Mentionsy
Czy kolejne zmiany w przepisach poprawią bezpieczeństwo na drogach?
Szukaj w treści odcinka
Punkty widzenia.
Dobry wieczór.
Przed mikrofonem Daniel Czwartosz, a naszą audycję zrealizuje Wojciech Połeć.
Dożywotnia utrata prawa jazdy dla recydywistów, więzienie za nielegalne wyścigi rażące przekroczenie prędkości, czy też zloty klasyków, ale po wcześniejszym uzgodnieniu mogą one się odbywać.
To tylko część zmian w kodeksie drogowym, jakie od dziś
zaczęły obowiązywać.
Czy kolejne zmiany w przepisach poprawią bezpieczeństwo na drogach?
O tym będziemy rozmawiać w dzisiejszej audycji Punkty Widzenia, a zaproszenie do dyskusji przyjęli podkomisarz Mariusz Bednarski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.
Dobry wieczór.
Dobry wieczór.
Paweł Pawlik, instruktor jazdy.
Dobry wieczór.
Dobry wieczór.
I telefonicznie Wojciech Pasieczny, wiceprezes Fundacji Zapobiegania Wypadkom Drogowym.
Dobry wieczór.
Dobry wieczór.
Tak jak zawsze oczywiście zachęcamy Państwa naszych słuchaczy do tego, aby wziąć czynny udział w naszej dyskusji.
Czekamy także na Państwa głosy.
Zacznijmy naszą dyskusję od tego takiego, powiedzmy, ogólnego stwierdzenia.
Czy te zmiany mogą mieć bezpośredni wpływ na poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach, na drogach regionu świętokrzyskiego?
Jeśli chodzi o przepisy ruchu drogowego, to z racji stażu, jeżeli chodzi o staż w policji, to mogę powiedzieć, że praktycznie nie ma roku, aby te przepisy nie zmieniały się, czyli co roku trzeba być z tymi przepisami na bieżąco.
Aczkolwiek w tym roku tych przepisów, tych zmian będzie, no z tego co już weryfikowaliśmy, będzie ich co najmniej kilkadziesiąt, tych właśnie przepisów, które ulegą zmianie, ulegną na przykład jakiejś modyfikacji, czy też coś zostanie dostosowane do potrzeb obecnych.
Można powiedzieć tak, każdy przepis ruchu drogowego, czy ten nowy, czy ten stary, czy ten, który ewaluuje, jeżeli on poprawi bezpieczeństwo w ruchu drogowym, jest jak najmilej widziany.
Trzeba brać pod uwagę jeszcze jedną rzecz, że my w Polsce kierowcy mamy to do siebie, że jak przepis ruchu drogowego jakiś się zmienia i w tym momencie idzie to w eter, czyli przekaz tej informacji
w mediach, że no uwaga, zmieniają się przepisy ruchu drogowego, trzeba być z nimi na bieżąco, wyższe mandaty, większa liczba punktów karnych.
Przez jakiś czas kierujący tymi pojazdami, wszelaki jego typu pojazdami, stosują się do tego, tak oczywiście, starają się w to nowe środowisko tak troszeczkę wgryźć.
Później staje się to codziennością, no i oczywiście weryfikuje to sytuacja, weryfikuje to jakaś sytuacja na drogach, kolizje, wypadki, zdarzenia w ruchu drogowym, no i przede wszystkim weryfikują to służby.
Zanim powiemy o szczegółach, to samo pytanie kieruję do pana Pawła Pawlika.
w przepisach, których rzeczywiście w tym roku przewidzianych jest wiele.
Czy one mogą realnie przyczynić się do tego, że poziom tego bezpieczeństwa będzie wyższy?
Tu całkowicie zgodzę się z panem komisarzem.
Na początku każdy przepis, każde zaostrzenie przepisów ruchu drogowego, który się pojawia, powoduje to, że
kierowcy nieco bardziej rozważnie jeżdżą, nieco bardziej zwracają uwagę chociażby na ograniczenia prędkości.
Natomiast im dłużej ten przepis już funkcjonuje, tym sposób jazdy już może się nieco różnić od tego, który był zaraz po tym, jak te przepisy zostały wprowadzone.
Tutaj przede wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek.
To nie tylko element do przemieszczenia się z punktu A do punktu B, ale też również rzecz, która może zaszkodzić nam, ale też innym uczestnikom ruchu drogowego.
Panie Wojciechu, pan się zgodzi z tą tezą, że te zmiany są potrzebne i pożyteczne?
Tutaj panowie, moi przedmówcy mają w pełni rację.
Ja podzielam panów pogląd, natomiast chciałem podkreślić jedną rzecz, że bardzo się cieszę, że wreszcie doszło do zmian obiecywanych od paru lat.
Kolejne ekipy rządzące po jakimś wypadku spektakularnym obiecywały, że wezmą się za piratów drogowych i wreszcie, wreszcie mamy światełko w tunelu.
Jest zmiana przepisów, która być może ukróci zapędy wielu bandytów drogowych, bo takich trzeba nazwać.
Jedną z ważniejszych zmian jest dożywotni zakaz kierowania pojazdem dla osób, które mimo sądowego zakazu nadal decydują się na to, aby prowadzić pojazd.
W ubiegłym roku w całym regionie świętokrzyskim policjanci zatrzymali niemal 450 takich kierowców z aktywnym sądowym zakazem kierowania pojazdami.
Wydaje się, że to zjawisko jest pewnego rodzaju zmorą na naszych drogach.
Trzeba zaznaczyć, że osoby takie, które mają zakaz jakiś terminowy, czy też dożywotni zakaz pojazdów, to nie jest pierwszy taki przypadek, gdzie one jeżdżą.
To nie tylko osoby, które jeżdżyły w tym roku, w ubiegłym roku, czy kilka lat do tyłu.
Szanowni Państwo, w pewnych kwestiach niektórych kierujących, którzy mają nawet kilka czy kilkanaście, tak jak już na terenie kraju takie przypadki bywały, zakazu prowadzenia pojazdów, nawet tych dożywotnich,
Można powiedzieć, że na niektóre osoby takie zakazy, kolejne kary nie działają.
Aczkolwiek jeżeli te przepisy będą ewaluować i będzie ta typowa nieuchronność kary i będziemy tutaj wiedzieli, że na pewno tej kary nie unikniemy, no to miejmy nadzieję, że wszystkie te zmiany przepisów ruchu drogowego, które mają na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym każdego uczestnika, no powinny jakieś efekty przynieść.
No właśnie, bo tutaj jest jeszcze kwestia sposobu, jak wyłapywać tych kierowców, którzy taki sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mają.
W tej chwili to najczęściej odbywa się wtedy, kiedy już popełnił jakieś wykroczenie i w trakcie kontroli okazuje się, że utracili możliwość prowadzenia pojazdu, czy podczas po prostu rutynowej kontroli.
Myślę, że takie społeczne przyzwolenie pewne obowiązuje tutaj wśród wielu osób, które pokazuje nam to, że jak wiemy nawet, że ktoś ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów, no to nie chcemy się wychylać z szeregu i w zasadzie uważamy, że nas to nie dotyczy, tylko nie dotyczy nas w momencie,
gdy faktycznie ta osoba nie zrobi krzywdy naszym bliskim bądź naszym znajomym.
Natomiast w momencie, gdy już ta osoba wsiądzie za kierownicę swojego pojazdu, tym bardziej, że osoba posiadająca zakaz to nie jest osoba, która zawsze jeździła zgodnie z przepisami.
To jest osoba, która popełniła jakiś szereg wykroczeń, popełniła przestępstwa drogowe, którego...
skutecznie miały wyeliminować już później ten zakaz, później miał skutecznie go wyeliminować z dalszej jazdy.
Jeżeli my przyzwalamy na to, że taka osoba wsiada za kierownicę pojazdu i my nie reagujemy na to, to poniekąd też sami dopuszczamy do tego, że ta osoba może być potencjalnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu drogowego.
No właśnie, panie Wojciechu, jak znaleźć taki skuteczny sposób, żeby takie osoby wyeliminować skutecznie z poruszania się po drogach?
Jednym z tych pomysłów to jest właśnie orzeczenie dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów, o ile się do niego będą stosować.
Ja tutaj chciałem troszeczkę wrócić kamyczek do grudka pana naczelnika, pana komisarza.
Panie naczelniku, wszystko okej, tylko że zazwyczaj ci zatrzymywani, którzy nie mają uprawnień do kierowania, mają zakaz, to są ci, którzy popełnili jakieś wykroczenie.
Natomiast brakuje takich kontroli standardowych, które by wyłapywały tych kierowców.
Ja ostatnio tak się zastanawiałem, czy przy tych trzeźwych porankach, które policja robi, oprócz badania przesiewowego na zawartość alkoholu, czy nie warto byłoby sprawdzać tożsamości po to, żeby właśnie już tutaj wtedy eliminować tych, którzy mają te sądowe zakazy prowadzenia.
No i w tym momencie, jeżeli chodzi tutaj o te przesiewowe badania, no to wiemy wszyscy, że chodzi w tym o to, aby jak największą liczbę tych kierujących na zawartość alkoholu przebadać.
No jeżeli tutaj, tak jak mój przedmówca powiedział, no dobrze byłoby sprawdzać takiego kierującego w bazie danych, tak, owszem.
Tylko miejmy świadomość tego, że w tym momencie te tak zwane trzeźwe poranki, trzeźwe popołudnia, te akcje, które mają na celu wyeliminowanie tych nietrzeźwych, no będą trwały na pewno dużo dłużej.
Druga sprawa, każdego jednego takiego kierującego, jeżeli będziemy sprawdzać w naszych bazach, no to ten czas się przedłuża.
Już w tym momencie, podczas takich właśnie kontroli trzeźwych poranków, gdzie zatrzymujemy kilka, kilkanaście pojazdów
W jednym czasie czasami bywają takie sytuacje, że kierujący się denerwują, bo muszą stać w korku.
Szanowni Państwo, jeżeli my nie dbamy o nasze bezpieczeństwo sami, jest to przyzwolenie, że siadamy po zakazie, po alkoholu za kierownicę, no to proszę się uzbroić w cierpliwość, ale takie trzeźwe poranki, takie akcje będą.
I musimy się z tym oczywiście borykać wszyscy, że do tych korków, do tych zatorów będzie dochodzić.
Bo tak jak mówię, w tych akcjach polega to wszystko na tym, aby jak największą liczbę tych kierujących przede wszystkim ujawnić i wyeliminować z naszych dróg.
No właśnie, tu pojawił... Tak, oczywiście, bardzo proszę.
Zresztą proszę sobie przypomnieć historycznie, to jest pomysł mojego Wydziału Ruchu Drogowego, mojego naczelnika z Komendy Stołecznej Policji.
odnośnie tych trzeźwych poranków.
Cieszę się, że on jest w całym kraju wprowadzony.
Natomiast pytamy, tutaj dyskutujemy, w jaki sposób eliminować tych, którzy mają sądowe zakazy prowadzenia.
A to ja widzę tą skuteczność m.in.
w tym, żeby może zmniejszyć ilość przesiewowych badań stanu trzeźwości, aby łapywać właśnie przy okazji tych, którzy mają sądowy zakaz prowadzenia.
Tylko, że wtedy też się pojawia takie pytanie, czy policja ma na tyle sił i środków, żeby rzeczywiście na dużą skalę tego rodzaju działania prowadzić.
No tak, oczywiście tego problemu na pewno my się nie rozwiążemy.
Są mądrzejsze głowy, które nad tym dyskutują, ale trzeba znaleźć jakiś złoty środek.
Skoro chcemy eliminować...
Ludzi, którzy mają sądowe zakazy prowadzenia z ruchu, to trzeba ich najpierw złapać, wychwycić.
A jak można wychwycić?
No tylko w czasie kontroli.
A to nie może być tylko wtedy, kiedy popełni wykroczenie, ale również w czasie normalnej jazdy też powinni być wyłapywani.
Od dziś obowiązuje także przepadek pojazdu na rzeczy Skarbu Państwa w sytuacji zatrzymania nietrzeźwego kierującego z zakazem sądowym, w którego krwi wykryte zostanie stężenie alkoholu powyżej pół promila.
No i właśnie, tutaj też wracamy do tego wątku, który już się pojawił, czyli tego przyzwolenia społecznego, ale zanim rozwiniemy ten temat, mamy pierwszy głos w naszej dyskusji.
Dobry wieczór.
Dobry wieczór.
Szanowni panowie w studio,
Ja za każdym razem tutaj prowadzicie audycję odnośnie tutaj tematu poruszania się autami po drogach, ruchu drożowego.
Pozwalam sobie zadzwonić.
Jestem zawodowym kierowcą i bardzo dużo tutaj jeżdżę po południowej Polsce i po naszym województwie.
I wielokrotnie już telefonowałem i tutaj często nawet uśmiechamy się pod nosem, ale ja to myślę, że powinniśmy tutaj posunąć się o krok dalej i takich ludzi chyba wykluczyłoby jedynie, nie wiem, mówię to z przymrużeniem oka, aczkolwiek jest to poważny temat, jakaś hipnoza, żeby taki człowiek po prostu nie był w stanie umieć kierować pojazdem, tym bardziej po alkoholu.
Wsiadłby po prostu do urządzenia, nie wiedziałby jak wrzucić bieg, jak uruchomić silnik, jak ruszyć z miejsca.
Może to by w ten sposób wyeliminowało.
A tak na poważnie, myślę, że tutaj ostracyzm społeczny.
Nie powinniśmy zasłaniać takim ludziom tutaj, kiedy o nich mówimy, że po raz kolejny taka osoba doprowadziła do jakiegoś wypadku, do jakiegoś zdarzenia.
Nie powinniśmy zasłaniać im oczu, nie powinniśmy kropkować ich nazwisk.
tylko podawać z imienia i nazwiska, kto to dokładnie taki zrobił, żebyśmy my, ludzie, każdy w swojej gminie, w swoim powiecie, w województwie, mieście, mieli świadomość, że aha, to ten i ten gość jeździ, jak jest pijany, to on jest zagrożeniem.
Wiem o tym, że tutaj zaraz można larum podnosić, że cierpi rodzina, bo rodzina jest wykluczona, ale może w ten sposób, gdyby taki delikwent pomyślał o swojej rodzinie, że podając...
do wiadomości publicznej jego nazwisko, cierpią również jego bliscy, bo wiedzą, że to jest mój tata, mój brat, mój mąż, mój, nie wiem, dziadek.
W ten sposób może powinniśmy podejść do tego, żeby po prostu też nie kropkować ich, tylko żebyśmy dokładnie wiedzieli, co to za człowiek wsiada do tego pojazdu pijany po raz pierwszy, drugi, trzeci czy szósty, ma sześć zakazów.
Może w ten sposób.
Możemy jakoś sobie zacząć z tym radzić, bo nie wiem, czy zaostrzenie prawa tutaj jest w stanie coś zmienić.
Jestem ciekaw, co wy panowie myślicie o tym pomyśle, bo pierwszy to troszkę z przymrużeniem oka, ale drugi jak najbardziej poważnie.
Informacja na stronie internetowej, czy nawet na stronie gminy mojej, mojego urzędu powiatu, starostwa.
Urzędu Wojewódzkiego, w bazie czy w Biuletynie Informacji Publicznej publikować wizerunki, imiona i nazwiska takich gości, którzy pozwalają sobie na takie rzeczy, o których tutaj mówimy.
Dzięki, pozdrawiam.
Dziękujemy bardzo za ten głos, również pozdrawiamy.
No właśnie, może rzeczywiście to, o czym mówił słuchacz, to byłby jakiś sposób, bo być może takiej osobie byłoby po prostu zwyczajnie wstyd, kiedy zobaczyłby...
swój wizerunek, informacje o tym, co zrobił, bo może nie zawsze gdzieś tam do końca miał świadomość tego, co się wydarzyło.
Szanowni państwo, w tym momencie kłania się ustawodawca, bo to nie zależy od policji, to nie zależy tutaj od tych organów.
Szanowni państwo, jeżeli ustawodawca zmieniłby coś takiego...
Zweryfikowalibyśmy, czy przyniosło to jakieś plusy czy minusy.
No ale trzeba jeszcze brać pod uwagę jedną rzecz.
W wielu przypadkach, no tak jak mamy to w ostatnim czasie, jeżeli chodzi o filmiki na różnych mediach społecznościowych, tam gdzie doszło do jakiegoś zdarzenia, niekoniecznie zdarzenia w ruchu drogowym i są te
wizerunki ludzi, wizerunki, te twarze upublicznione, no to w tym momencie dochodzi do drugiej sytuacji, z którą nikt by nie chciał się spotkać.
Przede wszystkim z falą hejtu i dochodziłoby wtedy do nawet samosądów, bo takie przypadki już się zdarzały.
Także tutaj nie wchodźmy w kompetencje ustawodawcy.
Jeżeli ustawodawca o tym zadecyduje, no to oczywiście my jako służby będziemy to stosować.
No właśnie, czy to nie byłoby tak, że rzeczywiście uzyskując jakieś dobro w postaci tej, że temu komuś po prostu byłoby, mówiąc kolokwialnie, głupio z tego tytułu, że dopuścił się takiego czynu, czy nawet jego rodzinie, która może by go pilnowała gdzieś tam w kolejnych tego rodzaju sytuacjach, czy to nie przelałoby się troszeczkę w drugą stronę, na którą nie chcielibyśmy, żeby to się przelało?
Myślę, że są na pewno skuteczniejsze sposoby zapobiegania takim sytuacjom, gdzie ktoś decyduje się na to, że wsiądzie za kierownicę, będąc pod wpływem alkoholu.
Natomiast to już są takie drastyczne sposoby, gdzie faktycznie, tak jak już tutaj pan komisarz powiedział, mogłoby dojść do...
chociażby samosądów, w szczególności w sytuacjach, gdy dochodzi do jakichkolwiek zdarzeń drogowych, gdzie są osoby poszkodowane.
Bardziej bym tutaj ukierunkowywał się w stronę profilaktyki, chociażby zwracania uwagę na osoby, które mają problem z alkoholem i które faktycznie mamy podejrzenie, że mogą wsiąść za kierownicę, będąc już w stanie nietrzeźwości.
Pamiętajmy, że nawet najmniejsza ilość spożytego alkoholu ma negatywny wpływ na nasze zdolności psychofizyczne i nawet ta niewielka ilość alkoholu może spowodować to, że nie zobaczymy pieszego, który na przykład zbliża się do przejścia dla pieszych.
Więc nie bójmy się reagować na to, jak już widzimy, że ktoś chce wsiąść do samochodu i kierować pojazdem, będąc pod wpływem alkoholu, bo to nie jest w żaden sposób wstyd zwrócić takiej osobie uwagę.
Myślę, że większym wstydem, większą taką odpowiedzialnością na tej osobie, która na to nie zwróciła uwagę byłoby wtedy, kiedy doszłoby do jakiegokolwiek zdarzenia drogowego i ta osoba miałaby z tyłu głowy to, że no mogła zareagować, tego nie zrobiła i w efekcie czego doszło do zdarzenia, gdzie nawet może być ofiara śmiertelna.
Panie Wojciechu, czy pana zdaniem takie radykalne rozwiązania, jakie zaproponował słuchacz, to byłby dobry kierunek, czy jednak jest to troszeczkę przesadzone, już pomijając sprawy tutaj związane z prawem i obowiązującymi przepisami, jeśli chodzi o publikację wizerunku?
Panie redaktorze, szanowni państwo, ja w czasach studenckich byłem jeszcze w Związku Radzieckim i tam na osiedlu były dwie tablice, dwie takie gabloty.
W jednym byli przodownicy, a w drugim były zdjęcia tych, którzy zachowują się niezgodnie z przepisami.
No nie wiem czy to jest dobrze rozwiązanie takie typowo komunistycznego byłego Związku Radzieckiego.
Proszę pamiętać, że pokazanie wizerunku rodzica spowoduje to o czym mówi pan tutaj pan komisarz.
Hejt przywoleje się przede wszystkim na dzieciaki, a przyznamy przypadki gdzie ten hejt spowodował, że dzieciaki potrafią się tarnąć na życie z uwagi na to, że
Rówieśnicy w szkole, na podwórku dokuczali z tego powodu.
Nie, ja jestem przeciwnikiem takiego rozwiązania.
Jeżeli ustawodawca sprowadzi, to okej.
Natomiast uważam, że absolutnie nie powinno to mieć miejsca.
instruktor poruszył bardzo ważny problem tej społecznej świadomości.
No przecież ci ludzie często jeżdżą, włożąc swoich najbliższych, swoje rodziny, swoich kolegów, swoich przyjaciół i pozwala im się na to.
Tu trzeba oddziaływać.
Jeżeli ktoś ma już z alkoholem problem, to myślę, że nie tylko kara powinna być, ale powinno być również przymusowe, odwykowe leczenie tego alkoholizmu, bo inaczej z tym problemem sobie nie poradzimy.
Ja znam przypadki, gdzie kierowcy wielokrotnie byli zatrzymywani za kierowanie w stanie nieczerwym, mieli orzeczone kolejne sądowe zakazy prowadzenia, wyrok
i pozbawienia wolności w zawieszeniu i to zupełnie nie skutkowało.
Takie osoby należałoby moim zdaniem, i nie tylko ze sobą, skierować na odwykowe, przymusowe leczenia.
No właśnie, tutaj mówiąc o tym wątku tego przyzwolenia społecznego, jest to nieco przerażający fakt, mówiący o tym, że rzeczywiście zdarza się często tak, że prowadzący pojazd jest pod wpływem alkoholu, a obok niego na siedzeniu jest żona, mąż, kolega, który jest całkiem trzeźwy, czyli zgodził się na to, żeby wsiąść do auta z kimś, kto będzie prowadził,
prowadzić go nie powinien.
Historia zna takie przypadki, gdzie na przykład, tak jak tutaj pan redaktor dał to przed chwilą do zrozumienia, no kierujący pojazdem mężczyzna, obok siedziała kobieta, z tyłu na przykład trójka dzieci, no cała ta ekipa wracała z jakiejś rodzinnej biesiady, po zatrzymaniu okazuje się, że kierowca jest kompletnie pijany, pani siedząca obok jest trzeźwa z prawojazdami, no i komentarz taki, że no proszę pana, no...
On lepiej jeździ po pijanemu, jak ja na trzeźwo.
No i tutaj w tym momencie... O, komentarz.
To jest przerażające, bo ktoś w tym momencie daje przyzwolenie na to, że ten nie trzeźwy, który nie powinien siadać za kierownicę, prowadzi to auto i stwarza zagrożenie nie tylko dla siebie, ale też dla innych.
Mamy kolejny głos w naszej dyskusji.
Dobry wieczór, słuchamy.
Dobry wieczór, słuchamy.
Można mówić.
Witam państwa.
Takie dwa spostrzeżenia.
Pan komisarz mówił, co do jego ogródeczka może, o tym, że po zmianie przepisów kierowcy jakby tam chwilowo się dostosowują, a potem już nie.
Tak, bo czekają na reakcję policji.
Reakcji nie ma, więc jedziemy dalej.
Drugie, co do kary, nie pokazywać zerunków twarzy, bo rzeczywiście będzie hejt i tragedia z tego powodu, ale...
recydywistów powinno się karać bezwarunkową odsiadką.
To już by była taka kara, która dałaby do myślenia, jak by się chciało wsiąść ponownie do auta.
Gdyby się wsiadło drugi raz...
Tak to powinno wyglądać.
Ta kara powinna być bezwarunkowa.
Nikt nikogo nie dopilnuje, żeby nie wsiadł do samochodu, jak ma zakaz, bo tego się nie da zrobić.
To tylko do więzienia na pół roku, na rok i wylecieć kości.
Czy to dobre byłoby rozwiązanie?
To, o którym mówił słuchacz.
Myślę, że jeżeli by faktycznie zostało wprowadzone te przepisy, o których tutaj wspomniał słuchacz, to myślę, że w naszych aresztach, w naszych więzieniach zabrakłoby miejsc na
faktycznie tych prawdziwych przestępców.
Natomiast tak jak mówię, no tutaj bardziej bym naciskał na tą profilaktykę, już chociażby z mojego, z mojej perspektywy instruktora nauki jazdy, abyśmy już na kursie nauki jazdy, abyśmy już w szkołach, w zasadzie tutaj odnośnie pracy pana komisarza, uświadamiali młodych ludzi odnośnie konsekwencji.
Mało tego, pamiętajmy o tym, że już w naszych rodzinach, będąc już rodzicami dzieci,
no to my dajemy im przykład tego, w jaki sposób zachowujemy się na drodze.
Jeżeli dziecko nasze, które mamy, będzie widziało, że ojciec czy matka nie przestrzegają przepisów ruchu drogowego, czy interpretują je na własny sposób i na własny użytek, no to niestety, ale to dziecko te błędy swoich rodziców będzie powielać.
Dobry wieczór, słuchamy.
Dobry wieczór państwu.
I ja w sprawie audycji dzisiejszej.
Proszę pana, proszę sobie przypomnieć, w latach 70-tych w prasie lokalnej na Szkielecki, Świętokrzycki, były podawane imiona i nazwiska i adres, że ludzie mają zabrane prawo jazdy.
Ja niekoniecznie pamiętam, jak to było w latach 70., ale tam chyba z tym zabieraniem prawa wyjazdy to troszeczkę inaczej wyglądało niż teraz.
Inne przepisy obowiązywały i inne prawo.
Panie Wojciechu, ja jeszcze chciałem się odnieść do tego, o czym wcześniej mówiliśmy.
Czy rzeczywiście profilaktyka to będzie ten dobry kierunek, żeby zapobiegać tej cały czas dużej skali kierujących, którzy wsiadają za kierownicę na tak zwanym podwójnym gazie.
Wszędzie na całym świecie prowadzi się mnóstwo kampanii właśnie propagujących bezpieczeństwo w ruchu drogowym, w tym również bez alkoholu i myślę, że ma to dobry rezultat.
Oczywiście nie do wszystkich to dotrze, bo zawsze jest grupa tych, którzy wiedzą lepiej i poza tym ich to nie dotyczy, dopóki nie dojdzie do nieszczęścia.
Natomiast tak, jestem jak najbardziej za profilaktyką, powinno się w środkach masowego przekazu jak najwięcej o tym mówić, jak najczęściej pokazywać skutki, a do części, naprawdę, do części społeczeństwa na pewno to dotrze.
Surowsze kary przewidziano za udział w nielegalnych wyścigach i tu mówimy nawet o pięciu latach więzienia w przypadku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Podczas takiego nielegalnego wyścigu będzie to pozbawienie wolności do lat 10.
Jak wygląda skala tego zjawiska, jeśli chodzi o region świętokrzyski?
Często się zdarzają tego typu, nazwijmy to, zloty?
No można powiedzieć, że nie ma tygodnia, żeby na terenie województwa świętokrzyskiego, gdzieś w jakimś rejonie, w którymś powiecie, czy to w mieście Kielce, czy w ościennych powiatach, nie było takich właśnie zjawisk.
Aczkolwiek policjanci tutaj bacznie obserwują wszelakiego typu komunikatory, media społecznościowe, tam gdzie właśnie tych entuzjaści, tych właśnie zlotów się spotykają.
Albo przed po prostu rozpoczęciem takiego zlotu policjanci już są tam na tym miejscu i starają się nie dopuścić do tego, aby do jakichkolwiek wyścigów w tym momencie do łamania tych przepisów prawa dochodziło.
Jeżeli już pojawią się tam policjanci, jest kilkadziesiąt, kilkaset pojazdów, bo do takiej sytuacji też dochodzi.
to oczywiście są tam prowadzone naprawdę szczegółowe badania, nie tylko stanu trzeźwości, przepisów ruchu drogowego, stanu technicznego tych pojazdów i można powiedzieć, że po każdej takiej naszej akcji jest wystawiany ogrom mandatów karnych, zatrzymywane są dowody rejestracyjne, zdarzają się też przypadki, że na takie zloty podczas zatrzymania, podczas kontroli są tam za kierownicą osoby nietrzeźwe albo nawet mające kilkuletni czy nawet dożywotni zakazy prowadzenia pojazdów.
My mamy nadzieję, że zmiana tych przepisów odnośnie tych nielegalnych wyścigów przyniesie efekty, z uwagi na to, że wiele przypadków już było takich, że mieliśmy możliwość rozmowy właśnie z tymi organizatorami tych nielegalnych wyścigów, aby pomóc im w zorganizowaniu sobie takiego, no można powiedzieć, wyszumienia się tych młodych ludzi na przystosowanym do tego torze,
w miejscu, gdzie jest bezpiecznie, gdzie mamy do tego powołane odpowiednio służby.
No ale oczywiście, prawdę mówiąc, w wielu przypadkach było tak, że kolofialnie rzecz biorąc, nie było z kim rozmawiać, z uwagi na to, że bardziej tutaj w tym momencie, co niektórych można powiedzieć, rajcuje ta adrenalina, gdzie przyjadą policjanci i można z policjantami się...
Tak, z policjantami się w tym momencie pościgać, ale tak jak mówię i cały czas objaśniam, że bardzo źle się to często kończy właśnie dla takich uczestników tych zlotów, tych rajdów.
Ja tylko przypominam, że każdego takiego entuzjasta, który chce przyjechać na taki właśnie nielegalny zlot, na taki rajd, na takie wyścigi samochodowe, to ja proponuję sprawdzić sobie przepisy, które się zmieniają, bo za chwilę ktoś może się naprawdę zdziwić.
że będąc nawet kibicem takiego wyścigu, można podnieść surowe konsekwencje, nie tylko w postaci mandatu karnego.
Dobry wieczór, słuchamy.
Dobry wieczór, Krzysztof Spinczowa.
Witamy.
Proszę Państwa, musimy sobie uświadomić, że butelka wódki kosztuje niewiele drożej, jak butelka w tej chwili jakiegoś tam napoju, powiedzmy, coli, może nie coli, ale jakiegoś tam trochę, trochę z tych słodkich alkoholów.
Wszędzie jest ten alkohol,
Mocno promowany niby nie ma tam powiedzmy bo to jest bezalkoholowe to piwo czy i tak dalej ale.
Mocno nasiąka tym wszystkim idzie po ten alkohol jak jak.
Uważa że to jest taki styl życia i proszę państwa póki u nas w Polsce nie zmieni się.
tej mentalności nie zaczną ludzie normalnie pokazywać, że ten alkohol mocno szkodzi, że każdy łyk, każdy kielisz alkoholu, który by to nie był, czy to jest wódka, czy to jest piwo, to jest trucizna.
Nieważne ile my wypijemy, to jest dla organizmu trucizna, z którą niestety organizm musi walczyć, a idąc dalej...
No właśnie, no to są też te imprezy, wszystkie zakrafiane i tak dalej, to wydaje się, no jak to, no dzieci przecież w koło widzą, jak rodzice piją i tak dalej i to wszystko tak działa, że my po prostu...
To u nas jest takie przyzwolenie ogólne.
Proszę państwa, my mówimy, o jest, jest lepiej jak było.
Niech państwo sobie spojrzą na statystyki.
My pijemy więcej, jak piliśmy w czasach komunistycznych.
Jak my tego nie zmienimy, to będzie naprawdę źle.
bardzo źle a popatrzcie sobie państwo studniówki teraz mieliśmy i tak dalej wszędzie na studniówki tam są jeszcze dzieci które nie mają 18 lat w Winkowskim teraz była studniówka proszę państwa tam wszędzie jest alkohol.
Ja pamiętam, jestem człowiekiem, który ma już ponad 50 lat.
My, owszem, gdzieś tam wypiło się kiedyś po cichutku i tak dalej na studniówce, bo nie mówię, że nie było tego.
Ale proszę państwa, nie było tego oficjalnie.
Teraz jest oficjalnie wszystko.
Kto to tego na to przyzwala?
Pewnie głupim narodem się łatwiej.
Dziękujemy pięknie za ten głos w naszej dyskusji, której czas już dobiegł końca.
Na pewno zmiany w przepisach mogą mieć bezpośredni wpływ na poprawę bezpieczeństwa na drogach, ale wiele zależy od nas samych.
Bardzo dziękuję moim i państwa gościom.
Dziękuję słuchaczom, którzy włączyli się do naszej dyskusji.
Daniel Czwartosz.
Punkty widzenia.
Ostatnie odcinki
-
Obowiązkowe czipowanie psów – czy to skuteczny ...
03.02.2026 16:02
-
Media społecznościowe od 15. roku życia. Czy og...
02.02.2026 16:02
-
Rośnie liczba zachorowań na nowotwory. Jaka jes...
30.01.2026 16:55
-
Czy kolejne zmiany w przepisach poprawią bezpie...
29.01.2026 16:37
-
Czy składanie interpelacji przez radnych ma sens?
27.01.2026 16:00
-
Młodzi w Kielcach – da się ich zatrzymać czy cz...
26.01.2026 16:07
-
Czy jako społeczeństwo pomagamy tylko akcyjnie,...
23.01.2026 16:03
-
Czy dziś łatwiej jest być babcią i dziadkiem ni...
22.01.2026 16:02
-
Pseudohodowle psów
20.01.2026 17:18
-
Czy radnym zależy na mieście, czy realizują par...
19.01.2026 16:03