Mentionsy

Nowy Ład
29.01.2026 06:40

W Kutnie nie jedzą sushi. Polska polityka między oddolnością a odgórnością - Jacek Tomczak [tekst audio]

Paulina Matysiak jest politykiem koncyliacyjnym – jeśli przyjąć definicję koncyliaryzmu nieprzemieloną w wirowej pralce do obsługi pojęć i wartości. W świetle reguł skarykaturyzowanego koncyliaryzmu okaże się już politykiem konfliktowym. Skoro w tym świecie chodzi o partie, i to nawet nie partie w rozumieniu depozytariuszek własnych programów, lecz w rozumieniu skupisk lojalnych wobec siebie ludzi, nie można zawierać porozumień z przedstawicielami stronnictw odległych – choćby ich postulaty wcale tak dalekie od naszych nie były.👉Zbiórka na nowy numer Polityki Narodowej: https://zrzutka.pl/t3su4m📖 O Polsce i polskości w XX w. 🛒 https://capitalbook.com.pl/pl/p/Nowy-Lad.-O-Polsce-i-polskosci-w-XXI-wieku/623835% od ceny okładkowej na książki wydawnictwa Prześwity z kodem: nowyładKsiążki do nabycia na stronie: https://mtbiznes.pl/🔴 WSPIERAJ NAGRYWANIE KOLEJNYCH FILMÓW http://wspieram.nlad.pl🔥 BONUSY https://www.youtube.com/@nowyladtv/join👉PATRONITE: https://patronite.pl/nowylad 🔔 SUBSKRYBUJ KANAŁ https://bit.ly/SubskrybujNowLadWspierając nas, zyskujesz dostęp do serwera Discord Nowego Ładu – miejsca, gdzie tworzymy zgraną społeczność, dyskutujemy, zbieramy propozycje tematów, gości i pytań do wywiadów. Publikujemy tam przedpremierowe materiały i angażujemy członków w kolejne inicjatywy.Śledź nasze media społecznościowe: 👉 FACEBOOK: https://www.facebook.com/nowylad/ ➡️ TWITTER: https://twitter.com/nowylad👉 GRUPA NA FB: https://www.facebook.com/groups/447189470429350„Idea Piastowska” – najnowszy, 33. numer "Polityki Narodowej" kupisz tutaj:Wersja papierowa:🟫Capitalbook: https://capitalbook.com.pl/pl/p/Polityka-Narodowa-nr-33/6278🟫SklepMN: https://sklepmn.pl/pl/p/IDEA-PIASTOWSKA-Polityka-Narodowa-nr-33/101🟫Empik: https://www.empik.com/polityka-narodowa,p1000265110,prasa-p🟫Propatriae: https://propatriae.pl/PN33🟫Nasz Sklep: https://nasz-sklep.net/PN33Wersja elektroniczna (e-book):🟫Capitalbook: https://capitalbook.com.pl/pl/p/E-book-Polityka-Narodowa-nr-33/6305🟫Propatriae: https://propatriae.pl/ePN33🟫Nasz Sklep: https://nasz-sklep.net/ePN33🟥Nową Książkę Adama Szabelaka kupisz tutaj:https://capitalbook.com.pl/pl/p/Nacjonalizm.-Rewolta-przeciw-wspolczesnemu-swiatu-w-XXI-wieku-Adam-Szabelak-/5898Nową książkę Kacpra Kity o Marine Le Pen kupisz tutaj:🟥 https://debogora.com/product-pol-2721-Saga-rodu-Le-Penow.html🎙️NASZE ROZMOWY👇👉Raport z Frontu (Michał Nowak) w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R--44vlpLjKSF5lh4E_RDX45👉Rafał Ziemkiewicz w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-80jeR1AS2RUtLQ0OpQk3n2👉dr Krzysztof Rak w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-8wEJI5py8GaUdrBUwtZETK👉Kacper Kita o Francji:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-_pMZ5k_D95kq5W8eGuUriK👉Marcin Palade w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXP🟫Capitalbook: https://capitalbook.com.pl/pl/p/Polityka-Narodowa-nr-32/6158N6R-8s0R96U5G3FMsvhA5g8V6_👉Łukasz Warzecha w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-8EpSzBfasKu0tGFamYGESz#Kutno #matysiak #lewica

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 92 wyników dla "PO"

Za chwilę wysłuchasz wersję audio najnowszego tekstu z naszego portalu.

Wszystkie artykuły przeczytasz na enlat.pl Dlaczego politycy hołdują karykaturalnemu koncyliaryzmowi, który współpracę definiuje jako lojalność partyjną?

Tekst Jacka Tomczaka W kutnie nie jedzą sushi Polska polityka między oddolnością a odgórnością

Paulina Matysiak jest politykiem koncyliacyjnym.

Jeśli przyjąć definicję koncyliaryzmu nieprzemieloną w wirowej pralce do obsługi pojęć i wartości, w świetle reguł skarykaturowanego koncyliaryzmu okaże się już politykiem konfliktowym.

Skoro w tym świecie chodzi o partie, i to nawet nie partie w rozumieniu depozytariuszek własnych programów, lecz w rozumieniu skupisk lojalnych wobec siebie ludzi, nie można zawierać porozumień z przedstawicielami stronnictw odległych, choćby ich postulaty wcale tak dalekie od naszych nie były.

Politykom partii razem nie przeszkadzało poparcie rządu z udziałem zadeklarowanych gospodarczych liberałów.

Nie widzieli problemu we współpracy z postkomunistami, choć mieli być nową jakością na lewicy, unikającą powiązań z minionym ustrojem.

Politykom partii razem przeszkadzało, dodajmy, bardzo przeszkadzało, co innego.

Współpraca z politykami PiSu posłanki Pauliny Matysiak.

Podkreślmy, współpraca ukierunkowana na realizację konkretnego celu, to jest budowy centralnego portu komunikacyjnego.

Wydawać by się mogło, że trudno o lepszy przykład do naśladowania dla każdego polityka.

Stawianie dobra Polski ponad interesem partyjnym w świecie, w którym i to pierwsze stanowi zazwyczaj racjonalizację tego drugiego.

Wydawać by się mogło, że to jakaś nowa jakość, w tym spektaklu sabotujących grę i wyćwiczonych w powtarzaniu sloganów, niż polityczne czatboty aktorów raz po raz wzywających do zgody narodowej, by w ramach dania przykładu nawyzywać przeciwnika.

Przecież właśnie na tym powinno polegać poważne traktowanie idei dobra wspólnego i jest to odkrycie nieszczególnie doniosłe, a zarazem na poziomie praktyki politycznej niemal obce.

Od razu przypomniał mi się Paweł Kukiz i jego idea jednomandatowych okręgów wyborczych, dla której od lat bezskutecznie szuka poparcia.

Partyjnictwo skazuje tych, którzy ponad partiami stawiają ważne sprawy na samotność.

Wspomnijmy choćby o dyskusji z udziałem Piotra Musiołka z Klubu Jagiellońskiego, Kacpra Kity z Nowego Ładu oraz Łukasza Warzechy z Do Rzeczy.

Najogólniej rzecz ujmując, spór dotyczył charakteru tej formacji, czyli zachodzących w jej składzie proporcji pomiędzy osobami pokroju Pauliny Matysiak, a chociażby piewcami ideologii woke oraz możliwości współdziałania niektórych środowisk prawicowych z Razem w celu realizacji określonych postulatów.

Kilka miesięcy wcześniej stwierdziła też, że forsowanie zaimków nie pomoże zdobyć głosów w Polsce powiatowej.

Wciąż przecież generalnie popiera ona liberalną obyczajowo agendę w sprawach takich jak aborcja czy postulaty LGBT.

Nie tylko to przecież w aktywności Matysiak powinno podlegać ocenie prawicy i nie na tym dziś się skoncentruję.

W moim przekonaniu istotne przy dokonywaniu oceny partii Razem i jej środowiska z prawicowej perspektywy jest rozdzielenie ocen ludzkich charakterów od odniesienia się do kwestii pożytku danej formacji dla Polski.

Przy ocenie samego sensu istnienia przeciwnych nam organizacji politycznych zawsze wśród nas samych niechybnie dojdzie do konfrontacji dwóch stanowisk.

Z jednej strony pojawiają się nieco poprawne, a zarazem mające świadczyć o byciu wolnym od ideologicznego zasklepienia deklaracje typu mi nie przeszkadza, że ktoś ma inne poglądy ode mnie, byle w merytoryczny sposób je wyrażał.

Przecież skoro ma się jakieś poglądy, to właśnie te poglądy, nie zaś jakiekolwiek inne, uważa się za właściwe.

W trakcie wspominanej wyżej dyskusji Łukasz Warzecha wyraził niejako pierwszy przecież opinię, że najlepiej by lewica była jak najmniej ideowa, gdyż wówczas jest mniej szkodliwa.

Był to element polemiki z tyzami Piotra Musiołka, który sugerował sojusz części prawicy z Razem w celu realizacji konkretnych postulatów.

W moim przekonaniu podejście wielu ludzi prawicy do Razem charakteryzuje to, co Warzecha pominął, a co Musiołek utożsamił z czymś innym.

Jest to dyzonans między światopoglądową odmiennością, a wrażeniem, że przynajmniej część Razem tworzą ludzie ideaowi i wierni swoim przekonaniom.

Oczywiście nie bez znaczenia jest poczucie realności spraw, o jakie część z osób z razem walczy.

W istocie walka o niższe ceny mieszkań wydaje się być osadzona w myśleniu o własnym społeczeństwie, nie zaś stanowić pokłosie ideologii.

Warzecha zredukował postrzeganie razem do stosunku wobec wpływu ideologii bliskiej tej partii na rzeczywistość polityczną i społeczną.

Z kolei Musiołek wierność przekonaniom utożsamił z czynnikiem pomagającym współdziałać z prawicą.

Uważam, że należy stanowczo odróżnić stosunek od światopoglądu polityków partii razem.

Wymienię tu, oczywiście występujące w różnych proporcjach u różnych osób, wierność poglądom, bezkompromisowość oraz niezależność.

Istotny wydaje się fakt, iż taki zbiór właściwości może nie tylko umożliwić realizację lewicowego programu, ale też ułatwia przyjęcie optyki nieuwikłanej w myślenie sekciarsko-plemienne, w jakim ugrzęzło polskie życie polityczne.

Oczywiście, w związku z wykluczeniem Pauliny Matysiak, warto zastanowić się, czy takie razem obrazka w ogóle istnieje, czy też partia ta zaczęła ewoluować dwukierunkowo, czyli w stronę położenia nacisku na kwestie bliskie woke i w kierunku tego, co nazywam upartyjnieniem myślenia o świecie.

Polska polityka między Matysiak a Giertychem.

Jerzy Gierdojć jest autorem znanego powiedzenia o trumnach Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego, które rządzą Polską.

Uważam, że Polska lewicowo-liberalna rozpościera się między Pauliną Matysiak a Romanem Giertychem.

Matysiak niewątpliwie wierzy w działalność polityczną jako przedłużenie działalności społecznej oraz w realizację pomysłów podnoszących poziom życia ludzi.

Reprezentuje poważne myślenie o Polsce i dobrobycie obywateli, zupełnie abstrahując od tego, czy się z nią zgadzamy.

Gier tych uosabia świat polityki, w którym politycy zajmują się przede wszystkim innymi politykami.

Poza tym nie ma w ich działalności wiele sensu.

Powiedzmy tu, że ten zdegradowany z rangi poważnego oskarżenia do poziomu wciąż powracającego sloganu zarzut dotyczący siania nienawiści właśnie z tej przyczyny wydaje się bardziej adekwatny, choćby w odniesieniu do Jacka Kurskiego niż w stosunku do Grzegorza Brauna.

U tego drugiego za atakiem na kogoś zawsze tkwiła jakaś idea, światopoglądowo uzasadniona niezgoda, zaś ten pierwszy wyspecjalizował się w personalnych atakach, których poglądy pełniły jedynie funkcje nadbudowy.

Niechętnie przywołam tu pojęcie postpolityki, ponieważ nie o przysłowiową ciepłą wodę w kranie chodzi.

Temperatura sporu ma być gorąca, emocje nie mogą gasnąć na ułamek sekundy.

Postpolityczny jest to co najwyżej stosunek do prawdy, której relatywność nie ma jednak w tym przypadku sprzyjać wygodzie, ale naszym.

Świat polityczny Romana Giertycha to rzeczywistość, w której idee nie mają żadnego znaczenia.

W jego świecie politycznym nigdy nie będziemy dyskutować o sprawach, nigdy też nie będziemy rozmawiać o poglądach.

Trochę to rzecz jasna ucieczka Giertycha przed samym sobą, bo jego wspólnikom politycznym niekoniecznie musiałoby się podobać to, co najpewniej wciąż uważa.

Przede wszystkim to jednak najbardziej skrajny przejaw choroby, do jakiej doprowadziła nasze życie publiczna walka PO z PiS-em.

Poglądy, sprawy, wartości nie mają żadnego znaczenia w porównaniu z tym, ale kogo popierasz.

Gier tych mógłby być w każdej partii, gdyby jego personalne spory do niego doprowadziły, no i gdyby odpowiednio dobrze mu zapłacili.

Koncyliaryzm jego karykatury, czyli nic poza partią.

Z częstotliwością fraz wypowiadanych przez człowieka znajdującego się w stanie upojenia pojawiają się w wypowiedziach polityków wezwania do zgody narodowej i pojednania, tak jakby samego rdzenia ich funkcjonowania nie stanowiła konfrontacja z innymi.

Inspirującym doświadczeniem byłoby spojrzenie na wcielenie w życie postulatu pojednania przez poszczególnych polityków przez pryzmat teologii czy choćby zasad występujących w każdej terapii.

Gdyby politycy byli psychologami, najpewniej doradzaliby pacjentom rozpoczęcie procesu pojednania od zaatakowania przeciwnika, obwinienia go, radykalnej oceny, a skończenia na samochwalstwie i autoprezentacji w aureoli uosobienia cnót wszelakich.

Tacy psychologowie sami powinni być pacjentami.

Gdy określa się kogoś mianem ugotowego polityka, najczęściej jest to po prostu ten, który zaczął w jakiś sposób sprzyjać tym, do których nam blisko.

Polityk czułby wtedy tworzącą samotność.

Paulina Matysiak jest politykiem koncyliacyjnym, przyjmując definicję koncyliaryzmu nieprzemieloną wirowej pralce do obsługi pojęć i wartości.

W świetle reguł skarykatoryzowanego koncyliaryzmu jest politykiem konfliktowym.

Skoro w tym świecie chodzi o partie, i to nawet nie partie w rozumieniu depozytariuszek własnych programów, lecz partie w rozumieniu skupisk lojalnych wobec siebie ludzi, nie można zawierać porozumień z przedstawicielami partii odległych, choćby ich postulaty wcale tak odległe nie były.

Odgórność, oddolność jako podział określający polską politykę.

Lupą, przez którą powinniśmy się nauczyć patrzeć na polskie życie polityczno-społeczne jest podział odgórność-oddolność.

Lepiej tłumaczy on wiele zjawisk i procesów niż deklarowane poglądy.

Charakterystyczne dla polskiej polityki, zresztą nie tylko dla polskiej, jest współistnienie wielkiej roli narracji przeciwstawiającej lud elitom ze swoistym zabetonowaniem sceny politycznej przez dwie oligarchie partyjne.

Po pierwsze, dla ich składu personalnego osobiste zaufanie przywódcy jest znacznie ważniejsze niż kompetencje.

Po drugie, wszyscy ci, którzy zdecydują się zmienić obóz polityczny na drugi, nieformalnie zobligowani są do wykazywania się większą gorliwością niż jego inni politycy, a na pewno takie roszczenie uwewnętrzniają.

Po trzecie, oligarchie partyjne nawet nie rozważają uczciwej koegzystencji z mniejszymi partiami, które stały się ich koalicjantami.

Bodaj jednym dowodem na tezę przeciwną jest współpraca KO z PSL-em, lecz tu mówić możemy o znacznej odmienności elektoratów, a także tym, iż istnienie PSL-u jest wręcz potrzebne KO, by nie być uznawaną za partię wyłącznie wielkomiejską.

Bazowanie na przeciwstawianiu zwykłych ludzi elitom początkowo wykorzystywane było głównie przez PiS przeciwko PO, lecz później występowało także w ramach narracji przeciwnej.

Wynika w znacznym mierze z tego, że zwykłych ludzi jest po prostu dużo więcej.

Stąd promowanie idei społeczeństwa obywatelskiego, gdy w pewne zakłopotanie powinien wprawić fakt, iż społeczeństwo obywatelskie w Polsce zaczęli tworzyć kibice piłkarscy i rodziny Radia Maryja.

Swoją drogą on sam pokazał, jak bardzo szanuje zwykłych ludzi podczas wizyty w lokalu wyborczym, wielce zdziwiony tym, że nikt go nie chce przepuścić w kolejce.

On także deklaratywnie pożądaną oddolność stymulował, przekazując duże środki rodzinie Radia Maryja.

Dodajmy, że częstotliwość używania takiego klasycznie populistycznego zabiegu nie jest częścią jedynie polskiej specyfiki, choć można by dowodzić zależności między postkomunizmem czy ogólnie postautorytaryzmem, tudzież posttotalitaryzmem, a populizmem.

co wynika z rozbudzonej społecznej nieufności wobec władzy.

Jednocześnie ktoś trafnie spostrzegł, że przez ostatnie kilka dekad przynależność do trzech rodów – Bushów, Clintonów i Trumpów – sprawia wrażenie bycia warunkiem wejścia do systemu władzy w Ameryce.

Przez lupę oddolność od górność warto spojrzeć na bardzo istotne zjawiska w życiu publicznym, choćby na ostatni znaczący wzrost poparcia dla koalicji obywatelskiej.

Czy przeciętnemu Polakowi zaczęło żyć się lepiej za jej rządów?

Czy w ogóle cokolwiek się zmieniło w jej polityce w porównaniu do momentu, gdy miała 10% mniej poparcia?

A może po prostu, zgodnie z tradycją dwóch głównych formacji, zjadła mniejsze partie wchodzące w skład rządu i przejęła ich elektorat?

Sumo poparcia wszystkich partii rządzących jest przecież taka sama jak wcześniej.

Natomiast rozgrywka między politykami wzmocniła jednych kosztem drugich.

Przedstawiciele tego drugiego powinni uważać, by nie popaść w to, co Leopold Tyrmand w dzienniku 1954 opisywał jako posępną dumę eremitów, karmiących się swoim wyobcowaniem i swoją słusznością.

Bo przecież ludzie są najważniejsi, pod warunkiem, że są z naszej partii.

Zachęcamy Państwa serdecznie do polubienia i skomentowania tego nagrania, czym pomogą nam Państwo w docieraniu do nowych odbiorców.

Wspierać nas Państwo mogą za pośrednictwem serwisu Patronite pod adresem patronite.pl ukośnik nowy lat, a wszelkie szczegóły odnośnie tej, a także innych możliwych form wsparcia znajdą Państwo w opisie tego nagrania.

0:00
0:00