Mentionsy
Kraj jedynaków. Jak polityka jednego dziecka zmieniła Chiny?
Ten odcinek poświęcony jest chińskiemu społeczeństwu jedynaków, współczesnemu modelowi rodziny, roli kobiety i mężczyzny, ale też rodziców czy swatów w tle presji społecznej i konsekwencji polityki jednego dziecka.
Polityka jednego dziecka to model rodziny i polityka kontroli populacji, która obowiązywała w Chinach w latach 1977–2015 (do 2017 r.), która odcisnęła piętno na społeczeństwie i stała się na tyle skutecznym programem, że nawet po odejściu od niego rodziny nie jest skore do zmian. Jej celem było ograniczenie przyrostu naturalnego Chińczyków. I to się udało. Ale kontrola urodzeń, preferowanie męskich potomków, aborcje w przypadku dziewczynek doprowadziły do tego, że Chiny mają 30 mln więcej mężczyzn niż kobiet. Założenie rodziny jest więc dużym wyzwaniem.
Jak to wszystko się zaczęło i jak jest obecnie? Jaki był klasyczny schemat chińskiej rodziny, pozycje kobiety i mężczyzny, z czego wynikało podejścia do synów i córek? W to również wpisuje się szacunek do rodziców i kult przodków. Dlaczego obecnie Chińczycy nie chcą mieć dzieci?
Gościnią odcinka jest Beata Kołodziej, sinolożka z uniwersytetu SWPS, która promuje wiedzę o Chinach w social mediach na Oczami sinologa.
Szukaj w treści odcinka
Dziś porozmawiamy o Chinach, a konkretnie o chińskim społeczeństwie jedynaków, czyli konsekwencjach polityki jednego dziecka.
A naszą gościnią jest dzisiaj Beata Kołodziej, sinolożka z Uniwersytetu SWPS, która promuje wiedzę o Chinach w social mediach na Oczami Sinologa.
Więc na początku może tutaj wspomnieć właśnie o tym, jak myśleliśmy o Chinach wcześniej jako społeczeństwie i tak naprawdę co nas doprowadziło do tego, co mamy teraz, jeśli chodzi o tą politykę prorodzinną.
Wydaje mi się, że każdy z nas ma jakieś inne swoje doświadczenia z Chinami, z Chińczykami i w ogóle całym społeczeństwem chińskim, ale wydaje mi się, że taki najczęściej powielany stereotyp, myśl, osąd, jeżeli mówimy, w ogóle zaczynamy temat o Chińczykach, to jest to, że jest to rodzina wielodzietna, dawniej i wielopokoleniowa.
China to jest bardzo duży kraj i też pewnie porozmawiamy o tym dalej, że zupełnie inaczej wygląda postrzeganie na wsi, inaczej w miastach, inaczej w wielkich miastach, inaczej wśród ludzi, jeśli chodzi o wiek, wykształcenie itd., itd.
Nie od zawsze Chiny miały problem z przyludnieniem, bo to nam się może wydawać, że Chiny to zawsze był potężny kraj i zawsze tam było za dużo ludzi, mówiąc oczywiście kolokwialnie, ale nie, bo tak naprawdę, tak idąc dosyć skrótowo, na przykład w tam tysięcznym którymś roku liczba ludności w Chinach wynosiła tam do 100 milionów.
Współcześnie to jest już trochę inne parakloszy, ponieważ, tak jak powiedziałam, przez politykę jednego dziecka mamy w Chinach więc mniej kobiet.
Czy to oznacza, że kobiety są wygrane w Chinach?
ponieważ biały kolor, przecież może nie biały, tylko kolor, brak koloru, może neutralny brak albo brak koloru, często utożsamiany po prostu z białym, jest oznaką żałoby w Chinach.
Bo jeszcze do niedawna nie było w Chinach systemu emerytalnego, to dzieci utrzymywały swoich rodziców, więc dobre wykształcenie dziecka i zdobycie przez niego dobrej pracy, to tak naprawdę było zapewnienie rodzicom odpowiedniej emerytury.
tak trochę mówię stereotypowo, ale ciężej pracować w miastach, mówię tutaj o godzinach, ponieważ rynek pracy w Chinach to jest zupełnie jakby temat na oddzielną rozmowę na kolejną godzinę, wydaje mi się.
I bardzo ciekawie jest przedstawiony właśnie ten wątek samotnych kobiet, ogólnie w Chinach, które...
To też jest czasami problem, że kobieta w Chinach może zarabiać więcej niż mężczyzna.
Tu się może ktoś ze mną nie zgodzić, no ale jednak kto był w Chinach, w tych wiejskich regionach, to po prostu wie, jak wyglądają te szkoły, wie, jak wygląda jakaś szkoła w Szanghaju czy w Pekinie.
Kiedy ja studiowałam w Chinach, to rozmawiałam właśnie z tymi Chińczykami, którzy tam studiowali, miałam chińskich znajomych, no i pytałam się na przykład, hej, a dlaczego w sumie jesteś na anglistyce?
bo tam właśnie dużo, to zwykle były osoby, które mówili po angielsku, właśnie były przeznaczone tak jakby do takiej opieki nad nami, biednymi osobami z zagranicy, które nie wiedzą jak się w Chinach odnaleźć, no tak nas traktowali troszeczkę, no to było urocze w sumie, tak z perspektywy czasu patrzę, no to oni na takie zadane pytanie, no to najpierw mówili, potem jest dobra praca, myślę, z angielskim.
gdzie ogólnie nauczyciel jest bardzo szanowany zawód w Chinach, bardzo, no to uczenie się, żeby zdobyć właśnie ten konkretny zawód, to jest głównie dźwignia rodziców, którzy teoretycznie oczywiście z troski chcą zadbać o swoje dzieci, jednocześnie dbając o siebie, o zapomnienie sobie godnej starości, może tak.
wybierają dany kierunek, bo chcą, jest o wiele wyższy niż w Chinach, że w Chinach to jednak jest kwestia rozsądku, nie tyle pasji, co rozsądku i też w dużej mierze właśnie nacisk rodziców.
nie mówię tutaj o muzyce, muzyka to jest zupełnie oddzielna jakaś kwestia, bo wiemy sami po nawet ostatnim konkursie Chopinowskim, że tutaj bycie muzykiem w Chinach, no to jest też bardzo szanowany zawód, zwłaszcza granie Chopina, ale że Chińczycy po prostu wybierają tą ścieżkę tak z rozsądku i to jest dobry wybór często, tak pasując z perspektywy czasu i lat i wielu.
Lubię opowiadać o Chinach i w sumie chciałabym zawsze opowiedzieć wszystko, a wiem, że...
Ostatnie odcinki
-
Magazyn #383 Dlaczego Indonezja pozywa amerykań...
23.01.2026 07:00
-
Magazyn #382 - ENSO, Chonburi i okręty wojenne
17.01.2026 08:30
-
Jak polityka migracyjna podzieliła Niemcy?
14.01.2026 17:59
-
Magazyn #381 Jak Meksyk walczy z chińskimi ubra...
09.01.2026 06:55
-
Magazyn #380 Jak biznesmeni stają się kluczowym...
19.12.2025 06:55
-
Magazyn #379 Jak zadłużenie Japonii wpływa na c...
12.12.2025 06:55
-
Magazyn #378: „Konklawe” w ONZ, scam state i ZAD
05.12.2025 06:55
-
Kraj jedynaków. Jak polityka jednego dziecka zm...
26.11.2025 06:52
-
Magazyn #377 Jak chińska firma kupiła ubezpiecz...
21.11.2025 06:55
-
Magazyn #376: Sporny atol, Palestine Action i M...
14.11.2025 07:00