Mentionsy
Czy Singapur to oaza wolnego rynku? Kraj skazany na porażkę czy na sukces? Konrad Smuniewski [tekst audio]
Niewielka wyspa na końcu Azji Południowo-Wschodniej, pozbawiona surowców i otoczona silniejszymi sąsiadami, miała być skazana na porażkę. A jednak Singapur odniósł spektakularny sukces, który do dziś inspiruje polityków i badaczy. Nie zawdzięcza go jednak leseferystycznej polityce wolnego rynku, lecz autorytaryzmowi i państwowemu kapitalizmowi, połączonemu z otwartością na inwestycje, handel zagraniczny i wewnętrzną konkurencję – modelowi, który nie ma wiele wspólnego z liberalnymi dogmatami o państwie minimum.Pozostałe artykuły możesz czytać na 🔴 https://nlad.pl🔴Tekst przeczytasz tutaj Z okazji 5. urodzin naszego portalu zapraszamy Was do wspólnego świętowania! Organizujemy wyjątkowy Kongres pt. „Wielka Polska 2.0”, którego momentem kulminacyjnym będzie prezentacja ponad dwustustronicowego manifestu redakcji Nowego Ładu pt. „Nowy Ład. O Polsce i Polskości w XXI wieku”📎 Zapisz się już teraz: https://bit.ly/kongresWielkaPolska35% od ceny okładkowej na książki wydawnictwa Prześwity z kodem: nowyładKsiążki do nabycia na stronie: https://mtbiznes.pl/🔴 WSPIERAJ NAGRYWANIE KOLEJNYCH FILMÓW http://wspieram.nlad.pl🔥 BONUSY https://www.youtube.com/@nowyladtv/join👉PATRONITE: https://patronite.pl/nowylad 🔔 SUBSKRYBUJ KANAŁ https://bit.ly/SubskrybujNowLadWspierając nas, zyskujesz dostęp do serwera Discord Nowego Ładu – miejsca, gdzie tworzymy zgraną społeczność, dyskutujemy, zbieramy propozycje tematów, gości i pytań do wywiadów. Publikujemy tam przedpremierowe materiały i angażujemy członków w kolejne inicjatywy.Śledź nasze media społecznościowe: 👉 FACEBOOK: https://www.facebook.com/nowylad/ ➡️ TWITTER: https://twitter.com/nowylad👉 GRUPA NA FB: https://www.facebook.com/groups/447189470429350"Demokracja nieliberalna" - najnowszy, 32. numer "Polityki Narodowej" kupisz tutaj: Wersja papierowa:🟫ProPatriae: https://propatriae.pl/PN32🟫NaszSklep: https://nasz-sklep.net/PN32🟫Capitalbook: https://capitalbook.com.pl/pl/p/Polityka-Narodowa-nr-32/6158🟫SklepMN: https://sklepmn.pl/pl/p/Demokracja-Nieliberalna-Polityka-Narodowa-32/96🟫Empik: https://www.empik.com/polityka-narodowa,p1000265110,prasa-pWersja elektroniczna (e-book):🟫NaszSklep: https://nasz-sklep.net/ePN32🟫ProPatriae: https://propatriae.pl/ePN32🟥Nową Książkę Adama Szabelaka kupisz tutaj:https://capitalbook.com.pl/pl/p/Nacjonalizm.-Rewolta-przeciw-wspolczesnemu-swiatu-w-XXI-wieku-Adam-Szabelak-/5898Nową książkę Kacpra Kity o Marine Le Pen kupisz tutaj:🟥 https://debogora.com/product-pol-2721-Saga-rodu-Le-Penow.html#Singapur #Azja #gospodarka
Szukaj w treści odcinka
A jednak Singapur odniósł spektakularny sukces, który do dziś inspiruje polityków i badaczy.
nie zawdzięcza go jednak leseferystycznej polityce wolnego rynku lecz autorytaryzmowi i państwowemu kapitalizmowi połączonym z otwartością na inwestycje handel zagraniczny i wewnętrzną konkurencję modelowi
który nie ma wiele wspólnego z liberalnymi dogmatami o państwie minimum.
W polskiej debacie publicznej Singapur pojawia się od czasu do czasu.
Politycy i publicyści, zwłaszcza ci, którzy głoszą hasła ograniczenia roli państwa i niemal całkowitego wycofania go z gospodarki, powołują się na przykład tego niewielkiego azjatyckiego państwa-miasta.
Obok stabilności prawnej, niskich podatków i relatywnie małej liczby regulacji, co zdaniem liberałów jest źródłem sukcesu państwa-miasta, mamy drugą stronę, szeroką ingerencję państwa, wymuszającą określone kierunki aktywności gospodarczej.
Tworzyło przedsiębiorstwa, budowało mieszkania, kształtował rynek pracy, a nawet miało wpływ na najbardziej codzienne nawyki obywateli.
wandalizm.
Do innych restrykcji należą zakaz publicznych demonstracji.
Zgromadzenia polityczne mogą odbywać się tylko w wyznaczonym miejscu, Speakers Corner w Long Lim Park, a i tam wymagają zgłoszenia.
Ścisła kontrola mediów i internetu, media tradycyjne podlegają cenzurze i samokontroli, a portale internetowe muszą spełniać wymagania rejestracyjne
Sukces Singapuru jest więc zaprzeczeniem wolnorynkowych mitów powtarzanych w debacie publicznej przez liberalnych polityków, jak Przemysław Wippler z Konfederacji.
Brytyjczycy szybko przekształcili go w wolny port, a to przyciągnęło kupców i imigrantów z całej Azji.
Migranci z Chin, Indii i Malezji tworzyli społeczeństwo wieloetniczne, w którym brakowało wspólnej tożsamości narodowej.
Chińczycy stanowili większość, ale ich życie organizowały klany i związki, które rządziły się własnymi zasadami.
Indusi i Malajowie również zachowywali odrębność.
Kolonialna administracja brytyjska dbała o porządek i podstawową infrastrukturę, ale nie próbowała budować wspólnoty politycznej.
Gdy po wojnie Brytyjczycy wrócili, nie byli już postrzegani jako niekwestionowani władcy, imperium słabło, a w regionie narastały ruchy niepodległościowe.
Związki zawodowe, studenci i działacze polityczni coraz głośniej domagali się zmian.
Na ulicę wychodzili robotnicy, a wśród Chińczyków popularność zdobywały idee socjalistyczne i komunistyczne.
Brytyjczycy, próbując utrzymać kontrolę, przyznawali stopniowo większą autonomię, ale sytuacja wymykała się spod kontroli.
W tym właśnie momencie pojawiła się nowa siła polityczna, która miała zdefiniować przyszłość wyspy – Partia Akcji Ludowej.
Li Kuan Wiu i powstanie partii władzy Partia Akcji Ludowej, założona w 1954 roku, od początku wyróżniała się pragmatyzmem i dyscypliną.
Jej lider, Li Kuan Wiu, był absolwentem Cambridge, znakomicie wykształconym prawnikiem, a jednocześnie politykiem, który potrafił mówić językiem prostych ludzi.
Łączył zachodnią erudycję z azjatyckim poczuciem realizmu.
W 1959 roku wygrała wybory do zgromadzenia legislacyjnego, a Lee Kuan Yew został premierem autonomicznego jeszcze Singapuru.
Już wtedy dał się poznać jako polityk, który nie wierzył w zachodnią demokrację parlamentarną.
Uważał, że w społeczeństwie wieloetnicznym narażonym na konflikty najważniejsze są silna władza i porządek.
Malezyjscy przywódcy obawiali się dominacji Chińczyków, a Li nie godził się na marginalizację swojej pozycji.
Doszło do zamieszek i konfliktów, które zakończyły się w 1965 r. wyrzuceniem Singapuru z federacji.
Singapur wydawał się państwem niemożliwym, nie miał surowców, żywności ani wody, był zależny od otoczenia i wewnętrznie podzielony.
Lee Kuan Yew uznał, że jedynym sposobem na przetrwanie jest stworzenie państwa silnego, które nie dopuści do anarchii.
Demokracja zachodnia wydawała mu się luksusem, na który Singapur nie może sobie pozwolić.
Opozycja była marginalizowana przez procesy sądowe i restrykcyjne prawo, a związki zawodowe podporządkowano partii.
Lee otwarcie mówił, cytat, jeśli trzeba wybierać między wolnością a porządkiem, wybiorem porządek.
Wbrew opowieściom polityków, którzy powtarzają slogany o deregulacji i państwie minimum, Singapur od początku istniał jako projekt zdecydowanej ingerencji państwa, które miało wytyczyć ramy społeczne i ekonomiczne.
Jest to pewnego rodzaju jednostronna umowa ze społeczeństwem, które może się bogacić, ale pod warunkiem przestrzegania restrykcyjnego prawa i posiadania minimalnych praw politycznych.
W sprawach ekonomicznych jest to odmiana kapitalizmu państwowego, gdzie ponad państwo nie może wyrosnąć żaden gracz, a władza kontroluje wrażliwe gałęzie rynku, jak mieszkalnictwo, o którym jeszcze będzie mowa w tekście.
Rola państwa W pierwszych latach niepodległości Singapur stanął przed niemal niemożliwym zadaniem.
Trzeba było zapewnić pracę setkom tysięcy ludzi, którzy żyli w biedzie i bezrobociu.
W tej sytuacji Lee Kuan Yew nie miał złudzeń.
Bez państwa nie zbudujemy niczego, mawiał, odrzucając pomysły ograniczenia roli władz do minimum.
Singapore Airlines stały się wizytówką kraju na świecie.
Do tego doszły państwowe fundusze inwestycyjne, Temask Holdings i Government of Singapore Investments Corporation, które zarządzały miliardami dolarów i inwestowały w spółki na całym świecie.
Wbrew liberalnej ortodoksji to właśnie państwo decydowało, w które sektory inwestować, jak rozwijać infrastrukturę i jak kształtować kierunki wzrostu.
Singapur nie był liberalnym laboratorium, był laboratorium państwowego kapitalizmu.
Lee Kuan Yew zdawał sobie sprawę, że bez dyscypliny i ingerencji etnicznej Singapur nie przetrwa.
Dlatego państwo weszło w życie obywateli z niespotykaną determinacją.
Regulacje dotyczące rodziny i edukacji miały sprawić, że społeczeństwo będzie zdyscyplinowane i gotowe do poświęceń.
Li tłumaczył to jasno, cytat, jeśli pozwolimy obywatelom robić, co chcą, szybko pogrążymy się w chaosie.
Deng podziwiał, że niewielkie państwo rządzone przez jedną partię mogło osiągnąć poziom rozwoju porównywalny z Zachodem bez demokracji liberalnej.
Chińskie reformy, tworzenie specjalnych stref ekonomicznych, przyciąganie inwestorów zagranicznych, łączenie autorytarnej polityki z gospodarką rynkową miały w sobie wiele singapurskiego pragmatyzmu.
Rozwój wymaga państwa, które zachowuje monopol polityczny i steruje gospodarką, zamiast wycofywać się w imię liberalnych dogmatów.
Program Smart Nation miał uczynić z Singapuru lidera w dziedzinie gospodarki cyfrowej i innowacyjnych technologii.
Ale za sukcesem tym stały miliardy dolarów państwowych inwestycji, a nie niewidzialna ręka rynku.
Politycy i publicyści lubią przedstawiać Singapur jako wzór wolno-rynkowego rozwoju.
Od 1960 roku działa Housing Development Board, HDB, rządowa agencja, która buduje i zarządza mieszkaniami dla obywateli.
W przeciwieństwie do liberalnych demokracji zachodu, gdzie rynek mieszkaniowy kształtują deweloperzy i prywatny kapitał, w Singapurze to państwo zdominowało sektor.
Od osiedli z lat 60. po nowoczesne wieżowce z widokiem na zatokę.
Nie przypadkiem Lee Kuan Yew mawiał, kto kontroluje mieszkania, ten kontroluje naród.
To przykład polityki, która nie ma nic wspólnego z państwem minimum.
Nie jest jednak możliwe dokładne tego sprawdzenie.
Temasek jest właścicielem lub współwłaścicielem takich marek jak Singapore Airlines, operator portu PSA International, Keppel Corporation czy telekomunikacyjny gigant Singtel.
W kolei GIC zarządza miliardami dolarów na globalnych rynkach finansowych, inwestując w nieruchomości, akcje i obligacje na całym świecie.
Oferuje stabilność, infrastrukturę i ulgi podatkowe, tworząc przyjazne, można by rzec liberalne, warunki do inwestowania, ale zawsze w ramach reguł ustalonych przez władzę.
Drugim obszarem, w którym mit Singapuru rozmija się z rzeczywistością jest polityka.
Co pięć lat odbywają się wybory, w których obywatele wybierają swoich przedstawicieli do jednoizbowego parlamentu, liczącego obecnie 93 deputowanych.
W praktyce jednak system polityczny jest skonstruowany tak, że dominacja partii akcji ludowej, PAP, była niezagrożona.
PAP rządzi nieprzerwanie od 1959 roku, czyli jeszcze sprzed ogłoszenia niepodległości.
Group Representation Constitutions, GRCS, czyli wielomandatowe okręgi wyborcze, w których partie muszą wystawić pełne listy kandydatów, w tym reprezentantów mniejszości etnicznych.
Oficjalnie ma to promować różnorodność, ale w praktyce utrudnia działanie małym partiom, które nie mają zasobów, by wystawić pełne listy.
Partia Akcji Ludowej rządzi krajem jak korporacją, zapewnia obywatelom stabilność, bezpieczeństwo i dobrobyt, a w zamian oczekuje lojalności i ograniczenia aspiracji politycznych.
Jak zauważył jeden z komentatorów, Singapur ma wolny rynek pracy, ale niewolny rynek polityczny.
Własność gruntów, mieszkań, przedsiębiorstw i kluczowych instytucji gospodarczych pozostaje w rękach państwa, które równocześnie kontroluje system polityczny.
Warto na koniec wrócić do Lee Kuan Yew, który rządził jako premier do 1990 roku, a po odejściu z urzędu nadal odgrywał rolę doradcy.
Jego syn Li Xianlong kontynuuje linię ojca.
Singapur jest przykładem, że sukces gospodarczy można osiągnąć dzięki autorytaryzmowi i dominującej roli państwa.
Nie był liberalnym eksperymentem, ale projektem państwowym od początku do końca.
Historia Singapuru obala mity, które powtarzają politycy głoszący hasła o wycofaniu państwa z gospodarki.
To dzięki Państwa zaangażowaniu, w tym przede wszystkim cyklicznemu wsparciu finansowemu, możemy kontynuować naszą działalność i stale się rozwijać.
Wspierać nas Państwo mogą za pośrednictwem serwisu Patronite pod adresem patronite.pl ukośnik nowy lat, a wszelkie szczegóły odnośnie tej, a także innych możliwych form wsparcia znajdą Państwo w opisie tego nagrania.
Ostatnie odcinki
-
Jakub Siemiątkowski - Rewolucja narodowa. O tym...
04.02.2026 07:58
-
Samobójcza empatia – śmierć w obronie najeźdźcó...
03.02.2026 05:00
-
Warzecha: Młodzi zmuszają Tuska do prawicowości...
02.02.2026 11:30
-
Jakub Siemiątkowski - Refleksje nad aktualności...
02.02.2026 09:45
-
Kacper Kita: Deportacje są potrzebne. Czy Trump...
02.02.2026 08:45
-
Studenci z Indii wypchną Polaków z uczelni? Str...
02.02.2026 08:45
-
Jan Wójcik - Czy prawica ma monopol na krytykę ...
02.02.2026 07:20
-
Ból jest wszystkim. Świątynia kości i katastrof...
30.01.2026 06:00
-
Nord Stream vs Polska: czy gazociąg blokuje por...
29.01.2026 13:00
-
Tomasz Grzegorz Grosse - Nowa strategia bezpiec...
29.01.2026 09:40