Mentionsy

Nowy Ład
02.10.2025 04:00

Ukrainofobia czy realizm? Dmowski a kwestia ukraińska - Jakub Siemiątkowski [tekst audio]

Spotkanie na temat przyszłości polskiej demografii z Mateuszem Łakomym we Wrocławiu: https://www.facebook.com/share/1LdT1HXMJD/„Roman Dmowski nie uważał Ukraińców za naród” – napisał niedawno w „Gazecie Wyborczej” prof. Tomasz Nałęcz. Teza ta posłużyła uznanemu przecież historykowi do wysnucia analogii, jaka ma rzekomo zachodzić pomiędzy poglądami przywódcy endecji a… ostatnimi posunięciami prezydenta Nawrockiego. Abstrahując od absurdu takich zestawień, nic to nowego – wszak przecież nie od dziś historyczny przywódca polskich narodowców jest nazywany ukrainofobem, mającym bez oporów deprecjonować ukraińską tożsamość zbiorową. Ciekawe, że podobne twierdzenia powtarzają niektóre kręgi apologetów pana Romana – tych akurat, którzy nie zorientowali się, że przez kilkadziesiąt lat sporo mogło się w tej materii zmienić, a i nawet słowa Dmowskiego mogą się z czasem dezaktualizować. Warto zmierzyć się z takimi twierdzeniami, konfrontując z nimi tezę: poglądy Dmowskiego na tę sprawę ewoluowały w czasie – i to nieraz znacząco. Pozostałe artykuły możesz czytać na 🔴 https://nlad.pl🔴Tekst przeczytasz tutaj https://nlad.pl/ukrainofobia-czy-realizm-dmowski-a-kwestia-ukrainska/35% od ceny okładkowej na książki wydawnictwa Prześwity z kodem: nowyładKsiążki do nabycia na stronie: https://mtbiznes.pl/🔴 WSPIERAJ NAGRYWANIE KOLEJNYCH FILMÓW http://wspieram.nlad.pl🔥 BONUSY https://www.youtube.com/@nowyladtv/join👉PATRONITE: https://patronite.pl/nowylad 🔔 SUBSKRYBUJ KANAŁ https://bit.ly/SubskrybujNowLadWspierając nas, zyskujesz dostęp do serwera Discord Nowego Ładu – miejsca, gdzie tworzymy zgraną społeczność, dyskutujemy, zbieramy propozycje tematów, gości i pytań do wywiadów. Publikujemy tam przedpremierowe materiały i angażujemy członków w kolejne inicjatywy.Śledź nasze media społecznościowe: 👉 FACEBOOK: https://www.facebook.com/nowylad/ ➡️ TWITTER: https://twitter.com/nowylad👉 GRUPA NA FB: https://www.facebook.com/groups/447189470429350"Demokracja nieliberalna" - najnowszy, 32. numer "Polityki Narodowej" kupisz tutaj: Wersja papierowa:🟫ProPatriae: https://propatriae.pl/PN32🟫NaszSklep: https://nasz-sklep.net/PN32🟫Capitalbook: https://capitalbook.com.pl/pl/p/Polityka-Narodowa-nr-32/6158🟫SklepMN: https://sklepmn.pl/pl/p/Demokracja-Nieliberalna-Polityka-Narodowa-32/96🟫Empik: https://www.empik.com/polityka-narodowa,p1000265110,prasa-pWersja elektroniczna (e-book):🟫NaszSklep: https://nasz-sklep.net/ePN32🟫ProPatriae: https://propatriae.pl/ePN32🟥Nową Książkę Adama Szabelaka kupisz tutaj:https://capitalbook.com.pl/pl/p/Nacjonalizm.-Rewolta-przeciw-wspolczesnemu-swiatu-w-XXI-wieku-Adam-Szabelak-/5898Nową książkę Kacpra Kity o Marine Le Pen kupisz tutaj:🟥 https://debogora.com/product-pol-2721-Saga-rodu-Le-Penow.html

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 56 wyników dla "Dmowski Rusinów"

Roman Dmowski nie uważał Ukraińców za naród.

Ciekawe, że podobne twierdzenia powtarzają niektóre kręgi apologetów pana Romana, tych akurat, którzy nie zorientowali się, że przez kilkadziesiąt lat sporo mogło się w tej materii zmienić, a i nawet słowa Dmowskiego mogą się z czasem dezaktualizować.

Poglądy Dmowskiego na tę sprawę ewoluowały w czasie i to nieraz znacząco.

Na życie Dmowskiego przypadło kilka etapów formowania się narodu ukraińskiego.

wolni z wolnymi równi z równymi polska dla polaków litwa dla litwinów róś dla rusinów polska litwa róś związane ze sobą węzłem stanów zjednoczonych

Czołowy publicysta wczesnego okresu dziejów endecji Jan Ludwik Popławski pisał o polskim charakterze kulturalnym ziem kresowych, ale jednocześnie uznawał, że warto popierać dążenia kulturalne i polityczne Rusinów i Litwinów, o ile nie będą miały ostrza antypolskiego.

W 1900 roku Popławski podkreślał, cytat, Ani w programie Stronnictwa Demokratyczno-Narodowego, ani w artykułach Przeglądu Wszechpolskiego, ani w innych wydawnictwach naszych nie występowaliśmy nigdy przeciw dążeniom narodowym Rusinów i Litwinów, mającym na celu utrwalenie i rozwój ich bytu narodowego lub nawet odrębności politycznej.

Jeszcze trzy lata później publicysta widział możliwość zgodnego współżycia i współdziałania Polaków i Rusinów, ba nawet wskazywał na obowiązek popierania rozwoju kulturalnego i ekonomicznego narodowości ruskiej.

Z czasem orientacja ta stawała się coraz bardziej konsekwentna i to chyba także pod wpływem samego Dmowskiego.

Odrębność Rusinów

Więcej uwagi Dmowski poświęca kwestii ukraińskiej od momentu przejęcia kierownictwa Przeglądu Wszechpolskiego w 1895 roku.

W 1897 roku w Przeglądzie Wszechpolskim pisze Dmowski, cytat Połowa ludności tego kraju nie jest właściwie polską i dla Polski pod względem narodowym dziś wartości niewiele przedstawia.

Warto odnotować, że Dmowski operuje wówczas kategoriami ziem etnograficznie polskich i to zawężając mocno ich obszar.

Wyraźnie jednak stwierdza, że popularne powiedzenie jakoby hrabia stadion wynalazł Rusinów może mieć charakter co najwyżej do wcipu.

Dmowski pisze dosłownie, cytat Bez pomocy rządu austriackiego ruch ruski byłby również się rozwinął, tylko może nieco później i w nieco odmiennej postaci.

Choć pogląd powyższy się Udmowskiego z czasem raczej zaostrza, to nie jest to proces jednokierunkowy.

w myślach nowoczesnego polaka na marginesie swoich rozważań nad stosunkiem polaków do własnego interesu narodowego dmowski odnosi się także do kwestii ukraińskiej pisze

Wtedy byśmy zrozumieli, że dla naszej przyszłości narodowej w stosunku do Rusinów jest potrzebna jedna z dwóch rzeczy.

Dalej Dmowski pisze,

Rozważając opcję polonizacji Rusinów zastrzega wyraźnie, że nie każdy wiodący do tego środek spotka się z jego uznaniem.

W długofalowej perspektywie za najgorszy dla Polski scenariusz uznaje zlanie się Rusinów z Rosjanami.

Stanowisko Dmowskiego w tym okresie można więc scharakteryzować jako odległe od skrajności.

Przywódca endeków nie odmawia Rusinom prawa do rozwoju narodowego, ale nie uważa, by do obowiązków Polaków należało wspieranie tych tendencji, ba, dopuszcza wręcz możliwość przeciwdziałania im, jeśli za racjonalną uznano by polonizację Rusinów.

Choć to najbardziej znana książka Dmowskiego, to przecież padające tu stwierdzenia odbiegają od stereotypowego obrazu jego poglądów na kwestię ukraińską.

Nie jest więc skłonny Dmowski nazywać Ukraińców narodem.

dziś rusini są raczej szczepem materiałem na naród zdolnym do przekształcenia w nowoczesny masowy naród i ten pogląd się u dmowskiego generalnie pogłębiał choć i to nie był proces linearny zmierzający konsekwentnie w jednym kierunku

Dmowski jednak uznaje, że takie narody niehistoryczne z czasem zrezygnują z dążeń separatystycznych, poprzestaną na zaspokojeniu ograniczonych celów kulturalnych.

Dmowski pisze wówczas o zajadle antypolskim ruchu Rusinów galicyjskich, aktywnie wspieranym przez Wiedeń, ale i Berlin.

Z czasem pogłębia się jego przeświadczenie o postępującym procesie narodowotwórczym Rusinów.

Czytamy tu dosłownie o rozwoju istotnej siły narodowej Rusinów.

Jednocześnie Dmowski konstatuje ich wrogość do Polski.

W latach I wojny światowej, kiedy realna staje się sprawa niepodległości Polski, a co za tym idzie ożywa także spór o jej granicę na wschodzie, Dmowski zaczyna pisać o kwestii nieco bardziej bezpośrednio.

W lipcu 1917 roku bowiem w liście do swojego współpracownika, przyszłego prezesa Stronnictwa Narodowego Joachima Bartoszewicza pisał Dmowski o doniosłości historycznej sprawy ukraińskiej, o istotnym wzroście jej znaczenia.

Dmowski musiał się domyślać, że skoro zjawisko to nabrało takiego ciężaru, że mowa o autonomii, to naturalne staną się wkrótce próby sięgnięcia po więcej.

Wtedy też w piśmie Sprawa Polska wymienia Dmowski Rusinów jako jeden z narodów.

Co istotne, pisze tu o tym narodzie jako o całości, galicyjskich Rusinów utożsamiając z tymi żyjącymi nad Dnieprem, inaczej niż wielu ówczesnych endeckich publicystów.

Dmowski dochodzi do wniosku, że istnienie państwa ukraińskiego, będącego czynnikiem proniemieckim, godzi w Polski interesy na tyle, że należałoby przeciwdziałać prawu Ukraińców do samostanowienia.

Mimo to w trakcie konferencji paryskiej Dmowski wciąż zdawał się utożsamiać Ukraińców z Nadnieprza z tymi galicyjskimi.

Co ciekawe, w duchu uznania wagi sprawy formułowany jest chyba również sam sprzeciw Dmowskiego wobec koncepcji federacyjnej utożsamianej, niekoniecznie słusznie, z Józefem Piłsudskim.

Jak wiemy, Dmowski dążył do objęcia granicami Polski takich obszarów na wschodzie, gdzie będzie dało się zasymilować ich ludność.

Widać, wątpił w nieograniczone możliwości polszczenia Rusinów.

linia Dmowskiego jest znacznie dalej na wschód wysunięta na odcinku północnym, w głąb ziem białoruskich, niż na południowym, w głąb Ukrainy.

Jako, że jest to zagadnienie znane, nie ma tu chyba potrzeby opisu stanowiska Dmowskiego wobec wyprawy kijowskiej 1920 roku.

Niepowodzenie przedsięwzięcia, jakim był URL, wywarło oczywisty wpływ na poglądy Dmowskiego.

Jednocześnie podkreślał tym razem, że obszary zasiedlone przez różne odłamy Rusinów, cytat, nigdy nie były złączone wspólnymi dziejami, koniec cytatu, co przekłada się na brak jednorodnego żywiołu rusko-ukraińskiego.

W pierwszych latach II RP Dmowski nazywał Ukraińcami, głównie tych Rusinów, którzy pod wpływem agitacji ukraińskich kół nacjonalistycznych przyjęli taką deklarację narodową.

Właściwie oba powyższe stanowiska odbiegają od przekonań, które w owym czasie głosił sam Dmowski.

W pismach z ostatnich lat życia Dmowski zdaje się uznawać zachodzenie pewnych faktów za oczywiste.

Nie wdając się w rosyjsko-ukraiński spór o genezę Rusi Kijowskiej, Dmowski uznaje ją za państwo Słowian Wschodnich.

Dmowski podkreśla bardzo duże zróżnicowanie ludności w różnych regionach składających się na Ukrainę.

Istotniejsze, że sympatię Polaków dla tego ruchu Dmowski uznaje za uzasadnioną i logiczną.

Ruch ukraiński w Galicji ocenia już Dmowski negatywnie, jako wytworzony przez Austrię.

Na stronach książki nie kwestionuje Dmowski faktu, że na Kresach, cytat, wespół z Polakami mieszkają w przeważającej liczbie Rusini, Małorusini, zawiący się także Ukraińcami i Białorusini.

Żywioł ten w swojej masie być może nie jest jeszcze narodem, ale naturalny, jeśli posłużymy się jakże licznymi analogiami, wydaje się taki bieg wypadków, który do tego momentu doprowadzi, powtarza Dmowski.

Studiując poglądy Dmowskiego na zagadnienie ukraińskie, dostrzeżemy swoistą ich płynność.

Dmowski, gdyby tego momentu dożył, nie miałby już wątpliwości, że Ukraińcy stanowią odrębny, ukształtowany naród, o ile wcześniej takie żywił szczerze.