Mentionsy
Onet Rano. Goście: Bogucki, Łakomy, Woydyłło-Osiatyńska, Probosz, Jarek CAŁY ODCINEK
W piątek w "Onet Rano." przywita się Marcin Zawada, którego gośćmi będą: Zbigniew Bogucki, Prawo i Sprawiedliwość, Mateusz Łakomy, ekspert ds. demografii, dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska, psycholożka, Adam Probosz, komentator Eurosportu. W części "Onet Rano. WIEM" gościnią Odety Moro będzie: Krystyna Jarek, założycielka & CEO Booster of Innovation.
Szukaj w treści odcinka
Słuchaj Onet Rano od poniedziałku do piątku o 7.55.
Piątek, 25 dzień lipca, 7.55.
Marcin Zawada, kłaniam się nisko z tego przepięknego miejsca.
No macie szczęście, drodzy widzowie, onet rano.
Widać, że pogoda i słońce was lubi, bo jak tu przyjechaliśmy, żeby się uszykować, rozstawić, to sporo chmur na niebie było, a teraz dosłownie na parę chwil przed naszym spotkaniem piękne słońce wyszło za chmurno i niech to będzie zapowiedź dobrego.
weekendu, no bo to przecież weekend wakacyjny.
No to ciekaw jestem, czy Państwo oglądają nas gdzieś w urokliwych miejscach wakacyjnych, czy niestety w pracy w czasie wakacji.
No to napiszcie, gdzie jesteście, gdzie nas oglądacie, a my życzymy, żeby dla wszystkich, nieważne czy w pracy, czy na urlopie, żeby to był
miły i sympatyczny dzień, chociaż niech ten czas leci trochę inaczej, bo na urlopie niech zwolni, a w pracy niech przyspieszy i w stronę wolnego i cieszenia się z pogody.
O pogodzie oczywiście też powiemy o tej prognozie na dziś i też na weekend, ale mówić będziemy dziś w programie o wielu ciekawych rzeczach.
Oczywiście nie możemy pominąć polityki, no bo i dużo dzieje się w te wakacje w polityce urlopu.
No to od polityki w tym roku, drodzy Państwo, nie mamy i raczej mieć nie będziemy.
Uroczystość, na której nowi ministrowie, częściowo starzy nowi, ale w jakiejś mierze nowi ministrowie odbierali z rąk pana prezydenta dokumenty, dzięki którym możemy już o nich mówić nie kandydat na ministra, ale minister.
O tej uroczystości zaprzysiężenia nowych ministrów, o rekonstrukcji rządu i o...
Tym, czego możemy spodziewać się po prezydenturze Karola Nawrockiego, będziemy już za moment rozmawiać z posłem, jeszcze posłem Zbigniewem Boguckim, który już pewnie w ciągu najbliższych dwóch tygodni zostanie oficjalnie szefem kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego.
Dużo ważnych tematów w tej rozmowie się pojawi, to Państwu obiecuję.
Później też ważne tematy i również z pogranicza polityki.
Mateusz Łakomy, będziemy rozmawiać o demografii, o tym, dlaczego jest nas coraz mniej i co oni, czyli politycy, i co my, zwykli ludzie, możemy zrobić, żeby nas po prostu nie było coraz mniej.
Bo według badania Eurostatu, no to do roku 2050...
Będzie nas dużo mniej niż teraz.
Ile dokładnie?
O liczbach też w tej rozmowie z Mateuszem Łakowem będziemy mówić.
Później, no skoro przywitałem się dzisiaj z Państwem tak wakacyjnie, mówiąc, że wakacje przecież w kalendarzu mamy, no to to czas naszego szczęścia.
Tak powinno być.
I w ogóle czas życia powinien być czasem szczęścia i o poszukiwaniu szczęścia, o tym czym jest szczęście i co zrobić, żeby być w życiu szczęśliwym.
O tym z panią dr Ewą Wojdyło-Osiatyńską porozmawiamy, autorką książki Szczęścia można się nauczyć.
Jak to zrobić?
Proszę być blisko nas, przed godziną dziewiątą będziemy takie instrukcje państwu dawać.
A później o czymś, co mam nadzieję, że będzie nam dawało coraz częściej szczęście, czyli o...
W sporcie.
Różnie bywa w sporcie.
Czasem się przegrywa, czasem się wygrywa, ale tutaj mamy wielkie nadzieję, że będziemy mocno trzymać kciuki za nasze kolarki, bo Tour de France Femme, czyli ta kobieca odmiana tego chyba najważniejszego wysiłku kolarskiego na świecie właśnie rusza już jutro.
No i tam Polka.
W zeszłym roku zwyciężyła, w tym roku jest też w gronie faworytek.
Trzymamy bardzo mocno kciuki o tym pasjonującym wyścigu i o tym, jak to sporty kobiece, w tym też kolarstwo, stają się coraz popularniejsze.
Na całe szczęście.
O tym z Adamem Proboszem, komentatorem Eurosportu, będziemy dzisiaj rozmawiać.
Ja tak nieśmiało zerkam kątem oka na to, co Państwo piszą w komentarzach.
No i piszecie o tym, co robicie, gdzie jesteście.
Kawa w pracy, słońce dopiero w weekend.
Takie wiadomości do nas przesyłacie i pozdrawiacie nas też z pochmurnych.
Niestety dziś miejsce w Polsce o poranku.
To czy tak pochmurno będzie?
Prognoza pogody specjalnie dla Państwa.
W tym momencie słońce, chociaż tak zerkam, no i chmury na niebie się znów pojawiły i to słońce trochę się za chmurami schowało i tak to dziś, drodzy Państwo, będzie wyglądało przez większą część dnia, no prawie w całym kraju, także proszę się na to przygotować, żeby też dziś i parasole mieć pod ręką, to szczególnie ważna informacja dla mieszkańców.
No zachodu Polski, jak tak patrzę, bo pas Szczecin-Gorzów, Wielkopolski, dalej Poznań, tam przelotne opady deszczu dziś są możliwe, ale też w Gdańsku, w Bydgoszczy, w Suwałkach, w Białymstoku, w Łodzi, tutaj u nas w Warszawie i w Krakowie, a także w Zakopanem, tam również burze.
Dla wszystkich miłośników gór, ważna informacja, uwaga, burze dziś w górach, proszę wtedy nie wychodzić na szlak.
Czyli dziś pogoda...
No zmienną.
Będzie trochę słońca, trochę deszczu na termometrach.
Przyzwoicie, całkiem przyzwoicie, bo od 21 stopni to Zakopane, tam najchłodniej, przez 24-25 w centrum do 26 stopni to Wrocław, okolice Opola, a także Olsztyna.
No ale to piątek, to przecież dopiero...
Jak te kolejne dni w pogodzie?
Jeżeli ktoś planuje jakieś wycieczki gdzieś poza miasto, góry, Mazury, nad morzem, czas w ten weekend spędzać, no to proszę posłuchać teraz uważnie, bo jeżeli ktoś marzył o tym, że będzie się tylko opalał i kąpał się w słońcu w ten weekend...
To się może nie udać, bo kąpać to my się będziemy, ale w strugach deszczu niejednokrotnie w sobotę.
Opady deszczu w całej zachodniej Polsce i sporo chmur także na południu.
Możliwe opady deszczu w niedzielę z kolei.
Opady deszczu prawie w całym kraju.
Przeloty na szczęście, no ale zawsze.
I słońce w niedzielę to my na niebie niestety zbyt wiele nie zobaczymy.
To taka jak o tej porze roku być powinna.
Zawsze mogłoby być lepiej, ale na to, co się dzieje w tym roku pogodowo, to i tak nie będzie najgorzej.
Jutro do 27, nawet 28 stopni, także całkiem przyjemne wartości na termometrach.
Najchłodniej w sobotę w Zakopanem, ale także w Szczecinie i Gorzowie, czyli tam, gdzie padać będzie deszcz.
W niedzielę nieco chłodniej, bo najcieplejsze miejsce to będzie Białystok, 27, ale to jedyne miejsce w Polsce, gdzie będzie taka temperatura.
Przeważająca część to 24-25 stopni, a najchłodniej
Tradycyjnie w Zakopanem tam 19 stopni, ale co my się tam będziemy przejmować pogodą.
Jest wolne, trzeba gdzieś wyruszyć poza miasto i pięknie ten czas spędzać.
Pani Elżbieta wita nas po dłuższej przerwie.
Pani Elżbieta, no też witam po dłuższej przerwie.
Dawno mnie za sterami, one ty rano nie było.
A skoro praca, to też i przegląd prasy.
chociaż tam tematy nie tylko polityczne, będą też tematy wakacyjne i będą też tematy sportowe, czyli to wszystko, o czym dziś w Oned Rano mówić dla Państwa będziemy.
Na początek dobre drodzy Państwo informacje sportowe.
Dziś o kolarstwie w Onedrano będziemy rozmawiać, ale zaczniemy od przeglądu prasy.
No i dobre informacje dla kibiców piłkarskich, bo nasze drużyny w Pucharach Europejskich poradziły sobie całkiem nieźle, żeby nie powiedzieć bardzo dobrze.
Tutaj te ostatnie słowa, czyli bardzo dobrze, kieruję w stronę mojego rodzinnego Poznania, bo tam wynik rzeczywiście imponujący eliminacji Ligi Mistrzów Lech Poznań wygrywa 7 do 1.
Poza tym Jagiellonia wygrywa 2-1, Raków 3-0, a Legia w Lidze Europy z kolei, no bo Jagiellonia i Raków to Liga Konferencji, a Liga Europy to Legia.
Remis 2-2.
No całkiem nieźle.
Trzymamy kciuki za nasze...
żeby sobie w tych dalszych rozgrywkach, na kolejnych etapach jak najlepiej radzili.
Za to bardzo mocno trzymamy kciuki.
Drodzy Państwo, ta przyszłość kształtuje się na emeryturze.
Dlatego wszystkim życzę, żebyśmy do tej emerytury dotrwali, żeby ta emerytura to był szczęśliwy, spokojny dla nas wszystkich czas.
A pisze też Rzeczpospolita, dlaczego na emeryturę się wybieramy i jakie są powody tego, że na emeryturze czasy spędzać właśnie chcemy.
No i te powody są bardzo dobre, bo okazuje się, że nie chodzi o to, że mamy kłopoty z naszym zdrowiem i dlatego z pracy rezygnujemy, ale chcemy cieszyć się życiem i spędzać więcej czasu z rodziną.
No i to są najlepsze możliwe odpowiedzi, jeżeli chodzi o...
właśnie czas emerytury.
Wszystkim nam życzę, żebyśmy dotrwali, żebyśmy ten czas z rodziną mogli spędzać właśnie wtedy, no wtedy to już pewnie z wnukami.
O dzietności też dziś będziemy w Onetrano, drodzy Państwo, rozmawiać.
No ale póki co wakacje, ten temat wciąż obecny w Onetrano.
Jeziora.
Kto nie lubi spędzać czasu nad jeziorem?
Myślę, że każdy, bo tam przecież moc atrakcji i moc możliwości.
Tylko, że jeżeli ktoś z Państwa marzy sobie o tym, żeby gdzieś nad jezioro pojechać i objechać to jezioro dookoła na rowerze albo przejście spacerem wzdłuż pięknego brzegu, to okazuje się, że mimo iż takich kłopotów nie powinno być, to mogą Państwo na duże problemy natrafić.
Złodzieje jezior.
O tym dziś pisze Gazeta Wyborcza w swoim weekendowym dodatku.
Chodzi dokładnie...
Panie Macieju, to jest najważniejszy moment tego zdjęcia, czyli betonowe zapory, czyli ci z niektórych właścicieli terenów przy jeziorze, którzy odgradzają się tak bardzo, że nie pozwalają na przechodzenie wzdłuż linii brzegu, co jest po prostu rzeczą istotną.
Nielegalną.
Dlaczego tak się dzieje i co można z tym zrobić?
O tym dziś i Gazeta Wyborcza.
Myślę, że każdy z Państwa co najmniej raz trafił na taką właśnie sytuację, kiedy spacerując gdzieś trafiliśmy na właśnie taką przeszkodę i jeziora obejść nie mogliśmy.
Z kolei na głęboką wodę, skoro o jeziorach mówimy, niektórych swoich współpracowników rzuca Donald Tusk, czyli premier, rekonstrukcja rządu.
Zakończyła się to jeden z dłuższych seriali politycznych ostatnich tygodni.
Łatwiej pozbyć się problemu niż go rozwiązać.
Dziś pisze Gazeta Wyborcza o tych pomysłach, które były w październiku 23 roku, które na sztandarach miała koalicę 15 października, a które teraz spezły trochę na niczym.
Bo ta rekonstrukcja rządu pokazuje, że niektóre...
Ważne kwestie dla tego rządu, tak się wydawało w kampanii przed wyborami parlamentarnymi, idą na dalszy plan.
Tak jak na dalszy plan odchodzą niektórzy politycy.
Katarzyna Kotula to ta ministra, która była odpowiedzialna za przygotowanie elementów dotyczących chociażby ustawy o związkach partnerskich.
No to teraz pani minister, panią ministrą już nie będzie.
Co z jej projektami?
No to o tym dziś pisze Gazeta Wyborcza.
I na koniec, drodzy państwo, dziennik Gazeta Prawna.
No i to będzie wstęp do tego, o czym za moment będziemy więcej rozmawiać, bo za moment Zbigniew Bogucki, nowy szef kancelarii, prezydenta Karola Nawrockiego, a dziś w dzienniku Gazecie Prawnej rozmowa z Pawłem Szefernackerem, czyli z byłym szefem kampanii, sztabu Karola Nawrockiego, no i teraz też za moment szefem jego gabinetu, bo taką funkcję pan Paweł Szefernacker pełnić będzie.
Dłuższy wywiad, ale z niego najważniejsze dla nas jest to, co pada
Na końcu, Pałac Prezydencki będzie otwarty dla szefa rządu.
Karol Nawrocki już jako prezydent elekt spotykał się z marszałkiem Sejmu, z wicepremierem Kośniakiem Kamyszem, liderem Konfederacji, czy przewodniczącym partii Razem.
Jeśli ktoś chce współpracować dla dobra Polski, to prezydent Karol Nawrocki zawsze będzie otwarty na taką rozmowę.
Mówi Paweł Szefer-Naker i o tym też ze Zbigniewem Boguckim za moment będziemy rozmawiać.
Ale niech wprowadzeniem do tej rozmowy będą słowa...
Wciąż jeszcze urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy, które padły wczoraj podczas uczestności zaprzysiężenia nowych ministrów, a właściwie nowego składu rządu Donalda Tuska.
Za moment o tym nowym rządzie i o nowym prezydencie ze Zbigniewem Boguckim będziemy rozmawiać.
Niezwykle ważne jest także i to bezpieczeństwo już nieco szerzej pojęte.
To znaczy to takie bezpieczeństwo życiowe.
I tego ludzie obok bezpieczeństwa fizycznego chyba najbardziej oczekują.
Po prostu tego, że będą mieli wygodne, w miarę dobre i spokojne życie.
Spokojne także pod względem tego, czy to będzie życie dostatnie, czy będzie praca, czy trzeba będzie rozważać znowu...
Wyjazd za granicę i poszukiwanie pracy gdzie indziej, rozstanie z rodziną, to są te kwestie fundamentalnie ważne, myślę, dla wszystkich.
I o tym ludzie myślą przede wszystkim.
I proszę, sprawując swoje urzędy, mieć to na względzie, że to jest właśnie taka zwykła, prosta, ludzka ocena.
Myślę, że w istocie to jest tak, że większość naszych rodaków nie interesuje się codziennie sprawami politycznymi.
nie wsłuchuje się bardzo uważnie w wypowiedzi polityków, w ich spory, dyskusje, w ich retoryczne starcia.
Przede wszystkim patrzy na to, jakim się żyje, na ile łatwo jest im wysłać dzieci do szkoły, na ile łatwo jest im zrealizować wszystkie zakupy, kiedy przychodzi początek roku szkolnego, na ile są w stanie sami zaplanować sobie wakacje, pojechać, wypocząć, na ile są w stanie to sfinansować i gdzie mogą
Gdzie ich na te wakacje stać?
Panie prezydencie, to nie jest czas na expose.
Tak naprawdę ta walka, która trwa od lat w Polsce o państwo praworządne, o prawdziwe reguły demokracji, o silne miejsce Polski w Europie, to też walka przecież o dokładnie codzienne życie i lepsze życie Polaków.
Wszystkim wam bardzo dziękuję za to, że dzisiaj płace rosną szybciej niż ceny.
że udało się naprawdę poskromić to takie małe piekło dnia codziennego, czyli drożyznę, jaka szalała, zanim objęliście swoje urzędy w październiku, w grudniu 2013 roku.
Co ja powiedziałem?
Tak, rzeczywiście czasami długie doświadczenie w roli premiera powoduje...
takie przeskakiwanie z daty na datę.
Bezpieczeństwo wyrozumiane w sposób taki bezpośredni fizyczny, pełna zgoda.
Bez odbudowy pełnego zaufania obywateli do państwa, do wymiaru sprawiedliwości, do polityków jako strażników konstytucji.
Bez tego też nie będzie poczucia bezpieczeństwa.
I za wasze wysiłki i za to, co będziecie dalej robili.
Dziękuję i trzymam kciuki.
No i to wczoraj.
Pałac Prezydencki, uroczystość zaprzysiężenia nowych ministrów, a my już naszym mobilnym studiem ruszamy na ulicę Warszawy, chociaż do Pałacu Prezydenckiego też postaramy się dojechać, no bo to w końcu będzie nowe miejsce pracy mojego gościa.
Zbigniew Bogucki, poseł PiSu jeszcze wciąż.
Dzień dobry, panie pośle.
Dzień dobry, panie redaktorze Konia.
I przyszły szef kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego.
No to jedziemy do tej kancelarii.
Panie pośle kiedy pan się dowiedział, że będzie pan szefem kancelaria bo my się dowiedzieliśmy w miniony poniedziałek kiedy Karol Nawrocki na antenie telewizji trwam no oficjalnie powiedział Zbigniew Bogucki to będzie szef mojej kancelarii a pan kiedy się dowiedział o parę dni wcześniej dobrych parę dni wcześniej bo przecież trzeba porozmawiać trzeba poustalać szczegóły trzeba.
między sobą wymienić myśli, czy na przykład ta wizja prezydentury, te zadania, które jako najważniejsze widzi pan prezydent Karol Nawrocki, będę w stanie, że tak powiem, unieść, czy jesteśmy w stanie właśnie się porozumieć.
No i jest taka decyzja jaka jest.
Przemysław Czarnek nie ma do pana żalu?
No bo tam on był wymieniony jako ten, podobno zdaniem widzę wszystko, ale bardzo dziękuję.
A ja zanim odpowiem o Przemku to powiem tak, dzisiaj wyjątkowy dzień, bo my w samochodzie, dzisiaj 25 lipca to jest dzień świętego Krzysztofa, dzień bezpiecznego kierowcy.
o to tym bardziej niech pan tutaj też będzie to jest kierowcą przecież prawda tak tak ma pan tak, że na tym miejscu jest panu ciężej niż na tym tak tak bo mi zawsze tutaj nogi chodzą albo jest takie podparcie tutaj o laskę jak ja z żoną jeżdżę to niezależnie od tego który z nas prowadzi drugie siedzi z boku to zawsze te nogi tej drugiej osoby też chodzą
Drodzy Państwo, bezpiecznego dotarcia do celu każdego dnia Wam życzymy, no ale dzisiaj szczególnie i dla Krzysztofów też oczywiście najlepsze życzenia.
To my nie o Krzysztofie, ale o Przemysławie.
Panie pośle, Przemysław Czarnek nie miał pretensji?
Nie, no absolutnie.
My z Przemkiem naprawdę jesteśmy kolegami, żeby nie powiedzieć przyjaciółmi.
Do statusuśmy nagrywali wspólnie taki filmik Przemek w Sejmie, ja w przyszłości już niebawem w kancelarii.
będziemy, że tak powiem, realizować tą służbę dla Polski i także wspierać pana prezydenta, bo to szalenie ważne.
Więc nic nas tutaj nie podzieli, nic nas tutaj nie poróżni, jedziemy dalej.
A pan dalej będzie członkiem Prawa i Sprawiedliwości?
No bo plotki niosą taką informację, że no o to się poróżnił Karol Nawrocki z Przemysławem Czarnkiem, że właśnie na Przemysław Czarnek nowy
Wiceprezes PiSu nie chciał zostawiać tej legitymacji, a z kolei Karol Nawrocki nie chciał mieć podobno, ja tylko to słyszałem z plotek i korytarzy sejmowych, nie chciał mieć u siebie w kancelarii wiceszefa partii.
Czym innym jest wiceprzewodnictwo Prawo i Sprawiedliwości, a Przemysław Czarnek jest wiceprzewodniczącym po ostatnim kongresie?
Czym innym jest członkostwo w samym Prawie i Sprawiedliwości?
Ja byłem członkiem Prawa i Sprawiedliwości, jest i pozostanę.
Ja przypomnę, że to była ta formacja, która wspierała kandydata obywatelskiego, jakim był Karol Nawrocki.
Największa w ogóle siła polityczna w Polsce.
Środowisko, które przez ostatnie, poprzednie, przed poprzednim, przed obecnym rządem rządziło w Polsce i bardzo dobrze rządziło w Polsce.
Mieliśmy swoich prezydentów czy prezydentów z naszego środowiska.
Ja jestem dumny, że jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości.
I legitymacji pan nie porzuca?
Absolutnie nie.
Naprawdę, to jest ważne, żeby być dość uczciwym wobec wyborców.
Mnie wybrali wyborcy, ponad 26 tysięcy osób na Pomorzu Zachodnim.
Za co dziękuję.
No bo posiedzenie nasze dzisiaj trwale się kończy.
W przyszłym tygodniu to krótkie, dwudniowe posiedzenie.
Moment kulminacyjny za przesiężenie Karola Nawrockiego.
No i koniec pana przygody w Sejmie.
Jak na razie przynajmniej.
W Sejmie, ale nie z Sejmem.
Dlatego, że jako szef Kancelarii Prezydenta między innymi będę odpowiedzialny, to jedno z najważniejszych zadań, za kontakty z Sejmem.
Na przykład przekładania ustaw inicjatyw prezydenckich
obecność właśnie na sali plenarnej, także czasami na komisjach, więc już nie w Sejmie, ale z Sejmem zdecydowanie, zdecydowanie.
Tak, a czy się spakowałem?
Pewnie trzeba trochę rzeczy, że tak powiem, przeformatować w swoim życiu, także w życiu osobistym, bo przecież ja mieszkam w Szczecinie, tam jest moja rodzina, to jest rzecz taka dosyć trudna, ale trzeba sobie poradzić, mam wsparcie bliskich, więc dam radę.
A pan już pracuje z Karolem Nawrockim?
W sensie macie już jakieś takie spotkania, jakieś zespoły robocze?
No bo jest taka tradycja, jest taki zwyczaj, że prezydent elekt ma już udostępnione, przynajmniej tak najczęściej bywa, chociaż z tym też różnie było, ale teraz tak jest bez żadnego kłopotu, ma udostępnione części tych pomieszczeń, które są we władaniu prezydenta RP, m.in.
ten element kancelarii prezydenta przy Sejmie.
Tam już pan pracuje z Karolem Nawrockim?
stricte z prezydentem, zacznie się dopiero po 6 sierpnia.
My już pracujemy, oczywiście w tym pracy rozpoczął Paweł Szefernaker, no bo on był tym pierwszym skazaniem pana prezydenta jako przewodniczący.
Jest też ta grupa osób, które już wiedzą o tych swoich kierowniczych, mówię
rolach i kierowniczych zadaniach, więc pracujemy, tak, zdecydowanie.
Może pan zdradzić jakieś nazwisko poza tymi, które znamy już?
Nie, no to jest prorogatywa pana prezydenta.
Ja nie zamierzam tutaj... Rozumiem, nie będę dociskał, bo rozumiem, że to jest tak.
...decyzyjności, ale także właśnie ogłaszania tych decyzji.
Także pracujemy, a co do pana prezydenta, oczywiście jesteśmy w kontakcie telefonicznym i w takim kontakcie bezpośrednim przedwczoraj, takie dłuższe, dwugodzinne spotkanie z panem prezydentem, moje, Pawła Szyfernakera.
No musimy wiele rzeczy już poustawić, no też trwają przygotowania do 6 sierpnia.
To też niezwykle ważne, no bo rozpoczęcie, inauguracja prezydentury, zaprzysiężenie nowego prezydenta Rzeczypospolitej.
To jest wielkie wydarzenie, raz na 5 lat.
Dzisiaj widzimy też wielkie zainteresowanie, bardzo dziękujemy za to, bo i ta uroczystość w Sejmie i te, wierzę, że tłumy, które zgromadzą się pod Sejmem i w katedrze i na placu.
Dojechaliśmy do tego wyjątkowego miejsca, Pałac Prezydencki.
Piękne miejsce, ważne miejsce.
Za moment już pana miejsce pracy.
Czy drzwi tego pałacu prezydenckiego będą otwarte dla wszystkich środowisk politycznych w Polsce?
Zdecydowanie tak.
Pan prezydent o tym mówił w kampanii.
Mówił o zakończeniu wojny polsko-polskiej.
Ale jednocześnie mówił wczoraj, że to jest najgorszy premier w historii Polski w 1989 roku.
No to nie buduje takiej narracji dialogu.
No to stwierdzenie faktu.
To jest stwierdzenie faktu i ocena oparta o rzeczywiste przesłanki, czyli to jak wygląda nie tylko kilkanaście miesięcy rządów ostatnich, ale także tak jak rządził Tusk jeszcze wcześniej w czasie swojego pierwszego premierostwa.
No ja chcę wierzyć, że Platforma Obywatelska, czy szerzej Galicja Obywatelska to nie tylko Donat Tusk.
To jest szersze środowisko, są wyborcy, są sympatycy.
To z kim z Platformy chciałby się spotkać Karol Nawrocki, jeżeli nie z Donaldem Tuskiem?
Dzisiaj problem w Platformie jest taki, że bez zgody Tuska pewnie nikt się nie spotka, bo on tam wszystkie lejce trzyma i przyciąga.
A Radosław Sikorski, szef dyplomacji, teraz już wicepremier, no tutaj będzie spore pole do współpracy między Karolem Nawrockim a szefem dyplomacji.
Czy będzie spore pole?
No to taka dosyć odważna teza, panie redaktorze.
A nie będzie szef dyplomacji i prezydent?
Dlatego, że ta, można powiedzieć, to ministrowanie pana Sikorskiego takie trochę bezobjawowe, bo ja właściwie nie znam żadnego sukcesu takiego znaczniejszego osiągnięcia Radosława Sikorskiego w czasie jego...
obecności w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
Na przykład ta prezydencja, oczywiście to nie tylko była kompetencja pana Sikorskiego, także pana Szłapki, także premiera, no ona zakończyła się zanim się rozpoczęła.
Nie było szczytu ze Stanami Zjednoczonymi, nie było szczytu z Ukrainą, nie było szczytu Trójmorza, nawet nie było tego ważnego szczytu tutaj w Warszawie, gdzieś poza naszymi granicami.
To pokazuje taką zupełną indolencję.
Wokół Radosława Sikorskiego, ja mam wrażenie, że przez lata zbudowano taki NIMB,
profesjonalisty w sprawach międzynarodowych, dyplomaty, no ale jeżeli spojrzy się tak uważnie i chce się podsumować fakty, no to trochę to bydmuszka.
Sądzi pan?
Nie, pan, nie mnie to oceniać, ale jak patrzę na różne opinie i komentarze, które pojawiają się, a dotyczą Radosława Sikorskiego w ważnych mediach Zachodu i na wypowiedzi też ważnych polityków, no to wydaje mi się, że Sikorski jest nieźle oceniany na arenie międzynarodowej, w tym też za oceanem i w tym też przez republikanów.
No skoro pan już ciągnie ten temat, bo nie chciałem się znęcać nad ministrem Sikorskim, już wicepremierem Sikorskim, no to wystarczy przypomnieć jego w cudzysłowie genialne, odkrywcze wypowiedzi na temat obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, którego odstryła gdzieś do Moskwy razem z Janukowiczem.
Na ten wpis jeszcze wtedy na Twitterze, gdzie sugerował, że to Amerykanie, że tak powiem, wysadzili Nord Stream 2.
No wie pan...
Jeżeli mamy do czynienia z kimś, kto ma być dyplomatem, kto ma przewidywać, kto ma, można powiedzieć, patrzeć trochę dalej niż na swoje stopy, no to te wypowiedzi były nie tylko kuriozalne, ale skandaliczne.
Naprawdę szkodziły i szkodzą moim zdaniem Polsce, bo dzisiaj między polskim rządem a administracją Donalda Trumpa, wbrew temu co pan mówi, to relacji właściwie żadnych nie ma, gdyby nie prezydent Duda i gdyby nie to spotkanie,
w Białym Domu, nie tylko z prezydentem Trumpem, ono było zwieńczeniem, ale także rozmowy jeszcze wtedy kandydata, dziś już prezydenta elekta Karola Nawrockiego z najważniejszymi politykami w Stanach Zjednoczonych, w administracji Donalda Trumpa.
Właściwie nie byłoby, że tak powiem, wymiany myśli, poglądów...
To przykre, bo ja bym chciał, żeby ta wymiana była, no ale widać, że Radosław Sikorski też do tego po prostu nie potrafi zrobić, wysyłając tam, po prostu te zdanie, wysyłając tam pana Klicha, który również absurdalną, skandaliczną wypowiedź na temat Donalda Trumpa i oni się dalej upierają, znaczy popełnili błąd, wiedzą, że popełnili błąd, a dalej tkwią w tym błędzie.
No errare humanum est, błądzić jest rzeczą ludzką, ale pozostawać w tym błędzie diabelską, jak mówi stara paremia.
Łacińska.
Zaraz wrócimy do tych przyszłych relacji prezydenta i rządu, ale skoro przy Donaldzie Trumpie jesteśmy, no to Donald Trump na swoim portalu społecznościowym True Story napisał o Karolu Nawrockim, gratulując mu tego wielkiego zwycięstwa, pisząc, że to będzie świetny prezydent Polski.
Czy już jakieś rozmowy trwają między kancelarią, którą pan będzie kierował, która się kształtuje, a Białym Domem a propos zaproszenia np.
Donalda Trumpa do Polski?
Te wpisy, trzy wpisy właściwie dotyczące pana prezydenta elekta Karola Nawróckiego tylko potwierdzają to, co przed chwilą mówiłem.
To znaczy, że zanim jeszcze pan prezydent Nawrocki został wybrany, zanim został zaprzysiężony, już są dobre relacje, już jest taka dobra informacja zwrotna z Waszyngtonu, z samego prezydenta.
Ale poskutkuje to też takim symbolem, jakim byłaby wizyta Donalda Trumpa tutaj w Polsce?
Co do tego jestem przekonany, że nie najpierw będzie wizyta pana prezydenta Nawrockiego w Waszyngtonie, bo jest taki zwyczaj, jeżeli chodzi o tych nowych prezydentów, czyli tych, którzy są pieszą kadencją, rozpoczynają swoją służbę jako prezydenci, że zwykle więcej jeżdżą.
A takie zaproszenie już przyszło z Białego Domu?
Wiem na pewno, że będzie delegacja ze Stanów Zjednoczonych na zaprzysiężeniu.
Bardzo tej stronie amerykańskiej też na tym zależy.
Ale nam również bardzo zależy na tym, żeby te relacje od samego początku... A to będzie delegacja na poziomie...
Ambasadorskim, czy kogoś spodziewacie się specjalnego, kto przyleci na to zaprzysiężenie?
To będzie delegacja, że tak powiem, językiem dyplomacji, na odpowiednim szczeblu o te sprawy dba i będzie dbał, no, niezwykle doświadczony w tym zakresie.
Marcin Przydacz.
Marcin Przydacz przecież i zajmował się tymi sprawami w Kancelarii Prezydenta i w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
To jest naprawdę świetny, że to jest naprawdę świetny wybór pana prezydenta Karola Nawróckiego.
Skoro przy tematach dotyczących polityki międzynarodowej jesteśmy, to oczywiście relacje transatlantyckie są niezwykle istotne, ale bardzo ważne są też relacje z naszymi partnerami w Unii Europejskiej.
Kto będzie teraz reprezentował Polskę na szczytach Unii Europejskiej?
Czy będzie to nadal premier Donald Tusk, czy Karol Nawrocki będzie chciał na takie szczyty również jeździć?
No tutaj mamy, i to jest pewien problem polskiej konstytucji, polskiego założenia ustrojowego co do prowadzenia polityki zagranicznej, że te kompetencje w dużej mierze są podzielone.
Oczywiście jest to orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, które wskazuje, że tam ciężar cięże, czy środek ciężkości może...
Jest przesunięte w stronę rządu, ale to też nie jest odebranie możliwości działania w zakresie spraw międzynarodowych prezydentowi Rzeczypospolitej, który ma ten silny mandat z powszechnych wyborów i ma też odpowiednie podstawy do tego formalno-prawne.
Ja mam nadzieję, że będzie w tym zakresie porozumienie, bo spór co do kwestii zagranicznych, co do wizyt zagranicznych, no po prostu nie służy Polsce.
Wierzę, chcę wierzyć, chociaż patrząc na to, jak zachowuje się Donald Tusk, to będzie szalenie trudne, że tutaj uda się wypracować jakieś sensowne rozwiązania, które będą po prostu dobre dla polskiego interesu, bo to jest najważniejsze.
I nie będziemy świadkami takich... Te personalia są moim zdaniem drugorzędne.
To prawda, chociaż nie chcemy być świadkami takiej przepychanki.
Czyli Karol Nawrocki, jak rozumiem, czytam, staram się czytać między wierszami, nie wyklucza tego, żeby pojawiać się również w Brukseli, chociażby na szczytach Rady Europejskiej.
To tylko nie można wykluczać, głowa państwa ma też swoje odpowiednie...
podstawy formalno-prawne, ale także mówię, ten mandat z powszechnych wyborów, żeby reprezentować Polskę także na forum międzynarodowym.
Robił to pan prezydent Andrzej Duda, robił to prezydent wcześniej też Komorowski, robił to śp.
więc także i Karol Nawrocki jako prezydent Rzeczypospolitej będzie w tym zakresie bardzo aktywny, no ta aktywność prezydenta jest potrzebna.
A grożą nam też takie, no tak zwane już to publicyści tak to nazwali, spory o krzesło, czyli pamiętny spór, po którym właśnie było to orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, kto będzie reprezentował Polskę, wtedy Donald Tusk był również premierem, Lech Kaczyński był prezydentem, no i te słynne spory, myśli pan, że takie coś nam grozi?
Chciałbym mieć nadzieję, chociaż znowu tutaj trudno być optymistą, że Donald Tusk i Radosław Sikorski nauczyli się już, że to nie służy Polsce.
Nauczyli się, że trzeba szanować prezydenta Rzeczypospolitej.
Mam nadzieję, że wyciągną dobre wnioski i że uszanują również, to jest niezwykle ważne, wolę narodu, a ta wola narodu była wyrażona w wyborach prezydenckich.
To taki mój.
A może to prezydent jako wicepremiera a może to prezydent jako człowiek który no wchodzi do Pałacu Prezydenckiego i w jakiejś mierze też wchodzi do polskiej polityki to może on powinien pierwszy wyciągnąć rękę na przykład zaprosić się premiera Donalda Tuska na takie spotkanie w cztery oczy.
usiedli naprzeciwko siebie, no i jakoś te sprawy poukładają, no bo wie pan, no żyjemy w tym, a nie innym miejscu w Europie i w tych, a nie innych przedwojennych, jak to wciąż powtarza premier Donald Tusk w czasach.
Słyszy pan przecież też te komunikaty, które ze strony NATO do nas docierają, a propos Rosji, Chin, ogromnego zagrożenia i to już za 18 miesięcy.
No i tutaj ta współpraca jest, no konieczna tak mi, jako obywatelowi się wydaje między premierem a prezydentem.
Panie dyrektorze, szanowni państwo, dwie rzeczy.
Jedna rzecz, oczywiście ta współpraca jest potrzebna i tutaj pan prezydent Nawrocki jest na tę współpracę otwarty.
Mówił o tym wielokrotnie i pokazuje to wielokrotnie, bo przecież chociażby wczoraj spotkał się z panem marszałkiem Szymonem Hołownią, spotykał się już i spotykać się będzie pewnie z wicepremierem Kosiniakiem Kamyszem, więc to pokazuje, że różne środowiska, to o co pytał pan na początku,
będą miały możliwość wyrażenia, czy wymiany myśli z panem, swoich opinii, czy wymiany myśli z panem prezydentem.
I to jest jakby jedna rzecz.
Druga rzecz, no to też trzeba zauważyć, jak zachowuje się Donald Tusk.
No wczoraj mieliśmy uroczystość, w której pan prezydent Duda, można powiedzieć, dokonał zaprzysiężenia, czy w Pałacu Prezydenckim dokonało się zaprzysiężenia nowych ministrów w tak zwanym zrekonstruowanym rządzie.
No i zachowanie Donalda Tuska, no skandaliczne, wie pan.
Jeżeli...
Jest się w kogoś goście i ma się możliwość głosu, chociaż nie musiał mieć tej możliwości głosu, bo pan prezydent Duda po prostu zachował się w sposób taki, jak wymaga tego sytuacja, no ale już Donald Tusk w taki sposób się nie zachował, tylko niestety kłamał na temat polskiego wymiaru sprawiedliwości, opowiadał te wszystkie...
niestworzone rzeczy o braku praworządności, chociaż to on jest autorem i wykonawcą koncepcji demokracji walczącej, to atakował, można powiedzieć, pana prezydenta w pałacu.
Myślę, że to jest najlepsza odpowiedź na to, co jest potrzebne do dobrej współpracy między panem prezydentem Karolem Nawrockim a premierem Tuskiem.
Zmiana postawy Donalda Tuska i zrozumienie przez niego i zrozumienie przez ten rząd, że prezydent jest głową państwa, że prezydent ma swoje prerogatywy, że prezydent ma najświeższy i najmocniejszy mandat z wyborów.
Ale prezydent też w nie najłagodniejszych słowach o premierze mówi, to powiem panu panie, proszę się na końcu tego wątku, bo chcę o innych rzeczach porozmawiać, że słuchając teraz pana, wcześniej Karola Nawrockiego, ludzi z Platformy, ale teraz też pana posła, pan jest spokojnym politykiem, pan nie jest takim politykiem, który gdzieś tam się wykłóca, krzyczy, zmówić sesję mowy i tak dalej, no to mam wrażenie, że
no pokoju na tej linii między prezydentem a premierem nie będzie.
Już teraz niestety, bo za chwilę będziemy do tego samego wątku, znowu wraca te wina Donalda Tuska, oni będą mówili, że to wina wasza i tak dalej.
Mnie jako obywatelowi po prostu marzy się taki moment, kiedy premier i prezydent z różnych obozów oczywiście pochodzących ścisą sobie dłoń i powiedzą wspólnie, jakie mają te priorytety też dla naszego bezpieczeństwa i dla naszego też dobrobytu, dobrostanu, o czym mówił wczoraj Andrzej Duda, a mam wrażenie, że tego się nie doczekamy.
To może być niestety bardzo trudne, no ale czasami ta kochabitacja, jak się mówi, tak fachowo czy specjalistycznie, a mówiąc już tak wprost, współpraca między prezydentem a premierem bywa trudna.
Ona była nawet czasami trudna.
O takiej szorstkiej przyjaźni mówił kiedyś, kiedyś nie pamiętam, czy to mówił Aleksander Kwaśniewski, czy...
Mimo, że wywodzili się z jednego obozu.
Ja tylko tutaj się zatrzymam.
To jest pewien problem ustrojowy.
To jest problem tej konstytucji.
My powinniśmy się nad tym zatrzymać i żeby jakby spełnić Pana oczekiwania i pewnie oczekiwania wielu milionów Polaków.
Wielu milionów Polaków ja nie mówię tutaj personalnie ale to ale przecież wiele osób z różnych środowisk z różną wrażliwością polityczną właśnie mówi podobnie no trzeba zastanowić się na kształtem polskiej konstytucji, napisana w taki sposób.
żeby tak naprawdę podzielić odpowiedzialność trochę tak na dwie nóżki, żeby ani to prezydent nie miał odpowiedniej czy stosownej silnej władzy, ani żeby rząd czy parlament też nie miał stosownej przewagi czy odpowiedniej przewagi nad prezydentem.
To było opisane w czasach...
w związku z prezydenturą, Aleksandra, Lecha Kaczyński, Lecha, Lecha przepraszam, Lecha Wałęsy, po jego prezydenturze, ale także za prezydentury Kwasińskiego, w sytuacji zagrożeń, przed którymi stoimy, w tej sytuacji geopolitycznej, naprawdę to trzeba przemyśleć, i podzielić te kompetencje w zupełnie inny sposób, tak jest moje zdanie.
Ale to rozumiem, że Karol Nawrocki będzie proponował nowy kształt konstytucji?
Ja myślę, że takie głosy dochodzą z wielu obozów politycznych, z wielu stron.
Poniekąd Pana i to oczekiwanie wielu milionów Polaków, żeby była lepsza współpraca.
Polityka jest polityką, polityka jest obszarem sporu.
Dobrze, jeżeli ten spór jest o coś, a nie przeciwko komuś.
A mam wrażenie, że dzisiaj ten spór jest przeciwko Prawu i Sprawiedliwości i być może za chwilę będzie bardzo mocno przeciwko panu prezydentowi.
A pan będzie doradzał prezydentowi, żeby taki projekt nowej konstytucji, no bo wiemy, że on już powstaje, nie wiem, Krzysztof Szczucki, jak my pamiętniemy, chyba pracuje nad projektem nowej konstytucji, to poseł PiSu.
Czy z waszego środowiska, teraz już i politycznego, ale też myślę bardziej o płacu prezydenckim, możemy spodziewać się projektu nowej konstytucji?
Musimy o tym myśleć bardzo poważnie.
Musimy o tym myśleć bardzo poważnie.
Zresztą takie sygnały idą z wielu miejsc i jeżeli chodzi o kwestie można powiedzieć naukowe czy akademickie, ale także z wielu środowisk politycznych.
Trzeba to zebrać, trzeba nad tym się pochylić, zastanowić.
Na przykład w sprawach międzynarodowych, na przykład w sprawach bezpieczeństwa, na przykład w sprawach bezpieczeństwa żywnościowego jest dzisiaj utrudniony przez to, że ten kształt konstytucji w niejaki sposób, można powiedzieć, w jakiś sposób wymusza konflikt.
A Pana zdaniem to powinno umocnić te zmiany w konstytucji, czy też nowa konstytucja powinna
umocnić rolę prezydenta czy powinny umocnić rolę premiera ja już abstrahuję tego kto teraz jest prezydentem czy kto będzie za chwilę prezydentem, do nazwiska co było podczas pisania konstytucji z 98 roku, ja jestem zwolennikiem systemów prezydenckich i to,
Mówię to zupełnie poważnie, abstrahując od tego, kto obecnie jest prezydentem i kto już za chwilę będzie prezydentem, a więc w tym wypadku pan dr Karol Nawrocki.
Ja uważam, że ten system prezydencki po prostu pozwala sprawniej, szybciej, dynamiczniej...
zarządzać najważniejszymi sprawami w kraju.
No my mamy oczywiście większą tradycję, to też trzeba powiedzieć, większą tradycję, jeżeli chodzi o system taki parlamentarno-gabinetowy.
A w tej sprawie będziecie planowali jakieś referendum?
W tej sprawie mówię o zmianie konstytucji albo o nowej konstytucji?
Myślę, że dziś referendum, za szybko mówić, ja pamiętam tę inicjatywę, referendum czy referendum konstytucyjnego pana prezydenta Andrzeja Dudy,
Trudno mówić o referendum, o szczegółach kształtu konstytucji, natomiast co do przyjmowania konstytucji, też trzeba o tym myśleć, ale tutaj będą podejmowane decyzje przez najważniejsze osoby w państwie, mam to na myśli.
Przede wszystkim pana, pana prezydenta.
Natomiast dyskusja.
Drodzy państwo możemy się spodziewać tego, że taki projekt z kancelarii prezydenta prędzej lub później.
Dyskusja o nowej konstytucji jest konieczna dla dobra Polski, dlatego żeby usprawnić mechanizmy rządzenia państwem, żeby odpowiedzieć na wyzwania wewnętrzne, ale także te wyzwania zewnętrzne, bo to zagrożenie zewnętrzne jest no wyjątkowe na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci właściwie patrząc na historię powojenną Europy i świata to ono jest dzisiaj największe.
Panie pośle, musimy kończyć, a jeszcze mam dwie kwestie.
Tu już proszę o w miarę zwięzłą odpowiedź.
Kiedy będzie pierwsza rada gabinetowa, której przewodniczący będzie Karol Nawrocki?
Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, dlatego że to jest uzależnione także od tego, jak będzie zachowywał się, no jaka będzie ta relacja między przede wszystkim rządem, a panem prezydentem.
My, pan prezydent, ale my jako ten zespół wspomagający go w wykonywaniu jego zadań, jego prerogatyw, na pewno mocno ruszymy, jeżeli chodzi o inicjatywy ustawodawcze, już ta pierwsza inicjatywa w pierwszych dniach, a później kolejne.
W pierwszych dniach ta OCPK, tak?
Bo to będzie
Tak o tym mówił też pan prezydent, ale także ustawy dotyczące rolnictwa, ustawy dotyczące finansów, a więc takich spraw, które dotyczą można powiedzieć nas wszystkich.
I to będzie jeszcze w sierpniu?
Tak, zdecydowanie.
My tutaj nie chcemy stracić ani jednego dnia, ani jednego tygodnia, a więc w przeciwieństwie znowu do rządu Donalda Tuska, który zapowiadał 100 konkretów, 100 dni, nikt ich nigdy nie zobaczył, ani w 100 dni, ani do dzisiaj niektórych, czy większości nawet.
Uszczepliwość jeszcze musi na koniec być.
jeszcze jedna z tym wszystkim którzy nas oglądają których serdecznie pozdrawiam po prostu należy się rzetelna informacja jeszcze jedna kwestia Panie pośle przyjeżdżaliśmy obok Pałacu Prezydenckiego wtedy pana pytałem o drzwi do Pałacu czy będą otwarte dla wszystkich środowisk skupiliśmy się wtedy na Donaldzie Tusku ale jest jeszcze jedno nazwisko które wzbudza ogromne kontrowersje w polskiej polityce czy drzwi Pałacu Prezydenckiego będą też otwarte dla Grzegorza Brauna.
Trzeba rozmawiać ze wszystkimi środowiskami politycznymi.
Ja przypomnę, że Grzegorza Brauna poparło naprawdę wielu Polaków w ostatnich wyborach.
Ja bardzo krytycznie odnoszę się do niektórych zachowań Grzegorza Brauna.
Uważam, że to zachowanie
I czy te słowa dotyczące kwestii, no można powiedzieć żydowskich czy Auschwitz, no są po prostu niedopuszczalne, są skandaliczne.
Raz, że one są antysemickie, ale one są przede wszystkim antypolskie, bo one umniejszają niemieckie bestialstwo, które realizowało się w obozach koncentracyjnych.
Ale mimo wszystko wyobraża Pan sobie zaproszenie dla Grzegorza Brauna wysłane przez Karola Nawrockiego i spotkanie Panu w Pałacu Pezleckim.
Dzisiaj o tym nie rozmawiamy, natomiast trzeba też rozmawiać z wszystkimi tymi, którzy mają, że tak powiem, poparcie Polaków.
Nie można wykluczać jakiejś grupy Polaków tylko dlatego, że ktoś ma skandaliczne wypowiedzi.
To jest trudna sytuacja, to jest szalenie trudna sytuacja, ale przecież w obozie Grzegorza Brauna są też tacy politycy, którzy nie mają na koncie swoich wypowiedzi.
Może warto również z nimi porozmawiać.
Oni są w Sejmie, ja czasami z nimi rozmawiam i oni nie prezentują tak absurdalnych, skandalicznych poglądów jak sam Grzegorz Braun.
Mówię, poglądów, które są tak... I to mnie niesłychanie dziwi.
skrajnie antypolskie.
One zaprzeczają temu terrorowi, bestialstwu niemieckiemu.
Pan jest prawnikiem, pracował pan też jako prokurator.
Czy patrząc na te wyczyny, duży cudzysłów, już nie chcę się pastwić, Grzegorza Brauna, uważa pan, że powinien usłyszeć długą listę zarzutów wobec tego wszystkiego, co w ostatnich miesiącach i latach robi?
Ja myślę, że to powinno być bardzo wnikliwie ocenione pod kątem prawnokarnym.
Chciałbym, żeby to było ocenione właśnie wnikliwie, rzetelnie i w sposób niezależny.
Jeżeli tam są znamiona przestępstwa, a wydaje się, ja nie chcę tego przesądzać, dlatego że jestem prawnikiem, więc chciałbym odnosić się do konkretnej, uważać słowa, bo czy zrealizują się znamiona przestępstwa, czy też nie, oczywiście ocenię na koniec, jeżeli będzie akt oskarżenia, czy akt oskarżenia niezawisły, niezależny sąd, ale moim zdaniem nie może być, czy nie ma miejsca w przestrzeni publicznej w Polsce,
na tego rodzaju wypowiedzi.
Natomiast czasami diabeł tkwi w szczegółach i to, co wzburza opinię publiczną i z czym się słusznie nie zgadzamy, przeciwko słusznie protestujemy, można powiedzieć od lewa do prawa, bo to jest na przykład rzecz, która łączy chyba wszystkie środowiska poza samym Grzegorzem Braunem.
to czy zmaterializowały się znamiona przestępstwa czy też nie to nie zawsze jest takie oczywiste i być może tutaj jest pewne nie chcę powiedzieć cwaniactwo ale pewne rozmyślne działanie Grzegorza Brauna żeby mówić w taki sposób żeby wzbudzać emocje i zainteresowanie wokół siebie a niekoniecznie popełnić przestępstwo to niekoniecznie najpierw prokuratorze a później wierzę że nie zapisuje niezależny sąd bez względu na to czy sędzia będzie przed 2018 roku czy po 2018 roku nie wiem czy na to pozwoli nowy
Tu myślę, że w temacie Ministerstwa Sprawiedliwości też będziecie mieli sporo dyskusji.
Mam nadzieję, że dyskusji między Ministerstwem Sprawiedliwości, nowym ministrem, a nowym prezydentem.
Chciałbym mieć taką nadzieję, chociaż... Bardzo dziękuję.
Czy jako nowy szef kancelarii za chwilę będzie raz na jakiś czas?
Pan miał czas, żeby wpaść do pana Drano i porozmawiać co u prezydenta słychać?
wszystkie media, chociaż z niektórymi się skrajnie nie zgadzam.
Dlatego, że trzeba szanować słuchaczy, widzów, internautów, którzy oglądają.
Można kulturalnie spokojnie porozmawiać.
Można spokojnie porozmawiać, nawet wtedy, kiedy jesteśmy, że tak powiem, światopoglądowo, czy politycznie po dwóch różnych stronach, czy na dwóch różnych brzegach, bo to...
Niezwykle ważne, o czym Pan mówił.
Ja na koniec trochę prywatnie, bo moje najstarsze dziecko córka ma dzisiaj 17 urodziny córciu wszystkiego wszystkiego najlepszego Dominika.
Dominiko, od nas także najlepsze życzenia.
Tym bardziej, że mnie często nie ma, więc przynajmniej w ten sposób, chociaż dzisiaj się już zobaczymy.
Córeczko wszystkiego wszystkiego najlepszego, wiele zdrowia, błogosławieństwa Bożego i żeby Twoje plany, zamierzenia się udawały dobrze.
Jako ojciec, ja wiem, co to znaczy.
Nic się nie liczy, kiedy można do dziecka coś powiedzieć i przekazać jakąś dobrą informację.
Dobrego weekendu z rodziną.
I do zobaczenia, że też szef kancelarii prezydenta będzie na pana czekał, będziemy się odzywać.
Do zobaczenia.
Dziękuję bardzo.
Zmieniamy temat i zmieniamy też gościa.
Bardzo dziękuję.
Miłego dnia.
Miłego, dobrego dnia.
Bezpieczne jazdy.
Tak jest dla wszystkich, zawsze i wszędzie.
Do widzenia.
A my teraz przechodzimy do tematu, który też wiąże się w jakiejś mierze z polityką, czyli kwestia naszej demografii, z którą jest dość duży problem.
Mateusz Łakomy, ekspert do spraw demografii, co ważne, teraz się przywitam, ale żebym nie pomylił, tytuł, autor książki Demografia jest przyszłością.
Czy Polska ma szansę odwrócić negatywne trendy?
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Kłaniam się bardzo nisko.
Raport Stan Młodych 2025, bo o nim będziemy na początek jako punkt wyjścia rozmawiać, przynosi dość niepokojące informacje, no bo niby o tym wszyscy wiemy, ale kiedy patrzymy na raporty i na twarde dane, no to powiem panu szczerze, że głos nam mięknie, a włosy na głowie się...
Jerzy, dlaczego mamy w Polsce tak duże problemy demograficzne i dlaczego to jest tak niebezpieczne pod kątem też naszej przyszłości?
Długofalowo powodem problemów naszych demograficznych we wszystkich wymiarach to jest niska dzietność, która w Polsce już od 35 lat jest bardzo niska, to znaczy jeszcze w latach 90.,
Po raz ostatni mieliśmy zastępowalność pokoleń tak zwaną, czyli przeciętnie 2,1 dziecka na kobietę, ale już wtedy bardzo szybko spadało i właściwie cały XXI wiek to my mamy dzietność na poziomie między 1,2 i 1,4 no i w ostatnich latach to już w ogóle mamy taki zjazd, byśmy powiedzieli z górki na pazurki. 1,1?
1,1 w ubiegłym roku, pierwsze wyliczenia takie szacunkowe, czego można się spodziewać w obecnym roku, wskazują, że w 2025 możemy mieć nawet dzietność na poziomie 1,02.
To są takie, żeby się... Idziemy w dramatyczną stronę.
Kraje azjatyckie by się takiej nie postydziły już tak troszeczkę.
A jaki jest powód?
Jak pan to definiuje?
No bo często mówi się o tym, że no te pieniądze, no to jest 800, wcześniej 500, teraz 800 plus.
Nie pomogło.
Nie ma dostępności do żłobków.
No żłobków jest coraz więcej.
Sam mam dzieci, jedno w wieku przedszkolnym, drugie w wieku żłobkowym, co prawda w dużym mieście, no bo tutaj, ale kłopotów z dostaniem się do żłobka też moje znajomi w innych miejscach Polski zbyt dużego nie mają.
Nie wszędzie tak jest, ale to się na pewno poprawiło.
To co jest tym problemem największym?
Tutaj czasami zapominamy jak o tym myślimy, że de facto zanim możemy myśleć o dzieciach, najpierw musimy myśleć o jakimś związku, takim bezpiecznym, w którym mamy takie poczucie, że można w nim myśleć o dzieciach, że jak to mówią demografowie, jakość tego związku, czyli para się po prostu kocha, jest zadowolona z tego jak funkcjonuje, jest dobra i że będziemy razem budowali swoją przyszłość.
I dopiero drugi etap to jest właśnie myślenie o dzieciach.
I my już mamy problemy na tym etapie pierwszym, budowania związków i powstawania takich związków wśród młodych dorosłych.
To jest temat ukryty między innymi dlatego, tak w naszej świadomości, że to strasznie trudno się bada.
No bo wiemy no urodzenia ile się urodziło dzieci jaka jest ta dzietność to nam to raportuje GUS Eurostat wszystkie agencje takie statystyczne to raportują ale z związkami jest problem małżeństwa okej no ale to nie tylko małżeństwa rzecz jasna są takimi są takimi związkami i my często też nie wiemy no jaki procent tych tych młodych dorosłych którzy są w tym wieku byśmy powiedzieli budowania związku wchodzenia w te swoje pierwsze związki w tym związku faktycznie jest.
No niedawno pojawił się taki raport, gdzie na podstawie badań sondażowych wśród właśnie młodych dorosłych zapytano ilu z was jest w takich związkach.
No i nie chcę tutaj, żeby pan zgadywał, to już może od razu powiem.
Myślę, że bym pewnie nie zgadł.
ale myślę, że będziemy zaskoczeni, to obawiam się negatywnie, to znaczy w grupie wieku przed 30 rokiem życia, między 18 a 29, tak tam było to zdefiniowane, jedynie 35% młodych dorosłych jest w związku opartym o wspólne zamieszkanie, czyli jest to ponad 1 trzecia, 1 trzecia i możemy w jakimś sensie powiedzieć, że o dzieciach może myśleć 1 trzecia osób,
W tym najlepszym wieku do posiadania dzieci No najlepszy jest dlatego No bo wiemy z badań biologicznych, że dla kobiety takim idealnym okresem nie mówię, że kolejne późniejsze lata są są zupełnie złe ale tym takim gdzie dziecko rodzi się najzdrowsze najłatwiej się przechodzi ciążę to jest między 20 a 30 rokiem życia tam właściwie co do zasady nie ma problemu z płodnością w tym wieku więc ale czy to wynika z pana obserwacji z tego.
problemu, który też wiele osób oczywiście odczuwa, który jest też w jakiejś mierze tematem politycznym, ale nie o polityce będę chciał rozmawiać, obiecuję, czyli kwestia braku albo kłopotów z dostępnością do mieszkań.
Czy to wynika po prostu z tego, że w Polsce zazwyczaj wszystko to, co dzieje się na zachodzie Europy, to jest obecne chwilę później.
Na zachodzie Europy i na południu Europy w dużej mierze też.
Normą jest to, że ktoś ma 37 lat, 38, mieszka jeszcze z rodzicami i obiadki u mamusi, ma swój pokój w mieszkaniu rodziców i tyle.
Nam jest tak wygodnie i weszliśmy w ten taki rytm tego właśnie życia, czy po prostu faktycznie jest taki kłopot z mieszkaniami, że młodzi nie mają gdzie mieszkać?
Przyczyna i skutki są ze sobą powiązane bo z jednej strony się jest problem mieszkaniowy i to nawet nie o to chodzi, że mało w Polsce buduje się mieszkań bo my z różnych tutaj badań wiemy, że Polska jest krajem w Europie numer 2 albo numer 3 gdzie buduje się najwięcej mieszkań na 1000 mieszkańców więc można powiedzieć pod tym kątem.
Mówimy to cena za metr kwadratowy tych tysięcy złotych jest tak duża, że mało kogo na to po prostu stać.
Jeszcze dodajmy do tego, że mamy młodzi dorośli mają problem z uzyskaniem kredytu hipotecznego.
Osoby przed 30 to jest zaledwie kilka procent pośród tych wszystkich, którzy dostają kredyt hipoteczny.
Po prostu banki uważają, że nie są to dobrzy potencjalni kredytobiorcy, więc tutaj też mamy do czynienia z jakimś może mocne słowo, ale wykluczeniem z możliwości dostania zewnętrznego finansowania.
Ale oprócz mieszkania, to też jest powiązane, to jest kwestia z niestabilnością pracy.
Bardzo wielu, zwłaszcza w porównaniu do naszego regionu, krajów Europy Środkowo-Wschodniej, młodych dorosłych pracuje na umowy na czas określony.
I to nawet nie o to chodzi, o tak zwane umowy śmieciowe, cywilnoprawne, czy jakieś takie naciągane samozatrudnienie, tylko to są umowy o pracę.
ale non stop przedłużane, cały czas na czas określony, z trudnymi perspektywami do tego, żeby dostać wreszcie taką najbardziej bezpieczną, subiektywnie umowę na czas nieokreślony, gdzie możemy... Bez niej trudno o stabilizację.
O stabilizację i trudno o kredyt hipoteczny.
Tak więc mamy tutaj wiele nakładających się na siebie rzeczy.
Jakie pan widzi w takim razie rozwiązanie?
No bo o tych elementach dotyczących i umów tak zwanych śmieciowych, i umów o pracę, i dotyczących dostępności mieszkań, to słyszymy od polityków, wszystkich opcji, to ma się za moment zmienić, nie zmienia się nic od lat.
To możemy sobie odłożyć na razie między bajki niestety na półkę.
Jakie Pan widzi rozwiązanie?
No bo to wszystko, o czym teraz mówimy, te kłopoty z pracą, z mieszkaniami, z tym, że rodzi się coraz mniej dzieci, z tych powodów, o których Pan też mówił, skutkują tym, że nas po prostu będzie coraz mniej.
Eurostat podaje, że w 2025 roku będzie nas 33 miliony.
Jeszcze niedawno mówiliśmy o Polsce jako o 40 milionowym państwie, narodzie, kraju.
Tak, o liczbie 40 milionów chyba możemy zapomnieć już trwale w Polsce.
Długofalowo my mamy możliwość zatrzymania tego spadku demograficznego, o ile oczywiście znacząco dzietność wzrośnie.
Jeżeli chodzi o kwestie dostępności mieszkań, to ja bym dodał tylko jedną rzecz, taką może ważną z perspektywy dzietności, że to nie tylko chodzi o dostępność mieszkań, ale ważę dostępność mieszkań dla młodych dorosłych, dwudziestoparolatków, którzy są zanim wchodzą w związek, takie już trwały, zanim myślą o dzieciach, bo mieszkanie jest warunkiem, żeby o tym myśleć.
Więc tutaj są rozwiązania i dotyczących zdolności kredytowej, oceny zdolności kredytowej.
Wiemy na przykład, że dla młodych problemem jest uzbieranie pieniędzy na wkład własny, zwykle koło 20%.
To było bardzo ciekawe, kiedy dość niesławny przez wielu odsądzany oczciwiarek kredyt 2% funkcjonował, ale tam był taki komponent, że...
Bank Gospodarstwa Krajowego gwarantował wkład własny, czyli to nie my musieliśmy się starać o te tam 100 czy 200 tysięcy, ile było potrzeba, tylko mogliśmy.
To było dużym ułatwieniem dla ogromnej grupy młodych ludzi.
I co było ciekawe z raportu na przykład Banku PKO BP, który na swoim portfelu przeprowadził analizę, że ten kredyt brali przeciętnie ludzie o 9 lat młodsi niż inne kredyty hipoteczne.
Bo stworzyła się taka możliwość.
Więc można powiedzieć, że to było jakieś ułatwienie dla tych młodszych, już abstrahując od tej kwestii, powiedzmy, kto na tym zarobił i czy dużo, czy mało.
Okej, czyli wszystko znowu w rękach polityków w tej kwestii, że tutaj mogą coś spróbować zrobić takiego, żeby ta dostępność mieszkań dla tych młodych rzeczywiście była większa.
A co jeszcze możemy zrobić, żeby po prostu nie było nas jako Polaków coraz mniej?
No to ja bym tutaj dodał jeszcze kwestie przy budowaniu związków, mediów społecznościowych, dostępności telefonów komórkowych, internetu tutaj na cały dzień w ręku, ponieważ my wiemy, coraz więcej jest badań dotyczących wpływu mediów społecznościowych i smartfona, jak on negatywnie wpływa na kondycję psychiczną, na budowanie relacji, na to, że my w ogóle wychodzimy jako dzieci, jako młodzież do swoich koleżanek, kolegów, się socjalizujemy,
I chodzenie cały czas ze smartfonem utrudnia nam funkcjonowanie z innymi.
I my nie uczymy się funkcjonowania z innymi, już a w zachodzie w skrajnych przypadkach możemy mieć problemy psychiczne.
To my zapominamy, jak się rozmawia z ludźmi, z żywym człowiekiem, nie przez czad jakiś, tylko tak jak my tutaj, oko w oko.
Tak, jak się rozmawia z ludźmi, jak wytrzymywać, mimo wszystko dobrze funkcjonując z osobami, które są w nas różne, które są z naszej perspektywy niedoskonałe, prawda?
No takie będzie, taki będzie nasz przyszły mąż, nasza przyszła żona.
że będzie miała też swoje wady, prawda, czy nawet nasza narzeczona, czy narzeczony w pewnym momencie i żebyśmy się nauczyli z tym funkcjonować, a obecnie właśnie młodzież ma z tym problem, prawda, chowa się za smartfonami, za mediami społecznościowymi.
Też algorytmy nam w tym nie pomagają, bo algorytmy budują nam, przed naszymi oczami stawiają w tym smartfonie, czy w laptopie, czy tablecie, obojętnie, taki świat, w jakim my chcemy go widzieć.
Te wszystkie rzeczy, które nam się nie podobają, znikają w tych naszych bańkach.
No i potem, jak rozumiem, przenosimy sobie to do świata realnego, no i też szukamy takiego ideału, żeby z nim porozmawiać, czy spędzić życie, no a to jest niemożliwe, no bo my nie robimy sobie listy życzeń przy okazji, nie wiem, kupna auta, tylko no chcemy z kimś spędzić życie i to się tak nie da.
jest normalnym człowiekiem.
Jest taka ciekawostka może tutaj Państwu powiem.
Pojawiło się niedawno badanie CBOS-u, jakie są idealne cechy potencjalnego partnera z perspektywy kobiety i potencjalnej partnerki z perspektywy mężczyzny.
I co jest ciekawe, u mężczyzn wygrało to, żeby ta dziewczyna miała dobry charakter.
To była cecha, nie wygląd fizyczny, też było oczywiście wysoko, ale te cechy charakterologiczne, to pokazuje na to, że jest ta kwestia budowania relacji jednak ważna tutaj dla związku, także u mężczyzn, jak widzimy.
Jeszcze muszę zapytać o jedną rzecz, no znów będziemy się ocierać niestety o politykach, ale nie o nazwiskach, nie o partiach, o tym nie będziemy rozmawiać, no bo jeżeli nas będzie coraz mniej, nas jako Polaków 33 miliony, przypomnę raz jeszcze dane Eurostatu, takie prognozy na 2050 rok, to nie są lata świetlne do przodu, to jest zaledwie ćwierć wieku przed nami.
Polska się rozwija i tych rąk do pracy będziemy potrzebować.
To, że nas będzie jako Polaków mniej, może powodować, że po prostu będziemy mieli kłopoty gospodarcze.
Kto wtedy, czy inaczej, nie kto, bo to za bardzo pytanie z tezą, co wtedy powinniśmy zrobić i jak się ratować też przed tymi kłopotami, tu już mówimy o dzietności, ale to też rezonuje właśnie na kwestie dotyczące gospodarki, ekonomii, no i tego, za co teraz prawie cały świat chwali Polskę za ten szybki rozwój, który w ostatnich latach mamy.
Powiedział pan 33 miliony w 2050 roku, ja muszę jeszcze dodać, że tak z perspektywy realistycznej to te dane są zawyżone.
Eurostat wylicza swoje dane, te swoje projekcje dla wyraźnie wyższej dzietności niż my mamy obecnie i należy się spodziewać w najbliższych latach.
A jak spojrzymy jeszcze dalej do 2100, to tam ONZ również przy odrobinie zawyżonej dzietności pokazuje, że Polaków będzie 14 milionów.
14 milionów?
I będzie dalej spadać.
To jest wymieranie.
No więc oczywiście będzie spadek liczby ludności w wieku produkcyjnym, czyli tych, którzy będą mogli pracować na wszystko, co nas otacza, bo to jest akurat ważne.
Bo pierwsza myśl, jaka nam przychodzi do głowy, to są oczywiście emerytury, więcej osób w wieku starszym, więc to będzie nam więcej pieniędzy na to potrzebne, czy to przez ZUS, czy przez dopłatę z budżetu państwa.
Ale to nie tylko to.
Przecież nasze podatki i przedsiębiorstw, z których my jesteśmy klientami albo pracownikami,
Służbę zdrowia, edukację, naukę, szkolnictwo wyższe, bezpieczeństwo, sądownictwo.
To należy się spodziewać pogorszenia jakości właściwie wszystkich usług publicznych i pogorszenia jakości edukacji, bo na wszystko będzie brakowało pieniędzy, czy będzie ich o wiele mniej.
My oczywiście mamy pewne rezerwy, że możemy się...
Lepiej zorganizować, że państwo będzie działało sprawnie, prawda?
Że dostosujemy strategię funkcjonowania państwa do tego, że w pewnych obszarach, może nie w każdej gminie będzie szpital, prawda?
Ale będzie rzadziej, ale będzie być może lepszy dojazd.
pracować i wykonywać te prace, których już teraz Polacy nie chcą wykonywać, bo są albo za mało płatne, albo po prostu na tyle się rozwinęliśmy, że jesteśmy w tym miejscu, w którym niektóre państwa Europy Zachodniej były oczywiście dużo przed nami, kiedy to my tam jeździliśmy do pracy, czyli te osoby, które będą
chciały przyjechać do Polski do pracy, będą nam, jak rozumiem, po prostu niezbędne z tego punktu widzenia.
Będą niezbędne w wielu obszarach, natomiast jest nadmiernym optymizmem myśleniem, że migracja nam rozwiąże problem.
No nie przy tej dzietności.
Ja nie widziałem badań dla Europy, ale szacunki dla krajów azjatyckich wskazują, typu Korea Południowa, prawda?
dość duży kraj, podobny liczbą ludności do Polski, ale jednak mniejszy, że tam, większy, przepraszam, że tam może migracja rozwiązać problem przy dzietności rzędu około 1,8.
No ale nie 1,1,1,0, prawda?
To wciąż jest za mało.
ZUS wyliczył na przykład, żeby właśnie ta liczba osób w wieku produkcyjnym do poprodukcyjnym była stała, to przez najbliższe 10 lat do Polski musiałoby przyjechać 3 miliony migrantów.
czyli 300 tysięcy, rocznie, a ja uważam, że to i tak jest niedoszacowane, bo nigdy nie jest tak, że 100% migrantów od razu wchodzi na rynek pracy, czyli tych migrantów musiałoby być znacznie więcej, no możemy powiedzieć wprost, to jest nie do zrobienia, więc oczywiście są to kwestie pewnej reorganizacji, oczywiście wiemy, jest rozwój technologiczny, tak, ale długofalowo, żebyśmy nie mieli tych 14 milionów, czy jeszcze mniej po roku 2100, no musimy pracować nad zwiększeniem dzietności.
Tutaj kończąc, jest pan optymistą, że odkniemy się, my jako ludzie, my jako obywatele, my jako Polska i po prostu ta dzietność zacznie nam przyrastać, czy patrząc na twarde dane, liczby, na pana doświadczenia, na pana badania?
Nie możemy być optymistami.
Możemy być optymistami, ponieważ te najważniejsze czynniki, które wpływają na dzietność są wszystkie w naszym zasięgu.
Oddziaływania państwa i społeczeństwa, więc to jest w mojej ocenie dobra perspektywa.
Ja widzę, dostrzegam takie pewne przebudzenie i zainteresowanie tematem demografii.
Natomiast jest jeden ważny krok.
My musimy na demografię, na dzietność patrzeć szerzej niż dotychczas.
Bo dotychczas pan już nawet wspomniał, myśleliśmy właśnie żłobki, ulgi podatkowe, transfery, a już nawet z naszej rozmowy widać, że tych obszarów, gdzie należy działać jest o wiele więcej.
To ja mam wielką nadzieję, że my jako obywatele oczywiście tego słuchamy, ale że też wsłuchiwać się w głowę z ekspertów będą ci, którzy podobią najważniejsze decyzje strategiczne a propos rozwoju naszego kraju i że my jako obywatele to zrozumiemy i oni nam pomogą w tym, żeby ta dzietność nie była taka dramatyczna, jaka jest teraz.
Bardzo panu dziękuję, Mateusz Łakomy, ekspert do spraw demografii.
Dziękuję bardzo.
Oby było lepiej, chociaż optymistyczny akcent na koniec na szczęście się pojawił.
Ten optymizm jest ważny, bo teraz, drodzy państwo, będziemy mówić o szczęściu.
Obiecałem, że przed godziną dziewiątą będziemy podawać, nie wiem czy receptę na szczęście, ale będziemy mówić o tym, co zrobić, żeby być szczęśliwym.
Doktor Ewa Wojdyło, światyńska psycholożka.
Dzień dobry, pani doktor.
Dzień dobry.
Pani uśmiechnięta, szczęśliwa, o szczęściu będziemy rozmawiać i ma pani w ręku.
No właśnie ten tekst, który ja wczoraj czytałem.
Szczęścia można się nauczyć, drodzy państwo.
Ja jestem szczęśliwym człowiekiem, pozdrawiam rodzinę, bo uważam, że ona jest podstawą szczęścia, o czym też jeszcze będziemy rozmawiać, ale faktycznie z tej lektury można wiele takich elementów wyciągnąć dla siebie a propos szczęścia.
Szczęścia i życia w szczęśliwości, bo to też jest coś niezwykle istotnego.
Ale zacznijmy od samego początku.
Ja wiem, że Pani, Panie właściwie, bo to dwie autorki tej książki są Pani odpowiadana na pytania Pani redaktor Radomskiej.
Mówicie o tym, że o przepisie na szczęście, nie wiem zaraz o co mówicie.
Istnieje przepisy na szczęście czy nie ten mityczny przepis, że poznam go będę wiecznie szczęśliwa.
Jakieś swoje definicje sformułowałam ale prawdę mówiąc znając, istotę, człowieczeństwa, różnorodność między ludźmi to każdy ma swoje szczęście i to jest coś co nawet jest ciekawe bo oczywiście gdyby była recepta to byłby taki trochę.
Szczęście spod sztancy, dla wszystkich jednakowe, to jest prawie niemożliwe.
Więc nie, każdy musi sam siebie poznać, to wiadomo, no i dopiero wtedy może budować jakiś plan na życie, poszukiwać, sprawdzać przede wszystkim, bo się może na przykład komuś młodemu wydawać, że szczęście to jest posiadać dużo rzeczy, a potem okaże się, że o, nakupiłam, nakupiłam,
a właściwie mnie to już przestało bawić.
To zaraz, jak to jest z tym kupowaniem?
Czy to rzeczywiście daje szczęście, czy nie?
No i osoba, która umie wyciągać wnioski, inteligentnie myśli, to natychmiast dojdzie.
A nie, to znaczy, że to nie w przedmiotach jest szczęście, tylko w czymś innym.
No i teraz są różne potrzeby ludzkie.
I od tych potrzeb zależy, co uznamy, że zaspokaja moje poczucie spełnienia, radości, dumy nawet.
Czyli to szczęście to jest w jakiejś mierze metoda naszych życiowych prób i błędów.
Oczywiście jest jeszcze jedna ciekawa prawidłowość, mianowicie...
Trochę jak ziewanie.
Wystarczy, że jedna osoba ziwnie i jeszcze otoczenie też ziewa.
Tak jak śmiech.
Ktoś się zacznie śmiać i inni też zaczynają się śmiać.
I teraz szczęśliwi ludzie rozsiewają wokół siebie aurę radości, zadowolenia.
Nawet Fryderyk Nietzsche, taki filozof, powiedział kiedyś, że
szczęśliwe dzieci wychowują szczęśliwi rodzice.
To znaczy, że my jedni od drugich czerpiemy taką aurę, która jest obecna, która się przebija przez nawet własne jakieś stany emocjonalne, nastroje.
No i to też jest bardzo ciekawe zjawisko, bo pozna specjalnie tego szczęścia nawet
w sobie nie znaleźć.
Ale wystarczy, że otaczam się ludźmi, którzy są szczęśliwi.
I bardzo szybko się od nich tego nauczę.
A nie ma Pani takiego wrażenia, że my po prostu nie lubimy mówić, że jesteśmy szczęśliwi?
Albo może to się zmienia, może teraz jest trochę inaczej, no ale ja przez lata rozmowy z różnymi ludźmi, którzy odnieśli życiowe sukcesy, powinni być szczęśliwi, tak się wydawało, no nie emanują tym szczęściem.
To jest tak, jak pojedzie się, nie wiem, za ocean, czy do niektórych państw Europy, co u Ciebie słychać?
Wszystko świetnie jest, jest ekstra, uśmiechy...
A u nas jakoś tak nie lubimy o tym mówić.
Co u ciebie słychać?
Może być, to to już jest nieźle.
Mianowicie ta racja polega na tym, że my mamy jakąś taką aurę ogólnie przyjętą od ponad tysiąca lat, że życie jest ciężkie, życie jest cierpieniem, trzeba dźwigać swój krzyż i czy ktoś wierzy, czy nie wierzy, to w tym klimacie wszyscy ulegają tej...
tej postawie.
No i właśnie na tym polega i ta książka, zresztą nie jedna moja książka o szczęściu, że trzeba jednak dać sobie samej, sobie samemu wybór i tak po prostu przyjrzeć się, czy to jak żyję, to jest coś dobrego, czy podoba mi się to życie,
Moje własne życie czy podoba mi się, że moje dzieci w podobną stronę idą i jak widzę, skrzywione buzie dookoła, jakieś smutki, jakieś rozżalenia, no to warto zastanowić się co zrobić żeby przestać w tym tkwić.
Pani jest szczęśliwą osobą?
Zresztą tak mi się składa, że zawsze byłam.
Miałam od małego, w ogóle od wczesnego dzieciństwa zawsze takie komunikaty.
O, my to jesteśmy szczęściary, mama mówiła.
No i tak, tak jest.
Ja dokładnie tak widzę, ale jeszcze na dodatek to nie jest obiektywna rzecz, bo się nie da porównać.
Na przykład sprawdzić, zwrócić uwagę na jakieś wymierne elementy, Pan powiedział o ludziach sukcesu, którzy wcale nie są szczęśliwi.
No bo sukces jest to dokonanie napędzane jakąś ambicją, wiedzą, umiejętnościami.
różnymi czynnikami, ale szczęście to jest uczucie, to jest po prostu rodzaj radości połączonej z satysfakcją, połączonej z uśmiechem, z dobrym nastrojem, ze skłonnością do zabawy, do cieszenia się,
Czyli to są takie bardzo pozytywne odruchy człowieka.
No, a sukces może na przykład napawać lękiem.
O, czy następnym razem mi się tak uda.
Czy ktoś to doceni.
Natomiast szczęście to jest bardzo subiektywna, taka może powiedziałabym najbardziej intymna, najbardziej osobista emocja.
Bo tylko ja wiem, co ja czuję.
I prawdę mówiąc
Ktoś ma czworo dzieci, mieszka w dwóch ciasnych pokoikach, zarabia niewielkie pieniądze, a w domu jest dużo radości, dużo śmiechu, dzieciaki się bawią, razem współdziałają przy tym, żeby codzienność była znośna.
I mogą być najszczęśliwszymi ludźmi.
A jak ważny jest ten dom właśnie w szczęściu?
I tu pod tym słowem rozumiem i to, o czym pani już, pani doktor, wspomniała, czyli ten dom rodzinny.
Czyli pani wspomniała o tym, że dzieci są szczęśliwe, bo rodzice są szczęśliwi, nawołując do niczego.
O tych dzieciach, o żonie, o mężu.
To tak jak się mówi, tak jak się przyjęło, to jest rzeczywiście taka podstawa naszego szczęścia, czy wcale tak musi być?
Z badań, bo oczywiście badania naukowe też na ten temat są prowadzone.
Nawet profesor Janusz Czapiński, nasz psycholog społeczny, przeprowadził takie bardzo solidne, olbrzymie badania na wielkiej grupie,
w Polsce i powtarza to, co mówią inni badacze w innych krajach i w innych kulturach, że
Jednym z najważniejszych czynników, bo tych czynników oczywiście jest kilka, ale jednym z najważniejszych czynników to jest środowisko ludzi połączonych wspólnymi celami, wspólnym życiem, wspólnymi umiejętnościami i upodobaniami.
No i to często jest rodzina.
Może to być rodzina taka, nie wiem, ślubna, a może to być po prostu grupa ludzi żyjących blisko i tworzących zgrany, zaprzyjaźniony, życzliwy wobec siebie nawzajem zespół ludzi.
Czyli najbliżsi ludzie.
Czyli bliscy ludzie zwykle są na pierwszym miejscu wśród czynników, które uważa się za decydujące o szczęście.
Panie doktor, za moment jeszcze raz pokażemy Pani książkę i tam, jak już wspomniałem raz, to jeszcze przypomnę, wiele takich elementów, które doprowadzą nas do szczęścia albo które potrafią pomogą nam zrozumieć to nasze szczęście i odkrywanie tego szczęścia, drodzy Państwo, znajdziecie.
Ale jakbym tak na koniec, Panie doktor, poprosił o to, żeby w to piękne, piątkowe, wakacyjne przedpołudnie ktoś nas słucha i sobie myśli, no tak, no to...
Nie jestem życiowo najszczęśliwszy, ale chciałbym spróbować żyć tak, jak pani doktor teraz mówi.
Jakie takie wskazówki najważniejsze, jedna, dwie, mogą być trzy, bo czasu za dużo nie mamy, w drodze do tego szczęścia powinniśmy mieć przed oczami?
Myślę, że takim symptomem szczęścia to jest umiejętność zabawy.
A u nas bardzo rzadko, bardzo rzadko ludzie, zwłaszcza dorośli, a nawet dzieciom trochę, zabrania się tej zabawy.
Co tak skaczesz, co tak biegasz, po co się śmiejesz, po co krzyczysz.
No, dziecko się tak bawi, ale dorośli też się powinni bawić.
Dużo tańczyć, dużo śpiewać, słuchać muzyki, spędzać czas radośnie.
Sport jest jedną z takich...
ludzkich atrakcji.
Granie w tenisa, chodzenie na basen, pływanie.
Teraz jest lato, mnóstwo dobrych warunków do tego, żeby biegać.
W ogóle nic to nie kosztuje.
Buty do biegania dzisiaj ma każdy.
Więc w tym sensie to ruch
wspólna jakaś przygoda, coś robić razem, nie wiem, nawet ugotować coś razem.
Siedzimy, rozmawiamy, śmiejemy się.
No i życiwość międzyludzka, bo oczywiście ten warunek, żeby rodzina była źródłem szczęścia, musi być spełniony, ale tylko wtedy będzie, jeżeli ludzie nie będą sobie robić przykrości.
Drodzy Państwo, to tylko mały ułamek, Pani doktor, Pani pozwoli, tutaj zdecydowanie więcej szczęścia, można się nauczyć, polecam tę książkę, piękna pogoda, można gdzieś usiąść w pięknym miejscu i z uśmiechem na twarzy poczytać tę książkę i ten sport, o którym Pani mówiła, jest pięknym wstępem do naszej kolejnej rozmowy, bo Pani mówiła, że ten sport daje nam radość, Pani jako znana miłośniczka tenisa pewnie odczuwała wiele szczęścia patrząc na Igę Świątek.
I nadal to mnie kręci.
Dzisiaj wygrała w nocy Magdalena French z Venus Williams.
No więc jest to wielka radość i nawet jeżeli to nie jest moja wygrana, to też mnie bardzo cieszy.
I mam nadzieję, że cieszyć się będziemy wszyscy przy okazji też wyścigu Tour de France FEM, o którym za moment będziemy rozmawiać, bo tam też Polka ma szansę na wielki sukces.
Dziękuję pani doktor.
Dziękuję bardzo.
Dobrego dnia i do zobaczenia.
Dziękuję.
W zeszłym roku na nowo zdefiniowały kolarstwo kobiet.
W tym roku są gotowe posunąć się jeszcze dalej.
Najbardziej wymagająca trasa w historii.
W najważniejszym wyścigu sezonu.
Oglądaj każdy etap Tour de France Femme na żywo w Eurosporcie 1.
No i takie emocje, drodzy Państwo, już od jutra kobiecy Tour de France rusza.
Ja na ten temat, no przyznam się, zbyt wiele nie wiem.
Trzymam kciuki za naszych sportowców zawsze, ale Adam Probosz, komentator Eurosportu, wie o tym naprawdę bardzo, bardzo dużo.
Dzień dobry, Adamie.
Witam, witam serdecznie.
Tour de France Femme, kobieca odsłona Tour de France.
Parę słów powiesz o tym wyścigu, no bo Tour de France ten męski no znamy doskonale od lat, wielka impreza, najważniejszy wyścig kolarski, najbardziej prestiżowy, męski, mówię nie jestem ekspertem, tylko słucham tych głosów, a jak jest z kobiecym kolarstwem?
Męski tak zdecydowanie jest to wyścig numer 1 na świecie ja wczoraj jeszcze miałem okazję być na starcie w awi tego męskiego w turu i naprawdę to jest szaleństwo co się dzieje w Francji ja się śmiałem że ktoś zna zespół Madness to on wziął nazwę właśnie od tego co się dzieje przy okazji etapu Tour de France.
Ale ten Tur Kobiecy, bo on istnieje od dawna, tam pierwsza edycja była w 55 roku organizowana, my mieliśmy swoją zwycięszczynię etapową, bo Bogusia Matusia kiedyś wygrała etap tej imprezy, no ale to ciągle nie dorastało do tego męskiego Tour de France.
Natomiast od czasu jak zaczęło to organizować ASO, czyli ta sama organizacja, która organizuje męski Tour de France,
Ta impreza zrobiła się zupełnie inna teraz mamy czwartą edycję ta impreza się rozrasta z roku na rok no i jednak ta pieczątka Tour de France robi swoje to wśród pań też jest w tej chwili najważniejszy wyścig na świecie i nie ma co do tego żadnych wątpliwości mamy Giro mamy Vuelta mamy klasyki ale jednak ten Tour de France ta magia tej nazwy elektryzuje nie?
Tak wszyscy na świecie ludzie nie wiedzą co to jest kolasto w niektórych krajach ale Tour de France jak się powie to wiedzą co to jest.
I ja myślę, że to bardzo się przysłużyło też kolarstwu kobiet, że to w końcu zaczęło być organizowane bardzo profesjonalnie, że to wszystko już wygląda, że są media, że są długie relacje.
Ja widziałem, że my w tym roku mamy po trzy godziny relacji z każdego etapu.
Więc to naprawdę zupełnie inaczej w tej chwili wygląda i ja myślę, że bardzo dobrze, że to kobiece kolarstwo rośnie z roku na rok.
My możemy się tym bardziej cieszyć, że mamy kilka świetnych zawodniczek.
Mamy przecież triumfatorkę Tour de France z zeszłego roku, która zaraz będzie broniła tytułu, o tym sobie pewnie porozmawiamy.
Kasia nie wiadomo pozdrawiamy trzymaj kciuki wrócimy do do do do jej fenomenalnych występów No i do tych nadziei ale jeszcze o etapach mówiłeś, że będzie, wiele transmisji z tych etapów czwarta edycja żeby tak liczbach to ułożyć a ile etapów i dziewięć dziewięć etapów dziewięć bo ogólnie przepisy w międzynarodowej federacji kolarskiej mówią w tej chwili o tym, że wyścigi kobiece mogą mieć maksymalnie do sześciu etapów wyłączając wielkie tury więc te wielkie tury mogą się z prawem się
Tak, one się mogą rozwijać, Tour de France Kobiet będzie miał 9 etapów w tym roku, będą etapy sprinterskie, będą etapy kończące się takimi krótkimi podjazdami, ale będą też trudne górskie etapy i myślę, że tutaj zobaczymy tę walkę, to będzie oczywiście w drugiej części wyścigu, ale już te pierwsze, te pierwsze też mają mety na takich lekkich podjazdach, więc ja myślę, że od początku będzie walka, no wygra na pewno...
najlepsza w górach zawodniczka co do tego nie ma wątpliwości natomiast ta trasa jest złożona ciekawie może nie ma tych najsłynniejszych podjazdów które znamy z męskiego wyścigu który był chociażby w zeszłym roku ale myślę że i tak ta trasa jest naprawdę bardzo ciekawa i sprawia że będziemy mieli emocje także dzięki polskim zawodniczkom no właśnie
Kasia, nie wiadomo, triumfatorka z ubiegłego roku we wcześniejszych edycjach dwa razy też była na podium, czyli wspinała się po tych szczeblach i w końcu wskoczyła na to pierwsze miejsce.
Czy możemy, to bardzo proste skojarzenie, skoro rok temu wygrała, wcześniej była na podium, możemy mówić, że to jest największa albo jedna z największych faworytek całego tegorocznego Tour de France Femme?
Z pewnością tak.
I to nie jest tylko moje zdanie od strony polskiego komentatora czy kibica, bo tym kibicem też ciągle jestem.
Natomiast we wszystkich artykułach, które czytam teraz przed Tour de France, ze wszystkich zagranicznych portali, Kasia jest wymieniana wśród faworytek tego wyścigu.
I Kasia, wyraźnie tak, kariera Kasi też jest taka nierówna.
Kasia świetnie zaczęła, wygrywała, mówiło się, że w ogóle Merck z spódnicy i tak dalej, i tak dalej.
W pewnym momencie ona jak sama później po latach przyznała troszkę tego nie uniosła, troszkę to było zbyt dużo.
Znaczy za duży sukces w zbyt młodym wieku jeszcze wtedy.
I te wymagania, ta presja, która rosła cały czas, więc Kasia miała taki moment, że gdzieś ta motywacja troszkę siadła, gdzieś zaczęła szukać czegoś innego.
Ja pamiętam taką rozmowę mieliśmy na mistrzostwach świata w Innsbrucku, kiedy ona właśnie mówiła, że najważniejsze to mieć fan z tego wszystkiego, dobrze się bawić i tak dalej, co z jednej strony jest prawdą.
Natomiast z drugiej strony, no jak się przyjeżdża do mistrzostwa świata jako liderka reprezentacji, no to tutaj ten fan schodzi troszeczkę na drugi plan.
Bo tutaj trzeba walczyć o zwycięstwo.
Trzeba jakby w tej biało-czerwonej koszulce się pokazać.
I później znowu to u Kasi przyszło.
Znowu przyszedł ten głód ścigania.
Znowu przyszło to, że ona powiedziała, że chce wygrywać.
No i te zeszłoroczne cztery sekundy, które obroniła, to było po prostu coś niesamowitego.
To można oglądać i oglądać.
To była w ogóle najmniejsza w historii Tour de France zarówno męskiego, jak i kobiecego różnica.
Więc tak, na pewno Kasia w tym roku może nie odnosiła jakichś wielkich sukcesów, ale te jej czwarte miejsca w klasykach i to, że ona budowała formę cały czas pod ten wyścig, bo ona tak powiedziała, to ona się koncentruje na tym wyścigu w tym roku, zrezygnowała z jazdy w Giro, tylko ten Tour de France.
Wydaje mi się, że przy całej świadomości, którą ona ma, przy całym doświadczeniu, które ona ma, że jest w stanie zbudować taką formę, żeby powalczyć z tą Debbie Wollering, czy Marlene Reuser, czy innymi zawodniczkami i jest w stanie walczyć o obronę tego tytułu.
To oczywiście ta liderka naszego zespołu, no dziewczyna, za którą za wszystkie trzymamy kciuki, no ale tutaj jest też ta presja, a my faworyta, to trzymamy bardzo mocno kciuki, a to jedyna Polka, która w tym wycieku bierze udział?
No właśnie nie, i właśnie to jest to, o czym ja mówię, że mamy tych zawodniczek znacznie więcej, bo może to nie są, bo jedyną, która będzie walczyła o klasyfikację generalną jest Kasia, to jest jasne, ale mamy jeszcze na starcie, no chociażby w grupie Kasi mamy Agnieszkę Skalniaksujkę,
Katarzyna swoją drogą nie wiadomo Fini już teraz tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak
Natomiast Agnieszka Skalniak-Sujka tak jak mówię też bardzo dobrze pojechała na Vuelta w tym roku i Agnieszka też jest zawodniczką, która cały czas się rozwija i która będzie tutaj oczywiście pomagała Kasi, ale też na swoje potrafi już pojechać i te miejsca właśnie etapowe na Vuelta to był naprawdę bardzo dobry wynik.
Mamy Dominikę Włodarczyk, mamy zawodniczkę, która w zeszłym roku była mistrzynią Polski, w tym roku była wicemistrzynią, przegrała tylko z Kasią właśnie nie wiadomo w trudnym terenie, bo rzeczywiście trudne były mistrzostwa Polski w tym roku.
I to jest też moim zdaniem jedno z największych talentów polskiego kolarstwa Dominika ja akurat mam przyjemność obserwować ją od bardzo młodego wieku gdzieś tam widziałem jak jak w młodziczkach w juniorkach odnosiła sukcesy i naprawdę ona się bardzo fajnie rozwija to jest taki stały fajny rozwój ona nawet opóźniła o rok razem ze swoją ekipą ma tatą deweloper wejście do werturu bo uznaje, że to za szybko, że trzeba jeszcze przez rok ale to powiedzieć, że to już jest element dojrzałości tak naprawdę do takiej sportowej dojrzałości No bo wiadomo, że
W gorącej wodzie kąpany, chcę już wystartować, pokazać, a tutaj spokojnie, przygotujmy się, to dobry, dobry, dobry, dobry znak.
Tak, tak, ale to świadczy o dojrzałości Dominiki, która zresztą równolegle studiuje, ona jest naprawdę, no jakby bardzo, bardzo taką ma głowę poukładaną do tego wszystkiego, ale też no trenerów, trenerek, to też często jest tak, że my chcemy z tych juniorów już wycisnąć wszystko, a potem się okazuje, że oni owszem, juniory wygrywają, ale później gdzieś znikają, więc to jest, to jest taki duży błąd.
No mamy Karolinę Perekitko, mamy Aurelę Nerlo, mamy Kaję Rysz, więc mamy sześć polskich zawodniczek i to też świadczy o tym, no ja wczoraj będąc na stacji Tour de France Męskiego szukałem tego Kamila Gratka, naszego jedynaka, żeby z nim chwilę pogadać i on sam mówił, że tak trochę smutno, że nie ma z kim po polsku pogadać na tym wyścigu, bo zawsze było tak, że przynajmniej dwóch, trzech, czterech gdzieś tam się pojawiało, a w tym roku on jest sam.
więc tutaj mamy zupełnie inną sytuację i to też świadczy właśnie o sile tego naszego kobiecego kolarstwa bo to są wszystko te pozostałe zawodniczki to są zawodniczki, które będą walczyć, które będą zabierać się w ucieczki, które będą nam razem z Anią Lefort też robiły ten wyścig, będziemy mieli o czym rozmawiać, będziemy mieli kogo wypatrywać i to też jest dla nas fajne.
My też będą budowały swoje doświadczenie na kolejne lata, co też w sporcie jak wiemy jest niezwykle istotne.
Sam nawiązałeś do tego przed momentem, wskazując na tę liczbę sześciu naszych zawodniczek w tym Tour de France w kobiecej odsłonie.
To jest coraz popularniejszy sport, kolarstwo kobiece, no bo jak dobrze pamiętam, mam nadzieję, że dobrze pamiętam, to w plebiscycie przeglądu sportowego w ubiegłym roku Kasia, nie wiadomo, była chyba na miejscu jedenastym, czyli jak na sport, który nie jest aż tak popularny.
U nas jest ten dramat, że rok temu tego akurat nie było, ale piłkarze często byli na szczycie, nieważne jak grali, oni wygrywali bardzo często.
A to jedenaste miejsce jest z jednej strony miejscem niestety, jak powiedziałeś Adamie, a z drugiej strony to też pokazuje, że ten sport, kolarstwo kobiece, no jakoś tam się jednak przebija w świadomości kibiców.
Nie tylko siatkówka, piłka nożna, pływanie, czasem lekka atletyka, ale to kolarstwo kobiece gdzieś zaczyna kiełkować.
To jest ciągle proces, to cię
Ciągle rośnie z roku na rok zresztą no też umówmy się jesteśmy troszkę kibicami sukcesu i to jest tak, że jak jest ten sukces jak jest taka Kasia niewiadoma wygrywa Tour de France no to oczywiście totalne szaleństwo później się znowu troszkę o tym kobiecym kolarstwie trochę zapomina.
Kiedyś ono w ogóle istniało właśnie tylko przy okazji mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich w ogóle się nie mówiło nic więcej na temat kolarstwa kobiet.
teraz mówi się o tym coraz więcej z roku na rok jest też coraz no coraz więcej sponsorów coraz większe wsparcie finansowe tej dyscypliny bo to jest konieczne to jest konieczne bez tego ta dyscyplina się nie rozwinie ale naprawdę ja myślę, że takie imprezy właśnie jak ten tour jak Giro jak te najważniejsze klasyki które też już właściwie wszystkie mają w tej chwili kobiece odsłony no to jest coś co sprawi, że to kolarstwo będzie rosło ja zawsze uważam, że ono jest fascynujące bo kobiety potrafią jeździć
Nieprzewidywalnie nie obliczalnie chociaż też się troszkę profesjonalizuje ten sport zresztą sama Kasia nie wiadomo w Finie jeździ teraz zupełnie inaczej niż jeździła kiedyś ona kiedyś jeździła tak bardzo instynktownie ona kiedyś jak się pojawiała górka jak była noga to ona atakowała i atakowała po 10 razy a w końcówce czasami tych sił zabrakło teraz zaczęła jeździć inaczej zaczęła jeździć bardziej ekonomicznie.
doświadczenie, o którym mówiliśmy, te kolejne wyścigi, które ma za sobą.
To jeszcze zapytam tylko o to, jak długo będziemy mogli cieszyć się tymi sportowymi emocjami przy okazji kobiecego Tour de France, no bo zdradziłem, że rozpoczyna się to wszystko jutro i przez ile dni będzie nam towarzyszył ten właśnie sport, mam nadzieję, z wielkimi emocjami też w biało-czerwonych barwach.
9 dni będziemy pokazywać każdy etap jak mówiłem mniej więcej po 3 godziny i na antenie Eurosportu i w HBO Max więc jak ktoś nie może na żywo to może sobie zawsze tam przesunąć obejrzeć od początku i ja myślę że to będzie 9 dni pełnych emocji bardzo na to liczę razem z Anią Lafort będziemy ten wyścig komentować Ania świetnie zna kobiety peleton świetnie czuje kobiecy peleton Ania jest przyjaciółką Kasi niewiadomej więc też będą takie wiadomości gdzieś tam od środka będziemy będziemy starać się każdego dnia wyciągać także czeka nas 9 dni naprawdę fajnych emocji i ja bardzo
bardzo serdecznie zapraszam jak się ktoś jeszcze nie przekonał do kobiecego kolarstwa to ten wyścig może przekonać ja do tej pory jak zdradziłem byłem laikiem w tym temacie zainteresowałeś mnie na pewno będę trzymał kciuki za za kasie i na pewno będę oglądał te etapy może by ten sport który mam nadzieję urośnie w randze naszych sportów narodowych na jeszcze większe na jeszcze lepszą pozycję żeby być częścią tego sportu No to od jutra trzymam kciuki
że się zachęciłem, mam nadzieję, że nie tylko ciebie, że ktoś jeszcze się zachęcił i że jutro się słyszymy na pierwszym etapie.
Mam taką wielką nadzieję.
Adam Probosz, dzisiaj w Onedrano, a jutro już na stanowisku komentatora tego pięknego wyścigu.
te dziewięć dni po początku tego wyścigu powiedzieć, a zwycięzczyniom Tour de France po raz kolejny jest.
Robimy rundę honorową.
Tak jest, naszej Kaśi Niewiadomej.
Bardzo dziękuję.
Dobrego, spokojnego dnia, Adam.
Dzięki, że byłeś z nami.
Dobrego dnia także dla Państwa.
Niech to będzie też dobry tydzień, ten, który przed nami będzie, ale oczywiście weekend na początek niech będzie pełen sportowych, jak najlepszych emocji.
Onet Rano, część mobilna.
Kłaniamy się nisko i dziękujemy.
A teraz Odetta Moro, która już czeka na Państwa w części Onet Rano.
Wiem.
Do zobaczenia w poniedziałek.
Dzień dobry, witam was bardzo serdecznie od Etamoro Onet Ranowiem.
Dziś mam nadzieję, że wspólnie z moim gościem wybiegniemy trochę w przyszłość, a może ta przyszłość już tu jest.
To też się okaże.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Krystyna Jarek, założycielka Booster of Innovation.
Chciałam trochę porozmawiać o sztucznej inteligencji, która praktycznie...
Jest już chyba w każdej przestrzeni naszego życia.
Czy to zauważamy, czy też nie.
Czasami trzeba ją kontrolować, chociaż chyba częściej kontrolować niż nas wyręcza.
Ja cały czas jednak jestem jeszcze obsesyjnie
nie do końca przekonana i pewna.
Natomiast z jednej strony to pomocne narzędzie, a z drugiej strony słyszymy, że narzędzie, które powinno lub też być może nas wyręczy.
Ostatnia wypowiedź szefa InPostu trochę wywołała burzę, bo ten stwierdził, że za dwa lata 25% zawodów po prostu przestanie istnieć.
I chciałam to sprawdzić.
Chciałam się dowiedzieć trochę u źródła,
Jak rzeczywiście jest?
Czy my mamy powody do zmartwienia?
Możemy podejść do tego jako zmartwienia i uważam, że taki głos jak szef InPostu, który podkazuje siłę sztucznej inteligencji, jakiej oddziałuje na biznes i w ogóle na całe nasze życie, jest istotny.
I zamiast właśnie wchodzić w to takie negatywne podejście zagrożenia, strachu, warto się zastanawiać, co to dla nas oznacza.
I to, co w jakiś sposób pracuje z firmami, często właśnie jest ta duża niewiedza, czym jest sztuczna inteligencja, co ona oznacza, co my możemy z nią zrobić.
Mamy skrawkowe informacje w postaci chociażby halucynacji, czy konieczności sprawdzenia, czy zweryfikowania, lub negatywne pierwsze doświadczenia z czatami AI, jak czat GPT czy Gemini.
I to przekładamy na naszą codzienność i mówimy, że ta AI to jeszcze nie dla nas, nie lubimy jej, coś jest dziwnego.
Natomiast głos, który właśnie wybrzmiał, powinien być dla nas takim sygnałem, że jednak nadchodzi duża zmiana.
Ale ta duża zmiana, ona dotyczy których stref naszego życia albo których stref gospodarki, biznesu najbardziej?
Czy są takie zawody, takie przestrzenie, płaszczyzny, gdzie należy się bardziej martwić?
A może mieć oczy szeroko otwarte i zacząć po prostu współpracować jakoś, działać inaczej?
Krąży taki mit generalnie, że EI zajmie się rutynowymi, powtarzalnymi czynnościami, takimi prostymi i śpimy spokojnie.
A raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego, który został wydany w październiku ubiegłego roku, powiedział, że 3,5 miliona miejsc pracy w Polsce jest zagrożonych sztuczną inteligencją.
Jakie to miejsca pracy?
Głównie to są osoby mające wykształcenie wyższe.
Sektor finansowy i ubezpieczeniowy jest zagrożony, ponieważ tu są duże rzeczy, duże dane, które mogą nam przetworzyć, zweryfikować, że są po prostu procesy systemowe, ale to też jest obszar finansowy.
obszar marketingu, obszar HR-owy, obszar zarządzania, czyli właśnie ten poziom menedżerski i kierowniczy, gdzie sztuczna inteligencja może pewne procesy zautomatyzować, zoptymalizować i tworzyć rozwiązania.
I to jest 3,5 miliona miejsc pracy, które jest po prostu konkretnie wyliczone przez ekspertów, więc to nie jest tak, że... Ale ja widzę uśmiech na pani twarzy.
To nie jest jakaś zła informacja, ale z drugiej strony 3,5 miliona ludzi bezrobotnych to jest bardzo zła informacja.
Uśmiew mówię w tym sensie, że sztuczna inteligencja daje bardzo dużo szans.
I jeśli wejdziemy w to myślenie o zagrożeniach, przygotujemy się na tę zmianę, to nie wykorzystamy szansy.
Przede wszystkim to nie jest tylko zagrożenie, strata, utrata miejsc pracy 3,5 miliona, tylko trzeba sobie zadać pytanie, w którym miejscu jest dzisiaj Polska.
Jesteśmy krajem niskopłatnym, niskopłatną gospodarką, niskie wynagrodzenia.
nie jesteśmy doinwestowani, czyli inwestycje w Polsce to jest 17% PKB.
Więc tak naprawdę to jest moment, w którym powinniśmy sobie zadać, w jaki sposób chcemy adaptować tą sztuczną inteligencję, a kwestia utraty miejsc pracy to nie jest uśmiech, tylko to jest w kontekście, co możemy z tym zrobić i jak to zmienić, co ta sztuczna inteligencja dla nas oznacza.
Kiedy idę do firm, do zarządów, robię takie warsztaty i zamieniam zarząd w hakerów ich własnej firmy.
i pokazuje, jak szybko można rozbić strategię firmy, jakie są produkty, jakie są dziury i luki w firmie, w jaki sposób nawet konkurent spoza branży może wejść do danej firmy.
I to jest właśnie w kontekście tego utraty miejsc pracy, w ogóle też utraty konkurencyjności firmy.
To pokazuje, żebyśmy nie odkładali, bo problemem jest to, że odkładamy wdrożenie sztucznej inteligencji.
Firmy wybierają proste rozwiązania, jak chociażby tylko chatbot.
Mamy chatbot, mamy sztuczną inteligencję i odhaczamy, że jest zrobione.
przeszkolimy pracowników z bardzo prostych rzeczy, jak na przykład promptować, ale nie uczymy, czym jest ta sztuczna inteligencja, jak pisać ten prompt, z czego ten prompt się wynika, jakie są nowe zastosowania, co ten AI oznacza dla naszej firmy.
I myślę, że to jest bardzo duże zagrożenie dla Polski i Polska też zajmuje jedno z ostatnich miejsc, jeśli chodzi o wdrożenia sztucznej inteligencji do firm.
5,9% firm wdraża te rozwiązania, więc tak naprawdę jesteśmy w ogóle w świecie, w którym nie wiemy, czym jest sztuczna inteligencja.
Ponieważ pomimo tego, że mamy w telefonie, w komputerze, to niekoniecznie my jesteśmy świadomymi użytkownikami, że my z niej korzystamy.
Patrząc na branżę, proszę powiedzieć, które mogą mieć najciekawszą drogę ze sztuczną inteligencją, a które mogą się czuć zagrożone?
Ja myślę, że jesteśmy w bardzo ciekawym miejscu, bo tak naprawdę jest jeden wielki kocioł, ponieważ sztuczna inteligencja to nie tylko redukcja i optymalizacja, ale przede wszystkim nowe możliwości.
Teraz okazuje się, że chociażby taka firma telekomunikacyjna, która sprzedawała usługi telekomunikacyjne, dzięki sztucznej inteligencji wchodzi w branżę ochroniarską, ponieważ wykorzystuje sztuczną inteligencję do analizy obrazów i robi po prostu rozwiązania dostarcza dla osób,
firm, które z jednej strony korzystają z usług telekomunikacyjnych, a z drugiej strony dodaje nową wartość do swojego biznesu.
Albo wchodzi dokładnie w cyberbezpieczeństwo, czyli dostarcza światłowód do firm i z automatu sztuczna inteligencja weryfikuje i zabezpiecza firmę.
Czyli nie możemy mówić o tym, która branża i kto się powinien martwić.
Powinni martwić się wszyscy, bo tak naprawdę to oznacza, co ja z moimi zasobami firmy mogę zrobić i jakie mamy kompetencje, w którym kierunku możemy wejść.
No tak, ale to może dotyczyć filmu komunikacyjnego.
Czy dotyczy to piekarza?
Piekarz może skorzystać chociażby z takich rozwiązań jak marketing czy komunikacja z klientem i może zastanowić się, jakie rozwiązania innowacyjne może wdrożyć.
Czyli co piekarnia może oferować i w jakiej lokalizacji jest i zrobić taką hiperpersonalizację.
I nawet mając dostęp do zwykłego rozwiązania, jakim jest czat, taki piekarz może tak naprawdę powiedzieć,
prowadzę działalność w takim i takim miejscu, jakie mogę rozwiązania czy usługi zrobić, co mogę zaoferować więcej.
I tak naprawdę to jest właśnie ta część strategiczna i kreatywna, którą możemy skorzystać ze sztucznej inteligencji.
Uwaga gwiazdka, trzeba wiedzieć, jak zadać pytanie i trzeba to zweryfikować, bo nie każda odpowiedź generatywnej sztucznej inteligencji jest stuprocentowo poprawna.
Wiem, że pani jakiś czas temu zrobiła analizę swojego stanowiska pracy i się okazuje, że sztuczna inteligencja takich ekspertów od sztucznej inteligencji ma w jednym palcu.
Tak, ja akurat to zrobiłam w momencie, kiedy byłam szefową innowacji i zrobiłam, wrzuciłam prompt, przygotuj strategię innowacji dla takiej i takiej firmy.
I się okazało, że on zrobił wszystko za panią.
W minutę wygenerował mi całość i to był dla mnie punkt startu, gdzie powiedziałam sobie, moje stanowisko tak naprawdę jest, nie ma bariery wejścia, czyli moje 20 lat doświadczenia i praktyki, okazuje się, że można to sobie wypromptować
I ktoś, kto po prostu... Oczywiście doświadczenie ma znaczenie, bo potem jest kwestia, jak to się wdraża.
To jeszcze analiza tego wszystkiego, tak?
To tutaj chyba... I tak, i nie.
Bo na przykład w małych i średnich firmach już nie trzeba budować zespołów innowacji.
Wystarczy dobrze wiedzieć, w jaki sposób skorzystać z prądów, jak to budować.
I to w sumie już opisałam w książce, która się pojawiła w czerwcu w Stanach.
Jak właśnie wykorzystać sztuczną inteligencję do tworzenia innowacji.
Ale w dużych organizacjach jednak są procesy.
Ludzie trzeba to poukładać.
I w tym momencie trzeba właśnie zamiast ze strachem
moje 20 lat pracy mogę sobie odłożyć na półkę i co ja teraz zrobię, tylko zadać sobie proaktywnie pytanie, co w świecie AI ja mogę, co chcę zrobić, w jakim kierunku mogę się przebranżowić albo w jakim kierunku się skoncentrować.
I to był właśnie moment, że ja z innowacji powiedziałam sobie, duże firmy, duże procesy, w jaki sposób mogę zrobić, bo to jest moja ekspertyza i AI tego nie ma.
Ale z drugiej strony dodałam sobie drugą nogę.
Jeśli zajmowałam się sztuczną inteligencją, mogę doradzać firmom, jak tworzyć strategię innowacji i strategię sztucznej inteligencji, jak to robić, żeby firmy z tego korzystały.
Proszę powiedzieć, czy są takie branże, dziedziny, gdzie ta sztuczna inteligencja w ogóle nie ma szans?
Bym powiedziała bardziej w drugą stronę.
Najwięcej szans ma tam, gdzie mamy dostępne dane.
Czyli marketing, sprzedaż, obsługa klienta i właśnie innowacje.
I to są też już poparte danymi.
Czyli w pierwszej kolejności, jak ktoś się zastanawia, od czego zacząć, to to są właśnie te miejsca, w którym możemy powiedzieć sobie... I to są też niedrogie rozwiązania.
Mówimy o modelach na przykład subskrypcyjnych.
Nie trzeba od razu mieć swojego zespołu sztucznej inteligencji.
Tak jak ja zaczynałam kiedyś, to minimum 15 osób musiało być zatrudnionych.
Są to osoby z najwyższym wynagrodzeniem w obszarze IT, więc można sobie przemnożyć 15 osób razy minimum 20-30 tysięcy miesięcznie.
A dzisiaj możemy to kupić w modelu subskrypcyjnym.
I to też jest taki fajny model, żeby przećwiczyć, zobaczyć, co ta sztuczna inteligencja dla mnie oznacza.
Więc nie ma znaczenia branża.
To jest w kontekście, każdy robi marketing, każdy ma klienta, każdy ma sprzedaż, każdy ma obsługę klienta i to jest bardzo pomocne.
Krystyna Jarek, dziękuję bardzo serdecznie.
Ciekawe to wszystko i myślę, że na godziny.
Na godziny, na godziny do rozmowy.
To się nie da wyczerpać tematu, tym bardziej, że ten temat się codziennie zmienia.
Dziękuję bardzo serdecznie.
Korzystajcie, uczcie się.
A inteligencja sztuczna, inteligencja na pewno uczy się też od was, więc tego też nie zapominajmy.
Dziękuję bardzo serdecznie.
Miłego dnia wam życzę.
Do zobaczenia i miłego weekendu jeszcze po dzisiaj piątek.
Więcej jakościowego dziennikarstwa znajdziesz w aplikacji Onet Audio.
Ostatnie odcinki
-
Onet Rano. Goście: Suchoń, Samsonowicz, Ciesioł...
03.02.2026 09:45
-
Onet Rano. Goście: Dębek, Komornicki, Kowal, Os...
29.01.2026 09:46
-
Onet Rano. Goście: Gajewska, Barbasiewicz, Świt...
28.01.2026 08:53
-
Onet Rano. Goście: Gramatyka, Rak, Piotrowski, ...
27.01.2026 14:28
-
Onet Rano. Goście: Płudowski, Brejza, Bryc, Wil...
26.01.2026 09:15
-
Onet Rano. Goście: Sellin, Sadura, Chorzewska, ...
22.01.2026 11:14
-
Onet Rano. Goście: Panczenko, Motyka, Szewko, G...
21.01.2026 12:29
-
Onet Rano. Goście: Kwiatkowski, Trybalski, Góra...
20.01.2026 12:08
-
Onet Rano. Goście: Zembaczyński, Korus, Kołodko...
19.01.2026 09:40
-
Onet Rano. Goście: Siemoniak, Gądek, Baltaza, T...
15.01.2026 09:48