Mentionsy
Pakt migracyjny. Miało być dobrze, wyszło jak zwykle - Szymon Bogucki
Europejski pakt migracyjny miał uporządkować chaos procedur, wzmocnić granice i wprowadzić mechanizm solidarności między państwami UE. W praktyce okazało się jednak, że chodzi głównie o rozbudowany aparat biurokratyczny, który organizuje proces przyjmowania migrantów, zamiast powstrzymywać ich napływ. Obecnie rządząca partia w kampanii wyborczej obiecywała, że Polska zostanie całkowicie wyłączona z paktu, a tymczasem jedynym krokiem w tym kierunku okazała się możliwość złożenia formalnego wniosku do Komisji Europejskiej – bez pewności, że przyniesie jakikolwiek skutek. Solidarność staje się obowiązkiem, a polityczna deklaracja „pełnej suwerenności” wobec pakietu migracyjnego zmienia się w nadzieję na tymczasowe ulgi, podczas gdy faktyczny ciężar pozostaje wciąż na polskich granicach.
Szukaj w treści odcinka
Europejski Pakt Migracyjny miał uporządkować chaos procedur, wzmocnić granice i wprowadzić mechanizm solidarności między państwami Unii Europejskiej.
Złożony do Komisji Europejskiej wniosek o pełne zwolnienie z mechanizmu Solidarności jest jedynie formalnym żądaniem, które może, ale nie musi zostać zaakceptowane.
Mechanizm Solidarności pozostaje wciąż wiążący, a wszelkie próby jego obchodzenia niosą ryzyko procedur naruszeniowych i konfliktów z instytucjami europejskimi.
Nowością jest obowiązkowy mechanizm solidarności.
Pozostałe przepisy, ujednolicone procedury graniczne, obowiązkowy screening, zaostrzone kontrole biometryczne, rozbudowane mechanizmy raportowania tworzą wrażenie kompleksowej reformy, ale w praktyce służą jedynie uporządkowaniu pracy urzędników.
Największy paradoks tkwi w tym, że mechanizm Solidarności najbardziej obciąża państwa, które dotąd skutecznie chroniły swoje granice i nie doświadczały masowego napływu migrantów.
Mechanizmy relokacji nie rozwiązują też problemu państw pierwszego kontaktu z migrantami.
Mechanizm Solidarności, który narzuca obowiązki państwom lepiej chroniącym granice, nijak ma się do idei subsydiarności w Unii Europejskiej, według której decyzje powinny być podejmowane możliwie najbliżej obywateli, a nie z góry narzucane przez Brukselę.
Ostatnie odcinki
-
Jakub Siemiątkowski - Rewolucja narodowa. O tym...
04.02.2026 07:58
-
Samobójcza empatia – śmierć w obronie najeźdźcó...
03.02.2026 05:00
-
Warzecha: Młodzi zmuszają Tuska do prawicowości...
02.02.2026 11:30
-
Jakub Siemiątkowski - Refleksje nad aktualności...
02.02.2026 09:45
-
Kacper Kita: Deportacje są potrzebne. Czy Trump...
02.02.2026 08:45
-
Studenci z Indii wypchną Polaków z uczelni? Str...
02.02.2026 08:45
-
Jan Wójcik - Czy prawica ma monopol na krytykę ...
02.02.2026 07:20
-
Ból jest wszystkim. Świątynia kości i katastrof...
30.01.2026 06:00
-
Nord Stream vs Polska: czy gazociąg blokuje por...
29.01.2026 13:00
-
Tomasz Grzegorz Grosse - Nowa strategia bezpiec...
29.01.2026 09:40