Mentionsy
47. Edward Hopper: Amerykańska wizja samotności
Nazywany Malarzem samotności. Mimo, że tworzył w realizmie, to zdecydowanie miał wyjątkowe wyczucie do malowania światła i potrafił uchwycić emocje, tak wielu z nas próbuje schować, kryjąc się w czterech ścianach. Opowiadam Wam historię Artysty, który już za życia został doceniony, wręcz stał się modny.
Miłego słuchania, Marika Szwal.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o Edwardzie Hopperze.
I słuchajcie, tam jest tyle nawiązań do Edwarda Hoppera, ponieważ Hopper właśnie był nazywany malarzem samotności, stąd ten właśnie tytuł Miasto zwane samotnością.
Także zanim przejdę do jednego albo dwóch fragmentów, zostawię to chyba na koniec, to chcę Wam opowiedzieć o Hopperze, o wyjątkowym, niezwykłym malarzu samotności.
Ale powiem Wam ważną rzecz, która jest istotna, bo Edward Hopper urodził się w mieście, które nigdy nie śpi, czyli w tytułowym Nowym Jorku.
Także wiecie, od małego Baby Hopper chodził sobie z rodzicami na koncerty, czy odwiedzał też galerie sztuki i różne muzea.
bo dzisiejsza opowieść będzie inna od tych, które Wam dotychczas przedstawiałam, bo Hopper w przeciwieństwie do wielu artystów z moich podcastów nigdy nie przymierał głodem, bo już za życia stał się cenionym artystą.
Hopper studiował ilustrację w School of Illustration na Manhattanie, ale po roku przeniósł się do New York School of Art i tam na przykład studiował Rodko, Polok czy też Kunik.
Hopper wyjeżdża na plener do Massachusetts.
Mówiono, że kobiety mają różne twarze i ciała, ale wszystkie z obrazów Hoppera wywodzą się właśnie od Josephine.
Ponieważ ona umawiała spotkania z galeriami, różne wywiady i to dzięki tak naprawdę jej pomocy Hopper mógł skupić się na tym, co dla niego było najważniejsze, czyli na malowaniu.
bo oni, nie ma co ukrywać, byli super teamem, bardzo dobrze dobranym teamem, bo już w tym samym roku, w którym się pobrali, dzięki zaangażowaniu właśnie Josephine, Hopper trafił na wystawę do Brooklyn Museum, a nawet jego obraz został przez to muzeum kupiony za 100 dolarów.
I tak ogólnie to kariera Hoppera była wspaniała i naprawdę szedł jak burza w świecie sztuki.
Opowiem Wam o kilku jego obrazach, bo kiedy ja myślę o Hopperze, od razu przeszywa mnie takie uczucie ciszy i spokoju.
Melancholia to zdecydowanie dobre słowo, które określa moje odczucia wobec sztuki właśnie Edwarda Hoppera.
Edward Hopper malował pejzaże przedstawiające amerykańską prowincję.
I to, co piękne w sztuce Hoppera, to właśnie to, że malując nie nalegał na to, co powinien czuć widz.
No, a generalnie Hopper malował olejami.
Zapewne jeszcze o tym nie powiedziałam, ale Hopper tworzył realizm.
Bo powiem Wam, że Hopper jak nikt uchwycał taką izolację człowieka i samotność, o której wspominałam.
Bo to trochę wygląda tak, jakby Hopper chciał zmusić nas do dokończenia tej narracji obrazu.
Ja nie jestem fanką realizmu, naprawdę, ale jestem ogromną fanką Hoppera.
I nawet sam Hopper nie do końca się z tym zgadzał, ale nie da się ukryć, bo są obrazy, gdzie znajduje się kobieta, która ewidentnie wygląda jak jego żona, ale jest zmieniona, bo nie chodziło o to, żeby postać była określona, tylko właśnie, żeby była nie do końca dopowiedziana.
I to jest bardzo ciekawe, bo gdy zaczęła się pandemia i większość ludzi zostało zmuszonych do izolacji czy kwarantanny, zaczęło pojawiać się wiele wzmianek o tym, że teraz wszyscy jesteśmy obrazami Hoppera.
Bo właśnie na tych obrazach Hoppera zazwyczaj, ale nie zawsze, jest tylko jedna postać, samotna w jakimś pomieszczeniu, zamknięta, odizolowana od świata rzeczywistego i realnego.
Jakby w ogóle mnie to nie dziwi, bo postacie właśnie z obrazów Hoppera robią wrażenie takich nostalgicznych i zrezygnowanych i bardzo osamotnionych.
Ostatnie odcinki
-
140. Berthe Morisot. Zapomniana dama impresjonizmu
09.07.2026 19:00
-
139. Queerowi muzycy, którzy zmienili historię ...
25.06.2026 14:26
-
138. The Truman show. Czy na pewno nie odgrywam...
11.06.2026 10:08
-
137. Matki, które urodziły geniuszy
28.05.2026 18:04
-
136. Marina Abramović. Balkan Erotic Epic w Bar...
14.05.2026 13:58
-
135. MASTURBACJA w Galerii sztuki. Vito Acconci...
30.04.2026 09:00
-
134. ABC sztuki. Literka "A". Abakanowicz, Arnd...
16.04.2026 17:01
-
133. Rosalía fanką mizogina? Co myśli o nadużyc...
26.03.2026 17:34
-
132. "Wschód słońca na zachodzie". Koji Kamoji,...
12.03.2026 12:26
-
131. Artemisia Gentileschi: Jak piep***ła PATRI...
20.02.2026 20:40