Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 42 wyników dla "Jezus"

Żyjemy wiecznie z Jezusem Chrystusem i to jest cel każdego chrześcijanina, żeby wiedzieć doskonale, że pogrzeb to jest tylko pewien etap.

To nam pokazuje Jezus i dlatego też mamy taką pokusę, żeby Jezusa traktować jako tylko postać historyczną, żeby się tylko odnosić do pewnego rodzaju tradycji.

My jesteśmy religią żyjącego Jezusa i stąd, prawda, Rzym próbował w tych pierwszych latach wyśmiewać, wyśmiewać chrześcijaństwo.

To są bardzo fajne teksty, jak państwo się tymi rzeczami interesują, jak Rzymianie wyśmiewali chrześcijaństwo, że czczą jakiegoś umarłego Jezusa, który otwierdzał, że żyje.

W ten sposób właśnie miało być pokazane chrześcijaństwo, a my wierzymy w to, że Jezus żyje, że zmartwychwstał.

Ale ludzie żyjący wraz z Jezusem też byli przekonani, że Jezus przyjdzie zaraz.

Tak po prostu Jezus wzwiastuje koniec świata.

I to jest ta mentalność, z którą Jezus próbuje walczyć.

Ale Jezus rozpoczyna o tym, że chce nam pokazać, że świątynia to nie jest tylko kamień, to nie jest marmur, to nie są piękne kamienie, tylko chodzi o coś zupełnie innego.

Czyli nie rozumieją, że Jezus im chce powiedzieć, to w ogóle nie chodzi w religii o świątynię.

Dla mnie Jezus jest bardzo ważny.

Ja spotkałem Jezusa w swoim życiu.

I Jezus z tym chce walczyć.

Ale Jezus pragnie nas zwrócić uwagę na coś zupełnie innego.

Czyli Jezus jest realny w twoim życiu i albo to wykorzystasz, albo nie.

I jakby człowiek mądry, człowiek, który chce się spotkać z Jezusem, rozumie, że czas jest krótki.

No a Jezus nas próbuje przekonać do tego, że jednak są znaki.

Jezus mówi, nie trwórzcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach, to najpierw musi się stać, ale też wystąpią silne trzęsienia ziemi, miejscami głód i zaraza, ukażą się też straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.

Ktoś powie, ale to złego, a Jezus jest dobry.

Jezus został jako jeden z łotrów stracony.

Jezus próbuje przede wszystkim powiedzieć nam chyba jedną taką zasadniczą rzecz, że to nie chodzi o te zjawiska.

Wszystkie wydarzenia, które tutaj Jezus próbuje nam pokazać, prawda?

Jezus nie ma właśnie wyjaśnić, że to będzie zapowiadało.

A co jest dla Jezusa najważniejsze?

Dla Jezusa najważniejsze jest to, żeby zrozumieć, że

Że o to chodzi, że Jezus patrzy na świątynię i mówi, że ta świątynia nie przetrwa.

Tak, więc jest, ostatnie wydanie jest, że ktesasthes, dobońcie, czyli, a uważam, że to jest pewna różnica, tak, jeżeli kontemplujesz tekst, to ty masisz właśnie, jesteś przynaglony, to nie jest opis, tylko Jezus wzywa do tego, żebyś, żebyś właśnie to zrobił.

No właśnie, Jezus znowu pragnie pokazać, że jest teraz.

Jezus próbuje pokazać, że nie martwcie się tym.

Robię to w duchu Jezusa Chrystusa.

I tu się gdzieś można spotkać ducha Jezusa Chrystusa.

No i znowu, jeśli chrześcijanin to jest ktoś, kto żyje prawdą, tak, bo Jezus Chrystus jest drogą, prawdą i życiem.

I znowu, prawda, jeśli weźmiemy ten wspólny mianownik, czyli teraz, to po to jest nam potrzebny Jezus, że ja w takim wypadku, skoro wiem, że nie jestem idealnym ojcem, mężem, to potrzebuję Jezusa i w imieniu Jezusa jestem w stanie prosić o wybaczenie kogoś, jeśli kogoś skrzywdziłem.

Jezus mówi, odpuść, jako i my, odpuszczamy, zostawiamy.

A Jezus próbuje pokazać, że jest tylko tu i teraz.

A Jezus co robi?

No, oczy Jezusa są zupełnie inne.

Proszę sobie zawsze, jeśli ktoś nie umie przebaczyć albo zrobić czegoś w imieniu Jezusa, to przychodzą, to powinno Państwo przyjść nam wszystkim, bo to także mnie dotyczy.

To, jak Jezus traktuje wszystkich.

Co więcej, bierze na siebie jego grzech, bo przecież umiera również zalew jego celnika, czyli Jezus, który nie znał grzechu, bierze na siebie grzech.

I tutaj jest być może ta zapadka, taka, że my możemy być Jezusowi.

I być może tutaj właśnie jest szczególnie potrzebna Ewangelia Jezusa i moc Ducha Świętego, który nas właśnie uzdatnia do tego, który jest ożywicielem, który daje życie, który pozwala nam, żebyśmy się nie wykrwawiali na tych jakichś strasznych takich błędach.