Mentionsy

Opowiem Ci historię
23.12.2025 23:15

Wiedział za dużo o Czarnobylu? Śmierć polskiego fizyka | 148

❤️ PATRONITE: https://patronite.pl/opowiemcihistorie

📸INSTAGRAM: https://www.instagram.com/opowiem_ci_historie/

Co stało się ze Zbigniewem Wołoszynem - fizykiem, pracownikiem instytucji zajmującej się ochroną radiologiczną i działaczem opozycji w czasach PRL?


Wystąpili: Kamil Barnowski, Paweł Kalinowski

Opracowanie: Tomasz Kilian

Muzyka: Rafał Baryła http://entropysound.pl

Kontakt: [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Wołoszyn"

Jednym z pracowników laboratorium był Zbigniew Wołoszyn.

Wołoszyn zaangażował się w działania Solidarności.

Sprawę tajemniczej śmierci Zbigniewa Wołoszyna opisał prof. Patryk Pleskot w artykule opublikowanym na łamach Biuletynu IPN w 2017 roku.

Około południa do laboratorium zadzwonił syn Wołoszyna, a kolejny telefon wykonała jego żona.

9 stycznia Wołoszyn wyszedł z domu o 7.30 i pół godziny później o 8 zameldował się w instytucie, ale wyszedł po podpisaniu listy obecności, nikogo nie informując.

W odcinku dokumentów listy Gończe poświęconemu sprawie Zbigniewa Wołoszyna słyszymy, że chwilę po przejściu do biura odebrał telefon, a po odłożeniu słuchawki szybko wyszedł z teczką.

Na nieprawidłowości w śledztwie zareagował adwokat Piotr Andrzejewski, pełnomocnik Janiny Wołoszyn.

Andrzejewski uważał, że upadając, Wołoszyn mógł już mieć krwawiące rany, czego protokół sekcji zwłok nie wykluczał.

O 8.40, 10 minut po domniemanym zgonie Wołoszyna, ktoś zadzwonił do mieszkania numer 160, znajdującego się na 12 piętrze.

Jednak sprawa Wołoszyna trafiła do grupy niewyjaśnionych zgonów, których związek z działalnością funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nie został z pewnością ustalony.

Podkreślono również, że nie ma dowodów na związek między pracą Wołoszyna a działalnością w Solidarności.

Po raz kolejny śmiercią Wołoszyna zajęła się w 2006 roku oddziałowa komisja ścigania zbrodni przeciwko narodowi polskiemu w Warszawie.

Mimo wszystko, Wołoszyn nie wydawał się osobą chwiejną emocjonalnie, która zdecydowałaby się na odebranie sobie życia z tego typu przyczyn.

Utrata dokumentów może wskazywać na pozostałe hipotezy związane z przynależnością Wołoszyna do Solidarności lub jego badaniami nad katastrofą w Czarnobylu.

Najbardziej sensacyjne hipotezy mówiły o tym, że Wołoszyna zepchnięto z dachu, gdy instalował tam nielegalną radiostację Solidarności.

Wołoszyn nie zaliczał się do czołowych przedstawicieli związku.

Jednak funkcjonariusze wydziału stwierdzili, że nie znali Wołoszyna.

Śledztwo IPN-u analizowało również możliwość, że ze służbą bezpieczeństwa miał związek bliski kolega z pracy Wołoszyna, na co nie znaleziono żadnych dowodów.

Zdecydowanie bardziej prawdopodobny wydaje się związek z badaniami Wołoszyna nad katastrofą czarnobylską.

Tymczasem zarówno Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej, jak i osobiście sam Wołoszyn przez kilka miesięcy zajmowali się pomiarami.

Wołoszyna zainteresowały też pomiary gorących cząstek, czyli silnie radioaktywnych stopionych fragmentów reaktora, które unosiły się w powietrzu.

Zeszyt Wołoszyna zawierał także wydruki komputerowe pomiarów skażenia różnego rodzaju produktów, takich jak mleko, woda pitna, warzywa, mięso czy grzyby.

Nigdy natomiast nie odnaleziono niewielkiego notatnika, który Zbigniew Wołoszyn nosił zawsze przy sobie.

Zbigniew Wołoszyn musiał mieć tego pełną świadomość.

W przypadku Wołoszyna trudno mówić o pewnikach, ale krążyły pogłoski, że wykonane przez siebie prawidłowe pomiary zamierzał przekazać na Zachód.

Henryk Wójec, znany działacz opozycyjny, fizyk i znajomy Zbigniewa Wołoszyna, również uważał, że dane na temat skażenia były zafałszowane i sądził, że Wołoszyn zamierzał przekazać prawdziwe wyniki opozycji, ale nigdy do tego nie doszło.

W jaki sposób potencjalni sprawcy zwabiliby Wołoszyna do budynku?

Czy tym mężczyzną był sam Wołoszyn?