Mentionsy

Olga Herring True Crime
14.08.2025 15:00

Czy prawda o Kasi wreszcie wyjdzie na światło dzienne?

ULTIMO: https://klw.la/p/5a9848


Kasia Wilisz ma 24 lata i razem ze swoja mamą i małą córką mieszka w Rudzie Śląskiej. Pewnego marcowego dnia dziewczyna idzie ze swoją przyjaciółką na dyskotekę, ale gdy z niej wraca, zaledwie 300 metrów od domu, spotyka kogoś kto na zawsze naznaczy jej rodzinę.


Instagram: https://www.instagram.com/olgaherring.yt/

Fanpage: https://www.facebook.com/olgaherring.yt/


Źródła: Reportaż własny

Pomoc: Iga Świerżewska

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 40 wyników dla "Robert"

I jeszcze tego samego dnia o 21.20 w charakterze podejrzanego o dokonanie zabójstwa Katarzyny Willisz zatrzymany zostaje 30-letni Robert.

Gdy Robert zostaje zatrzymany, w tym samym czasie śledczy przeszukują jego mieszkanie oraz należącą do niego część piwniczną.

Nie ma też śladu po narzędziu zbrodni, ani niczego, co sugerowałoby sprawstwo Roberta.

Są jednak w stanie wykluczyć, by należała do Roberta i co więcej, dwa czynniki, które udało się rozpoznać, pokrywają się z materiałem biologicznym Kasi.

Bo okazuje się, że tamtej feralnej nocy Robert także bawił się w klubie Alabama i teraz opisuje śledczym, jak z jego perspektywy wyglądała tamta noc.

Gdy Kasia i Danuta widzą się w mieszkaniu przy ulicy Norwida, Robert wraz z czterema kolegami z pracy spożywa alkohol w swoim mieszkaniu znajdującym się półtora kilometra dalej.

Mężczyźni wspólnie wypijają litr wódki, po czym około 22.00 jeden z kolegów, który nie pił, odwozi dwóch z gości do domu, a jeszcze jednego z nich i Roberta podwozi do dyskoteki Alabama.

Tego wieczora Robert ma na sobie jasno-brązową kurtkę sięgającą do bioder, niebieskie dżinsy, wzorzysty biały golf i brązowe buty za kostkę.

Robert większość czasu spędza przy stoliku, ale w pewnym momencie zauważa tańczącą brunetkę w krótkich włosach i w białym golfie.

To Kasia, ale Robert jej nie zna.

Przez resztę wieczoru Robert już nikogo nie prosi do tańca i spędza czas z kolegą przy stoliku, po czym po pierwszej mężczyźni opuszczają lokal.

Robert zeznaje, że zatacza się, ale też podkreśla, że bardzo rzadko tyle pije.

Nie wpuszcza Roberta do środka, rozmawia z nim krótko przez drzwi, o czym daje do zrozumienia, żeby sobie poszedł.

Dalsza część relacji Roberta jest już mniej klarowna, bo jak sam tłumaczy śledczym, z powodu zamroczenia alkoholowego niewiele pamięta, jednak jego zeznania układają się w następujący scenariusz.

Po wyjściu z bloku, w którym mieszka Karolina, Robert udaje się w kierunku budynku numer 16 przy ulicy Norwida, gdzie idzie wzdłuż bloku, po czym kieruje się między przedszkolę a szkołę podstawową.

Tak brzmi pierwsza wersja Roberta, którą przedstawia funkcjonariuszom od razu po zatrzymaniu.

To Robert był widziany tuż przed atakiem na Kasię.

Robert miał nawet tamtego wieczora kontakt z Kasią, która odmówiła mu tańca.

Kim w ogóle jest Robert i czy byłby w ogóle zdolny, by kogoś skrzywdzić?

Z zeznań osób, które znają Roberta wyłania się postać mężczyzny nienasyconego sektualnie.

Jego żona zeznaje, że Robert często jest namolny i nalega na bliskość.

Nie wiadomo też, czy żona Roberta wie, co zeznaje żona jego kolegi.

Kobieta opowiada, że Robert dawał jej wielokrotnie dwuznaczne propozycje i wykazywał nią niezdrowe zainteresowanie, szczególnie, że i on i ona są zajęci.

Śledczy docierają także do kochanki Roberta, Marii, która mówi im o niepokojących zachowaniach mężczyzny.

Jej zdaniem Robert wykazuje niezdrowe zainteresowanie młodymi dziewczynami, a raz rzucił niewybredny komentarz odnośnie córki Marii.

To wtedy Maria postanowiła zerwać z nim znajomość, chociaż nosiła się z tym zamiarem już od jakiegoś czasu, gdy odkryła, że Robert jest z nią tylko dla jednego celu.

Pamięta, że 24 lub 25 marca, około 21.30, Robert pojawił się u niej pod domem i dzwonił do domofonu.

Brzmiał, jakby był pijany, co zgadza się z tym, że przecież w piątek Robert pił z kolegami z pracy.

I mimo tych niezbyt pochlebnych relacji, żadna z kobiet, która współżyła z Robertem, nie zeznaje, by był on brutalny czy agresywny.

Ale wątek dużego popędu wraca i potwierdza go także przesłuchiwany kolega Roberta, który razem z nim odsiadywał wyrok.

Kolega opowiada też, że Robert często zmieniał partnerki, a pod wpływem alkoholu był pobudzony.

Człowiek ten dodaje też, że Robert potrafi być agresywny, mimo że w ogólnym rozrachunku sprawia wrażenie spokojnego.

Jednak pomimo tak wielu poszlak i elementów, które pasują do układanki, śledczym nie udaje się znaleźć żadnego twardego dowodu na winę Roberta, a on sam nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu.

Eksperci orzekają ponadto, że zebrany materiał dowodowy nie pozwala na wydanie bardziej pogłębionej opinii, a wszystko utrudnia jeszcze zmieniające zeznania Robert, który dwa miesiące później, 31 maja 1995 roku...

Teraz dodaje do swojej relacji, że tamtej nocy, gdy z powodu upojenia alkoholowego przewrócił się i był na czworakach, ktoś próbował go podnieść z ziemi, ale według samego Roberta nie był to akt pomocy, ponieważ ten obcy mężczyzna obszukiwał go, najpewniej by przy okazji go po prostu okraść.

Robert zeznaje teraz, że między nim i obcym mężczyzną doszło do szamotaniny i że rzekomy napastnik był najpewniej Romem.

Ostatecznie udało mu się wybrnąć z sytuacji, napastnik opuścił, a Robert poszedł do domu, jednak nie przypomina sobie całej trasy.

I czy w ogóle Robertowi warto wierzyć?

Robert, ten sam, którego zatrzymano jako podejrzanego, dopuszcza się obrzydliwego czynu, za który zostaje skazany na 12 lat pozbawienia wolności.

Mijają lata, a do zapomnianej sprawy śmierci Katarzyny Wilisz wraca katowickie archiwum X. Skupiają się na weryfikacji śladów biologicznych i ponownie podejmują wątek Roberta, jednak podjęte przez nich działania nie doprowadzają do przedstawienia komukolwiek zarzutów.

Ostatnie odcinki

0:00
0:00