Mentionsy
Pseudohodowle psów
Szukaj w treści odcinka
Izabela Mortaz-Rubak dobry wieczór państwu dziś będziemy rozmawiać o pseudo hodowlach psów na kanwie tego co ostatnio wydarzyło się w Zagnańsku ale też szerzej o ochronie zwierząt czy nas nasz system, domaga w tym zakresie Czy są jakieś braki na tym właśnie będziemy dziś się zastanawiać zachęcamy
wszystkich naszych słuchaczy do wzięcia udziału w tej dyskusji 41 220 20 to telefon do naszego studia jesteśmy ciekawi i państwa opinii być może na temat samego zdarzenia w Zagnańsku jak i tego szerszego problemu na którym nad którym dzisiaj się pochylimy na państwa telefony czeka już Iwona Murawska Bujnowicz dzisiejszą audycję jeszcze tylko dopowiem realizuje Jerzy Sidorowicz.
A dziś na temat właśnie tej opieki nad zwierzętami będziemy rozmawiać w gronie Ines Romaniec-Clark, Koalicja na Rzecz Walki z Bezdomnością Zwierząt.
Dzień dobry państwu.
Profesor Janina Kowalik, socjolog.
A także starszy aspirant Jacek Borek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Witam Państwa.
To może ja jeszcze przypomnę pokrótce, jakie zdarzenie właśnie miało miejsce na terenie powiatu kieleckiego.
W czwartek 15 stycznia wieczorem do dyżurnego Komisariatu Policji w Kielcach wpłynęła informacja od Fundacji zajmującej się ochroną zwierząt.
Jak wynikało z relacji na terenie jednej z posesji w gminie Zagnańsk ujawniono hodowle 11 psów rasy boxer prowadzonej bez wymaganego zezwolenia.
Psy przetrzymywano w skrajnie nieodpowiednich warunkach znaleziono też trzy martwe zwierzęta mężczyźnie postawiono zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem za znęcanie się nad zwierzętami prawo przewiduje karę do trzech lat pozbawienia wolności gdybym tu gdzieś coś pani aspirancie to proszę mnie
Znaczenie się z ze szczególnym określeniem kodeks przewiduje karę pozbawienia wolności do 5 lat gdzieś mamy nowe wątki w sprawie mężczyzna jest tymczasowo, zatrzymany ale przez wzgląd na inne okoliczności.
a więc groźby kierowane względem świadka oraz zarzuty dotyczące znęcania oraz przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i za to grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności zatrzymany odmówił składania zeznań zeznań i nie przyznaje się do popełnienia czynów No i może zacznijmy od emocji jaka budzi ta sprawa bo jak mówił państwa rzecznik tutaj pytanie kieruję
starszego aspiranta Jacka Borka, Kamil Tokarski mówił, że ta sprawa poruszyła także środowisko funkcjonariuszy.
Zgadza się, każdy z nas jest funkcjonariuszem, bo wykonuje taki, a nie inny wybrany zawód, ale każdy z nas jest też człowiekiem, więc również odczuwamy emocje z tym związane.
Bardzo szeroko odbiło się o to HM również wśród funkcjonariuszy, którzy byli zaniepokojeni tą sytuacją, która miała miejsce.
I dlatego był to jeden z priorytetów żeby tą sprawę doprowadzić do.
Najlepszego w końcu można tak to powiedzieć i dlatego też komenda miejska ze swojego poziomu zespół zespół z komendą wojewódzką, bacznie przyjrzały się tej sprawie z efektem jak widać dużo osób buntowało się albo oburzyło się na wieść o tym, że mężczyzna został z aresztu zwolniony.
Należy pamiętać o tym, że zwolnienie z aresztu jest to decyzja sądu.
Zebrany na etapie postępowania przygotowawczego materiał przeciwko temu mężczynie pozwolił postawić mu zarzut w związku właśnie z artykułem 35 ust.
2 ustawy o ochronie zwierząt o znęcaniu się ze szczególnym określeństwem.
I Komenda Miejska wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie środka izolacyjnego w postaci między innymi właśnie tymczasowego aresztu i zebrany materiał przedstawiony do oceny prokuraturze spowodował to, że prokuratura również stanęła przy tym stanowisku i z tym wnioskiem wystąpiliśmy do sądu rejonowego, a decyzja sądu jako instytucji niezawisłej była taka, a nie inna.
To może jeszcze uzupełnię, że mężczyzna jednak teraz w areszcie jest i z tego, co wiemy, będzie się tam znajdował przez najbliższe dwa miesiące.
A teraz zapytam już, zastanawiając się nad przyczynami tej tragedii i też zastanawiając się, jak nie dopuszczać do takich sytuacji w przyszłości.
Ta sytuacja jest sytuacją wyjątkową, czy jest to większy problem, Pani Aspirant?
Gdy zastanowimy się szerzej nad tym problemem i analizując chociażby zestawienia rok do roku, lata 2024 do roku 2025, mamy wzrost z 15...
stwierdzonych z tego typu spraw w 24 na 27 spraw.
Z jednej strony tak, bo świadczy to o tym, że nasze społeczeństwo reaguje, zauważa ten problem i w ten sposób takie informacje do nas trafiają.
Niemniej jednak żaden takie zgłoszenie, jak i w przypadku właśnie, o którym rozmawiamy, nie jest przypadkiem, który zostaje bez reakcji funkcjonariuszy.
A może to oznacza, że tych pseudohodowli jest po prostu więcej?
Nie wiadomo, czy jest więcej, czy nie.
Temu stanu rzeczy jesteśmy po trosze wszyscy winni, bo właściwie prawo jest tutaj dziurawe w tym zakresie.
Rzeczywiście postawa policji tutaj w tym przypadku zasługuje na wielkie słowa uznania i naprawdę ja zresztą pozwoliłam sobie skomentować u państwa i polubić i naprawdę wielkie chapeau bas, tym bardziej w tych warunkach.
Wylał się hejt na sąsiadów, wylewa się hejt na rodzinę.
Uważam, że nie zasłużenie.
Potrafił zastraszyć i rodzinę, i sąsiadów.
Nie oszukujmy się, mieszkamy w takim sąsiedztwie, a nie innym.
Nie możemy go sobie zmienić z minuty na minutę, prawda?
I po prostu wyprowadzić się.
Jesteśmy skazani na takiego człowieka.
Co do tych nieszczęsnych psów, ja należałoby jeszcze zwrócić na jedną rzecz uwagę.
Czy to była pseudo hodowla tak do końca?
Te psy wyglądały fatalnie, po prostu fatalnie.
Czy one naprawdę służyły tylko do sprzedaży, czy nie do innego celu?
To jest pytanie naprawdę bardzo zasadne.
Tu pan wspomniał o prawie, że prawo jest takie, a nie inne i sąd w swoim uzasadnieniu, w swoim mniemaniu podjął taką decyzję, a nie inną, którą należało uszanować.
Ja zwracam się po raz kolejny do włodarzy gminy.
Gmina ma prawo zatrzymać te zwierzęta.
Ponieważ nastąpiła decyzja o zwolnieniu sprawcy, to zwierzęta też mogłyby, istnieje niebezpieczeństwo, że mogłyby do niego wrócić.
Ale gmina ma prawo podjąć decyzję o czasowym zatrzymaniu tych zwierząt i mam nadzieję, że takie zatrzymanie i taka decyzja przez gminę będzie podjęta.
A te psy oczywiście będą dowodem w sprawie.
One będą prawdopodobnie zatrzymane w samym tym ośrodku, który jest prowadzony przez Fundację Judyta.
Być może pójdą do domów tak zwanych tymczasowych, gdzie będą psychicznie dochodzić do siebie.
Będą nadal dowodem w sprawie.
Ale jeszcze raz stawiam pytanie, czy na pewno to była pseudohodowla?
A jak też pani, w którą kierunku się słania?
A czy do niej były szykowane psy do np.
walk psów?
One tak wyglądały.
No tutaj też pozostawiamy to Państwu do zastanowienia się, ale tutaj też pojawia się pytanie i tu też jeszcze bym Panią prosiła o rozszerzenie tej kwestii.
Ja może się tutaj za chwilę odpowiem na to, ale proszę Państwa, musimy sobie powiedzieć, cały czas będziemy się tutaj obracać w obrębie prawa.
Pilnujmy prawa.
W 1928 roku, kiedy mieliśmy 10 lat jako państwo, a więc byliśmy raczkującym państwem, na mocy rozporządzenia prezydenta Polski weszła w życie ustawa o ochronie zwierząt.
Proszę państwa, jak na ówczesne czasy była ona szalenie nowoczesna.
Naprawdę była pionierska w Europie.
To nie była tylko i wyłącznie na użytek Polski.
Była świetnym przykładem działania i troski o prawa zwierząt.
Ona została znowelizowana w 1932 roku i w 1938.
Więc proszę Państwa, na przestrzeni 10 lat państwo pokusiło się, młode państwo raczkujące, o trzykrotną nowelizację praw zwierząt.
I naprawdę to było świetne prawo.
Mało tego, obowiązywało do 1997 roku, kiedy dopiero weszła w życie ustawa, która nas do tej pory obowiązuje.
którą by, no mówiąc potocznie, ja bym wyrzuciła do kosza, napisała ją od nowa.
Życie niesie nowe rozwiązania, nowoczesne rozwiązania, a już na pewno trzeba się pochylić nad tymi nieszczęsnymi psami na łańcuchach.
Byle kamera kosztuje teraz 300 złotych, można sobie sięgnąć i obejrzeć z dowolnego punktu, gdzie się znajdujemy, co się dzieje w naszym obejściu, a nie stawiać to nieszczęsne zwierzę na łańcuchu za krótkim i bez dostępu do wody.
Wstyd, po prostu wstyd.
Zachęcamy Państwa do wzięcia udziału w naszej dyskusji.
Zastanawiamy się, czy pseudo hodowla w gminie Zagnańsk to jest wyjątek, czy może to jest większy problem, czy co my mamy sobie też do zarzucenia, jeśli chodzi o tę ochronę zwierząt.
I ja teraz pytanie skieruję do pani profesor Janiny Kowalik.
Co decyduje o tym, że ludzie decydują się na tę przemoc względem zwierząt?
No właśnie ja chciałam troszeczkę zburzyć, państwa taki nie proprawny stosunek do sytuacji zwierząt, mówiąc o tym, że żadne prawo.
nie jest w stanie rozwiązać problemów w sposób skuteczny dopóki w świadomości ludzi tkwi coś co, abstrahując od artykułów prawa po prostu powoduje u ludzi taką sytuację.
Przywołam państwu, wyniki badań w prawdzie stare już z, 2018 roku CB osu na temat, stosunku, do pewnych wybranych aspektów jeśli chodzi o zwierzęta stosunku ludzi Polaków do zwierząt,
Najpierw powiem coś optymistycznego.
Stosunek do zwierząt poprawia się, lekko się poprawia.
Zadano takie bardzo symptomatyczne pytanie o to, czy zwierzęta, pana, pani zdaniem, odczuwają ból tak jak człowiek.
No i rzeczywiście w ostatnich latach do tego badania znacząco poprawił się procent tych którzy uważają, że owszem No prawie tak albo też zupełnie tak i prawie powiedzmy 8 na 10 odpowiadających powiedziało, że oczywiście odczuwają ten ból no ale jest jeszcze 20%.
Były tam też różne pytania dotyczące prowadzenia eksperymentów na zwierzętach badania leków i tak dalej kosmetyków to inne historie to się oczywiście wszystko ze sobą wiąże ale, takie sytuacje które ostatnio na pewno w obrocie takim publicznym się pojawiały w związku z ustawą tak zwaną łańcuchową.
No one one pokazują, że od góry do dołu mamy do czynienia od góry do dołu struktury społecznej mamy do czynienia z sytuacją, że jednak to zwierzę nie jest traktowane podmiotowo, że ono jest traktowane jako jako coś gorszego, że w dyskusjach takich również w mediach społecznościowych pojawiają się no tak głodne dzieci oni walczą o zwierzęta dają pieniądze i tak dalej.
Powiem jeszcze coś, co jak sobie przywołałam te badania w dniu dzisiejszym, co czuję się w obowiązku powiedzieć.
To są, socjologowie patrzą na takie zjawisko korelacji, czyli kto ma skłonność do tego, żeby uznawać zwierzęta podmiotowo, traktować je jako te, które odczuwają ból i należy im się
odpowiednie miejsce w naszym systemie, skoro chcemy, żeby te zwierzęta były wokół nas, natomiast kto uważa, że to zwierzę to zwierzę, prawda?
Nie człowiek, więc nie porównujmy.
Gorsza kategoria, więc wyobraźcie sobie Państwo, że oczywiście po tej lepszej stronie, jeśli chodzi o podział na płucie, są kobiety, kobiety są bardziej jakby tu w tym przypadku wrażliwe w tym badaniu.
Ale co ciekawe, wśród tej części, która nie raczyła przyznawać tych praw zwierzętom, pojawiają się znacząco częściej ludzie, którzy kilkakrotnie w ciągu tygodnia praktykują religijnie.
Co mnie troszeczkę zaszokowało i i również No oczywiście wiadomo osoby starsze No to są pewne zaszłości które na które musimy się po prostu zgodzić pewien system myślenia który gdzieś tam w przeszłości pokutował i to jest to jest przerażająca rzecz ale.
Co chcę powiedzieć odnosząc się do tego jak wygląda ta nasza sytuacja ta spektakularna historia oczywiście jest wstrząsająca ale proszę państwa taki Zagnańsk jest w całej Polsce jest we wszystkich schroniskach system w ramach którego samorządy terytorialne zostały zmuszone poprzez ustawy nałożony został na nich obowiązek opieki nad zwierzętami bezdomnymi.
Te samorządy mają, że tak powiem brzydko pogrzywkę innych obowiązków w związku z tym, tę sprawę no załatwiają tak jak potrafią to znaczy każdy człowiek rano wstanie dojdzie do wniosku, że założy sobie schronisko robi zgłoszenie 30 dni jeśli nie przyjdzie kontrola.
to on te zwierzęta zbiera i dostaje za to pieniądze nikt go nie sprawdza nikt nie sprawdza co się tam dzieje w tych schroniskach to chodzi o pewien obrót pieniędzmi które nie są z tego co jest mi wiadomo małe to znaczy one są różne w zależności od samorządu od uchwały rady ale.
To jest, to jest biznes, my się szczycimy tym, że Polacy są w stanie zrobić pieniądze i biznes na każdej sprawie i być może ten nasz spryt jest godny pochwały, no ale nie omijamy też takich sytuacji w ramach których mamy właśnie wykorzystywanie również zwierząt do tego żeby zarabiać pieniądze.
Jest to coś, co mnie osobiście jako miłośniczkę zwierząt po prostu oburza niesamowicie.
Ja czasami, jak jeszcze istniało w nowinach schronisko, ja tam się po prostu zatrzymywałam, żeby pójść zobaczyć.
Mnie po prostu łzy leciały z oczu, jak patrzyłam na te nieszczęsne zwierzęta.
No gdyby nie powstrzymywanie i o warunki po prostu pewnie wszystkie bym je po propo zabierała do domu No ale no każdy ma jakieś tam swoje warunki w tym względzie także muszę powiedzieć, że jesteśmy świadomościowo po prostu nie dorośli jesteśmy.
odhumanizowani, bo słowo humanizm dotyczy człowieka, ale nie znajduje innego lepszego słowa w stosunku do zwierząt.
Ja uważam, że tyle jest w nas tego elementu ludzkiego, ile mamy litości i empatii w stosunku do istot słabszych.
Tu z drugiej strony może wleję trochę optymizmu, bo jednak też w ostatnim czasie mamy wydarzenia dotyczące schronisk.
Z jednej strony bardzo bulwersujące, mówię tutaj oczywiście o sytuacji w Bytomiu, ale z drugiej strony też mamy ogromną reakcję społeczną, która, no nie wiem, czy też w wyniku zaangażowania osób znanych, no to tutaj konkretnie piosenkarki i Doroty Sikorskiej,
radości rabczewskiej Dody zanim dokończymy to może oddamy, oddamy głos słuchaczowi który w tej chwili zadzwonił Dzień dobry dobry wieczór.
Dzień dobry dobry wieczór.
Ja bym chciał zabrać głos w sprawie, zwierząt na na łańcuch bardzo proszę chodzi o psa.
Jeżeli to poruszamy temat zwierząt, to dlaczego nie poruszamy jako zwierzęta wszystkie, tylko psy na łańcuchach?
Przecież one są wszędzie na wsi.
Co innego w mieście?
Trochę inaczej to można interpretować.
Ale na wsi mandat się należy, czy tam trzy lata więzienia za...
A co mu powiedzieć o krowach, czy świniach, czy kurach, które są hodowane też jak w niewoli?
Może ja tu odpowiem na to pytanie.
Proszę pana, ale nie ma obowiązku posiadania psa.
Właściwie nikt pana nie zmusza do tego, że pan ma mieć tego psa i w dodatku ma on być na łańcuchu.
To jest taka moja jedyna uwaga w tym momencie.
Prawo dąży do tego, żeby zabronić... Nie proszę pana, zapewnić godne warunki.
Każdy może mieć psa, tylko na litość boską można zapewnić godne warunki temu zwierzęciu.
I ona się panu odwdzięczy.
Ale dlaczego rozmawiamy tylko o psach?
No bo akurat mamy tą sytuację w Zagnańsku, prawda?
Tak, znaczy dzisiaj jakby jesteśmy zwolennikami.
Aczkolwiek powiem panu, że koty są potwornie poszkodowane w prawie też.
Jest niezrozumiałe pewne pojęcia dotyczące kotów.
O tym też pewnie będzie jeszcze chwila, żeby powiedzieć.
Generalnie dzisiaj chcemy zwrócić uwagę na w ogóle problem ochrony zwierząt.
Czy my tym zwierzętom tę ochronę dostatecznie gwarantujemy?
Tutaj bardzo różne wątki zostały poruszone.
Ja bym poruszyła wątek finansowy.
Wątek finansowy, to bardzo proszę, to może teraz to powiedzmy sobie, jak on wpływa na całą sytuację.
W 2012 roku nastąpiła nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt.
I ta nowelizacja nałożyła na gminy obowiązek uchwalania corocznego programu zapobiegania bezdomności zwierząt.
Gmina jedna na to wykłada więcej, druga mniej, w zależności od swojej zasobności.
Fakt faktem, to już jest bezsporne, w 2024 roku, dokładnie 10 grudnia, Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport.
Nie zostawia suchej nitki.
Skontrolowała 28 jednostek w 7 województwach, sformułowała 30 zarzutów i ponad 200 wniosków pokontrolnych, czyli jest fatalnie.
W 2023 roku wszystkie gminy w Polsce, jak są wszystkie, co do jednej, zsumując wydały, proszę Państwa, to jest potężna kwota, 350 milionów na zapobieganie bezdomności zwierząt.
I krew w piach.
Z tej kwoty właściwie 90% jest wydatkowane na odławianie zwierząt i schroniska.
A schroniska nie są rozwiązaniem bezdomności zwierząt.
To jest w ogóle pomylenie pojęć.
Takich bytomiów to my mamy tysiące.
Poza tym, tak jak pani profesor wspomniała, są schroniska prywatne.
Ja też wzięłam mojego psa ze schroniska prywatnego, do którego nie miałam prawa wejść.
Jakim prawem ja nie mam prawa wejść do schroniska?
Co z tego, że ono jest prywatne?
Publiczne ja mam prawo tam wejść tak nie można mamy kolejny telefon Dzień dobry dobry wieczór.
Dobry wieczór.
Także wszyscy widzimy co się dzieje jeden sobie z tego zdaje sprawę drugi nie na przykład poszedł Kerwiński powiedział, że zwierzęta nie mają prawa to niby jak to jak takie jakieś owady szkodniki czy coś co ich pryskamy i nie mają wtedy żadnego prawa kiedy takie kiedy takie słowa padły jakby pan.
Były takie słowa, że dwa tygodnie temu, czy tam trzy nawet, że jak z tymi łańcuchami się zaczęło dziać, że niektórzy uważają, że pies wilczur 16 metry to jest za dużo.
4 metry na 4, to wcale nie jest dużo.
Teraz ja powiem tak, kiedy się w końcu wezmą posłowie, senatorowie do roboty, zaczną wykonywać swoje obowiązki.
Pani powiedziała, ile nas to kosztuje utrzymać te psy.
Brawo.
Zakaz po prostu definitywny nie ma.
Kolega będzie dawał też 8 tysięcy za psa.
Brawo.
i co się tam dzieje bo ktoś powie bo szkolniska bo szkolniska to załóżcie sobie państwo szkolnisko zobaczycie co to znaczy utrzymać schronisko po prostu trzeba ograniczyć zakaz rozważania podcipować na kosz państwa jest to KPO nie bardzo pana lubię.
To może pani tutaj... Już spieszę odpowiedzieć.
Zapewne więcej z państwa jest zainteresowanych taką odpowiedzią.
Pan poruszył bardzo ważny wątek.
Jedyne ograniczenie, jedyny sposób ograniczenia bezdomności zwierząt to są trzy punkty.
powszechna byłoby najlepiej, ale budzi bardzo dużo wątpliwości.
Poza tym czipowanie i edukacja.
Proszę Państwa, to są trzy podstawowe rzeczy.
Żeby nie być gołosłowną, w Sejmie od ponad roku leżą dwa projekty ustaw, 836 i 837.
Pierwszy dotyczy właśnie powszechnej kastracji i czipowania zwierząt, a drugi dotyczy, wreszcie reguluje w sposób cywilizowany, normalny,
akceptowalny sprawę hodowli.
Więc procedując te dwie ustawy mielibyśmy sprawę rozwiązaną.
Dzisiaj... Dzisiaj to spoczywa ten obowiązek na właścicielach i jest to dobrowolne.
A Najwyższa Izba Kontroli tutaj dopuszcza, że psy właścicielskie też mogą być kastrowane z funduszy gminnych i wiele gmin to czyni.
Proszę Państwa, ale to nie jest tylko projekt, bo szereg gmin wprowadziło takie rozwiązania.
Gmina Suchy Las, gmina Legionowo.
Gdy, jeśli państwo wejdziecie sobie na strony tych gmin, państwo zobaczycie, w jak znaczących sposób na przestrzeni pięciu lat, szczególnie gmina Suchy Las, ale i też ta wspomniana gmina Legionowo, ograniczyły bezdomność zwierząt, a tym samym zaoszczędziły swoje budżety gminne.
Wydaje się się wyda połowy tych pieniędzy które wydaje się na schroniska i na trzecią nawet nawet jedną trzecią na tą prewencję to w tym momencie na przestanie się w tym systemie prawie ale to co schroniska do likwidacji nie to ja proszę państwa nie muszę o nie oszukujmy się będą schroniska nie oszukujmy się że tak ma nasi mieszkańcy umierają.
Niekiedy nie ma żadnych wstępnych i coś z tym zwierzęciem trzeba zrobić, więc schronisko S będzie tutaj dobrym rozwiązaniem.
Mieszkańcy idą do szpitala, też trzeba będzie zapewnić opiekę, czy wreszcie są penalizowani i też trzeba zapewnić temu zwierzęciu opiekę.
A ja zapytam jeszcze pana aspiranta, czy jeśli chodzi właśnie o interwencje dotyczące schronisk u nas w regionie, takowe są?
W ostatnim czasie nie odnotowaliśmy jakichś nieprawidłowości, które wskazywałyby na złe działanie takich jednostek, które odpowiadają za opiekę nad zwierzętami, właśnie tu jak panie wspomniały.
które między innymi są finansowane ze środków samorządowych.
No ale jak wiemy w Polsce się dzieje, tutaj na razie nie słyszymy takich sygnałów, bo tutaj znowu wrócę do tego.
Ja państwu dam przykład, żeby też daleko nie szukać mojego psa.
Jak wspomniałam, adoptowałam go ze schroniska spod Łodzi.
Został odłowiony z gminy podkarpackiej, bo pani miała umowę z 42 gminami na Podkarpaciu.
Wyobraźcie sobie państwo, pies, który jest odłowiany gdzieś na Podkarpaciu, jedzie samochodem, zaręczam państwu, bez wody, bez żadnych wygód, po prostu jest zestresowany, bo nagle został odłowiony, wyrwany ze swojego środowiska.
500 kilometrów, kto go tam szuka?
Żadnych ogłoszeń, akurat w przypadku tego, co zresztą w wielu takich schronisk nie ma.
I teraz popatrzcie państwo.
wygenerował już potężne koszty gminy, bo to gmina za to wszystko zapłaciła.
Pani sobie wzięła pieniądze.
Pani ma umowę z gminami, że będzie psa kastrować i czipować.
A jakiego psa wzięłam?
Nie wykastrowanego i z tak zwanym pustym czipem.
On miał czipa, ale on nigdzie nie był zarejestrowany.
Więc...
Krew znowu w piach.
Proszę państwa, mamy szansę, nie zerwijmy łańcuchy, zerwijmy łańcuch bezdomności.
Mamy tutaj olbrzymią szansę, gdy będą procedowane te dwie uchwały, ustawy.
No właśnie, gdzie my jesteśmy w tym momencie?
Jak prawnie możemy sytuację zmienić, żeby poprawić ten byt zwierzętów w Polsce?
Parę dni temu przy okazji właśnie tego Bytomia nastąpił taki, no taka eskalacja, poruszenie społeczne i w świadomości społecznej zaistniały właśnie te numery 836 i 837.
I proszę sobie wyobrazić, że dzisiaj, dzisiaj było akurat posiedzenie komisji, nadzwyczajnej komisji do spraw zwierząt.
Co prawda dotyczyło to petard.
Była i Doda widziała, mimo że to Rozenek.
Tak, tak, ale pani marszałek oznajmiła wszystkim, że ona zamrażarki nie ma, a ustawy 836, 837 będą, uwaga, uwaga, procedowane w marcu.
Jest odzew?
A ja jeszcze zapytam tutaj pani profesor właśnie od tej strony socjologicznej, jaki wpływ na tę walkę o prawa zwierząt mają też osoby znane, bo tutaj ewidentnie mamy do czynienia z taką sytuacją.
Ja uważam, że trzeba próbować każdą drogą każdym sposobem docierać skoro, jest populacja ludzi dla których, dobra piosenkarka czy aktor czy ktoś są jakimś autorytetem to trzeba tą drogą po prostu wpływać trzeba tworzyć wzorce trzeba,
tak jak koleżanka mówiła, edukować ludzi No wprawdzie wzbudzanie empatii to niekoniecznie tą drogą edukacji ale nie wiem powinny powstawać, filmy sztuki i tak dalej rzeczy które tą czy inną drogą będą docierać do naszej świadomości No i oczywiście edukacja szkolna tylko, że to wszystko jest bardzo fajne kiedy mamy do czynienia.
No ale później trzeba się tym zająć w jakiś sposób, kiedy trzeba popatrzeć na inne zwierzęta, które być może nie mają opieki, a może wydać jakieś pieniądze na pomoc.
No to w tym momencie zaczynają się problemy, bo w tym momencie na szali tej wagi kładziemy różne rzeczy.
Nie, no to zwierzę to zwierzę, to zwierzę to może poczekać.
Ja powiem, że mam w tej kwestii po prostu, bardzo, ale to bardzo krytyczny stosunek do naszego społeczeństwa, krytyczny w stosunku do tych spraw o których powiedziałam na samym początku, do tego w jaki sposób w głowach ludzi mieszczą się dwie rzeczy, miłość, miłosierdzie, wiara, Bóg i tak dalej i na przykład znęcanie się nad
Ja tych ja tego nie mogę nie mogę zrozumieć jest mi jest mi szalenie przykro, że właśnie w taki sposób się odnosimy do zwierząt i, użyłabym wszelkich środków i tych prawnych i i tych ekonomicznych tych pokazujących może w dłuższym dystansie ale jednak bardziej skutecznie radzenie sobie z tą sytuacją właśnie z tą rozrodczością zwierząt czy porzuconych czy czy w jakiś sposób.
Tu ja jeszcze może na koniec, bo już musimy zmierzać ku końcowi.
Najłatwiej będzie skorzystać z tak zwanej krajowej mapy zagrożeń bezpieczeństwa.
To jest dosyć istotna strona i ułatwiająca nam zdecydowanie pracę, ponieważ jeżeli obawiamy się zgłosić w sposób oficjalny, z imienia i nazwiska czasami, jeżeli nie chcemy się tam gdzieś ujawniać, a mamy wiedzę... To zwłaszcza, gdy dotyczy przemocy.
Dokładnie, mamy wiedzę, że dzieje się coś złego w naszej okolicy, zwierzęta są męczone, jest tam również w kategoriach, możemy zaznaczyć miejsce, w którym ta krzywda dzieje się, między innymi zwierzętom, odznaczając ten punkt, jako na przykład właśnie znęcanie się nad zwierzętami.
I tu stawiamy kropkę.
Zachęcamy do tego, zawsze można też zatelefonować, to dla tych bardziej odważnych, a ja po prostu tak w brzydki sposób muszę zakończyć, ale już taki czas.
Bardzo dziękuję państwu za dyskusję, za udział w tej audycji.
Ines Romaniec-Clark, Koalicja na Rzeczy Walki z Bezdomnością Zwierząt.
Profesor Janina Kowalik, socjolog i rektor Wyższej Szkoły Administracji Publicznej.
w Kielcach, a także starszy aspirant Jacek Borek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Dziś wzięli udział w tej dyskusji.
Audycję zrealizował Jarzy Sidorowicz.
Telefon od państwa odbierała Iwona Murawska-Bójnowicz.
Za uwagę dziękuję.
Ostatnie odcinki
-
Obowiązkowe czipowanie psów – czy to skuteczny ...
03.02.2026 16:02
-
Media społecznościowe od 15. roku życia. Czy og...
02.02.2026 16:02
-
Rośnie liczba zachorowań na nowotwory. Jaka jes...
30.01.2026 16:55
-
Czy kolejne zmiany w przepisach poprawią bezpie...
29.01.2026 16:37
-
Czy składanie interpelacji przez radnych ma sens?
27.01.2026 16:00
-
Młodzi w Kielcach – da się ich zatrzymać czy cz...
26.01.2026 16:07
-
Czy jako społeczeństwo pomagamy tylko akcyjnie,...
23.01.2026 16:03
-
Czy dziś łatwiej jest być babcią i dziadkiem ni...
22.01.2026 16:02
-
Pseudohodowle psów
20.01.2026 17:18
-
Czy radnym zależy na mieście, czy realizują par...
19.01.2026 16:03