Mentionsy

PUNKTY WIDZENIA
20.10.2025 15:42

Czy emisja obligacji komunalnych to dobry sposób na poprawę kondycji finansowej miasta?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 295 wyników dla "Klubu Prawa i Sprawiedliwości"

Dzień dobry, przed mikrofonem Daniel Czwartosz, a dzisiejszą audycję zrealizuje Arkadiusz Miller.

Kieleccy radni nie zgodzili się na emisję obligacji komunalnych.

Projekt uchwały nie został nawet wprowadzony do porządku obrad ostatniej sesji Rady Miasta, która miała miejsce 16 października.

Miasto chciało w ten sposób pozyskać 45,5 mln zł do budżetu na ten rok.

Prezydent Agata Wojda mówiła, że gdyby radni na początku października wyrazili zgody na zaciągnięcie kredytu konsolidacyjnego, miasto mogłoby zrezygnować z tego narzędzia finansowego.

Czy zatem emisja obligacji komunalnych to dobry sposób na poprawę kondycji finansowej miasta?

O tym właśnie będziemy dyskutować, rozmawiać w dzisiejszej audycji Punkty Widzenia.

A zaproszenie do dyskusji przyjęli Łukasz Syska, zastępca prezydenta Kielc.

Dzień dobry.

Dzień dobry państwu.

Piotr Kisiel, radny z Klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Dzień dobry.

Dzień dobry.

I Wiktor Pytlak, radny z Klubu Koalicji Obywatelskiej.

Dzień dobry.

Dzień dobry.

Oczywiście, tak jak zawsze, do udziału w dyskusji zachęcamy także państwa, naszych słuchaczy.

Przypomnę, telefon do naszego studia to 41 220 20, 41 220 20.

Czekamy na państwa głosy i zachęcamy do czynnego udziału w dyskusji.

No właśnie, czy emisja obligacji komunalnych to naprawdę dobry sposób na to, żeby poprawić kondycję finansową miasta, panie prezydencie?

Dziś to jest jedyny sposób i może jeszcze takie tło historyczne Państwu zakreślę, jeśli chodzi o to, jak ta emisja obligacji została ujęta w budżecie.

W grudniu 2024 roku radni Kieleckiej Rady Miasta przegłosowali budżet miasta Kielce na 2025 rok, w którym...

Między innymi wyrazili zgodę na emisję obligacji przez gminę Kielce.

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, Rada Gminy ma prawo po pierwsze wyrażać zgodę na emisję obligacji, po drugie określać zasady emisji tych obligacji.

Jeśli chodzi o wyrażenie zgody na emisję obligacji, ta zgoda została wyrażona w uchwale budżetowej, którą, jak mówiłem, radni przegłosowali w ubiegłym roku w grudniu.

Natomiast dziś na stole leży uchwała, która mówi o szczegółowych warunkach realizacji czy emisji tych obligacji, czyli o tym jaka ich ilość, w jakim terminie i w jakim terminie będą wykupione.

I teraz ta uchwała, którą zaproponowaliśmy radnym na ostatniej sesji, właśnie tego dotyczyła, czyli określenia warunków emisji tych obligacji.

I tę uchwałę w praktycznie niezmienionym kształcie w najbliższy czwartek o 7.30 zaprezentujemy radnym na sesji nadzwyczajnej poświęconej właśnie m.in.

tematowi emisji obligacji.

Radny Piotr Kisiel, czy takie rozwiązanie, które jak tutaj pan prezydent przypomniał, było już brane pod uwagę i właściwie można powiedzieć, że zostało uwzględnione, nagle przestało być dobrym narzędziem, czy są jakiinne powody?

Panie redaktorze, szanowni państwo, nie wszyscy radni głosowali za projektem budżetu na rok 2025, w grudniu 2024 roku i to też trzeba podkreślić.

Natomiast jeżeli chodzi o te sposoby na poprawę sytuacji finansowej, na poprawę kondycji finansowej miasta Kielce, pan prezydent powiedział, że już wszystko zostało

Wyczerpane jest to jedyna możliwa do wdrożenia ewentualność.

Ja mam inne zdanie.

Dla mnie samo wypuszczenie obligacji, sama emisja obligacji jest również swego rodzaju długiem, swego rodzaju zobowiązaniem, dlatego że wypuszczając obligacje i tak trzeba będzie je po 10 latach wykupić, więc to jest kolejne zobowiązanie.

Miałoby to sens, gdybyśmy jako miasto Kielce wdrożyli swego rodzaju pakiet.

Jeżeli na każdej sesji słyszymy, że sytuacja w mieście Kielce jest niezadawalająca, nieciekawa i należałoby ją poprawić, no to taki pakiet naprawczy należy przygotować i go wdrażać, ewentualnie wspomagać się później, jako kolejny już ruch po wdrażaniu pakietu naprawczego, ewentualnie wspomagać się.

swego rodzaju pomocą w postaci kredytów.

Natomiast kredyt, żeby spłacić kredyt czy pożyczka, żeby spłacić pożyczkę w dłuższej perspektywie nie jest dla miasta opłacalne.

Dlatego, że jeżeli chodzi o stronę dochodową ponad 2 miliardy złotych miasto Kielce ma i

A jeżeli mówimy o zobowiązaniu, o zadłużeniu, to już jest miliard 300 milionów.

No w bardzo szybkim tempie zbliżamy się do tej granicy, której nie można przekroczyć.

I bezrefleksyjne głosowanie za kolejnym kredytem, który jest długiem, czy wypuszczeniem obligacji, które są długiem, które są zobowiązaniem kolejnym, no nijak się ma do poprawy sytuacji w mieście Kielce, poprawy sytuacji finansowej w mieście Kielce.

W krótkiej perspektywie możemy powiedzieć, że tak, że doraźnie coś się poprawiło, bo spłacamy zobowiązania.

Natomiast w dłuższej perspektywie bez pakietu naprawczego mija się to z celem, dlatego że tak jak mówię, zbliżamy się nieuchronnie do tej granicy, gdzie wypłacalność miasta Kielce też może być pod ogromnym znakiem.

zapytania, więc w pierwszej kolejności ja bym był jednak zwolennikiem tego, żeby zacząć pracować nad oszczędnościami.

I jeżeli ja słyszę, że miejscy urzędnicy, którym trzeba oddać to, że rzeczywiście ciężko pracują, ale przez pół roku przygotowywali pożyczkę konsolidacyjną, no to ja bym wolał jednak, żeby równolegle przez te pół roku, żebyśmy się zastanawiali, gdzie ewentualnie możemy

z jakich inwestycji nierokujących należałoby zrezygnować, ewentualnie jakie działania jeszcze podjąć, jakie ograniczenia, bo tutaj to nie ma co ukrywać, też pewnie będzie to dotyczyło swego rodzaju

ograniczeń pewnych działań, które już są prowadzone, ale które ewentualnie moglibyśmy wyłączyć na jakiś czas albo zrezygnować z nich całkowicie.

Wtedy oczywiście jak najbardziej możemy mówić o tym, że staramy się tutaj poprawić sytuację finansową miasta Kielce.

Przyjmując zasadę, bierzemy pożyczkę, żeby spłacić pożyczkę, nie jest dla miasta w tym momencie opłacalna.

Czy emisja obligacji rzeczywiście to jest dobre narzędzie, które w jakimś stopniu pomoże podreperować te finanse miasta, które jak wiemy nie są w dobrym stanie?

Z ust polityków PiSu, mam wrażenie, od dłuższego czasu słyszymy tylko jedno.

Każda nasza rozmowa na temat funkcjonowania miasta ogranicza się w ich przyświadczeniu do jakichś iluzorycznych, mistycznych działań zarządu miasta związanych z zaciąganiem kolejnych zobowiązań finansowych czy zadłużeniem miasta, co tak naprawdę nie ma miejsca.

Zarówno prezydentka, jak i zarząd miasta jasno mówi, że obligacje nie są elementem...

zwiększania możliwości finansowych miasta.

Obligacji są elementem funkcjonowania miasta bieżącego, który był wpisany w budżecie, który uchwaliliśmy jako Rady Miasta pod koniec ubiegłego roku.

I mam wrażenie, graniczący z pewnością, że jeśli po trzech miesiącach, po trzech kwartach funkcjonowania samorządu, my przed czwartym kwartałem odrzucamy możliwość wprowadzenia kolejnego elementu, który nam spina budżet, który został przyjęty przez RIO, przez wszystkie instytucje

uzasadniając, że nie zgadzamy się na kolejne inwestycje, to tak naprawdę nie ma nic wspólnego z prawidłowym funkcjonowaniem samorządu.

Mojej opinii to się sprowadza tylko włącznie do tego, aby w myśl hasła im gorzej, tym lepiej, doprowadzić do tego, że miasto faktycznie za chwilę stanie przed ścianą i za chwilę będzie mieć problem z bieżącym funkcjonowaniem.

Szanowni Państwo, pamiętajmy o tym, jak wygląda cała sytuacja w Radzie Miasta Kielce.

Teraz stoimy w sytuacji, w której tak naprawdę w Radzie Miasta Kielce mamy koalicję PiS, czyli koalicję psucia

I sabotowania.

Bo to, co mieliśmy na ostatniej sesji, nie wiem, czy państwo ją śledziliście, ale nie mówimy tylko o tym jednym elemencie, czyli czterystu kilku miliardów, które były wpisane w budżet, pamiętamy, na ten rok.

Mówimy o tym, że radni z Prawa i Sprawiedliwości nie dopuścili także do tego, żebyśmy wprowadzili w ogóle do porządku obrad rozmowę na temat WPF-u i budżetu miasta.

Czyli dwóch dokumentów, które są kluczowe do tego, żeby miasto prawidłowo funkcjonowało.

Co może skończyć tym, że miasto straci 200 milionów złotych środków zewnętrznych?

I na Boga, ja nie wiem, co jest gorsze.

Czy to, że radni PiSu nie wiedzą, za czym głosują, bo nie czytają załączników, czy radni PiSu dążą do tego, żeby miasto naprawdę miało poważne problemy finansowe i żeby wpadło w taropaty.

Bo mam wrażenie, że te trzy elementy, o których dzisiaj mówimy, nie możemy ich postrzegać oddzielnie.

To jest trzy elementy mają wspólny jeden mianownik i tym mianownikiem jest to, żeby PiS działa w myśl hasła im gorzej w kieńcach, tym lepiej dla nich.

Jeszcze zanim oddam głos radnemu Piotrowi Kisielowi, to jeszcze przypomnę, że zachęcam do udziału w dyskusji.

Przypomnę telefon do naszego studia 41 200 20 20.

Czekamy na państwa głosy ad vocem radny Piotr Kisiel.

Nie mogę się zgodzić, albo całe szczęście, że się nie zgadzam z tym, co przed chwilą wybrzmiało, dlatego że radni Prawa i Sprawiedliwości stanowią mniejszość w Radzie Miasta i tak naprawdę jest nas...

Dziewięć osób.

Jeżeli potrzeba dla pani prezydent rozpoczynała swoją kadencję z większością, tak zwaną większością, w wyniku, to jest moje zdanie, w wyniku nie najlepszego, a wręcz fatalnego zarządzania miastem Kielce, straciła większość i nie przypisujcie nam, że pani prezydent przez to, że proponuje działania, które nie służą miastu Kielce, nie uzyskuje większości.

czy to jest wina radnych Prawa i Sprawiedliwości.

Ja wiem, że jest taka doktryna, że najlepiej to wszystko zrzucić.

Jak nie idzie, to zrzucić na PiS, bo to winny jest PiS.

Tylko, że ja bym oddalił nawet te jakieś sugestie, te wojenki jakieś, które miastu w ogóle nie służą.

Szanowni państwo, na przedostatniej sesji Rady Miasta Kielce mieliśmy sytuację taką, że pani prezydent zaproponowała

żeby skonsolidować dług, żeby zaciągnąć pożyczkę na 400 milionów złotych.

Natomiast następnego dnia jako radni dowiedzieliśmy się, że miasto Kielce zainwestowało środki w lustro.

I teraz, czy my jako radni nie powinniśmy i pan jako radny nie powinien zastanowić się, w jaki sposób są wydatkowane środki publiczne.

Bo jeżeli mamy przypadek tego typu,

to należy też wziąć pod uwagę to, że tego typu przykładów może być więcej.

Więcej środków może być w sposób bezrefleksyjny, beznadziejny wręcz wydatkowana.

To są środki publiczne.

Ktoś oczywiście może powiedzieć, że ja nie znam się na sztuce, jest to sztuka nowoczesna, tylko szanowni państwo, jeżeli mówimy o środkach publicznych, nawet jeżeli złotówka była przeznaczona

na rzecz niepotrzebną, zbędną, która w ogóle nie powinna wystąpić, to nie należy popierać tego typu wydatków.

I jeżeli my

krytycznie podchodzimy do pewnych działań.

Jeżeli zwracamy uwagę, że należy coś zrobić inaczej, coś lepiej, trzeba nad czymś się bardziej zastanowić, jesteśmy posądzani o to, że atakujemy panią prezydent.

Tylko, że, szanowni państwo, ja podam tylko jedną... To po telefonie, tak?

Jeśli można, to posłuchajmy.

Jest pierwszy głos w naszej dyskusji.

Dzień dobry, słuchamy.

Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie.

Miło mi, że mogę się włączyć do dyskusji, no bo czekałem, super, ale myślę, że dyskusja i każde uwagi, zgłasza się dobre, powinny być dane pod uwagę.

Powiem Państwu tak, budżet został przyjęty, tak jak tu zaznaczył Pan radny Piotr Kisiel, no nie wszyscy głosowali za budżetem.

No i między innymi obligacje były tam wpisane w budżecie, no ale obligacje mogą, a nie muszą być brane.

A na co zostały przeznaczone, ale na co będą przeznaczone inaczej?

Na co będzie przeznaczona pożyczka i kredyt, które miasto zaciągnęło około 400 milionów złotych?

Proszę mi odpowiedzieć na to pytanie, bo to już taką pożyczkę i kredyt państwo zaciągnęliście około 400 milionów złotych.

Teraz następna sprawa.

Obligacje.

Co przeciętny mieszkaniec miasta Kielce będzie miał z tego, że Kielce będą zaciągnął obligacje na 45,5 miliona złotych?

No co będę miał taki przeciętny mieszkaniec miasta Kielce jak ja?

Czy z tego tytułu podwyższycie państwo podatki?

Czy z tego tytułu podwyższycie państwo opłaty za śmieci?

Czy inne okoliczności się będą wiązały z tym?

Czy jakiinne podatki włączycie, żeby nas, mieszkańców miasta Kielce obciążyć?

Tak tu pan radny Piotr Kisiel powiedział.

Dziękuję.

to szkło pana Cezuły powiem państwu także no lepiej żeby to było zlikwidowane bo mieszkańców bardzo drażni może być to uszkodzone a następny element na warszawskiej 5 ja wczoraj szedłem powiem państwu jeden takich elementów jest zafoliowany nie wiem co tam jest pytał pytano mnie co to jest a ja wiem nie wiem nie mam zielonego pojęcia i też ma to kosztować z tych informacji co wiesz jeżeli jestem w błędzie proszę mnie wyprowadzić około 250 czy 80 zł na co to będzie wydane to po prostu będzie chore

To bardzo bym prosił, żebyście państwo to wyjaśnili mieszkańcom, bo to mieszkańców będzie drażniło.

Także miłego popołudnia życzę i pozdrawiam.

Bardzo dziękujemy za ten głos w naszej dyskusji.

Panie prezydencie, to o czym mówił słuchacz, co mieszkańcy Kielc będą mieli z tego, jeśli te obligacje zostaną wyemitowane?

Ja powiem inaczej, czego mieszkańcy Kielc nie będą mieli, bo to nie padło wyraźnie, a powinno paść bardzo wyraźnie na samym początku.

Tak jak pożyczka konsolidacyjna, którą na poprzednich sesjach prezentowaliśmy, miała służyć spłacie wcześniej zaciągniętych kredytów i pożyczek, a więc nie powiększałaby długu miasta, bo szłaby na spłatę najstarszych czy najmniej opłacalnych, najdroższych kredytów, które mamy, tak te obligacje również będą wymyntowane po to,

żeby spłacić długi, które są wymagalne w tym roku, czyli 45,5 miliona złotych.

Więc ja mogę powiedzieć, czego nie będzie.

Jeżeli nie będzie decyzji radnych o tym, na jakich warunkach mamy wyemitować te obligacje i nie będziemy mogli wyemitować tych obligacji, to my w tegorocznym budżecie musimy o 45,5 miliona złotych obciąć wydatki bieżące, czyli wydatki związane z utrzymaniem dróg, wydatki związane z utrzymaniem szkół, wydatki związane z utrzymaniem pomocy społecznej, w tym klubów seniora,

Wydatki związane z komunikacją miejską, wydatki związane z odbiorami śmieci, wszystkie wydatki bieżące, które miasto ponosi.

Czyli bezpośrednie wydatki dotknięte od mieszkańców, tak?

Podkreślam, bieżące, a nie majątkowe, czyli inwestycyjne, o których mówił pan radny Kisiel.

Tak, więc my dziś będziemy musieli... To jest decyzja o tym, czy chcemy te pieniądze przeznaczyć na nasze funkcjonowanie dzisiaj, a to, co zostanie na inwestycje, czy...

mamy spłacać długi poprzedników, ale w takiej sytuacji to miasto czeka stagnacja.

Tego samego zresztą dotyczyła historia związana z konsolidacją długu, tylko konsolidacja długu miała zapewnić nam to w perspektywie wieloletniej, bo ona przewidywała właśnie zastąpienie emisji obligacji tegorocznych tą pożyczką konsolidacyjną, czyli te wymagalne w tym roku, te, które musimy w tym roku zapłacić raty kredytów,

płacone by były z pożyczki konsolidacyjnej.

Teraz, w związku z tym, że pożyczka konsolidacyjna nie została zaakceptowana przez Radę, proponujemy, aby te raty, które są do spłaty w tym roku, spłacić obligacjami, czy pieniędzmi, które pozyskamy z emisji obligacji.

Jeżeli tego nie zrobimy...

To jak mówię, my jeszcze teraz w tym roku, zostanie nam w tym dwa miesiące, musimy o 45,5 miliona obciąć wydatki bieżące.

Czyli te wydatki związane z tymi działaniami, z tymi usługami, które miasto świadczy na rzecz swoich mieszkańców.

Więc pytanie, czy tego chcemy.

Tak był konstruowany budżet, na taki budżet się Rada zgodziła.

Tak również dostosowywane były koszty funkcjonowania miasta.

Na takie sobie mogliśmy pozwolić.

Jeżeli nie będzie emisji obligacji, to niestety, ale nie będzie nas stać na to, żeby te 45,5 miliona przeznaczyć na funkcjonowanie miasta.

Ja chciałbym się odnieść do tego, co mówił kolega przewodniczący Kisiel.

Nie wiem, na czym się przewodniczący nie zna, czy to jest sztuka, czy nie wiem, natomiast na czym się zna?

Bo się zna chyba na finansach, bo zasiadamy razem w Komisji Finansów.

I dlatego mnie to ciekawi, co spodobało, że radni z PiSu przez tak naprawdę pół godziny od Komisji Finansów do ostatniej sesji podjęli decyzję, że jednak nie wstrzymują się, tylko są przeciw tym dokumentom, które odrzuciliście.

Szanowni państwo, pamiętajmy, że na ostatniej sesji

Nie tylko obligacje zostały odrzucone przez Prawo i Sprawiedliwość, to były także dwa dokumenty budżetowe, które były koniecznie do tego, aby miasto przystąpiło o środki zewnętrzne w wysokości 200 milionów złotych.

To są na przykład zakup taboru autobusów elektrycznych, to jest między innymi wprowadzenie kielskiej karty mieszkańca, to jest między innymi system sterowania ruchem, to są nowoczesne przystanki.

Słupki na ulicy Sienkiewicza, remont dachu na elektryku.

Panie przewodniczący, to są usługi opiekuńcze dla mieszkańców, plac zabaw z programu aktywny plac zabaw.

To nie są fanaberie, to nie są jakieś luksusy, które próbujecie wymawiać mieszkańcom, że dotyczą te decyzje zarządu miasta czy rady miasta.

To są bieżące rzeczy związane z funkcją miasta, tak naprawdę z życiem mieszkańców.

Tak naprawdę życzymy coś dla ich mieszkańców.

To są, szanowni państwo, plac zabaw na waszych osiedlach, to są szkoły dla waszych dzieci, to jest wsparcie dla waszych bliskich i decyzjami PiSu, ja nie mówię, żebyście zgadzali się na budżet w 2024 roku, dlatego mieliście ranny wpływ na to, żeby głosować na te dwa projekty, które odrzuciliście na ostatnie.

200 milionów złotych jest zagrożone przez waszą decyzję, która była decyzją polityczną.

I jak długo byście państwo starali się udowadniać nam, że tam nie było polityki, to dobrze wiecie, że tam była polityka.

I tylko włącznie polityka skutkowała tym, że w przeciągu pół godziny zmieni się zdanie, wstrzymywają się do odrzucenia projektów budżetu.

Problem polega na tym, że Komisja Finansów Publicznych odbyła się pół godziny przed sesją Rady Miasta Kielce.

Ja uważam, że to jest bardzo nieuczciwe, bo chcąc zapoznać się z pełną dokumentacją, jednak potrzebujemy trochę więcej czasu niż pół godziny na komisji, gdzie wiemy, że o godzinie 9 jest sesja Rady Miasta Kielce.

I uwaga, gdyby to było złożone w normalnym trybie, nie trzeba by było tego wprowadzać do porządku obrad.

Natomiast proszę zwrócić uwagę, że pani prezydent zaproponowała wprowadzenie do porządku obrad tak ważnych,

uchwał, jakimi są uchwały budżetowe w sprawie wieloletniej prognozy finansowej.

Ale nie wprowadzamy ich do porządku obrad, tylko one w porządku.

Ja panu nie przerywałem przynajmniej, być może słowem, ale na pewno nie zdanie.

Natomiast

Państwo muszą przyzwyczaić się do tego, że krytyka jest, jeżeli jest konstruktywna, to naprawdę przynosi wiele korzyści.

Pan prezydent zaczął swoją wypowiedź od tego, że nie mamy innego wyjścia, jak tylko i wyłącznie brać kolejne zobowiązania, kolejne pożyczki, kredyty, ewentualnie zaciągać dług w postaci pieniędzy.

wypuszczania kolejnych obligacji.

Ja się z tym nie zgadzam, mam do tego prawo i powiedziałem, że są też inne działania, które należałoby podjąć.

Tylko upraszczając, szanowni państwo, podnieśli państwo, bo radni PiSu byli przeciw.

Tak, zgadzam się.

Byliśmy przeciwko podwyższeniu podatku od nieruchomości.

Byliśmy przeciwko obligacjom, nie podoba nam się zaciąganie kolejnych zobowiązań.

Nie dlatego, że nie podoba nam się pani prezydent, tylko dlatego, że to nie jest działanie dobre dla miasta, dlatego że wydatkowanie tych środków...

jest nie najlepiej wykonywane.

Proszę powiedzieć, podnieśliście podatek od nieruchomości i miało się poprawić mieszkańcom.

I teraz tak, mamy podwyżkę podatku, mamy zaciągnięcie kredytu na 60 milionów, mamy kredyt w EBI, tak zwana otwarta linia kredytowa na 224 miliony złotych i proszę sobie wyobrazić, że jest gorzej.

No to ile wy jeszcze potrzebujecie tych pieniędzy, ile tych kredytów, żeby było lepiej?

Bo za każdym razem, jak jest taka propozycja składana, to ja słyszę, że będzie lepiej, będzie lepiej, gdzie życie to weryfikuje i jest gorzej niż było.

Też wina PiSu?

Okej, przyjmuję to, tylko że przypominam, dziewięciu radnych jest z Prawa i Sprawiedliwości.

Dla wprowadzania przez państwa waszych propozycji potrzebujecie trzynastu.

No to radnych PiSu nie jesteście w stanie przekonać, bo uprawiają politykę.

I teraz tylko jedno zdanie.

No reszta też politykę uprawia.

Nie możecie zakłamywać rzeczywistości i zrzucać odpowiedzialności na nas.

Szanowni Państwo, wy rządzicie.

W których latach się zmienił ten punkt widzenia?

Bo jak rozumiem, Wojciech Trumowski za dużo miasta, to prawostronni... Nie wchodźmy sobie w słowo tak, żeby zdanie wybrzmiało.

Ja powiedziałem, że

że jeżeli chodzi o zaciąganie zobowiązań, jeżeli jest to na inwestycje, które miastu są potrzebne, niezbędne, wtedy rzeczywiście taka zgoda była wyrażana, aczkolwiek nie w każdym przypadku.

Natomiast teraz...

Szanowni Państwo, jeżeli ja słyszę, że już powiedziałem o tym, że wydatkujemy środki na park między dwoma jezdniami, gdzie należy go utrzymywać, to ja się na to nie zgadzam.

Jeżeli słyszę, że czy to będzie złotówka 10 tysięcy, czy 90 tysięcy, czy więcej, czy mniej, będzie wydatkowane na sztukę nowoczesną, która nie jest w tym momencie, jeżeli zastosujemy gradację potrzeb, nie jest wymagana dla mieszkańców naszego miasta, no to nie ma na to zgody.

Szanowni Państwo,

Budżet po stronie dochodowej ponad 2 miliardy złotych.

No nie jesteście w stanie.

Korona wam odpadła jeszcze, bo teraz do tej pory to jeszcze było zrzucanie odpowiedzialności na koronę, że na koronę trzeba dawać pieniądze.

Ale czy 200 milionów złotych, o którym mówimy z PARP-u, finansowania zewnętrznego, to jest element rozważania przestępstw?

Dajmy dokończyć, bo jeszcze tyle pieniędzy teraz jest zagrożonych.

zagrożonych jest więcej.

Ja uważam, że cały budżet jest zagrożony i przyszłość miasta Kielce, jeżeli będziecie tak bezrefleksyjnie podejmować decyzje i wydatkować środki na działania niepotrzebne miastu.

Czyli to jest deklaracja rozdawczego PiSu, tak?

Nie, to nie jest żadna deklaracja, to jest stwierdzenie faktu.

Jeżeli chodzi o dyskusję na temat finansów publicznych miasta, to przede wszystkim radni Prawa i Sprawiedliwości zabierają głos, dopytują, chcą znać więcej szczegółów.

Nie podoba nam się to, że przed sesją na pół godziny przed rozpoczęciem jej dostajemy dokumenty tak ważne dla funkcjonowania miasta.

Wam to nie przeszkadza.

Wy jesteście zadowoleni, że mniej macie pracy.

Nam wręcz odwrotnie.

My chcemy wiedzieć, na co środki będą przeznaczone, jak będą wydatkowane.

I ja mam prośbę do zarządu, pan prezydent słucha, ale pani prezydent również niejednokrotnie z moich ust słyszała.

to, żeby nie traktować naszych uwag jako ataku.

To nie o to chodzi, żeby was atakować.

Naprawdę, my nie mamy satysfakcji z tego.

Proszę mi wierzyć.

Nie mamy... Szanowni państwo, no i właśnie, i po raz kolejny, nawet stwierdzając taki fakt,

Panowie znowu próbują obrócić to w formę ataku, że ja znowu występuję przeciwko państwu.

Problem jest to, że ciężko zdepiniować, co jest działaniem na niekorzyść samorządu, na niekorzyść gminy, jeśli chodzi o władze wykonawcze.

My jesteśmy w stanie to zweryfikować.

Dajcie jeszcze szansę powiedzieć o jednej rzeczy, ponieważ to też jest dość istotne, bo pojawia się coraz więcej głosów,

mieszkańców, którzy mówią o tym, że to negowanie rozwiązań proponowanych, rozwiązań tej niełatwej sytuacji finansowej, w jakiej znajduje się miasto i ten brak zgodności co do tego, jakie rozwiązania powinny być zastosowane, to jest kwestia różnicy politycznych, a dobro mieszkańców schodzi gdzieś na drugi plan.

No i teraz pytanie, czy rzeczywiście...

Proszę mi dać dokończyć.

Czy rzeczywiście mieszkańcy mają podstawy do tego, żeby takie zdanie, obserwując sesję Rady Miasta, obserwując to, co się dzieje, mogą mieć takie odczucia?

Szanowni Państwo, zdecydowanie mogą mieć takie odczucia.

Natomiast ja chciałem zwrócić uwagę na jedną rzecz.

Radni Prawa i Sprawiedliwości wiele projektów przedkładanych przez panią prezydent popierają.

Rzeczywiście tutaj być może po burzliwych dyskusjach, ale jest nasza zgoda na różnego rodzaju działania.

Dokładnie w październiku 2024 roku o godzinie 7 rano była sesja nadzwyczajna.

I podczas tej sesji nadzwyczajnej mieliśmy możliwość pozyskania ponad 50 milionów złotych na termomodernizację kieleckich placówek odświatowych.

Mam tutaj na myśli szkoły i przedszkola.

I proszę sobie wyobrazić, że godzina siódma rano, i to nie jest żaden powód do dumy, każdy z radnych powinien stawić się i być w gotowości, tym bardziej, że wiadome było, że jest ogromna szansa, żeby pozyskać środki na potrzebny cel.

I gdyby pani prezydent

opierała się tylko i wyłącznie na radnych, którzy wówczas stanowili większość, tych pieniędzy byśmy nie mieli.

Tych pieniędzy by w ogóle nie było, dlatego że nie było kworum.

My stawiliśmy się jako radni Prawa i Sprawiedliwości.

Tak jak powiedziałem, to nie jest żaden powód do dumy.

Natomiast to pokazuje, że podchodzimy w sposób odpowiedzialny.

Głosowaliśmy za.

Dzięki temu termomodernizacja kieleckich placówek oświatowych właśnie się dzieje.

Te prace są wykonywane, a jeżeli ktoś, tak jak podczas tego dzisiejszego spotkania, podczas tej audycji, zarzuca nam politykę, to wtedy też robiliśmy politykę.

No bądźmy poważni, szanowni państwo.

Dla radnych za to, że wykonują swoje obowiązki.

Jestem dumny z moich kolegów za to, że pojawiają się na sesjach, które są naszym obowiązkiem.

Radny Wiktor Petlak ad vocem, proszę bardzo.

Cieszę się, że radni przychodzą na sesje, bo za to dostajemy pieniądze i to jest nasz obowiązek.

Bycie radnym to nie jest czymś, funkcją, którą każdy z nas musi sprawić.

Jeśli ktoś nie przychodzi na sesje, to nie jest powód radomu, że przychodzą na sesje.

Piotrze, dajmy się wypowiedzieć.

To, że państwo w ostatnim czasie działacie na niekorzyść mieszkańców, to jest faktem.

Widzimy w ostatnim głosowaniu, co zrobiliście.

200 milionów złotych jest zagrożone.

I choćbyśmy mówili o tym jeszcze przez trzy godziny, nie zmieni to fakt, że musimy robić sesję nadzwyczajną i musimy odkręcać to nie do końca przemyślane głosowanie.

Bo w pierwszej myśli zagłosowaliście politycznie.

Jak się dowiedzieliście państwo, że tam jest 200 milionów środków zewnętrznych, to chcieliśmy zrobić asumpcję.

Nie było takiej możliwości, tak, zrobienia asumpcji, dlatego robimy sesję nadzwyczajną.

To jest nieprzemyślane podejście do funkcjonowania radnych.

Bo nie tak to powinno wyglądać.

Nie każde głosowanie musi być głosowaniem politycznym, co części pana kolegów bardzo ciężko jest zrozumieć.

Bardzo ciężko jest zrozumieć czasami.

Bo to, że my działamy... Wizja rozwoju miasta to jest naturalne, że może być różna dla różnych radnych.

Natomiast są pewne elementy nienaruszalne.

Dobro miasta jest jednym z tych elementów.

Jeśli my przekraczamy tą granicę, a to ma coraz częściej miejsce na sesjach rad miasta, to pojawia się czerwone światło.

Ja o tym mówiłem na sesji.

Jeśli nie będziemy w stanie się dogadać jako Rada Miasta, ja nie wiem, czy rozwiązania nie będą przyspieszone wyborem.

Panie prezydencie, dajmy się teraz odnieść panu prezydentowi.

Odpowiadając na pytania pana redaktora, no nie da się nie mieć takiego wrażenia, ale w sytuacji, kiedy część radnych...

Również ci, którzy zasiadali w poprzednich kadencjach w tej Radzie, nie miało problemu z podnoszeniem ręki za pożyczką, kredytem, czy emisją obligacji, czy nawet konsolidacją, kiedy takie uchwały proponował prezydent Lubawski.

Część z Państwa nie miała nawet problemu, kiedy proponował je prezydent Wenta.

Kiedy proponuje prezydent Wojda...

Nagle się okazuje, że nie ma możliwości, żeby takich kredytów zaciągać.

Nagle się okazuje, że chcemy zadłużać miasto, kiedy my chcemy tak naprawdę tylko z tymi nowymi długami spłacać stare długi po to, żebyśmy pieniądze, które mamy na bieżąco, mogli przeznaczać na rozwój miasta.

Tylko jeżeli dziś państwo nas doprowadzicie do sytuacji, że my musimy spłacać długi poprzedników, to to miasto...

Pozostanie w stagnacji, bo to jest jeden z ostatnich momentów, kiedy my mamy możliwość zainwestowania w te tematy, które dadzą możliwości przychodowe miastu, jak choćby uzbrojenie terenów inwestycyjnych, jak choćby tereny na Kieleckim Parku Przemysłowym, gdzie dziś, po tym jak państwo się nie zgodziliście na konsolidację, już wiemy, że w najlepszym przypadku zamiast jednorocznej inwestycji do zrealizowania w 2026 roku, będziemy mieli w najlepszym przypadku dwuletnią inwestycję rozłożoną na lata 2020.

i mam nadzieję, że to się uda.

Niestety czas naszej audycji już dobiegł końca.

Ja tylko jeszcze przypomnę, że miasto planuje ponownie zwrócić się do Rady Miasta o zgodę na emisję obligacji i ta kwestia będzie przedmiotem

dyskusji podczas nadzwyczajnej sesji zaplanowanej na najbliższy czwartek.

Oczywiście będziemy obrady tej sesji dla państwa relacjonować.

Tymczasem kończymy dzisiejszą audycję.

Przypomnę, w audycji, w dyskusji wzięli udział Łukasz Syska, zastępca prezydenta Kielc.

Bardzo dziękuję.

Dziękuję państwu.

Piotr Kiśle, radny z Klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Bardzo dziękuję.

Dziękuję bardzo.

I Wiktor Pytlak, radny z Klubu Koalicji Obywatelskiej.

Również bardzo dziękuję.

Dziękuję.

Jego popołudnia.

Za uwagę dziękuję.

Daniel Czwartosz.

Do usłyszenia.

Punkty widzenia.