Mentionsy
Czy polskim uczniom potrzebna jest nowa reforma edukacji?
Szukaj w treści odcinka
Punkty widzenia.
Dobry wieczór, przed mikrofonem Daniel Lenart, za konsoletą Michał Pastuszka, przy aparacie telefonicznym Anna Głąb.
Witamy Państwa w punktach widzenia.
Dzisiaj porozmawiamy sobie o tym, jak zmieni się polska szkoła.
Kompas jutra to nazwa reformy edukacji, którą przygotowuje Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Właśnie rozpoczęły się ważne konsultacje w sprawach zmian.
do 18 grudnia i w programie będziemy zastanawiać się czy kolejna reforma, w oświacie jest potrzebna bo w ostatnich latach mieliśmy tych reformy trochę i tych zmian, przypomnę chociażby likwidację gimnazjów, z którą nie wszyscy się zgadzali, natomiast.
Efektywność Kompasu jutro wierzy Barbara Nowacka, kierująca resortem edukacji, która mówi, że dzięki reformie Kompasu jutro polskie szkoły mogą być najlepsze w Europie.
Razem ze mną w studiu goście Barbara Dziedzic, dyrektor Samorządowego Ośrodka Doradztwa Metodycznego i Doskonalenia Nauczycieli w Kielcach.
Dobry wieczór.
Jest z nami również Dorota Majchrzyk, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 18 w Kielcach.
Dobry wieczór.
Oraz Piotr Łojek-Świętokrzyski, kurator oświaty.
Dobry wieczór, witam serdecznie.
41 200 20 20 to numer do naszego studia, ale zacznijmy może od reformy.
Panie kuratorze, bo już część z niej, można powiedzieć, weszła w życie od września, dwa nowe przedmioty się
pojawiły w szkołach, a sama reforma zakłada zwiększenie na przykład sprawczości uczniów, żeby oni bardziej praktyczne kompetencje sobie wyrobili, a mniej teoretyczne, czyli mniej wykładów, więcej praktyki.
Reforma wchodzi stopniowo, ma być wdrażana od przyszłego roku szkolnego, to jest 2026, 2025, 27 i 27 w szkołach średnich.
Na początku będzie obejmowała wychowanie przedszkolne, klasy pierwszej szkoły podstawowej i klasy czwartej szkoły podstawowej.
Początkiem tej reformy były trzy zmiany.
To były dwa nowe przedmioty,
wychowanie, edukacja obywatelska, która zastąpiła ten tak zwany hit, edukacja zdrowotna, która zastąpiła wychowanie do życia w rodzinie i zmieniona podstawa programowa z wychowania fizycznego.
Jak wiemy, najwięcej kontrowersji budziła edukacja zdrowotna.
Na pewnym etapie stała się nieobowiązkowa.
W naszym województwie dane mówią o tym, że jest porównywalna z uczęszczaniem uczniów też na nieobowiązkowy WDŻ.
Czyli około 28%, 30% uczniów na ten przedmiot chodzi.
28% z małym haczykiem uczęszcza na edukację zdrowotną.
Około 30% uczniów, 29% z małym haczykiem.
Niektóre dane mówią o 31%, bo po frekwencji dało się to sprawdzić.
Ja to sprawdziłem, jest taki był wskaźnik wychowania do życia w rodzinie w naszym województwie, nie w mieście Kielce.
No właśnie, Kompas Jutra zakłada nowe, praktyczne przedmioty.
Ja tutaj cytuję ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej takie punkty.
Nową, przejrzystą i spójną podstawę programową, czyli mniej szczegółów do zapamiętania, więcej...
kompetencji kluczowych więcej zajęć praktycznych i projektowych i zmiany w ocenianiu Proszę państwa większy nacisk na ocenę opisową, informację zwrotną i rozwój kompetencji pani dyrektor Dorota Majchrzewska pani ocenia, te reformy czy ona rzeczywiście jest potrzebna bo czyta, kolejna zmiana w edukacji w oświacie, rzeczywiście pomoże uczniom i sprawi, że Polska szkoła będzie lepsza w Europie tak jak pani minister to zapowiada.
Musimy pani minister dać szansę i myślę, że jeśli chodzi o edukację, to jest proces.
Tego się nie da zrobić w ciągu kilku lat.
Wiele rzeczy, o których mówi pani minister jest zakorzenione jakoś w szkole, tak jak wspomniał pan o ocenianiu kształtującym, bo tu o tym mówimy, że
To powinna być ocena opisowa, która już jest na przykład w edukacji wczesnoszkolnej, a elementy tej oceniania kształtującego są w statucie wypisane dla mojej szkoły, czyli klas 4-8.
Dlatego, że... To znaczy, że nie stawia pani stopni na lekcje?
Stopnie wynikają z rozporządzenia, więc tu jest pewne dokumenty.
Ale wiem, że są nauczyciele w naszym województwie, które stopnie nie stawiają dopiero na koniec roku i posługują się oceną opisową.
Tak, ocena opisowa jest przy okazji oceny tej punktowej, tak, ocena, którą dostaje uczeń, na przykład trójkę, czy czwórkę, czy piątkę, każda jest, ma swój komentarz, bo dziecko musi wiedzieć, dlaczego napisało tak, a nie inaczej, prawda, ta ocena daje mu pewne kompetencje do tego, żeby się nauczył, to jest pierwsza sprawa.
A to się wydaje logiczne, pani dyrektor, u pani to w szkole funkcjonuje, więc tutaj jest sens jeszcze w reformie zapowiadać, że coś takiego będzie?
To znaczy, myślę, że pani minister ma tu na uwadze to, żeby to był jakiś standard, bo tak jak sam pan powiedział, nie we wszystkich szkołach tak jest, że funkcjonują dwie oceny, czy ocena, która jest poparta tą oceną opisową, czyli oceną kształtującą.
Jak sama nazwa wskazuje, ona kształtuje to dziecko, co ma poprawić, co ma zrobić, kiedy i tak dalej.
Przejdę do pani dyrektor Barbary Dziedzic, bo pani ośrodek szkoli nauczycieli, przygotowuje ich do tych zmian.
No właśnie, czy oni są gotowi na to, żeby na przykład nieco inaczej te oceny stawiać, żeby zamiast takich klasycznych lekcji, wykładów, ja wiem, że pewnie już to powoli odchodzi do lamusa i teraz, ale prowadzić jakieś projekty.
szerzej zakrojone, wykorzystając umiejętności praktyczne młodych ludzi.
Czy w szkole oni mają na to czas przy 45-godzinnych lekcjach?
To znaczy nie jest to łatwe, natomiast szkoły realizują jak najbardziej, widzimy to po zapotrzebowaniu na doskonalenie.
Bardzo dużo szkół, dyrektorzy w planach doskonalenia składają do nas zapotrzebowanie na...
Ocenianie kształtujące na nowoczesne ocenianie, mądre ocenianie, w zależności od tego, jak się ta forma doskonalenia nazywa.
I odbywają się zarówno rady pedagogiczne, czyli wprowadzający temat, jak i zespoły przedmiotowe, czyli już skierowane do humanistów, zespołu matematyczno-przyrodniczego.
Wtedy idą specjaliści w zakresie tych przedmiotów i wspomagają nauczycieli.
Także jest zapotrzebowanie i to ogromne.
i dostrzegamy, też to co pani dyrektor powiedziała, że szkoły wdrażają elementy oceniania kształtującego, informacja zwrotna, na co bezuczyń, na co będę zwracać uwagę przy sprawdzaniu umiejętności, formułowanie celów lekcji językiem ucznia, także jak najbardziej taki nowoczesny model oceniania
występuje i myślę, że dobrze by było, gdybyśmy w podstawie programowej mieli zawarte zapisy, które w jakiś sposób będą obligowały nauczycieli nie tylko oceną, ale właśnie informacją zwrotną, dawać uczniowi komentarz, w czym jesteś dobry, co ci się udało zrobić, a co wymaga poprawy i doskonalenia i my jako ośrodek jesteśmy gotowi na takie kroki i takie wspomaganie nauczycieli.
Zresztą, w zakresie konsultacji odnośnie podstawy programowej, te prace już trwają od wiosny.
No właśnie, bo podstawa programowa, zdaniem Ministra Edukacji Narodowej, była przeładowana, jest dalej przeładowana, ona ma być nieco odchudzona.
Czy nauczyciele rzeczywiście mówią o tym, skarżą się na to, że muszą po prostu za dużo treści przekazywać podczas lekcji?
To znaczy dostrzegają nauczyciele potrzebę odchudzenia podstawy programowej albo położenia ciężaru na inne umiejętności.
Z tym, że żeby opanować umiejętności wyższego rzędu, my mówimy w taksonomii ABC niemierki C i D poziomy.
czyli rozumie, posługuje się wiedzą, analizuje, no to podstawy wiedzy, wiedzowe, czyli wie i zna, też muszą być niestety opanowane.
I tutaj taki chyba mały haczyk nam się dzieje w tej nowej podstawie programowej, że efekty uczenia są napisane tymi wyższymi kompetencjami.
Ja analizowałam geografię i przyrodę jako element,
specjalista w tym zakresie i dostrzegam już takie wyższe kompetencje uczniowskie, które niestety będą musiały być jednak poprzedzone wprowadzeniem pewnych treści, bo bez tego uczeń nie będzie rozumiał i analizował.
Czyli nauczyciel będzie musiał sięgnąć po rzeczy spoza podstawy programowej.
To znaczy może nie połączone z podstawą programową, bo jeżeli mamy kompetencje wyższego rzędu, to znaczy, że te niższe też są opanowane, skoro wyższego rzędu kompetencje mają być opanowane przez uczniów.
Niemniej jednak kładzenie nacisku na posługiwanie się wiedzą w praktyce, realizacja projektów edukacyjnych, kładzenie nacisku i wskazanie doświadczeń, jakie mają być realizowane na różnych przedmiotach, nie tylko przyrodniczych,
będzie dla nauczycieli taką wskazówką i drogowskazem, w którą stronę mają zmierzać.
I myślę, że to jest dobre podejście.
I mamy telefon.
Dobry wieczór.
Dobry wieczór.
Mam takie pytanie.
Przesłuchując się tu paniom, które są nauczycielką, paniom, które tam... Troszeczkę jestem zaniepokojony podejściem nauczycieli do uczniów, kiedy to uczniom trzeba będzie...
delikatnie przypominać, pytać, jak uczniu pracujesz, co umiesz, co się nauczyłeś, jak sobie dasz radę.
Ja pod takim podejściem do ucznia nie wyobrażam sobie właśnie, jak ten uczeń, który skończy szkołę, poradzi sobie dalej w życiu, kiedy życie jest trudne, ciężkie.
W ogóle on nie ma żadnych wykształconych nawyków obronnych, jak on sobie poradzi, kiedy to cały czas jest błaskany, zmuchany, pytany.
Kiedy wróci z powrotem na rynek pracy, dojdzie do prawdziwych życiowych problemów,
momentów on sobie nie poradzi.
Do tej pory jak na razie bardzo dużo jest podejście do, że nie ma psychologów w szkole, dużo jest samobójstw, dużo okaleczeń, takich rzeczy.
Także prosiłbym trochę troszeczkę, tak dzieci nie są aż tak delikatne, że trzeba tak dokładnie o nich dbać, troszeczkę lepiej ich przycisnąć, żeby troszeczkę się nauczyli życia, wiedzieli jak życie w ogóle, prawdziwe życie wygląda.
Dziękuję.
Dziękujemy za telefon.
200 20 20 to jest telefon do punktu widzenia.
Panie kuratorze, no właśnie, załagodnie traktujemy dzieci.
Przy osobach, które krytykowały decyzję o ograniczeniu podstawy programowej, były takie argumenty, że w Azji Chińczycy, Japończycy tego nie stosują, więc polscy uczniowie de facto na tym rynku ogólnoświatowym nie będą mieli z nimi szans, bo oni
gdzie rzeczywiście bardzo dużo muszą się uczyć i nie ma taryfy burgowej.
Ja myślę, że ta właśnie zmiana podstawy programowej i jakby przemodelowanie trochę... Bo tu jakby są dwa obszary.
Dwa to jest zmiana taktyki i pracy z uczniami.
To, o czym tutaj mówił pan słuchacz.
Odchodzimy, chcemy odejść od tego systemu takiego wykładowego, gdzie uczniowie nabywają wiedzę, wiedzę, wiedzę i tak naprawdę...
Nie wiemy do końca, rodzic nie ma informacji zwrotnej, uczeń nie ma informacji zwrotnej, szkoła, nauczyciel również, czy to dziecko jest w stanie sobie poradzić w warunkach, że tak powiem, praktycznych.
To bardzo fajnie pokazał przedmiot doradztwo zawodowe.
Przedmiot bardzo fajny, bardzo potrzebny.
W dzisiejszym czasach, gdzie dynamika gospodarki jest tak duża, że nie wiemy tak naprawdę, czy dzisiejszy siedmiolatek
będzie pracował w zawodzie, którego pewnie jeszcze nie wymyślono być może.
Więc te kompetencje, te umiejętności, tą wiedzę, którą nabędzie w szkole podstawowej, potem w szkole ponadpodstawowej, musi praktycznie wykorzystać.
Matematyka była, jest i będzie zawsze.
Jak będzie wykorzystywana potem w jego dorosłym życiu, potem w jego karierze zawodowej, tego dzisiaj tak naprawdę nie wiemy.
Wyposażmy, to co mówi pani dyrektor, wyposażmy dzieci w wiedzę,
Ale tą wiedzę sprawdźmy, czy uczeń jest w stanie przełożyć na konkretne, kompetentne zajęcia praktyczne, które pomogą mu w życiu na podstawie tej wiedzy działać.
Bo uważam, że to jest dzisiaj jakby podstawą tych zmian.
My nie chcemy tutaj robić kolejnej rewolucji i zagłaskiwać dzieci na śmierć, bądź jednocześnie albo wymagać od nich tak dużo, żeby były po prostu tutaj, nie wiem, w jakiś sposób się czuły w szkole niekomfortowo.
Nie.
Chodzi o to, żeby szkoła pokazała,
że jest wiedza, a tą wiedzę wykorzystuje się w życiu praktycznym jako już ewentualnie dorosły człowiek.
I mamy kolejny telefon, posłuchajmy.
Dobry wieczór.
Chciałam wyłączyć do dyskusji.
Mam po prostu tutaj doświadczenia, oczywiście opowiadane, wnuczka, który chodzi do szkoły w Anglii, do gimnazjum.
I tam od lat jest tak, że...
Profesor, nauczyciel ocenia postępy, patrzy jak się zachowuje uczeń.
Mało tego, wysyła smsa do rodzica, że tutaj jest mała koncentracja, tu jest większe zainteresowanie, a tutaj uczeń siedzi i rozrabia.
Nie myśli o tym, co się dzieje na lekcie.
No i mama proponuje, konkretnie moja córka, żeby przesadzić tego mojego wnuczka, żeby on siedział gdzie indziej.
No i potem on mówi, mamusiu, ale byś nie zrobiła.
No, ale musisz siedzieć i po prostu słuchać.
W Anglii jest taka dyscyplina w czasie szkoły, tam jest nie do pomyślenia, żeby dziecko, tak jak u nas, lekceważyło nauczyciela, bo tam jest coś takiego.
Dziecko dostaje punkty za lekcje i za sprawowanie.
Mój wnuczek jak po prostu wszedł ze śmiechem do sali po przerwie, to dostał kozę, proszę państwa.
U nas nie ma kozy.
Tam dwie godziny siedział po lekcjach i czytał, czytał, uczył się.
Jest duża dyscyplina.
Bardzo dziękujemy za telefon.
A przyjdę do pani dyrektor Doroty Majkrzyk ze Szkoły Podstawowej nr 18 w Kielcach.
No my chyba nie chcemy wracać do instytucji kozy.
Natomiast tutaj słuchacze poruszyli ważną kwestię dyscyplina uczniów z nią nie jest w obecnych czasach najlepiej dużo się mówi o. Komórkach telefonach komórkowych w szkole tej deficycie uwagi u młodych ludzi ale też No niestety o przemocy rówieśniczej No i teraz wiem, że pani pani poradziła sobie z telefonami komórkami w szkole bo ich po prostu mieć nie można.
U mnie w szkole rozmawiałam w tej sprawie przede wszystkim z rodzicami, żeby im uświadomić, jak ważny jest ten odpoczynek bez tego telefonu i ten mózg w ciągu czterech czy pięciu godzin jest naładowany rzeczą, która jest dla mnie najważniejsza, a mianowicie komunikacją.
Bo te dzieci mało ze sobą rozmawiają, najczęściej porozumiewają się przez smsy,
I udało nam się to i w ciągu 4-5 lat oczywiście mamy zakaz przynoszenia w ogóle komórek, także to jest jedna rzecz.
Ale wracając może do tego, co pani powiedziała o tej takiej dyscyplinie, to myślę tak, że...
Nasz świat jest w ogóle neuroróżnorodny i mamy do czynienia z różnymi dziećmi.
I nie każdemu taka kara, czy taki sposób działania w szkole przypadnie do gustu, a nawet może być przyczyną wielu problemów.
Dlatego do każdego dziecka podchodzi się indywidualnie, o czym mówi i rozporządzenie, i prawo oświatowe, także tutaj nie ma żadnych tajemnic.
I staramy się wychodzić naprzeciw tym uczniom z różnorodnymi zajęciami.
Takimi, które są też zajęciami wyciszającymi.
I tych projektów, które są prowadzone w szkole w zakresie właśnie wyciszenia tych dzieci jest sporo.
U mnie na przykład też jednym ze sposobów na matach takich relaksacyjnych, które zakupiłam...
Uczniowie mają możliwość wyciszenia się przy muzyce relaksacyjnej, poznania swojego ciała i też wyciszenia się przed jakimiś takimi poważniejszymi zajęciami czy lekcjami.
Wracając do kompasu jutra, jakiś czas temu, czyli w kwietniu ubiegłego roku zlikwidowano...
obowiązkowe ocenianie prac domowych one mogą być zadawane w starszych klasach ale już nam przy nie może się ocenić No i pytanie jak oni ocenia te decyzje z perspektywy czasu No bo, to wpisuje się trochę w dbanie o dobrostan ucznia żeby ci uczniowie jeszcze w domu nie musieli nad tym pracować z drugiej strony było bardzo dużo głosów
że brak systematyczności odbije się na jakości nauczania.
Jak pani z perspektywy ponad roku ocenia decyzję Ministerstwa Edukacji Narodowej?
Czy powinno się wrócić do prac domowych w jakiejś formie ocenianych?
Pani minister prowadzi teraz badania i pewnie niedługo się one ukażą.
Nauczyciel to osoba refleksyjna.
To osoba, która przede wszystkim nie tylko trzyma się sztywno podstawy programowej, ona patrzy na dzieci w spektrum bardzo szerokim.
Jeżeli widzę, że uczeń potrzebuje...
zresztą na to też zwracałam wielokrotnie uwagę, pracy, która jest różnorodna, bo to jest ważne, czyli ja dostosowuję tą pracę domową tak, żeby on zechciał to wykonać.
U nas prace domowe są przede wszystkim, jeśli chodzi o klasy 1-3,
realizowane przez nauczycieli celem kształtowania małej motoryki, bo ta niestety w domu też nie jest kształcona.
Jest sprawność ręki przede wszystkim.
Tak, sprawność ręki, dlatego że rodzice nie pieką, nie pomagają, ich dzieci nie pomagają w różnych pracach.
I stąd ta mała motoryka wpływa bezpośrednio na pisanie.
U nas na przykład też są takie zajęcia w pierwszej klasie z kaligrafii, co...
I też uczymy te dzieci, żeby jak najwięcej było tych prac, które związane są z małą motoryką.
Jeśli chodzi o dzieci starsze, uczniów starszych, to myślę tak, że
nauczycielki języka angielskiego, niemieckiego, języka polskiego zapraszają uczniów do tego, żeby w domu zrealizowali jakąś pracę domową, która łączy się z lekcją tak, żeby to, co powiedziałem, mieli do wyboru, to, co rzeczywiście chcą, to, co ich interesuje.
Jeśli to jest wypracowanie, to też mają możliwość dobrania sobie formy odpowiedniej do tego.
Jeżeli jesteśmy przy uczniach starszych, to ja przejdę do pani dyrektor Barbary Dziedzic i zapytam o nauczycieli wykładających nowy przedmiot, czyli edukację obywatelską.
To jest przedmiot obowiązkowy w przeciwieństwie do edukacji zdrowotnej.
No właśnie, ale pytanie, ten przedmiot ma już być wykładany bardziej praktycznie, równocześnie.
różnego rodzaju projekty uczniowie muszą robić, więc teraz pytanie czy nauczyciele są do tego przygotowani, nauczyciele, którzy ten przedmiot prowadzą, czy rzeczywiście zgłaszają się do samorządowego ośrodka z prośbą o pomoc?
Tak, zgłaszają się i my prowadzimy takie formy warsztatów, gdzie pokazujemy na przykład możliwość wykorzystania miejsc, które znajdują się w Kielcach, ośrodków kultury, administracji,
które uczeń w szkole ponadpodstawowej może wykorzystać w trakcie zajęć edukacji obywatelskiej.
I nauczyciele chętnie uczestniczą w takich zajęciach, poszerzają wiedzę sami na ten temat?
potrzebowali i potrzebują bo to się ciągle odbywa, nie nie są to jednorazowe, szkolenia tylko takie cykle szkoleń także jak najbardziej obserwujemy zainteresowanie nauczycieli.
Panie kuratorze, część nauczycieli na pewno posiada jakąś rutynę w kształceniu i zwykle stara się uczyć tak, jak uczyła jeszcze 10 lat temu.
Wtedy raczej nie było mowy o nauczaniu projektowym.
Myśli pan, że dzięki reformie uda się do nich dotrzeć i trochę przemienić ich podejście do lekcji?
Wracając tutaj jeszcze odnośnie edukacji obywatelskiej, to już dwie takie nam się udało przeprowadzić lekcje obywatelskie w Urzędzie Wojewódzkim.
Z panem wojewodą, z panią prezydent, z innymi przedstawicielami urzędu, żeby ci młodzi ludzie znowu nie...
Dowiadywali się tylko z podręcznika, jak wygląda struktura administracji rządowej, chociażby samorządowej na terenie miasta, województwa, tylko zobaczyli.
To jest w sali w budynku Urzędu Wojewódzkiego, naprawdę na żywo można było zobaczyć taką lekcję, można się zapoznać, jak pracują poszczególne wydziały Urzędu Wojewódzkiego, czy poszczególne wydziały Urzędów Miasta.
Ta reforma jest tak skonstruowana, żeby nie była robiona tu i teraz natychmiast.
Wprowadziliśmy do szkół bardzo dużo sprzętu komputerowego.
To są pracownie tematyczne zarówno dla szkół ponadpodstawowych, projektowe.
Wprowadziliśmy...
Nie obnikniemy sztucznej inteligencji.
Są w szkołach pracownie sztucznej inteligencji z możliwością jej wykorzystania w nauczaniu różnych przedmiotów.
I za tym wszystkim poszło duże szkolenie nauczycieli.
Ośrodki do szkolenia nauczycieli w poszczególnych województwach.
Każde województwo ma swój wojewódzki ośrodek.
Są też samorządowe, niesamorządowe, ale ORE...
Ośrodek Rozwoju i Edukacji IB naprawdę przygotowało szeroką ofertę studiów podyplomowych.
Podpisane było to z wieloma uczelniami w Polsce.
Można było się doskonalić zarówno z matematyki w klasach w edukacji wczesnoszkolnej, można było...
Padał zarzut, że nauczyciele WDŻ, wychowania wczesnego i inni, którzy mogą prowadzić edukację zdrowotną, nie do końca są do niej przygotowani.
Był cały pakiet.
Od tamtego roku praktycznie nie było miesiąca, żebyśmy nie informowali o zajęciach dodatkowych dla nauczycieli.
Więc oprócz tego, że wprowadzamy reformę...
to również doskonalimy nauczycieli w bardzo szerokim wachlarzu tych przedmiotów, które będą objęte nową podstawą programową.
Właśnie, bo nowa podstawa zakłada wielki powrót przyrody do szkół i ona ma być wykładana nieco inaczej.
To mają być właśnie bardziej rozbudowane lekcje, żeby nauczyciel miał czas wprowadzić młodego człowieka w treści przyrodnicze.
Ona już kiedyś była, potem została zlikwidowana na poczet biologii, geografii.
Biologia, geografia to są już typowe, moim zdaniem, typowe przedmioty wykładowe, trudne.
Tu dzisiaj padła, pani dyrektor powiedziała przed audycją, że postrzegamy świat jako przyrodę, nie do końca mając 10-11 lat, rozróżniając
co w tej przyrodzie z czego wynika.
Więc jeżeli te trzy lata, po trzy godziny tygodniowo, to jest dziewięć godzin w cyklu kształcenia, przygotuję młodego ucznia,
Właśnie to są te kompetencje takie podstawowe, żeby potem przejść do tych kompetencji wyższych, tej wiedzy wyższej, którą potem można wykorzystać.
Uważam, że to jest dobry pomysł, a tym bardziej, że potem w klasie 7-8 jest dwie godziny biologii i godzina geografii, bądź odwrotnie, bo już nie pamiętam, jak jest dokładnie w ramach, ale chyba tak jest.
W 7 klasie dwie godziny, a w 8 jedna.
więc tych godzin łącznie będzie więcej niż do tej pory jest jedna godzina więcej łącznie przyrody plus geografii i biologii pani dyrektor Mówię do pani dyrektor do tej myśli czy to jest potrzebne bo młodzi ludzie zaczynają się uczyć przyrody a później przechodzą na biologię na bardzo potrzebne pan kurator zwrócił na jedną rzecz uwagę my żyjemy na jednej ziemi.
Bez względu na to, gdzie żyjemy, czy w Kielcach, w Warszawie, w Ameryce.
Ale maturę zdajemy z biologii, a nie przyrody.
Tak, ale dlatego ta biologia potem jest w wymiarze trzech godzin, a zagadnienia biologiczno-przyrodnicze, bo przecież kiedyś były bloki takie, łączono te przedmioty.
Ścieżki międzyprzedmiotowe kiedyś takie były.
te treści, które były w poprzedniej reformie, to były tylko dwie godziny w czwartej klasie tej przyrody, to było dosyć mało.
Natomiast jeśli chodzi o klasę szkołę podstawową do szóstej klasy, to są te wszystkie tematy, które dotyczą rozwoju tego dziecka.
Nawet to samo, o czym mówiliśmy, że ten kompas mówi o tym, po co się to dziecko uczy, jaki jest tego cel.
Więc te nauki przyrodnicze... Żeby dobrze zdać egzamin ósmoklasisty i maturę.
Myślę, że większość rodziców by odpowiedziała na to pytanie.
Ale ta świadomość tego, gdzie żyję, w jakim miejscu, jak to życie jest ważne ode mnie, od człowieka, który niszczy tą przyrodę, który czasami nie zastanawia się nad tym, bo panuje konsumpcjonizm, prawda?
I to jest najważniejsze, że ja muszę mieć.
Także myślę, że to idzie w dobrym kierunku.
Pani dyrektor Barbara dziedzic nauczyciele pamiętają jeszcze na pewno przyrodę bo wielu wielu z nich studiowało po dyplomowo nawet przed przedmiotem go wykładać więc tutaj chyba jakieś dodatkowe szkolenia nie będą potrzebne.
To znaczy myślę, że dogłębna analiza treści podstawy programowej, ja studiowałam ten dokument, są różnice.
Troszeczkę bardziej rozbudowane są treści fizyczne i chemiczne w stosunku do tego, co było w tej starej przyrodzie.
Natomiast nauczyciele myślę, że sobie poradzą i to co tutaj państwo powiedzieli przede mną, że uczeń widzi świat oczami przyrody w związku z tym dla ucznia jest to korzystna zmiana i myślę, że jeżeli będziemy z sercem pracować i oddawać
te treści, które należy, to nie będzie to z uszczerbkiem dla przedmiotów.
W siódmej i ósmej klasie uczniowie wejdą w sferę przedmiotową, a później całe liceum nie będzie powtarzania treści, co nieraz było takim zarzutem, że uczniowie się nudzą, bo te treści są powtarzane, więc tu będzie szansa na nową naukę.
Ja jeżeli mogę tylko dodać jeszcze, przepraszam panią dyrektor, to o czym żeśmy mówili, że ta kwestia praktyki, czyli te zajęcia z przyrody wcale nie muszą być w sali lekcyjnej.
One mogą się odbywać w ogrodach.
A więc według Kompasu Jutro to nawet nie powinny chyba być.
za to chodzi, że to jest praca i nie tylko praca w terenie i poza szkołą, ale też praca grupowa, która daje tą wartość dodaną, tą synergię, prawda, która jest niezmiernie ważna w dorosłym życiu dla każdego człowieka.
To na koniec, panie kuratorze, od 1 września 2026 roku kolejne zmiany, jeżeli chodzi o podstawę programową, to będzie podstawowa programowa nowa w przedszkolach oraz
Pierwsza i czwarta.
Pierwsza i czwarta i sukcesywnie potem kolejny rok szkolny 2027 pierwsza klasa szkoły ponadpodstawowej i sukcesywnie będzie krocząco ta reforma wchodziła do szkół.
A ja bym jeszcze miał apel o odmienie, to co pan powiedział o odmianie tego podejścia do nauki i szkoły.
Zdać egzamin, zdać egzamin, dostać się do szkoły ponadpodstawowej, potem na studia.
Dobrze, uśmy się po to, żeby zdać egzamin, ale uśmy się też po to i uświadommy młodym ludziom, że nauka nie jest po to, żeby zdać egzamin i spełnić marzenia rodziców, tylko po to, żeby zdać egzamin, a potem tą wiedzę praktycznie wykorzystać w dorosłym życiu.
I to jest chyba idealne podsumowanie naszego dzisiejszego programu.
Bardzo dziękuję za udział w punktach widzenia.
Gośćmi byli Barbara Dziedzic, dyrektor Samorządowego Ośrodka Doradztwa Metodycznego i Doskonalenie Nauczycieli w Kielcach.
Bardzo dziękuję.
Dorota Majkrzyk, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 18 w Kielcach.
Dziękuję.
i Piotr Łojek, Świętokrzyski Kroteroświaty.
Dziękuję bardzo.
Ja bardzo dziękuję również Państwu za wysłuchanie naszej audycji.
Daniel Lenart Ciekłania, Michał Pastuszka za konsolety również, no i Ania Głąb, która telefony od Państwa przyjmowała.
Do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Obowiązkowe czipowanie psów – czy to skuteczny ...
03.02.2026 16:02
-
Media społecznościowe od 15. roku życia. Czy og...
02.02.2026 16:02
-
Rośnie liczba zachorowań na nowotwory. Jaka jes...
30.01.2026 16:55
-
Czy kolejne zmiany w przepisach poprawią bezpie...
29.01.2026 16:37
-
Czy składanie interpelacji przez radnych ma sens?
27.01.2026 16:00
-
Młodzi w Kielcach – da się ich zatrzymać czy cz...
26.01.2026 16:07
-
Czy jako społeczeństwo pomagamy tylko akcyjnie,...
23.01.2026 16:03
-
Czy dziś łatwiej jest być babcią i dziadkiem ni...
22.01.2026 16:02
-
Pseudohodowle psów
20.01.2026 17:18
-
Czy radnym zależy na mieście, czy realizują par...
19.01.2026 16:03