Mentionsy

PB BRIEF
24.04.2025 04:54

Cięcie stóp, deregulacja i wzrost znaczenia Katowic. PB BRIEF

W świecie, gdzie inflacja już nie straszy jak kiedyś, a RPP szykuje się do zmiany kursu, przyglądamy się także innym miejscom, gdzie decyzje dziś przyspieszają. Jednym z nich są Katowice, których lotnisko orientuje się na Chiny, a w których trwa Europejski Kongres Gospodarczy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 160 wyników dla "Lotnisko w Katowicach"

Czas na cięcie stóp RPP może je obniżyć już w maju.

Pyrzowice celują w nowy jedwabny szlak.

Katowickie lotnisko stawia na kargo.

Tusk rozmawia o deregulacji.

Brzoska i jego zespół gotowi z 400 pomysłami.

To tematy, którymi zajmiemy się dziś w PB Brief, porannym podcaście Pulsu Biznesu.

Mamy czwartek, 24 kwietnia.

Ja nazywam się Marcin Dobrowolski i serdecznie zapraszam Państwa na program.

To jest podcast PB Brief, prosto z redakcji Pulsu Biznesu dla przedsiębiorców i inwestorów.

Codziennie, od poniedziałku do piątku, najciekawsze tematy i najważniejsze informacje, od których warto zacząć dzień.

Cena złota spadła w środę najmocniej od 4 lat o 3,7% do 3276 dolarów za uncję.

Powodem była zmiana tonu Stanów Zjednoczonych wobec Chin.

Prezydent Trump i sekretarz skarbu Scott Besant zapowiedzieli złagodzenie podejścia do handlu z Pekinem, co wzmocniło dolara i zwiększyło apetyt na ryzyko.

Mimo tych spadków złoto od początku roku zyskało prawie 25%.

Dziś premier Donald Tusk spotka się z przedstawicielami strony społecznej w sprawie deregulacji.

Jak poinformowała kancelaria premiera, rozmowy mają na celu omówienie planowanych uproszczeń przepisów, które mają ułatwić prowadzenie działalności gospodarczej i zwiększyć konkurencyjność polskiej gospodarki.

Przypomnę, że zespół deregulacyjny kierowany przez Rafała Brzoskę, szefa InPostu, od ponad dwóch miesięcy intensywnie pracuje nad uproszczeniem przepisów.

Zidentyfikowano kilkaset problemów, z czego blisko 200 propozycji przekazano rządowi.

Z nich odrzucono 14, a 31 nadal jest analizowanych.

Efekty są już widoczne.

Część propozycji trafiła do rządowego wykazu prac legislacyjnych.

Zespół planuje przekazać do końca maja ponad 400 wyselekcjonowanych deregulacyjnych pomysłów.

Dziś wwięcimiu odbywa się Marsz Żywych, coroczne wydarzenie upamiętniające ofiary Holokaustu.

Kilka tysięcy uczestników, głównie młodych Żydów oraz polskich nastolatków przejdzie symboliczną drogą śmierci od bramy byłego niemieckiego obozu Auschwitz do pomnika ofiar w Auschwitz-Birkenau.

W marszu biorą też udział prezydenci Polski Andrzej Duda i Izraela Isaac Herzog.

W związku z tym wydarzeniem od 8 do 15 dziś w Krakowie, Oświęcimiu i Brzezińce występują poważne utrudnienia w ruchu drogowym.

A teraz sprawdźmy czego możemy spodziewać się dziś na rynkach finansowych.

Na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych swoje roczne raporty pokażą dziś m.in.

Na Wall Street czas na wyniki Intela, Merka, PepsiCo, Procter & Gamble.

Jeżeli zaś chodzi o dane makro, to ich czwartkowy pakiet otwiera GUS z wynikami badania koniunktury konsumenckiej oraz finalnym odczytem bezrobocia za marzec.

O 10 poznamy też oczekiwania inflacyjne gospodarstw domowych.

W tym samym czasie z Niemiec napłyną dane z indeksu IFO.

Oczekiwane jest pogorszenie nastrojów menedżerów.

Po południu w Stanach opublikowane zostaną marcowe zamówienia na dobra trwałego użytku, to o 14.30, dane o nowych bezrobotnych oraz o 16.00 wyniki sprzedaży domów na rynku wtórnym.

A o czym dziś piszemy w Pulsie Biznesu?

Lotnisko w Katowicach-Pyrzowicach, czwarte co do wielkości w Polsce, intensywnie rozbudowuje infrastrukturę licząc na wzrost znaczenia w międzynarodowym transporcie towarowym.

Dzięki bezpośredniemu połączeniu z Urum, czyli w Chinach, port staje się ważnym ogniwem nowego i dwebnego szlaku, obsługując tygodniowo kilka frachtów z e-commerce.

W obliczu możliwego przekierowania chińskiego eksportu z USA do Europy, Pyrzowice planują rozwój terminala cargo i uruchomiły nowe połączenie z Frankfurtem.

W perspektywie do 2032 roku port zainwestuje 1,5 miliarda złotych.

Powstaną m.in.

nowy terminal pasażerski, hangary serwisowe i węzeł multimodalny o znaczeniu cywilno-wojskowym.

Już dziś lotnisko obsługuje ponad 6 milionów pasażerów rocznie i ma największą w kraju ofertę czarterów dalekiego zasięgu.

O tym wszystkim pisze dziś Jacek Perzyński.

Inwestor Wojtek przygląda się giełdowym deweloperom, którzy jego zdaniem mogą skorzystać na spodziewanych obniżkach stóp procentowych.

Po burzliwym początku roku niektóre spółki budowlane pokazują siłę, szczególnie te z segmentu popularnego jak Atal, Murapol czy Dewelia.

Obniżki stóp mogą zwiększyć popyt na kredyty hipoteczne, co przełoży się na większe zainteresowanie mieszkaniami.

Deweloperzy zyskują na dwóch frontach, spadają koszty i rośnie liczba klientów.

Według analityków liderem może być Dewelia, aktywna w dużych miastach i dobrze dopasowana do potrzeb kredytobiorców.

Mocne wyniki finansowe anotują też Dom Development i Murapol.

Inwestor Wojtek, który ma już akcję Echo, rozważa dołożenie do portfela kolejnej spółki, która nie tylko przetrwała rynkowy kryzys, ale wyszła z niego wzmocniona.

Czy to jest już czas na cięcie stóp procentowych?

Według Ludwika Koteckiego tak.

W rozmowie z Markiem Hądzyńskim członek Rady Polityki Pieniężnej nie tylko opowiada, dlaczego majowe posiedzenie Rady powinno rozpocząć cykl obniżek.

ale też ujawnia jakiej skali luzowania oczekuje i kiedy.

Tłumaczy dlaczego inflacja nie jest już postrachem gospodarki, jakie znaczenie mają nowe dane z rynku pracy i przemysłu oraz co powinno się wydarzyć w polityce budżetowej rządu.

Zapraszam do wysłuchania rozmowy nagranej podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Dołącz do wyjątkowej społeczności słuchaczy i czytelników Pulsu Biznesu.

Subskrybuj nasz kanał, wyraź swoją opinię w komentarzu i udostępnij w mediach społecznościowych.

BB Brief jest zawsze tam, gdzie dzieją się najważniejsze rzeczy, podobnie jak cała redakcja Pulsu Biznesu.

Nie mogło więc nas zabraknąć na Europejskim Kongresie Gospodarczym, na którym spotykamy pana Ludwika Kozeckiego, członka Rady Polityki Pieniężnej.

Czy te dane, które napłynęły z gospodarki w ostatnich dniach o płacach, o sprzedaży detalicznej, o produkcji, to jest wystarczający powód, żeby myśleć o obniżkach stuprocentowych już w maju?

Te dane, które napoglądały w ostatnich dniach potwierdzają to, co się działo z tymi danymi już wcześniej.

Od już kilku miesięcy widzimy rzeczywiście, że są warunki do tego, żeby stopy procentowe rozpocząć, zacząć je obniżać.

No i tutaj jakby dwie rzeczy, o dwóch rzeczach muszę powiedzieć.

No po pierwsze o inflacji i ona na trwale zeszła poniżej 5% i będzie spadała i wszelkie prognozy, które dzisiaj, którymi dysponujemy, naprawdę nie znam innych, wskazują, że osiągniemy cel inflacyjny na początku przyszłego roku.

Co nie znaczy, że skoro to będzie w przyszłym roku, nie możemy zacząć obniżać stóp procentowych już w tym.

No dlatego, że mamy tą drugą część jakby historii gospodarczej Polski roku 2025, czyli słabe dosyć wyniki gospodarcze, jeżeli chodzi o gospodarkę realną.

wię o produkcji, mówię o sprzedaży, mówię o zatrudnieniu, mówię o płacach, tak?

Te płace były jakimś ważnym elementem w myśleniu Rady Polityki Pieniężnej o czasie rozpoczęcia obniżenia stóp procentowych, ale mamy czwarty miesiąc z rzędu, kiedy ich dynamika się obniża.

I wydaje się, że to jest już czas najwyższy.

wię teraz o maju.

7 maja posiedzenie decyzyjne i myślę, że to jest ten najwyższy czas, żeby rozpocząć obniżanie stóp procentowych.

W związku z tym nie czy, tylko o ile.

No właśnie, to o ile, skoro sam pan wywołał to pytanie.

No tak i to jest oczywiście bardzo dobre pytanie, które sobie postawimy na 100%.

Jeżeli nikt inny jego nie postawi, to ja je postawię po prostu Radzie 7 maja.

I teraz odpowiedź na to pytanie oczywiście jest, no zależy oczywiście od dyskusji, od stanowisk poszczególnych członków i tak dalej, i tak dalej, tak?

Natomiast i także zależy od pewnej taktyki dotyczącej stóp procentowych, bo możemy te stopy procentowe dosyć mocno dostosować jednorazowo właśnie w maju, a potem poczekać co się dalej będzie działo.

To chyba prezes Adam Grapiński jest zwolennikiem takiego właśnie scenariusza.

Wydaje mi się, że on o tym mówił na początku kwietnia, nie znając danych właśnie za marzec.

Za chwilę jeszcze się dowiemy, jak wyglądała inflacja w kwietniu, taki pierwszy flesz.

W związku z tym tutaj są nowe jakby elementy do dyskusji, do myślenia o stopach procentowych.

No i druga taka koncepcja powiedzmy tej taktyki mogłaby być taka, że rozpoczynamy z ostrożniejszą obniżką pewien cykl tych obniżek, który byłby kontynuowany w następnych miesiącach.

Ja też znowu nie chcę mówić, że to musi być co miesiąc, bo na przykład wydaje mi się, że...

po takiej obniżce w maju, no to ten lipiec byłby dobrym takim miesiącem, bo jest ta projekcja inflacyjna i zakładam, że ona by potwierdziła po pierwsze ustalenia tej projekcji marcowej, w sensie dochodzenia do celu inflacyjnego,

A może nawet by wskazała, że to nastąpi szybciej i bardziej trwale i tak dalej.

Więc to byłby moim zdaniem też dobry moment na obniżanie stóp procentowych.

Czyli o ile dobrze pana zrozumiałem, pan jest raczej zwolennikiem cyklu.

Pamiętajmy o tym, że inflacja ciągle jest lekko podwyższona.

Ja powiedziałem, że ona jest oczywiście poniżej 5%.

Te różne inne mierniki inflacji czy presji inflacyjnej w gospodarce też wskazują, że ona jest nawet poniżej 4%, czyli już gdzieś w okolicach, ale ciągle jeszcze powyżej 2,5%, które jest celem polityki pieniężnej.

W związku z tym nie jesteśmy jeszcze w celu, bądźmy ostrożni, ale rozpocznijmy powoli proces obniżania stóp procentowych.

Ja od wielu miesięcy mówię, że tą przestrzeń, którą widziałbym na ten rok, na rok 2025, to jest między 50 a 100 punktów bazowych do końca roku i to bym podtrzymywał.

Znaczy absolutnie to się wydaje kompletnie, znaczy bardzo odpowiedzialną, jakby nienadmierną oczekiwaniem, nienadmiernym oczekiwaniem co do obniżenia stóp procentowych obecnie.

Jeszcze jedną rzecz wspomnę, o której my żeśmy może w marcu, ale nawet na początku kwietnia jakby nie wiedzieli, nadal nie wiemy, ale wiemy coraz więcej, mianowicie o tej całej polityce, nazwijmy ją celno-handlowej Stanów Zjednoczonych, która tutaj generuje po pierwsze chaos,

Ale po drugie, ten chaos generuje niepewności w gospodarce globalnej i będzie miał wpływ na to, że ewentualne ożywienie w strefie euro, to ono znowu się nam trochę oddala.

No a to znaczy, że wpływ tego ożywienia, którego nie będzie, też nie będzie obecny w Polsce.

W związku z tym wydaje się, że niższe stopy procentowe tutaj nie tworzą żadnego zagrożenia, żadnego ryzyka dla inflacji, a mogą pomóc tej gospodarce realnej w takiej sytuacji, z którą prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia w tym roku.

No dobrze, jeżeli 50-100 punktów w tym roku, tak jak Pan powiedział, taka mogłaby być docelowa obniżka tegoroczna, to ile w ogóle w całym cyklu?

No bo zakładam, że cykl to nie są tylko dwie obniżki w 2025, ale też w 2026.

Rozumiem, że to pytanie dotyczy tak zwanego poziomu, tak zwanej terminal rate.

Gdzie ja bym ją widział?

No bym widział ją pewnie między 3,5 a 4% w tej chwili.

wimy o stopie referencyjnej oczywiście.

Tak, tak, mówimy o stopie referencyjnej, co by oznaczało, że w całym cyklu możemy mówić pewnie o jakichś 200, 225 może nawet punktach bazowych obniżki.

Ale oczywiście, że zanim do tego dojdziemy, no to przed nami jeszcze dobrych kilka kwartałów takiego obserwowania gospodarki, ale przede wszystkim oczywiście inflacji, no bo to jest ten cel Rady Polityki Pieniężnej.

No jeżeli dobrze zgadujemy dzisiaj, czy dobrze prognozujemy, czy dobrze prognozuje staw NBP, no to do tego celu dojdziemy, tak jak powiedziałem, w pierwszej połowie przyszłego roku i to będzie dojście do celu trwałe, w przeciwieństwie do tego, co widzieliśmy przez chwilę w roku 2024.

No jeżeli trwałe, to nie ma powodu, żeby stopy procentowe utrzymywać na tym podwyższonym poziomie.

To ja się teraz zabaww adwokata diabła i zapytam o jeszcze dwa czynniki.

Jeden to łagodna polityka budżetowa, wysoki deficyt w budżecie, a druga to kwestia cen energii.

O tym prezes Glepiński bardzo często wspomina.

wi, że ceny energii to jest taki czynnik, który gdzieś tam należy mieć z tyłu głowy, jak się mówi o stopach procentowych.

No tak i to są oczywiście ważne czynniki, ale to dwie rzeczy.

Po pierwsze, jeżeli to zagrożenie istnieje, to tym bardziej moje podejście takiego ostrożnego obniżenia stóp procentowych jest tu właściwe, a nie jakieś takie radykalne, jednorazowe czy powtarzalne.

A po drugie, no ja bym się jednak tych podwyżek cen energii właśnie od października chyba nie bał.

Wszystko dzisiaj wskazuje na to, że te odmrożenie cen energii, z którym prawdopodobnie będziemy mieć miejsce, nie spowoduje impulsu, nie wygeneruje dodatkowego impulsu inflacyjnego.

Wydaje się, że

że po pierwsze nie będzie potrzebne dalsze mrożenie, bo nawet bez tego mrożenia może być tak, że te 500 zł, które jest dzisiaj przy zamrożeniu, będzie utrzymane albo może nawet będzie niższe.

W związku z tym raczej to może być czynnik, inaczej, to ryzyko, o którym rzeczywiście można było myśleć, że jest ryzykiem.

przestało być ryzykiem moim zdaniem już dzisiaj i nie może być powodem, żebyśmy czekali z obniżkami stóp procentowych na przykład października.

To jest dużo poważniejsza sytuacja.

wimy teraz o deficycie sektora finansów generalnie całego, czyli sektora rządowego i samorządowego.

po 6,6 w zeszłym roku, w związku z tym rzeczywiście mamy już dwa lata deficytu powyżej 6%, a właśnie w tej chwili wracam z debaty o szukaniu źródeł finansowania wydatków zbrojeniowych, które przecież też będą ogromne przez następne lata i to nie jest wydatek jednorazowy, tylko pewnie wieloletni.

uzupełnienie czy stworzenie potencjału zbrojeniowego, który odstraszyłby ewentualnego agresora.

W związku z tym rzeczywiście te wyzwania przed finansami publicznymi są ogromne.

Ja już nawet nie chcę wspominać o starzeniu się społeczeństwa czy o transformacji energetycznej, bo też trzeba na to znaleźć środki i w dużej części będą to środki publiczne.

Wydaje mi się, że to jest najwyższy czas, żeby

podjąć dyskusję taką naprawwśród ekspertów, ekonomistów, polityków o naprawie finansów publicznych, o tym, żeby te finanse nie stały się naszym problemem.

Póki co nie są, natomiast utrzymywanie deficytu na poziomie powyżej 6% przez wiele lat oczywiście takie zagrożenie by za sobą niosło.

W związku z tym to jest oczywiście rola nie Rady Polityki Pieniężnej, tylko z drugiej strony jakby Świętokrzyskiej w Warszawie, czyli Ministra Finansów i Rządu, ale ja widzę tutaj ogromną przestrzeń i potrzebę dyskutowania o strukturze naszych wydatków i podatków, bo to też nie możemy się koncentrować tylko i wyłącznie na stronie wydatkowej.

No tak, ale gdybym ja był ministrem finansów teraz i usłyszał, że Rada Polityki Pieniężnej zacznie ciąć stopy, to jaką ja miałbym motywację do tego, żeby szukać oszczędności, skoro finansowanie długiem będzie teraz dla mnie tańsze?

Ono będzie ciągle dużo droższe niż w strefie euro.

To po pierwsze.

A po drugie, to nie chodzi o doraźne koszty troszeczkę niższe czy troszeczkę wyższe obsługi tego długu.

Tylko bardziej o to, żeby te finanse były stabilne, bo one mogą w ostateczności być dużym problemem dla całej gospodarki.

Mogą wywołać nawet, nie widać tego dzisiaj i trochę straszę, ale mogą nawet doprowadzić do jakiegoś kryzysu finansów publicznych.

Dzisiaj o tym nie mówimy, bo dług jest poniżej 60%,

Deficyt jest co prawda wysoki, ale też jesteśmy w procedurze nadmiernego deficytu i wydaje się, że jeżeli poważnie ją brać pod uwagę, to jest oczekiwanie Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej, że ten deficyt będzie w kolejnych latach obniżany.

No ale tak jak powiedziałem, to wszystko jeszcze musi się odbyć w tym takim ułożeniu sobie priorytetów, bo mamy wydatki zbrojeniowe, o czym już wspomniałem, ale oprócz tego mamy te inne priorytety, które tak samo są ważne, czyli transformacja energetyczna, czy wydatki związane z tym, że się po prostu starzejemy, mówię o zdrowiu, mówię o piece długoterminowej.

To są wszystko wydatki w dużej mierze publiczne i dlatego uważam, że struktura wydatków i podatków w najbliższych latach będzie musiała ulec zmianie, bo po prostu nie poradzimy sobie z tak wysokim... Wydatki w zeszłym roku w relacji do PKB to było prawie 50%.

To jest naprawdę bardzo wysoki poziom.

myślę, że za wysoki.

Ono w krótkim okresie jest pewnie do udźwignięcia, ale w dłuższym to jest po prostu obciążenie, fiskalizacja gospodarki i obciążenie dla gospodarki.

Trzeba rzeczywiście pomyśleć o nowej strukturze wydatków, ale też szukania źródeł po stronie dochodów.

W kontekście tej listy priorytetów, o której pan mówi, czy na tej liście priorytetów powinno być podniesienie kwoty wolnej

Nie, to od wielu już miesięcy o tym przynajmniej ja mówię, że nie widzę tej przestrzeni dzisiaj.

W tej sytuacji, w której jesteśmy, chcemy mieć 4 czy 5% PKB wydatków na zbrojenia.

Nie ma po prostu miejsca dzisiaj na dalsze obniżanie podatków.

Ja tylko powiem, że te podatki w Polsce są dosyć niskie.

I dlatego jakby tym bardziej nie ma uzasadnienia, szczególnie w momencie, kiedy po stronie wydatków mamy te dodatkowe potrzeby wydatkowe, na przykład właśnie związane z wydatkami na zbrojenia.

Jedną rzecz o tych zbrojeniach wydaje mi się warto powiedzieć.

Pierwszym źródłem finansowania tych zbrojeń to jednak powinna być Unia Europejska.

Ja uważam, że to oczywiście nie uda się bez zaangażowania się jakby finansów polskich, finansów publicznych.

Ale wygląda na to, że ta Unia Europejska dosyć szybko się zmobilizowała, wyciąga z polską strony też rękę.

wię zmobilizowała się po tym, jak Stany Zjednoczone powiedziały, że nie będą gwarantować tego bezpieczeństwa, albo tak dały do zrozumienia, że...

że Europa powinna wziąć odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo, to rzeczywiście zaskakująco szybko Unia Europejska, bym powiedział, tutaj zadziałała.

Wychodzi tutaj z różnymi propozycjami, ta debata się toczy bardzo dynamicznie i myślę, że tutaj Polska może być dużym beneficjentem tych nowych pomysłów na finansowanie zbrojeń w Unii Europejskiej.

Moim państwa gościem był pan Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej.

Dziękuję za rozmowę.

Codzienny przegląd najważniejszych tematów prosto z redakcji Pulsu Biznesu.