Mentionsy

Nowy Ład
11.09.2025 15:06

Czy nowoczesna technologia może pokryć gospodarcze straty wynikające z zapaści demograficznej? [tekst audio]

Rozwój nowoczesnych technologii coraz częściej postrzegany jest jako środek pozwalający na załagodzenie skutków postępującej zapaści demograficznej. Automatyzacja, sztuczna inteligencja i robotyzacja mają szansę zrekompensować niedobór siły roboczej, który dotyka wiele rozwiniętych społeczeństw.Pozostałe artykuły możesz czytać na 🔴 https://nlad.pl🔴Tekst przeczytasz tutaj https://nlad.pl/czy-rozwoj-nowoczesnych-technologii-moze-pokryc-gospodarcze-straty-wynikajace-z-zapasci-demograficznej/Z okazji 5. urodzin naszego portalu zapraszamy Was do wspólnego świętowania! Organizujemy wyjątkowy Kongres pt. „Wielka Polska 2.0”, którego momentem kulminacyjnym będzie prezentacja ponad dwustustronicowego manifestu redakcji Nowego Ładu pt. „Nowy Ład. O Polsce i Polskości w XXI wieku”📎 Zapisz się już teraz: https://bit.ly/kongresWielkaPolska35% od ceny okładkowej na książki wydawnictwa Prześwity z kodem: nowyładKsiążki do nabycia na stronie: https://mtbiznes.pl/🔴 WSPIERAJ NAGRYWANIE KOLEJNYCH FILMÓW http://wspieram.nlad.pl🔥 BONUSY https://www.youtube.com/@nowyladtv/join👉PATRONITE: https://patronite.pl/nowylad 🔔 SUBSKRYBUJ KANAŁ https://bit.ly/SubskrybujNowLadWspierając nas, zyskujesz dostęp do serwera Discord Nowego Ładu – miejsca, gdzie tworzymy zgraną społeczność, dyskutujemy, zbieramy propozycje tematów, gości i pytań do wywiadów. Publikujemy tam przedpremierowe materiały i angażujemy członków w kolejne inicjatywy.Śledź nasze media społecznościowe: 👉 FACEBOOK: https://www.facebook.com/nowylad/ ➡️ TWITTER: https://twitter.com/nowylad👉 GRUPA NA FB: https://www.facebook.com/groups/447189470429350"Demokracja nieliberalna" - najnowszy, 32. numer "Polityki Narodowej" kupisz tutaj: Wersja papierowa:🟫ProPatriae: https://propatriae.pl/PN32🟫NaszSklep: https://nasz-sklep.net/PN32🟫Capitalbook: https://capitalbook.com.pl/pl/p/Polityka-Narodowa-nr-32/6158🟫SklepMN: https://sklepmn.pl/pl/p/Demokracja-Nieliberalna-Polityka-Narodowa-32/96🟫Empik: https://www.empik.com/polityka-narodowa,p1000265110,prasa-pWersja elektroniczna (e-book):🟫NaszSklep: https://nasz-sklep.net/ePN32🟫ProPatriae: https://propatriae.pl/ePN32🟥Nową Książkę Adama Szabelaka kupisz tutaj:https://capitalbook.com.pl/pl/p/Nacjonalizm.-Rewolta-przeciw-wspolczesnemu-swiatu-w-XXI-wieku-Adam-Szabelak-/5898Nową książkę Kacpra Kity o Marine Le Pen kupisz tutaj:🟥 https://debogora.com/product-pol-2721-Saga-rodu-Le-Penow.html#robot #technologie #autmatyzacja

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 112 wyników dla "Narodowe Centrum Badań i Rozwoju"

Za chwilę wysłuchasz wersję audio najnowszego tekstu z naszego portalu.

Wszystkie artykuły przeczytasz na enlat.pl Czy rozwój nowoczesnych technologii może pokryć gospodarcze straty wynikające z zapaści demograficznej?

Rozwój nowoczesnych technologii coraz częściej postrzegany jest jako środek pozwalający na załagodzenie skutków postępującej zapaści demograficznej.

Automatyzacja, sztuczna inteligencja i robotyzacja mają szansę zrekompensować niedobór siły roboczej, który dotyka wiele rozwiniętych społeczeństw.

Od pewnego czasu polska debata publiczna silnie rozgrzewana jest przez kwestię kryzysu demograficznego.

Według raportu demograficznego GUS z 2023 roku w tymże roku odnotowano jedynie lekko ponad 270 tysięcy urodzeń na 400 tysięcy zgonów, co przekłada się na ujemny przyrost naturalny wynoszący 130 tysięcy osób w ciągu 12 miesięcy.

Niejednokrotnie jako wyjście nieuniknione, które zarówno pozwoli uzupełnić aktualne braki na rynku pracy wynikające z tych negatywnych trendów, jak i utrzyma korzystną strukturę demograficzną, wskazuje się masowe procesy migracyjne.

Rozwiązanie to traktowane jest przez część liberalnych ekspertów i ekonomistów jako lekarstwo na bolączki współczesnych państw obarczonych problemami demograficznymi i ich wypadkowymi.

W 2024 roku 11 organizacji zrzeszających polskich przedsiębiorców wystosowało apel, wzywający władze do otwarcia się na legalną migrację zarobkową.

Podpisane niżej organizacje pragną zaapelować do przedstawicieli władz centralnych, w tym stosownych ministerstw zaangażowanych w realizację polityki imigracyjnej państwa polskiego, o otwarte i przychylne podejście do legalnej, zrównoważonej imigracji zarobkowej.

rozumiejąc napięcia wynikające z sytuacji geopolitycznej, wyzwań stojących przed Unią Europejską, a także agresywnego nastawienia państw takich jak Rosja, a jednocześnie jasno rozróżniając imigrację legalną od nielegalnej i wspierając skuteczną i bezkompromisową walkę z tym drugim zjawiskiem, pragniemy podkreślić znaczenie imigracji zarobkowej dla wzrostu zamożności Polski.

Koniec cytatu.

Warto postawić sobie pytanie, jakie konsekwencje niesie za sobą ten proces i czy rzeczywiście jest on w stanie długofalowo pozytywnie wpłynąć na sytuację demograficzną Polski.

Polityka migracyjna Europy i jej konsekwencje Żeby lepiej zrozumieć konsekwencje takiej polityki, warto przyjrzeć się programom migracyjnym realizowanym przez państwa Europy w ciągu ostatniego stulecia.

Na wstępie warto przypomnii podkreślić bardzo istotny fakt.

Większość ludności napływowej przebywającej dziś na terenie Unii Europejskiej to nie są uchodźcy i azylanci.

W 2022 roku Unia Europejska przyznała status ochrony 384 tysiącom ludzi ubiegającym się o azyl przy 3,5 miliona wszystkich wydanych zezwoleń na pobyt.

Azyl wynikający z konfliktu bądź niestabilnej sytuacji w kraju rodzimym to jedynie 25% pozwoleń na pobyt.

Prawie 50% zezwoleń było wydanych z przyczyn zawodowych bądź edukacyjnych.

Diaspory ludności alochtonicznej obecne dziś w wielu państwach Unii Europejskiej to potomkowie migrantów ekonomicznych, nie azylańci czy uchodźcy wojenni, tylko...

intencjonalnie sprowadzani pracownicy bądź mieszkańcy terytoriów niegdyś kolonijnych, którzy przyjechali do państw Europy na podstawie umów bilateralnych.

Po II wojnie światowej, która spustoszyła gospodarki państw Europy i pozostawiła sporą lukę demograficzną, państwa Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali zdecydowały się na pobudzenie ekonomiczne poprzez umowy dla pracowników zagranicznych realizowane w ramach teorii buforowej.

Była to polityka realizowana na przestrzeni lat 50., 60. i 70., której celem było wdrażanie programów masowego zatrudniania niskopłatnych pracowników zagranicznych jako tymczasowej siły roboczej z możliwością repatriacji w przypadku pogorszenia koniunktury.

Programy początkowo adresowane były do pracowników fizycznych z państw Europy Południowej.

Z czasem jednak oferta zaczęła być kierowana także do obywateli państw Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, a po upadku żelaznej kurtyny także do mieszkańców byłych państw bloku wschodniego.

Gastarbeiterzy, jak w Niemczech nazywano pracowników ściągniętych na takie umowy, mieli zapełniać niskopłatne zawody w sektorach o chronicznych brakach kadrowych, których nie chcieli wykonywać wykształceni i lepiej sytuowani rdzenni obywatele państw.

Pierwotnym planem rządów było wyłącznie tymczasowe zatrudnienie pracowników na okresowe umowy przy założeniu ich późniejszej repatriacji.

Późniejsza recesja gospodarcza i kryzys lat 70. doprowadziły do ograniczenia ofert zatrudnienia i wprowadzania zachęt do powrotu wcześniej ściągniętych robotników do ich ojczyzn.

Na taki krok zdecydowała się większość państw Europy.

Tymczasem stabilność zatrudnienia, zachodni poziom życia oraz szeroki wachlarz ofert socjalnych sprawiły, że większość pracowników nie zdecydowała się na powrót.

Zaczęto ponadto ściągać za sobą krewnych w ramach polityki łączenia rodzin.

Efektem tej nieprzemyślanej polityki i szeregu błędów popełnianych przez rządy w ramach przyjętego konceptu kontrolowanej masowej migracji ekonomicznej była historycznie wysoka liczba cudzoziemców przebywających na terytorium Niemiec i innych państw praktykujących tę politykę.

Problemem dla niemieckiej gospodarki stał się nadwyrężony system socjalny, który gwarantując szeroką ofertę wsparcia ekonomicznego skutecznie zniechęcał do podejmowania zatrudnienia, szczególnie w okresie drugiej fali migracyjnej i łączenia rodzin.

U początku milenium poziom bezrobocia wśród imigrantów w Niemczech wynosił około 25,2%, podczas gdy wśród rodzimych Niemców oscylował na poziomie 12,1%.

Doktor Thilo Sarrazin, niemiecki ekonomista, członek Bundesbanku, w swojej książce Deutschland schafft, schicht ab, pochylającej się nad problemem niskiej dzietności i polityki migracyjnej Niemiec, przedstawił badania potwierdzające, że współcześnie aż dwie trzecie muzułmańskich imigrantów przebywających na terytorium kraju aktywnie korzysta z pomocy społecznej.

Izolujące się społeczności etniczno-religijne, które powstały w wielu państwach Europy wskutek prowadzonej wówczas polityki migracyjnej, późniejszego procesu łączenia rodzin i współczesnych kryzysów migracyjnych, do dzisiaj stanowią istotną, nieintegrującą się grupę.

Szacunki wskazują, że w Niemczech mieszka od 5 do 6 milionów muzułmanów, co stanowi około 7% populacji kraju.

Główne grupy tworzą osoby pochodzenia tureckiego, a także migranci z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

W Niemczech mieszka dziś około 2,75 milionów osób pochodzenia tureckiego, które stanowią największą grupę z tłem migracyjnym w kraju, a aż 61,1% z nich utożsamia się z narodowością turecką.

Podobnie ma się sytuacja we Francji, w której wskaźnik zatrudnienia wśród obywateli spoza Unii Europejskiej wynosi zaledwie 51,7%.

Połowa z nich nie pracuje.

A mowa tu jedynie o migrantach przybyłych na terytorium Francji w tym pokoleniu.

Migracja nie uratuje europejskiej demografii.

Migracja często opisywana jest jako konieczność w związku z wyzwaniami demograficznymi Europy.

W 2023 roku współczynnik dzietności w Unii Europejskiej osiągnął rekordowo niski poziom 1,38 urodzeń na kobietę.

co przełożyło się na utratę 1,2 miliona osób.

Żaden europejski kraj w 2023 roku nie osiągnął współczynnika dzietności na poziomie zastępowalności pokoleń.

Nie istnieje dziś w Europie państwo, którego dodatni wskaźnik przyrostu naturalnego nie wynikałby z prowadzonej przez to państwo polityki migracyjnej bądź aktywności nienatywnych społeczności, które pojawiły się w nim wskutek migracji.

Badanie z 2017 roku wykazało, że rodowite obywatelki Francji odznaczają się znacznie niższym wskaźnikiem dzietności na poziomie 1,8 niż imigrantki, u których ten utrzymywał się na poziomie 2,6.

Społeczności muzułmańskie żyjące na terenie Europy Zachodniej mają nawet o 47% wyższy wskaźnik dzietności niż kobiety z populacji natywnej.

Tak wysokie wskaźniki demograficzne dotyczą jednak wyłącznie populacji imigranckiej, która w tym konkretnym pokoleniu przybyła do kraju docelowego.

Choć jak wyżej wspomniałem, żyjący w Europie muzułmanie mogą pochwalić się o 47% wyższym wskaźnikiem dzietności niż ogół społeczeństwa, to procent ten jest znacząco zawyżony przez osoby, które dopiero w tym pokoleniu przybyły do kraju.

W ich przypadku sięga on nawet 62%.

W kolejnym pokoleniu spada on aż do 19%.

W miarę upływu pokoleń, szczególnie w przypadku drugiej generacji, obserwuje się tendencję do zbliżania się do poziomu dzietności ogółu społeczeństwa.

Badania wskazują, że kobiety w drugiej generacji, w szczególności te z wyższym poziomem wykształcenia, mają podobne wskaźniki dzietności do kobiet niemieckich, podczas gdy wśród pierwszej generacji różnice te są diametralnie różne.

Obserwowalnym trendem w krajach europejskich jest zjawisko konwergencji wzorców dzietności imigrantów i ich potomków do poziomu ogółu społeczeństwa.

Społeczności te z czasem wyzbywają się atutu opłacalnego z perspektywy polityki demograficznej państwa, to jest wysokiego poziomu dzietności.

Rozwiązanie polegające na promocji i wspieraniu masowego importu ludności napływowej jest więc rozwiązaniem krótkotrwałym, a przy tym niosącym za sobą poważne, zazwyczaj negatywne konsekwencje kulturowe i społeczne.

Przy utrzymaniu się obecnych globalnych trendów do około 2084 roku osiągniemy szczytowy poziom populacji globalnej, a państwa Afryki Subsaharyjskiej i Azji Środkowej, które dzisiaj mogą pochwalić się dobrymi, a w przypadku tych pierwszych nawet wybitnymi wynikami demograficznymi, zrównają się z wynikami Europy i Stanów Zjednoczonych.

Od tego momentu globalna populacja ludzka zacznie sukcesywnie spadać.

Nie ma więc możliwości wiecznego importowania ludności napływowej z państw tzw.

trzeciego świata w nadziei na pozyskanie taniej siły roboczej, zachowanie zdrowej gospodarki i utrzymanie zastępowalności pokoleń, bo nawet państwa dzisiaj obfite w siłę roboczą prędzej czy później staną przed tym wyzwaniem.

Dyskusja na temat przyczyn i rozwiązań, które pomagałyby zażegnać kryzys demograficzny i przywrócić oczekiwany poziom przyrostu naturalnego, to temat rzeka, którego nie sposób na dziś jednoznacznie rozstrzygnąć.

Jest to problem globalny, który dotyka, bądź prędzej czy później dotknie, państwa bez względu na ich położenie geograficzne, klimat, krąg cywilizacyjny i kulturowy, do którego przynależą, ani politykę, którą kierują się ich rządy.

Istnieje realna możliwość, że światowa populacja wkrótce osiągnie swój szczyt, a problem niskiej dzietności nie zostanie zażegnany.

Oczywiście może być też tak, że prognozy się mylą, a matematyka, która na obecną chwilę nie bierze pod uwagę niemożliwych do zmierzenia potencjalnych transformacji kulturowych i społecznych, przegra wojnę z naturą ludzką.

Niemniej warto dziś poszukiwać rozwiązań, które pomogą społeczeństwu przetrwać w dobie tego kryzysu, a także ocalić wszystkie wypracowane przez poprzednie pokolenia zdobycze socjalne, bez posiłkowania się krótkowzrocznymi i ryzykownymi rozwiązaniami, takimi jak masowa migracja.

Wpływ nowoczesnych technologii na rynek pracy

Szacuje się, że do 2035 roku Polsce grozi spadek całkowitej liczby pracowników o 2,1 miliona, więc około 12,6%.

Całkowitej siły roboczej dostępnej dziś na rynku pracy.

Wynika to przede wszystkim z wychodzenia części z nich z wieku produkcyjnego oraz braku napływu nowej siły roboczej na rynek pracy.

W sektorze przemysłowym, który jest jednym z sektorów najbardziej narażonych na niedobory kadrowe, prognozuje się spadek zatrudnienia o 11%.

Sektor rolniczy oraz rynek usług także będą mierzyły się z niedoborem pracowników.

Niedobory kadrowe wynikające z opisywanych problemów demograficznych zbiegają się z rewolucją technologiczną, której współcześnie jesteśmy świadkami.

Rozwój nowoczesnych technologii, w tym automatyzacji, robotyki i sztucznej inteligencji, w najbliższej przyszłości może diametralnie przemodelować rynek pracy, wypierając część tradycyjnych zawodów.

Według niedawno opublikowanego raportu Światowego Forum Ekonomicznego The Future of Jobs Report 2025-2030

Będziemy świadkami likwidacji nawet 92 milionów miejsc pracy i powstania nowych 170 milionów globalnych miejsc pracy.

Jak na razie mówimy o zmianach, które zajdą na rynku pracy w przeciągu 5 lat.

Potencjał rozwoju technologicznego w perspektywie kolejnych dekad jest więc bardzo obiecujący, szczególnie w kontekście omawianych problemów.

Wraz z dalszym stopniowym rozwojem wysokich technologii będziemy obserwowali zmniejszenie znaczenia i zapotrzebowania na te zawody, które wymagają zaangażowania dużego nakładu pracy fizycznej.

Dzisiaj blisko 40% cudzoziemców aktywnych zawodowo w Polsce pracuje w sektorze przetwórstwa przemysłowego i logistyce.

Wysokim poziomem zatrudnienia pracowników zagranicznych charakteryzują się też sektor usług, w tym transport i gastronomia oraz sektor rolniczy, gdzie w szczycie sezonu zatrudnionych jest od 150 tys.

pracowników sezonowych zza wschodniej granicy.

Są to sektory szczególnie podatne na automatyzację.

Do roku 2030 aż 50% miejsc pracy w sektorze logistycznym zostanie zautomatyzowanych.

Podobny los podzieli także wiele zawodów z sektora rolniczego.

W raporcie Rolnictwo 4.0.

Identyfikacja trendów technologicznych wykonanym przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju autorzy dowodzą, że w niedalekiej przyszłości duża część pracy w sektorze zostanie zautomatyzowana z wykorzystaniem nowoczesnych technologii, w tym robotów i dronów.

Według raportu McKinsey Polska około 49% czasu pracy w Polsce obejmuje czynności, które mogą być wkrótce zautomatyzowane przy użyciu już dostępnych technologii.

Warto, by państwo polskie poszerzało inwestycje w sektorze wysokich technologii i wspierało procesy automatyzacji na rynku pracy, które w najbliższych latach będą rozsądną przeciwwagą dla koncepcji uzupełnienia niewystarczającej siły roboczej poprzez procesy migracyjne.

W wielu kluczowych sektorach siła ludzka, którą dziś często pozyskuje się poprzez procesy migracyjne będzie mogła być na przestrzeni czasu zastępowana dzięki implementacji wysokich technologii, w szczególności robotyki.

Niestety, obecnie Polska charakteryzuje się jednym z najniższych poziomów automatyzacji przemysłowej w Unii Europejskiej z około 78 robotami na 10 tysięcy pracowników, podczas gdy średnia globalna wynosi 162.

Dla przykładu, dziś Niemcy osiągają poziom 429 robotów na 10 tysięcy pracowników.

Szansa na zrekompensowanie braków kadrowych, zwłaszcza w sektorze przemysłowym, gdzie mówi się o potencjalnym niedoborze od 500 tysięcy do miliona pracowników w ciągu najbliższej dekady, leży w procesie robotyzacji i automatyzacji, której możliwości w następnych latach będą znacząco wzrastać.

Potrzebujemy automatyzacji, nie imigracji.

Możliwości, które pojawiają się wraz z trwającą rewolucją technologiczną według wszelkich prognoz mogą znacząco zredukować negatywne skutki kryzysu demograficznego.

Przede wszystkim te sprowadzające się do braków w sile ludzkiej.

Analitycy dostrzegają szansę na znaczne zredukowanie czasu pracy i potrzeb kadrowych w okresie zaledwie następnej dekady.

Warto mówić o tych możliwościach, szczególnie w kontekście ryzykownej narracji o konieczności sprowadzania zagranicznej siły roboczej, której destrukcyjne konsekwencje od lat obserwujemy w krajach Europy Zachodniej.

Według przytoczonych wyżej prognoz dzięki implementacji takich rozwiązań w perspektywie lat będziemy w stanie zagospodarować dużą liczbę wakatów, w szczególności w sektorze przemysłowym, rolniczym i usługowym.

To szansa na zapełnienie luk wynikających z braku stałego dopływu rodzimej siły pracowniczej, a także ogólne usprawnienie i uproszczenie pracy, czego konsekwencją może być skrócenie czasu pracy i odciążenie pracowników poprzez automatyzację procesów.

Jednakże, aby przygotować się na możliwości, które wynikają z procesów upowszechniania technologii, konieczne jest, aby instytucje państwa aktywnie wspierały rozwój i wdrażanie na rynek nowoczesnych technologii zdolnych do automatyzowania i upraszczania pracy.

Już dzisiaj powinniśmy poważnie dyskutować o tych możliwościach i podkreślać je głośno, w szczególności w dyskursie dotyczącym migracji.

Zwracać uwagę powinniśmy także na ewentualne zagrożenia płynące z tego procesu, np.

wypadania z rynku pewnych zawodów.

Potrzeba więc zrównoważonej strategii, związanej zarówno z ochroną, jak i modelowaniem rynku pracy, tak byśmy mogli zachować bezpieczeństwo i stabilność ojczyzny przy jednoczesnej odpowiedzi na potrzeby rynku pracy i funkcjonujących na nim pracowników.

Zachęcamy Państwa serdecznie do polubienia i skomentowania tego nagrania, czym pomogą nam Państwo w docieraniu do nowych odbiorców.

Prosimy również o zasubskrybowanie naszego kanału, aby nie przegapić kolejnych interesujących nagrań.

Prosimy również o rozważenie wsparcia finansowego dla naszej działalności.

To dzięki Państwa zaangażowaniu, w tym przede wszystkim cyklicznemu wsparciu finansowemu, możemy kontynuować naszą działalność i stale się rozwijać.

Wspierać nas Państwo mogą za pośrednictwem serwisu Patronite pod adresem patronite.pl ukośnik nowy lat, a wszelkie szczegóły odnośnie tej, a także innych możliwych form wsparcia znajdą Państwo w opisie tego nagrania.