jest najbardziej niegrzeczna forma odpowiedzi, powiedzenia dziękuję?

Taka najbardziej prostacka forma powiedzenia dziękuję?

Thank you, z angielskiego wcięte.

Także to mnie strasznie rozbawiło.

No i ten, i więc ten live translation fajny jest.

Ja nie czułem z tego tytułu jakiegoś stresu.

Fajnie jest to, że jak włączasz Live Translation, to ci się obie słuchawki, włącza ci się taki częściowy ANC, więc częściowo wycisza to, co gość mówi, żebyś lepiej słyszał to, co ty mówisz.

Problem jest taki, że w każdej sytuacji, jak korzystałem z niego, to był jakiś hałas wokół.

No bo kurde, nie siedzę za każdym razem w studio, tylko jestem gdzieś na ulicy, w sklepie, gdziekolwiek.

I on za każdym razem, na samym początku, musiałeś przeczekać.

Jest duży hałas wokół ciebie.

Spróbuj jeszcze raz, czy coś w tym stylu.

I w tym czasie nie możesz nic robić.

To jest bez sensu w ogóle.

Nikt tego nie testował w warunkach rzeczywistych.

Widać, że nikt tego nie testował w warunkach rzeczywistych.

Bo inaczej tego by nie było po prostu.

I to ci przeszkadza.

Ale na wideo było, że ona idzie na jakimś targu, na targowisku.

To absurdalne.

Na targowisku to by nie zdziałało.

Więc musiałem włączyć tam Translation, poczekać, aż ten komunikat się pojawił, bo zawsze się pojawia za każdym razem, nieważne gdzie byłem.

I nie podoba mi się to, że jak ja gadam do telefonu, to muszę wypowiedzieć swoją kwestię i potem na ekranie muszę nacisnąć play, żeby on ją usłyszał.

Telefon sam z siebie nie gada.

I to jest moim zdaniem wada.

On może czytać, co ja gadam na ekranie, ale muszę nacisnąć fizycznie play.

Szkoda, że nie czyta z jakimś tam interwałem samemu.

Ja myślę, że to będzie jedna z... To jest funkcja, którą firmy inwestują jakieś tam pieniądze.

Samsung był pierwszy w tej kwestii, potem Google się pojawił, teraz Apple ma tą funkcję.

To jest funkcja, która z pozoru jest nieistotna.

która nie jest taka jakaś, wiesz, ważna dla firm.

I ja myślę, że dla osób, które będą w podróży, to zrewolucjonizuje, pierwsi, którzy to zrobią dobrze, i tutaj myślę o Wasko Polskim chociażby, to zrewolucjonizuje rynek podróży i komunikowania się na całym świecie.

Bo jak to zacznie być płynne i precyzyjne i szybkie, to to będzie inny poziom rozmowy i komunikowania się na całym świecie.

Jeszcze z ciekawostek odnośnie AirPodsów samych...

tylko chciałem go powiem, że mój brat się wreszcie przekonał, żeby sobie kupić Airpods Pro 3, bo teraz jeszcze była promka w Black Friday, że oni dawali chyba 200 zł gift carda na Apple czy coś takiego, więc stwierdził, że zaszaleje i kupi, bo mówi, że on miał Jabry słuchawki i on mówi, że ludzie sskarżyli, że te jego Jabry mają bardzo dobre ANC, w sensie jak on z kimś gada przez te słuchawki, to słyszą wszystko dookoła, ale nie jego głos.

więc on teraz kupił te AirPods Pro i jest po prostu, dla osób, które są nowe dla tych słuchawek, to ja byłem wdziwiony, jak on jest teraz zachwycony tymi słuchawkami, w sensie, jakie, to co ja przyjmuję, że no, oczywiście, że takie są, bo już je mam od lat, to dla niego to było takie wow, jak świetnie się ten, jak świetnie to działa i ludzie jakby idę przez, wiesz, przez centrum handlowe i gadam, a te osoby myślą, że ja jestem, wiesz, w pokoju wyciszonem, nie, bo świetnie mnie słyszą, więc to takie rzeczy, które my już jakby od dawna kumamy,

Dla mnie największym potencjałem są jednak okulary w tłumaczeniu.

Mam wrażenie, że to będzie taka rewolucja, bo one mają tą zaletę, że wyświetlają ci tekst tłumaczenia, który ze względu na kontekst na bieżąco może być modyfikowany.

Kiedy w słuchawce jednak, jak już przetłumaczy to zdanie, no to odnośnie jak się kontekst zmieni, jak zrozumie jaki jest kontekst, to już nie może tego zmienić.

Osoby, które testowały takie okulary, które mają właśnie i słuchawkę, i dźwięk, i wyświetlacz, mówią, że bardzo, bardzo dobrze to ssprawdza.

Niestety nie pomagają te okulary w obecnej formie, jakby jeszcze nikt nie pokazał czegoś sensownego, przynajmniej nie widziałem niczego, żeby komunikować się dwustronnie z kimś na ulicy na przykład.

Tak, wtedy musi już mieć, to się odbywa za pomocą telefonu w ręce, że druga osoba słyszy z telefonu.

Jak to naprawdę osiągnie jakiś taki pewny poziom czasu reakcji i sprawności działania, to będzie rewolucja w świecie, szczególnie dla osób podróżujących.

Wiecie, że moje rejbany się rozwaliły?

No, moje rejbany meta się rozkleiły.

Po prostu te miejsca tutaj, które są na nos w tym miejscu, po prostu się odkleiły.

No i teraz uważaj, jak Ray-Ban ogarnia gwarancję, bo to jest niesamowite.

Więc pozdrawiam firmy Ray-Ban, weźcie się wszyscy gącie.

Więc robią to w ten sposób, że wysyłasz im zdjęcie i rachunek i wszystko online.

Oczywiście wysyłasz im wszystko.

Oni ci wysyłają maila, o tak, zgadza się, bez problemów, akceptujemy gwarancję, ale nie mamy tego modelu, którego ty masz.

Więc masz dwa dni na wybór innego modelu w innym rozmiarze.

Więc ja nie wiem, oni nie wiedzą, że sprzedają okulary.

W sensie, jak wybierasz okulary... Czy w takim razie nie możesz wybrać tego nowszego modelu drugiej generacji?

Też ten, który masz tylko od drugiej generacji?

Zadzwoniłem do nich, powiedziałem, że ten, on powiedział, że spróbuje mi to załatwić, po czym cisza.

I dwa dni później dostałem informację, nie wybrałeś innego modelu, w innym kolorze, w innym rozmiarze, w innym czymkolwiek, więc zamykamy twój case.

Więc moje okulary nic się nie zmieniło, ciągle są rozwalone.

I zastanawiam się teraz, co mam dalej zrobić.

W sensie, za chwilę znowu wyślę im to samo i znowu będzie to samo.

Zanieś się do sklepu, gdzie je kupiłeś.

Pójdę do sklepu, gdzie je kupiłem i powiem, panowie, mam to gdzieś, wy się dogadacie z Raybanem, bo ja najwyraźniej nie umiem.

Ale co to za podejście do klienta, że oni przyjmują do wiadomości, że tak, one są rozwalone, tak, gwarancja to obejmuje.

jeżeli nie przyjmiesz tego naszego jednego rozwiązania, które jest zupełnie z czapy, to cześć.

Normalnie zwrot pieniędzy wtedy powinien nastąpić.

Kosmos.

Napisz do swojego lokalnego UOKiKu też przy okazji.

Po prostu jakby masakra, no po prostu jestem załamany, jakby myślałem sobie, ale wiecie, też takie podejście, jak człowiek wybiera sobie okulary, wiecie, ja nie noszę okularów normalnie, ale z tego co wiem, po ludziach, których znam, którzy noszą okulary, no to jak wybierasz sobie konkretne oprawki, no to wybrałeś sobie konkretne oprawki, bo te oprawki chcesz i chcesz mieć ten rozmiar tych oprawek, nie?

Jeżeli Tomek ktoś ci powie, weź co, mam dla ciebie taki sam okular jak ty masz, ale w innym rozmiarze, to ty powiesz, jej, chętnie, nie?

Wiemy, że pan nosi rozmiar buta 43, ale mamy tylko rozmiar 36.

Czy decyduje się pan na kolor różowy 36?

Dokładnie tak się poczułem.

Po prostu.

Dobra, słuchajcie.

Żeby zamknąć ten temat od zeszłego tygodnia jeszcze.

Niech też sobie pójdzie.

Generalnie pojawiła się plotka, że nawet już w przyszłym roku może odejść.

Moim zdaniem, ja uważam, że to było badanie rynku, jakby badanie reakcji, co się będzie działo.

Tak czy siak, według plotek szykują przejście, całe reorganizacje w firmie na jego odejście.

Tim Cook jest jedną z najgorszych rzeczy, która mogła się przydarzyć Apple'owi.

Fakt faktem, że finansowo firmy pociągną, więc inwestorzy się cieszą.

No właśnie to chciałem przywołać, jakie on absurdalne wyniki zrobił.

Natomiast dla użytkownika to jest... Inaczej, dobrze, że dużo nie popsuł.

Mógł popsuć wiele więcej niż tego zrobił.

Mógł na przykład... Bo on w ogóle z Maców nie korzysta.

On jak był pytany o Maci, to on w ogóle patrzył się na dziennikarza jak na kretyna, bo zapomniał, że oni sprzedają Maci.

Była taka afera i to... Ale wtedy na jakim komputerze on otwiera swoje Excele?

Na Windowsie?

On wszystko na iPadzie robi.

Ale to mu przyniosą Excela.

No, bo wiesz, postawią mu telewizor.

Mówił też, że codziennie używa Vision Pro.

Na taką całą szerokość.

Także dobrze, że duży nie popsuł, natomiast dużo dobrego dla konsumentów też nie zdziałał.

Jego polityka, najbardziej to, co mnie załamuje, Apple zawsze miało politykę i wiele osób dzisiaj, współczesnych Apple userów, nawet nie wie, że coś takiego miało miejsce.

To jest dla mnie przerażające.

A to miało taką politykę za czasów Steve'a Jobsa, że my nie będziemy gonili profitów, bo nie o to chodzi, tylko my będziemy starali się zrobić wszystko, żeby stworzyć jak najlepszy produkt i jeżeli nam się to uda, to za tym pójdą pieniądze.

Jak najładniejszy produkt, a jeśli przy tym będzie użyteczne, no to fajnie.

No dobra, to jest twoja interpretacja, ja tutaj cytuję Steve'a Jobsa, no, parafrazuję go.

No, starali się robić coś dobrego, a za tym przyjdzie kasa.

Jeżeli zrobią coś dobrego, to za tym przyjdzie kasa.

Zresztą iPod był tego najlepszym przykładem.

I dzisiaj mamy sytuację taką, że no nie, nie jest już tak.

Tim Cook próbuje ze wszystkiego wydusić ostatniego grosza.

No to jest jakby podejście do kapitalizmu Tima Cooka, bo jego podejście do logistyki to szachmat.

To na pewno dzięki jego logistyce to Apple jest w stanie produkować tyle tych telefonów, ile jest w stanie produkować i sprzedać.

To jest niesamowite, bo to jest taka skala, jakby jak czytałem jego artykuły na ten temat, to skala tego to jest jakaś niewyobrażalna, jakby co tam się dzieje, nie?

Ale niestety, tak jak powiedziałeś, odnośnie tego, jak oni podchodzą do profitów.

Ostatnio z takich ciekawych wiadomości, jak słuchałem jakiegoś podcastu, właśnie to znowu na ITP powiedzieli, bo tam mówili o rozdziałach w podcastach.

I okazało się, że w Apple Podcasts w rozdziale podcastu możesz dodać linka.

Ale ten link w aplikacji podcast jest klikalny tylko, jak idzie do rzeczy Apple'owych.

Ale jak idzie do innej strony, która nie jest stroną Apple'ową, to to nie jest klikalny link.

Więc to są takie typowe zagrania.

A wiesz, jaka jest argumentacja ich zatem?

Bezpieczeństwo.

No wszystko jest odpowiedź bezpieczeństwa u Apple'a.

Ale to się otwiera w Safari, a Safari przecież już dba o to bezpieczeństwo.

To jest głupota, to jest argument z czterech liter wyciągniętych i to tak głęboko z czterech liter wyciągniętych.

Ale ja uważam, że w Apple'u przez ostatnie lata, od kiedy wycofali te klawiatury wadliwe z MacBooków Pro, to oni zrobili bardzo dużo świetnych produktów.

Bo Tim Cook się nie wpieprzał do tego.

No bo zostawił Johna Ternusa samemu sobie.

I John Ternus odwalił tutaj kawał dobrej roboty.

Dobra, słuchajcie.

Za czasów Steve'a Jobsa Johnny Ive robił fajne rzeczy.

Ale on był kontrolowany przez Steve'a Jobsa.

On miał dzikie pomysły, a Steve Jobs mówił dobra, fajnie, że tutaj masz taką wybujałą wyobraźnię, ale bądźmy realistami, to zmień, to zmień, to zmień, to zmień.

W momencie, w którym Steve Jobs zmarł, Johnny Ives stracił tą przeciwwagę.

Tim Cook nie ingerował w ogóle w to, co Johnny Ives robił.

I Johnny Ive nie miał siły, która by przeciwdziałała jego wizjom.

Z tym Allen Dye'em to było chyba też to, że on został transportowany przez tego Apple Watcha, że Apple Watch miał być taki fashion, więc oni wtedy wprowadzili ludzi z fashion, czyli z mody.

On był z marketingu i print design, Allen Dye.

W każdym razie to był ogromny błąd stawiania Alana Daina w takiej, a nie innej pozycji.

Brak przeciwwagi dla Johnny'ego Ive'a, także mnie, jak Johnny Ive odszedł, to mnie autentycznie to ucieszyło, bo on już nie robił tam nic dobrego, on już się nudził w tej firmie.

Nie było produktowca tak naprawdę dopóki John Ternus nie zaczął robić swoich rzeczy.

I dobrze, że zaczął, bo John Ternus w ogóle ponoć ma zostać nowym CEO Apple.

Bo to, że on jest świetnym produktowcem, to, że on jest świetnym hardware'owcem, nie znaczy, że będzie dobrym CEO po pierwsze.

Po drugie, on tam robi w przypadku Maców naprawdę, ok, mógłby być lepiej, parę rzeczy jeszcze można by poprawić.

Natomiast generalnie robi świetną robotę w tej chwili.

I boję się, że jak on stamtąd odejdzie, to znowu Maci będą tak trochę kulały.

Ja myślę, że jest szansa, że nie.

Problem jest taki, że Tim Cook według wszystkich tych raportów ma zostać member of the board itd.

to wtedy nie gwarantuje takiej naprawdę zmiany, bo Apple potrzebuje, z mojego punktu widzenia, chyba z naszego punktu widzenia, Apple potrzebuje zmiany.

Jakby tam, gdzie Apple zawsze był customer first, to Apple nie jest customer first.

Apple właśnie teraz pilnuje swoich interesów w imię kapitalizmu i Excela.

I chodzi o to, że dopóki Tim Cook będzie nadzorował Tarnusa, albo będzie tam

w zarządzie, no to słabo będzie.

To się dużo nie zmieni.

Ja uważam, że on po prostu powinien odejść i pojechać kurczę na Hawaję.

go away now, jakby masz miliony dolarów, jesteś super bogaty, nie masz dzieci, więc nawet nie masz na kogo to wydać, więc rób co chcesz, jakby jedź sobie i kurczę, wiesz, i baw się dobrze.

Ale to tak chyba nie do końca nadzorować, bo to musi być zgoda między nimi, tak?

Zarząd po prostu będzie głosował wtedy i dopiero jak oni będą w miarę tam zgodni, ci, te inne osoby też, to dopiero wtedy jakaś decyzja chyba zapadnie, a sam Tim Cook bez tej całej reszty to chyba nie będzie mógł rządzić.

On będzie miał przede wszystkim taką, jego zdanie będzie dużo znaczyło.

Mówi, nie, słuchajcie, ja wiem lepiej, ja przez 10 lat byłem CEO, posłuchajcie mnie, dobrze mówię.

Dwa, najgorsza chyba rzecz, trochę będzie polityki tutaj.

Nie mam wątpliwości na tym etapie, że Tim Cook jest pro-Trumpowy.

Po tych ostatnich akcjach teraz, ostatnich miesięcy już nie mam.

Na ten moment myślę, że on po prostu jest pro-Trumpowy i udaje, że robi to dla dobra firmy.

To szkodzi.

Nie wierzę, że Steve Jobs by... Nie chcę mu wkładać słowa w usta, bo nie wiemy, co by zrobił.

Ale nie wierzę, że jakby była taka sytuacja, że on by komukolwiek się podporządkował.

Tu jest taka polityka Tima Cooka.

Jak jest bully po polsku?

Już przetłumaczę tutaj w Google Translatorze.

Buli... Czekaj, tylko na polski muszę zmienić.

Ktoś to prześladuje, ale nie wiem jak to... Zastraszać kogoś.

To jest taka osoba, która kogoś innego zastrasza.

Taki jest obecny rząd Stanów Zjednoczonych.

No oni wymuszają.

On jest w tej chwili już autorytarny.

To, na co Tim Cook się zgodził, to jest to, że Trump czy też rząd powiedział mu, dobra, słuchaj, musisz zrobić to, bo jak tego nie zrobisz, to my będziemy niezadowoleni.

A jak my będziemy niezadowoleni, to potem będziesz, nie wiem, co opłacił albo to.

Potem coś jeszcze chcieli.

Chcieli potem znowu jeszcze więcej.

Chcieli jeszcze więcej.

I w pewnym momencie, jeżeli znowu brakuje mi polskiego słowa peace, to jest zaspokoić czyjeś potrzeby.

polityka zaspokojenia czyjś potrzeb, dlatego, że ktoś się zastrasza, to jest najgłupsza możliwa rzecz, którą możesz zrobić.

Bo nie ma sytuacji, w której jeżeli zaczniesz to robić, możesz powiedzieć nie.

Bo w tym momencie oni ci, bo ty jakby, ty sobie myślisz logicznie, słuchaj, na dziesięć, na ostatnich dziesięć waszych żądań na dziewięć się zgodziliśmy.

Taka osoba zastraszająca, czy rząd zastraszający działa w ten sposób, że dziewięć razy się zgodzisz, dziesiąty raz się nie zgodzisz, to ci dowali w każdy możliwy sposób jeszcze bardziej.

to, co zrobiłeś wcześniej, się nie będzie liczyło w ogóle.

W żaden sposób.

I to jest bardzo zła polityka.

I być może to jest dobre.

Natomiast nie wierzę, że Steve Jobs by to zrobił.

Myślę, że Steve Jobs by przełknął po prostu te cła, nawet kosztem profitów firmy, bo profity są gigantyczne i mają znowu rekordowe.

Po pierwsze, profity są tego.

Po drugie, stać ich na to, żeby przeczekać cztery lata,

i wiesz, nie wierzę, żeby w ten sposób się zachował, a ten po prostu się złożył i oddał wszystko tak bez walki.

Mi się podobał komentarz w internecie jakiś jakby

Bo jeżeli masz bardzo dużo pieniędzy, że możesz robić co chcesz, to się nazywa po angielsku a few money.

Czyli masz po prostu takie pieniądze, że co chcesz możesz zrobić.

Więc było pytanie, co z tego, że masz a few money?

jeżeli z tego nie korzystasz i dajesz się zastraszać.

No bo co z tego, że teoretycznie możesz, a praktycznie tego nie robisz, bo to naprawdę wtedy ciągle zależysz od kogoś, pomimo, że teoretycznie możesz.

I tak, krótkoterminowo akcje by spadły, nie byliby warte 4 miliardy, ale 3 miliardy, albo 2 miliardy, ojeja.

Oczywiście akcjonariusze popłakali się i tak dalej.

Ja sobie chciałbym, żeby wtedy wykorzystał częściej kasę, żeby odkupić część tych akcji.

Ale wystarczyło przeczekać.

I też kwestia jest tego typu, że to nie znaczy, że oni ci dowalą cła i to nie spowoduje konsekwencji dla rządu.

Nie wiesz tego.

Ale dopóki tego nie zrobisz, to nie będziesz wiedział.

Bo nie wiesz tego, czy to rzeczywiście będzie dla ciebie koniec.

Umówmy się.

To jest po prostu straszne.

Tak powiedziałeś, że on się po prostu poddał i on się ciągle poddaje.

I tutaj znowu mamy to, że jeżeli teraz ktoś mu powie, ale słuchaj, teraz już powiedz mnie, to on powie, ale przecież do tej pory mówiliśmy tak i już zrobiliśmy tyle, to teraz to wszystko chcesz zmarnować?

No tak, to wszystko chcę teraz, co ty powiedziałeś, tak, zmarnuj, trudno, to były złe decyzje, ale wreszcie powiedz nie.

No ale do tego nie doszło.

No, ja myślę, że jest czas najwyższy, żeby Tim Cook odszedł z firmy, robi w tej chwili więcej dla nas, dla konsumentów, dla inwestorów, pewnie inwestorzy się pewnie cieszą, ale ja nie jestem inwestorem na takiej skali, tak dla jasności, ja nie mam akcji Apple'a żadnych.

To po prostu... Kurczę, zgubiłem wątek, jak to chciałem ująć ładnie, tak miałem taką krystalizowaną... To ja mam pytanie.

Czy to odejście ma być z jego inicjatywy, czy po prostu go tam nie chcą?

Ja myślę, że to jest plan, to jest ponad jego, to on nie ma tutaj za dużo do gadania finalnie.

Okej, bo gdyby to miało zależeć od niego, to ja nie wierzę, że on by odszedł przed wydaniem tych okularów aerowych, bo to jest coś, o czym on gada od lat, że to jest przyszłość i jak były jakieś wywiady, to nagle wtedy tak używał, zaczynał gadać o tych, no o aerze.

i to mogą być takie, co on pozostawi po sobie, że za to go zapamiętają najbardziej.

Tak jak Steve miał tego iPhona, no to tak on by miał te okulary.

W każdym razie czas najwyższy, żeby się z nim pożegnać i im szybciej, tym lepiej.

Mam nadzieję, że naprawdę jakiś taki właśnie ktoś jak Ternus wejdzie i zrobi tam początek.

Znowu są piersi w tym względzie tutaj z tych trójki gigantów.

I Samsung zaprezentował oficjalnie już Galaxy Z Trifold.

Nie podałem się nazwa.

Jest to smartfon, który sskłada trzykrotnie, czyli mamy trzy ekrany i się rozkłada na płasko i 10-calowy ekran mamy w tym momencie, czyli mamy po prostu iPada po rozłożeniu, a po złożeniu mamy bardzo cienkiego smartfona.

Czy też normalnego powiedzmy, ale nie grubego w ten sposób powiem.

Jestem... Chciałbym coś takiego.

Chciałbym mieć takiego iOSa, mówiąc krótko.

Znaczy takie urządzenie z iOSem, czy z iPadOSem w tym wypadku, czy jakimś tam hybrydą tego, nieważne jak to, jak zwał, tak zwał.

No ale wygląda niesamowicie to urządzenie rzeczywiście.

No, słuchaj, teraz ja na przykład na, wiesz, trzy tygodnie byłem bez iPada i był sytuacja, że mi tego iPada brakowało, ale go celowo go nie wziąłem, bo zajmuje dodatkowe miejsce, muszę o nim myśleć, dbać i tak dalej, tak ze sobą go nie nosił, bo za ciężki, więc leżałby w mieszkaniu i korzystałbym z niego tam wieczorami, wiesz, na pół godziny przed snem, bo więcej czasu nie miałem.

a to jest urządzenie, które miałbym cały czas ze sobą.

Korzystam z niego jak z normalnego telefonu, ale zatrzymuję się gdzieś, bo potrzebuję sobie mapę otworzyć, albo zaplanować coś, albo cokolwiek.

I sobie rozkładam go i mam pełny tablet przed sobą.

No mega, po prostu jestem zachwycony takim designem.

O, może w ten sposób.

W środku mamy jeśli chodzi o specyfikacje.

Tutaj jest 269 ppi.

Szczycie 120 Hz.

Rozdzielczy 2160x1584 piksele.

Ekran główny to jest 6,5 cala, czyli taki pirasz drzwi jak iPhone Air w tej chwili.

I co jeszcze mamy?

No, mało nie jest.

Ty, Michał, chyba pamiętasz.

Teoretycznie 3,9 jest tam w najcieńszym punkcie.

Mój iPad Pro ma 5 i jest super cieńszy, a tu jest 4.

309 gramów, dosyć ciężki, ale do przełknięcia.

No i aparaty jest 200 megapikseli szerokokątne, tele 10 megapikseli i ultra szerokokątne 12.

Czyli tak wygląda mi to na taki setup pira z drzwi, jak był w Galaxy chyba S23 czy S24 Ultra.

Także jest okej.

Procesor Snapdragon 8 Elite dla Galaxy, 3 nanometry, 16 gigabajtów RAM-u w wersji z 1TB lub z 512S, jeśli chodzi o pamięć flash.

45 watów szybkie ładowanie i to chyba tyle, jeśli chodzi o najważniejsze rzeczy.

IP48, więc trochę gorzej, jeśli chodzi o wodoszczelność tutaj, niż konkurencja, czy też nieskładane rzeczy.

Kto był najlepszy z tym składaniem w tej chwili, jeśli chodzi o specyfikacje?

Któryś z nich miał w tej chwili tam skok.

Mi się okazuje, że Pixel Fold tego u nas nie ma.

Debiut jest w Korei w tej chwili, niestety.

Nie u nas, nie w Polsce.

Czy to jest przyszłość?

Zamiast posiadania tabletu i telefonu, po prostu takiego składaka?

Większość osób ciągle chyba robi wszystko na smartfonach, bez tabletów.

Więc oni chyba przy tym zostaną.

Kilka lat temu, jak używałem iPada do prawie wszystkiego, czyli do roku chyba 2019, no to wtedy byłbym zachwycony czymś takim.

Tak jak powiedziałeś, na taki wyjazd, jak wyjeżdżasz, to masz jeden sprzęt, który jest dla ciebie na wieczór iPadem do oglądania filmów, albo nawet właśnie do otwarcia mapy, albo czegoś na większym ekranie, podczas kiedy jest normalnie tylko telefonem, który po prostu robi to, co zawsze robił telefon.

Więc tutaj rzeczywiście, ale pytanie rzeczywiście, no bo będzie strasznie drogi, to jest jakaś cena?

Wiesz co, ja myślę, że wyjdzie podobnie, jakbyś kupował iPada i iPhona.

I jak będzie kosztował, myślę tutaj, ile iPhone składany będzie kosztował, tylko będzie składany na pół, a nie tak trzykrotnie.

W ogóle się śmiesznie składa, tak powiem, to jest ciekawe.

Ja myślę, że to będzie w przyszłości.

To jest pierwszy taki produkt, ale ja myślę, że tak, idziemy w tym kierunku i to idzie dossprawnie i szybko w tym kierunku, że będziemy mieli składane rzeczy.

No tak, bo musi być super cienkie, nie?

Znaczy, widzisz, problem tu jest, po rozłożeniu on nie musi być super cienki.

On mógłby spokojnie mieć te 5-6 mm grubości po rozłożeniu.

Ale żeby był cienki przy złożeniu, to jest problem, no.

Znaczy no tutaj razy trzy wszystko jest, więc jeżeli jest zamiast czterech to jest pięć milimetrów, no to nagle robi się piętnaście zamiast dwanaście, więc to wszystko idzie błyskawicznie.

To jest za dużo już.

Nikt nie lubi trzymać takiej cegły, wiesz, piętnaście milimetrów grubości, no to już jest cegła, to już wiesz, piątej nie zabijaj.

To już jest jakby...

No, ja jestem naprawdę pod wrażeniem tego typu sprzętu właśnie od lat.

Tylko, wiesz, jestem na tym etapie w tej chwili, że ja bym chciał, żeby...

Żeby była taka równość działania sprzętu w dół, gdzie Mac jest najbardziej powernym sprzętem, jeśli chodzi o Apple'a.

I uważam, że na Macu powinieneś móc odpalać też wszystkie inne aplikacje, tym bardziej, że nie ma przeszkód, żeby tego robić.

iPadOS też powinien zostać poprawiony.

No ale już jest, już teraz wiesz, ja na przykład właśnie odpalam często aplikacje iPhone'owe właśnie na iPadzie, na przykład mam wszystkie te Instagramy, te wszystkie mam na iPadzie poinstalowane, bo tam mam w jednym tym, w jednej przestrzeni.

Ale ja bym chciał na iPadzie zobaczyć macOSa po prostu.

I taka klawiatura, no to ona będzie kilka razy większa od tego telefonu, więc jak będziesz chciał ją brać ze sobą, to i tak będziesz potrzebował torby.

Jak już masz torbę, to i tak możesz mieć tablet z kilka razy większą baterią.

I pytanie, czy oni do tego na przykład zrobią jakąś dodatkową rozkładaną, bo są takie klawiatury rozkładane kilkukrotnie, właściwie tak na trzy razy.

Czy oni jakąś taką swoją ultra cienką zaprojektują i będzie to można kupować, no to wtedy miałoby to dużo więcej sensu.

Jak czegoś takiego nie zaproponują, no to słabo.

Natomiast wiesz, dla osób na przykład, które dużo podróżują, to mieć takie urządzenie w kieszeni, na przykład jesteś w samolocie, po prostu sobie podpinasz klawiaturę po bluetooth, tak?

Masz jakiś tam stojak, masz tego przyczepianego do plecków stojak, który sobie po prostu ustawiasz telefon, że on ci stoi.

Tak, tak, tylko podróżujesz ze sobą podróżujesz ze sobą torbę, tak czy tak.

Tak, ale w tym momencie, jak już zaczynasz nie musieć mieć ze sobą komputera, nie musisz mieć ze sobą laptopa, to możesz też przearanżować sobie bagaż.

Możesz mieć dużo mniejszą torbę, teoretycznie.

Nie mieć jednak ze sobą laptopa.

Takiego dziesięciocelowego.

Chciałbym go, chciałbym się nim pobawić.

Musimy chwilę poczekać.

Dobra, proszę państwa, przechodzimy do kąciku filmowego?

A co ty robisz zamiast oglądania?

No, dopiero to się przeprowadziłem, więc mam nowe biuro, mam więcej miejsca do grania, mam lepsze... Na terapię w zależności.

Wszystko jasne.

W Elite Dangerous mam jakieś kosmiczne liczby godzin.

Dobra, Michał też chyba za dużo nie masz, widzę, bo nic nie dopisałeś.

Właśnie nie dopisałem, ale już jak mamy dwie minuty przerwy, to ja szybko dopiszę.

A słuchajcie, no dobra, to zróbmy w takim razie dwie minutki przerwy, może cztery i zaraz wracamy.

Ja włączę planszę z przerwą i za kilka minut, jak jesteśmy z wami z powrotem.

Dobrze, proszę państwa, jesteście?

Słuchacie mnie?

Słuchajcie.

To ja zacznę od moich, bo moje są pierwsze na liście.

The Morning Show.

Sezon czwarty.

To był dobry sezon.

To był dobry sezon.

Oni zrobili... Oni mieli strzała w stopę tam przez COVID-a w tym drugim sezonie, ale i trzeci był mocny, czwarty jest jeszcze lepszy.

Bardzo mi się podobał.

Pierwszy sezon też był fajny.

Dobry był sezon.

Nie słychać cię Michał.

Nie słychać cię Michał.

bo ja jestem na początku czwartego sezonu, dlatego właśnie nie wiedziałem, czy dalej oglądać, czy nie, ale skoro mówisz, że ten warto, to dociągnę.

Dobry jest, no.

Bardzo mi się podoba.

I ja dalej na drugim odcinku drugiego sezonu.

No, drugi sezon trzeba przebolać i tam, bo jest trudny, a druga połowa drugiego sezonu już się rozkręca.

Natomiast trzeci i czwarty są świetne.

Iwona potem już jeszcze następnego dnia taka właśnie coś tam, już nie pamiętam o czym się rozmawialiśmy i ona nagle tak się zamyśliła i ale to był sezon.

Także no, podoba jej się.

Dobra, to tyle się chodzi o The Morning Show.

Bardzo polecam wszystkim przeboleć ten drugi sezon i obejrzeć, bo naprawdę są fajne.

No, trzeci sezon mocny znowu.

Drugi sezon mnie zawiódł końcówką bardzo mocno, ale trzeci sezon jest gruby.

Jest parę momentów, że jest trochę za dużo przeciągania, biadolenia, płaczu za dużo i tak dalej.

Ale potem druga połowa dziewiątego i dziesiąty odcinek już mocną końcówkę robią.

No ale to inwazja pierwsza taka była.

Pierwszy sezon był taki powolny bardzo.

Później w drugim bardzo mocno przyspieszyli.

Znaczy się tak normalne tempo było w drugim.

No a trzeciego jeszcze nie widziałem.

No, trzeci jest fajny.

Myślę, że ci się może spodobać.

Jest parę fajnych wyjaśnień z drugiego sezonu.

Jest tak ciekawie zrobione, że ja w pewnym momencie musiałem spauzować i cofnąć i obejrzeć recap'a jeszcze drugiego sezonu, bo pokazują takie flashbacki w trzecim sezonie na początku, które masz wrażenie, że były w drugim sezonie.

Okazuje się, że to nie były flashbacki z drugiego sezonu, tylko to były takie flashbacki wypełniające jakby lukę między drugim a trzecim sezonem.

tłumaczące końcówkę drugiego sezonu tak naprawdę, co sstało.

Ogólnie mi się podobało.

Nie pamiętam, jak ta aktorka się nazywa, ta Japonka.

Strasznie mi się podoba w tej roli.

Shiori Kotsuna gra postać, gra Mickie i Yamato.

Jamila Huston, czyli India Brown, ona gra tą, czyli Houston chyba.

Ona gra tą taką dziewczynkę, która z Kasparem na początku

Tam jakoś integruje się z nim, że tak powiem.

A później w trzecim sezonie właśnie dalej ma dużą rolę i też świetnie gra.

Bardzo mi się podobała w tej roli.

Bardzo fajny sezon.

Mógł być lepszy.

Słucham Was.

Jak powiedziałem, jestem jeszcze chory, ale już wychodzę z tego, ale byłem chory bardzo we wtorek i w środę szczególnie.

No więc stwierdziłem, że jakby... O!

Coś mi się... Już zweryfikowaliśmy, że zasilanie w swojej kamerze to nie był problem.

Coś się wydarzyło.

No dobra, to naprawisz później.

generalnie chodziło o to, że byłem chory, więc stwierdziłem, że po godzinie tam, w której stwierdziłem, że już nie mogę pracować, nie jestem w stanie, muszę odpocząć, kładę się do łóżka i oglądam filmy, które, których bym z żoną nie obejrzał, bo moją żonę nudzą filmy akcji.

Więc obejrzałem Mission Impossible Dead Reckoning Part 1.

A wszystkie wcześniejsze, tak dla jasności, wszystkie wcześniejsze widziałeś?

W sensie Tom Cruise, co on wyprawia, to jest po prostu masakra.

Ale podobało ci się?

Tak naprawdę ci się podobało?

W sensie scenariusz fajny?

Znaczy wiesz co, no nie, no ten wiesz, ten taki wiesz, dla kogoś taki jak ja, taki wiesz, że source code mussię dowiedzieć, jaki jest source code, bo ten source code tego, tego, on tam jest, wiesz, jakieś, no tam absurdy są czasami, ale podobał mi się, no podobał mi się oczywiście, że był ten ten polski aktor, jak on się nazywa,

no, nie pamiętam, w każdym razie ten Doroszański, jak on się nazywa?

Doroczyński.

Doroczyński, który gra tego rosyjskiego generała na początku, ma chwilowy ten, no fajne to było.

Znaczy wiesz co, po prostu taki typowy Mission Impossible, entertainment, no.

entertainment dzieje się, no, więc jak dla mnie bomba.

W sensie, no, to jest absurdalne.

Marcin, o, Marcin Doroczyński, przepraszam.

Marcin Doroczyński, tak.

Więc jak dla mnie, wiesz, jeżeli podchodzisz do Myślny Possible, to jak podchodzisz do każdego Myślny Possible, jak on skacze z tego, wiesz, z tego motoru i tam leci, wiesz, base jumping, no to wiesz, to jest, no to jest i też to, że Tom Cruise jest taki trochę goofy, taki, że on czasami trochę głupkowaty jest, a i tak i tak wychodzi na swoje.

No i oczywiście te, zawsze przesadzają z tymi scenami akcji typu, nie wiem, że jeżdżą po tym Rzymie, rozwalają cały Rzym generalnie.

W sensie jako kina akcji takiego typu mi się podobało.

No, mi się bardzo w myślny sposób podoba ogólnie.

Warto sobie tego pełnego rewatcha zrobić, ale to wiesz, że jest następna część jeszcze, Final Reckoning.

No a oprócz tego oglądałem potem Ford vs Ferrari, bo tego to chciałem dawno temu już obejrzeć, ale jakoś nigdy nie miałem okazji.

I znowu to film, który moją żonę w ogóle nie będzie interesował o samochodach i tak dalej.

Natomiast Kristen Bale.

i Kristen Bale grał świetnie w tym filmie zresztą jestem fanem Matta Daymona Matta Daymon zawsze jest dobrym Matem Daymonem w sensie on jest naprawdę niezły no a Kristen Bale po prostu to jest jakby to jest chat commando no i mi się ten film bardzo podobał podobała mi się w ogóle ta cała dynamika to corpo od strony Forda i okazuje się jak potem czytałem o tym to rzeczywiście to były tego typu sytuacje i tak dalej więc bardzo jest wzorowany na faktach

Jakby ten Ford vs. Ferrari, bardzo fajny.

No i mówię, Kristen Bell niestety, gdziekolwiek on się pojawia, to on po prostu kradnie wszystkim po prostu jakby ekran.

No i następny masz jeszcze tytuł.

A, no to z tytułu tego, że wiecie, no ja jestem tutaj od tego, żeby chwalić komedie romantyczne po prostu w tego grudnia, a potem przystanę.

Ale czekaj, czekaj, czekaj, bo tam jest ikonka Thomasa przy tym, nie twoje.

Emery Little Xmas, no słuchajcie, Netflix chce być teraz Hallmarkiem w grudniu i też robi komedie romantyczne, wrzuca po prostu Christmasowe oczywiście, no więc my z żoną dzielnie je oglądamy.

No i słuchajcie, no tutaj tego nie mogłem opuścić, bo Emery Little Xmas jest z Alicją Silverstone.

Alicia Silverstone.

Nie wiem, czy wiecie, to jest ta sama dziewczyna, która grała w teledyskach Aerosmith za naszych czasów, kiedy byliśmy młodzi i Aerosmith robiło cool teledyski.

Więc między innymi Crying, między innymi, no, tam chyba w trzech teledyskach brała udział.

Kojarzycie Alicia Silverstone, mam nadzieję?

Tak, Aerosmith, Crazy, chyba najsłynniejszy teledysk, nie?

Crazy, crying i coś tam jeszcze było, nie?

Więc no generalnie, no i Alicia Syverson oczywiście jest teraz dużo starsza, ale ciągle jest fenomenalna, jest ładna, jest fajna.

Trochę goofy, też znowu trochę taka jest, no bo jest już mamuśką i tak dalej, ale no od początku oglądając ten film jakby dziwisz się...

jakby, bo to chodzi o to, że jakby ona się tam rozwodzi ze swoim mężem i po prostu myślisz sobie, gościu, jakby jesteś idiotą, że chcesz się z nią rozwieść, jakby.

Znaczy fajny, po prostu znowu fajna, taka trochę niestandardowa komedia romantyczna i wiadomo jak sskończy, oczywiście.

Bardzo szybko, no, ale fajnie było Alice's Inversion znowu zobaczyć.

No tak, ja się w niej kochałem, jak teledysk Aerosmith był.

No to czekam, czekam na ten, czekam na wrażenie z ostatniego myślnym bozu, bo... No, dam znać, będę go dał.

I to w tym, w, jak on się nazywa?

No, bo to stwierdziłem, że to, wiesz, efekty są, warto tak zobaczyć.

No ja ostatnio, słuchaj, znowu zacząłem po prostu słuchać tego, no, tych, no, ścieżki dźwiękowej Zmierzchni Pasu, bo po prostu ja bardzo lubię ten bit, po prostu.

Po prostu jakby to jest czad.

Przepraszam wszystkich za mój brak talentu muzycznego.

To w zasadzie chyba kończymy w takim razie kącik filmowy.

Zanim jednak przejdziemy do afterparty, chciałem ustalić tutaj nagranie w przyszłym tygodniu, bo Michał ma jakieś opóźnienie, Tomas, i pytanie, czy ty będziesz dostępny w trochę późniejszej godzinie.

I nie wiem jeszcze w jakiej... Michał, określ się jakoś, jak byś mógł w przyszłym tygodniu. 10.11?

Nie, nie, wiesz co, nie.

Mi się wydaje, że to jednak nie ma sensu, bo jakby problem jest taki, że po prostu ja mam o dziesiąt... No bo ja w przyszłym tygodniu lecę do Stanów biznesowo i wracam w piątek rano o sstej i potem jadę pociągiem o dziesiąt... To by musiało być, wiecie, po południu, czyli około... Ale to ty spać będziesz przecież, to będziesz nagrywał.

To jak wrócisz, to trochę jet lagu nasz, nie?

No słuchajcie, nagrywajcie normalnie, bo ze mnie mi się wydaje po prostu trudno.

Dlatego nie będę, ale po prostu ja w ogóle planowałem, właśnie to jest temat, no ale to jest temat na afterparty, że planowałem po prostu, żeby może w Madrycie gdzieś zatrzymać się, żeby nagrać w jakimś miejscu, no ale nie miałbym tylko nagrywania na iPadzie.

Przetestowałbyś na iPadzie nagrywanie.

Nie, no to wiesz, mógłbyś, ale pytanie, czy to jest sens, żebyś dwie czy coś godziny gdzieś siedział, wiesz, skulony na jakimś lotnisku, nie wiadomo gdzie, trochę chyba bez sensu.

No wiem, ale tylko ci mówię, że byłem gotowy właśnie, żeby ten pociąg sobie przestawić na później i gdzieś sobie... Gdzieś przycupnąć w Madrycie po prostu.

Doceniam poświęcenie, ale będziesz zmęczony i nie ma chyba to sensu większego.

Nie, no po dwunastogodzinnej takiej całonocnej tej to nie będę zmęczony.

Więc tak, w przyszłym tygodniu w takim razie zapraszamy bez Michała, chyba, że coś mu się odmieni standardowo o dziewiątej w piątek dwunastego to będzie, a my się tymczasem żegnamy z osobami, którzy nas słuchają, przychodzimy do afterparty i dziękujemy bardzo za towarzystwo.