Mentionsy

Normalnie o tej porze
03.11.2025 08:43

Konkurs Chopinowski - na chłodno o sile muzyki (i jurorskiego głosu)

Konkurs Chopinowski - na chłodno o sile muzyki (i jurorskiego głosu)

Kurz w Filharmonii Narodowej już opadł, ale że Konkurs Chopinowski rozgrywa się raz na pięć lat - to emocje w środowisku po tej edycji jeszcze długo pozostaną w górze. Gościem Kamila Kucia i Filipa Folczaka był Wojciech Rodek, dyrygent i dyrektor Polskiej Orkiestry Sinfonia Iuventus. Jak wygrywa się najbardziej prestiżowy konkurs w świecie fortepianu? Czym pianista przypomina reżysera filmowego - i czy to prawda, że po trzydziestce w tym świecie już nic dobrego nie może się przydarzyć? Zapraszamy na rozmowę!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Eric Lu"

Więc mówimy o osobach, o tych, którzy oceniają, że to są naprawdę nieprzypadkowi ludzie.

Kim są ci ludzie?

A więc mówimy o utworach, które są na granicy ludzkich możliwości.

Wielu chciałoby słyszeć, że jest to przegrany.

Chyba nie ma takiego konkursu drugiego na świecie, że ludzie siedzą na każdym przesłuchaniu, sala jest pełna i nie można zdobyć biletów.

Ludzie o drugiej w nocy ze śpiworami przychodzą pod salę koncertową i czekają, że będą mogli wejść na wejściówce, że ktoś wyjdzie i podaruje im bilet na przykład.

Więc mówimy o wielu sesjach codziennych przez trzy tygodnie.

Wielu chodzi, wielu nie chodzi.

Ty grając na fortepianie też musisz imitować ludzki śpiew, bo Chopin uwielbiał śpiew, chodził do opery.

Jeden lubi dźwięk ostry, jeden lubi taki fortepian, a inny taki, bo trzeba pamiętać, że na konkursie szopanowskim stoi kilka fortepianów.

Ktoś lubi jazdę szybką, ostrą, hamuje.

No i każdy styl takiej jazdy ma swoje plusy, ma minusy.

W taki sposób są oceniani ci młodzi ludzie.

To jest absolutnie niesamowite, dlatego że jak ktoś wie, to muzyka Chopina oczywiście ma zapis nutowy, więc technicznie wszystko musi brzmieć tak samo, ale jednak ten zapis nutowy, który jest, pozostawia tak ogromne pole do interpretacji.

Bo on jako dziecko bardzo często jeździł na wieś do swoich znajomych, do kolegów i tam słuchał polskich melodii ludowych.

I polski krajobraz, polska muzyka ludowa, mimo że jej prawie w ogóle nie cytował, spowodowały, że stworzył swój własny język muzyczny, który jest mega polski.

Pisał utwory z jednej strony proste, no bo wiadomo, chciał, żeby ludzie je grali.

Najwięcej można wywnioskować z listów, no bo on je sam pisał i oceniając ludzi, rzeczywistość, sytuację...

Było wielu świetnych pianistów, naprawdę kibicowałem wielu, ale kiedy grał Eric Lu czy Chen, ja wiedziałem, że to oni są naprawdę ci najlepsi.

Na tym to polega, że dobry pianista nie musi wszystkim imponować swoją wirtuozerią, wolumenem brzmienia.

I taki był Eric Lu.

Ale w przypadku finału wielu faworytów, moich faworytów, grało źle.

Otóż ten Jankes dał Ericowi Lou w finale 20 punktów.

Byli jego ulubionymi pianistami i dawał im tak dużo punktów, że różnice często były dziesięciopunktowe pomiędzy jurorami, uwaga, z Polski.

Ułamek ludzi, ułamek procenta naszej społeczności tym się interesuje.

Tam są ludzie, którzy potrafią poświęcić się czemuś tak, aby być specjalistą w danej dziedzinie.

Otwieramy się dla młodych ludzi.

Grają w niej sami młodzi ludzie, więc jeśli ktoś chciałby spróbować muzyki od początku i zobaczyć jak to jest, to wizyta na koncercie Wielkiej Orkiestry Symfonicznej tych młodych wirtuozów, najlepszych polskich wirtuozów jest według mnie pierwszym adresem.

Ja jednocześnie chciałbym jeszcze przypomnieć, że naprawdę wbrew pozorom bilety do Filharmonii są tanie i wybrać się na cokolwiek do Filharmonii w tym sezonie bardzo serdecznie polecamy, dlatego że jeśli nigdy nie byliście, to absolutnie musicie to zrobić, bo to jest fajne przeżycie i warto z niego skorzystać.

0:00
0:00