Mentionsy

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
19.12.2025 12:58

Upadek rządu w Bułgarii: bunt społeczny, oligarchowie i widmo wyborów

Masowe protesty w Bułgarii doprowadziły do dymisji rządu Rosena Żelazkowa. Ponad 100 tysięcy demonstrantów wyszło na ulice Sofii i innych miast, sprzeciwiając się systemowej korupcji, oligarchizacji państwa i kontrowersyjnemu projektowi budżetu.W tym odcinku opowiemy co się dzieje w Bułgarii, o możliwych scenariuszach przedterminowych wyborów.Czy Bułgaria stoi przed kolejną falą politycznej niestabilności? Kto może wygrać na upadku rządu — liberałowie, nacjonaliści, a może nowa siła związana z prezydentem Rumenem Radewem? O tym opowie Jan Nowinowski- ekspert OSW.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 103 wyników dla "PO"

Dzisiaj porozmawiamy o kraju, o którym nie rozmawiamy bardzo często, chociaż się zdarza, to znaczy o Bułgarii.

O Bułgarii często mówimy w kontekście tego, że tam często odbywają się wybory parlamentarne, no i bardzo możliwe, że już wkrótce, po raz ósmy w ciągu pięciu lat, Bułgarzy pójdą do urn.

Ten scenariusz jest bardzo prawdopodobny.

Dlatego, że upadł tam rząd pod presją bardzo dużych protestów społecznych,

O tym porozmawiam z Janem Nowinowskim, ekspertem OSW.

To jest podcast Ośrodka Studiów Wschodnich.

Takim bezpośrednim bodźcem, który spowodował, że ludzie wyszli na ulicę była propozycja budżetu przygotowana przez rząd na przyszły rok i ona zakładała m.in.

podwyżki składki na ubezpieczenia społeczne, podwyżki niektórych podatków, wzrost wynagrodzeń w sektorze publicznym.

Natomiast powiedziałbym, że to był jedynie pewien taki bezpośredni bodziec, pewna iskra, która spowodowała ten wybuch społecznej frustracji i bardzo szybko, bo właściwie już po drugim takim dużym proteście, który miał miejsce 1 grudnia, już na nim pojawiły się hasła z żądaniami ustąpienia rządu i rozpisania przedterminowych wyborów.

I organizatorzy tych zgromadzeń, czyli opozycyjna koalicja preeuropejska, kontynuujemy zmiany, demokratyczna Bułgaria,

również na tę propozycję ludu przystała i zaczęła śmielej formułować tego typu hasła, a powodem, że tak globalne żądanie się pojawiło, była frustracja bułgarskiego społeczeństwa tym, jak funkcjonuje tamtejszy system władzy, jak upolitycznione są instytucje państwa, jak szeroko rozpowszechniona jest korupcja.

I tutaj pod największym ostrzałem była dwójka polityków, którzy można powiedzieć uosabiają ten model, czyli Bojko Borisow, lider największej rządzącej partii GERB, a w przeszłości trzykrotnie premier, oraz Delan Pewski, objęty amerykańskimi i brytyjskimi sankcjami oligarcha, lider partii, która formalnie reprezentuje mniejszość turecką.

Niemniej Pełski jest takim symbolem patologii władzy, który też pomimo, iż formalnie nie jest jej częścią, bardzo mocno oddziaływał na proces decyzyjny czy nominację poszczególnych osób.

To powiedz proszę chwilę, żeby już tak przechodząc do zarysowania kontekstu, no bo podejrzewam, że to może być dla naszych słuchaczy ciekawe i nowe.

Opowiedz proszę o tym rządzie, który już upadł, tym rządzie Rosjana Żelazkowa, który 1 grudnia złożył dymisję.

Wewnętrznie sprzecznym z tego powodu, że tworzyły go, jak wspomniałem, partia GERB, czyli największa i najważniejsza partia w Bułgarii ostatnich kilkunastu przynajmniej lat formalnie.

utraciła władzę na skutek wyborów, co zapoczątkowało ten proces politycznej niestabilności, o którym wspomniałeś na samym początku.

Mniejszymi partnerami koalicyjnymi była bułgarska partia socjalistyczna, ugrupowanie postkomunistyczne, wwodzące się ze struktur bułgarskiej,

I tu mamy pierwszą sprzeczność, ponieważ GERB powstał niejako w opozycji do BSP.

I trzecim partnerem było ugrupowanie Jest Taki Naród o profilu narodowo-konserwatywnym, populistycznym, bardzo mocno forsującym postulaty z obszaru demokracji bezpośredniej, które z kolei powstało w reakcji na patologię rządów GERB w roku 2020.

swojej historii zwalczali siebie i byli zażartymi krytykami i wówczas parlamentarną większość zapewniała im partia mniejszości tureckiej, ale nie partia PO.

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest, że po raz kolejny, po raz ósmy Bułgarzy pójdą do urn, tak?

Na to się zapowiada.

partii, po którym on musi udzielić mandatu którejś z nich do utworzenia rządu.

Niemniej najprawdopodobniej wszyscy konsekwentnie odmówią.

Takie komunikaty płyną z tych spotkań, które do tej pory już się odbyły.

Sam prezydent też wydaje się do tego ustosunkowywać pozytywnie, więc wiele wskazuje na to, że będziemy mieli kolejne

Pojawiła się propozycja, aby było to w weekend tuż przed Wielkanocą w Bułgarii, która jest dwunastego kwietnia, więc takie wybory mogłyby się rozegrać na przykład piątego kwietnia.

To chyba nawet więcej niż było selekcjonerów polskiej reprezentacji piłce narzędzi w ciągu ostatnich pięciu lat.

Dlaczego, jakbyśmy mógł nam powiedzieć, dlaczego nie jest w stanie Bułgaria sformułować stabilnej koalicji rządowej, która porządzi chociaż chwilę?

Taką przyczyną bezpośrednią, powiedziałbym, jest prozaiczny fakt, iż żadna z tych partii nie jest w stanie zebrać wystarczającego poparcia, wystarczającej liczby głosów.

która pozwoliłaby im utworzyć samodzielny rząd.

Więc nawet jeżeli różne ugrupowania wygrywały wybory, to wygrywały je w ostatnich latach z wynikiem 25% na przykład.

agendę reform i konkretny plan uzdrowienia czy pewnej stabilizacji systemu politycznego w Bułgarii.

Natomiast musieli wejść w koalicję ze wspomnianymi już właśnie BSP oraz ITN, jest taki naród.

Więc tutaj powiedziałbym, że jest taki główny problem.

W tym momencie mamy w nim aż dziewięć ugrupowań.

i też niskiej aktywności obywatelskiej, która premiuje w tym wypadku różne mniejsze ugrupowania, które nawet jeżeli wchodzą tylko na chwilę do parlamentu, to potrzebują relatywnie niewiele głosów, aby się w nim znaleźć.

Bo tutaj dochodzimy do kolejnego punktu, czyli reakcji bułgarskiego społeczeństwa na ten kryzys, czyli wycofanie się z aktywności obywatelskiej.

Frekwencja w ostatnich wyborach wyniosła 39%, ale w jeszcze poprzednich 31%.

Poniżej 100 tysięcy, jeśli dobrze pamiętam.

Więc jest też takie duże oczekiwanie, można powiedzieć, w bułgarskim społeczeństwie ciągle na pojawienie się jakiejś nowej siły.

Pewnie jeszcze o tym sobie zaraz powiemy, kto tutaj może tę sytuację wykorzystać.

Coś twoim zdaniem się zmieniło, w sensie czy ten ruch protestów, który odniósł sukces, bo doprowadził do obalenia rządu, protesty bardzo duże, czy to jest jakaś zmiana w postawie Pułgarów?

To na pewno jest zmiana, bo tak jak powiedziałeś na samym początku, to są prawdopodobnie największe protesty w historii XXI wieku w Bułgarii.

biernych, niezainteresowanych polityką, zmobilizowali się i też tłumnie pojawili się na placach.

Też pewna zasługa w tym na pewno zaangażowania powiedzmy celebrytów, aktorów, piosenkarzy, którzy dawali swoje wsparcie w przestrzeni

cyfrowej i też wytworzenie się pewnej, można powiedzieć, popkultury czy kultury protestu.

Szybko pojawiły się różnego rodzaju memy, treści w mediach społecznościowych, piosenki, które też wiemy, że młodych ludzi mogą dodatkowo aktywizować.

Ja bym też powiedział, to jest moja trochę autorska teoria, więc nie mam na niej udowodnienia wielu dowodów, ale uważam, że też trochę zadziałał wpływ regionu, tego, co działo się w nim na przestrzeni ostatniego mniej więcej roku, to znaczy...

Bułgarzy widzom i bułgarskie media relacjonowały to, co dzieje się na przykład w Serbii, gdzie od ponad roku trwają protesty studenckie.

I trochę było takie nastawienie, takie podejście, że kiedy czas na Bułgarii?

Zmobilizujemy się i pokażemy, co nam się nie podoba, bo wiemy, że tych problemów też jest bardzo dużo.

Więc tu na pewno widzimy tendencję i zalążek do pewnej zmiany i kształtowania się bardziej dojrzałych postaw obywatelskich.

Natomiast to, jak to zostanie przekute w konkretne decyzje polityczne, wiele zależy też od tych samych...

aktorów, jaką oni przyjmą strategię, no i czy pojawią się jakieś nowe siły, które właśnie będą w stanie zagospodarować ten elektorat niegłosujący, bo to tutaj się będzie toczyć, myślę, duża bitwa, z tego względu, że te największe partie, takie jak GERP, mają swój stały, silny elektorat, silne struktury lokalne i te pierwsze sondaże poprotestowe nam pokazują, że nawet jeżeli spada poparcie dla GERP, no to nadal ono oscyluje w granicach 20%.

Po prostu jest pewna grupa stała ludzi w Bułgarii, która ufa

Wierzę, że to on powinien stać na czele państwa.

Kontynuujemy zmiany demokratyczne na Bułgarię, chociaż ona rośnie, ale jednak z takiego sondażu, który kilka dni temu się ukazał, wynika, że 40% Bułgarów oczekuje, że w tym nowym ładzie poprotestowym władzę przejmie zupełnie nowa siła polityczna.

Wielu komentatorów typuje, że mogłaby tę lukę wypełnić partia prezydenta Rumena Radewa, który od dłuższego czasu nosi się z takim zamiarem utworzenia swojego projektu politycznego.

Jest bardzo surowym krytykiem kolejnych rządów, zwłaszcza GERB, bo też pozostaje w takim personalnym konflikcie.

Na jego korzyść też działa to, że jak na Bułgarię ma bardzo wysokie zaufanie społeczne.

Politycy generalnie w tym kraju nie są szczególnie szanowani.

Jak popatrzymy na rezultaty różnych badań, to to poparcie potrafi być, nie wiem, dla Borisowa to jest około 20%, inni liderzy mają niewiele więcej, a Radew ma czterdzieści kilka, więc to jest już pewien kapitał.

Dodatkowo jego profil ideologiczny, taki powiedzmy narodowo-socjalny, z pewnym odcieniem eurosceptycyzmu, z pewnym też sentymentem wobec Rosji, wpisuje się w nastroje społeczne, przynajmniej części Bułgarów.

Przedtem był wojskowym, co też podnosi jego autorytet.

To pytanie, jak rozumiem, pojawia się, czy ten projekt polityczny zostanie rzeczywiście sformułowany.

Powiedziałbym, że wiele rzeczywiście zależy od tego, czy ta siła prezydencka pojawi się na scenie politycznej, ponieważ nawet jeżeli ona nie uzyska wystarczającej liczby głosów, bo te szacunki są różne i też z moich rozmów w Bułgarii wynika, że oni mogliby znów zdobyć około dwudziestu kilku procent, jeśli w ogóle zdołaliby się tak jak mówisz zorganizować.

i prezydent ma pewne zaplecze i struktury, więc to teoretycznie byłoby możliwe, ale może on byłby w stanie porozumieć się na przykład z liberałami na temat pewnych fundamentalnych przemian i właśnie wnieść trochę stabilizacji, bo bez tego myślę, że Bułgarii grozi status quo i ponowne rozrobnienie parlamentu.

Okej, poszybują pewnie w górę notowania kontynuujemy zmiany demokratyczne Bułgaria, bo to oni

Zbierają największe korzyści z tego protestu jako ich organizatorzy i też teraz mocni krytycy rządu, aktywni w mediach społecznościowych.

Głównie partia Odrodzenie ma taki potencjał, która jest nacjonalistyczna i prorosyjska, ale zarazem też antykorupcyjna, antyestablishmentowa i nieumoczona w sprawowanie władzy i części Bułgarów tego typu radykalne rozwiązania

Natomiast bez tej nowej siły możemy mieć stagnację, bo te najnowsze sondaże też wykazują nam oczywiście spadek poparcia dla GRP po protestach.

Natomiast oni dalej utrzymują się na około 20%, co świadczy o tym, że jakiegoś gruntowanego przemeblowania tutaj po prostu nie będzie i ci najważniejsi aktorzy nagle nie spadną pod próg i nie pojawią się kompletnie nowe siły u władzy.

Skoro ten kryzys trwa już od dawna i ten parlament jest rozdrobniony, to czy oni nie myślą o zmianie ordynacji wyborczej, bo ona, nie wiem, podniesienie progu albo zmiana metody liczenia może by spowodowała, że byłoby bardziej stabilnie?

I ona w pewien sposób premiuje te najmniejsze partie, co utrudnia uzyskanie stabilnej większości przez zwycięskie ugrupowanie.

Natomiast jak na razie ten pomysł zmiany tej metody jakoś nie przebił się za bardzo do debaty publicznej i dużo więcej uwagi poświęca się takim kwestiom bieżącym, dotyczącym konkretnym zmianom w obszarze prawa wyborczego.

Bardzo różne rzeczy, od niedostarczenie protokołów zgłosowania, po przypadki...

Kupna głosów, co akurat nie jest czymś bardzo nowym w przypadku Bułgarii, ale to, że te elementy nieprawidłowości pojawiły się w obszarze pracy komisji, to rzeczywiście było pewnego rodzaju nową i to skutkowało w marcu 25 roku korektą w wyniku wyborów.

Z tego względu unieważniono mandaty kilkunastu posłów, doszło do pewnych wymian, przetasowań.

Wtedy w parlamencie pojawiła się kolejna siła radykalna, czyli...

w pełni głosowania maszynowego poprzez takie specjalne ekrany.

Można oddać za pośrednictwem tego systemu elektronicznego, ale można również głosować osobiście, ręcznie.

To akurat właśnie liberałowie zapowiadają większą liczbę obserwatorów, aby ten proces w lepszy sposób nadzorować.

Nie mamy też, pamiętajmy o tym, że pewne zmiany w 2023 roku zaszły, ale to jeżeli chodzi o kwestię powoływania rządów tymczasowych przez prezydenta, bo o tym jeszcze nie powiedzieliśmy, że w tym okresie niestabilności politycznej tymczasowo bardzo dużą władzę zyskał prezydent, Rumen Radew, który miał w pewnym momencie niemal arbitralną możliwość doboru poszczególnych premierów technicznych.

których z uwagi na te okoliczności było kilku, przez co prezydent miał realny wpływ na kształtowanie się polityki państwa.

I to jest też to wyzwanie, przed którym stoi teraz prezydent, że prawdopodobnie będzie musiał kogoś nominować.

na tę ewentualność i tutaj te urzędy w dużej mierze obsadzają ludzi w jakiś sposób związani, czy to z GERB, czy z Dylanem Pałewskim.

Bułgarzy protestowali nie tyle przeciwko samemu projektowi budżetu, o czym mówiłeś, chociaż to oczywiście było bezpośrednią przyczyną, ale przeciwko

No całemu systemowi, który jest skorumpowany na dużą skalę, no bo to jeśli mówimy o rankingi, to jest według wskaźnika percepcji korupcji Transparency International.

To jest drugie od końca państwo Unii Europejskiej po Węgrzech.

Czy te partie mainstreamowe chcą na poważnie się tym zająć?

Pojawiają się takie pomysły, czasami nawet daleko idące.

To nacjonalistyczne odrodzenie mówi wprost o jakiejś nowej umowie społecznej i przygotowaniu od podstaw konstytucji.

Pomysły pewne mają też liberałowie, natomiast moim zdaniem to koniec końców rozbija się o brak ciągłości władzy wykonawczej.

Kierunek pewnych zmian był słuszny, podjęto wiele ważnych.

Więc takie żądania, takie oczekiwania ze strony społeczeństwa oczywiście są i są w pełni uprawomocnione, to o czym mówiłeś.

Niemniej to jest taki cel trochę bardziej dalekosiężny, bo u podstaw stoi po prostu konieczność stabilizacji władzy.

W międzyczasie tak na koniec ci powiem, że policzyłem, chociaż pewnie może byś znał od razu odpowiedź na tą rzecz, ale policzyłem, że premierów Bułgarii od pięciu lat było siedmiu.

Selekcjonerów reprezentacji Polski było sześciu.

Więc sporo w każdym razie i jednego i drugiego.

A więc słyszymy się już wkrótce w kolejnych odcinkach podcastu Środkowskiego Wschodniego.

Zesłuchali Państwo podcastu Ośrodka Studiów Wschodnich.

0:00
0:00