Mentionsy

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
28.04.2026 14:23

Rosyjska propaganda w Katyniu. Jak Kreml pisze historię na nowo.

Na kilka dni przed Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej w Katyniu otwarto wystawę przygotowaną przez Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne, kierowane przez Władimira Medinskiego. Ekspozycja „Dziesięć wieków polskiej rusofobii” to kolejny przykład rosyjskiej polityki historycznej, w której fakty ustępują miejsca propagandzie.

W tym odcinku opowiemy o tym, jak Rosja wykorzystuje historię jako narzędzie polityczne, dlaczego Polska jest jednym z głównych celów tej narracji oraz jak manipulacje dotyczące Zbrodni Katyńskiej wpisują się w szerszy kontekst wojny informacyjnej i agresji przeciwko Ukrainie. Na pytania odpowiada Maria Domańska- ekspertka OSW

Rozdziały (11)

1. Wstęp i omówienie wystawy w Katyniu

Rozmowa z Marią Domańską o polityce historycznej Rosji i wystawie w Katyniu, która zakłamywała historię.

2. Powrót do sowieckiej narracji o zbrodni katyńskiej

Analiza tezy o sprawstwie niemieckim w zbrodni katyńskiej i jej powrót do narracji sowieckiej.

3. Odwzajemnienie narracji o polskim neonazizmie

Omówienie narracji o polskim neonazizmie i jej stosunki do polityki Kremla.

4. Stworzenie narracji na potrzeby wewnętrzne i zewnętrzne

Analiza celów i sposobów stworzenia narracji na potrzeby wewnętrzne i zewnętrzne.

5. Narracja o sowieckich żołnierzach-wyzwolicielach

Omówienie narracji o sowieckich żołnierzach-wyzwolicielach i jej wpływ na politykę Kremla.

6. Dyskredytowanie Polski jako sojusznika

Analiza celów dyskredytowania Polski jako sojusznika i jej wpływ na narrację.

7. Zakłamywania i manipulacje w historiografii

Analiza manipulacji i zakłamywania w historiografii rosyjskiej, w tym rehabilitacja Stalina.

8. Rehabilitacja terroru stalinowskiego i polityka historyczna

Omówienie rehabilitacji terroru stalinowskiego i jej wpływ na politykę historyczną.

9. Narracja o ludobójstwie narodu sowieckiego

Analiza narracji o ludobójstwie narodu sowieckiego i jej wpływ na politykę Kremla.

10. Negowanie sprawstwa zbrodni katyńskiej

Rozmówca omawia zagrożenia związana z negowaniem sprawstwa zbrodni katyńskiej przez Rosję i jej wpływ na politykę historyczną i informacyjną.

11. Strategia propaganda rosyjska

Rozmówca analizuje strategię propagandy rosyjskiej, w tym negowanie sprawstwa zbrodni katyńskiej, a także jej wpływ na młodzież i politykę wewnętrzną.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Rosja"

W tej wystawie, poza tym, że obserwujemy taką kolejną odsłonę rosyjskiej kampanii kłamstw historycznych, która ma na celu przedstawienie polskiego kraju organicznie rusofobicznego i dyskredytowanie Polski w oczach Rosjan, ale też na Zachodzie, to co uderza w tej wystawie, to jest

Pewne kontynuacje jako jedna całość, czy Związek Radziecki, czy Rosja, czy Imperium Carów wcześniej.

Jak to patriarcha Cyril mówił, Rosja nigdy nikogo nie atakowała.

Nie tylko narrację z okresu pierestrojki, która jest teraz dyskredytowana jako okres historyczny na wszelkie możliwe sposoby, jako okres, w którym Rosja uległa Zachodowi, realizowała cudze interesy, a polityka glasności, czyli jawności i swobody informacji jest przedstawiana jako czas, kiedy do Rosji napłynęły destrukcyjne idee, które miały Rosję zniszczyć.

I tutaj Rosja wykorzystuje bardzo instrumentalnie i wybiórczo, w zmanipulowany sposób, przykłady z historii, czy to Polski, czy Ukrainy, które świadczą o tym, że w tych krajach kwitły tendencje właśnie nazistowskie czy faszystowskie.

To znaczy, źli Polacy chcieli zagarnąć po raz kolejny te rdzennie ruskie ziemie, manipulując Ukraińcami, ale kiedy Rosja chce zagarnąć Ukrainę, to się nazywa, że ona nie manipuluje nikim i nie jest agresywna, tylko właśnie ona odzyskuje to, co utraciła.

Że Rosja wyłącznie odzyskiwała swoje dawno utracone ziemie.

Jest jakby naturalne terytorium Rosji, jej wpływów i Rosja ma zawsze prawo odzyskać te tereny, oczywiście wyłącznie się broniąc.

Linia równoległa do tej narracji jest taka, że Rosja była zawsze ofiarą zakusów Zachodu, który od wieków, od zarania niemalże dziejów,

Chciał Rosję powstrzymywać i wszelkie agresje przeciwko Rosji właśnie brały się z tego, że Rosja miała być osłabiona i odepchnięta daleko na wschód, bo tego chciał Zły Zachód, a Polska była albo sprawczynią, współsprawczynią, albo narzędziem właśnie Złego Zachodu.

On był od zawsze rosyjski, mimo że on był dłużej nierosyjski niż rosyjski w historii, ale Rosja się przebiła z tą zakłamaną narracją.

Na użytkach zagranicy Rosja też promuje narrację o tym, że była zawsze państwem antykolonialnym, takim wyzwolicielskim, co ma duży rezonans na tak zwanym globalnym południu, czyli w krajach, które są często antyamerykańskie, bądź antyzachodnie, bądź po prostu nie mają interesów tam, gdzie my.

I niestety tam się ta narracja o dobrej, antykolonialnej Rosji przebiła, mimo że Rosja nie tylko zagarniała tereny ościenne, ościennych państw, ale też

Czyli logika jest taka, ponieważ Związek Radziecki wyzwolił Europę od nazizmu, to teraz Rosja jako spadkobierczyni Związku Radzieckiego ma prawo współdecydowania o bezpieczeństwie Europy.

Natomiast na użytek wewnętrzny bardziej promuje się taką narrację o tym, że Rosja była zawsze zagrożona przez wrogów, jest oblężoną twierdzą i jedynie silna dyktatorska władza może zapewnić państwu i narodowi przetrwanie.

Polityki polskiej szerzej w oczach Rosjan i też ta polska rusofobia taka organiczna i taka agresywna w połączeniu z opowiadaniem o Polsce jako agresywnym, konkurencyjnym wobec Rosji imperium jest obliczona na część ludności Ukrainy.

Wyjaśnię na przykładzie, jak działa dyskredytacja historyczna Polski z tym, czego Rosja chce współcześnie.

Ale ponieważ założenie jest takie, że Rosja się tylko broni, nigdy nie atakuje, no to to jest też taki zabieg jakoby obronny, tak?

Rosja nie to, że chce zagarnąć czyjeś ziemię czy kontrolę mieć nad obcymi państwami i pozbawić jej suwerenności.

No to Rosja ma prawo domagać się, żeby NATO się wycofało i zostawiło Polskę w strefie buforowej, tak?

To jest taka logika ukryta, która przesącza się cały czas do umysłów Rosjan i buduje tą taką ich odporność na kontrargumenty ze strony zachodniej, że przecież NATO jest sojuszem obronnym, że Rosja owszem atakowała, że Rosja owszem dokonywała zbrodni na własnym narodzie i narodach ościennych.

To też poruszaliśmy w filmie Rosja kreje tradycyjnych wartości, które Państwu polecamy.

My, Ruski, jest z nami Błoch, czyli jesteśmy Rosjanami, tymi etnicznymi, bo to jest to słowo, i Bóg jest z nami.

Polska jest wrogiem, ponieważ, tutaj też wracamy do zbrodni katyńskiej, Polska nie tylko dlatego jest wrogiem, że pomaga Ukrainie i sprzeciwia się rosyjskiemu militaryzmowi, ale też dlatego, że polskie doświadczenia historyczne z Rosją, w tym doświadczenie terroru ze strony Rosji czy Związku Radzieckiego, przeszkadza w promowaniu tej narracji, że Rosja była zawsze niewinną ofiarą cudzych agresji i tego mitu dobrego imperium.

Rosja niezależnie od tego, czy w sensie operacyjnym w przewidywalnej przyszłości planuje taki atak, czy nie, to nie jest mój temat, ja się nie wypowiadam, to na pewno Rosja się do tego przygotowuje.

I z jednej strony Rosja używa historii, ale też sportu, kultury i różnych innych tematów, żeby właśnie rozbrajać kognitywnie, mentalnie, psychologicznie społeczeństwa Zachodu.

Ale też używa takiej strategii odcinania, izolowania Rosjan od wszelkich konkurencyjnych narracji, od niezależnej informacji, od prawdziwych faktów po to, żeby móc ich indoktrynować w takim właśnie duchu.

W związku z tym izolujmy Rosjan, ekspandujmy na zachód wykorzystując słabości demokracji, czyli np. wolność słowa, poszanowanie prawa itd., które utrudnia walkę w tym momencie z wrogimi działaniami.

W związku z tym jedyne na co stać Kreml to zanurzenie Rosjan w takiej wielkiej rekonstrukcji historycznej.

Chociaż ciągle się podsyca wiarę w to, że Rosja w końcu wygra ze zgenerowanym nazistowskim Zachodem.

Ale coraz mniej można zaoferować Rosjanom pozytywnego, a ponieważ tak jest, to ja bym się spodziewała wzrostu tych negatywnych aspektów polityki wewnętrznej Kremla, czyli właśnie wzrostu indoktrynacji, wzrostu też represji.