Mentionsy
Czy Kielce są miastem atrakcyjnym dla młodych ludzi?
Szukaj w treści odcinka
Dzień dobry, Daniel Lenat przed mikrofonem za konsoletą Wojciech Balebski.
Witamy Państwa w punktach widzenia.
Dziś w programie będziemy się zastanawiali, czy Kielce są atrakcyjnym miastem dla młodych ludzi, czy też zdecydowana większość z nich chce po zakończeniu nauki.
wyjechać do jakiejś większej metropolii.
Punktem wyjścia jest udostępniony niedawno raport młodzi w Kielcach.
Przygotowując dokument pytano młodych ludzi o ich plany, obawy i marzenia i o tych odpowiedziach, które tam padły w tym raporcie będziemy między innymi dyskutowali.
Gośćmi w studiu są Tomasz Poremski, zastępca prezydenta Kielc.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Oraz Maja Laskowska, uczennica technikum w Zespole Szkół Ekonomicznych przy ulicy Kopernika i ambasadorka projektu Kielce dla Młodych.
Dzień dobry.
Natomiast naszym telefonicznym gościem jest Sandra Skalmierska, przedstawicielka Instytutu Rozwoju Miast i Regionów.
Dzień dobry.
Dzień dobry, dzień dobry.
To zacznijmy może od tego raportu.
Strategia młodzieżowa Kielc na lata 2025-2026.
Zaplanowano w nim wzmocnienie zaangażowania młodzieży w życiu miasta.
Kluczowe etapy strategii obejmują m.in.
diagnozę sytuacji młodzieży, generowanie pomysłów na rozwój Kielc,
konsultację społeczną oraz wizytę studyjną w Lublinie.
Panie prezydencie, ta diagnoza sytuacji młodzieży chyba już jest za nami, prawda?
Bo ten raport odpowiada na pytania, które pewnie sobie stawialiście jako miasto.
Dokładnie tak.
Tutaj zostało kilka punktów wymienionych.
Oczywiście w dużym skrócie, bo cały projekt zakłada szereg jeszcze dodatkowych działań.
Natomiast to, co jest fundamentem, to przede wszystkim wiedza.
I my taką wiedzę posiadaliśmy z obserwacji naszych odczuć.
Natomiast chcieliśmy to przede wszystkim zderzyć z opiniami młodych ludzi i bardzo się z tego powodu cieszymy, że tak wielu młodych ludzi odpowiedziało na to nasze zaproszenie do udziału w ankietach, badaniach fokusowych.
raz, że liczba była naprawdę duża, dwa, że poziom otwartości był dla mnie wręcz zaskakujący, bo czasami wiemy, że jeżeli prosimy młodych ludzi, można tak powiedzieć na kilku przykładach oczywiście z mojego życia, no to czasami to zaangażowanie nie było maksymalne.
Natomiast tutaj naprawdę ci młodzi ludzie pokazali, że jeżeli daje im się tylko przestrzeń do wypowiedzenia się, jeżeli oni odczuwają, że to co mówią, to co piszą mają sens, to naprawdę w bardzo szczery i rozbudowany sposób i taki bardzo poważny do tego tematu podeszli.
I bardzo się cieszymy, ta ankieta była rozbudowana, to nie był krótki formularz, który mógł zająć 2-3 minuty i po sprawie, tylko naprawdę do tego się trzeba było przyłożyć.
Natomiast dzięki temu powstał bardzo ciekawy, bardzo interesujący raport, który pokazuje nam jednoznacznie na co powinniśmy postawić, żeby po prostu wzmocnić wizerunek Kielc w oczach młodych ludzi.
Czy Kielce są atrakcyjnym miastem dla młodych ludzi?
Zastanawiamy się w dzisiejszym programie.
To przejdźmy do młodego człowieka, Maja.
Jesteś zaangażowana w projekt, rozmawiałaś ze swoimi młodymi ludźmi, widziałaś ankiety, które wypełniali, widziałaś spotkania z nimi.
Czego im najbardziej w Kielcach brakuje?
miejsc, gdzie możemy się zintegrować, spotkać, ponieważ niestety nie ma takich typowo młodzieżowych miejsc.
Musimy chodzić na przykład do galerii.
To jest w sumie jedno z najczęściej takich miejsc spotkań.
Ale musicie czy chcecie?
Musimy i chcemy.
Bo w zasadzie mamy też inne miejsca, takie jak park, ale jednak określeniowo... Galeria fajniejsza.
W moim przypadku nie.
Ja wolę park osobiście, ale właśnie obserwując młodzież w moim wieku, to większość wybiera jednak galerię.
Bo im się też właśnie nie nudzi wtedy i mają o czym porozmawiać.
A właśnie jak wyjdziemy poza galerię, to często jest tak, że już młodzież nie umie ze sobą rozmawiać.
Z czym kojarzą się Kielce Młodym?
Odpowiedzi najczęstsze to jest dom, rodzina, przyjaciele, znajomi, ale na drugim miejscu to jest stagnacja, brak perspektyw i ograniczone szanse.
Ja przyjdę do pani Sandry Skalmierskiej.
No właśnie...
Pani na pewno zna ten raport i zna również sytuację Kielc.
Jak pani ocenia właśnie taki trochę pesymizm, który bije z tych odpowiedzi?
Tak, no pesymizm jest, ale też widać ogromny potencjał, bo nawet przez to, co pan powiedział, że młodzi ludzie, i to pan prezydent powiedział, że młodzi ludzie aktywnie chcą się angażować, że młodzi ludzie, tyle ankiet zostało uzupełnionych, to może trzymajmy się tych pozytywów, że takie przejawy tej postawy obywatelskiej są, niż cały czas skupiać się na tym, co po prostu jeszcze jest do dopracowania, prawda?
No ale żeby opracować strategię dla młodych, tak jak Kielce planują, władze Kielc, to trzeba przede wszystkim, mam wrażenie, te negatywy wyeliminować.
I one są chyba najważniejsze w tych odpowiedziach.
Tak, oczywiście, że tak.
Ale na przykład, jeśli miałabym się tu skupić też na tym, na czym się najbardziej znam, bo ja jestem koordynatorką taką merytoryczną projektu Urban Lab Miasto dla Młodych i w tym projekcie będzie tworzony, już jest tworzony w mieście Kielce Urban Lab.
i właśnie odpowiedzią na te negatywy może być takie miejsce, takie miejsce, system, idea, jaką jest Urban Lab, gdzie właśnie te negatywy będą eliminowane.
Na czym polega zadanie Urban Labów?
Tak, no to może zacznijmy od tego, że Urban Lab jako taka idea i proces jest dla wszystkich mieszkańców, ale tutaj Kielce uczestniczą w projekcie Urban Lab Miasto dla Młodych, gdzie wszelkie działania kierujemy przede wszystkim dla młodych i próbujemy kreować z młodymi ludźmi.
I zależy nam na tym, żeby...
skracać tak naprawdę drogę między mieszkańcami, w tym przypadku też młodymi mieszkańcami, a urzędem, a tą decyzyjnością.
Chcemy, żeby młodzi ludzie mogli współtworzyć miasto i temu są dedykowane konkretne działania w Urban Labie, które już są tutaj tworzone, które są już wyobrażane.
Ale ja przede wszystkim myślę, że żeby...
To jest taka moja osobista opinia, że żeby miasto było przyjazne dla młodych i żeby można było niwelować te negatywy i kreować pozytywy, to potrzebni są tacy ogarnięci, zaangażowani dorośli.
To jest ten punkt wyjścia.
Także liczymy, że w Kielcach tacy są.
Panie prezydencie, 43% prawie młodzieży planuje wyjechać do innego miasta albo kraju po zakończeniu edukacji.
To wynika z raportu.
Ta strategia ma ich zatrzymać?
Przynajmniej część tych osób, które chcą wyjechać?
Strategia taka, przede wszystkim wypracowane rozwiązania, które w ramach tej strategii powstaną, bo my jesteśmy teraz na etapie diagnozy.
Jak pan redaktor widzi, szanowni państwo, my naprawdę nie chcieliśmy wytworzyć dokumentu, który dzisiaj moglibyśmy pokazywać i skupiać się na tych pozytywach i mówić o tym, że nie jest tak źle, te młodzi ludzie jednak dostrzegają wiele pozytywnych cech.
Nie, my przede wszystkim skupiamy się tutaj na tych rzeczach, które musimy poprawić.
Więc jest to dokument wyjściowy.
Ja tak naprawdę teraz swoim współpracownikom powiedziałem, że to od teraz rozpoczyna się prawdziwa praca, bo wiemy już co dolega, potrafimy to konkretnie wypunktować i teraz wspólnie musimy się zastanowić z młodymi ludźmi nad tym, co możemy zrobić, żeby to poprawić.
Bo też nie chciałbym absolutnie, żeby to zostało odebrane w taki sposób, a przede wszystkim, żeby odebrali to młodzi ludzie.
że w tym momencie my siadamy w Urzędzie Miasta w gronie urzędników, specjalistów i wyrokujemy o tym, co jest dobre.
Nie, absolutnie nie.
W to muszą być włączeni uczniowie szkół ponadpodstawowych, podstawówek, studenci, na czym nam najbardziej zależy i to właśnie razem z nimi będziemy wyznaczać te dokładne kierunki i cele i konkretne zadania, które będziemy chcieli w najbliższych latach realizować.
Tak, absolutnie naszym celem jest to, żeby zdecydowanie większa grupa młodych ludzi
chciała w Kielcach pozostawać, żeby z Kielcami wiązała swoją przyszłość, co nie oznacza, że będziemy mocno zachęcać albo wręcz stawiać za punkt honoru, że mają tutaj w Kielcach decydować się na dalsze kształcenie, jeżeli chodzi o uczelnie wyższe.
Oczywiście bardzo nam zależy, żeby liczba studentów w Kielcach była jak największa, ale my wiemy doskonale o tym też z własnego życia, że czasami też inne czynniki decydują o tym, że ktoś wybiera studiowanie w Warszawie, w Krakowie lub w innym mieście.
bo chce opuścić to rodzinne gniazdo, bo chce trochę poczuć takiej wolności, ale też może bardziej sprawdzić się w takim samodzielnym życiu.
I nie ma w tym absolutnie nic złego.
Czy miasto ma pomysł na to, żeby stworzyć atrakcyjne miejsca dla młodzieży, gdzie oni rzeczywiście mogliby się w przyjaznych, bezpiecznych warunkach spotkać, rozmawiać, spędzać czas i też może coś tworzyć?
Oczywiście.
projekty promiejskie.
Oczywiście i to jest jeden z tych punktów, który został dzisiaj już poruszony i po to powstaje Urban Lab i tutaj też absolutnie nie zgadzam się ze zdaniami niektórych osób, a takie też padały na sesję Rady Miasta chociażby, że Urban Lab nie załatwi wszystkiego.
Absolutnie nie załatwi.
To jest pierwsze miejsce takie, które chcemy, żeby w Kielcach powstało i ono już powstaje i w najbliższym czasie wszystkich na to otwarcie zaprosimy.
Natomiast absolutnie takich miejsc jest więcej.
Ale nie chciałbym też, żeby cała polityka młodzieżowa skupiała się tylko i wyłącznie wokół tych miejsc, chociaż to jest bardzo ważny czynnik.
Ale to jest szereg elementów związanych z edukacją, bo młodzi ludzie patrzą na to, jaka jest jakość kształcenia w szkołach i też na uczelniach wyższych.
Kto jest rozsądnym młodym człowiekiem wie, że skończy się okres edukacji i musi mieć dobrą pracę, atrakcyjną, dobrze płatną i też dla niego satysfakcjonującą.
Więc tutaj jest naprawdę szereg elementów, które musimy uwzględnić przy projektowaniu tej strategii.
Czekamy na Państwa głosy w dyskusji.
Ja przejdę do Maji Laskowskiej.
No właśnie, to o czym powiedziałaś, brak miejsc do spędzenia wolnego czasu i młodzieży to jest problem.
Pierwszy punkt w ankiecie przy pytaniu, czego najbardziej brakuje młodzieży w Kielcach.
Drugi to jest jakościowych ofert pracy i rozwoju gospodarczego.
Spodziewacie się, że władze miasta być może we współpracy z przedsiębiorcami będą w stanie sprawić, że w Kielcach będzie zarabiało się lepiej.
Może nie aż tak dobrze jak w takich dużych miejscowościach jak Kraków i Warszawa, gdzie wiadomo ten poziom zarobków jakiś dość dłuższy czas się ustalał, ale lepiej niż teraz.
Sama myślę optymistycznie, że tak będzie.
Wiadomo, że potrzeba nam trochę czasu, żeby Kielce się rozwinęły, ale na pewno rynek pracy będzie lepszy.
Na chwilę obecną jestem pomiędzy wyjazdem, a pozostaniem w Kielcach, ponieważ odkąd się zaczęłam interesować właśnie Kielcami, bardziej zaczęłam się angażować społecznie, no jednak zauważyłam, że chciałabym pozostać w Kielcach, dlatego że bez nas, bez młodzieży, młodych ludzi nic nie zrobimy, więc ktoś to musi zrobić.
Czyli chcesz być liderką tych zmian.
Świetnie, ale mówiłaś też, że rozważałaś wyjazd.
Żeby przeżyć to wielkomiejskie życie, żeby się usamodzielnić, spróbować czegoś nowego.
Czyli Kielce by ci tego nie zapewniły?
Może nie to, że nie zapewniły, ale ponieważ ja się tu wychowuję, dlatego czuję się tutaj jak w domu i to nie będzie coś nowego, gdzie ja będę chciała wyjść na samodzielność.
Rozumiem.
Przejdźmy do pani Sandry Skalmierskiej.
No właśnie, jako przedstawicielka Instytutu Rozwoju Miast i Regionów.
Na pewno wie pani, że Kielce, województwo świętokrzyskie to jest jeden z najstarszych w Polsce regionów pod względem wieku.
Starzejemy się jako region chyba najszybciej w Polsce.
No i teraz pytanie, czy taka strategia, pani zdaniem, nad którą pracuje miasto Kielce, ma szansę jakoś ten proces zatrzymać, a może nawet odwrócić?
To jest bardzo ciekawe pytanie.
Wydaje mi się, że jest taka szansa.
Wiadomo, to jest takie prognozowanie.
Natomiast to, co pan mówi, panie redaktorze, jest też ważna współpraca międzypokoleniowa.
No bo jeśli chcemy, żeby ci nasi młodzi byli dobrze wykształceni, żeby mieli zapewnione odpowiednie warunki, no to musimy współpracować i młodzi też muszą współpracować z osobami starszymi, a starsi muszą otwierać się na młodych.
Więc ja widzę też w tym potencjał, że może nie tyle ta tendencja się zatrzyma, a może wykorzystamy to w jakiś odpowiedni sposób na korzyść dla młodych.
Tylko są jakieś pułapki, przed którymi by pani przestrzegała twórców strategii, które mogą wpaść, że na przykład skoncentrują się na jednym aspekcie, a pominą inne?
Wydaje mi się, że to jest ogromna pułapka, że nie można się skupić na jednym aspekcie i nawet przy tworzeniu...
strategii młodzieżowej, to trzeba brać pod uwagę też interesy różnych grup interesariuszy, prawda?
No bo to może być takie, że skupimy się tak jak, nie wiem, leczymy jedno, a potem przeszkodzimy na drugie, prawda?
Trzeba zawsze w procesie tworzenia miasta, w też współtworzeniu, no patrzeć tak przez pryzmat tak naprawdę interesów wszystkich grup interesariuszy.
Panie prezydencie, kiedy przeglądałem ten raport, to jedna rzecz mnie dosyć mocno zaskoczyła, bo na Pekanie, gdzie młodzi ludzie czują się niekomfortowo i których miejsc unikają, tam pojawiał się Czarnów jako osiedle.
Czarnów, ja pamiętam, ja nie jestem z Kielc, kiedy 30 lat temu zaczynałem tutaj studia, to Czarnów był takim osławionym, złym miejscem, do którego nie należało rzeczywiście przychodzić.
Ale teraz wydaje mi się, że to jest normalne takie osiedle jak każde inne.
I skąd ta obawa się wzięła pana zdaniem?
Panie redaktorze, też się nad tym zastanawialiśmy, bo to też jeden z tych punktów, który nas bardzo mocno zaskoczył, bo rzeczywiście też z czasów mojej młodości doskonale pamiętamy, że Czarnów nie był tym osiedlem wskazywanym, jeżeli chodzi o top-topów w zakresie bezpieczeństwa.
Natomiast rzeczywiście teraz te statystyki
I też obserwacje pokazują, że jest zupełnie inaczej, więc być może to jest jednak jakiś taki mit.
Myślę, że każde miasto, nie tylko Kielce, ale ma takie osiedla, które są wskazywane jako te najbardziej niebezpieczne.
Natomiast tutaj też był taki pewnego rodzaju paradoks, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, bo duża część młodych ludzi wskazywała na to, że w Kielcach się generalnie czuje bezpiecznie, a część, że niebezpiecznie.
Natomiast kiedy wgryźliśmy się w te szczegóły,
No to właśnie był wskazywany ten Czarnów, ale przede wszystkim też miejsca tam, gdzie młodzież i nie tylko młodzież spędza czas wieczorami, czyli jakieś okolice klubów, pubów i tak dalej.
I to tam faktycznie, kiedy pojawiają się osoby pod wpływem alkoholów lub innych niestety środków psychoaktywnych.
no tam rzeczywiście ten poziom niebezpieczeństwa albo poczucia niebezpieczeństwa wzrasta.
Natomiast odnośnie Czarnowa też o tym rozmawialiśmy, dyskutowaliśmy, no na pewno będziemy się musieli temu mocniej przyjrzeć, więc tutaj też ze specjalistami, ze służbami będziemy na ten temat rozmawiać, no bo to jest ważny sygnał, to jest pewna lampka alarmowa i absolutnie nie możemy przejść obok tego obojętnie.
Maja, są takie miejsca rzeczywiście, w których czujesz się w Kielcach niekomfortowo i lepiej ich unikać?
Tak, są zdecydowanie.
Ja jako mieszkanka, no niestety nie Kielc już teraz, ale najczęściej przebywam na Czarnowskiej i właśnie Okrzei Czarnowska.
Tam najczęściej się czuję niebezpiecznie.
Są czasami miejsca, których teraz nie potrafię wymienić, ale właśnie czuję się niebezpiecznie, niekomfortowo przechodząc.
Często to są z mojej obserwacji przystanki autobusowe.
I tak jak było w raporcie, też właśnie jajo pod Galerią Koroną.
Czyli tutaj całkiem niedaleko w centrum Kielc praktycznie, bardzo blisko ratusza również.
I tutaj młodych ludzi jest mnóstwo zawsze, czyli po prostu młodzi ludzie czują się niekomfortowo w towarzystwie innych młodych ludzi.
Dokładnie tak.
Pani Sandra Skalmierska, w raporcie pojawiło się 10 sektorów, w których należy dokonać poprawek.
To jest takie podsumowanie tego raportu młodzi w Kielcach.
Tam w większości tych sektorów jest kilka punktów.
I właśnie jednym z nich jest poprawa bezpieczeństwa.
Pani zdaniem strategia miasta Kielce jest w stanie wpłynąć na to, że w tych miejscach, gdzie młodzi czują się niekomfortowo, będzie lepiej?
Oczywiście, że tak.
No też jeśli jest to w założeniach, to miasto będzie starało się do tego dążyć, a są takie metody, które mogą poprawić to bezpieczeństwo, a chociażby też postrzeganie, bo tak jak mówimy, że no może te niektóre miejsca wcale niebezpieczne nie są, prawda?
Także na przykład tworzenie jakichś interwencji przestrzennych, tworzenie procesowania, na przykład tak jak w Urban Labie, młodzi będą mogli w sumie podać swoje pomysły i pracować nad nimi.
I na przykład tworzyć coś w takiej przestrzeni, przestrzeni, która na przykład pozornie może być niebezpieczna.
Natomiast dzięki takim interwencjom możemy temu zapobiegać.
Także jak najbardziej takie założenia strategii i konsekwentne działania myślę, że mogą to zniwelować.
I mamy telefon do naszego programu.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Tutaj mam pytanie takie do pani z zespołu szkół, do pani Maji konkretnie, reprezentantki młodych ludzi.
Tutaj też przywoływaliście państwo badania o miejscach spotkań dla młodych ludzi w czasach współczesnych.
To ja mam pytanie takie, jakie macie państwo, młodzi ludzie, oczekiwania?
Ponieważ z tego co wiem, to w Kielcach mamy wystarczającą ilość, wszelkiej maści miejsc.
gdzie w moim odczuciu młodzi ludzie również mogą fajnie czas spędzić.
No tutaj przytaczanie przykładu galerii dla mnie idzie po najmniejszej linii oporu z tego prostego powodu, bo mamy darmowe Wi-Fi, możemy siedzieć praktycznie cały dzień w restauracjach sieciowych przy jednym napoju.
którego sobie możemy dolewać w nieskończoność.
Przykładem jest mówienie, że jeżeli jesteśmy w galerii, możemy rozmawiać o rzeczach, które w galerii widzimy, a jesteśmy gdzieś poza galerią i nie mamy o czym rozmawiać, to w moim odczuciu to jest jednak...
poniekąd ograniczenie młodych ludzi, a nie brak miejsc.
Natomiast tutaj ja też pochodzę z Czarnowa i Czarnów ogólnie rzecz biorąc być może faktycznie 30 lat temu jak najbardziej niebezpieczny był, nie chciał się tam nikt zapuszczać, ale w obecnej chwili wcale tak nie uważam.
I jeśli chodzi o inne miejsca niebezpieczne, no to...
Tutaj akurat nie będę się wypowiadał, no bo autobusami nie jeżdżę.
Jeśli ktoś obawia się przystanków autobusowych, no to wiadomo, ma takie prawo.
Owszem, zdarzają się miejsca niebezpieczne, no ale ja w najbardziej nawiązaniu tutaj, jakie są oczekiwania młodych ludzi o miejsca spotkań dla współczesnych?
współczesnych młodych osób, które najczęściej wszystko, co jest najważniejsze, to mają w kieszeni na pupie albo w ręce, czyli mam na myśli telefony komórkowe.
Zaraz zapytam, bardzo dziękujemy za telefon 41 200 20 20, telefon do punktu widzenia Maja.
No właśnie, czego byście oczekiwali jako młodzi ludzie?
Co byś chciał zobaczyć więcej?
Jakichś klubów młodzieżowych, dyskotek?
Nie wiem.
Wspólnie z naszymi rówieśnikami ustaliliśmy, że potrzebujemy miejsc typowo młodzieżowych, gdzie możemy wyjść, nie będzie krzywych spojrzeń dorosłych.
A co to jest miejsce typowo młodzieżowe?
Gdzie będziemy mogli porozmawiać na każdy temat, że nie będą przechodziły dorosłe osoby i niesmacznie się patrzyły na nas, ponieważ rozmawiamy na temat, który no niestety, ale im nie pasuje.
Czyli jakie to są tematy, które dorosłym nie pasują?
Wolałabym nie przytaczać też.
Ja mówię za wszystkich teraz i sama też często trochę odstaję od tej młodzieży, tak?
Także tutaj nie mogę się wypowiedzieć za wszystkich.
Panie redaktorze, przede wszystkim pamiętajmy o tym, że Maja jest tylko przedstawicielką tego młodego pokolenia.
Mówimy o ponad trzech tysiącach młodych ludzi, którzy wzięli udział w tych badaniach fokusowych i ankietach.
Ja pozwolę sobie trochę szerzej o to powiedzieć, na to pytanie, jeżeli tylko mogę, bo my też to zdiagnozowaliśmy i to na dobrych przykładach z innych miast, które już tym aspektem polityki młodzieżowej od lat się zajmują, z ogromnymi sukcesami.
Tutaj mam na myśli chociażby miasto Lublin, które zostało naszym oficjalnym partnerem i bardzo im za to dziękujemy.
I naprawdę bardzo nam pomagają, podpowiadając to, co się u nich dobrego wydarzyło, ale też wskazując na to, co się złego wydarzyło.
I tam w Lublinie powstają takie kolejne miejsca młodzieżowe pod nazwą Hej, w których to młodzi ludzie właśnie mogą się spotykać.
I to, co nam zostało zasygnalizowane, to oczywiście jakieś tam warsztaty, spotkania takie kreowane przez nas, to jest potrzebne i jak najbardziej to trzeba robić.
Natomiast żebyśmy też nie przesadzili, bo ci młodzi ludzie, którzy dzisiaj spędzają czas w galeriach,
I to dlatego, że mają wygodną przestrzeń, mogą posiedzieć w spokoju, za darmo i potrzebują przede wszystkim takiego miejsca, gdzie mogą spędzić czas, gdzie mogą nie siedzieć na tych telefonach komórkowych, tylko właśnie ze sobą porozmawiać.
I my to tworzymy w Urban Labie i chcemy to rozwijać.
Po to właśnie, żeby młodzi ludzie zamiast do galerii mogli przyjść tutaj i napić się kawy, napić się herbaty, porozmawiać, nie wiem, spędzić jakoś miło czas, dlatego będą tam jakieś urządzenia do gier, zabaw i tak dalej, ale też nie będziemy pod tym kątem absolutnie przesadzać.
bo wiemy, że młodzi ludzie przede wszystkim muszą mieć miejsce, w którym czują się swobodnie, w którym czują się jak w domu, w którym też będzie kuchnia do tego, żeby wspólnie przygotowywali jakieś posiłki, bo to daje największą wartość i rzeczywiście na przykładzie Lublina widzimy, że to sprawia, że masa ludzi tam przychodzi.
No tak, ale Urban Lab jest na razie jeden w Kielcach.
Wiadomo, załóżmy, że duża grupa młodych ludzi chciałaby tam pójść i miejsc może zabraknąć.
W takim razie, jakie są alternatywy?
Tutaj rzeczywiście w tym raporcie sprawdziliście, w jakich placówkach kulturalnych młodzi ludzie bywają.
No i kacek wyrywa.
Teatr lalki aktora Kubuś również, ale już na przykład z domów kultury korzysta jedynie...
nieco ponad 4% młodych ludzi.
No właśnie, to też pokazuje, że jest być może problem z ofertą, albo być może problem z komunikacją tej oferty, bo o tym też dużo ostatnio rozmawialiśmy, że do młodych ludzi nie zawsze docierają na czas informacje o tym, że w Kielcach coś dzieje się atrakcyjnego.
Natomiast tu właśnie jest ten diabeł tkwi w szczegółach i tutaj musimy się mocno na tym pochylić i będziemy chcieli też takie spotkania między dyrektorami instytucji kultury,
a przedstawicielami młodego pokolenia projektować, żeby właśnie mogli bezpośrednio ze sobą porozmawiać i pewne elementy poprawić, wzmocnić, uzupełnić.
Natomiast tak, UrbanUp jest pierwszy, ale absolutnie w mojej ocenie nie jedyny.
Oczywiście na to pozyskaliśmy środki zewnętrzne i bardzo staramy się je maksymalnie dobrze wykorzystać.
Natomiast ja widzę potrzebę powstania kolejnych takich miejsc.
W mojej ocenie trzeba by się tylko zastanowić, czy one mają powstawać na osiedlach, czy może gdzieś w pobliżu szkół ponadpodstawowych, bo myślę, że to przede wszystkim jest młodzież
wieku, która potrzebuje takiej przestrzeni, bo to też jest duża grupa ludzi z Kielc, ale też spoza Kielc, którzy dojeżdżają tutaj z gmin ościennych, którzy też spędzają czas, bo czasami muszą spędzić ten czas czekając na pociąg, poczekając na autobus.
Natomiast my chcielibyśmy bardzo wykorzystać ich potencjał i jak są w Kielcach, to po prostu, żeby mogli ten czas najlepiej spożytkować.
Tutaj we wnioskach takich, koniec podsumowujących raport, pojawia się jeszcze problem z miejscami pracy, z zarobkami, ale też z mieszkaniami, które nie są dostępne dla młodych ludzi i tak się zastanawiamy, czy miasto Kielce jest w stanie w ogóle sygnałować na tyle pieniędzy, żeby przynajmniej czy chciało ten problem rozwiązać, bo wiadomo, że to wszystko będzie kosztowało.
Tak, tutaj się też musimy mocno pochylić nad tym problemem, bo rzeczywiście młodzież to wskazywała, ale raczej w tych pytaniach zamkniętych.
Kiedy przychodziło do pytań otwartych, już nie rozpisywali się na ten temat, już nie potrafili wskazać więcej szczegółów.
Więc dla nas to jest sygnał bardzo istotny, natomiast musimy przede wszystkim młodych ludzi teraz dopytać o to, jaka forma rozwoju mieszkalnictwa w Kielcach byłaby dla nich najlepsza.
Natomiast tak, to nie dotyczy absolutnie młodych ludzi, ale myślę, że wszystkich.
dookoła w każdym wieku, że tutaj ten zakres mieszkalnictwa musimy wzmacniać.
Zresztą dotyczy to też bezpieczeństwa, bo to temat nie dotykający tylko osoby jak Maja w wieku kilkunastu lat, ale dotyczy to też seniorów, no wszystkich tak naprawdę, więc jest to ważny sygnał.
Natomiast na te akurat aspekty musimy patrzeć wielopokoleniowo.
Tutaj przyjdę do pani Sandry Skalmierskiej.
Pani zdaniem, które aspekty będą ważniejsze dla młodych ludzi, którzy by rozważali zostanie w Kielcach?
To, że rzeczywiście tu się będzie dużo działo, mnóstwo atrakcyjnych wydarzeń, miejsca spotkań, czy te bardziej pragmatyczne rzeczy, czyli dobre zarobki, tanie mieszkania, na przykład pod wynajem, co ich przekona bardziej?
W tym momencie częściej słyszycie głosy, że to jednak te dobre zarobki, prawda?
po prostu miejsca pracy, bo młodzi ludzie często już nie chcą bardzo dużo zarabiać, tylko chcą mieć stabilną pracę, chcą wiedzieć, że to miejsce pracy się znajdzie, zgodne z ich wykształceniem.
Natomiast kwestia tego, żeby się dużo działo, też jest bardzo ważna, ponieważ nie oszukujmy się, to też bardzo wpływa na dobrostan psychiczny, a młodzi ludzie jednak bardzo potrzebują zajętej głowy, żeby też wyjść i...
Tutaj jak pan zadzwonił tutaj do studia, powiedział, że młodzi ludzie siedzą w telefonach.
że młodzi ludzie odchodzą od tych telefonów, że oni rzeczywiście chcą wyjść z domu, chcą przebywać z rówieśnikami i bardzo często chcą się też zaangażować, co potem będzie niosło wartość też nie tylko dla nich, ale też na przykład dla miasta.
I tak jak tutaj słucham Maji, która tak dosyć dobrze wypowiada się o Kielcach, no to to jest ten potencjał, żeby młodzi ludzie rzeczywiście w Kielcach zostali, korzystali, a może i kreowali właśnie te działania, to, co się w Kielcach będzie dało.
Panie prezydencie, czyli kiedy możemy się spodziewać strategii, że już ją poznamy, ze szczegółami, jak ona będzie wyglądała?
Strategia będzie gotowa na koniec przyszłego roku.
Teraz mamy ten czas kilkunastu miesięcy, kiedy będziemy opracowywać szczegóły.
Dlatego przynajmniej szereg spotkań z młodymi ludźmi, ale też nie tylko, z ekspertami, na których spotkaniach będziemy pracowali nad szczegółami, czyli nad konkretnymi rozwiązaniami, konkretnymi zadaniami, które będą postawione przed wniosek.
Wszystkimi ludźmi pracującymi na rzecz miasta, bo też nie chciałbym, żeby to się ograniczało tylko do osób, które zajmują się polityką odzieżową albo szerzej edukacją.
Absolutnie nie, dlatego za nami już po tej diagnozie kilka kluczowych spotkań.
Spotkaliśmy się oczywiście z dziennikarzami, ale przede wszystkim z młodymi ludźmi.
Spotkaliśmy się z radnymi Rady Miasta Kielce.
Dzisiaj mieliśmy spotkania z dyrektorami szkół podstawowych i ponadpodstawowych i takich spotkań w najbliższym czasie będzie bardzo dużo.
Dużo się będzie działo przede wszystkim z młodzieżą, bo już wiemy z czym mamy do czynienia, to znaczy jaką mamy diagnozę, a teraz będziemy rozmawiali z nimi o konkretach.
A z przedsiębiorcami, od których zależą zarobki tych młodych ludzi, którzy to zostaną?
Oczywiście, ale to przedsiębiorcy, dokładnie tak, i też byli jedną z części, jednym z elementów tworzenia tej diagnozy, ponieważ do przedsiębiorców także zwróciliśmy się z ankietą, odbywaliśmy z nimi spotkania.
Zresztą też był taki fajny dwugłos, bo z jednej strony mieliśmy oczywiście młodych ludzi, a z drugiej strony przedsiębiorców, którzy wskazywali, że oni są naprawdę otwarci na młodych ludzi, ale dostrzegają pewne cechy, które sprawiają, że obawiają się nawiązania współpracy.
I tutaj, jeżeli dobrze pamiętam, 80% ankietowanych przedsiębiorców wskazywało, że ich pożądaną cechą wśród młodych ludzi jest taka odpowiedzialność i samodzielność.
I to też jest bardzo ważne dla nas, bardzo ważny sygnał, że przedsiębiorcy mają jednak taką obawę, że...
zatrudnią młodą osobę, nawiążąc z nią stosunek jakiejś współpracy, a okaże się, że ona jest niesamodzielna.
I myślę, że to jest mit, który musimy teraz wspólnie obalać, bo ja z tymi młodymi ludźmi mam kontakt od roku, kiedy wróciliśmy do Kielcji i tutaj, kiedy rozpoczęła się nowa kadencja samorządu i naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jaki mają potencjał, jak to są mądre osoby, jak wiele już potrafią, ale przede wszystkim chcą się rozwijać i myślę, że warto, żeby przedsiębiorcy też właśnie takie osoby poznały.
Maja, myślę, że kiedy już strategia powstanie, to rzeczywiście ona wpłynie na decyzję, na twoją nie, bo już ją podjęłaś, ale na twoich rówieśników, czy zostać w Kielcach, czy wyjechać.
Myślę, że wpłynie.
Kwestia jak każdy to przyjmie, bo każdy indywidualnie, każdy jest inny, to przyjmie.
No właśnie, ale i nasz słuchacz powiedział, że w Łodzi ludzie rzeczywiście siedzą głównie w telefonach.
Myślisz, że oni się w ogóle zainteresują tym, jak miasto chce ich zatrzymać, czy mimo wszystko wybiorą Warszawę, Kraków, Wrocław, bo tam jest większy dostęp do rynku pracy, może ciekawsze uczelnie.
No i więcej się dzieje.
To jest dobre pytanie.
Sama indywidualnie analizuję i nie potrafię tego stwierdzić, dlatego że my jesteśmy podzieleni na tych, którzy chcą działać społecznie, chcą się rozwijać i tych, którzy no niestety, brzydko mówiąc, są patologią, jakby w ankietach nawet.
I takie osoby, które właśnie się nie interesują, będzie ciężko przekonać.
I rozmawiałyśmy w sumie z koleżankami po przedstawieniu raportu, że problem jest w tym, że młodzież, która właśnie siedzi w tych telefonach, często, która się nie chce w takie rzeczy angażować, ma problem z tym, że często nie chce odstawać.
Bo jak ma tą swoją grupkę, która nie chce się gdzieś angażować, uczyć dalej,
to oni nie chcą, bo oni chcą być fajni, w cudzysłowie.
Chcą być w swojej grupie doceniani i wolą się nie wychylać, tak można powiedzieć.
Tak, ponieważ im jest wygodniej.
Także miejmy nadzieję, że uda się to zmienić, żeby młodzi ludzie się bardziej angażowali.
Tak jak pani Sandra Skalmierska powiedziała, coraz więcej młodych ludzi chce się spotykać i chce coś zmieniać w swoim otoczeniu, także trzymamy kciuki.
Bardzo dziękuję za udział w programie.
Sandra Skalmierska, przedstawicielka Instytutu...
Rozwoju Miast i Regionów była gościem naszej audycji.
Dziękuję bardzo.
Dziękujemy.
W studiu Radia Kielce była z nami również Maja Laskowska, uczennica technikum w Zespole Szkół Ekonomicznych przy ulicy Kopernika, ambasadorka projektu Kielce dla Młodych.
Dziękuję.
Dziękuję.
Oraz zastępca prezydenta Kielc Tomasz Moremski również z nimi dyskutował.
Bardzo dziękuję.
Bardzo dziękuję.
Dyskusję prowadził Daniel Leonard, audycję realizował Wojciech Bolewski.
Bardzo dziękuję.
Do usłyszenia.
Punkty widzenia.
Ostatnie odcinki
-
Obowiązkowe czipowanie psów – czy to skuteczny ...
03.02.2026 16:02
-
Media społecznościowe od 15. roku życia. Czy og...
02.02.2026 16:02
-
Rośnie liczba zachorowań na nowotwory. Jaka jes...
30.01.2026 16:55
-
Czy kolejne zmiany w przepisach poprawią bezpie...
29.01.2026 16:37
-
Czy składanie interpelacji przez radnych ma sens?
27.01.2026 16:00
-
Młodzi w Kielcach – da się ich zatrzymać czy cz...
26.01.2026 16:07
-
Czy jako społeczeństwo pomagamy tylko akcyjnie,...
23.01.2026 16:03
-
Czy dziś łatwiej jest być babcią i dziadkiem ni...
22.01.2026 16:02
-
Pseudohodowle psów
20.01.2026 17:18
-
Czy radnym zależy na mieście, czy realizują par...
19.01.2026 16:03