Mentionsy
Czy pożyczka w kwocie 400 mln zł jest niezbędna do realizacji planowanych inwestycji?
Szukaj w treści odcinka
PUNKTY WIDZENIA Robert Szumielewicz, witam Państwa.
Kieleccy radni na nadzwyczajnej sesji zdecydują, czy zostanie zaciągnięty kredyt na blisko 400 mln zł.
Władze Kielc planują w ramach tej kwoty zrealizować kilka ważnych inwestycji.
To m.in.
tereny inwestycyjne na Malikowie, budowa nowego układu komunikacyjnego na terenie Kieleckiego Parku Przemysłowego i osiedla Dąbrowa 2 oraz
Połączenie ulic Orkana i Witosa to także inwestycje w retencję i kanały deszczowe.
Czy pożyczka jest niezbędna na realizację planowanych inwestycji?
Na ten temat będziemy dziś dyskutować do godziny 17.00.
A gośćmi Radia Kielce są dzisiaj kieleccy radni Michał Piasecki i Koalicja Obywatelska.
Dzień dobry.
Piotr Kisiel, Prawo i Sprawiedliwość.
Dzień dobry.
Maciej Jakubczyk, radny niezrzeszony.
Witam serdecznie.
Czekamy także na państwa głosy w tej sprawie.
Panie Michale, czy ta pożyczka jest niezbędna?
Ta pożyczka jest niezbędna do tego, żeby miasto miało taki oddech finansowy, bo ta pożyczka, ten kredyt konsolidacyjny, ta pożyczka konsolidacyjna ma na celu konsolidację już zaciągniętych kredytów, tak, aby...
te obciążenia roczne były mniejsze.
Ona rozciąga w czasie tę spłatę zadłużenia, ale z drugiej strony daje taki oddech finansowy miastu na bieżące sprawy, na wkłady własne, na te inwestycje roczne, które są też szalenie potrzebne.
Dlatego dzięki tej konsolidacji też wzrośnie taka wiarygodność finansowa miasta, wzrośnie rating, bo to też o tym dzisiaj rozmawialiśmy, uczestniczyłem w spotkaniu z przedstawicielką zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego.
Na tym spotkaniu też pani tłumaczyła radnym, na czym to ma polegać.
Ta oferta konsolidacji jest ważna do 6 października.
No i warto się nad nią pochylić, bo te finansowe aspekty są bardzo, bardzo wymierne dla miasta i korzystne.
I po prostu miasto dzięki temu odetnie finansowo i będzie mogło inwestować w inne obszary.
jak na przykład, o których pan redaktor wspomniał, czyli inwestycje drogowe związane z budową terenów inwestycyjnych, takie też praktyczne, transportowe, jak ten łącznik Orkana-Witosa, Kielecki Park Przemysłowy, gdzie firmy czekają na drogę, która otworzy możliwość w ogóle budowy tam różnych hal produkcyjnych i innego przemysłu czy usług.
No i te inwestycje w retencję, o których dzisiaj też pani prezydent mówiła, czyli między innymi poprawa retencji na rondzie Giedroycia, które jak wiemy przy każdej większej ulewie gdzieś jest zalewane, bo tam spływa woda w zasadzie z czterech ulic wokół, ale także na osiedlach, jak na Sichowicach, jak na innych osiedlach, jak w Dyminach, tam gdzie są te problemy.
i dzięki temu uda się przebudować te kanalizacje deszczowe i zapobiec w przyszłości tym sytuacjom, które mają miejsce, albo przynajmniej je ograniczyć, a przy okazji uda się gdzieś wyremontować kawałek chodnika, drogi, czy przebudować rondo Giedroycia na rondo turbinowe, bo też jest taka zapowiedź, więc przyjemność pożyteczna.
Panie Piotrze, to będzie drugie podejście, bo tamto było nieudane ze strony władz miasta.
To głównie głosami Prawa i Sprawiedliwości ta uchwała nie została przyjęta.
Czy teraz będzie inaczej?
Czy państwo zostali się przekonani do tego, co proponują władze miasta?
Panie redaktorze, szanowni państwo, ja nie widzę, żeby pojawił się jakiekolwiek nowe okoliczności, które zadecydowałyby o tym, że my jako radni Prawa i Sprawiedliwości zagłosowalibyśmy za zaciągnięciem kolejnego zobowiązania, jakim jest ta pożyczka.
Pani prezydent, ponad rok...
Ja tylko przypomnę, że otworzyła linię kredytową w wysokości 226 mln zł.
Kredyt w wysokości około 80 mln został już zaciągnięty.
Ponadto wypuściliśmy jako miasto Kielce obligacje.
I dodając do tego te pieniądze z kredytu, te 400 milionów, które mielibyśmy zaciągnąć, to jest 700 milionów.
To jest rekord w tak krótkim czasie, żeby proponować w ogóle zaciągnięcie kredytu.
My oczekujemy, żeby ta polityka była bardziej ambitna.
Jeżeli ktoś bierze odpowiedzialność za zarządzanie miastem, to powinien tak naprawdę zacząć od siebie i wygenerować te podstawowe
oszczędności, które są do wygenerowania.
Chociażby przejrzeć struktury zatrudnienia i w momencie, gdy przechodzi ktoś na emeryturę, nie zatrudniać już nowych osób.
To są takie najprostsze mechanizmy, które można zastosować.
Ja nie słyszę takich propozycji.
W ciągu tego roku nie słyszałem o takich propozycjach.
Natomiast to, o czym pan
radny mówił, to są takie podstawowe rzeczy, które w ramach budżetu, który rok rocznie zostaje uchwalany, jesteśmy w stanie przeprowadzić, więc to nie są żadne nowe.
Natomiast jest jeszcze jedna rzecz.
Do tej pory nie mówiła pani prezydenta Gohocza o terenach inwestycyjnych.
Ja powiem swoje zdanie.
Ja nie wierzę pani prezydent.
Ja nie wierzę pani prezydent, dlatego że nagle pojawia się propozycja, gdy pierwszy raz nie przechodzi
kredyt czy pożyczka, to teraz już szukamy takiego uzasadnienia, żeby każdego zadowolić.
Natomiast nie do końca jestem przekonany, że to zostanie spełnione, bo każdy mówi, no skąd wziąć ewentualnie środki, żeby uzbroić jakieś tereny.
Ja oczekuję takiego chociażby podejścia, że jeżeli wyprzedawany jest majątek miejski, to jakiś procent tych środków, które uzyskujemy ze sprzedaży, możemy przeznaczać na uzbrajanie terenów inwestycyjnych.
Ewentualnie, gdy już dochodzi do sprzedaży jakiejś
nieruchomości, to może nawet 100% tej kwoty przeznaczyć na uzbrojenie terenu.
Tylko, że tutaj mamy poważne kwoty, jeżeli chodzi o te inwestycje.
Tylko poważne kwoty, gdzie nie mamy pewności, że tak naprawdę to, o czym pani prezydent mówi, będzie zrealizowane.
Druga rzecz, bardzo dla mnie nie w porządku, to jest taka, że te 400 milionów, które zostanie zaciągnięte, to będzie swego rodzaju danie oddechu nie miastu, tylko pani prezydent.
Czyli pani prezydent przez okres około 10 lat nie będzie musiała się przejmować spłacaniem kredytu, a później ta spłata nastąpi po ewentualnie drugiej kadencji pani prezydent.
Bo jeżeli ta dwukadencyjność się
utrzyma, to pełne dwie kadencje pani prezydent będzie mogła rządzić, dlatego że zaciąga w chwili obecnej zobowiązanie w kwocie 400 milionów złotych.
A co będzie się działo później, to już nikogo to nie interesuje.
My w ten sposób, jeżeli dojdzie do tej spłaty po okresie 10 lat, no nakładamy na siebie takie trudne warunki, które w przyszłości, za te 10 lat uniemożliwią nam rozwój miasta.
bo jeżeli będzie nowa perspektywa unijna, my już będziemy tak zadłużeni, że nawet nie będziemy mogli zaciągnąć żadnego kredytu na jakąkolwiek inwestycję potrzebną.
Dlatego tu jest kilka mechanizmów, które powinno się zastosować i również bardzo ważnym z tych mechanizmów jest to, że należy zastosować gradację potrzeb, czyli realizować te inwestycje, które będą przynosiły dla miasta
A nie będą generowały dodatkowych wydatków.
I właśnie na tym polega odpowiedzialne rządzenie.
A propozycja pani prezydent, zaciągnijmy kolejne zobowiązanie, kolejną pożyczkę, tym razem na kwotę 400.
To nie jest kolejna, to nie jest kolejna.
Na kwotę 400 milionów złotych.
Radni Prawa i Sprawiedliwości nie zgodzą się na tego typu propozycje, bo jest to ogromne ograniczenie rozwoju naszego miasta w dłuższej perspektywie.
W żaden sposób nie ułatwi to bieżącego funkcjonowania stolicy województwa świętokrzyskiego.
Panie Macieju, wiadomo, że jeżeli miasto chce inwestować, no to skądś te pieniądze muszą być, przynajmniej na wkłady własne.
Czy pana w takim razie przekonuje to, co zaproponowała pani prezydent?
Głównie chodzi o te inwestycje strategiczne, trzeba powiedzieć, dla miasta.
Po pierwsze trzeba powiedzieć, że o tym, czy uda się pani prezydent zaciągnąć tą konsolidację, zdecydują radni, bardzo możliwe, że ci radni niezrzeszeni, które mamy czwórkę i ich ilość jest w stanie przechylić szalę na jedną lub na drugą stronę.
Oczywiście też klub Macieja Busztajna.
Duże obawy, ponieważ pierwsza wersja tej konsolidacji, ja akurat nie byłem, to była jedyna sesja, na której nie byłem, została wprowadzona bardzo szybko, bez żadnych konsultacji, rozmów, po prostu, żeby została przegłosowana i takich rzeczy się nie robi.
I od dawna mówię, że tego dialogu z radnymi nie ma, troszeczkę momentami są radni traktowani jak maszynki do głosowania, z czym ja się nie zgadzam, tak?
Po tych apelach rzeczywiście dzisiaj pojawiła się dyskusja, dzisiaj było spotkanie, radni mieli okazję być na spotkaniu z przedstawicielami miasta, banku i zaciągnąć informacji więcej na ten temat i to na pewno jest krok w dobrą stronę, jeżeli chodzi o dialog.
Osobiście mam obawy też z tego powodu, że głosowałem za pierwszym kredytem, który braliśmy na samym początku kadencji i zostałem wprowadzony w błąd.
Ja o tym mówię głośno, bo zostałem wprowadzony w błąd.
Powiedziano nam, że zupełnie inaczej będzie to wszystko procedowane i że inwestycje poszczególne, na które będzie kredyt przyznawany, będą głosowane osobno.
Prawda jest taka, że te 300 milionów niecałe jest dla pani prezydent do dowolnej dyspozycji i radni nie będą mieli wpływu czy to jest na synagogę, czy na drogę, czy na jakąkolwiek inną rzecz.
Nie będziemy głosowali tych inwestycji osobno, które były podane.
I ja tutaj biorę to niestety jako minus w dyskusjach z zarządem miasta.
I teraz jest tak samo.
Nagle pojawiają się bardzo fajne obietnice, bo nie mogę powiedzieć, czy retencja, która była dzisiaj, czy tereny inwestycyjne.
Są rzeczy, które Kielce potrzebują.
To są rzeczy, których Kielce potrzebują, tylko czy one zostaną zrealizowane.
I teraz podstawową rzeczą, pani prezydent, jest przekonać radnych, że mówi prawdy, czyli będzie łatwo.
Zobaczymy do sesji.
Bo aktualnie to, jak pani prezydent zarządza miastem, pokazuje zupełnie inne kierunki.
Tak, są to kierunki związane bardzo mocno z rozrywką, z elementami rozwoju zielonego, ścieżek rowerowych.
pod które też na część inwestycji, no właśnie z kredytu bierzemy, bo to są perspektywy unijne i te inwestycje są dla jednych bardzo ciekawe, dla innych bardzo kontrowersyjne, bo nawet ta największa ścieżka rowerowa idąca od Ślichowic aż po Zagnańsk, praktycznie aż do aresztu średniego,
wysiedla ludzi, w dwóch miejscach porabiają się dwa pasy, tracimy parkingi, pojawiają się dodatkowe światła, więc te inwestycje na sam koniec raz, że nie są konsultowane, dwa są bardzo kontrowersyjne.
I teraz nagle pojawiła nam się opcja, że za te pieniądze, za te ogromne zakredytowanie będziemy mogli zrobić... Tylko, że przy tych propozycjach tu chyba o kontrowersji... Oczywiście, tylko trzeba je...
Trzeba przekonać radnych, że one będą zrealizowane, bo my, to głosowanie, to jest możliwe, że dwie kadencje dla pani prezydenta negatywne, jeżeli ona to głosowanie wygra.
Bo jeżeli dostanie te pieniądze, to ona będzie zarządzała największym kredytem w historii miasta Kielce.
700 milionami złotych.
I my, jako radni, będziemy brali na karp teraz, że jesteśmy, jako radny pierwszej kadencji, po półtorej roku będę radnym, który najbardziej w historii zadłużył Kielce.
I teraz, czy chce być z tym kojarzony?
Może i chce, ale tylko w wypadku, kiedy nagle Kielce będą się rozwijały.
Powstaną tereny inwestycyjne, obicy zostaną zagospodarowane, budynek przy Leśnej zostanie, no nie tak jak od dwóch lat.
To była podstawowa rzecz dla wszystkich kandydatów na prezydenta.
My te trudne tematy zamiatamy pod dywan i obawiać się bardzo zaczynam, że mimo, że piękne hasła pojawiają się w internecie, na konferencjach,
to, że to słowo nie zostanie dotrzymane.
I to jest jedyna rzecz, która pewnie wszystkich radnych, nie tylko niezrzeszonych, ale pewnie i Platformy, Koalicji Obywatelskiej i PiSu, więc największą trudnością przekonać radnych, że te słowo zostanie dotrzymane.
Panie Michale, z czego wynikają te wątpliwości radnych, że pani prezydent może nie dotrzymać słowa?
Dwie rzeczy chciałem wyprostować, bo tutaj panowie radni mówią, moi koledzy z Rady Miasta, że to nie jakaś dodatkowa, dodatkowe 400 milionów, że tu będzie nagle 700, tu, że to jest dodatkowe, pan radny Piotr Kisiel mówi, nie, to nie jest dodatkowe 400 milionów.
Jeśli chodzi o kapitał,
Nie zaciągamy żadnego nowego kapitału, żadnego, zero.
Tyle samo miasto będzie zadłużone przed i po, jeśli chodzi o kapitał.
Oczywiście zmienią się kwestie odsetek.
W ciągu 10 czy 15 lat to będzie w odsetkach więcej o około 30 milionów, ale na dzień dzisiejszy, dzisiaj jakby...
Panowie nie byliście na tym spotkaniu, ale ja byłem na spotkaniu z Panką Gospodasa Krajowego i w związku z tym, że jest perspektywa obniżki stóp procentowych, to na dzisiaj jest to 32 miliony, ale to może jeśli będzie ten, wartość pieniędzy będzie się zmieniać i dzięki temu te odsetki tak się prawdopodobnie będą zmniejszać przy zmniejszeniu stóp procentowych.
Niech pan, niech pan, przepraszam, ja tylko jedną, jedną sugestię do pana radnego Piaseckiego dam.
To niech pan powie, jak nazywa się, jak, jak, jak się nazywa ten projekt uchwały, który będziemy głosować?
Pożyczka konsolidacyjna.
To nie jest projekt uchwały.
Projekt uchwały został budżetowy, bo tu zmieniamy po prostu budżet.
Nie, no dobrze, ale to jest w szczegółach, a nie w szyldach.
Bo pan mówi, że my nie zaciągamy żadnego kredytu, bo oni nam dają teraz te pieniądze, bo jak dają, to nie wchodzimy sobie w słowo.
To jak czytanie w artykułu tylko na główku, a nie czytać treści w środku.
Znaczy treść w środku jest najważniejsza, że to nie jest dodatkowo.
Czy zaciągamy, czy nie zaciągamy, to jest dla mnie najważniejsze.
Jeśli chodzi o inwestycje, to ja też się nie zgodzę z tym brakiem wiarygodności, ponieważ już teraz się projektują dokumentacje, jeśli chodzi o drogi na Malikowie.
I to jest budżetowane w tym budżecie i w tym budżecie w tym momencie się te drogi projektują, więc trudno sobie wyobrazić sytuację, że pani prezydent prosi o konsolidację kredytu, a tych inwestycji nie robi.
Właściwie robi, już zaczęła je robić, no bo każda droga najpierw musi mieć dokumentację.
Mam nadzieję, że się znajdą w budżecie już środki na realizację i oczywiście mam nadzieję, że też z udziałem środków centralnych.
Jeśli chodzi o niby kontrowersyjne inwestycje, też się nie zgodzę i to nieprawda, Maciek, że nie były konsultacji, bo były konsultacje do wszystkich tych fragmentów dróg rowerowych.
Były wypracowane jakieś rozwiązania potem były też jeśli chodzi o te drogi o te miejsca parkingowe pod dworcem też ale też alternatywa powstała o której już rozmawialiśmy przy inwestycji.
Ale już jej nie ma.
To nie ma bo budynek bo właśnie ten lex developer jest aktualnie zaskarżony i najprawdopodobniej zaznaczenie powstanie więc więc też nie będzie.
Te środki na wkłady własne.
Poza tym wrzuciliśmy to do lex developer.
Te środki na inwestycje finansowane ze środków unijnych, te, które mamy wkłady własne, to jest zwykle 10, czasami 15% środków wszystkich.
Więc najważniejsze są te inwestycje, na które ciężej to dofinansowanie dostać, a które i tak są potrzebne, właśnie jak uzbranie terenów inwestycyjnych.
Ja jedną ważną rzecz na koniec jeszcze powiem, ponieważ dzisiaj pani właśnie z BGK też powiedziała,
bo właśnie odnośnie tej zielonej transformacji miast był taki projekt rzeczywiście w KPO i mówiła też o tym pani, że w przyszłym roku już to w tym KPO zostało już w zasadzie już decyzja została podjęta, że w ramach KPO z zielonej transformacji pieniądze poszły na obronność.
Te 12 miliardów zielonej transformacji w ramach KPO, które też Kielce mogłyby się ubiegać, przeszło na zapewnienie obronności cywilnej.
I teraz znowu, to co mówimy, może niektórym się nie podobać te zielone projekty, no właśnie zostały w KPO zmienione priorytety na obronność.
I znowu środki w przyszłym roku Kielce będą mogły na tą obronność pozyskiwać.
To jest kolejny atut i waga tego, żeby jak najlepszą płynność finansową miasto miało.
Ja odpowiem, skąd ta nieufność do pani prezydent.
Przypomnijmy sobie chociażby dyskusję o Placu Wolności.
Gdy rozpoczęły się konsultacje i rozmawialiśmy o tym, jak ma wyglądać górna płyta Placu Wolności, to mieszkańcy i również niektórzy radni zwracali uwagę, że jeżeli mówimy o Placu Wolności kompleksowym,
placu wolności, to należy też rozpocząć uwzględnianie, bo pani prezydent tego nie robiła podczas swojej prezentacji, uwzględnianie również tego, co będzie pod dolną płytą, czyli parking podziemny.
który ewentualnie mógłby mieć zastosowanie również jako miejsce schronienia.
I wtedy podczas tych konsultacji pani prezydent stawała na stanowisku, że górna płyta jak najbardziej tak, a jeżeli chodzi o dolny,
że zagospodarowanie tej przestrzeni, czyli ten parking podziemny nie ma racji bytu, żeby on powstał, bo nie ma finansowania.
Jednak mieszkańcy zwracali uwagę na to, że nie ma sensu górnej płyty rewitalizować, jeżeli nie będzie tam miejsc parkingowych, dlatego że centrum całkowicie gospodarczo umrze.
I już jest bardzo ciężko, jeżeli mówimy o działalności gospodarczej w centrum, a jeżeli dołożymy do tego jeszcze likwidację miejsc parkingowych, no to już w ogóle nie będzie czego zbierać.
I pani prezydent przez długi, długi czas, nawet teraz nie mamy żadnego tutaj zapewnienia, że to się zmienia, przez długi, długi czas utrzymywała, że...
Nie, tam nie powinno być tych miejsc parkingowych pod ziemią, natomiast trzeba koniecznie zrewitalizować górną płytę.
No i mieszkańcy domagając się swego rodzaju, żeby uwzględniła ich głosy, myślę, że przekonali do tego panią prezydent, że zaczyna pani prezydent mówić o tym, że ten parking ma powstać, ale nie mówi tego z przekonaniem.
Takie jest moje zdanie.
Jeżeli pan radny Piasecki mówi o tym, czy pan redaktor również zauważa, że potrzebujemy na wkłady własne, to te 224, bo ja chyba wcześniej powiedziałem 226 milionów kredytu, ale 224 poprawiam, 224 miliony.
zostały zabezpieczone w tak zwanej linii kredytowej w Europejskim Banku Inwestycyjnym.
Wypuszczamy obligacje.
Pan radny zwraca uwagę, że już się dzieje to, że na Malikowie są projektowane drogi, ale nie zaciągaliśmy na to kredytu.
Więc te zadania, które jesteśmy w stanie bez zaciągania jakichkolwiek zobowiązań przeprowadzić, to je przeprowadźmy.
Zacznijmy od siebie, zacznijmy szukać tych pieniędzy, nie wydawać na...
niepotrzebne rzeczy, a nie idźmy łatwą drogą i na kolejne lata zadłużajmy mieszkańców naszego miasta.
Ja oczekuję od pani prezydent, żeby wyszła ewentualnie i powiedziała, przeanalizowaliśmy strukturę zatrudnienia.
W tym momencie, jeżeli byśmy chcieli zaoszczędzić daną kwotę, musielibyśmy przypuśćmy przeprowadzić redukcję.
Tyle i tyle osób straci pracę, więc to społecznie jest nieopłacalne.
Albo ewentualnie
ograniczyć zarobki tu prezesów spółek miejskich.
Ewentualnie, nie wiem, jakaś inna propozycja.
Można się zastanowić, czy rady nadzorcze powinny być wynagradzane finansowo.
Pani prezydent uważa, że tak, ale obecna sytuacja finansowa miasta nakazuje też to zweryfikować.
Można też pomyśleć o dietach radnych.
Różne rzeczy można przeanalizować, a ja tego nie widzę.
Ja tego nie słyszę.
Myśli pan, panie Piotrze, że radni my się zgodzili na obniżenie diet?
Ja myślę, że trzeba rozmawiać.
Nie wydaje mi się stosownym, żeby wychodzić i mówić, zaciągnijmy 400 milionów złotych kolejnego kredytu.
Ja to tak liczę, że to już razem będzie w okresie rządów pani prezydent 700 milionów.
I my jako radni...
mówimy o tym, że należy zacząć od siebie, więc tutaj też na stole kładę to, że my jako radni pobieramy również dietę, ale to nie może być tak, że pani prezydent zacznie od radnych i bezrefleksyjnie przejdzie do tego, że albo kredyt, albo dieta radnych, no wiadomo, że to nie w ten sposób powinno wyglądać.
My nie możemy być traktowani, mówił o tym radny Maciej Jakubczyk, jak maszynki do głosowania, bo my w tym momencie jesteśmy przekonywani
że zostanie zrealizowane chociażby uzbrojenie terenów inwestycyjnych, gdzie nagle okaże się, że niestety nie zostanie, bo jakieś inne okoliczności nieprzewidziane się pojawiły i my byliśmy tylko i wyłącznie potrzebni do tego, żeby przegłosować.
jeden czy drugi projekt uchwały, a finalnie tak naprawdę pani prezydent nie liczy się ze zdaniem większości radnych.
I my jako radni Prawa i Sprawiedliwości mamy tylko dziewięć głosów.
A proszę zwrócić uwagę, że oceniając, obiektywnie oceniając ten czas prezydentury pani Agaty Wojdy, przecież ona miała większość.
Wszystko, co chciała przegłosować.
Jeszcze zapomniałem powiedzieć, że przecież podniosła podatki od nieruchomości w naszym mieście, tak za swoich rządów, przy akceptacji większości Rady Miasta.
My jako radni byliśmy przeciwni, więc pierwsze podstawowe pytanie, no gdzie te pieniądze wszystkie się podziały?
Bo na początku było ciężko, ale przeprowadziła pani prezydent.
A nie pierwszoladzinnym radnym dość dobrze.
Ale przeprowadziła kilka zabiegów, kilka zabiegów, w tym podwyższenie podatku i tych pieniędzy jak nie było, tak nie ma.
To albo jest coś nie tak z zarządzaniem, albo nie ma w ogóle żadnego pomysłu.
Ja już myślę, że pan powiedział wszystko, już teraz tylko ja i pan Michał powinniśmy mówić.
Dlaczego ta nieufność, tak?
Bo myślę, że to było pytanie wyjściowe.
Ja na przykład z ostatniej sesji Rady Miasta.
Pani prezydent powiedziała, że Kalifornia będzie kosztowała 105 chyba milionów netto, z czego 50% to jest samofinansowanie.
No i teraz taka konsolidacja daje nam możliwość budowania takiej Kalifornii, co jest 55 milionów, bardzo dużo pieniędzy, tak?
I teraz nie będziemy tego roztrząsali, ale czy to jest inwestycja strategiczna, czy nie?
Ona nie jest strategiczna.
Tereny inwestycyjne są, Kalifornia zdecydowanie nie jest.
Jest to kolejny biurowiec, który będzie dla miasta, w który będzie można, tak jak na KPT, dokonywać pewnych swoich roszad.
Każda władza miasta będzie mogła częściowo, albo nawet w znacznym stopniu, obsadzać i wynajmować pomieszczenia w tym budynku.
I teraz na przykład to nam daje, otwiera możliwość, że nie powstanie teren inwestycyjny, bo zabraknie na to, ale powstanie Kalifornia, albo powstanie, tu teraz dam specjalnie skrajnie, na przykład druga część Ogrodu Wolności.
To nie chodzi o to, żebym teraz mówił, nie ma takich planów, tak, broń Boże, tylko pokazuje to, że my nie będziemy mieli wpływu na te inwestycje.
Teoretycznie jest drugi plan, bo kontynuacja synagogi jest drugą częścią ogrodu wolności.
A czy to jest najbardziej potrzebne w tym momencie?
My nie mamy tej możliwości i takich rzeczy, które padały jest bardzo wiele.
Tak samo ostatnio zadałem pytanie, gdzie najwięcej pieniędzy z budżetu miasta idzie, jest przekazywanych.
Jest to edukacja i jest to MOPR.
W Mopsze mamy niespodziewaną zmianę dyrektora.
Chyba w piątek nastąpiła.
Ja złego słowa o pani dyrektor nie powiem.
Uważam, że świetnie pracowała.
Czemu to nastąpiło?
Nie wiem.
My mamy bardzo dużo takich wrzutek, których nie wiemy, że ludzie chodzą pewni.
Siedzimy w czwartek na sesji Rady Miasta.
To już trzeci raz w ciągu tych półtora roku, kiedy nagle dyrektor siedzi na Radzie Miasta.
My nic nie wiemy, ten dyrektor też nic nie wie.
W piątek jest odwoływany i...
Ja mam, i to tego nie ukrywam na sesjach Rady Miasta, bardzo, bardzo ograniczone zaufanie do pani prezydent ze względu na to, jak przez te półtora roku sprawuje swoją władzę.
I niestety nie ufam, gdyby pani prezydent mogła cieszyć się zaufaniem, ja by teraz 16 radnych, tak jak kolega Piotr powiedział, bo...
teoretycznie zaczynała z bardzo mocną większością i wszystkie rzeczy nawet może czasami ze zbyt małą refleksją przechodziły.
Głosowanie nad podwyżką podatków, zaciągnięciem kredytu i niektórymi innymi rzeczami.
W tej chwili jest walka o tą większość i walka o tą większość skupi się na tym, czy radni będą ufali, czy nie będą ufali.
Pani prezydent, wiem, że jeszcze pan Michał, więc ja chcę być uczciwy.
Dobrze, jeszcze panie Michale, już za moment, bo mamy telefon.
Dzień dobry.
Mam takie pytanie, bo słucham tej audycji i po prostu czuję się coraz bardziej bezradna w tym mieście.
Jakie było zadłużenie, kiedy pani prezydent przejmowała zadłużenie miasta?
Kiedy pani prezydent przejmowała prezydenturę?
jakie było po rządach Pana Lubawskiego i jakie automatycznie, jak będę wiedziała, jakie było zadłużenie na początku działalności Pani Prezydent, to będę wiedziała, jak rządzili inni prezydenci.
Dziękuję bardzo za ten telefon.
Chodzi o zadłużenie miasta, jak ono w tej chwili wygląda.
No to mamy ponad miliard złotych długu.
Tak, milion trzysta milionów.
Najmniejszy było za Wojciecha Lubaskiego, bo każdy z nich zaciągał kredyty.
finansowe unijne.
Znaczy, ja się nie zgodzę z, Maciek, to, co mówisz tutaj o Kalifornii, bo okej, są tereny inwestycyjne, gdzie one powinny powstawać, chodzi o przemysł, mówimy o Kielskim Parku Przemysłowym, mówimy o Malikowie, o Niewachlowie, o Kielskim Parku Technologicznym, ale akurat działka, na której obecnie jest parking, gdzie jest robiony przez, na działce miejsce, gdzie prywatny właściciel, prywatny przedsiębiorca kilkadziesiąt miejsc parkingowych robi,
To co tam jest i ma powstać, czyli biurowiec Kalifornia, to też były zabiegi wielu środowisk radnych i takie naciski związane z tym, żeby przedsiębiorczość wróciła do centrum miasta, a nie była wypychana na obrzeża.
To są klienci, to są pracownicy, to są wokół tworzące się dzięki temu restauracje, kawiarnie i klienci w centrum, którzy korzystają z tego centrum i są klientami tego centrum.
I sam osobiście zawsze mówiłem, że największym błędem za czasów
głównie prezydenta Lubawskiego, było wypchnięcie wielu urzędów oraz Uniwersytetu Jana Kochanowskiego z centrum miasta.
Zgadzam się.
Bo i studenci, i starostwo powiatowe na obrzeża i przez to mamy mniej tych klientów.
Panie Michale, jeszcze jedno krótkie pytanie, bo minuta nam została.
Co jeśli nie uda się przekonać większości radnych do tego głosowania?
Co z tymi inwestycjami?
One będą musiały być realizowane, ale pewnie niestety będzie o niej trudniej i będą w późniejszym czasie musiały być realizowane.
Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.
Może będą szukane inne mechanizmy finansowe, inne oferty konsolidacji, inne produkty, jak to mówi pani skarbnik.
Na tą chwilę ta korzystna oferta jest ważna do 6 października.
Po 6 października pewnie miasto, jeśli nie będzie przymieniało przegłosowanej tej, będzie próbowało szukać innej.
Czekamy zatem na decyzję radnych, która zapadnie na nadzwyczajnej sesji, która już niebawem powinna się odbyć.
Dziś dziękuję już za udział w dyskusji.
Goćmi Radia Kielce byli Michał Piasecki, Koalicja Obywatelska.
Dziękuję bardzo, miłego dnia państwu życzę.
Jacek Kisiel, Prawo i Sprawiedliwość.
Dziękuję bardzo, dobrego popołudnia.
Maciej Jakubczyk, radny niezdrzeszony.
Dziękuję bardzo.
Kieletcy radni, oczywiście Robert Szumielewicz, Arkadiusz Miller, Adrian Karłat.
Dziękujemy za uwagę.
Ostatnie odcinki
-
Obowiązkowe czipowanie psów – czy to skuteczny ...
03.02.2026 16:02
-
Media społecznościowe od 15. roku życia. Czy og...
02.02.2026 16:02
-
Rośnie liczba zachorowań na nowotwory. Jaka jes...
30.01.2026 16:55
-
Czy kolejne zmiany w przepisach poprawią bezpie...
29.01.2026 16:37
-
Czy składanie interpelacji przez radnych ma sens?
27.01.2026 16:00
-
Młodzi w Kielcach – da się ich zatrzymać czy cz...
26.01.2026 16:07
-
Czy jako społeczeństwo pomagamy tylko akcyjnie,...
23.01.2026 16:03
-
Czy dziś łatwiej jest być babcią i dziadkiem ni...
22.01.2026 16:02
-
Pseudohodowle psów
20.01.2026 17:18
-
Czy radnym zależy na mieście, czy realizują par...
19.01.2026 16:03